Tag Archive | "dziecko"

Zimowa pielęgnacja skóry

Tags: , ,

Zimowa pielęgnacja skóry


pielegnacjaWraz z nadejściem chłodnych i wietrznych dni zastanawiamy się nad dodatkową ochroną skóry naszego dziecka.

Każdy rodzic chce zapewnić swojemu dziecko wszystko to, co najlepsze. Także w kwestii pielęgnacji skóry dziecka, my rodzice jesteśmy bardzo wyczuleni na zapewnieniu mu wystarczającego komfortu. Chcemy, aby nie tylko dobrze czuło się we własnej skórze, ale dbamy też o to, aby jej stan nie wiązał się dla dziecka z żadnymi zdrowotnymi konsekwencjami.
Najczęściej w naszym przekonaniu, w czasie chłodnych miesięcy w roku wystarczy wprowadzenie do codziennej pielęgnacji malucha dobrego kremu ochronnego, którym będziemy smarować jego skórę.   Wybieramy kremy o bogatej konsystencji, które zapewnią delikatnej skórze dziecka ochronę przed szkodliwym działaniem mrozu i silnego wiatru. Takie, które zapewnią jej stałą sprężystość i odpowiednie nawilżenie. I nawet, jeśli nie sięgamy po kremy z dolnej półki cenowej, a wybieramy te o wysokiej, jakości i wysokiej cenie, to czy to faktycznie wystarcza? Czy w ten sposób zapewnimy dziecku właściwą ochronę?
Jak chronić skórę przed wysuszeniem?

Jak się okazuje lista błędów rodzicielskich jest spora. Popełniamy je nie tylko z uwagi na nieświadomość określonych działań i wiążących się z nimi skutków, ale głównie ze względu na naszą nadmierną troskę. Choć to dziwne, ale właśnie najczęściej takie „przedobrzanie” powoduje, że sami wywołujemy wilka z lasu. Jakich sytuacji w takim razie się wystrzegać i jak postępować, aby zapewnić skórze dziecka w chłodnych miesiącach właściwe nawilżenie? Jak nie narazić go na pękanie i łuszczenie się przesuszonego na- skórka?

Kosmetyki czasem szkodzą

Nawet środki pielęgnacyjne przeznaczone do zastosowania u dzieci mogą stać się przyczyną przesuszenia skóry dziecka. Jeśli stosowane są zbyt często i w nadmiarze, zawsze doprowadzają do pogorszenia stanu skóry. Rodzice dość często borykają się dylematem czy kąpać dziecko codziennie i jakich kosmetyków do mycia używać? Niekiedy w świetle wielu opinii dotyczących kąpieli, zwłaszcza niemowląt, trudno jest podjąć właściwą decyzję. Każda rada ma swoje pozytywne znaczenie, ale też trudno jest się dostosować do idealnego „przepisu”, jeśli już taki znajdujemy. Co w takim razie począć, czy jest złoty środek?
• Jeśli nie mamy powodu, zalecenia lekarza, dziecko nie ma skóry wrażliwej i skłonnej do odczynów alergicznych, nie wybierajmy od razu środków do mycia dla dzieci przeznaczonych do skóry z problemami. Decydujmy się na łagodne środki, ale do pielęgnacji skóry normalnej. Skóra może się uwrażliwić i dopiero z czasem zacznie się nasza, czyli dziecka przygoda z problemami skórnymi. Co wtedy zastosujemy?
• W pierwszych miesiącach życia starajmy się nie kąpać dziecka codziennie. Co nie oznacza jego codziennego mycia. Każdego dnia przed snem, maluch musi mieć umyte rączki, buzię, pupę, nóżki. W okresie, kiedy dość często dokucza mu ulewanie, jest pulchnym bobaskiem, szczególną dbałość należy przywiązywać do wszystkich pachwin (przy udach, pod paszkami) oraz na szyję i podbródek. Te miejsca lubią się łatwo odparzać. Myć najlepiej jest gąbką lub delikatną bawełnianą myjką. Codzienna dłuższa kąpiel z dodatkiem płynu do kąpieli i środka myjącego może zaszkodzić kondycji skóry dziecka. Dlatego, jeśli nie chcemy kąpieli, jako jednego z ważniejszych codziennych rytuałów usuwać z wieczornej pory, możemy zrobić maluszkowi króciutkie i szybkie „chlapu chlapu” w wanience lub pod kranem. Nie przesadzajmy z użyciem środków myjących! To bardzo ważne.

Suche powietrze

Gdy na zewnątrz robi się chłodniej, zimniej jest też w naszych domach. Wtedy to podkręcamy kaloryfery i dogrzewamy się, jak ciepłolubne piecuchy. Ale bardzo często zapominamy, o tym, że zbyt wysoka temperatura powietrza w naszych mieszkaniach, w porze zimowej wyrządza więcej zła, niż dobra. Powietrze jest za bardzo nagrzane i robi się za suche. Wtedy to, dziecko cierpi zazwyczaj na przesuszoną śluzówkę nosa i pochrapuje, niczym przy silnym katarze zatykającym nosek. Spada też jego odporność. Ale to nie wszystko, bo cierpi także jego skóra. Przesuszona jest skłonna do częstych podrażnień i robi się zaczerwieniona. Dlatego w okresie grzewczym pamiętajmy, że temperatura powietrza w pomieszczeniach mieszkalnych nie może przekraczać tej powyżej 21˚C. Istotne jest także nawilżanie powietrza. Jeśli nie dysponujemy elektronicznym nawilżaczem, możemy domowymi metodami nawilżyć powietrze samodzielnie. W tym celu można blisko kaloryfera postawić na przykład na noc miski z wodą, powiesić w pobliżu kaloryfera na krzesłach mokre (niekapiące) ręczniki lub zwyczajnie skorzystać z tańszej od elektronicznego nawilżacza oferty i kupić ceramiczne pojemniki na wodę na kaloryfery.

Nawilżanie od zewnątrz

Mimo, iż wydaje nam się, że nie ma bardziej idealnej skóry, od skóry naszego dziecka nie zapominajmy, że ona także potrzebuje zewnętrznego wsparcia, jakim jest nawilżanie. Zwłaszcza, gdy czynniki zewnętrzne nie są sprzyjające. Zaleca się stosowanie po umyciu skóry dziecka balsamów nawilżających. Ale nie każdego dnia. Zbyt częste używanie kosmetyków nawilżających może upośledzić naturalne procesy zachodzące w skórze, mające na celu zachowanie prawidłowego jej nawilżenia.
… i od środka
Zdrowa skóra dziecka to nie tylko taka, skóra, o którą troszczymy się od zewnątrz. Kosmetyki nie docierają przecież do jej najgłębszych warstw, - wbrew wszystkim zapewnieniom, jakie da się masowo słyszeć w reklamach. Dlatego koniecznie musimy czuwać na stałym i regularnym dostarczaniem dziecku odpowiedniej ilości płynów do organizmu. Co nie oznacza niczego innego, jak picia w czasie zimowych miesięcy większej niż zazwyczaj ilości płynów. Ale nie tylko picie soków czy najlepiej niegazowanej wody mineralnej, jest wskazane. Uzupełnianie w organizmie dziecka potasu odpowiedzialnego za stały i prawidłowy poziom nawodnienia organizmu, może odbywać się także w postaci stałej. Dlatego zimowy jadłospis malucha warto uzupełniać w takie pozycje, jak owoce cytrusowe, melony, rodzynki, suszone morele, a także warzywa, jak pomidory, ziemniaki, marchew i szpinak.
Jak widać w takim razie nie zawsze wiatr i mróz są winowajcami niektórych podrażnień skóry naszych maluchów, a tylko nasze działania. Pamiętajmy po trzykroć nawilżanie: powietrze, skóra, organizm! A przy zachowaniu takiej dbałości, krem ochronny tylko uzupełni cały nasz proces obrony skóry dziecka przed nadmiernym jej przesuszeniem zimową porą.

MWM

Posted in Rodzina, ZdrowieComments (0)

Dwie połówki wychowania

Tags: , ,

Dwie połówki wychowania


Koncepcja równo podzielonej opieki nad dziećmi wydaje się fair z punktu widzenia rozwiedzionych rodziców, którzy chcieliby odgrywać równą rolę w życiu potomstwa. Okazuje się jednak, że wychowankowie dwóch domów patrzą na to rozwiązanie mniej entuzjastycznie.

rozwodKiedy na początku tego roku Johnnie Walsh wychodził z sali sądu w Birmingham po wysłuchaniu wyroku rozwodowego, miał teoretycznie wszelkie powody do zadowolenia. Znakomita większość ludzi uznałaby, że orzeczenie brzmiało dla niego niezwykle korzystnie: sędzia zarządził, że dzieci będą spędzać u niego każdy weekend, jedną noc w tygodniu oraz połowę wakacji i ferii szkolnych. Tymczasem Walsh opuszczał mury sądu przepełniony rozczarowaniem i rozgoryczeniem. – Chciałem być głównym opiekunem moich dzieci i miałem ku temu dobre argumenty – mówi.

Jak twierdzi, jego żona ma niestabilny charakter i więcej niż raz do domu wzywano policję z powodu wszczynanych przez nią awantur. Walsh (nazwisko zmieniono, by chronić tożsamość dzieci) wynegocjował nawet z pracodawcą możliwość elastycznych godzin pracy i uważał, że życie syna i córki byłoby bardziej ustabilizowane, gdyby to u niego dzieci miały dom. – Jednak sąd okazał się niezdolny do podjęcia radykalnej decyzji – mówi. – Zniszczyło to moją wiarę w system.

