Tag Archive | "Dziekański"

Film o Dziekańskim

Tags:

Film o Dziekańskim


Sprawa śmierci Roberta Dziekańskiego zostanie opowiedziana w paradokumentalnym filmie “TAZED”, będącym rekonstrukcją zdarzeń w 2007 roku na lotnisku w Vancouver. Zdjęcia mają się zacząć wiosną przyszłego roku. Tymczasem po raz kolejny nie rozpoczął się proces czterech policjantów, którzy użyli paralizatora do obezwładnienia Dziekańskiego, co zakończyło się jego śmiercią.
Robert Dziekański porażony taserem na lotnisku w Vancouver14 października 2007 roku Dziekański zmarł po tym, gdy na lotnisku w Vancouver policjanci użyli tasera, żeby go obezwładnić. Jak wynikało z nagrania, które jeden ze świadków wydarzenia zarejestrował na lotnisku, Dziekański zachowywał się dość gwałtownie po długim locie i dziesięciogodzinnym oczekiwaniu, kiedy nikt go nie skierował do właściwej dalszej części lotniska, jednak w niczym nie zagrażał policjantom.

To może się przydarzyć każdemu
Reżyser filmu i autor scenariusza Lawrence Keane powiedział, że historia Dziekańskiego, polskiego imigranta, na którego na lotnisku w Vancouver czekała matka, poruszyła wiele osób na całym świecie. - To co się zdarzyło się Robertowi może zdarzyć się każdemu i coś z tym trzeba było zrobić - dodał. - Przecież gdyby ktoś nie nakręcił przypadkiem przebiegu wydarzenia, całej sprawy by nie było - podkreślił.
- Kiedy zacząłem czytać materiały z dochodzenia pomyślałem, że tej sprawy nie można w żaden sposób zatuszować. Kiedy pisałem scenariusz, szukałem głównej osi tej opowieści, w końcu na ekranie komputera przykleiłem kartkę z pytaniem: “Why did he die” (dlaczego umarł) - powiedział Keane.
Jego zdaniem, istotny jest polityczny aspekt historii Roberta Dziekańskiego. - W istocie to sygnał ostrzegawczy, historia o wymiarze przestrogi. Żyjemy w czasach po zamachu na World Trade Center, który spowodował wręcz paranoiczną odpowiedź władz jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Trzeba pamiętać o czym mówił Thomas Jefferson. Zwracał uwagę, że trzeba być bardzo uważnym jeśli chodzi o nasze wolności, że rządy zabierają nam tylko tyle wolności na ile im pozwalamy - powiedział.

Realistyczny dokument, nie serial

Scenariusz paradokumentalnego filmu “TAZED” jest rekonstrukcją wydarzeń, które doprowadziły do śmierci Dziekańskiego, odtwarzają je aktorzy grający realne postacie. - Wszystko zaczyna się od śmierci Roberta. 95% filmu to rozmowy z ludźmi, to bardzo osobiste wypowiedzi - powiedział Keane.
- Przy czym nie jest to historia jak z serialu telewizyjnego. Francuski reżyser Jean-Luc Godard mówił, że każda filmowa historia powinna mieć początek, środek i koniec, ale niekoniecznie w takim właśnie porządku. I w ten sposób przebiega ta historia. Na koniec musisz sam dojść do własnych wniosków - co właściwie się stało i dlaczego, jak to się stało, że znalazł się w takiej sytuacji, jaki był stan umysłu Roberta, jakie były okoliczności tego wydarzenia, co działo się w relacjach z innymi ludźmi - powiedział Keane.
Ze względu na proces czterech policjantów Royal Canadian Mounted Police (RCMP), którzy porazili Dziekańskiego paralizatorem (rozpoczęcie procesu jest przesuwane od kilku miesięcy), w filmie nie ma rozmów z policjantami. Jednak jednym z rozmówców jest policyjny psycholog, który wyjaśnia, co może dziać się w umyśle policjanta w takiej sytuacji.
Część zdjęć została już nakręcona w czerwcu br. w Polsce, w Gliwicach. Zdjęcia, które relacjonują podróż Dziekańskiego z Gliwic na lotnisko w Katowicach, i które mają być wykorzystane w filmie, zrobił polski fotografik Sergiusz Sachno.
Obecnie przygotowywane jest finansowanie produkcji. Film może liczyć m.in. na dofinansowanie z budżetu w ramach refundacji podatkowej przyznawanej kanadyjskiej produkcji filmowej, trwają też rozmowy z polonijnymi środowiskami biznesowymi w Kanadzie. Dla zainteresowanych inwestorów będzie też możliwość objęcia udziałów w spółce produkcyjnej, dających prawo do przyszłej dywidendy. Twórcy chcą też wykorzystać coraz popularniejszą w Ameryce Północnej formę finansowania produkcji filmowej o niewielkim budżecie - czyli crowd funding, zbierania pieniędzy od wszystkich zainteresowanych powstaniem filmu, m.in. przez specjalną stronę internetową.

