Kategoria | Różne

Dzieło inżyniera Eiffla

Gdy 125 lat temu ruszała jej budowa, “la tour Eiffel” była imponującą utopią. Dzisiaj nikt nie wyobraża sobie Paryża bez górującej nad nim ażurowej wieży.
eifel-turW dniu 21 grudnia 2012 roku rosyjski Antonow przepołowi wieżę Eiffla. Na pokładzie samolotu, pełniącego funkcję gigantycznej żyletki, podróżuje m.in. rosyjski oligarcha, tleniona blondynka, amerykański chirurg plastyczny, piesek salonowy i literat. Pasażerowie maszyny i wieża Eiffla nie  przeżyją zagłady Ziemi. W katastroficznym filmie “2012″ w reżyserii Rolanda Emmericha efektowne rumowisko konstrukcji stalowych ilustruje koniec “starego, poczciwego świata”.
Najwidoczniej autorzy scenariusza uznali, że obchodząca 125. urodziny wieża Eiffla najlepiej obrazuje upadek ludzkiej cywilizacji. Pocieszające jest to, że w katastroficznym thrillerze obiektem zagłady nie jest paryski oryginał, lecz amerykańska replika zbudowana w skali 1:2 przed kompleksem hotelowo-kasynowym Paris Las Vegas w zagłębiu rozrywki w Nevadzie.
Trudno sobie wyobrazić bardziej wymowny symbol apokalipsy niż pogruchotana kopia najsłynniejszej wieży na świecie. Żadna budowla nie wyraża sugestywniej osiągnięć współczesności niż paryski monument i nie dorównuje mu popularnością oraz nowatorstwem tech- nicznym. Francuski pisarz Guy de Maupassant, zacięty krytyk i przeciwnik wieży Eiffla,z pewnością ucieszyłby się z sukcesu kasowego filmu i zniszczenia kolosa, gdyby od 1893 roku nie spoczywał w ciemnym grobie na cmentarzu Montparnasse. Szkoda, że nie było mu dane zobaczyć premiery filmu. Zanim odszedł z tego świata, jeszcze cztery lata musiał znosić widok znienawidzonej “kupy żelastwa”, wzniesionej zgodnie z planem w 1889 roku dla upamiętnienia setnej rocznicy Rewolucji Francuskiej uhonorowanej okazałą Wystawą Światową w Paryżu.
Pisarz nie był odosobniony w swej opinii. Trzystu malarzy, pisarzy, kompozytorów, architektów i intelektualistów “w imieniu francuskiego poczucia estetyki” oprotestowało w prasie położenie kamienia węgielnego pod budowę wieży Eiffla. (…)
W dniu 14 lutego 1887 roku na łamach “Le Temps” ukazał się “list protestacyjny francuskich artystów”: “My, pasjonaci nieskażonego piękna Paryża protestujemy z całych naszych sił, z całego naszego oburzenia, w imię zapomnianego francuskiego smaku, w imię sztuki i zagrożonej historii Francji, przeciwko wzniesieniu w samym sercu naszej stolicy bezużytecznej i monstrualnej wieży Eiffla. Czy Paryż zwiąże się z kaprysami i kupiecką wyobraźnią konstruktora maszyn, aby oszpecić się beznadziejnie i utracić swój honor? Ażeby zrozumieć, co chcemy dowieść, trzeba jedynie wyobrazić sobie, że cudaczna wieża o wysokości przyprawiającej o zawrót głowy dominuje nad Paryżem jak komin gigantycznej, czarnej fabryki, a jego barbarzyńska masa przygniata i upokarza wszystkie nasze pomniki i umniejsza wagę naszej architektury, które będą znikać przed tą zdumiewającą głupotą.”
Pomijając aspekt humorystyczny powyższego dokumentu ma on nieocenioną wartość historyczną dla organizatorów współczesnych protestów w Monachium, Dreźnie, Stuttgarcie, Bonn i Berlinie. Tamtejsi mieszkańcy przy byle okazji wychodzą na ulicę, aby zaprotestować a to przeciw budowie wieżowca, mostu, dworca, opery, lotniska, masztu sieci komórkowej, sieci przesyłowej wysokiego napięcia, elektrowni wiatrowej i czego tam jeszcze. Szermują przy tym argumentami zaskakująco podobnymi do racji przeciwników budowy wieży Eiffla. (…) Tymczasem tak naprawdę chodzi o walkę z czymś nowatorskim, burzącym stare schematy myślenia. Najwyraźniej wiele osób nie potrafi wyobrazić sobie przyszłość w optymistycznych barwach, pasjonować się tym, co nieznane, odkrywać możliwości drzemiące w duchu nowych czasów. A tak na marginesie, czyż to nie wspaniałe, że w ogródku nauki mieniącej się historią możemy zapisać takie “kwiatki”?