Niedawno brytyjscy mężczyźni tacy jak Walsh – uważający, że mają prawo odgrywać po rozwodzie istotną rolę w życiu swoich dzieci – otrzymali kolejny cios. Była nim publikacja raportu Family Justice Review, autorstwa ekonomisty Davida Norgrove’a, byłego doradcy Margaret Thatcher. Zaleca on, by nie zmieniać przepisów i nie dawać rodzicom prawa do spędzania po rozwodzie równej ilości czasu z dziećmi. Ten krok oddalający wprowadzenie zasady wspólnej równej opieki nad dziećmi wywołał oburzenie wielu osób. Pisarz Louis de Bernieres – sam rozwodnik z dwójką dzieci – skomentował, że teraz „przepełnia go przerażenie i rozpacz”.

Źródła rządowe szybko wskazały, że ustalenia raportu nie są oficjalną polityką władz oraz że sądy nie mają obowiązku wcielać ich w życie. Rzecznik premiera podkreślił, że koalicja rządowa wspiera rozwiązania dające dzieciom możliwość utrzymywania po rozwodzie „znaczącej relacji” z obydwojgiem rodziców. Jednakże Norgrove zasugerował też, że idea „znaczącej relacji” nie powinna stać się częścią prawodawstwa: spory o to, co to właściwie oznacza, mogą prowadzić do dalszych opóźnień w już pękającym w szwach systemie sądowym.

Raport z pewnością nie zadowolił także dziadków. Mogli co najwyżej wpaść w gniew przeczytawszy, że czasami powodują więcej szkody niż pożytku angażując się w i tak stresujące dla wnuków walki o prawo do opieki. Do debaty włączył się też think tank Centre for Social Justice argumentując, że postulaty Norgrove’a jeszcze bardziej osłabią brytyjskie struktury rodzinne. „Raport nie odnosi się do problemu dyskryminacji ojców i dziadków przez system i tylko zaostrzy epidemię dzieciństwa bez ojców. Potrzebne są pilne zmiany, które będę odzwierciedlać istotną rolę, jaką odgrywają w prawidłowym rozwoju dziecka rodzice niemieszkający z nim pod jednym dachem, z reguły są to ojcowie”, czytamy.

Niemniej Norgrove uważa, że wpisanie do przepisów prawa równego dostępu do dziecka i równego prawa do opieki da tylko skłóconym parom kolejny powód do walki. Ponieważ, jeśli wzajemne stosunki dorosłych pogorszyły się do tego stopnia, że muszą rozwiązywać konflikt w sądzie, jak efektywnie będzie w ich przypadku działać koncepcja wspólnego rodzicielstwa?

Pięć lat temu rząd Australii zmienił przepisy prawa rodzinnego uznając, że w interesie dziecka będzie możliwość spędzania równej ilości czasu z każdym z rodziców. Jednak badanie zlecone w zeszłym roku ustaliło, że dzieciom ze skonfliktowanych rodzin – czyli takich, które biorą sprawę opieki do sądu – nie podobała się równoległa opieka obojga rodziców. Były bardziej zestresowane, lękliwe i miały więcej problemów rozwojowych niż rówieśnicy z rozbitych rodzin, gdzie ustalenia sądu były bardziej elastyczne, bądź którzy posiadali bardziej stabilny dom z jednym tylko z rodziców. Doktor Jennifer McIntosh, australijska psycholog dziecięca, która zbadała 130 rodzin ustaliła, że dzieci zestresowane rozstaniem rodziców „stresowały się z upływem czasu coraz bardziej”, jeśli w ich przypadku sąd orzekł wspólną opiekę rodzicielską.

Margarette Driscoll

Posted in Ciekawostki, RodzinaComments (0)

Pomoc dla dziecka w nagłych przypadkach

Tags: ,

Pomoc dla dziecka w nagłych przypadkach


dzieckoPewnym sytuacjom podczas wychowywania naszych pociech, my rodzice nie jesteśmy w stanie zapobiec. Niektóre z nich stwarzają nieraz ogromne zagrożenie dla naszego malca. Dlatego powinniśmy posiadać niezbędną wiedzę, która pozwoli nam szybko zareagować i pomóc na miarę naszych możliwości.

Gorączka

Gdy maluch cierpi na infekcję gardła, krtani, oskrzeli, ząbkuje, wtedy najczęściej pojawia się wysoka gorączka. Dziecko jest marudne, jakby spowolnione i ma rozpalone czoło. Wtedy koniecznie trzeba dokonać pomiaru za pomocą termometra. W przypadku wykazania temperatury ciała powyżej 38⁰C, musimy postarać się ją obniżyć. Bardzo wysoka gorączka jest niebezpieczna dla układu nerwowego dziecka. Jak to zrobić? Najpierw spróbujmy mokrych kompresów moczonych w letniej wodzie i przykładanych na czoło. Możemy zrobić dziecku kąpiel w letniej wodzie lub polewać je słabym strumieniem pod prysznicem. Postarajmy się, aby maluch był lekko ubrany, co pozwoli na szybsze oddawanie ciepłoty ciała. Jeżeli te wszystkie metody nie pomagają, a temperatura się utrzymuje lub nawet rośnie, należy jak najszybciej podać dziecku środek przeciwgorączkowy. Dla dzieci środki te dostępne są w formie czopków, syropu i tabletek dla starszych dzieci. Przed podaniem należy dokładnie zapoznać się z ulotką informacyjną i podać malcowi dawkę dostosowaną do jego wieku i masy ciała. Jeśli z powodu nerwów wywołanych wysoką gorączką dziecka nie jesteśmy w stanie dobrać odpowiedniej dawki leku, nie wahajmy się zadzwonić i skonsultować z lekarzem pediatrą. W przypadkach wyjątkowych, gdy temperatura mimo starań i podania leku nie spada, zadzwońmy na pogotowie!

Wymioty

Przyczyn wymiotów może być kilka. Są one jednak najczęstszym objawem zatrucia pokarmowego u dziecka. Pilnujmy, aby maluch dużo pił. Najlepiej, jeśli to będzie przegotowana letnia woda podawana w niewielkich ilościach. Jeśli po kilku godzinach wymioty nie ustępują skontaktujmy się z lekarzem. Przy infekcjach gardła, krtani, również są częste, wtedy postępujmy tak samo dbając, aby malec się nie odwodnił. Ale niekiedy zdarza się tak, że przez naszą nieuwagę lub wyjątkową ruchliwość malucha doznaje on urazu głowy. Jeśli w po tym fakcie pojawiają się wymioty i wysoka gorączka, a dziecko sprawia wrażenie sennego pilnie skontaktujmy się z lekarzem lub udajmy do najbliższego oddziału ambulatorium szpitalnego.

Biegunka

Jeśli się pojawia, stolec dziecka jest bardzo luźny, nawet wodnisty, z domieszką śluzu, a czasem nawet krwi. Wywoływana jest przez zakażenia wirusowe lub bakteryjne, a czasem zwykłą niestrawność. Przewlekłe stany biegunkowe są groźne, gdyż mogą spowodować odwodnienie małego organizmu. W takich przypadkach maluch powinien być pod stałą opieką lekarza. A co możemy zrobić na samym początku, kiedy zauważamy, że biegunka się pojawiła? Tak naprawdę oprócz podania środka pomagającego odtworzyć uszkodzoną florę bakteryjną delikatnych jelit, możemy tylko i aż, zastosować dietę lekkostrawną. Lekkostrawną, czyli posiłki, które podamy dziecku będą bazowały na wodzie, ryżu, kaszy mannie, marchewce i jabłkach. Wszystko to tylko i wyłącznie w wersji gotowanej bez dodatku przypraw, oprócz odrobiny soli do smaku. Ważne jest uzupełnianie płynów. Czyli podobna jak przy wymiotach zasada letniej i przegotowanej wody w małych ilościach. Jeśli po tygodniu stosowania diety biegunka w dalszym ciągu nie ustępuje, skontaktujmy się z lekarzem.

Urazy głowy

Tych naprawdę nie da się uniknąć. Nawet, jeśli maluch należy do typu spokojnego dzieciaka, to nadrabia ciekawością, a to też kończy się przeważnie na guzie. Jeśli tylko na siniaku i guzie się kończy to nie ma się, co martwić. Należy przyłożyć zimny okład na stłuczone miejsce i uspokoić płaczącego najczęściej malucha. Natomiast, jeśli po uderzeniu o jakiś mebel, przedmiot, podłogę obojętnie, co to będzie, ale dziecko będzie wyraźnie oszołomione, będzie mieć problemy z wymową i pojawią się wymioty, nie zastanawiajmy się tylko jedźmy do lekarza lub wezwijmy karetkę. Uraz mógł wywołać wstrząśnienie mózgu, a wtedy maluch będzie musiał pozostać na obserwacji w szpitalu.

Oparzenia

Dobrze wiemy jak chętnie dzieci sięgają po to, co zabronione. Gdy malec potrafi już przemieszczać się na własnych nóżkach odkrywa na nowo wszystkie domowe powierzchnie. Toteż sięganie po kubek z gorącą herbatą, kawą, baczna obserwacja kuchni, na której właśnie gotuje się obiad i próby „pomocy” mamie lub zainteresowanie bardzo ciekawym dla małego człowieka urządzeniem, jakim jest żelazko, kończą się nieraz oparzeniami skóry malca. Musimy być szczególnie wyczuleni na to, aby w zasięgu małych rączek nie znajdowały się żadne zagrażające dziecku poparzeniem przedmioty. A jeśli nasz maluch jest od nas sprytniejszy, przechytrzy nawet najbardziej czujnego rodzica i dojdzie do poparzenia? Co robić? Jeśli poparzona część ciała była ubrana, szybko i delikatnie należy zdjąć ubranie, niekiedy konieczne jest rozcięcie go nożyczkami, aby nie spowodować jeszcze większego uszkodzenia skóry. Krok kolejny to polewanie zimną wodą. Jeżeli oparzenie ma średnicę większą niż 2cm należy lekko zawinąć je wyjałowioną gazą i pojechać do szpitala. Tak samo należy postąpić nawet w przypadku mniejszych oparzeń, ale znajdujących się na twarzy lub narządach płciowych.