Policjanci wciąż nieosądzeni
Tymczasem po raz kolejny nie rozpoczął się w Vancouver proces czterech policjantów, którzy w 2007 r. użyli paralizatora do obezwładnienia Roberta Dziekańskiego, co zakończyło się jego śmiercią. Policjantom postawiono w maju br. zarzut składania fałszywych zeznań, po czym miał rozpocząć się proces. Na wniosek obrońców przesunięto go na koniec sierpnia br. a następnie na środę 28 września. Jednak w tym dniu po raz kolejny nie doszło do rozpoczęcia procesu. Nowego terminu jeszcze nie wyznaczono.
Dziennikarze agencji Canadian Press uważają, że to, że sprawa znów spadła z wokandy może być związane z toczącym się sporem między prowincją Kolumbia Brytyjska a rządem federalnym w sprawie dalszych zasad działania policji federalnej (RCMP) na terenie tej prowincji.

Posted in Kanada, WiadomościComments (0)

Jeszcze raz rozpatrzą śmierć Roberta

Tags: , ,

Jeszcze raz rozpatrzą śmierć Roberta


fot_maciej_kulczynski_4333854Rząd kanadyjskiej prowincji Kolumbia Brytyjska postanowił wznowić dochodzenie w sprawie policjantów, którzy użyli paralizatorów przyczyniając się do śmierci imigranta z Polski Roberta Dziekańskiego.

Decyzję o wznowieniu dochodzenia podjął prokurator generalny Kolumbii Brytyjskiej Mike de Jong tuż po publikacji raportu emerytowanego sędziego Thomasa Braidwooda. Komisja pracująca pod kierownictwem sędziego uznała, że użycie paralizatora wobec Dziekańskiego, w październiku 2007 roku, było nieuzasadnione. De Jong powiedział telewizji CBC, że decyzja zapadła w związku z bardzo istotnymi ustaleniami raportu.
Nie jest jeszcze znane nazwisko prokuratora, który będzie prowadził dochodzenie.

Raport został sporządzony dla rządu prowincji Kolumbia Brytyjska. Komisja opisała w nim okoliczności śmierci Polaka i oceniła postępowanie czterech policjantów.

Wcześniejsze dochodzenie w sprawie działań funkcjonariuszy Kanadyjskiej Królewskiej Policji Konnej (Royal Canadian Mounted Police) zostało umorzone w 2008 roku.

W raporcie znalazły się także zalecenia dotyczące przyszłych zasad pracy policjantów. Komisja proponuje stworzenie specjalnego cywilnego urzędu, który miałby prowadzić postępowania w sprawach ewentualnych przyszłych przypadków śmierci czy poważnych obrażeń będących wynikiem działalności policji. Obecnie struktury policji konnej same prowadzą takie śledztwa. Szefem proponowanego urzędu miałaby być osoba, która nigdy nie pracowała w policji.

Posted in Kanada, Polonia, WiadomościComments (0)

RAPORT WS. ŚMIERCI DZIEKAŃSKIEGO

Tags: , ,

RAPORT WS. ŚMIERCI DZIEKAŃSKIEGO


Użycie paralizatora wobec polskiego podróżnego Roberta Dziekańskiego na lotnisku w Vancouver przez kanadyjską policję było nieusprawiedliwione i przyczyniło się do jego śmierci. Tak uznał, w opublikowanym w piątek raporcie, sędzia Thomas Braidwood.

robert_dzieka_ski_248247gRaport dotyczący tragicznych wydarzeń z 14 października 2007 roku został sporządzony dla rządu prowincji Kolumbia Brytyjska. Komisja sędziego Braidwooda opisała w nim okoliczności śmierci polskiego imigranta i oceniła właściwość postępowania czterech policjantów z Kanadyjskiej Królewskiej Policji Konnej.

Na konferencji prasowej, transmitowanej przez telewizję CBC, Braidwood powiedział, że z dochodzenia wynika, iż kiedy policjanci podchodzili do Dziekańskiego, Polak (który chwilę wcześniej zniszczył komputer i krzesło) stał spokojnie, z rękami opuszczonymi i nie zamierzał nikogo atakować. Początkowo, według oceny z raportu, policjanci zachowywali się właściwie, jednak następnie najstarszy z nich stopniem zmienił postępowanie.

Braidwood podkreślił, że gdyby policjanci nie mieli paralizatora, zastosowaliby inne środki znane im ze szkoleń. Określił wydarzenia z Vancouver jako “haniebne zachowanie się kilku funkcjonariuszy”.

Odnosząc się do zeznań policjantów, sędzia powiedział, że świadomie zniekształcali swoje relacje z wydarzeń na lotnisku, próbując racjonalizować swoje zachowania. Braidwood dodał jednak, że policjanci nie zmawiali się, by stworzyć swoją wersję wypadków.

