Prezydent Lech Kaczyński i jego żona Maria zostaną pochowani w jednym sarkofagu, który stanie w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów.
Uroczystość pogrzebową zaplanowano na najbliższą niedzielę na godzinę 14. – To będzie dla Krakowa zaszczyt – mówił metropolita krakowski, kardynał Stanisław Dziwisz. W katedrze trwają już przygotowania do uroczystości.
“Krypta pod Wieżą Srebrnych Dzwonów, w tej części, która jest romańska, jest dużą kryptą. Nie ma potrzeby jakiegokolwiek naruszania trumny z ciałem marszałka Piłsudskiego, ani wystroju, który tam się znajduje” - powiedział proboszcz parafii archikatedralnej ks. prałat Zdzisław Sochacki.
Sarkofag z ciałami pary prezydenckiej stanie w pierwszym z dwóch pomieszczeń Krypty Piłsudskiego (obecnie pustym) po lewej stronie.
Sarkofag jest projektowany przez architekt Martę Witosławską. Na razie wiadomo jedynie, że będzie on miał prostą formę i zostanie wykonany z granitu. Ustalane są jego wymiary i wygląd.
“Mamy bardzo mało czasu, ale to mobilizuje wszystkich. Wszyscy mamy nadzieję, że będziemy mogli spełnić wymogi konieczne, by prezydent i jego żona zostali pochowani godnie” - mówił ks. Sochacki.
Proboszcz parafii archikatedralnej podkreślił, że umiejscowienie sarkofagu pary prezydenckiej w Krypcie Piłsudskiego, obok Naczelnego Wodza, “wielkiego patrioty troszczącego się o niepodległość i prawdę o Polsce jest dobrym rozwiązaniem”. Przypomniał, że w 1990 r., w 50. rocznicę zbrodni katyńskiej tuż obok Krypty Piłsudskiego we wnęce została umieszczona urna z ziemią z Katynia i pamiątkowa płyta.
Ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski zostanie pochowany w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie - powiedział o. Eustachy Rakoczy, jasnogórski kapelan Żołnierzy Niepodległości.
Trumny z ciałami pierwszej pary zostały wystawione w sali kolumnowej Pałacu Prezydenckiego. W kolejce do oddania hołdu pierwszej parze stały godzinami tysiące osób.
W sobotę na pl. Piłsudskiego w Warszawie odbędzie się ceremonia żałobna ku czci wszystkich ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem.
Nie wiadomo, czy do soboty przybędą do kraju ciała wszystkich 96 ofiar katastrofy. – Wiele wskazuje na to, że do uroczystości nie uda się zidentyfikować wszystkich ciał – mówi rzecznik rządu Paweł Graś. Do tej pory ustalono tożsamość dopiero 65 ofiar.
Wzruszający charakter miało też żałobne spotkanie posłów i senatorów, którzy przyjęli specjalną uchwałę. Jarosław Kaczyński siedział w pierwszym rzędzie. Obok niego cztery fotele pozostały puste. Przed katastrofą zajmowali je najbliżsi jego współpracownicy z Prawa i Sprawiedliwości: Grażyna Gęsicka, Krzysztof Putra, Przemysław Gosiewski i Aleksandra Natalli-Świat. Również na fotelu prezydenta położono kwiaty.
Parlamentarzyści i członkowie rządu uczestniczyli później w mszy w warszawskiej archikatedrze. Wielu z nich płakało.
Dopiero 21 kwietnia marszałek Sejmu Bronisław Komorowski (PO) ogłosi datę wyborów prezydenckich. Takie ustalenia zapadły podczas środowego spotkania marszałka Sejmu z przedstawicielami klubów i kół poselskich. W praktyce oznacza to, że jedyną możliwą datą przeprowadzenia pierwszej tury wyborów prezydenckich jest 20 czerwca.
Bronisław Komorowski poinformował również o odwołaniu zaplanowanego na przyszły tydzień posiedzenia Sejmu. Z takim wnioskiem wystąpili posłowie PiS. Jak argumentowali - potrzeba czasu na zorganizowanie pomocy dla ofiar katastrofy lotniczej w Smoleńsku oraz na rekonstrukcję Prezydium Sejmu.
W Parlamencie Europejskim odbyły się uroczystości poświęcone ofiarom sobotniej katastrofy pod Smoleńskiem. - Wiem, że za Polską stoi cała Europa - mówił przewodniczący PE Jerzy Buzek, dziękując kolegom. W uroczystościach uczestniczyła delegacja polskiego parlamentu.