Tymczasem bezspornym faktem jest to, że wieża Eiffla stała się nieodłącznym elementem historii ludzkości. Paul Verlaine pisał, że w czasie spaceru ulicami Paryża specjalnie nadkłada drogi, aby uniknąć widoku znienawidzonego monumentu. Natomiast Georges-Pierre Seurat uwiecznił na swych płótnach budowę wieży jako neoimpresjonistyczny wyraz hołdu, złożony niezwykle kruchej konstrukcji możliwej do stworzenia dzięki zastosowaniu nowatorskiego materiału budowlanego w ówczesnej epoce - stali. Później koledzy malarza w osobach Delaunay’a, Chagalla, do których dołączyło liczne grono poetów, fotografów i reżyserów filmowych,wyrażało niekłamaną fascynację stalowym monumentem. W swych dziełach podkreślali, że budowla emanuje niezwykłą energią i stanowi niewyczerpane źródło inspiracji dla kolejnych pokoleń artystów. Poniekąd Roland Emmerich jest późną ofiarą tej siły sugestii, nakazując zniszczyć w dramatyczny sposób kopię wieży Eiffla - jakby za sterami Antonowa siedział Maupassant, zagorzały przeciwnik budowli.
Spór, jaki rozgorzał wokół wieży Eiffla, jest wymownym przykładem tego, że racja nie zawsze leży po stronie krytyków. Pewnie dzisiaj Maupassant byłby największym obrońcą wieży, choć wcześniej odsądzał ją od czci i wiary. Najnowszym pomysłem rewitalizacji największej atrakcji Paryża jest obsadzenie ponad 300-metrowej konstrukcji 600 tys. roślin (ma się rozumieć czasowo, na kilka lat). Obliczono, że “największe drzewo świata” może pochłonąć 100 ton dwutlenku węgla z zanieczyszczonej atmosfery.
Przekształcenie atrakcji turystycznej w pomnik zmian klimatycznych wydaje się ciekawym pomysłem. Projekt mógły wyznaczyć narodziny nowej ery ekologicznej po stuleciu zdominowanym przez nowoczesne maszyny. Po opublikowaniu szczegółów pomysłu natychmiast zabrali głos oburzeni przeciwnicy projektu, aby uratować “niepowtarzalną, cudowną budowlę” będącą “duszą Paryża” przed “fantasmagoriami“ barbarzyńskiego biura architektonicznego. Ostatecznie władze Paryża zrezygnowały z realizacji nowatorskiego pomysłu pod naciskiem wątpliwości wyrażanych przez część opinii publicznej.
Eiffel był przedsiębiorczym marzycielem. Na liście jego osiągnięć inżynierskich widnieją też prace przy budowie Kanału Panamskiego. Przy okazji warto nadmienić, że w rzeczywistości Gustaw Eiffel nazywał się  Bönickhausen (jego rodzina pochodziła z Eifel w Nadrenii Palatynacie). Zmienił nazwisko dopiero na krótko przed uroczystym oddaniem budowli do użytku. W przeciwnym razie największa atrakcja turystyczna na świecie nie nosiłaby nazwy: wieża Eiffla, lecz: la tour Bönickhausen.
Gustaw Eiffel-Bönickhausen nie był jedynym autorem stalowego monumentu. Pomysł zbudowania wysokiej wieży zrodził się w głowach głównych inżynierów w ekipie Eiffla - Emile’a Nouguiera i Maurice’a Koechlina. Z kolei ich zainspirowały przemyślenia inżynierów Clarke’a i Reevesa. Amerykanie wykoncypowali projekt wieży o wysokości tysiąca stóp z okazji Wystawy Światowej w Filadelfii w 1876 roku. Ostatecznie wieża Eiffla zawdzięcza swe istnienie talentowi organizacyjnemu i finansowemu Eiffla. (…)
Okazuje się, że niekiedy wielkie dzieła są owocem żmudnej pracy. Eiffel był maniakiem precyzji, osobiście zaprojektował i obliczył rozmieszczenie każdego z siedmiu milionów otworów nitowych w dźwigarach, rozrysowanych na 5300 projektach roboczych, przypominających gigantyczny wykrój.
