Kategoria | Artykuł numeru

Jedzenie trawy

Amerykański pisarz Jonathan Safran Foer zmierzył się w swoim najnowszym bestsellerze “Jedzenie zwierząt” (”Eating Animals”) ze zjawiskiem wegetarianizmu. Wprawdzie autor nie prowadzi krucjaty przeciwko spożywaniu mięsa, ale po lekturze książki czytelnik dobrze się zastanowi nim nałoży sobie na talerz porcję pieczystego.

salata
No proszę, wystarczy tylko chcieć. Przy odrobinie dobrej woli człowiek potrafi zmienić tradycyjne nawyki żywieniowe, bazujące na spożywaniu szczególnego rodzaju białka zwierzęcego. Mieszkańcy Południowego Pacyfiku, Polinezji, Melanezji i Nowej Gwinei zrezygnowali ze spożywania ludzkiego mięsa pod wpływem perswazji misjonarzy i kultury zachodniej. (…) Jeszcze w XX wieku pewien członek plemienia Maori z Nowej Zelandi płakał na łożu śmierci na wspomnienie smaku ludzkiego mięsa, którego nie jadł od czasu młodości. Członkom tamtejszej społeczności nie było łatwo zrezygnować ze starych upodobań kulinarnych, ale okazuje się, że dla chcącego nie ma nic trudnego.
Ze spożywaniem mięsa zwierząt jest podobnie jak w opisanej wyżej historii. Kultura jedzenia mięsa jest głęboko zakorzeniona w cywilizacji zachodniej. Jednocześnie produkcji białka zwierzęcego towarzyszy tak wielkie okrucieństwo, że trudno zrozumieć, dlaczego ludzie nie chcą zrezygnować z dotychczasowych nawyków żywieniowych. - Pokażcie nam choćby jedną społeczność wśród tysięcy zamieszkujących naszą planetę, która przeszła na wegetarianizm! - bronią się amatorzy mięsa.

Nakazy religijne

Chrześcijanie, muzułmanie i żydzi posiadają swoje wyobrażenia idealnego “Ogrodu Eden”, gdzie wszystkie żyjące stworzenia pożywiały się jedynie roślinami i nie zabijały innych stworzeń. Chrześcijańscy wegetarianie sugerują, że jedzenie mięsa przez ludzi jest ich dowodem na to, że są słabi i ulegli złu – przez co Bóg ukarał ich skróceniem długości życia.  Księga Powtórzonego Prawa zakazuje jedzenia mięsa niektórych zwierząt.
Spożycie mięsa jest wyraźnie zakazane w świętych pismach hinduizmu (np. Bhagawadgicie, Mahabharacie czy Manusmryti) i traktowane jako niemoralne, ponieważ jego produkcja powoduje cierpienie zwierząt.
Spora część hinduistów, szczególnie bramini, nie jedzą niczego, co zostało uzyskane poprzez cierpienie zwierząt, czyli mięsa, jaj oraz pochodnych.
Istnieje wiele płaszczyzn interpretacji buddyjskiego przykazania Ahimsy: Jedni buddyści spożywają mięso (według zasady spisanej w kanonie palijskim) pod warunkiem, że zwierzę nie zostało zabite po to, żeby mogli je zjeść i jeśli nie widzieli jak jest zabijane. Inni buddyści nie spożywają mięsa powołując się na pełną konsekwencję zasady ahimsy.
Islam zabrania jedzenia żywności zwanej haram. Spośród mięs do haram należy wieprzowina, krew oraz padlina. Jednakże wiele innych gatunków mięs (np. jagnięcina, drób) jest dozwolone w świetle szariatu (a więc jest halal) o ile zwierzę zostanie zabite w specyficzny sposób.

