Tag Archive | "grypa"

Wpływ zmienności na międzygatunkową transmisję zakażeń wirusem grypy

Tags: , ,

Wpływ zmienności na międzygatunkową transmisję zakażeń wirusem grypy


Naukowcy z puławskiego Instytutu Weterynarii wyjaśniają mechanizmy rozprzestrzeniania się wirusa, możliwości mutacji i zagrożenia.

http://medycynawet.edu.pl/pdf2006/wrzesien/20069s09810986.pdf

Posted in Szczepienia/AH1N1Comments (0)

Świńska grypa - śmiertelny wirus totalitaryzmu

Tags: , ,

Świńska grypa - śmiertelny wirus totalitaryzmu


Skala kłamstwa i manipulacji związanych z przygotowaniem operacji szczepień jest szokująca. Poddani jesteśmy najnowocześniejszym technikom zastraszania. To droga do Nowego Porządku Świata.

szczepionki_d2Wiosną 2008 r. na nieoficjalnym spotkaniu globalistów w the Groove Hotel w Londynie, w obecności takich postaci jak: Bill Clinton czy Gordon Brown, Wyższy Komisarz ds. Uchodźców ONZ Antonio Guterres stwierdził, że „największym problemem dnia dzisiejszego są rosnące ceny żywności we wszystkich państwach demokratycznych – podkreślając, że – może to prowadzić do społecznych niepokojów.” [1] Wzrastające ceny żywności będące wynikiem zmiany warunków klimatycznych i kończących się zasobów ropy naftowej będą nieuchronnie skutkować wzrostem społecznego niezadowolenia i tym samym utrudniać rządzenie. Karmione iluzją społeczeństwo nie jest niestety przygotowane na taki rozwój wydarzeń. Jest tak dlatego, że realia rozwoju przemysłowego nie były nigdy ujawnione populacji zachodniego świata, który zarządzany był w sposób tajny przez elitarne środowiska biznesowe i plutokratyczne dynastie zyskujące wpływy polityczne w wyniku gwałtownego procesu industrializacji i rozwoju współczesnego systemu finansowego. Uprawiana przez cały XX wiek zmasowana propaganda (public relations) wmówiła nam, że rozwój przemysłowy może trwać w nieskończoność, a tajemnicą, pięknem i szczęściem naszego „wielkiego” cywilizacyjnego sukcesu jest niczym nieskrępowana Konsumpcja.

Jednak „paradoksalnie wielkie innowacje, które umożliwiły poprawę warunków życia, stworzyły również szereg nowych problemów, otwierających przed nami całe spektrum niepokojących i prawdopodobnie katastrofalnych zniszczeń w biosferze, w której żyjemy” – oznajmił w 1994 r. przed Radą Biznesu ONZ dumny współtwórca idei budowania globalnego imperium David Rockefeller, dodając, że „właśnie na tym polega dylemat, przed którym wszyscy stoimy”. [2]

Okazało się, że narzucony przez przemysłowców styl życia zachodniego nieuchronnie prowadzi do globalnego kataklizmu, z którego konsumenci produktów przemysłowych nie zdają sobie sprawy. Plutokraci nie mają jednak zamiaru ani przyznawać się do błędów ani tłumaczyć „ogłupiałemu motłochowi” problemów współczesnego świata. Będą dalej realizować swoje wizje, którym przyświeca jeden cel: rządzenie. Ten cel jest ich prawdziwą społeczną odpowiedzialnością i temu celowi są dozgonnie oddani. Nie zapominajmy, że to przecież oni są gospodarzami na swojej ziemskiej własności. Tego tytułu i przywileju władzy będą bronić. Bo „zdolność zarabiania pieniędzy została dana mi przez Boga”, jak tłumaczył kiedyś przywódca imperium naftowego John D. Rockefeller Senior. [3]

Według analiz dokonanych na potrzeby przemysłu, wskutek gwałtownie postępującego procesu automatyzacji produkcji, światowy system ekonomiczny potrzebować będzie w XXI w. zaledwie 20% populacji świata by wydajnie funkcjonować. Pozostałe 80% stanowić będzie niezatrudniony i wykluczony z życia gospodarczego margines. Takie były wnioski zaprezentowane na jednej z elitarnych konferencji, jaka odbyła się w 1995 r. w Fairmont Hotel w San Francisco.[4] W filozofii technokratów, jaka zdominowała kulturę polityczną Zachodu w XX i XXI w. rolą człowieka jest obsługa przemysłu. Wie to każdy z nas. Ludzie, którzy są przemysłowi niepotrzebni, powinni być w miarę możliwości eliminowani. Taki cel przyświecał w początkach XX w. ruchom eugenicznym, które sponsorowane były przez fundacje założone przez Rockefellerów i Harrimanów. Ich planem była sterylizacja ok. 10% społeczeństwa amerykańskiego, któremu przypisywano „ułomności” genetyczne. Zaliczano do nich wtedy: alkoholizm, włóczęgostwo, choroby psychiczne a nawet epilepsję. [5] Na przełomie XX i XXI w. sprawa kontroli populacji przybrała jednak innego znaczenia z uwagi na całkiem nowe problemy, do których zaliczyć trzeba w pierwszej kolejności: zniszczone warunki naturalne i klimatyczne planety, kończące się zasoby ropy naftowej, wzrastającą automatyzację produkcji i przede wszystkim rosnącą w tempie geometrycznym sfrustrowaną i wymęczoną skutkami rozwoju przemysłowego ludność świata.