W swoim raporcie sędzia Braidwood starał się wyjaśnić okoliczności i przyczyny śmierci Roberta Dziekańskiego. Podkreślił, że z kilku godzin pobytu Polaka na lotnisku po wyjściu z samolotu nie wiadomo, co działo się z nim aż przez pięć godzin.

Według sędziego, nie wiadomo dokładnie, co spowodowało śmierć Polaka, jednak w jego opinii użycie paralizatora doprowadziło do wzrostu ciśnienia krwi i przyspieszenia pracy serca, a pięciokrotne użycie tej broni odegrało olbrzymią rolę w śmierci zmęczonego i zdenerwowanego Polaka.

Całe zajście, sfilmowane przez jednego z pasażerów (nagranie sędzia określił jako nieocenione dla swojego dochodzenia), trwało zaledwie 75 sekund. Tuż przed śmiercią Dziekański powiedział: “Zostawcie mnie… Czy wyście zwariowali?”.

Na konferencji prasowej obecna była matka Dziekańskiego, Zofia Cisowska. Braidwood zwrócił się do niej, wyrażając nadzieję, że raport jest dla niej choćby niewielkim zadośćuczynieniem. Cisowska podziękowała za raport. Sędzia Braidwood uchylił się od odpowiedzi na pytania, czy powinno zostać wznowione postępowanie karne wobec czterech funkcjonariuszy, którzy przyczynili się do śmierci Dziekańskiego.

Polska ambasada w Ottawie stwierdziła, że wita z zadowoleniem raport komisji Braidwooda. “Uważamy, że rezultaty pracy komisji powinny mieć ciąg dalszy. Uważamy, że sąd karny prowincji Kolumbia Brytyjska powinien na nowo ocenić swoją decyzję z 12 grudnia 2008 roku i wznowić postępowanie karne lub też do sprawy powinien zostać oddelegowany specjalny prokurator”.

Ambasada powtórzyła też, że prokuratura w Gliwicach jest gotowa do współpracy w dochodzeniu, istnieje też możliwość współpracy na podstawie umowy między Polską a Kanadą w sprawie pomocy prawnej w sprawach karnych. W oświadczeniu ambasada podziękowała Kanadyjczykom za zainteresowanie i wsparcie.

W kwietniu tego roku policja przeprosiła publicznie matkę Roberta Dziekańskiego za spowodowanie użyciem paralizatora śmierci jej syna. Policja zdecydowała się też na wypłatę odszkodowania.

W grudniu ubiegłego roku niezależna komisja przedstawiła raport w sprawie działania czterech policjantów, w którym stwierdzono, że użycie paralizatora wobec Dziekańskiego było “przedwczesne i nieadekwatne”.

14 października 2007 roku Robert Dziekański zmarł na lotnisku w Vancouver, kiedy funkcjonariusze policji użyli paralizatora, żeby go obezwładnić. Jak wynikało z nagrania, które jeden ze świadków wydarzenia zarejestrował telefonem komórkowym, Dziekański zachowywał się dość gwałtownie po długim locie i dziesięciogodzinnym oczekiwaniu, kiedy nikt go nie skierował do właściwej dalszej części lotniska, jednak w niczym nie zagrażał policjantom.

Posted in Kanada, Polonia, WiadomościComments (1)

Śmierć Dziekańskiego: użycie tasera nieadekwatne

Tags: ,

Śmierć Dziekańskiego: użycie tasera nieadekwatne


Użycie tasera wobec Roberta Dziekańskiego dwa lata temu na lotnisku w Vancouver było “przedwczesne i nieadekwatne” - powiedział w Vancouver Paul Kennedy, szef niezależnej komisji, która sporządziła raport w sprawie działania czterech oficerów policji.

tp-paul-kennedy090811208-stronicowy raport zawiera 23 wnioski i 16 rekomendacji. Kennedy powiedział na transmitowanej przez telewizję CBS konferencji prasowej, w czasie której przedstawiał raport, że szef Kanadyjskiej Królewskiej Policji Konnej (Royal Canadian Mounted Police - RCMP) William Elliott był przeciwny publikacji dokumentu. Jednak Kennedy uznał, że w interesie publicznym leży prezentacja ustaleń prac komisji do spraw skarg przeciwko policji.

Komisja uznała, że reakcja policjantów nie była właściwa, ponieważ nie próbowali załagodzić sytuacji, a Dziekańskiego nie ostrzeżono, zanim użyto tasera. W dodatku ta broń została użyta wielokrotnie bez potrzeby. Kennedy wskazał też, że policjanci powinni udzielić Dziekańskiemu pierwszej pomocy.

Podczas przesłuchań oficerów RCMP ich wersja wydarzeń została uznana za niewiarygodną. Komisja wskazała też, że RCMP nie powinna sama przesłuchiwać swoich funkcjonariuszy, uczestniczących w wydarzeniach na lotnisku w Vancouver.