Okazuje się, że w przeszłości mięso jadali nie wszyscy i nie zawsze. Zazwyczaj regularne spożywanie białka zwierzęcego było wyznacznikiem statusu materialnego. Współcześni zwolennicy wegetarianizmu nie posiadają się z oburzenia, że człowiek bez szemrania akceptuje okrutną śmierć stworzeń, które podobnie jak istota ludzka mają świadomość, odczuwają strach, ból i tracą życie, aby posłużyć człowiekowi za nie więcej niż jeden posiłek. (…)
Dyskusja o celowości jedzenia mięsa jest stara jak świat. Zwolennicy wegetarianizmu byli w zdecydowanej mniejszości. Zazwyczaj to jednostki opowiadały się przeciwko spożywaniu zwierząt. Już w “Metamorfozach” Owidiusza filozof Pitagoras wygłasza długą filipkę o zaletach rezygnacji ze spożywania mięsa. Niestety, wegetarianizm nie wszedł na stałe do jadłospisu ludzkości. Czy uda zmienić się coś w tej dziedzinie i wspomóc wegetarianizm w odniesieniu spektakularnego sukcesu? Wydaje się, że ta sztuka udała się współczesnemu amerykańskiemu pisarzowi Jonathanowi Safranowi Foerowi . Jego książka “Eating Animals” (”Jedzenie zwierząt”) nie tylko trafiła na listę bestsellerów (Foer otrzymał zaliczkę w wysokości miliona dolarów na poczet kolejnej powieści), ale także wywołała burzliwą dyskusję na temat żywności pochodzenia zwierzęcego. Książka Foera zainicjowała liczne debaty,  pisarz zaczął udzielać mnóstwa wywiadów i stał się częstym gościem telewizyjnych programów publicystycznych. Nagle - wydawałoby się odwiecznie niszowy temat - zyskał niezwykły wymiar aktualności i wzbudził zainteresowanie szerokich kręgów społecznych.
Ogromna popularność publikacji Foera jest sporym zaskoczeniem. Pisarz urodzony w dystrykcie waszyngtońskim w 1977 roku opublikował dotychczas dwie, bardzo udane powieści: “Wszystko jest iluminacją” (2002) oraz “Strasznie głośno, niesamowicie blisko” (2005). Jonathan Safran Foer opowiada, że wpadł na pomysł napisania książki o wegetarianizmie, gdy sam został ojcem i zainteresował się jakością kupowanej żywności. Foer zaczął zbierać informacje i to czego się dowiedział napełniło go ogromnym niepokojem. Pisarz szybko doszedł do wniosku, że również innych ludzi zainteresuje droga, jaką pokonuje białko zwierzęce nim trafi na talerz konsumenta. Nie od dziś wiadomo, że każdy człowiek musi jeść, aby żyć. Lwią część naszej diety stanowi mięso, a dokładnie rzecz biorąc zwierzęta, bo przecież to właśnie je zjadamy.
Trzeba znać tę historię, aby zrozumieć przyczyny sukcesu książki Foera. Przyjmując postawę bezstronnego obserwatora pisarz doprowadził na kartach powieści do syntezy trzech, ważkich argumentów przeciwko spożywaniu mięsa. (…) Jego zdaniem konsumpcja mięsa na skalę masową narusza fundamentalne prawa zwierząt, które człowiek skazuje na cierpienie i śmierć. Po drugie, zła jakość wielu gatunków mięsa ma negatywny wpływ na zdrowie człowieka. Zaś po trzecie, hodowla przemysłowa prowadzi do degradacji środowiska naturalnego - odchody zwierząt zanieczyszczają wody gruntowe, lasy tropikalne są karczowane pod hodowlę bydła, a do atmosfery przedostają się ogromne ilości metanu emitowane przez bydło i przyśpieszają ocieplenie klimatu. (…) Czy wysuwając oskarżycielskie argumenty przeciwko zabijaniu naszych braci, nie warto nadmienić, że spożywanie ich mięsa ma zgubny wpływ na poziom cholesterolu w organizmie człowieka?
Na pytanie, jak w takiej sytuacji powinien postępować konsument, Foer odpowiada: “Jeżeli ludziom leży na sercu cierpienie zwierząt, powinni zrezygnować z jedzenia jajek, a w trosce o klimat unikać spożywania wołowiny. Dla dobra naszej planety byłoby także korzystne ograniczenie konsumpcji ryb morskich. Decyzja leży w rękach każdego z nas. Przecież nie musimy stać się wegetarianami z dnia na dzień”. Foer dodaje, że gdyby każdy Amerykanin tylko raz w tygodniu jadł mniej mięsa, byłoby to równie zbawienne dla środowiska naturalnego, jak znikniecie z dróg Stanów Zjednoczonych pięciu milionów samochodów. (…) A przy okazji z ręką na sercu, jak ludziom może w ogóle smakować tłuste mięso, która trafia na ich stół?
Zdaniem Foera coraz większe rzesze ludzi przechodzą na wegetarianizm i w ten sposób ograniczają cierpienia zwierząt hodowlanych. Proszę zwrócić uwagę, przekonuje Foer, że 18 procent amerykańskich studentów jest wegetarianami. W niedalekiej przyszłości z ich szeregów wyłonią się elity polityczne, ekonomiczne i intelektualne. Dyskutując o wegetarianizmie warto przypomnieć, jak w krótkim czasie zmieniło się nastawienie społeczne do palenia papierosów. (…)

