Od samego rana w środę przed parlamentem prowincji zbierały się w środę grupy Tamilów. W efekcie, w spokojnym, pokojowo nastawionym tłumie protestowało kilka tysięcy Hindusów.
Zebrani na Queen’s Park wznosili okrzyki nawołujące do przerwania masakry ludności cywilnej w broniącej się enklawie Tamilskiej na północy Sri Lanki.
W parlamencie premier Dalton McGuinty wezwał sekretarza generalnego ONZ do opracowania skoordynowanej akcji, w której wzięłyby udział państwa sprzeciwiające się łamaniu praw człowieka. Premier uważa, że społeczność międzynarodowa powinna wpłynąć na rząd Sri Lanki aby wstrzymała ofensywę przeciwko rebeliantom.
Przed budynkiem parlamentu ustawił się kordon uzbrojonych policjantów, szkolonych w rozpraszaniu zbiegowisk i manifestacji. Była to profilaktyczna odpowiedź na zdarzenia z niedzieli, kiedy to protestanci przerwali eskortę policyjną, wdzierając się na Gardiner Expressway.
Protestujący Tamilowie zablokowali wieczorem w niedzielę autostradę Gardiner Expressway, żądając rozmów z premierem Stephanem Harperem.
Setki demonstrantów usiadło na ulicy i trzymając się za ręce domagali się zaprzestania wojny w Sri Lance. Na miejsce manifestacji przybyło około 100 policjantów.
Tymczasem Tamilskie Tygrysy oskarżyły w niedzielę na swym portalu internetowym armię lankijską o zabicie w sobotę, w ataku artyleryjskim 257 cywilów. Strona rządowa szybko zdementowała te informacje.
Według ONZ 50 tysięcy cywilów jest zablokowanych na niewielkim przybrzeżnym obszarze, opanowanym przez Tamilskich Tygrysów na północnym wschodzie kraju.
Trwająca od 1983 roku wojna na Sri Lance kosztowała już życie ponad 70 tysięcy osób. Tamilowie, stanowiący większość na północy i zamieszkujący również wschód wyspy, walczą o oderwanie tych terenów od reszty kraju, zamieszkanego głównie przez Syngalezów.
Syngalezi, którzy stanowią 80% populacji pojawili się na wyspie przed 4000 lat. Mówią językiem syngalezkim i wyznają buddyzm. Tamilowie pojawili się na północy wyspy w X wieku, ale ich inwazja została powstrzymana i do XIX wieku stanowili nieliczną (4-5%) populację hinduistyczną na północy. W czasach kolonialnych Anglicy sprowadzili z Tamil Nandu - stanu w południowych Indiach, ojczyzny Tamilów - pracowników na zakładane przez siebie plantacje. Po uzyskaniu niepodległości przez Cejlon w 1948 r. 50% tych przybyszów zostało deportowanych do Indii. Konflikt między Tamilami a Syngalezami oficjalnie wybuchł w 1983 roku. Doszło wtedy o pogromu ponad 2000 Tamilów zamieszkałych w stolicy - Kolombo (Czarny Lipiec). Od tego czasu toczy się wojna domowa między lankijską armią a Tygrysami Wyzwolenia Tamilskiego Ilamu (LTTE), militarną organizacją dążącą do oderwania północnej części wyspy i utworzenia tam niezależnego państwa - Ilamu. W konflikcie tym zginęło już ok. 70 000 ludzi. Ostatnio prowadzona przez armię rządową ofensywa zepchnęła walczących bojowników z LTTE na obszar 4 km2. Obok Tamilskich Tygrysów w enklawie zgromadzonych jest kilkadziesiąt tysięcy cywilów. To decydujące starcie - Lankijczycy chcą wyeliminować Tygrysy, którzy mają się im poddać lub zginąć.