Kennedy podkreślił, że RCMP powinna była przekazywać mediom więcej informacji.

•••

Key findings laid out

At a press conference in Vancouver, Kennedy summarized the key findings in the 200-page report:

  • While they were in the lawful execution of their duties as police officers, the four officers failed to adopt a measured, co-ordinated and appropriate response to Dziekanski’s reported behaviour.
  • The senior on-scene RCMP member failed to take charge of the RCMP’s response.
  • No meaningful attempt was made to de-escalate the situation.
  • No warning, visual or otherwise, was given to Dziekanski prior to him being hit by the conducted energy weapon (CEW).
  • Use of the CEW against Dziekanski was premature and inappropriate.
  • The CEW was used multiple times on Dziekanski without any significant effort made to determine the need for further use.
  • The RCMP members present should have more actively provided first-aid and monitored Dziekanki’s condition.
  • The four RCMP members inappropriately met alone after the death of Dziekanski prior to giving their statements.
  • The versions of events given to investigators by the four RCMP officers involved in Dziekanski’s death are not deemed credible.
  • The senior on-scene RCMP member should not have been present at the Integrated Homicide Investigation Team (IHIT) briefing held at the Richmond Detachment on Oct. 14, 2007.
  • No bias or partiality toward the involved RCMP members was present in the IHIT investigation of the death of Dziekanski, but the video shot by a member of the public should have been shown to the members before taking statements from them.
  • The RCMP should have released certain information to the media which would have served to clarify information pertaining to the death of Dziekanski and corrected erroneous information previously provided without compromising the IHIT investigation.

No charges were ever laid in Dziekanski’s death. A coroner concluded he died as a result of the stress from both the Taser stuns and the struggle with police as they pinned him to the ground and handcuffed him.

Posted in Kanada, Polonia, WiadomościComments (0)

Zabójca Roberta Dziekańskiego jest sprawcą jeszcze jednej śmierci

Tags: ,

Zabójca Roberta Dziekańskiego jest sprawcą jeszcze jednej śmierci


Kapral Benjamin “Monty” Robinson, policjant, który wydał rozkaz użycia wobec Roberta Dziekańskiego paralizatora na lotnisku w Vancouver w 2007 roku prawdopodobnie odpowie za śmierć kolejnej osoby - informuje serwis canada.com.

robinsonRok temu Robinson jadąc po służbie do domu potrącił motocyklistę. 21-letni Orion Hutchinson zginął na miejscu a Robinson po wypadku odjechał z miejsca zdarzenia do domu. Nie zaczekał na policję i nie poddał się badaniu alkomatem. Zdaniem świadków był pijany, a na tylnym siedzeniu samochodu wiózł dwójkę dzieci.

Według prawa za spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego i ucieczkę z miejsca zdarzenia grozi nawet kara dożywocia. Jednak prokuratura potraktowała kaprala Robinsona wyjątkowo łagodnie - zarzuciła mu jedynie utrudnianie działania wymiaru sprawiedliwości a za to grozi maksymalnie kara 10 lat więzienia. Robinson kłamał pod przysięgą, zeznał m.in., że w czasie wypadku był trzeźwy i dopiero po powrocie do domu wypił ze zdenerwowania dwa kieliszki wódki. Sąd nie dał mu jednak wiary i nie oddał zabranego prawa jazdy.

Poza prawem jazdy Monty Robinson stracił też pracę - został zawieszony, nie dostaje pensji i toczy się przeciwko niemu wewnętrzne policyjne dochodzenie.

Rodzina Oriona Hutchinsona jest zszokowana “specjalnym” traktowaniem Robinsona, ale liczy na to, że policjant zostanie “właściwie ukarany”.

Posted in Kanada, WiadomościComments (0)

“Rewelacje” w sprawie śmierci Roberta Dziekańskiego

Tags: ,

“Rewelacje” w sprawie śmierci Roberta Dziekańskiego


Elektryczny paralizator wcale nie był przyczyną śmierci Roberta Dziekańskiego na lotnisku w Vancouver w 2007 roku. Tak twierdzi adwokat firmy produkującej te urządzenia. Prawnik próbował wmówić w trakcie publicznego przesłuchania, że Polak zmarł, bo był… alkoholikiem.

dziekanski_165595eAdwokat firmy Taser International, David Neave, mówił że nie ma dowodów świadczących, iż użycie paralizatora było przyczyną śmierci Polaka. Według niego, wyniki autopsji wskazywały na chroniczny alkoholizm Roberta Dziekańskiego. Ponadto wysunął on przypuszczenie, że Polak mógł cierpieć na arytmię mięśnia sercowego.

Śmierć Dziekańskiego, który został pięciokrotnie porażony paralizatorem przez interweniujących kanadyjskich policjantów, zaszokowała światową opinię publiczną. Tragiczne zdarzenie na lotnisku sfilmował jeden z przypadkowych świadków; nagranie upowszechniono w internecie.

