Tag Archive | "cera"

Bądź piękna na stoku

Tags: , ,

Bądź piękna na stoku


Śnieg, narty i ty! Jeśli to twój przepis na udany wypoczynek zimą, na pewno wiesz, że po całym dniu spędzonym na stoku twoja skóra może domagać się szczególnej troski. Warto więc zadbać o siebie już wcześniej, by potem zachwycać nie tylko umiejętnościami sportowymi czy kondycją, ale również… urodą!
uroda_zimaWyjazd na narty to przyjemność na którą długo czekasz cały rok. Dlatego starannie przygotowujesz się do swojego wypadu dobierając wcześniej sprzęt czy kupując nową kurtkę. Bardzo często jednak zapominasz wtedy o swojej cerze, o odpowiednich kosmetykach czy ubraniu wrzucając do walizki byle co. Efekt? Wracasz ze śnieżnych wakacji z podrażnioną cerą, łuszczącą się skórą na nosie czy otarciami naskórka o niewygodną bieliznę. Lepiej więc zawczasu zadbać o to, by w naszym bagażu znalazło się miejsce dla sprawdzonych kosmetyków chroniących urodę!

Chroń cerę!

Zimą nasza cera nie jest rozpieszczana. Nie dość, że mróz  daje w kość, to jeszcze dokuczyć potrafi także słońce, gdyż na każde 1000 metrów „w górę” zwiększa się o 15% natężenie promieniowania UV. Ponadto śnieg i lód odbijają dodatkowo aż 85% promieniowania słonecznego, zwiększając w ten sposób ok. 2-5-krotnie dawkę padających na skórę szkodliwych promieni. Również wiatr jest naszym poważnym wrogiem, gdyż nie tylko wzmaga uczucie zimna, ale jeszcze wysusza wrażliwą skórę twarzy. Dlatego tak ważne jest, by w górach stosować kremy z wysokimi filtrami na każdą część ciała, która jest wystawiona na działanie promieni słonecznych. Ale to nie wszystko! Często bowiem zapominamy, że powinniśmy co kilka godzin aplikować na odsłonięte części ciała kolejne warstwy kremu z filtrem, tak by były cały czas zabezpieczone.
Jakie kremy wybrać? Koniecznie z wysokimi filtrami, optymalny będzie faktor o wartości 30-50. Przy ujemnych temperaturach najlepiej wybrać półtłuste i tłuste kremy, koniecznie bez zawartości wody, które wzmocnią lipidowy płaszcz skóry zabezpieczając ją przed nadmiernym parowaniem wody, wysuszeniem i przemarznięciem.
Nie przejmuj się, jeżeli bezpośrednio po nałożeniu kosmetyku zauważyłaś, że twoja cera jest błyszcząca. Dzięki skutecznej ochronie jaką zapewniasz swojej skórze, możesz bez ograniczeń cieszyć się sportami zimowymi lub samym pobytem w górach, a potem wrócić do domu ze zdrową i niezniszczoną cerą. Poza tym, niechciany efekt błyszczącej cery możesz sprytnie zamaskować odpowiednimi kosmetykami do makijażu.
A jeśli mimo stosowania dobrych kosmetyków ochronnych zauważyłaś, że twoja cera po całym dniu szusowania na nartach jest podrażniona, zaczerwieniona i wysuszona, koniecznie zaaplikuj na noc krem regenerujący, który w składzie ma np. wyciąg z aloesu, arniki lub kasztanowca i witaminy A, C, E, K. Pomocna może być też odżywcza maseczka, która zawiera skoncentrowaną dawkę dobroczynnych substancji.

Makijaż na stoku? Czemu nie!

Make-up na nartach to ekstrawagancja? Nic bardziej mylnego! Odpowiednio zastosowany makijaż może bowiem spełniać rolę dodatkowej ochrony, jaką zaserwujesz swojej skórze. Rady, by na powietrzu pozwolić skórze odpocząć od codziennie używanych kosmetyków należy dziś schować do lamusa, gdyż odpowiednio dobrane preparaty pomogą uniknąć podrażnień, a nie tylko upiększyć. Dlatego gdy już zastosowałaś krem ochronny, możesz rozprowadzić silikonową bazę pod podkład, która doskonale stopi się z twoją skórą i wytworzy cieniutki film. Następnie nałóż pudrowy podkład w kompakcie, który dzięki zawartości większej ilości pigmentów i odpowiedniej konsystencji jest bardziej odporny na zmianę temperatury niż podkład płynny. Nie musisz używać różu - ruch na świeżym powietrzu szybko sprawi, że twoje policzki zaczerwienią się w naturalny sposób.
Zamiast błyszczyku, z którym na co dzień nie rozstajesz się, wybierz tym razem pomadkę ochronną (może być kolorowa), która zawiera dużo substancji ochronnych oraz wosk chroniące wrażliwą skórę ust przed utratą wilgoci. Warto też pamiętać, że szminka jest dużo trwalsza niż błyszczyk, więc nie wymaga tak częstej aplikacji.
W zimie świetnie sprawdzają się wodoodporne kredki do oczu i tusze do rzęs, które nie mają tendencji do rozpływania się przy zmianie temperatur i w kontakcie z wodą. Jeżeli możesz, zrezygnuj z cieni do powiek - gdy dostaną się pod powiekę podczas śniegowego szaleństwa mogą spowodować nieprzyjemne łzawienie.