Drgawki

Jeśli pojawią się wezwijmy lekarza. Natychmiast połóżmy dziecko w pozycji bocznej, i lekko przytrzymujmy główkę odchylając ją trochę do tyłu. Starajmy się usuwać jednocześnie nadmiar śliny wypływający maluchowi z ust. Nigdy nie wkładajmy niczego dziecku do ust. Podczas ataku mogłoby nawet połamać sobie zęby ściskając włożony do ust przedmiot lub go rozgryźć i zadławić się jego kawałkami.  Jeśli drgawki ustaną, a dziecko będzie miało gorączkę, podajmy środek przeciwgorączkowy najlepiej w czopkach doodbytniczych. Przyczyną drgawek może być bardzo wysoka temperatura ciała, zatrucie, ale też przewlekła choroba, jaką jest padaczka.

Zakrztuszenie

Taka sytuacja zdarza się zazwyczaj podczas jedzenia i spowodowana jest blokadą dróg oddechowych dziecka przez jeden z kęsów spożywanego posiłku. Nawet osoby niewpadające normalnie w panikę mogą stracić szybko nerwy, widząc jak dziecko uporczywie kaszląc, dusi się i sinieje. W takiej sytuacji należy działać sprawnie i szybko. Niekiedy brak właściwej reakcji może doprowadzić do tragedii.

Co robić?
- otworzyć szeroko jamę ustną dziecka i sprawdzić czy kawałka jedzenia nie da się wyciągnąć palcami
- jeśli to niemowlak, trzeba go odwrócić do pozycji głową w dół trzymając za nóżki i potrząsając klepać jednocześnie w przestrzeń między łopatkami.
- starsze dziecko pochyl do przodu i z otwartej dłoni mocno uderzaj w plecy
- posadź dziecko na swoich kolanach pleckami do Twojego brzucha i obejmując je ciasno uciskaj złożonymi w pięść dłońmi na wysokości pośrodku odległości między pępkiem, a mostkiem. Uciski wykonuj w kierunku żeber.
Jeżeli żadna z tych opcji nie pomaga, a dziecko traci dech wykonuj sztuczne oddychanie do czasu przyjazdu pogotowia ratunkowego.

Ciało obce

Ciekawość malucha nieraz nie zna granic. W poszukiwaniu nowych doznań i odkrywaniu nowych skarbów próbuje on wielu niebezpiecznych dla niego sztuczek, czego nie jest świadomy. Stąd tak ważna nasza rola, aby usuwać z pola widzenia dziecka wszystkie drobne przedmioty i drobiazgi, które mógłby uznać za ciekawą i nową zabawkę.
Nos – postarajmy się sprowokować wydmuchanie noska przez dziecko przytykając mu drożną dziurkę od nosa. W razie braku efektu udajmy się z maluchem do lekarza. W tym wypadku nie będzie to pediatra, a laryngolog.
Ucho – ciepłą wodą nieprzekraczającą normalnej temperatury ciała spróbujmy wypłukać ciało obce z ucha. Gdy kolejne próby kończą się niepowodzeniem udaj się do laryngologa.
Oko – Najczęściej to rzęsa wpada do oka lub drobny pyłek, muszka. Wtedy postarajmy się powstrzymać dziecko przed tarciem oka, gdyż spowoduje to jeszcze większy ból i podrażnienie spojówki. Musimy delikatnie odsunąć górną i dolną powiekę i sprawdzić lokalizację niechcianego gościa, próbując przy tym usunąć go z oka za pomocą lekko zwilżonej chusteczki. Brak pozytywnego skutku, także obliguje do wizyty lekarskiej.

Zatrucie

Nie bez powodu na każdym dostępnym leku zawarta jest informacja „Przechowywać w miejscu niedostępnym dla dzieci”. Maluchy są bardzo ciekawe tych nowych cukierków, innych od tych, które znają. Ale nie tylko leki są przyczynami najczęstszych zatruć u dzieci. Środki chemiczne jak płyny do mycia naczyń, czyszczenia szyb, dezynfekcji i past do szorowania przyciągają uwagę naszych poszukiwaczy wrażeń.  Jeżeli zauważysz, że dziecko połknęło lekarstwa lub wypiło, zjadło środek chemiczny natychmiast wezwij lekarza. Jeśli maluch nie wymiotuje, spróbuj wywołać u niego wymioty. To nie doprowadzi do strawienia części trujących specyfików. Zatrucia są bardzo niebezpieczne i zdarza się z ich powodu duża śmiertelność wśród dzieci. Lekarz może zalecić pobyt w szpitalu, gdzie konieczne będzie wykonanie płukania żołądka i podania kroplówki.

Krwawienie z nosa

Powody krwawień mogą być bardzo błahe, ale też bardzo poważne. Mogą być powodowane urazami, dłubaniem w nosie, podrażnieniem śluzówki podczas uporczywego kataru, kruchością naczyń krwionośnych w części nosowej lub objawem poważnych chorób organizmu.  Każdorazowo, gdy krwawienie się pojawi należy dziecko posadzić i przykładając mu zimny okład na nos, przytykać tą dziurkę, z której wydobywa się krew. Przy mocnych krwotokach należy jak najszybciej udać się do najbliższego oddziału pogotowia ratunkowego lub ambulatorium szpitalnego.

Utrata przytomności

W takim wypadku koniecznie wezwijmy pomoc! Ułóżmy dziecko w pozycji leżącej bocznej, podkładając mu pod policzek dłoń, zgiętej w łokciu ręki, na której leży. Drugą rękę zegnijmy w łokciu i odchylmy do tyłu, za plecy. Noga, na której maluch leży ma być wyprostowana, a druga zgięta i wysunięta do przodu. Po takim ułożeniu malucha możemy tylko czekać na przyjazd karetki.

Trudno jest stopniować emocje w przypadku takich nagłych zdarzeń i przypisywać ich poziom poszczególnym sytuacjom. Każda z nich wiąże się, bowiem z ogromnym niepokojem o zdrowie i niekiedy życie naszej kochanej pociechy. Nie zakładajmy, że muszą się one zdarzać. Lepiej jednak przyswoić sobie pewien zakres wiedzy na temat nagłych przypadków, aby w razie pojawiającego się niespodziewanie problemu móc szybko pomóc maluchowi. Pierwsza pomoc jest najważniejsza i to od niej zależy dalszy stan poszkodowanego. Najlepiej sprawdza się tu stare, polskie powiedzenie Strzeżonego, Pan Bóg strzeże.

mwm

Posted in ZdrowieComments (0)

Dziecko? Nie, dziękuję!

Tags: ,

Dziecko? Nie, dziękuję!


Coraz więcej par odkłada decyzję o powiększeniu rodziny na czas nieokreślony lub nawet całkowicie rezygnuje z dzieci. Jeśli jest to decyzja obojga partnerów, wtedy nie ma problemu. Najczęściej jednak bywa tak, że tylko jedna osoba w związku chce dziecka i stara się o nie walczyć. Druga strona natomiast używa wszelkich dostępnych argumentów, by tylko nie zostać rodzicem. Jak pogodzić ze sobą dwa stanowiska?

rodzicielstvo

“Jeszcze mam czas”

Na ogół to mężczyźni wymigują się od bycia tatusiem. Używają przy tym rozmaitych argumentów. Twierdzą, że jest dla nich jeszcze za wcześnie, że nie są gotowi, że dziecko to wydatki. Skąd tak naprawdę wynikają obawy mężczyzn związane z rodzicielstwem?
Przede wszystkim, panowie zdają sobie sprawę z tego, że dziecko to odpowiedzialność, którą nie zawsze ma się ochotę przyjąć. Przerażają ich widma nocnego wstawania do dziecka, zmiany pieluch, przygotowania mieszanki dla malucha. Faceci boją się po prostu, że nie podołają tym wszystkim obowiązkom. Poza tym, ogarnia ich niepokój związany z prowadzeniem dotychczasowego trybu życia, gdzie dominującą rolę odgrywała ich praca i zdobywanie coraz to nowych umiejętności zawodowych związanych z awansem. Dziecko mogłoby przecież opóźnić zdobywanie kolejnych szczytów. Wreszcie potomstwo to dla wielu mężczyzn synonim ograniczenia dotychczasowej swobody: nie można przecież wyruszyć z malutkim dzieckiem pod pachą do klubu czy na egzotyczne wczasy.

Nie-mamy

Od jakiegoś czasu jednak sytuacja się zmienia: to kobiety coraz częściej nie chcą mieć dzieci, podczas gdy ich mężowie… nalegają! W statystykach przodują zwłaszcza panie po trzydziestce. Dlaczego właśnie one? Dziś dziewczyny mają coraz więcej powodów, by odsunąć macierzyństwo na dalszy plan. Przede wszystkim, jak nigdy wcześniej,  mają szansę zrobienia kariery, osiągnięcia sukcesu zawodowego oraz wdrapywania się na coraz dalsze szczebelki, które prowadzą do awansu. Poza tym, kobiety pragną dziś swobody: po pracy chcą spędzać czas tak, jak mają na to ochotę: w salonie urody, klubie fitness, na imprezie. A dziecko nie pozwoli na takie szaleństwa.
Bardzo częstą, choć dobrze skrywaną przyczyną odsuwania myśli o dziecku jest też strach przed nawałem obowiązków. Większość kobiet, zanim podejmie decyzję długo musi się zastanowić, czy podoła takiemu wyzwaniu jak wychowanie dziecka. Nie można też ominąć kwestii związanych z prowadzeniem polityki prorodzinnej w naszym państwie, a właściwie z jej brakiem. Wiele kobiet, nawet tych, które zajmują wysokie stanowiska, obawia się powrotu do pracy po urlopie macierzyńskim. Nie bez powodu: pracodawcy nie lubią młodych matek i nie ufają im nawet wtedy, gdy mają one zapewnioną pomoc ze strony matki czy teściowej.
Jest też grupa pań, dla których myśl o urodzeniu dziecka wydaje się koszmarem. Należą do nich przede wszystkim perfekcjonistki, które poświęcają wiele dla swojej urody. Ciąża to dla nich rozstępy, cellulit, fałdy skóry, których trudno się pozbyć, nadwaga i wreszcie obwisłe piersi. O tym, że nie każda mama tak wygląda, nawet nie chcą słyszeć! Podobnie jak o dobroczynnym wpływie estrogenów i innych hormonów, które w czasie ciąży występują w kobiecym organizmie ogromnym stężeniu.