Konstrukcja wieży stała się źródłem rozlicznych anegdot, z których dwie zasługują na uwagę ze względu na zaskakującą puentę. Otóż w czasie II wojny światowej, po wkroczeniu wojsk hitlerowskich do Paryża, przecięto liny w windach wieży Eiffla, aby Hitler musiał pokonać piechotą 1710 stopni, prowadzących do małej platformy na szczycie wieży. Najwyraźniej Hitler nie miał ochoty na męczącą wspinaczkę. Przy okazji wykryto jedyny błąd konstrukcyjny Eiffla: w pierwotnych założeniach na szczyt miało prowadzić 1789 stopni (rok wybuchu Rewolucji Francuskiej). A druga anegdota?
W latach 30. z wieży rzuciła się zdesperowana samobójczyni. Traf chciał, że kobieta wylądowała na płóciennym dachu samochodu akurat przejeżdżającego obok budowli. Rok później niedoszła samobójczyni poślubiła kierowcę owego samochodu. Niestety nie wiadomo, czy to prawda czy tylko urocza dykteryjka. Jednak historia jest tak piękna, że szkoda, gdyby nie była prawdziwa.
Budowla wzniesiona z inicjatywy rząd III Republiki była elementem Wystawy Światowej zorganizowanej dla upamiętnienia setnej rocznicy Rewolucji Francuskiej z 1789 roku. Nazwa wieży pochodzi od nazwiska jej konstruktora, francuskiego inżyniera Gustawa Eiffla. Imponujący monument ukończono w 1889 roku, a rozmachem i wysokością prześcignął wszystkie dotychczasowe budowle na świecie. Eiffel prowadził renomowane biuro architektoniczne i przy budowie wieży wykorzystał rozległe doświadczenie w zakresie budownictwa mostowego i innych obiektów stalowych o lekkich konstrukcjach kratowych. Eiffel opatentował nowatorski projekt w dniu 18 września 1884. Konstrukcja z profilowanych filarów miała skutecznie oprzeć się silnym podmuchom wiatru i zapewnić maksymalną stabilność całej budowli.
W dniu 28 stycznia 1887 roku na Polu Marsowym rozpoczęto usuwanie o 30 tys. metrów sześciennych ziemi pod fundament wieży. Po upływie pięciu miesięcy rozpoczęto montaż stalowych elementów. Wieża składała się z trzech poziomów i pięła się do góry w tempie 12 metrów na miesiąc. To rekordowa prędkość, zważywszy na skromne środki techniczne dostępne w tamtej epoce. Inżynierowi Eifflowi udało się zmotywować robotników do wytężonego wysiłku mimo bardzo trudnych warunków pracy i w dniu 15 maja 1889 roku odbyło się uroczyste przecięcie wstęgi.
300-metrowa wieża Eiffla (nie licząc zamontowanej później 25-metrowej anteny) utrzymała status najwyższej budowli świata do 1930 roku, gdy w Nowym Jorku wzniesiono drapacz chmur Chrysler Building. Wieża Eiffla waży 7300 ton. Od drugiej platformy na szczyt prowadzi 1710 stopni. Nawet przy silnym wietrze konstrukcja odchyla się zaledwie o 10 cm od pionu. Rokrocznie przyciąga sześć milionów zwiedzających. Jej kopię można podziwiać w Lyonie, Blackpool, Tokio i Las Vegas.
Według pierwotnych założeń budowla miała zostać rozebrana po zakończeniu Wystawy Światowej. Na szczęście po wynalezieniu telegrafu na wieży zamontowano antenę przekaźnikową, która okazała się tak przydatna, że uratowała wieżę Eiffla przed zdemontowaniem. I tak ocalona budowla stała się najczęściej fotografowanym obiektem architektonicznym na świecie.

Gerhard Matzig

Zostaw komentarz

Witamy w Ontario - przewodnik dla nowoprzybyłych Emerytury
Advertise Here

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Konsulat Rzeczypospolitej Polskiej w Toronto

Felieton Wojtka Kozaka

image widget
Advertise Here

Ankieta

Jakie nadzieje wiążesz z nadchodzącą wiosną?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Kalendarz

Luty 2012
P W Ś C P S N
« sty   mar »
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829