Kategoria | Kanada, Polonia

Osobista tragedia ambasadora

Z wielkim bólem donosimy, że obecnego ambaszkosiniak-kamyszadora Rzeczpospolitej Polskiej w Kanadzie pana Zenona Kosiniak-Kamysza i jego żonę Katarzynę dotknęła największa, jaką można sobie wyobrazić, tragedia osobista - śmierć obydwojga dzieci. Lączymy się w bólu z państwem Kamyszami i wszystkimi ich bliskimi.

Maria lat 15 i Michał 19-latek odwiedzali podczas wakacji rodzinę w Polsce. Towarzyszyła im w tej wycieczce kuzynka z Oshawy imieniem Sylwia (20) - obywatelka kanadyjska. To właśnie ona (według Ottawa Citizen) prowadziła samochód, który został uderzony przez ciężarówkę i natychmiast stanął w płomieniach. Do wypadku doszło w poniedziałek 9 sierpnia, w Lagowie w województwie świętokrzyskim, między Opatowem a Kielcami.

Pani Sylwia Domisiewicz, szef protokołu Ambasady Polskiej w Ottawie - powiedziała, że Ambasador miał w planach podróż do Polski w czwartek, na okresowe spotkanie korpusu dyplomatycznego i miał się tam spotkać z dziećmi. Pani Domisiewicz przypuszcza, że w kościele polskim pw. św. Jacka odbędzie się nabożeństwo żałobne w intencji tragicznie zmarłych, po powrocie p. ambasadorostwa z Polski.

Przed wylotemdo Polski, państwa Kamyszów , odwiedził ksiądz proboszcz parafii św. Jacka w Ottawie.

Maria uczyła się w Colonel By Secondary School w Ottawie a Michał był studentem University of Ottawa.

Polska Agencja Prasowa donosiła w tej sprawie tak.

Kielce (PAP) - Przejezdna jest już w poniedziałek przed południem droga krajowa nr 74 Kielce - Lublin w Łagowie (Świętokrzyskie), ale ruch odbywa się wahadłowo jednym pasem - poinformował PAP Grzegorz Dudek z zespołu prasowego świętokrzyskiej policji.

Przez ponad godzinę droga była całkowicie zablokowana, gdyż z rowu wyciągano tira, który rano uczestniczył w wypadku. W tym czasie podróżujący musieli korzystać z objazdów.
W wypadku w Łagowie kierujący samochodem osobowym, wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, nie ustąpił pierwszeństwa i wpadł pod tira. Dwie osoby zginęły na miejscu, trzecia zmarła mimo reanimacji.(PAP)

Telegraf24.pl donosił:

Rano na drodze krajowej nr 74 w Łagowie doszło do tragicznego w skutkach wypadku samochodowego. Czołowo zderzyły się osobowy Renault z tirem. Nie żyją trzy osoby z samochodu osobowego. Dwie z nich spłonęły w aucie. Trzecią udało się wyciągnąć, jednak reanimacja nie przyniosła skutku. Winę za wypadek ponosi prawdopodobnie kierowca Renault, który zlekceważył znak STOP.

http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/gallery?Site=ED&Date=20100809&Category=GALERIA11&Artno=890067482&Ref=PH

9 komentarzy to “Osobista tragedia ambasadora”

  1. Berta mówi:

    Internetowy serwis Echo Dnia o wypadku:
    Trzy osoby zginęły w poniedziałek przed godziną 6 rano w Łagowie. Pod jadącego drogą numer 74 tira wjechał osobowy samochód renault, którego kierowca prawdopodobnie nie potraktował poważnie znaku stop jadąc od strony Nowej Słupi.

    Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić renault jechała prawdopodobnie rodzina z Warszawy do Krakowa. Po drodze zwiedzali Góry Świętokrzyskie, nocowali w okolicach Nowej Słupi. W Łagowie spotkała ich straszna śmierć. Być może udałoby się kogoś uratować - niestety przez wiele minut żaden z kierowców przejeżdżających samochodów nie zatrzymał się do pomocy. 

Renault, który wjechał na główną drogę na trasie Kielce-Lublin po zderzeniu z ciężarówką stanął w płomieniach. Prowadzący tira próbował uniknąć zderzenia zjeżdżając maksymalnie na prawo, ale ten manewr, który zakończył się dla niego w rowie przy zakładzie kamieniarskim nie przyniósł oczekiwanego rezultatu. Osobowy samochód został odrzucony na traw-nik przy betonowym ogrodzeniu zakładu.

Prowadzący ciężarówkę twierdzi, że może kogoś udało się uratować gdyby, chociaż jeden zmotoryzowany widząc, co się stało przejeżdżający tą ruchliwą trasą się zatrzymał i pomógł mu w ratowaniu ludzi z osobowego auta. - Gdy udało mi się wydostać z kabiny próbowałem ratować ludzi z płonącego już auta - opowiadał nam później 45-letni kierowca ciężarówki z pobliskiego Napękowa pokazując poparzoną rękę. 