Decydujmy razem

Decyzja o posiadaniu dziecka musi zostać podjęta przez oboje rodziców. Tylko wtedy jest szansa, że na świat przyjdzie zdrowe i kochane dziecko. Zmuszanie kogokolwiek nie ma tu najmniejszego sensu. Pamiętajcie też o tym, że wpadka jest najgorszą sprawą, która może się przytrafić wtedy, gdy jedna ze stron nie jest jeszcze gotowa na rodzicielstwo. Frustracja, gniew i żal pogłębią się wtedy jeszcze bardziej.
Jak zatem postępować w sytuacji, gdy partner nie chce jeszcze mieć dziecka? Przede wszystkim warto szczerze porozmawiać. Wydaje się to trudne, zwłaszcza wtedy, gdy przed ślubem, czy decyzją o wspólnym zamieszkaniu nigdy wcześniej nie rozmawialiście na takie tematy. Dlatego jeśli chcesz przekonać partnera do swoich racji, nie możesz milczeć czy omijać tematu- to nic nie da. Nie pomogą również łzy i awanturowanie się. Postaraj się natomiast zrozumieć motywy twojej drugiej połówki. Może ma ważne powody, których ty nie znasz lub nie chcesz zrozumieć? Nie daj się jednak zagadać przez drugą stronę. Opowiedz także o swoich uczuciach; o tym, co tkwi w twoim sercu, gdy odwiedzacie dzieciatych znajomych, gdy widzisz na ulicy ciężarną kobietę. Powiedz także o najważniejszym argumencie: o uciekającym czasie, który nie jest sprzymierzeńcem kobiety. Coraz częściej słyszy się co prawda o porodach u kobiet po czterdziestce, nie zawsze jednak jest to bezpieczne zarówno dla ciebie, jak i dla zdrowia dziecka. Dlatego uświadom swojemu mężczyźnie, że wraz z upływem czasu będzie wam coraz trudniej o dziecko.

Dziecinnie trudne

Czasem jednak dzieje się tak, że wszystkie argumenty trafiają w próżnię. Co wtedy można zrobić? Pójść na kompromis! Nie zakładaj, że stanowisko twojego partnera jest ostateczne. Daj mu czas do namysłu. Po burzliwej dyskusji warto więc powiedzieć, że wrócicie do tego tematu za miesiąc, może za rok. Wtedy twój ukochany może całkiem zmienić swoje zdanie!
Czasem, w ekstremalnych sytuacjach dobre efekty daje też terapia małżeńska. Takie rozwiązanie pomaga nabrać dystansu do tych drażliwych spraw, zrozumieć pobudki drugiej osoby i zrozumieć ją. Niestety, trudno na terapię zaciągnąć kogoś, kto wcale nie chce prowadzić dialogu. Jeśli więc okaże się, że uczucia rodzicielskie są u ciebie większe niż miłość do danej osoby, być może trzeba będzie szukać tych emocji u boku zupełnie innego partnera…

Joanna Bielas

Posted in W numerzeComments (0)

Czy można się wyspać przy małym dziecku?

Tags: ,

Czy można się wyspać przy małym dziecku?


dziecko-spiPobudka o 10, czasem o 12? Takie możliwości pozostają póki, co w kwestii waszych wspomnień. Teraz każde 10 minut snu jest dla was, niczym na wagę złota i nie ma mowy o porannym leniwym wstawaniu z łóżka. Kiedy ja się w końcu wyśpię? Każde z was zadaje sobie to pytanie. Może, gdy małe urośnie? Tylko czy doczekam …

Jak to naprawdę wygląda?

Nie zawsze, ale bardzo często pierwsze dwa tygodnie po narodzinach dziecka, rodzice oboje sprawują nad nim codzienną opiekę. Tato korzysta z przysługującego mu urlopu na tę okazję, a mama zazwyczaj jest już na urlopie macierzyńskim. Chyba, każdy rodzic, który miał okazję skorzystać z takiej możliwości pobycia zaraz po narodzinach razem, okres ten wspomina, jako jeden z najpiękniejszych i przyznać trzeba, najbardziej stresujących momentów w swoim życiu. Wszystko jest nowe, świeże. Człowiek uczy się codziennego bycia z cudem, jakim jest malutki noworodek. Uczy się go kochać, poznaje jego zwyczaje i wpaja sobie codzienne obowiązkowe rytuały pielęgnacyjne. Wtedy każda noc może być nieprzespana, bo szkoda czasu na sen. Samo patrzenie na małego człowieka, który jest owocem miłości dwojga ludzi daje potężną dawkę energii. Ale wspólne dzielenie przez rodziców obowiązków nad maleńkim dzieckiem przez 24 godziny na dobę nie jest przecież możliwe na zawsze. Sielanka się kończy, kiedy jedno z rodziców wraca do pracy, a drugie z małym dzieckiem zostaje w domu samo.  Najczęściej jest to mama.

Czyj sen jest ważniejszy?

Nieprzerwana opieka nad nowonarodzonym dzieckiem pochłania wiele energii. Nie tylko z uwagi na zakres czynności, jakie są do wykonania, ale wiąże się też z silnym wyczerpaniem emocjonalnym. Nie można przecież pielęgnować i doglądać swojego ukochanego maluszka bez przejęcia i strachu o jego dobre samopoczucie i komfort. Każdy jego ruch, zakasłanie, kwilenie lub płacz u świeżo upieczonej mamusi budzą obawy, że coś jest nie tak. Toteż czuwanie i pielęgnowanie takiego maluszka pochłania całą energię i wymaga skupienia. A przecież takiej, świeżo upieczonej mamusi nie zostaje tylko sama opieka nad dzieckiem. Domowe obowiązki, tym bardziej poszerzone o dodatkowe pranie dziecięcych ubranek, prasowanie i przygotowywanie posiłków dla nowego członka rodziny zwiększają swój zakres. Nie wspominając już nawet o osłabionej formie kobiety, wyczerpaniu po wysiłku wymuszonym przez poród i zmianach, jakie zachodzą w jej psychice. Stała się przecież matką. Gdzie tu znaleźć czas na sen? Choćby na drzemkę? Nocą tak naprawdę sen młodej mamy przypomina czuwanie, sprawdzanie czy z maleństwem wszystko jest dobrze, dokarmianie go i przewijanie. A przecież bez zdrowego i spokojnego snu nie da się pociągnąć zbyt długo.
Tato, który chcąc nie chcąc po krótkiej przerwie urlopowej wraca do pracy, tak naprawdę większą część dnia spędza poza domem. Po powrocie do niego nawet, gdy dzielnie wspiera mamę w sprawowaniu opieki nad dzieckiem, on sam także potrzebuje spokojnego snu. Przed nim przecież dni wypełnione zawodowymi obowiązkami, a w miejscu pracy nie może pozwolić sobie na gorszą kondycję. Jak w takim razie świeżo upieczony tato może się zdrowo wyspać? Czy każdy dzień w pracy musi rozpoczynać porcją nie pierwszej danego dnia, silnej kawy? Bo ma za sobą nieprzespaną noc z powodu opieki nad maleńkim dzieckiem?
Choć rodzice rzadko, kiedy narzekają na brak snu na początkach pełnienia swojej roli rodzicielskiej,  bo zafascynowanie i zaangażowanie w opiekę nad noworodkiem są dla nich tak ważne, ważny jest on sam, że nie przywiązują nawet uwagi do tego czy są dobrze wyspani. To dopiero z czasem, gdy brakuje im siły do pokonywania kolejnych dni wypełnionych po brzegi obowiązkami, zaczynają szukać okazji do snu. Widzą, że dalej tak nie pociągną. Oszukując swój organizm i ograniczając ilość snu do minimum lub schodząc poniżej jakichkolwiek norm. No, ale jak się wyspać przy małym dziecku???

My robiliśmy to tak

Choć świeżo upieczonym rodzicom niekiedy trudno jest oddać swoje nowonarodzone dziecko pod opiekę nawet najbliższej rodziny, to, jeśli pojawia się jakakolwiek propozycja pomocy, warto z niej skorzystać. Dziadkowie, rodzeństwo, przyjaciele najczęściej wyrażają chęć pomocy. Trzeba tylko zrozumieć, że człowiek, jako rodzic, w swojej nowej roli, nie zawsze jest w stanie wszystko zrobić sam. Trzeba dać sobie pomóc. Niekiedy wystarczy pomocna dłoń przy prasowaniu, gotowaniu obiadu, zabraniu maluszka na spacer czy zrobieniu zakupów. Każdy moment, gdy dzięki pomocy kogoś bliskiego będzie okazja na sen, warto w ten właśnie sposób wykorzystać.

Gdy zmęczenie daje nam się we znaki, nie róbmy wszystkiego na siłę. Najczęściej popełnianym błędem, jest robienie wszystkiego na raz, gdy tylko maluch zaśnie. Potem po przebudzeniu jest radosny i chętny do zabawy. Tylko, z kim ma się bawić, jeśli my padamy dosłownie z nóg? Dlatego, każdy sen dziecka trzeba wykorzystać w miarę potrzeby na drzemkę. Dziecko śpi i Ty też się połóż. Stera naczyń w kuchni i niedokończony obiad nie uciekną.