Na oko

Ochrona skóry to jedno, ale to pielęgnacja oczu powinna być głównym priorytetem zadbanej narciarki. Pamiętajmy, że działanie promieni słonecznych na śniegu jest równie niebezpieczne, jak na plaży. Tam dbamy o oczy poprzez dobór specjalnych okularów, na stoku nie rozstajemy się z goglami. Długotrwałe wpatrywanie się w iskrzącą od słońca biel może prowadzić do oparzenia spojówek i nieprzyjemnych objawów (ból oczu, światłowstręt, łzawienie, opuchnięcie powiek oraz bóle głowy). Najmocniejsze działanie promieni ultrafioletowych jest w kotlinach, gdzie słońce odbija się od otaczających je zboczy. Szusując na nartach trzeba więc pamiętać przede wszystkim o odpowiednich okularach, najlepiej polaryzacyjnych i typu „antifogg”- czyli takich, które same odparują.

Pod spód

Chcesz być piękna na stoku? Zadbaj również o swój ubiór. W takiej sytuacji myślimy zwykle o modnej, nie ograniczającej ruchów kurtce oraz spodniach wykonanych z “oddychających” i odpornych na wilgoć tkanin. Warto jednak przede wszystkim zaopatrzyć się w komfortową… bieliznę! Tylko taka sprawi, że będziemy czerpać radość z białego szaleństwa. Polecenia godne są zwłaszcza bezszwowe koszulki i sportowe biustonosze, które nie tylko zapewnią nam ciepło, ale jeszcze nie doprowadzą do przegrzania naszego ciała. Ich najważniejsza zaleta to jednak elastyczność i nieuciskanie, które zapewni nam uczucie komfortu przez długie godziny spędzone na jednej lub dwóch deskach.

Joanna Bielas

Posted in Świat kobietComments (0)