Polak, który nie znał żadnego obcego języka, spędził na lotnisku 10 godzin czekając na matkę. Kobieta w tym samym czasie szukała go w innej części lotniska. Najprawdopodobniej nie wiedział, że musi tam przejść.

Dalszy przebieg wydarzeń ma ustalić dochodzenie prowadzone przez specjalnego komisarza, który ma przedstawić swój raport jeszcze w tym roku. Według władz, policję wezwano ponieważ Polak zaczął się awanturować i rzucać meblami w sali dla przylatujących. Jeden policjantów zeznał, że sądził, iż Polak zamierza zaatakować funkcjonariuszy.

Wszystkich czterech policjantów, którzy brali udział w interwencji, uwolniono z zarzutów kryminalnych. Według prokuratora, użycie przez nich przemocy było usprawiedliwione. Adwokat reprezentujący polski wymiar sprawiedliwości zażądał od komisarza oskarżenia policjantów o “jaskrawe uchybienia”.

Powszechna krytyka policji po tym incydencie skłoniła jednak do zmiany zasad postępowania. Ogłoszono, że paralizatory nie będą mogły być stosowane wobec osób, które jedynie opierają się zatrzymaniu.

Ponadto, jeśli już dojdzie do ich użycia, tasery, które porażają prądem o wysokim napięciu, nie będą mogły być wymierzane w klatkę piersiową a jedynie w brzuch, nogi lub plecy.

nekrolog-rocznica.qxd

•••

Matka polskiego imigranta Roberta Dziekańskiego, który w 2007 r. zmarł na lotnisku w Vancouverze po kilkakrotnym rażeniu paralizatorem, pozwała o odszkodowanie Kanadyjską Królewską Policję Konną (RCMP), Kanadyjską Agencję Służb Granicznych i władze lotniska w Vancouverze - informuje na swojej stronie internetowej kanadyjski dziennik “Vancouver Sun”.

Matka, Zofia Cisowski, domaga się odszkodowania za straty moralne, uszczerbek psychiczny, utratę syna i fakt, że od jego śmierci nie jest w stanie pracować. Pozew złożyła w sądzie w Vancouverze środę, czyli - jak podkreśla dziennik - na tydzień przed 2. rocznicą śmierci syna.

Dziekański, z zawodu robotnik budowlany, który zdecydował się na emigrację do Kanady, miał na lotnisku spotkać się ze swoją matką. Mężczyzna, który nie mówił po angielsku, spędził 11 godzin w strefie międzynarodowych przylotów, nie będąc w stanie skontaktować się z matką, która czekała na niego w innym miejscu lotniska. Zaczął zachowywać się w sposób niezrównoważony, m.in. rzucając lotniskowym umeblowaniem. Interweniowało czterech funkcjonariuszy RCMP, którzy pięciokrotnie razili go paralizatorem. W rezultacie Dziekański zmarł. W grudniu wszyscy czterej policjanci zostali oczyszczeni z zarzutów kryminalnych i nie będą odpowiadać zaśmierć Polaka. Prokurator podkreślił wówczas, że użycie siły było zasadne.

W pozwie napisano, że zachowanie RCMP i czterech policjantów stanowiło “nadużycie władzy, było karygodne, nikczemne, opresyjne i aroganckie”. Policji konnej zarzucono zaniedbanie, napaść z pobiciem i naruszenie kanadyjskiej Karty Praw.

Władzom lotniska Zofia Cisowski zarzuciła, że nie zagwarantowały bezpiecznych warunków jej synowi poprzez oznakowanie odprawy celnej, zapewnienie tłumaczy i działających kamer bezpieczeństwa, a pracownicy lotniska nie przekazali od niej komunikatów synowi. Agencja Służb Granicznych natomiast nie dopełniła - według pozwu - swego obowiązku udzielenia Dziekańskiemu pomocy.

•••

Kanadyjska komisja śledcza, która badała sprawę śmierci Roberta Dziekańskiego wydała już na swoje prace prawie cztery miliony dolarów kanadyjskich, czyli ok. dziesięć mln zł - poinformował portal tvp.info.

Informację o kosztach pracy komisji Thomasa Braidwooda, która na zlecenie władz w Kolumbii Brytyjskiej (jednej z prowincji Kanady) bada śmierć Polaka, podała gazeta „Vancouver Sun”. Według dziennikarzy komisja śledcza wydała na razie 3,7 mln dolarów i to bez wliczania kosztów prawników reprezentujących kanadyjska policję i rodzinę zabitego.

