Te kosmetyki to znakomici specjaliści. Już nie tylko nawilżają i upiększają naskórek, ale również pielęgnują go niczym najlepszy krem.
Kosmetyk da ciału najwięcej korzyści, gdy będziemy go stosować dwa razy dziennie na umytą i osuszoną skórę. Rozgrzany kąpielą naskórek szybciej przyswoi składniki balsamu.
Pielęgnacja według rodzaju skóry
• Do skóry normalnej, suchej, bardzo suchej i szorstkiej przeznaczona jest większość balsamów nawilżająco-odżywczych. Zawarte w nich składniki to głównie wyciągi roślinne (np. oliwka z oliwek, olej migdałowy, olej jojoba) oraz witaminy (np. tzw. kompleks młodości A+E). Ich zadaniem jest ochrona skóry przed utratą wody i złagodzenie uczucia szorstkości.
• Tak jak z wiekiem zmieniają się potrzeby cery, tak zmieniają się potrzeby skóry ciała. Aby poprawić kondycję naskórka, a także usprawnić jego regenerację panie dojrzałe powinny stosować balsamy ujędrniające. Dodane do nich skoncentrowane składniki przeciwstarzeniowe (tzw. antiaging) to m.in. fitohormony, ceramidy, algi, kolagen oraz kwas hialuronowy, które w widoczny sposób poprawiają kondycję skóry.
• Nawet skóra zmęczona i poszarzała może przez cały rok cieszyć oczy świeżym, brzoskwiniowym kolorytem uzyskanym dzięki balsamom brązującym. Kosmetyki takie zawierają niewielkie ilości składników samoopalających, co pozwala na stopniowe (bez efektu nieestetycznych smug) uzyskanie naturalnej opalenizny.
Specjalne wsparcie dla wymagających
• Paniom, które walczą z nadwagą i pomarańczową skórką, polecamy balsamy wyszczuplające i antycellulitowe. Są bogate w składniki przyspieszające spalanie tłuszczu (np. guarana), przeciwdziałające gromadzeniu się toksyn i usprawniające krążenie limfatyczne. Dzięki nim skóra jest gładsza, bardziej elastyczna i bez obrzęków. Używanie takiego balsamu wspaniale uzupełnia kurację odchudzającą.
• Osobom w okresie szybkiego tycia i chudnięcia, paniom w ciąży i po porodzie przydadzą się balsamy przeciwdziałające rozstępom. Sprawiają one, że sine nitki są mniej widoczne, chronią przed powstawaniem nowych zmian.