Oczyszczanie cery

Tags: , , ,

Oczyszczanie cery


Rezygnacja z usług dyplomowanej kosmetyczki kryje za sobą różne powody – brak pieniędzy bądź chęć ich zaoszczędzenia, brak czasu, a czasem nawet i wstyd, zwłaszcza w przypadku skór problematycznych. Jednym z mniej przyjemnych zabiegów wykonywanych w gabinetach kosmetycznych jest oczyszczanie cery. Zabieg ten można przeprowadzić w domu, ale wyłącznie po zapoznaniu się ze ścisłymi wytycznymi.
oczyszczanie-cerySamodzielne usuwanie zaskórników nie jest wskazane. W dodatku, jeżeli twarz pokrywają ropne krosty, których chęć wyduszenia może doprowadzić do rozsiania bakterii, a w konsekwencji do ich namnożenia, powstania blizn, plam i problemów naczyniowych. Do oczyszczania nadaje się tylko skóra wygojona, bez zmian ropnych i wysięków, jednak zanim przystąpisz do zabiegu skórę trzeba uprzednio przygotować.
Demakijaż
Wykonanie dokładnego demakijażu jest pierwszym krokiem, jaki musimy wykonać przed zabiegiem oczyszczania. W zależności od rodzaju skóry mamy do wyboru pianki i żele do mycia twarzy (skóra tłusta i mieszana), płyny micelarne (skóra dojrzała i normalna), mleczka i śmietanki (skóra normalna, sucha i wrażliwa). Po umyciu twarzy skórę należy przetrzeć tonikiem, aby przywrócić jej odpowiednie pH, również dostosowanym do rodzaju skóry, najlepiej z tej samej serii co produkt do mycia twarzy – wówczas oba kosmetyki znakomicie się uzupełniają.
Peeling
Aby usunąć martwe komórki naskórka wykonujemy peeling. Dobór odpowiedniego peelingu jest także uzależniony od rodzaju skóry. W przypadku skór przetłuszczających się i mieszanych najlepiej sprawdzi się peeling gruboziarnisty, z kolei dla skór normalnych, wrażliwych i naczynkowych zalecane jest użycie peelingu drobnoziarnistego, enzymatycznego, którego zastosowanie nie niesie za sobą ryzyka uszkodzenia delikatnej skóry.
Rozszerzamy pory skórne
Najstarszą metodą rozszerzenia porów skórnych jest tradycyjna „parówka”. Wykonasz ją wlewając wrzący napar z rumianku czy mięty pieprzowej do naczynia, a następnie nakrywając głowę ręcznikiem i pochylając się nad unoszącymi oparami. Parówka nie powinna trwać dłużej niż 10-15 minut. Innym sposobem jest zakupienie domowego wapozonu – jest on mniejszy niż te używane w gabinetach kosmetycznych, niemniej jego użytkowanie jest o wiele wygodniejsze niż robienie wymienionej wcześniej „parówki”. Do wapozonu dodać można kilka kropel aromatycznego olejku (np. eukaliptusowy, aloesowy, miętowy), który jednocześnie posłuży do aromaterapii i inhalacji. Innym sposobem jest maska rozpulchniająca przygotowująca skórę do zabiegu oczyszczania (np. Clarena z linii produktów Dermasebum Line).
Oczyszczanie
Zanim przystąpisz do wyduszania zaskórników i wągrów musisz zachować wszelkie środki bezpieczeństwa i higieny. Pamiętaj o nałożeniu jednorazowych rękawiczek i zaopatrzeniu się w chusteczki higieniczne bądź wyjałowioną gazę. Oczyszczać można zaskórniki otwarte i zamknięte, wszelkie kaszaki czy prosaki należy omijać, a już na pewno nie używać do ich przekłuwania igieł, bo możemy spodziewać się efektu odwrotnego od zamierzonego. Ten zabieg zostawmy kosmetyczkom, które szybko i bezboleśnie się ich pozbędą.
Uciskając skórę staraj się robić to delikatnie, nie na siłę, ponieważ poza nieestetycznie wyglądającymi odgnieceniami możesz nabawić się wysięków, a w przypadku niezachowania dostatecznej higieny, zmian ropnych i wybroczyn.
Dezynfekcja
Po dokładnym oczyszczeniu twarzy skórę należy zdezynfekować. Nie ma mowy o zaniechaniu bądź przeoczeniu tej czynności. Znakomicie się do tego nadają toniki alkoholowe, bądź inne preparaty do dezynfekcji skóry, które można dostać m.in. w aptekach, gabinetach kosmetycznych i dobrych drogeriach.
Na zakończenie maska i krem
Po zabiegu warto zastosować maskę ściągającą, która nie tylko zamknie otwarte pory, ale przyniesie skórze ukojenie i złagodzi podrażnienia. Do wyboru mamy całą gamę gotowych produktów i półproduktów poczynając od sproszkowanych alg, poprzez glinkę, maseczki typu peel-off i maski silnie nawilżające. Na zakończenie wklepujemy krem, najlepiej antybakteryjny lub łagodzący.

Klaudia Kula

Posted in Świat kobietComments (0)