Dlaczego rodzice śpią razem z malutkim dzieckiem? Odpowiedź jest prosta – dla wygody. I nie ma się, co oszukiwać, że jest inaczej.  Ilu zwolenników takiego postępowania, tylu też przeciwników. Spanie z dzieckiem w jednym łóżku powoduje jego przywiązanie się do takiej sytuacji, ogranicza rodzicom w pewnym stopniu wzajemną dotychczasową fizyczną bliskość, nie ma się już jak poprzytulać pod wspólną kołdrą, - mały gość w łóżku potrafi zmienić wiele. Ale taka sytuacja ma jeden plus, - dziecko i rodzice śpią spokojniej. Niekonieczne jest nocne zrywanie się z łóżka i zabieranie na ręce płaczącego maluszka. Gdy ten się przebudzi, mamę ma przy sobie, czując  jej bliskość nie stawia na nogi nocą całego domu. A gdy mama karmi piersią, to nawet przerwany sen malucha jest jeszcze bardziej spokojny. Mamy i taty też.

Dość często rodzice nie zdają sobie sprawy, jak duży wpływ na spokojny sen ich dziecka, a prosto wnioskując ich samych też, mają regularne pory posiłków, czas zabaw i pora kąpieli wieczornej. Codzienne rytuały mają ogromne znaczenie, jeśli chcemy, aby noc była spokojna. Pora wieczornej kąpieli i kolacji malucha powinna być nienaruszalną porą w ciągu całego dnia. Jakiekolwiek zaburzenie takiego codziennego rytmu, automatycznie skutkuje nocnym płaczem, przebudzeniami i nawet chęcią zabawy u maluszka w samym środku nocy.

Maluch, który niedawno przyszedł na świat budzi wiele emocji pośród rodziny i znajomych. Każdy chce go zobaczyć, odwiedzić świeżo upieczonych rodziców. Jednak nie zawsze jesteśmy w dobrej kondycji, nie mamy czasu lub samo dziecko nie jest całkiem zdrowe. Nie obawiajmy się wtedy negatywnych uwag i urażenia chętnych do odwiedzin. Delikatnie i szczerze podzielmy się swoimi odczuciami i ustalmy termin odwiedzin na późniejszy okres, bardziej dla nas i maluszka przychylny. A jeśli już oczekujemy odwiedzin, uprzedźmy, poprośmy, aby nie było one zbyt długie. Z pewnością goście i bliscy uszanują naszą prośbę.

I chyba, to, co najważniejsze. Maluch jest tylko małym człowiekiem, który nie ma pojęcia nawet, ile swoją osobą pochłania naszych sił. Ale jeśli mamy, kogoś kochającego obok siebie, ta osoba z pewnością wie, ile wysiłku i poświęceń wiąże się z opieką nad dzieckiem. Nie warto, więc, doszukiwać się miedzy sobą dziury w całym porównując, wypominając, zarzucając sobie nawzajem mniejszy czy większy wymiar obowiązków. Nie można mówić, ja muszę być wyspana, ty niekoniecznie. Trzeba pamiętać, że rodzicielstwo, obowiązki nie dotyczą tylko samej matki, czy samego ojca, tylko ich obojga. Dlatego warto się wzajemnie wspierać, a wtedy z pewnością także podczas codziennych trudów znajdzie się chwila na krótką drzemkę, bo ta druga osoba w tym czasie zajmie się po prostu, czym trzeba.

wmw

Posted in ZdrowieComments (0)

Twój maluszek na słońcu

Tags:

Twój maluszek na słońcu


mwmedia_20090630_172359_31

Baraszkowanie w ciepłej wodzie, na gorącym piasku, czy nawet na ukwieconej łące, to dla dzieci ogromna frajda! Jest gorąco, wesoło, wokół tyle się dzieje! Nic dziwnego, że latem maluchy chciałyby cały dzień spędzić na dworzu. Nie ma w tym nic złego, troskliwi rodzice powinni jednak pamiętać, że delikatna skóra dziecka jest szczególnie narażona na podrażnienia i poparzenia prmieniami słonecznymi. Dlatego zapewnijmy jej skuteczną ochronę.

Przykład ,,płynący z góry”

Skóra dziecka jest znacznie cieńsza i bardziej wrażliwa niż skóra dorosłego człowieka. Mało kto wie, że mechanizmy ochroniące przed poparzeniem wykształcają się w skórze sześciolatka. Nie oznacza to jednak, że sześcioletnie dziecko może do woli przebywać na słońcu- skóra dzieci w tym wieku jest wciąż delikatna i nie zawiera tylu warstw, co skóra dorosłego.
Wielu rodziców nie daje dobrego przykładu dzieciom jak właściwie korzystać z promieni słonecznych. Zwłaszcza mamy, które godzinami potrafią leżeć ,,plackiem” na ręczniku zapominają, że poparzenia słoneczne, które zdarzają się często, szczególnie w okresie dzieciństwa, zwiększają ryzyko zachorowania w przyszłości na raka skóry. Dlatego warto dać dziecku przykład jak właściwie korzystać z promieni słonecznych. Godziny największego nasłonecznienia przypadają między 11 a 14, opalanie się w tym przedziale czasowym jest niebezpieczne i po prostu nierozsądne. Dlatego unikajmy przebywania na słońcu w czasie największego skwaru i nie pozwólmy, by dziecko zostało narażone na poparzenie. Zamiast smażyć się ,,na raczka”, zejdźmy ze słońca i postarajmy się zapewnić dziecku inną atrakcję. Na plażę wróćmy najwcześniej po godzinie 15, kiedy zmniejszy się nieco ilość szkodliwych promieni dla naszej skóry

W cieniu parasola

Etymologia słowa ,,parasol” dowodzi, że na początku był to przedmiot chroniący nie przed deszczem, ale przed słońcem. Dlatego warto zabrać na plażę parasol, by móc schować się przed ostrym słońcem. Jeśli dziecko jest tak przejęte zabawą z rówieśnikami, że nie reaguje na twoje prośby, zawsze możesz posłużyć się podstępem i zwabić malucha proponując mu coś słodkiego i koniecznie coś do picia. Ale parasol sprawdzi się nie tylko na plaży. Każda mama powinna pamiętać o tym, że niemowlęta, które jeszcze nie chodzą w ogóle nie powinny pojawiać się na słońcu, tylko stale przebywać w miejscach zacienionych. A ponieważ na spacerach nie zawsze można liczyć na skrawek cienia, warto przytwierdzić do wózeczka parasolkę.

Kremowa zabawa

Ponieważ promienie słoneczne oddziałują nawet w cieniu, nie wolno zapominać o podstawowej ochronie przed słońcem, jaką zapewnić mogą tylko kremy. Odpowiedni dla malucha kosmetyk powinien mieć atest Instytutu Matki i Dziecka. Kremy dla dzieci są wyjątkowo łagodne, nie podrażniają skóry, mają lekką konsystencję. Bardzo często producenci zadbali o nietypowie kolory wyciskanego z tubki preparatu, czyniąc nudny z punktu widzenia malucha rytuał kremowania wspaniałą zabawą! Możesz rysować na skórze dziecka wzorki, ,,buźki”, co tylko chcesz. Potem razem je rozsmarujecie. Gwarantujemy, że śmiechu nie będzie końca!
Ale najważniejszą cechą kremu jest przecież filtr. Preparaty dla małych dzieci zawierają zwykle filtr 25- 30. Ta ilość wystarczy dla niemowlaka, jednak starsze dziecko, które spędzi na plaży prawie cały dzień, lub ma wrażliwą skórę, powinno mieć krem o nieco wyższym parametrze filtra. Jednak o wysokości filtra powinna zadecydować naturalna wrażliwość skóry na promienie słoneczne. Dlatego dziecko o jasnych włosach i oczach potrzebuje większej ochrony, niż maluch o ciemnej skórze. Ale to nie wszystko! Wpływ na dobór kremu mają też inne czynniki, na przykład wysokość nad poziomem morza. Jeśli planujemy wakacje w wysokich górach powinniśmy pamiętać, że z każdym 1000 m intensywność promieniowania wzrasta aż o 20%. Poza tym, wiemy, że wpływ na intensywność promieni słonecznych ma również szerokość geograficzna- im bliżej równika, tym bardziej ostre jest słońce. Ale to nie wszystko! Musimy również zwrócić uwagę na bliskość jasnych, odblaskowych powierzchni, które odbijając światło zwiększają automatycznie moc słońca. Należy do nich choćby jasny piasek, który zwiększa efekt promieniowania aż o 20%.

Jak stosować kremy?

Preparaty najlepiej nakładać 20- 30 minut przed kąpielą słoneczną. Masz wtedy gwarancję, że działają z odpowiednią siłą. Nawet gdy kupiłaś kosmetyk wodoodporny, warto powtarzać jego nakładanie na skórę dziecka po każdej kąpieli. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: krem ściera się podczas wycierania ukochanego ciałka ręcznikiem. I wreszcie najważniejsze- mimo kryzysu i manii oszczędzania pamiętaj, by nie przechowywać napoczętej tubki ochronnego kremu aż do następnego sezonu. Siła kosmetyku po prostu wyparuje!
Wszyscy kochamy słońce; dzięki niemu nasz organizm wytwarza drogocenną witaminę D, zyskujemy witalność i dobry humor, a dzięki zdrowej opaleniźnie czujemy się atrakcyjni. Zadbajmy jednak o to, by słońce stało się również przyjacielem naszego dziecka i jego delikatnej skóry!

