W „Życiu” z 26 lutego w odpowiedzi na pytanie Pana Mirka sugerowałem jako jedną z alternatyw złapanie buszujacych po poddaszu jego domu wiewiórek do specjalnej klatki i wywiezienie ich na pewną odległość od domu. Do redakcji wpłynął list odnoszący się tego zagadnienia:
W ostatnim numerze Pan Jan Ogrodnik podał sposób na usunięcie wiewiórek z poddasza poprzez ich wyłapanie za pomocą klatki-pułapki i wywiezienie w odległe rejony.
Ta rada nie jest w zgodzie z prawem obowiązującym w prowincji Ontario. Ministry of Natural Resources’ Fish and Wildlife Conservation Act zabrania wywożenia dzikich zwierząt z rejonu, w którym żyją i przewożenia ich w inne odległe miejsca. Przepis ten został wprowadzony po to, aby zmniejszyć szanse przenoszenia się chorób i pasożytów wśród zwierząt.
Również Ontario SPCA Act określa dokładnie warunki i sposób, w jaki zwierzę może być złapane i przetrzymywane. Nieodpowiednie obchodzenie się ze złapaną wiewiórką jest karalne.
Również chciałam nadmienić, że wiewiórki wywiezione w odległe i nieznane im tereny mają minimalną szansę przeżycia na tych terenach. Tak więc sposób podany przez Pana Jana jest nie tyko niezgodny z prawem, ale również niehumanitarny.
Pozdrawiam
Alicja
Dziękuję za przekazanie tych cennych informacji. Umożliwi to z pewnością wszystkim borykającym się z problemem wiewiórek postępowanie zgodne z prawem. Nigdzie nie sugerowałem jednak wywożenia wiewiórek w „odległe rejony”. Można to przecież zrobić w ramach tego samego rejonu, przewożąc je na przykład do najbliższego parku. Klatki sprzedawane w sklepach ogrodniczych w Ontario są całkowicie zgodne z obowiazującym tutaj prawem a krótki okres przebywania w nich zwierząt jest z pewnością humanitarny i zgodny z wymaganiami wspomnianego przez Panią prawnego aktu. Wiewiórki to bardzo inteligentne zwierzęta i szybko zaaklimatyzują się w nowym otoczeniu, ponieważ należy ono do tego samego rejonu, gdzie już przecież żyły.










Szanowny Panie,
Rok temu kupilam do ogrodu ‘dappled willow’ czyli japnska wierzbe zwarta.Drzewko wyglada ladnie ale na jego pniu pojawilo sie duzo brodawkowatych narosli.Czy tak drzewko leczy rany-glebokie zadrapania kory przez kota? Czy jest sposob na usuniecie tych narosli? Ostatnio zauwazylam tez ze niektore liscie czernieja. Co zrobic zeby moje drzewko bylo zdrowe i piekne? Czekam z nadzieja na odpowiedz. Pozdrawiam. Zofia.