- Z przedniego siedzenia wydobyłem pasażerkę, którą odciągnąłem kilka metrów od ognia. Wróciłem po kierowcę, ale płomienie nie pozwoliły uwolnić go z zapiętych pasów bezpieczeństwa. Trzeciej osoby na tylnym siedzeniu nie było widać. Jeszcze nie mogę się otrząsnąć po tym, co przeżyłem. Nikt mi nie pomógł. Samo-chody przejeżdżały jeden po drugim i żaden się nie zatrzymał, a ich kierowcy musieli widzieć, co się dzieje. To potworna znieczulica, może chociaż jedną osobę udało by się uratować - mówił. Kierowca ciężarówki był trzeźwy. 

Policjanci po numerach rejestracyjnych renaulta ustalili, że samochód ma współwłaścicieli z Krakowa i Warszawy. Za kierownicą siedział mężczyzna, na tylnym siedzeniu kobieta – oboje zginęli w płomieniach. Trzecią ofiarą była kobieta, którą zdążył wyciągnąć z osobówki kierowca ciężarówki. Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić renault jechała prawdopodobnie rodzina z Warszawy do Krakowa. Po drodze zwiedzali Góry Świętokrzyskie, nocowali w okolicach Nowej Słupi. 

Ruch na drodze numer 74 był zablokowany do godziny 11.20. Potem przez dwie godziny odbywał się wahadłowo. Przywrócono normalny ruch dopiero po 13.

  2. Magda Jackowska mówi:

    serce bolem owiniete, lzy same splywaja z oczu, najglebsze wyrazy wspolczucia dla rodzin
    (przykre sa fakty znieczulicy ludzkiej, a moze tej tragedji inny bylby koniec)
    kazda msze poswiece w intencji tragicznie zmarlych dzieci

  3. TERESA KLISOWSKA mówi:

    PANIE AMBASADORZE WRAZ Z MALZONKA
    NAJSZCZERSZE WYRAZY WSPOLCZUCIA,PO STRACIE NAJCENNIESZEYCH
    SERC,BOL SERCE PRZESZYWA ZE TACY MLODZI, LACZYMY SIE W BOLU
    Z PANEM I PANA MALZONKA. RODZINA Z KANADY -KLISOWSCY..

  4. Urszula Sztejner mówi:

    Panie Ambasadorze wraz z malzonka skladam najszczersze wyrazy wspolczucia po stracie ukochanych dzieci.Lacze sie w bolu z Panem i z Pana malzonka.
    Urszula

  5. ZBIGNIEW KOZIARSKI mówi:

    Panie Ambasadorze skladam najsszczersze wyrazy wspolczucia po tragicznej smierci dzieci dla pana i panskiej malzonki zbigniew koziarski z zona i dziecmi.

  6. Grace Shapiro mówi:

    Nie znam slow, ktore wyrazilyby co czuje, co powiedziec ludziom, ktorym zycie przynioslo najwieksz bol, jak wyrazic slowa wspolczucia. Nie ma slow w zadnym jezyku, ktore wyrazilyby jak dalej zyc, funkcjonowac. How to live with hole in your heart.

    G.Shapiro
    Toronto

  7. SKLADAM MOJE KONDOLENCJE NA RECE PANA AMBASADORA I JEGO ZONY KATARZYNY JESTESMY Z WAMI MODLIMY SIE W TAK CIEZKICH CHWILACH DLA WAS ROMAN I STELLA Z STONEY CREEK

  8. Zbigniew, Bronisława - Koneccy z Rodziną mówi:

    Panie Ambasadorze, Pani Katarzyno
    proszę przyjąć najserdeczniejsze wyrazy współczucia.Łączymy się z Państwem w wielkim bólu, cierpieniu i będziemy wspierać codzienną modlitwą. Niech dobry Pan Bóg obdarza Was codziennymi Łaskami, a zmarłych - Łaską Miłosierdzia.
    Wieczny odpoczynek racz im dać Panie, a Światłość Wiekuista niechaj Im świeci
    na wieki-Amen.
    Calgary,08.16.2010

  9. Krystyna Swirska mówi:

    Panu, Panie Ambasadorze i Zonie skladam w imieniu swoim i wszystkich z Oshawy… wyrazy jak naglebszego zalu… laczymy sie w modlitwie z Panstwem. Uczylam Sylwie, ktora uczeszczala do naszej polskiej szkoly sredniej.Jest to bol nas wszystkich. Z pokora, w ciszy….Krystyna Swirska z rodzina.

Zostaw komentarz

Witamy w Ontario - przewodnik dla nowoprzybyłych Emerytury
Advertise Here

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Konsulat Rzeczypospolitej Polskiej w Toronto

Felieton Wojtka Kozaka

image widget
Advertise Here

Ankieta

Zbliżają się Walentynki, jak będziesz spędzał/a ten dzień?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Kalendarz

Sierpień 2010
P W Ś C P S N
« lip   wrz »
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031