Joanna Bielas

Posted in ZdrowieComments (0)

Dwujęzyczność wspomaga rozwój dzieci

Tags:

Dwujęzyczność wspomaga rozwój dzieci


baby7Niektórzy psycholodzy uważają, że dwujęzyczne środowisko przeszkadza dzieciom w nauce mówienia, ponieważ dziecko ma kłopot z przypisaniem słyszanych wypowiedzi do danego języka. Okazuje się jednak, że dzieci w wieku siedmiu miesięcy z dwujęzycznych rodzin wypadają lepiej w testach, niż ich rówieśnicy z rodzin jednojęzycznych.
Naukowcy badali 40 dzieci. Połowa z nich pochodziła z domów, gdzie mówiło się po włosku oraz w jeszcze jednym języku (słoweńskim, hiszpańskim, angielskim, arabskim lub duńskim). Druga połowa pochodziła wyłącznie z rodzin włoskojęzycznych.
Badacze pokazywali dzieciom na ekranie komputera postaci z komiksów. Chwilę wcześniej dzieci słyszały trzysylabowe, sztuczne dźwięki, imitujące słowa. Jedno ze słów zawsze poprzedzało pojawienie się obrazka z lewej strony ekranu, drugie - z prawej.
Naukowcy badali, czy dzieci nauczą się przewidywać na podstawie dźwięków, gdzie pojawi się obrazek. Okazało się, że nowej umiejętności nauczyły się wyłącznie dzieci z rodzin dwujęzycznych.
- W wielu krajach europejskich rodzice wystrzegają się zapewniania małym dzieciom dwujęzycznej edukacji i mówią do nich wyłącznie w jednym języku - wyjaśnia autor badań, Jacques Mehler z International School for Advanced Studies w Trieście we Włoszech. Jak dodaje, rodzice obawiają się, że dzieci mogą mieć problemy w szkole. - Nasze badania przeczą temu - podkreśla.
Mózg dwujęzycznych dzieci nabywa umiejętność przełączania się między językami. Wpływa to na jego ogólne możliwości poznawcze. Mózg działa bardziej elastycznie w od- powiedzi na zmieniającą się sytuację. Jak wyjaśnia Mehler, jest to umiejętność wybrania “właściwego narzędzia do właściwej operacji”. Dzieci jednojęzyczne również nabywają tę umiejętność, ale nieco później.
Mehler podkreśla przy tym, że jednojęzyczne dzieci nadrabiają swe zaległości w stosunku do dwujęzycznych. - Nie zgodziłbym się łatwo na wniosek, że dzieci dwujęzyczne są inteligentniejsze od swych jednojęzycznych rówieśników - konkluduje badacz.

PAP

Posted in ZdrowieComments (0)

Astma oskrzelowa u dziecka

Tags: , ,

Astma oskrzelowa u dziecka


dziecko5Podstępny przeciwnik

Astma oskrzelowa, to inaczej stan zapalny w oskrzelach, który powoduje trudności w oddychaniu, ataki duszności, kaszel, ból i uczucie ściskania w klatce piersiowej. Choroba ta ma charakter napadowy. Stany ciężkie mogą prowadzić nawet do śmierci chorego.
Kilka prostych, suchych zdań, a wystarczy, abyś, jako rodzić słysząc w gabinecie lekarskim diagnozę Twojego dziecka – astma oskrzelowa, zamarł z przerażenia.
Astma to choroba, trudna do prawidłowego zdiagnozowania, gdyż ma bardzo podobne objawy do zwykłego zapalenia oskrzeli. Mokry kaszel z gęstą, śluzowatą wydzieliną, jest charakterystyczny dla obu schorzeń. Z tą różnicą, że zapalenie oskrzeli po leczeniu antybiotykiem ustępuje, a astmy nie da się wyleczyć. Dlatego tak ważna jest czujność rodziców i lekarza prowadzącego, aby powtarzające się często infekcje nie były diagnozowane błędnie. Jak radzić sobie z astmą u dziecka, jakie są jej objawy, przebieg i leczenie? Poniżej zamieszczamy kilka przydatnych informacji.

Winne alergeny

Astma oskrzelowa najczęściej wywoływana jest przez alergeny. Należą do nich:
- roztocza kurzu domowego (znajdują się w dywanach, pościeli, meblach tapicerowanych, zasłonach i firanach, wykładzinach), roztocza wdychane są także w czasie odkurzania mebli lub używania zwykłego odkurzacza
- sierść i naskórek psów lub kotów, odchody chomików, świnek morskich, pióra kanarków, ale także upierzenie ptactwa domowego, dziecko nie musi mieć kontaktu bezpośredniego z ptactwem lub zwierzęciem, aby narazić się na działanie alergenów, wystarczy, że będzie przebywać w tym samym pomieszczeniu, w którym bytują zwierzęta
- pyłki traw i drzew, ich nasilenie zależne jest od okresów pylenia roślin, najczęściej w całym okresie od wiosny do jesieni
- zarodniki pleśni, w wilgotnych pomieszczeniach z niedostatecznym dopływem powietrza, z wadliwą wentylacją, mogą pojawiać się pleśnie na ścianach
Ataki astmy mogą być wywoływane także takimi czynnikami, jak dym papierosowy, zanieczyszczone powietrze, smog, perfumy, środki chemiczne, środki czyszczące i myjące, chlorowana woda na basenach, składniki niektórych produktów spożywczych, leki, infekcje wirusowe, suche lub mroźne powietrze.

Objawy i przebieg choroby

Symptomy potwierdzające astmę są bardzo charakterystyczne:
- suchy kaszel przechodzący w świszczenie, ataki suchego kaszlu lub samo świszczenie
- ataki mokrego kaszlu z wykrztuszaniem wydzieliny charakterystycznej dla zapalenia oskrzeli
- kaszel pojawia się o stałych porach dnia: rano, wieczorami, nocą. Jest zauważalny także po wysiłku fizycznym, np. po intensywnym bieganiu lub zabawach ruchowych dziecka
- nierzadko u dzieci kaszel jest jedynym objawem potwierdzającym astmę oskrzelową
- innym objawem jest napadowa duszność, która może pojawiać się rano lub nocą
Astma jest chorobą charakterze przewlekłym, jednak w przypadku zastosowania właściwego leczenia u dzieci może ustąpić w okresie dojrzewania. Jej przebieg może być różny, od braków ataków do stanów ich nasilenia. Niektóre ataki w ciężkich stanach astmy wymagają leczenia szpitalnego pozostałe ustępują samoistnie lub po zastosowaniu doraźnych leków wziewnych.

Leczenie

Ponieważ objawy astmy są bardzo specyficzne, zazwyczaj wystarczają, aby lekarz mógł wystawić pozytywną diagnozę. Jednak dla pewności wykonywane są także dodatkowe testy skórne, wziewne oraz na obecność przeciwciał w surowicy krwi. Niestety astma oskrzelowa nie jest schorzeniem, które po zastosowaniu właściwej terapii ustępuje. Jako rodzic musisz być przygotowany, na to, że leczenie Twojego dziecka będzie długotrwałe i momentami nawet mozolne. To, ciągła walka z ograniczaniem kontaktu dziecka ze szkodliwymi alergenami, możliwie jak najwyższa eliminacja alergenów, nieustanna obserwacja reakcji zdrowotnych dziecka i długotrwałe stosowane zleconych leków. Tak naprawdę, samo leczenie astmy polega tylko na umiejętnym opanowaniu, możliwych jej objawów, czyli ataków duszności bądź kaszlu. Astma jest chorobą przewlekła, która wymaga czasem wprowadzenia w dotychczasowym życiu domowników kilku istotnych zmian. Czasem, wymagana jest wręcz zmiana części wyposażenia mieszkania (dywany, kotary, pościel puchowa, meble tapicerowane). Te wszystkie zależności nie mogą oznaczać drastycznej zmiany w życiu dziecka, nie mogą prowadzić do odseparowania go od rówieśników i dotychczasowych lubianych zajęć. Nie chodzi też o to, aby utworzyć listę zakazów i nakazów, gdyż dziecko chorujące na astmę musi mieć takie same warunki do prawidłowego rozwoju, jak każde inne. Chodzi tylko o rozwagę rodzicielską i kontrolę, która pozwoli ograniczyć narażenie dziecka na wpływ alergenów.  Same leki, które dziecko musi przyjmować systematycznie (to ważne, aby nie przerywać leczenia, ani nie zmieniać dawkowania bez wyraźnej zgody lekarza) mają na celu działanie objawowe. Są to leki przeciwzapalne, leki o działaniu rozkurczającym oskrzela oraz leki wykrztuśne i mukolityczne. Aktualnie najczęściej stosowanymi lekami są leki wziewne, które podaje się dzieciom zazwyczaj za pomocą specjalnego urządzenia tzw. Babyhalera.

Specjalne zalecenia

W zależności od alergenu uczulającego Twoje dziecko, musisz stosować kilka ważnych zasad w życiu codziennym:
- ogranicz kontakt z kotami, psami lub ptakami domowymi, jeśli pies lub kot mieszka z wami bardzo często go kąp, jeśli w ogóle nie zastanówcie się nad oddaniem go znajomym lub rodzinie
- zminimalizuj ryzyko narażenia dziecka na roztocza kurzu domowego, czyli: usuń dywany, meble tapicerowane lub wyjątkowo dbaj o ich czyszczenie, kurze ścieraj tylko na mokro bez dodatku środków myjących, nie odkurzaj przy dziecku, wymień pościel puchową na zwykłą, a jeśli nie, zakup specjalne pokrowce, które będą zaporą dla roztoczy,
- unikaj wyjść z dzieckiem w okresach pylenia roślin, wietrzenia mieszkania, suszenia prania i bielizny na otwartych przestrzeniach
- zmień proszek do prania na specjalny przeznaczony dla alergików
- zadbaj o to, aby dziecko nie przebywało w towarzystwie osób palących, nie było narażone na oddychanie powietrzem przesiąkniętym intensywnymi chemicznymi zapachami lub wonią detergentów
- jeśli w mieszkaniu znajduje się pleśń, poczyń wszelkich starań, aby przy użyciu stosownych środków usunąć ją
- dbaj o prawidłową dietę dziecka, nie narażaj go na konsumowanie uczulających produktów

Dzienniczek … astmatyka

Jeśli jesteś rodzicem dziecka, które ma astmę oskrzelową masz dodatkowy „obowiązek”, który wynika ze stanu Twojego dziecka. Nie chodzi nam wcale o przestrzeganie pór podawania leków, czy samo kontrolowanie zaleconego przez lekarza dawkowania leków. Nie chodzi też o Twoją czujność i ograniczanie szkodzących dziecku alergenów. Zwyczajnie powinieneś jeszcze prowadzić dziennik, w którym będziesz odnotowywać pojawiające się objawy u dziecka, jaki pojawiał się kaszel, czy występował często, o jakich porach. Czy i jak często występują nasilone jego ataki lub duszności. Takie prowadzenie notatek pozwoli lekarzowi dostosowywać leczenie Twojego dziecka tak, aby przyniosło najkorzystniejsze dla niego efekty. Dzięki takiej stałej kontroli, może się, bowiem, okazać, że dotychczasowe dawkowanie jest zawyżone i należy je zmniejszyć lub odwrotnie. Dlatego prowadzenie takich notatek jest bardzo ważne. Nie musisz rozpisywać się i tworzyć elaboraty, wystarczy, że hasłowo, krótko i zwięźle określisz pojawiające się objawy. Dla lekarza takie informacje to bardzo cenna pomoc w prawidłowym leczeniu Twojego dziecka.