Skutki tego tragicznego procesu zmusiły elity Zachodu do poszukiwania rozwiązań nawarstwiających się problemów. Ich refleksje opierają na przekonaniu, że za stan współczesnego świata winić trzeba nie destruktywne działanie machiny przemysłowej lecz życie człowieka. „Największym zagrożeniem dla planety są LUDZIE: jest ich po prostu za dużo, powodzi im się zbyt dobrze i spalają za dużo ropy” – komentował w wywiadzie dla BBC brytyjski arystokrata Sir. James Lovelock. „Idealnym rozwiązaniem problemu – mówił założyciel sieci telewizyjnej CNN Ted Turner – byłaby 95-procentowa redukcja populacji świata do poziomu 250-300 milionów ludzi”. Książę Edynburga Filip wyraził to jeszcze bardziej sugestywnie: „gdybym mógł w drugim wcieleniu przyjść na Ziemię ponownie, chciałbym aby moją reinkarnacją był idealny wirus śmiertelny, który zredukowałby ludzką populację”. W innej publikacji elitarnego Klubu Rzymskiego pt. „Goals of Mankind” stwierdzono, że „idealna liczba ludzkiej populacji świata mieściłaby się w zakresie 500 do 1000 milionów”. [6] Rozwój technologii przyniósł też całkiem nowe możliwości. Zwrócił na to uwagę Zbigniew Brzeziński, gdy tłumaczył, że „łatwiej jest dziś zabić 1 milion ludzi niż sprawować nad nim kontrolę”, choć do niedawna było odwrotnie. [7]

W świetle tych refleksji oraz gwałtownych i przerażających zdarzeń, jakie miały miejsce w połowie 2009 r. można snuć domysły, że w nadchodzącym czasie światowy system przemysłowy poddany zostanie próbie znaczącej politycznej reorganizacji.

W kwietniu 2009 r. media obiegła sensacyjna wiadomość o zagrożeniu epidemią świńskiej grypy, której natychmiast, bez jakichkolwiek podstaw, nadano rangę pandemii. Według opinii niezależnych ekspertów świńska grypa jest kilkadziesiąt razy mniej niebezpieczna od zwykłej grypy sezonowej i jak dotąd liczba przypadków śmiertelnych jest pomijalnie niska. Panikę udało się jednak wzbudzić, a zdarzenie to stało się pretekstem do mobilizacji społeczeństwa na skalę historycznie bezprecedensową. Uwikłane w poważne afery kryminalne, dwa gigantyczne koncerny farmaceutyczne Novartis i Baxter uzyskały kontrakt na wyprodukowanie i dostarczenie na rynek szczepionek, które Światowa Organizacja Zdrowia zatwierdziła do aplikacji bez poddawania ich niezbędnym testom, o czym New York Times pisał 30 lipca, że „jak dotąd szczepionka nie została przetestowana pod kątem bezpieczeństwa i skuteczności”. [8] Można tylko zadać pytanie, jak to możliwe, że produkty uzyskują akceptację agencji rządowych? Jeden fakt sugeruje prostą odpowiedź. Na początku 2009 r. grupa naukowców zatrudnionych w FDA (Food and Drug Administration – Urząd ds. Żywności i Leków) wystosowała do prezydenta Obamy pismo, w którym stwierdza, że FDA jest „skorumpowanym i zdeformowanym” urzędem, którego kierownictwo “wystawia obywateli Stanów Zjednoczonych na zagrożenie”, stosując zastraszanie i cenzurowanie naukowej debaty w ramach FDA i “ignoruje poważne obawy ekspertów FDA w sprawie nieszkodliwości i efektywności”. W dalszej części pisma stwierdzono, że: “kierownictwo rozkazuje, zastrasza i zmusza ekspertów FDA do modyfikowania naukowych ocen, wniosków i zaleceń wbrew prawu, zasadom i przepisom oraz nakłania do akceptowania naukowo bezwartościowych klinicznych i technicznych danych”. [9] Takie są wpływy i metody działań gigantycznych koncernów farmaceutycznych. To one „dbają” o nasze zdrowie, a także o wiedzę lekarzy, których umysły chłoną treści z ulotek farmaceutycznych niczym prosty lud reklamę.