Wegetarianizm

wywodzi się z Indii jak także niezależnie od tego z greckiego kręgu kulturowego (Wschodni obszar Morza Śródziemnego, południowe Włochy). W obu tych regionach od początku był integralną częścią religijno-filozoficznego systemu wierzeń. Nie udało się jak dotąd udowodnić, że wegetarianizm był powszechny u jakiegokolwiek innego narodu na tak wielką skalę. W antyku był on ograniczony do małej liczby zwolenników, którzy byli reprezentantami wyższych warstw społecznych i byli to filozofowie oraz uczeni. Duża część ludności odżywiała się nieprawidłowo i ich dieta była uboga w mięso. Ulubioną potrawą była natomiast ryba.
Idea żywienia na bazie roślinnej po raz pierwszy pojawiła się w mitologii. W “Odysei” Homera jest mowa o bajkowym narodzie lubującym się w naturze i pokoju. Odżywiali się oni słodkimi owocami zapomnianej magicznej rośliny lotosu. Didor opisuje natomiast ludy w Etiopii, których pożywienie było ograniczone do szczególnych gatunków roślin. Opowiadania te, których jest w Antyku więcej noszą znamiona legendarne i dlatego też uchodzą za niewiarygodne i częściowo bajkowe. Często narodom, które nie jadały mięsa przypisywano pozytywne cechy pobożności, sprawiedliwości i pokojowości.
Wśród ludów greckich istniały religijne ruchy, które rezygnowały z jedzenia jaj i popularnych w ówczesnych latach ofiar składanych ze zwierząt. Wierzyli oni w wędrówkę dusz, według której życie zwierzęce miało wyższą wartość. Antyczni wegetarianie uważali, że pożywienie mięsne miało negatywny wpływ na ich zapatrywania ascetyczno- filozoficzne. W dużej mierze ich wegetarianizm był motywowany względami etycznymi. Podkreślali oni jedność człowieka i zwierząt. Zagadnienie etycznych obowiązków względem zwierząt było dyskutowane kontrowersyjnie.
W późnym chrześcijaństwie i średniowiecznym Kościele wielu mnichów rezygnowało z mięsa w ramach ascezy. Wegetarianizm znacznie zyskał na znaczeniu pod koniec XIX wieku, kiedy to utworzono liczne stowarzyszenia wegetariańskie. Do znanych wegetarian należał między innymi Richard Wagner. Dążył on do ogólnej rezygnacji ze spożycia mięsa oraz doświadczeń na zwierzętach. W 1908 powstała Międzynarodowa Unia Wegetariańska ((International Vegetarian Union – IVU) jako instytucja nadrzędna dla innych mniejszych wegetariańskich stowarzyszeń. W Szwajcarii lekarz Maximilian Oskar Bicher-Benner reprezentował pogląd, iż wegetariańskie jedzenie jest metodą leczniczą.

Nie tak dawno laureat Nagrody Nobla J. M. Coetzee w książce “Żywoty zwierząt” przemawiając ustami fikcyjnej aktywistki Elizabeth Costello porównuje los, jak spotyka zwierzęta w ubojniach do losu Żydów w czasie Zagłady. Samotna, zdziwaczała działaczka nie kryje rozczarowania obojętnością ludzi wobec nieprzerwanego zwierzęcego holokaustu. Jak, wydawałoby się, porządni ludzie mogą zaakceptować wielką rzeź dokonywaną codziennie w majestacie prawa?
Książka Foera także podejmuje temat przemysłu mięsnego i odwołuje się do wegetarianizmu. Fakty zawarte w książce bazują na  codziennych doświadczeniach człowieka. Czy ludzie naprawdę akceptowaliby jedzenie mięsa, znając warunki panujące w rzeźniach? Prawdopodobnie nie. A więc Foer postanowił cierpliwie edukować czytelnika.
Zdaniem Foera ludzie jedząc mięso nie kierują się złą wolą. - Obecnie mamy dwie kategorie konsumentów: wegetarian i resztę, której jest wszystko jedno, co jedzą - uważa pisarz. - Jednak w rzeczywistości większość ludzi nie jest tak obojętna, jak to pozornie wygląda. Po prostu nie dajemy szansy tym, którzy interesują się wegetarianizmem, choć nie wcielają radykalnie swoich słów w czyn. Odczuwam wiele sympatii dla osób, które starają się zmienić dotychczasowe nawyki żywieniowe. Ja sam potrzebowałam dwudziestu pięciu lat, aby zostać wegetarianinem - kończy Foer.
Lektura książki Foera jest zaproszeniem do przejścia na wegetarianizm i tylko od nas samych zależy, czy zechcemy to uczynić. W wielu blogach przewija się jak mantra cytat komentujący powieść Foera. Jego autorem jest Max Planck i brzmi on następująco: “Nowa prawda naukowa nie triumfuje poprzez przekonywanie do niej oponentów i sprawianie by zobaczyli światło, ale dlatego, że oponenci w końcu umierają i wyrasta nowe pokolenie, które jest z nią zapoznane”.