MWM

Posted in ZdrowieComments (14)

Gorączka u dziecka budzi strach

Tags: , ,

Gorączka u dziecka budzi strach


dzieckoNie tylko podwyższona ciepłota ciała

Dla każdego rodzica, pojawiająca się nagle u dziecka gorączka jest sporym stresem. Nie tylko z uwagi na fakt prawdopodobieństwa wystąpienia infekcji wirusowej lub bakteryjnej, ale też na dyskomfort, jaki niesie dla malucha. Dziecko ze znacznie podwyższoną ciepłotą ciała, zwyczajnie bardzo się męczy. Czy tylko bardziej ciepłe niż zazwyczaj czoło u malucha i jego złe samopoczucie świadczą o trawiącej go gorączce? Ma ona najczęściej wiele objawów towarzyszących:
• Nie tylko czoło jest gorące, gorące są też plecy, a skóra na pozostałych partiach ciała jest jakby chłodna i nierzadko pokryta zimnym potem

• Twarz malucha jest znacznie zaczerwieniona, - pojawiają się silne rumieńce

• Dziecko ma przyspieszony oddech

• Może odczuwać ból w okolicach karku, czoła lub ból gardła, nierzadko pojawia się uczucie zatkanego noska

• Najczęściej u niemowląt pojawia się biegunka, ale może także towarzyszyć gorączce u większych dzieci, tak samo, jak wymioty czy bóle brzucha
Gdy rodzice zauważają u dziecka, taki częściowy zespół objawów pierwszym krokiem, jaki wykonują, to sięgniecie po termometr i mierzenie temperatury ciała u dziecka. Przed podjęciem kolejnych kroków, konieczne jest ustalenie jej wysokości. Ale jak się okazuje temperaturę ciała trzeba umieć prawidłowo zmierzyć. Jak więc postępować, aby nie popełnić błędów w czasie pomiaru?

Jak mierzyć?

Metod mierzenia gorączki jest kilka. Każda z nich powinna być indywidualnie dostosowywana przez rodziców do wieku i ogólnego samopoczucia dziecka. Nie zawsze możliwe jest mierzenie temperatury, tradycyjnie, czyli na metodę „pod pachą”. Jak w takim razie mierzyć?

• Po pachą, - ta metoda najwygodniejsza jest w przypadku dzieci starszych, ewentualnie cierpliwych i mało ruchliwych, termometr powinien być trzymany pod pachą, nieruchomo przez czas ok. 5 minut termometrem rtęciowym, ok. 2 minut termometrem elektronicznym.

• W ustach, - podobnie sposób ten sprawdza się u małych i większych dzieci, ostateczny pomiar zawsze daje wynik wyższy o 0, 3˚C od rzeczywistego.

• W odbytnicy, - ta metoda stosowana najczęściej u niemowląt z uwagi na krótki czas mierzenia, szybki wynik pomiaru. Końcowy wynik jest wyższy o 0, 5˚C o rzeczywistej temperatury ciała.

• W aptekach dostępne są także termometry paskowe do mierzenia temperatury zwłaszcza u małych dzieci (przykłada się je na czoło), termometry cyfrowe do pomiaru temperatury w uchu oraz termometry cyfrowe do expressowego pomiaru temperatury po zbliżeniu aparatu do głowy dziecka.

Kiedy mówimy o gorączce?

Dość często określenie gorączki jest nadużywane przez rodziców. Dziecko ma tylko lekko podwyższoną ciepłotę ciała i określa się ten stan, stanem gorączki. A niesłusznie. Kiedy możemy mówić w takim razie o gorączce?

• Dziecko ma normalną temperaturę ciała, gdy wynosi ona od 36 – 37 ˚C.

• Gdy termometr wskazuje ciepłotę ciała w przedziale powyżej 37 do 38 ˚C, mówimy tylko o stanie podgorączkowym u malucha.

• Umiarkowana gorączka mieści się w granicach powyżej 38 do 39 ˚C.

• O wysokiej gorączce możemy mówić tylko wtedy, gdy temperatura ciała sięga powyżej 39 ˚C.

Najczęstsze przyczyny

Przyczyn gorączki możemy dopatrywać się u kilku źródeł. Chociaż u niemowląt i małych dzieci najczęściej powodowana jest bolesnym ząbkowaniem lub pojawia się tak zwana gorączka „trzydniówka”, nie zawsze tylko z takich powodów gorączka trawi organizm dziecka. Podwyższona temperatura ciała, jako objaw infekcji wirusowej lub bakteryjnej może nas alarmować o wielu chorobach.

Choroby zakaźne

Gdy u dziecka rozwija się choroba zakaźna, gorączka jest objawem towarzyszącym pozostałym symptomom:

• Ospa wietrzna – czerwone plamki z pęcherzykami wypełnionymi przeźroczystym płynem, pojawiają się na skórze dziecka, pękają nawet przy lekkich urazach.

• Odra – suchy kaszel, ból gardła, silne łzawienie oczu.
• Różyczka – drobna wysypka w okolicach szyi potem na całym ciele, bolesność węzłów chłonnych.

• Świnka – bolesny obrzęk w okolicach szyi i uszu, wyraźnie pogrubiona szyja.
Infekcje

• Grypa i przeziębienie – kaszel, ból gardła, katar

• Zapalanie u cha środkowego – ból w okolicy ucha.

• Zapalenie krtani – szczekający kaszel i zwiększająca się duszność u dziecka

• Infekcja pęcherza moczowego – pieczenie podczas oddawania moczu.

• Angina – silny ból gardła podczas przełykania.
Zapalenie opon mózgowych – sztywność karku, wymioty, wstręt do światła, bóle głowy, złe samopoczucie.
W okresie letnim gorączka często towarzyszy oparzeniom słonecznym i udarom.

Jak pomóc maluchowi?

Niestety bardzo często rodzice bardzo nieumiejętnie zwalczają gorączkę. Nieumiejętnie nie oznacza nieskutecznie, jednak nie zawsze dobierają oni odpowiednie metody do aktualnego stanu dziecka. Zazwyczaj, gdy maluch ma niewysoką gorączkę rodzice od razu sięgają po środki apteczne w postaci czopków, syropów na bazie paracetamolu lub ibuprofenu. A przecież takie sposoby powinny być zarezerwowane tylko na stany bardzo wysokiej temperatury, wtedy nie ma czasu na sięganie po metody naturalne. Podanie leku szybko obniża wysoką temperaturę ciała, najpóźniej do 30 minut. Ale, gdy maluch ma tylko podwyższoną ciepłotę ciała lub tylko niewysoką gorączkę zaleca się stosowanie innych metod. Jeżeli temperatura ciała wynosi poniżej 39 ˚C, warto wypróbować metody naturalne. Dopiero, gdy one nie przynoszą zamierzonego efektu – znacznego obniżenia temperatury ciała, trzeba sięgać po farmaceutyki. Oto kilka metod tradycyjnych:

• Kąpiel dziecka w letniej wodzie, o temperaturze niższej od temperatury ciała tylko o 2 stopnie.

• Wilgotne okłady na czoło, - pieluszką lub ściereczką zwilżaną w letniej wodzie.

• Wilgotne okłady na klatkę piersiową, -pieluszką lub ściereczką zwilżaną w letniej wodzie.

• Owinięcie całego ciała dziecka mokrym prześcieradłem i obłożenie go mokrymi pieluchami zamoczonymi w letniej wodzie.

W razie sięgania po farmaceutyki na bazie ibuprofenu lub paracetamolu zalecamy czopki, które są nie tylko wygodne do podania, zwłaszcza niemowlętom i małym dzieciom, ale nie powodują negatywnej ingerencji w układ pokarmowy dziecka.
W czasie gorączki należy szczególną uwagę zwrócić na częste dopajanie dziecka. Przy wysokiej tem- peraturze ciała może dojść do odwodnienia w razie braku stałej dostawy do organizmu niezbędnych płynów. Dzieci karmione piersią należy przystawiać do niej jak najczęściej.

Potrzebny lekarz

Niestety nie zawsze możemy zwalczyć gorączkę trawiącą dziecko, ale są także dodatkowe okoliczności w razie, których wystąpienia należy pilnie wezwać lekarza.

• Gdy gorączka utrzymuje się przez 3 doby.

• Gdy przekroczy 40 ˚ C i nie spada pomimo podania leków obniżających.

• Gdy towarzyszy jej sztywność karku u dziecka, maluch nie może pochylić głowy.

• Gdy pojawiły się drgawki.

• Gdy wysoka gorączka występuje u dziecka poniżej 6 miesiąca życia.

Dobra czy zła?