Pielęgnacja twarzy bez mitów

Tags: , ,

Pielęgnacja twarzy bez mitów


cera1Z  lękiem sięgacie po makijaż sądząc, że za jego sprawą zniszczycie sobie cerę?
Uparcie stosujecie preparaty osuszające skórę, a twarz wciąż świeci się wam niechcianym blaskiem? Pora na krótką lekcję urody: obalimy wasze kosmetyczne przesądy.
Mit numer 1: Ćwiczyć można tylko ciało
Dlaczego w to wierzymy? No bo jak można ćwiczyć twarz?
A dlaczego to nieprawda? Ponieważ gimnastyka twarzy – ćwiczenia poruszające umiejscowione tam mięśnie – rozluźnia tkankę łączną, dzięki czemu mięśnie powracają do swoich pierwotnych konturów, co z kolei gwarantuje twarzy młodszy wygląd. – Unieś podbródek tak, by poczuć napięcie z przodu szyi – zaleca kosmetolog Emma Hardie. (…) – Delikatnie napinając mięśnie otwórz usta tak szeroko, jak dasz radę, a potem powoli poruszaj nimi we wszystkie strony. Następnie skup się na mięśniach podbródka i czoła, i powoli, ale mocno poruszaj nimi we wszystkie strony.
Wykonuj takie ćwiczenia przez pięć minut dziennie, a po kilku tygodniach zauważysz poprawę jędrności twarzy. I to bez karnetu na siłownię!
Mit numer 2: Puder postarza
Dlaczego w to wierzymy? Zaschnięty zbrylony puder może sprawić, że twarz będzie poszarzała i bezlitośnie wyeksponuje te drobne zmarszczki, które my właśnie tak bardzo pragniemy ukryć.
A dlaczego to nieprawda? Ponieważ teraz mamy pudry mineralne! – W przeciwieństwie do preparatów na bazie talku, dzisiejsze pudry nie wysuszają cery. Zawierają sproszkowane minerały i barwniki perłowe, które odtwarzają promienność młodej skóry – tłumaczy wizażystka Laura Mercier.
Puder stanowi idealne wykończenie makijażu. Dzięki niemu nasza twarz się nie świeci, a zawarte w nim naturalne filtry UV chronią skórę przed promieniowaniem. Używaj dużego pędzla. Najpierw strzepnij nadmiar pudru, potem rozprowadzaj go po skórze ruchami okrężnymi.
Mit numer 3: Kremy pod oczy to fikcja
Dlaczego w to wierzymy? W końcu krem nawilżający to krem nawilżający, prawda? Sceptyk w tobie podpowiada, że kremy pod oczy to tylko sztuczka producentów, usiłujących wyciągnąć od nas pieniądze.
Dlaczego to nieprawda? – Grubość skóry pod oczami to tylko jedna czwarta grubości skóry na pozostałej powierzchni twarzy. W dodatku jest ona bardziej sucha oraz bardziej podatna na powstawanie zmarszczek, obrzęków i cieni – wyjaśnia Rachel Simmonds, manager do spraw szkoleń ulubionej przez gwiazdy marki La Prairie. – Ma też mniej porów, przez co normalny krem nawilżający będzie na niej zalegał, zamiast się wchłaniać.
Kremy pod oczy mają mniejsze cząsteczki aktywne, które potrafią przecisnąć się przez maleńkie pory, a także zawierają składniki do zwalczania problemów występujących tylko w okolicach oczu – wyciąg z kasztanowca doskonale radzi sobie z cieniami, a kofeina redukuje obrzęki.
Mit numer 4: Nie wolno używać olejków na tłustą skórę
Dlaczego w to wierzymy? Twoja skóra świeci jak posmarowana smalcem, kto chciałby jeszcze nakładać oliwkę? Zgodnie z tym przekonaniem używasz jak najbardziej ściągających produktów.
Dlaczego to nieprawda? – Produkty ściągające pozbawiają skórę naturalnego sebum, przez co nasze gruczoły produkują go jeszcze więcej, by utrzymać barierę ochronną – mówi kosmetolog Vanda Serrador. – Kosmetyki zawierające olejki sprawiają, że skóra nie musi już sama produkować łoju.
Przed nałożeniem podkładu poczekaj, aż olejek się wchłonie. Unikaj tylko olei mineralnych, takich jak wazelina, ponieważ te zatykają pory.
Mit numer 5: Odstaw produkt, jeśli po jego zastosowaniu pojawią się niedoskonałości
Dlaczego w to wierzymy? Ten drogi krem wywołał pryszcza, więc wyrzucasz go i plujesz sobie w brodę, że wyrzuciłaś też pieniądze.
Dlaczego to nieprawda? Czasami trzeba chwilę pocierpieć, zanim stan skóry się poprawi. – Jeżeli stosujesz oczyszczającą maseczkę z glinki, to zanieczyszczenia po prostu muszą wyjść na wierzch – potwierdza kosmetyczka Georgia Hewitson. – Ale efekt oczyszczenia powinien stać się widoczny już wkrótce. Jeśli wypryski pojawiają się przez dwa tygodnie, odstaw produkt.
Ta sama rada odnosi się do kremów, jeśli skóra ulega zaczerwienieniom dłużej niż kilka dni.
Mit numer 6: Makijaż dusi skórę
Dlaczego w to wierzymy? Widzimy, jak wiele zostaje na wacikach, którymi czyścimy twarz i wpadamy w panikę, że zatykamy w ten sposób naszą skórę.
Dlaczego to nieprawda? Nieczęsto zdarza się, że coś, co nas uszczęśliwia, jest też dla nas dobre. Ale według makijażystki Nicole Kidman, Ashley Ward, kosmetyki chronią naszą skórę. – Bez makijażu nasze cera jest wystawiona na niszczące działanie zanieczyszczeń i promieni UV. Dlatego należy wybierać podkład z filtrem, olejkami i związkami antyutleniającymi, które będą naszą barierą ochronną.
Jednak warto pamiętać o dokładnym oczyszczeniu skóry przez pójściem spać. Podkład ma chronić cerę przed słońcem i zanieczyszczeniem, więc nie jest potrzebny nocą, kiedy nasze pory powinny móc swobodnie oddychać.