Według Leo Perra, dyrektora wykonawczego komisji, ta suma została przeznaczona na zatrudnienie pracowników, opinie ekspertów, czy doradców. Każdy ze świadków, który pojawia się przed komisją otrzymuję zwrot kosztów podróży i zryczałtowaną kwotę za stawienie się. Ujawniono też, że sędzia Braidwood, który prowadzi prace dostaje za dzień pracy 1750 dolarów. Komisja śledcza nie ma ograniczeń budżetowych, jednak działa w ramach stawek jakie zalecają władze Kolumbii Brytyjskiej.

Końcowy koszt prac komisji może być dwukrotnie wyższy. Śledczy przygotowali na razie jeden raport z prac, następny ma być gotowy jesienią.

Posted in Polecamy, Polonia, WiadomościComments (0)

Sprawiedliwość w Polsce?

Tags:

Sprawiedliwość w Polsce?


W sprawie śmierci Roberta Dziekańskiego pojawiły się nowe dowody. Specjalna komisja badająca tragedię na lotnisku w Vancouver dotarła do e-maila, z którego wynika, że policjanci, wbrew temu co wcześniej mówili, od początku planowali użycie paralizatora wobec Polaka.

taser-mounties

Ponad tysiąc maili wymienili funkcjonariusze kanadyjskiej policji omawiając sprawę śmierci Roberta Dziekańskiego i przygotowując strategię komunikacyjną po tragedii Polaka na lotnisku w Vancouver.

W piątek do komisji sędziego Thomasa Braidwooda, która bada sprawę śmierci Dziekańskiego na zlecenie władz Kolumbii Brytyjskiej dotarł sensacyjny dowód - mail przesyłany pomiędzy wysokimi oficerami Królewskiej Policji Konnej (RCMP). Wynika z niego, że policjanci w drodze na lotnisko uzgodnili plan działań i postanowili użyć paralizatora jeśli Polak nie będzie chciał z nimi współpracować. Wcześniej zapewniali, że nie uzgadniali planu działań.

Tymczasem okazuje się, że już po śmierci Polaka, różni wysocy oficerowie RCMP wymienili między sobą ponad tysiąc maili, omawiając wydarzenie i przygotowując strategię komunikacyjną po tragedii na kanadyjskim lotnisku.

Jedną z omawianych kwestii było to, czy należy upublicznić nagranie video sfilmowane przez przypadkowego podróżnego. Nagranie w końcu zostało ujawnione, mimo sprzeciwu części jednostek RCMP. Inną kwestią poruszaną w mailach były wątpliwości, czy poprawiać nieścisłości, które pojawiły się w mediach tuż po wydarzeniu. Błędnie wtedy poinformowano dziennikarzy, że Dziekański został porażony paralizatorem tylko dwa razy (w rzeczywistości aż pięć razy) i że był agresywny (czego nie potwierdza nagranie video). Policja uznała jednak, że tych nieścisłości nie będzie poprawiać.

Dziennik “Vancouver Sun”, który od początku opisuje sprawę śmierci Dziekańskiego, podkreśla, że z raportu wewnętrznego policji, do którego dotarli dziennikarze wynika, że policja uznała te błędy za niezamierzone. Jednocześnie uznano, że strategia komunikacyjna RCMP zawiodła.

Sędzia Thomas Braidwood, który prowadził prace komisji, przekazał prokuratorowi generalnemu pierwszy raport z jej prac. Dotyczy on na razie zakresu użycia paralizatorów przez różne służby publiczne na terenie Kolumbii Brytyjskiej. Na razie raport pozostaje tajny. Prokuratura upubliczni go, gdy zostanie sprawdzony pod kątem ewentualnego naruszania dóbr osobistych. Wiadomo, że ten pierwszy dokument liczy ok. 500 stron. Na jesieni oczekiwany jest kolejny dokument, odnoszący się wprost do śmierci Dziekańskiego.

Prokurator Radosław Wożniak przyznał, że do prokuratury wpłynęło pismo mec. Piotra Banasika - pełnomocnika matki Dziekańskiego - w którym prawnik domaga się podjęcia zawieszonego postępowania ws. śmierci Polaka na kanadyjskim lotnisku. Tłumaczył jednak, że zostanie ono wznowione dopiero wówczas, gdy Kanadyjczycy prześlą do Polski materiały z własnego śledztwa.

Dotychczas prokuratura otrzymała jedynie protokół z sekcji zwłok Polaka. W Polsce wykonano już wszystkie możliwe czynności i z tego powodu po kilku miesiącach postępowanie zostało zawieszone.

W ocenie mec. Piotra Banasika, zniknęły już przesłanki zawieszenia śledztwa, ponieważ większość dokumentów, o które wystąpiły polskie organy ścigania, jest od pewnego czasu dostępna publicznie. Według niego, mocne podstawy do wszechstronnego wyjaśnienia sprawy, a przede wszystkim ustalenia osób odpowiedzialnych za interwencję funkcjonariuszy kanadyjskiej policji, dają dowody ujawnione przez komisje Braidwooda.

