Pisane z pamięci

Nobel za Nobla

Sensacją tygodnia było na pewno przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla za ok 2009 Barackowi Obamie. Zdziwienie wywołał przede wszystkim fakt, że zgodnie z regulaminem noblowskich procedur wyborczych, nominacje do nagród składane są około listopada roku poprzedniego.

Czyli… do tej jakże prestiżowej nagrody zgłoszono Obamę w jakieś dwa tygodnie po wyborze na prezydenta. Pomyślmy przez chwilę, bez emocji. Nowy prezydent nie miał jeszcze wystarczająco dużo czasu urządzić się w Białym Domu, jeszcze dobrze nie skompletował swej administracji, a tu już ktoś nominację zgłosił, za wysiłki w umacnianiu pokoju. Musi więc paść pytanie, co takiego wybitnego zrobił prezydent Obama w ciągu tak krótkiego czasu. Odpowiedź jego zwolenników jest doprawdy kuriozalna. Nic. Ale nagroda mu się należy, bo … chce coś zrobić! Zatem ma PokojowąNagrodę Nobla za dobre intencje. Tego jeszcze nie było. W ten sam sposób można by przyznawać n.p. …. złote medale olimpijskie. Na zachętę!

Jeżeli tak, to chyba w przyszłym roku Nagrodę Pokojową dostaną Turcy i Ormianie. Władze obu państw właśnie podpisały deklarację o normalizacji relacji. Oba narody się nienawidzą, ale rządom zależy na jakimś pozytywnym ruchu do przodu.

Stąd deklaracja. Aby uniknąć niebezpieczeństw, na życzenie Pani Clinton, patronującej całej tej akcji z ramienia rządu USA, podpisano deklarację w milczeniu, bez żadnych oficjalnych przemówień, bo cokolwiek by powiedziano, zapewne doprowadziłoby do kolejnej awantury. A tak jest dyplomatyczny sukces!

Rzecz leży w historii. Jak wiadomo, Turcja w ogóle odmawia przyznania się do odpowiedzialności za rzeź Ormian z roku 1915, Ormianie natomiast żądają uznania tej zbrodni za ludobójstwo. Co ciekawe, odpowiednią rezolucję w tej sprawie złożyły już dawno w Kongresie USA organizacje ormiańskie, ale blokuje ją… lobby żydowskie, zainteresowane w bliskiej współpracy Turcji z NATO i USA. I tak to czasem powstają sojusze, które nikomu chwały nie przynoszą, zwłaszcza, że najbardziej znana organizacja żydowska w USA, Liga przeciw Zniesławieniom, rzeź z 1915 roku za ludobójstwo uznała. Ale interesy polityczne Izraela mają oczywiście pierwszeństwo. Wróg mojego wroga… Turcy Arabów nie lubią i z wzajemnością. Arabskie lobby we Francji robi np. wszystko, aby Turcji w UE nigdy nie było. Turcja jest też na bakier z Iranem.

Tym bardziej ciekawa jest ostatnia decyzja Ankary wykluczenia lotnictwa Izraela z manewrów na terytorium Turcji. Jest to dowód niezadowolenia rządu w Ankarze z brutalnego traktowania Palestyńczyków w Gazie. No i teraz się okaże, komu na czym najbardziej zależy. Izrael może z Turkami się handryczyć, odmówić np. sprzedaży sprzętu wojskowego itd. Ale musi to robić ostrożnie.

Bo jakiekolwiek odejście Turcji od sojuszu z Zachodem wstrząśnie poważnie regionem z przyległościami.

Zostawmy ten trudny do zrozumienia świat. “Niech tam sobie choćby wojna, byle polska wieś spokojna!” – mawiano niegdyś słowami poety. Co tam, Panie, w polityce?

Oj, spokoju to na naszej wiosce nie będzie tak szybko!

Ubiegły tydzień upłynął w Polsce pod znakiem afer. W miarę spokojny dotychczas dryf rządu Platformy zakończył się na rafach afer: hazardowej, stoczniowej i być może następnych.

Być może, bo wygląda na to, że to, co nam dotychczas przeciekło do opinii publicznej, to tylko wierzchołek góry lodowej. A o góry lodowe to nie takie liniowce jak PO się rozbijały.

Na razie poleciały głowy paru kluczowych ministrów, prawą swą rękę premier Tusk oddelegował na linię frontu, do Sejmu i otwarcie ogłosił wojnę z wrogim mu PiSem. We wtorek natomiast Tusk odwołał „sprawcę“ całego zła, czyli szefa CBA, Mariusza Kamińskiego. O głowę Kamińskiego wołała głośno „Gazeta Wyborcza“. Pytanie, czemu? Likwidacja jedynej wiarygodnej dotychczas w walce z korupcją służby specjalnej jest wszak na rękę jedynie tym, którzy chcą Państwo Polskie rozkradać. A o to przecież „Wyborczej“ nie chodzi. Jaki ma więc interes w ukręcaniu głowy CBA? Czy to wsparcie Tuska w chwili kryzysu to szczera czy „sojusznicza“ pomoc.

Kaczyńskich „GW“ już spisała na straty, czyżby teraz przyszła kolej na podkopywanie prestiżu PO?  Żeby przed wyborami prezydenckimi właśnie likwidacją CBA zaatakować Tuska w drugiej rundzie? No bo komu naprawdę kibicuje ekipa „GW“ to trudno wątpić. Takich peanów na rzecz Cimoszewicza nigdzie się nie uświadczy!

Kolejną aferę rozpęta nowa publikacja IPN, na temat osławionego agenta SB, usadowionego w samym centrum „Solidarności“, o kryptonimie „Delegat“. Otóż zdaniem dzienikarzy, którzy dotarli do mającej się ukazać publikacji IPN, ów „Delegat“ to nie kto inny, jak kapelan „S“, ks. prałat Henryk Jankowski, kawaler Orderu Orła Białego. No i tu ręce opadają. Bo w przypadku ks. Jankowskiego nie ma bezpośrednich dowodów, lecz jedynie poszlaki. Mocne, ale poszlaki. Nie ma zobowiązania do współpracy, nie ma własnoręcznie pisanych raportów ani niczego podobnego. Jak więc udowodnić, winny czy nie?

Rozwój tej sprawy być może zaważy na przyszłości całego IPN. Lewica i jej „przyjaciele“ chcą bezwarunkwej likwidacji Instytutu. Skandal z ks Janowskim oburzy wielu. Czy więc przypadkiem nie tu należy szukać korzeni najnowszej afery?

WMWojnarowicz

Zostaw komentarz

Witamy w Ontario - przewodnik dla nowoprzybyłych Emerytury
Advertise Here

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Konsulat Rzeczypospolitej Polskiej w Toronto

Felieton Wojtka Kozaka

image widget
Advertise Here

Ankieta

Jakie nadzieje wiążesz z nadchodzącą wiosną?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Kalendarz

Październik 2009
P W Ś C P S N
« wrz   lis »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031