Posted in W numerze, Świat kobietComments (0)

Kuracje dla cery zmęczonej zimą

Tags: , ,

Kuracje dla cery zmęczonej zimą


Nie ma co ukrywać! Zimowa aura obeszła się z naszą skórą niezwykle okrutnie. Teraz cera wymaga wyspecjalizowanej regeneracji i wiele troski. Przedstawiamy kosmetyki i zabiegi, które pomogą przy najczęstszych problemach.
cera-po-zimiePozimowe kłopoty ze skórą nie ominęły niemal żadnej z nas. Nawet jeżeli tegoroczne mrozy nie trwały tak długo, większość dnia przebywałyśmy w ogrzewanych i klimatyzowanych pomieszczeniach. Po wyjściu na zewnątrz, cera doznawała wręcz termicznego szoku! Do tego doszły jeszcze brak słońca (jego małe dawki są wskazane dla skóry) i uboga zimowa dieta. Efekt? Wystarczy spojrzeć w lustro! Cera jest przesuszona, pomarszczona, a przez naskórek prześwitują popękane naczynka.
Gdy naskórek woła pić
Zwykle już po wyglądzie cery widać, że jest przesuszona. Staje się szorstka w dotyku i łuszczy się. Towarzyszy temu nieprzyjemne ściągnięcie, nasilające się po umyciu twarzy wodą z kranu. Jest to znak, że osłabiona została wierzchnia hydrolipidowa warstwa naskórka, która ma działać jak tarcza ochronna.
Szczególnie osłabiona jest skóra sucha z natury oraz cera pań dojrzałych (z wiekiem system obronny naskórka działa słabiej). Wtedy wymaga ona nie tylko nawilżenia, ale też natłuszczenia i złagodzenia podrażnień. Taki efekt zapewnią kosmetyki do cery łuszczącej się oraz specjalne emulsje hydrolipidowe. Intensywne odżywianie jest wskazane szczególnie na noc, wtedy bowiem regeneracja komórek przebiega najszybciej.
Problem przesuszenia dotyczy różnych cer, także mieszanej i tłustej. Dla osób z taką cerą przeznaczone są uniwersalne kosmetyki nawilżające do każdej skóry. Zapewniają one odpowiedni poziom nawilżenia oraz szybko się wchłaniają bez pozostawiania tłustej warstwy. Dodatkowo dwa razy w tygodniu warto wzmacniać cerę, nakładając nawilżającą maskę.
Przy utracie elastyczności
Po zimie wiele pań zauważa, że ich cera jest wyraźnie pozbawiona jędrności, zmęczona i jakby… starsza. Dotyczy to nie tylko kobiet dojrzałych po 40. roku życia, ale też tych nieco młodszych.
Poprawę wyglądu twarzy zapewnią jej kremy o intensywnym działaniu przeciwzmarszczkowym. Najlepiej, by były one wzbogacone także w składniki nawilżające i wygładzające naskórek. Doskonałe działanie przeciwzmarszczkowe mają kosmetyki z peptydami i kolagenem, który uzupełnia ilość tego składnika w skórze. Warto dodać, że krem na dzień powinien koniecznie zawierać filtry przeciwsłoneczne i przeciwutleniacze (np. wit. C i E), po to, aby dodatkowo ochronić skórę przed coraz silniejszym słońcem.
Gdy cera jest pozbawiona elastyczności, warto wesprzeć ją serum przeciwzmarszczkowym z silnie skoncentrowanymi składnikami regenerującymi, np. kwasem foliowym i miedzią, peptydami i składnikami liftingującymi. W zależności od zaleceń na ulotce, kosmetyk można stosować codziennie lub 2 razy w tygodniu pod krem na noc.
Panie dojrzałe powinny pamiętać o wzmocnieniu szczególnie delikatnych miejsc na twarzy, takich jak skóra pod oczami, szyja i dekolt. Do tego celu, oprócz kremów, służą specjalne preparaty.
Wsparcie dla naczynek
Na mróz oraz przegrzane pomieszczenia najbardziej reaguje cera naczynkowa. Teraz potrzebuje więc ona silnego wsparcia. Przy skłonności do zaczerwienień jeden lub dwa razy dziennie stosuj kremy do cery naczynkowej. Doskonałe rezultaty przynoszą kosmetyki o bardzo skoncentrowanej formule. Podczas kuracji warto zażywać również nowoczesne suplementy diety zawierające składniki uszczelniające naczynka. Starannie wybieraj także preparat do demakijażu. Powinien on być bardzo delikatny i łatwy do rozprowadzenia, po to, by nie pocierać skóry np. płyn micelarny.
Dokładne oczyszczanie
Złuszczanie peelingami to ważny etap pozimowej kuracji. Należy tylko dobrać kosmetyk do rodzaju skóry. Do każdej cery nadają się niektóre maski głęboko oczyszczające. Cerę naczynkową oczyści peeling enzymatyczny, a cerę tłustą i mieszaną - scrub z granulkami.
Specjalnie pod oczy
Tu pozimowe zmęczenie i przesuszenie naskórka objawiają się najwyraźniej. Dlatego, gdy skóra pod oczami jest sucha i ściągnięta, wzmacniaj ją kremami nawilżającymi. Opuchliznę dolnej powieki złagodzisz, stosując preparaty ze świetlikiem. Pozbędziesz się sinych podkówek, używając preparatów rozjaśniających naskórek.