Polskie prawo pozwala na ściganie obywateli obcych krajów za przestępstwa popełnione na szkodę Polaków za granicą. Warunkiem byłaby zgoda Kanady na przekazanie ich stronie polskiej. Według polskiego kodeksu karnego, za nieumyślne spowodowanie śmierci grozi do pięciu lat więzienia.

Do tragicznego wydarzenia doszło w październiku 2007 r. Polak, który do Kanady przyjechał odwiedzić matkę, nie znał języka angielskiego i nie umiał wydostać się z lotniska w Vancouver. Po ponad 10-godzinnym oczekiwaniu był tak wyczerpany, że próbował przekroczyć bramkę i - z niewiadomych przyczyn - rzucił w przesuwane drzwi krzesłem. Gdy na miejsce przybyła policja, poraziła Polaka paralizatorem. Mężczyzna zmarł na miejscu.

Posted in Kanada, Polonia, WiadomościComments (0)

Paralizatory na cenzurowanym

Tags: , ,

Paralizatory na cenzurowanym


 

RCMP wycofuje z użycia stare modele paralizatorów, po przeprowadzeniu testów, które wykazały, że blisko 80% używanych urządzeń jest wadliwa.

taserRzecznik Kanadyjskiej Policji Konnej oświadczył, że każdy taser model M-26 zostanie wycofany z użytku dopóki nie zostanie sprawdzony.

Również niezależnie przeprowadzone testy na modeleach paralizatorów używanych przez policję, strażników więziennych i biura szeryfa, zakończone w ubiegłym miesiącu pokazują, że ponad 80% z urządzeń nie jest zgodna z normami przedstawionymi przez producenta. 

Na polecenie prokuratora generalnego prowincji British Columbia - Richa Colemana 578 starych taserów M-26 zostało wycofanych w B.C., w poniedziałek. W Kolumbii Brytyjskiej przetestowano 128 paralizatorów - 102 nie spełniały norm jakie przedstawiał producent Taser International.Jednak jak zaznacza RCMP cały czas w użyciu pozostaje 1500 nowych modeli parazliatorów. 

Wyniki testów nowszego modelu tasera - X-26, zostały przedstawione w kwietniu. Na 82 testowane paralizatory normy nie trzymalo 10 procent. 

W końcu William Elliott, szef Kanadyjskiej Królewskiej Policji Konnej przeprosił za śmierć zabitego paralizatorem Roberta Dziekańskiego. Do tej pory nie potrafił uderzyć się w piersi. Przepraszali za niego inni. Nie przyznał jednak, że jego funkcjonariusze są winni.

“Jest nam bardzo przykro z powodu śmierci Dziekańskiego. Jesteśmy zdeterminowani, by nauczyć się jak najwięcej z tego tragicznego wydarzenia” - powiedział Elliott przed kanadyjskimi senatorami. Dwa tygodnie temu podobne oświadczenie wystosował jego zastępca.

Czterech jego podwładnych, którzy brutalnie obezwładnili Polaka i przyczynili się do jego śmierci zostało uniewinnionych w grudniu zeszłego roku. Także ich szef nie wziął na siebie winy. Śmierć Polaka jest dla niego tylko okazją do wyciągnięcia wniosków z używania elektrycznych paralizatorów. “Musimy nie ustawać w wysiłkach na rzecz poprawy i zdobywania doświadczenia” - mówił.

Za śmierć Dziekańskiego przepraszał też jeden z czwórki policjantów. Jego słowami oburzona była jednak matka zabitego Polaka. “Jeden z nich tylko powiedział ‘przepraszam’, a i tak adwokat go do tego popychał. Jak to usłyszałam na sali sądowej, dostałam furii. Po takiej tragedii on mówi tylko ‘sorry’! ‘Sorry’ to można powiedzieć, jak się komuś na nogę nadepnie. Wykrzyczałam wtedy, że nie akceptuję żadnego ‘przepraszam’” - mówiła niedawno Zofia Cisowski. Matka Dziekańskiego chce teraz, by zabójcy jej syna stanęli przed polskim wymiarem sprawiedliwości.

Zeznania szefa policji przed Senatem pokazują tymczasem, że sprawa Dziekańskiego jest nadal żywa. Nie milknie też, wywołana śmiercią Polaka, dyskusja o używaniu taserów. Ellitott zeznając przed senatorami podkreślił, że w najbliższym czasie zostaną wprowadzone zmiany w sposobowie używania paralizatorów.