Burkhard Müller

wegeterianizmpapryka

Ciemna strona wegetarianizmu

Wegetarianizm ma bez wątpienia wiele zalet i wpływa korzystnie na wiele aspektów zdrowia człowieka, lecz wszystko ma swoją cenę. Najnowsze badania wskazują, że młode osoby decydujące się na ten typ diety są zagrożone wzrostem ryzyka zaburzeń psychologicznych związanych z odżywianiem.
Zebrane informacje są owocem badania prowadzonego w ostatnich latach w Stanach Zjednoczonych. Wzięło w nim udział 2516 osób w wieku 15-23 lat. Poproszono je o wypełnienie kwestionariusza zawierającego pytania m.in. na temat diety, wagi ciała, podejścia do odchudzania oraz niebezpiecznych zachowań, takich jak nadużywanie narkotyków i alkoholu.
Na podstawie wypełnionych ankiet podzielono badane osoby na trzy grupy: aktualnych i byłych wegetarian oraz osoby, które nigdy nie stosowały diety bezmięsnej. W każdej z nich obliczono częstotliwość występowania niekontrolowanych napadów jedzenia, utraty kontroli nad apetytem oraz stosowania środków wspomagających dietę, m.in. wywoływania wymiotów oraz stosowania środków przeczyszczających, odwadniających itp.
Z analizy wagi uczestników studium wynika, że młodsi z nich charakteryzowali się dość podobną masą ciała, lecz wśród nieco starszych wegetarian stwierdzono niższy odsetek osób z nadwagą w porównaniu do ich mięsożernych rówieśników.
Niestety, wszystko ma swoją cenę: osoby, które całkowicie zrezygnowały ze spożywania mięsa, znacznie częściej stosowały drastyczne metody kontrolowania własnej wagi oraz doznawały ataków napadowego jedzenia i braku kontroli nad apetytem. Pomimo pozornej korzyści wynikającej z utrzymania prawidłowej masy ciała, mogło to skończyć się poważnymi zaburzeniami ich zdrowia oraz stanu psychiki.
O wynikach przeprowadzonego studium poinformowało czasopismo Journal of the American Dietetic Association.
Wojciech Grzeszkowiak
•••
Dieta wegetariańska całkowicie eliminuje spożywanie mięsa, które jest bogatym źródłem białka, dlatego powszechnie przyjął się stereotyp, że wegetarianizm pozbawia nas tej substancji, co bezsprzecznie szkodzi naszemu zdrowiu. To prawda, lecz nie do końca.
Oczywiście mięso jest bogatym źródłem białka, lecz pod żadnym względem nie jest ani lepsze, ani gorsze od białka zawartego np. w nabiale. Bez wahania mięso można zastąpić jajkami. One bowiem posiadają wszystkie aminokwasy (białka, żeby mogły zostać wchłonięte muszą najpierw rozłożyć się na aminokwasy, by ponownie połączyć się w odpowiednie sekwencje potrzebne do prawidłowego wchłonięcia). Ludzki organizm równie dobrze przyswaja białko z mięsa (96%), jak i z mleka (90,5 %), soi (90%), soczewicy (85%), białej fasoli (73%). Warto jednak pamiętać, by stosować raczej chude mleko i przetwory, ponieważ przy tej smaej ilości białka, posiadają o wiele mniej kalorii i tłuszczów.

Zostaw komentarz

Witamy w Ontario - przewodnik dla nowoprzybyłych Emerytury
Advertise Here

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Konsulat Rzeczypospolitej Polskiej w Toronto

Felieton Wojtka Kozaka

image widget
Advertise Here

Ankieta

Zbliżają się Walentynki, jak będziesz spędzał/a ten dzień?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Kalendarz

Kwiecień 2010
P W Ś C P S N
« mar   maj »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930