Posted in Porady, Świat kobietComments (0)

Wybieramy puder

Tags: ,

Wybieramy puder


To jeden z najstarszych kosmetyków, które służą nam do wykończenia makijażu. Poznaj jego inne role…

wybieramy_puder1Ten popularny kosmetyk może mieć postać delikatnego pyłku, kuleczek lub zwartą formę pudru prasowanego. Stosujemy go po nałożeniu podkładu, omiatając twarz (lub wybrane miejsca!) szerokim pędzlem lub wklepując puszkiem (przy pudrze sypkim). Sprawdź, jaki rodzaj pudru wybrać i jak go nakładać, by wyglądać olśniewająco.

Tradycyjny do każdej cery

Najczęściej spotykane pudry mają tradycyjny skład (m.in. skrobia ryżowa, talk, kaolin) i domieszkę delikatnych substancji barwiących. Dzięki temu wyrównują koloryt cery, lekko ją matują i przygotowują skórę na przyjęcie innych preparatów. Z uwagi na te właściwości kosmetyki tego typu można stosować do każdego rodzaju cery.

Pudry barwiące występują zwykle w kilku odcieniach dwóch gam kolorystycznych (beżowa oraz różowa). W tak bogatej palecie z łatwością znajdziemy puder najbardziej zbliżony do koloru podkładu lub o ton od niego jaśniejszy (pamiętaj - za ciemny kolor pudru postarza i uwypukla zmarszczki!).

Delikatne zmatowienie cery zapewni także puder bezbarwny (transparentny). Można go stosować do każdego rodzaju cery i bez względu na odcień podkładu. Nie ma on właściwości kryjących, więc polecamy go, gdy cera nie wymaga większej korekty lub przy makijażu naturalnym.

Dodatkowa rola: niewielką ilość kosmetyku nanoś także na powieki i usta. Wówczas cienie do powiek oraz pomadka będą miały intensywniejszy kolor.

Matujący na przekór błyszczeniu

Przy cerze przetłuszczającej się i mieszanej polecamy specjalne pudry matujące. Zawarte w kosmetykach składniki pochłaniają nadmiaru łoju, zapewniając cerze świeży, aksamitno-matowy wygląd. Pudry takie są beztłuszczowe, zwykle półtransparentne i nieperfumowane.

Przy trądziku sprawdzą się pudry antybakteryjne, które znajdziemy w seriach dla cer młodych (np. So Clear, Miss Sporty). Zawierają on substancje bakteriobójcze, które pomagają w redukowaniu wyprysków i leczeniu zaognionych zmian.

Dodatkowa rola: pudry matujące idealnie stapiają się ze skórą, nie tworząc maski, więc doskonale nadają się również do makijażowych poprawek w ciągu dnia.

Z drobinkami       doda blasku twarzy

Takie kosmetyki zawierają pigmenty, które rozpraszają światło. Dzięki temu przywracają promienny wygląd cerze zmęczonej i łagodzą ostre rysy. Pudrem można oprószyć całą twarz (nie dotyczy osób z cerą tłustą!).

Gdy kosmetyk ma dużo pigmentów lub chcemy uzyskać bardzo naturalny makijaż, zastosujmy puder tylko na kości policzkowe (zamiast różu). Dodatkowa rola: można też rozświetlić nim miejsce pod brwiami (to “otwiera oko”) lub skórę między piersiami (podkreśla biust). Brązujący zamiast opalenizny Po jego użyciu twarz wygląda jak muśnięta słońcem. Efekt będzie naturalny, gdy puder dobierzemy do karnacji (nie może być za ciemny!).

Ten kosmetyk powinny oszczędnie (najlepiej jak róż) stosować panie z jasną karnacją. Dodatkowa rola: modeluje rysy, gdy nałożysz go na miejsca, które chcesz wyszczuplić lub skrócić.