Gorączka u dziecka zawsze będzie dla nas rodziców, czymś złym, niechcianym. To taki „nieproszony gość”, który nie zawsze puka do drzwi tylko pojawia się znienacka. Jest sporym zagrożeniem dla zdrowia naszych dzieci, bo gdy trawi organizm zbyt długo i jest bardzo wysoka może stać się główną przyczyną poważnych zmian zdrowotnych. Grozi udarem cieplnym, napadem silnych drgawek, utratą przytomności, a nawet śpiączką. Jednak nie jest do końca taka zła, jakby się wydawać mogło. Bo, gdy w przypadkach chorób infekcyjnych oscyluje w granicy do 38 ˚C, uważana jest za jedną z reakcji obronnych organizmu. Mimo, to gorączka nigdy nie może zostać zlekceważona i pozostawiona sama sobie. Nie mija samoistnie i wymaga właściwego postępowania. Jeśli w razie jej wystąpienia u dziecka, będziemy się stosować do zalecanych zasad, gorączka szybko minie i pozostawi po sobie tylko niemiłe wspomnienie o stresie i pogorszeniu samopoczucia naszej pociechy.

Tekst i zdjęcia: MWMedia

Posted in ZdrowieComments (0)

Dlaczego moje dziecko płacze?

Tags: , ,

Dlaczego moje dziecko płacze?


baby_cryingPłacz = język

W pierwszych miesiącach życia dziecko płacze bardzo często. Jeśli przyczyną takiej reakcji nie jest ból, to można ją uznać za naturalny odruch. Maluch nie potrafi jeszcze mówić, śmiać się, nie ma wyostrzonego wzroku, jak więc ma się porozumiewać z otoczeniem, jeśli właśnie nie poprzez płakanie? Dopiero z czasem uczy się komunikacji z rodzicami, a oni z nim. Stąd tak ważna rola płaczu w rozwoju dziecka. Nikogo nie dziwi mały wrzeszczący notorycznie noworodek, bo każdy wie, że malutkie dziecko po prostu płacze. Ale przyczyny płaczu są różne, dlatego nie wolno go lekceważyć. Bo nowonarodzone dziecko jest zdane na troskę i pomoc rodziców całkowicie. Dlatego, gdy dziecko płacze, należy jak najszybciej ustalić, dlaczego tak się dzieje.

Kłopoty z oddychaniem – katar

Takie malutkie, a już ma katarek! Zatkany nosek nie należy do przyjemnych, a małemu dziecku przysparza trudności w normalnym oddychaniu. Wyraźne jest zwłaszcza podczas karmienia, gdy maluch nie może spokojnie jeść, bo ciągle brakuje mu tchu, a oddychanie przez nos jest niemożliwe. Przyczyną takiego stanu może być przeziębienie, o które, jak wiemy nietrudno, nawet u malutkiego dziecka, ale czasem może to być efekt nadmiernej troski rodziców. Powietrze w mieszkaniu jest przegrzane, suche, o zatkany nosek wtedy nietrudno.
Rada: Noworodkowi w razie katarku można podać do noska krople soli fizjologicznej. Doraźnie, oddychanie ułatwi dziecku posmarowanie pod noskiem maścią majerankową. Nie wolno doprowadzać do przegrzania powietrza, warto zainwestować w dobry nawilżacz powietrza lub prostym sposobem, rozwieszać na kaloryferach mokre ręczniki i pilnować, aby temperatura nie przekraczała 21 ˚ C.

Zapalenie ucha

To bardzo bolesna infekcja. Malec odczuwa tak silny ból, że nie jest czasem w stanie jeść i spokojnie spać. Z przeraźliwym płaczem może się obudzić nawet w środku nocy. Charakterystyczne, jest to, że zapalenie ucha środkowego pojawia się najczęściej po przeziębieniu przebiegającym z katarem, a dziecko płacząc przysuwa rączki do uszu. Pozostałe objawy, to gorączka, biegunka oraz wymioty.
Rada: Jeśli u dziecka pojawiają się takie objawy, nie pomogą samodzielnie stosowane domowe metody. Konieczne jest udanie są z maluszkiem do lekarza, który zaleci terapię antybiotykową. Zaniedbanie tej infekcji może doprowadzić do upośledzenia słuchu u dziecka.

Bolesne ząbkowanie

Pierwsze ząbki u dziecka pojawiają się najczęściej około 5 miesiąca życia, ale znane są przypadki, kiedy proces ten następuje wcześniej. Maluch jest rozdrażniony, dużo płacze, wkłada do buzi rączki i zabawki. Może mieć gorączkę, a nawet biegunkę. Często w czasie wyrzynania się ząbków maluch narażony jest na infekcje. Zastanawiamy się, jak pomóc maluchowi i bezradnie rozkładamy ręce.
Rada: Maluch z pewnością przestanie płakać, gdy wykonamy masaż dziąsełek. Najlepiej przy użyciu czystej pieluszki nałożonej na palec. Ręce powinny być czyste! Można też zastosować gryzaczki wodne, które przed podaniem dziecku trzyma się w lodówce. Jeśli te metody nie pomogą, można sięgnąć po maść przeciwbólową na dziąsełka dla ząbkujących dzieci (konsultacja z lekarzem).

Zapalenie gardła

Płacz, gorączka, wymioty i brak apetytu? Gdy dziecko, nawet wyraźnie głodne próbuje coś zjeść, w czasie chorowania na stan zapalny gardła ma spore trudności z normalnym przełykaniem pokarmu. Jest to dla niego bardzo bolesne, dlatego najczęściej reaguje płaczem i nie chce dalej jeść.
Rada: Najlepsze chęci rodziców nie pomogą, nie obejdzie się bez wizyty u lekarza. Zlecenie właściwej kuracji powstrzyma dalszy rozwój infekcji.

Kolka jelitowa

Ta dolegliwość jest częsta wśród maluchów do 3 miesiąca życia. Czasem utrzymuje się dłużej. Dziecko jest marudne, spina się, płacze i macha nerwowo nóżkami. Wszystko to przez dotkliwy ból brzuszka. Powodem kolki może być alergia pokarmowa, brak w pełni rozwiniętych funkcji układu pokarmowego, połykanie powietrza.
Rada: Jeśli dziecko ma kolkę można mu pomóc w bardzo prosty sposób, wykonać masaż brzuszka.  Zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara przesuwamy rozwartą dłoń i w przerwach dociągamy zgięte nóżki malca do jego brzuszka. Można wykonać ciepłe okłady na brzuszek lub położyć brzuchem dziecko na swoich kolanach. W razie częstych kolek trzeba zasięgnąć porady lekarza.

Gdy przyczyną nie jest ból

Nie zawsze płacz dziecka jest powodowany odczuwalnym bólem. Czasem może to być potrzeba fizjologiczna lub odczuwany dyskomfort. Czemu w takim razie zdrowe dzieci płaczą?

• Domaga się karmienia

Dziecko domaga się czasem karmienia lub chce się napić. Nawet najlepiej przygotowana mama działająca dosłownie z zegarkiem w ręku nie przewidzi, czy jej maluszek nie poczuje głodu lub nie będzie chciał się napić. Jedne dzieci jedzą niej inne więcej, każde ma swoje własne potrzeby, ale czasem mogą domagać się karmienia szybciej niż by się wydawało, że to nastąpi.  Płacze, bo jest głodne? Nic nie pomoże tylko karmienie.

• Ma mokrą pieluszkę

Dbamy o to, aby dziecko zawsze miało w miarę suchą pieluszkę i nie musiało odczuwać dyskomfortu, mając na sobie pieluchę napęczniałą od moczu lub z zawartością kupki. A niemowlęta moczą się często i dużo, dlatego czasem nawet nie nadążamy za ciągłym przebieraniem. Dziecko jednak doskonale sobie radzi w takiej sytuacji samo, - płacze i sygnalizuje, że nadszedł czas zmiany pieluchy. Sucha i świeża pielucha szybko załatwia nieprzyjemny problem.

• Za zimo, za ciepło

Z ubieraniem małych dzieci zawsze jest jakiś problem. A to obawiamy się, aby nie ubrać malca zbyt cienko, albo zbyt grubo. W każdym razie źle, bo albo będzie mu zimno, albo się przegrzeje. Już nawet noworodek sygnalizuje płaczem, gdy jest mu za gorąco, a nie ma przecież takich umiejętności i siły by odrzucić ciepły, duży kocyk, którym został starannie przykryty przez troskliwych rodziców.

• Jest śpiące

Każdy zdrowy, najedzony i przebrany w czystą pieluchę malec, w sytuacji, gdy jest śpiący po prostu płacze. Żeby szybciutko uporał się z ogarniającym go snem, dobrze jest przytulić malca lub ukołysać.

• Potrzebuje czułości

Nie zawsze płacz dziecka oznacza ból lub potrzebę związaną z fizjologią. Najczęściej dziecko płacze, bo potrzebuje czułości. Chce poczuć bliskość mamy, jej ciepło. Nie trzeba na to wielu przykładów, wystarczy wziąć na ręce malutkiego płaczącego niemowlaka. Natychmiast się uspokaja.

Przestroga dla rodziców

Niemowlęta płaczą z wielu powodów. Ale tylko czujność dorosłych pozwoli na szybkie sprecyzowanie przyczyny tego płaczu. Nie wolno go lekceważyć. Nie zawsze, bowiem, dziecko płacze tylko, dlatego, że chce być „noszone”. A pozostawienie go samemu sobie w niektórych przypadkach staje się sporym zagrożeniem zdrowia i życia dziecka. Dlatego, pamiętajmy, aby nie pozostawiać płaczącego dziecka bez pocieszenia, a jeśli zajdzie taka potrzeba, bez pomocy.

MV Media

Posted in ZdrowieComments (0)

Witamy w Ontario - przewodnik dla nowoprzybyłych Emerytury
Advertise Here

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Konsulat Rzeczypospolitej Polskiej w Toronto

Felieton Wojtka Kozaka

image widget
Advertise Here

Ankieta

Zbliżają się Walentynki, jak będziesz spędzał/a ten dzień?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Kalendarz

Luty 2012
P W Ś C P S N
« sty    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829  
 Strona 1 z 2  1  2 »