Posted in Kanada, Polonia, RóżneComments (0)

Nowe zeznania w sprawie śmierci Roberta Dziekańskiego

Tags: ,

Nowe zeznania w sprawie śmierci Roberta Dziekańskiego


 

Krok w przód, czy krok w tył? Eksperci zeznający przed komisją badającą śmierć Roberta Dziekańskiego kłócą się o to, czy Polak tuż przed porażeniem go paralizatorem szedł w kierunku policjantów czy chciał przed nimi uciekać. 

robert_dziekanskiSprawę Polaka bada na prośbę władz Kolumbii Brytyjskiej Komisja Braidwooda. W poniedziałek zeznawali przed nią eksperci, którzy analizowali kilkusekundowy fragment nagrania wykonanego na lotnisku w Vancouver. To, w jakim kierunku szedł Polak, ma pomóc ocenić, czy chciał zaatakować policjantów, czy wręcz przeciwnie - chciał przed nimi uciec. 

Jeden z ekspertów Grant Fredericks zeznał, że Polak, zanim został porażony, wykonał trzy kroki w kierunku funkcjonariuszy. Jednak gazeta “Vancouver Sun”, która od początku opisuje sprawę, przypomina, że Fredericks nie jest ekspertem ani od biomechaniki, ani od sposobów badania ludzkiego poruszania. Dziennik wyjaśnia, że pracował on jako reporter telewizyjny, a potem wstąpił do policji. Dziewięć lat temu zrezygnował ze służby i od tej pory jest konsultantem policji ds. nagrań video. 

Dwaj inni eksperci: Duane MacInnis, inżynier i Mark Hird-Rutter, specjalista od analizy fotografii, podważają ustalenia Fredericka. Zeznali oni przed komisją, że metodologia, której użył, była błędna. Hird-Rutter podkreślał, że nie można na podstawie trzysekundowego ujęcia wykonanego amatorską kamerą stwierdzić, czy Polak rzeczywiście zbliżał się do policjantów. 

Do tragicznego wydarzenia doszło w październiku 2007 r. Polak, który do Kanady przyjechał odwiedzić matkę, nie znał języka angielskiego i nie umiał wydostać się z vancouverskiego lotniska. Po ponad 10 godzinach oczekiwania był tak wyczerpany, że próbował przekroczyć bramkę i z niewiadomych przyczyn rzucił w przesuwane drzwi krzesłem. Na miejsce przybyła policja. Funkcjonariusze porazili Polaka paralizatorem. Mężczyzna zmarł na miejscu.

Posted in Kanada, Polonia, WiadomościComments (0)

Nowe zeznania w sprawie Roberta Dziekańskiego

Tags: ,

Nowe zeznania w sprawie Roberta Dziekańskiego


 

Robert Dziekański porażony taserem na lotnisku w VancouverPolicjanci, którzy porazili Roberta Dziekańskiego na lotnisku “spanikowali” i popełnili szereg błędów - wynika z zeznań Mike’a Webstera, eksperta, który zeznawał przed kanadyjską komisją sędziego Toma Braidwooda badającą okoliczności śmierci Polaka. 

Webster jest ekspertem od zarządzania kryzysowego. Przed Komisją Braidwooda, badajacą sprawę śmierci Polaka na zlecenie rządu Kolumbii Brytyjskiej zeznał, że policjanci na lotnisku źle ocenili sytuację. - Nie widzieli różnicy między zdenerwowanym mężczyzną, który potrzebował pomocy, a sytuacją kryzysową, która wymagała użycia siły - zeznał Webster. 

Policyjny ekspert stwierdził, że funkcjonariusze wysłani na lotnisko w Vancouver “spanikowali” i nie działali tak jak ich wy- szkolono. W drodze na akcję nie przygotowali też żadnego scenariusza działania. - Dziekański nigdzie by nie uciekł i nie był zagrożeniem dla nikogo na lotnisku - zaznaczył Webster. Dodał, że interwencje można było przeprowadzić w zupełnie inny sposób, bez użycia paralizatora. 

To nie jedyne nowe zeznania w sprawie Dziekańskiego. Przed Komisją Braidwooda zeznawał też lekarz Keith Chambers. Jego zdaniem, po przeanalizowaniu filmu nagranego na lotnisku wynika, że Polak zmarł przez porażenie paralizatorem. Lekarz przekonywał, że Dziekański nie miał zawału serca. Prawnicy reprezentujący firmę, która wyprodukowała paralizator, sugerowali, że śmierć mogła być spowodowana przez inne czynniki, np. stres związany z podróżą i sytuacją na lotnisku. Chambers stanowczo wykluczył taką możliwość. 

Podobne zeznanie złożył przed komisją także kardiolog Charles Kerr. Dodał on, że Polak miał w miarę zdrowe serce i zgodny z normami poziom ciśnienia. 

Posted in Kanada, Polonia, WiadomościComments (0)

Witamy w Ontario - przewodnik dla nowoprzybyłych Emerytury
Advertise Here

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Konsulat Rzeczypospolitej Polskiej w Toronto

Felieton Wojtka Kozaka

image widget
Advertise Here

Ankieta

Zbliżają się Walentynki, jak będziesz spędzał/a ten dzień?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Kalendarz

Luty 2012
P W Ś C P S N
« sty    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829  
 Strona 1 z 2  1  2 »