Pudry kosmetyczne służą do ochrony cery przed wpływami atmosferycznymi. Nadają skórze świeży i matowy wygląd, chłonką nadmierne wydzieliny skóry. Pudry są to mieszaniny bardzo sproszkowanych skrobi ryżowej lub pszennej, bieli cynkowej, węglanu magnezu, talku, tlenku cynku, kaolinu z dodatkiem barwników i kompozycji zapachowych. Powinny charakteryzować się następującymi właściwościami: mieszanina powinna być lekka, miałka, jednorodna w całej masie, o odpowiedniej śliskości; nie może zawierać grudek, zanieczyszczeń mechanicznych; powinny mieć przyjemny zapach, dobre właściwości kryjące i dobrą przyczepność do skóry, dobą chłonność potu. W sprzedaży znajdują się pudry w postaci sypkiej, prasowanej, w kremie, w emulsji o bardzo dużej gamie barw i odcieni.

Posted in Porady, Świat kobietComments (0)

PIĘKNA CERA

Tags: ,

PIĘKNA CERA


Piękna cera to już nie tylko kwestia udanej kombinacji genów, ale coraz częściej - sprytnego kamuflażu. Nowe podkłady, pudry i bazy tworzą na skórze iluzję doskonałości.

ceraNie ma mowy o efekcie maski. Są wystarczająco transparentne, żeby wyglądać naturalnie, a przy tym zapewniają wzorowe krycie. Dopasowują się też do barwy cery. Wszystko dzięki “inteligentnym” pigmentom, które naśladują jej strukturę kolorystyczną.

Ich działanie można porównać do farbowania ton w ton. Cząsteczki podkładu są zaś na tyle małe, byś mogła go nakładać warstewka na warstewkę bez obawy, że przykryjesz twarz grubą skorupą. Tyle w kwestii technologicznej. A jak wybrać produkt najlepszy dla siebie? Przede wszystkim dopasuj go do potrzeb skóry. Mieszana i tłusta lubi lekkie, piankowe konsystencje, sucha - oleiste, a dojrzała - gęste i plastyczne.

- Odcień podkładu sprawdzaj zawsze w świetle dziennym, najlepiej na linii żuchwy - podpowiada makijażystka Patrycja Dobrzeniecka. - Powinien idealnie pasować nie tylko do koloru twarzy, ale też szyi (który zazwyczaj jest nieco inny). Na wiosnę, gdy światło jest cieplejsze, warto sięgać po kosmetyki z żółtymi, a nie różowymi pigmentami. Nawet w przypadku porcelanowo bladej cery i zwłaszcza gdy jest naczynkowa lub widać na niej niedoskonałości. Podkłady o takich barwach ocieplają bowiem karnację i dodają twarzy świeżości - tłumaczy makijażystka. Poszukiwanie idealnego produktu do malowania nie powinno się także obyć bez pytania o efekt, jaki chcesz osiągnąć. Najmodniejszy jest wilgotny blask, ale zwolenniczki tradycyjnego matu nie powinny się niepokoić. W bogactwie dostępnych w perfumeriach kosmetyków każda z nas bez problemu znajdzie coś dla siebie.

Wersja light

Jeśli nie potrafisz przekonać się do pudru czy podkładu, postaw na kremy koloryzujące. Pielęgnują i nawilżają, a do tego wyrównują koloryt skóry. Są ultralekkie, wiec nie ma szans, że będą “ciążyły” ci na twarzy.

- Nie zwalniają jednak z obowiązku wyboru właściwego odcienia - przypomina Patrycja Dobrzeniecka. - Większość z nich występuje w kilku wariantach kolorystycznych. Latem możesz sięgnąć po ciemniejsze odcienie, zwłaszcza wówczas, gdy opaliłaś dekolt i ramiona, a twarz cały czas pozostaje blada. Z kolei te rozświetlające i odbijające światło sprawdzą się szczególnie po zarwanej nocy. Będziesz wyglądać jak po 12 godzinach snu - mówi. Fankom bardziej zdecydowanego make-upu kremy tonujące spodobają się jako rozwiązanie na siłownię czy leniwy, weekendowy dzień, kiedy zwyczajnie nie chce ci się malować.

Zgodnie z zegarem

Czas nam sprzyja! Z roku na rok preparaty anti-aging są coraz bliższe doskonałości. Odmładzający makijaż warto rozpocząć od nałożenia wygładzającej bazy. Większość z nich zawiera silikony, które wypełniają zmarszczki i nadają skórze aksamitną gładkość. A na takiej podkład rozprowadza się łatwiej. Warto sięgnąć po liftingujący, który otula twarz napinającą mikrosiateczką.

