Kategoria | Kanada, Polonia, Wiadomości

Sprawiedliwość w Polsce?

W sprawie śmierci Roberta Dziekańskiego pojawiły się nowe dowody. Specjalna komisja badająca tragedię na lotnisku w Vancouver dotarła do e-maila, z którego wynika, że policjanci, wbrew temu co wcześniej mówili, od początku planowali użycie paralizatora wobec Polaka.

taser-mounties

Ponad tysiąc maili wymienili funkcjonariusze kanadyjskiej policji omawiając sprawę śmierci Roberta Dziekańskiego i przygotowując strategię komunikacyjną po tragedii Polaka na lotnisku w Vancouver.

W piątek do komisji sędziego Thomasa Braidwooda, która bada sprawę śmierci Dziekańskiego na zlecenie władz Kolumbii Brytyjskiej dotarł sensacyjny dowód - mail przesyłany pomiędzy wysokimi oficerami Królewskiej Policji Konnej (RCMP). Wynika z niego, że policjanci w drodze na lotnisko uzgodnili plan działań i postanowili użyć paralizatora jeśli Polak nie będzie chciał z nimi współpracować. Wcześniej zapewniali, że nie uzgadniali planu działań.

Tymczasem okazuje się, że już po śmierci Polaka, różni wysocy oficerowie RCMP wymienili między sobą ponad tysiąc maili, omawiając wydarzenie i przygotowując strategię komunikacyjną po tragedii na kanadyjskim lotnisku.

Jedną z omawianych kwestii było to, czy należy upublicznić nagranie video sfilmowane przez przypadkowego podróżnego. Nagranie w końcu zostało ujawnione, mimo sprzeciwu części jednostek RCMP. Inną kwestią poruszaną w mailach były wątpliwości, czy poprawiać nieścisłości, które pojawiły się w mediach tuż po wydarzeniu. Błędnie wtedy poinformowano dziennikarzy, że Dziekański został porażony paralizatorem tylko dwa razy (w rzeczywistości aż pięć razy) i że był agresywny (czego nie potwierdza nagranie video). Policja uznała jednak, że tych nieścisłości nie będzie poprawiać.

Dziennik “Vancouver Sun”, który od początku opisuje sprawę śmierci Dziekańskiego, podkreśla, że z raportu wewnętrznego policji, do którego dotarli dziennikarze wynika, że policja uznała te błędy za niezamierzone. Jednocześnie uznano, że strategia komunikacyjna RCMP zawiodła.

Sędzia Thomas Braidwood, który prowadził prace komisji, przekazał prokuratorowi generalnemu pierwszy raport z jej prac. Dotyczy on na razie zakresu użycia paralizatorów przez różne służby publiczne na terenie Kolumbii Brytyjskiej. Na razie raport pozostaje tajny. Prokuratura upubliczni go, gdy zostanie sprawdzony pod kątem ewentualnego naruszania dóbr osobistych. Wiadomo, że ten pierwszy dokument liczy ok. 500 stron. Na jesieni oczekiwany jest kolejny dokument, odnoszący się wprost do śmierci Dziekańskiego.

Prokurator Radosław Wożniak przyznał, że do prokuratury wpłynęło pismo mec. Piotra Banasika - pełnomocnika matki Dziekańskiego - w którym prawnik domaga się podjęcia zawieszonego postępowania ws. śmierci Polaka na kanadyjskim lotnisku. Tłumaczył jednak, że zostanie ono wznowione dopiero wówczas, gdy Kanadyjczycy prześlą do Polski materiały z własnego śledztwa.

Dotychczas prokuratura otrzymała jedynie protokół z sekcji zwłok Polaka. W Polsce wykonano już wszystkie możliwe czynności i z tego powodu po kilku miesiącach postępowanie zostało zawieszone.

W ocenie mec. Piotra Banasika, zniknęły już przesłanki zawieszenia śledztwa, ponieważ większość dokumentów, o które wystąpiły polskie organy ścigania, jest od pewnego czasu dostępna publicznie. Według niego, mocne podstawy do wszechstronnego wyjaśnienia sprawy, a przede wszystkim ustalenia osób odpowiedzialnych za interwencję funkcjonariuszy kanadyjskiej policji, dają dowody ujawnione przez komisje Braidwooda.

Polskie prawo pozwala na ściganie obywateli obcych krajów za przestępstwa popełnione na szkodę Polaków za granicą. Warunkiem byłaby zgoda Kanady na przekazanie ich stronie polskiej. Według polskiego kodeksu karnego, za nieumyślne spowodowanie śmierci grozi do pięciu lat więzienia.

Do tragicznego wydarzenia doszło w październiku 2007 r. Polak, który do Kanady przyjechał odwiedzić matkę, nie znał języka angielskiego i nie umiał wydostać się z lotniska w Vancouver. Po ponad 10-godzinnym oczekiwaniu był tak wyczerpany, że próbował przekroczyć bramkę i - z niewiadomych przyczyn - rzucił w przesuwane drzwi krzesłem. Gdy na miejsce przybyła policja, poraziła Polaka paralizatorem. Mężczyzna zmarł na miejscu.

Zostaw komentarz

Szczepionki H1N1 Emerytury
Advertise Here

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Konsulat Rzeczypospolitej Polskiej w Toronto

Felieton Wojtka Kozaka

image widget
Advertise Here

Ankieta

Konflikt w sprawie krzyża, jakie jest Twoje zdanie?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Kalendarz

Czerwiec 2009
P W Ś C P S N
« maj   lip »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930