Pan Bogdan: - Zawsze chętnie czytam Pana komentarze ale nigdy nie myślałem, że będę zmuszony bezpośrednio prosić Pana o cokolwiek. A jednak! Mój problem polega na tym, że nie mam pojęcia, gdzie w Toronto, Mississaudze, lub najbliższej okolicy znajduje się sklep ze sprzętem rolniczym. Ekstremalnie potrzebuję kupić kosę do koszenia trawy.
- Spory wybór prostych narzędzi rolniczych oferują sklepy Lee Valley. Jeden z nich zlokalizowany jest w North York, 5701 Steels W. Tam również może Pan kupić poszukiwaną przez Pana kosę (ang. scythe).
Pani Krystyna: - W ogrodzie mam dziesięcioletnią brzózkę, która pięknie rośnie. Niestety od zeszłego roku zauważyłam, że wiewiórki obgryzają jej cienkie gałązki. Nie zawsze zabierają je ze sobą, tylko zostawiają na ziemi. Co zrobić, żeby je odstraszyć, zniechęcić? Próbowałam je odganiać, ale one zaraz wracają. Martwię się o drzewko.
- Przeganianie wiewiórek to rzeczywiście bardzo trudna sprawa. Radzę raczej skoncentrować się na regularnym nawożeniu brzózki – od kwietnia do września co miesiąc rozlewać w strefie, gdzie rosną korzenie, około 40 litrów roztworu z nawozem o składzie NPK 15-30-15. Wówczas drzewko będzie miało duże coroczne przyrosty i lekkie obskubywanie go przez wiewiórki na pewno mu nie zaszkodzi.
Pan Jarek: - We wtorek mówił Pan w Radio7 o marchwi. Czy to prawda, że nadmierne jej spożywanie jest szkodliwe dla naszego zdrowia?
- Wbrew pojawiającym się od czasu do czasu w prasie błędnym teoriom, witaminy A, której tak sporo zawiera w sobie marchew, nie można przedawkować! Beta-karoten przetwarzany w prowitaminę A jest bowiem magazynowany w skórze. Efektem tej nadwyżki jest co prawda zabrązowiona skóra – jej odcień przypomina wówczas lekko opaleniznę. Prowitamina A jest jednak składnikiem nietoksycznym, a więc nie trzeba się bać, gdy nasza skóra przybierze taki słoneczny odcień. Bez obaw warto zatem chrupać sobie sporo marchwi.
Zapraszam na moją stronę: www.janogrodnik.com