Skóra wyda się jędrniejsza i bardziej zwarta. Tego typu produkty mają też przyjemne, odżywcze konsystencje. Doceni to zwłaszcza przesuszona cera w okresie menopauzy.

- Pamiętaj, że zmarszczki nie lubią ani zbyt matowych, ani przesadnie połyskliwych kosmetyków - przypomina Patrycja Dobrzeniecka. - W obu przypadkach wydadzą się one głębsze.

Oświecenie

Wyobraź sobie skórę podczas wakacji w tropikach: wilgotną, świetlistą, lekko opaloną. Właśnie taka jest najmodniejsza. Mamy dobrą wiadomość: łatwo o nią nawet bez wychodzenia z domu. Pomogą ci w tym przede wszystkim wszelkiego rodzaju rozświetlające bazy.

- Jeśli jednak masz rozszerzone pory, powinnaś ich unikać, bo tego rodzaju preparaty przyciągają światło i działają jak… soczewka powiększająca. Podobna zasada obowiązuje w przypadku niedoskonałości skóry i głębokich zmarszczek - ostrzega Patrycja Dobrzeniecka. Pamiętaj też, że choć rozświetlające kosmetyki stosujesz na całą twarz, powinnaś później lekko przypudrować strefę T, czyli nos, czoło i brodę. Dzięki temu twarz nie będzie wyglądała na spoconą.

Złocisto-brązowe rozświetlacze stosuj zamiennie z bronzerem w kamieniu. Równie doskonale modelują twarz, a są łatwiejsze w obsłudze. - Nakładaj je na te jej partie, które chcesz podkreślić: policzki, grzbiet nosa. I odwrotnie: unikaj aplikacji na te części, od których wolałabyś odwrócić uwagę - podpowiada makijażystka.

Bez błysku

Efekt matowej skóry cieszy się popularnością wśród posiadaczek cer tłustych lub mieszanych. Uwaga! - Aby go osiągnąć, nie nakładaj na twarz grubej warstwy pudru, tylko stosuj fluidy ze słowem “matifying” w nazwie. Mają beztłuszczowe konsystencje i trzymają się dłużej niż przeciętne podkłady - wyjaśnia Patrycja Dobrzeniecka.

Gdy nie lubisz poświęcać makijażowi zbyt dużo czasu, niezłym rozwiązaniem będą kompakty. Nakłada się je szybko za pomocą zwilżonej gąbeczki (pamiętaj, żeby umyć ją ciepłą wodą z mydłem po każdym użyciu). Mocno kryją, łącząc właściwości pudru i podkładu. Minusy? Nie pozwalają kontrolować ilości nakładanego produktu. - To właśnie dlatego makijażyści za nimi nie przepadają - przyznaje Dobrzeniecka. - Mogę sobie jednak wyobrazić, że w podróżnej kosmetyczce będą jak znalazł.

W proszku

Na fali eko coraz większą popularność zyskuje makijaż mineralny. Choć zazwyczaj ma pudrową konsystencję (co jest gwarancją w 100 proc. naturalnego składu), na skórze zachowuje się jak podkład. - Mineralne pudry dobrze wiążą się z cerą i stwarzają iluzję totalnej naturalności - mówi Patrycja Dobrzeniecka. Korygują niedoskonałości i zaczerwienienia, a do tego sprawdzają się nawet w przypadku cery wrażliwej. Musisz tylko przyzwyczaić się do nowego sposobu nakładania.

- Wbrew obiegowej opinii pudru, i to nie tylko mineralnego, wcale nie aplikuje się za pomocą ogromnego pędzla, tylko płaskiego albo małego okrągłego, tzw. kabuki. Dzięki temu mamy szansę równo się pomalować i dokładnie rozprowadzić kosmetyk nawet w trudniej dostępnych miejscach, takich jak kąciki nosa - tłumaczy makijażystka. - Ważny jest też umiar. Mocne pudrowanie zostawmy gejszom, bo w cenie jest teraz makijaż, którego nie widać - dodaje.

MWMedia

Posted in W numerze, Świat kobietComments (0)

Witamy w Ontario - przewodnik dla nowoprzybyłych Emerytury
Advertise Here

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Konsulat Rzeczypospolitej Polskiej w Toronto

Felieton Wojtka Kozaka

image widget
Advertise Here

Ankieta

Zbliżają się Walentynki, jak będziesz spędzał/a ten dzień?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Kalendarz

Luty 2012
P W Ś C P S N
« sty    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829  
 Strona 1 z 1  1