Skala kłamstwa i manipulacji związanych z przygotowaniem operacji szczepień jest szokująca. W wyniku powikłań, jakie wywołać może zwykła sezonowa grypa jedynie w Stanach Zjednoczonych umiera rocznie około 40 000 ludzi. Śmiertelnych ofiar alkoholizmu jest w tym kraju rocznie 200 000, w wypadkach samochodowych ginie 50 000 lecz fakty te nigdy nie wywołały tak apokaliptycznej paranoi. Do dnia 17 sierpnia 2009 r. na całym świecie odnotowano 1799 śmierci wywołanych wirusem świńskiej grypy, i do tego tylko niewielka ich część została potwierdzona w laboratoryjnych testach. [10] 31 sierpnia Washigton Post pisał jednak w tryumfalnym tonie: „będziemy chorym narodem tej jesieni”, „więc szykujcie się”.[11] „Obama twierdzi, że Amerykanie powinni dostać szczepionki”. [12] Naród poddany najnowocześniejszym technikom zastraszania przygotowywany jest nawet do zmiany swoich obyczajów, gdyż „świńska grypa może wymagać rezygnacji z czułych powitań” – donosił New York Times. [13] Mimo iż operację masowych szczepień poprzedza wielka światowa kampania propagandowa, w polskich mediach trwa grobowa cisza, rzecz jasna – cisza przed burzą. Media czekają na rozkazy z Zachodu. Liczba ofiar śmiertelnych w Polsce wynosi tylko „0”. Jeszcze w sierpniu wielu lekarzy nad Wisłą nie miało nawet pojęcia, że Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła szósty stopień pandemii, czego polityczną konsekwencją jest podporządkowanie suwerenności państw globalnej władzy WHO, którą współtworzą członkowie rad nadzorczych korporacji zaangażowanych w produkcję szczepionek. Oblicza się, że w samych Stanach Zjednoczonych operacja ta pochłonie 7,5 miliarda dolarów, a czołgający się w kryzysie gospodarczym świat kosztować będzie 40 miliardów. Trzeba przyznać, że globaliści mają zmysł handlowy.

„Raporty wybitnych lekarzy brytyjskich – wysłane do Michela Chossudovsky’ego, profesora ekonomii Uniwersytetu w Ottawie – sugerują, że lekarze i epidemiolodzy w Zjednoczonym Królestwie dostają pogróżki. Grozi im wyrzucenie z pracy przez państwowe władze służby zdrowia, w przypadku gdyby mówili prawdę i ujawniali fałsze stojące za danymi i oświadczeniami rządu.” „Mamy do czynienia z wielkim kłamstwem, procesem wytwarzania fałszywych danych w celu uzasadnienia ogólnokrajowego programu szczepień – tłumaczy Chossudovsky – Świat stoi przed poważnym kryzysem gospodarczym i społecznym. Obraz globalnej pandemii służy do odwrócenia uwagi opinii publicznej od prawdziwego kryzysu już istniejącego i niszczącego ludzkość. Jest to rosnąca bieda, bezrobocie i zapaść usług społecznych, nie mówiąc o „wojnie bez granic” kosztującej setki miliardów dolarów…” [14]

Wszystko wskazuje na to, że jesteśmy obecnie świadkami ważnego historycznego procesu, który dokonać się ma poza naszą świadomością i bez naszej ingerencji. Elity światowego przemysłu i bankowości dążą do utworzenia globalnego państwa, totalitarnego imperium industrialnego, zarządzanego przez nowoczesne systemy technokratycznej kontroli. „Uformowanie jakiejś formy światowego rządu jest możliwe” – pisał z optymizmem w grudniu 2008 r. na łamach Financial Times członek klubu Bilderberg Gideon Rachman. „Po raz pierwszy od czasu gdy homo sapiens zaczął bazgrać na ścianach jaskiń, mamy argumenty, możliwości i środki ku temu, by zdecydowanie wkroczyć na drogę budowy światowego rządu”. [15] Od naszego milczenia i bierności zależeć będzie powodzenie tego historycznego, antydemokratycznego planu.

Autor: Zbigniew Jankowski
Źródło: iThink

PRZYPISY

[1] J. Kirkup, Soaring price of food ‘leads to riots’, Telegraph.co.uk, 7.4.2008, http://www.telegraph.co.uk/news/uknews/1584204/Soaring-price-of-food-leads-to-riots.html;

[2] D. Rockefeller, wystąpienie przed Radą Biznesu ONZ 1994, dostępne na YouTube: David Rockefeller’s Agenda - Population Control;

[3] J.D. Rockefeller, cytowany w R. Chernow, Titan. The Life of John D. Rockefeller Sr, Vintage Books, 2004, s. 143;

[4] H.P. Martin & H. Schumann, The Global Trap: The Globalization and the Assault on Prosperity and Democracy, Zed Books London & New York, 1997, s. 1-4;

[5] E. Black, Wojna przeciw słabym. Eugenika i amerykańska kampania na rzecz stworzenia rasy panów, Muza S.A., 2004;

[6] J. Burgermeister, Bioterrorism Evidence, s. 110;

[7] Z. Brzeziński w wystąpieniu przed Brytyjskim Instytutem Spraw Międzynarodowych Chatham House, 17.9.2008;

[8] D. Grady, Swine Flu Plan Would Put Some Ahead for Vaccine, New York Times, 29.7.2009, http://www.nytimes.com/2009/07/30/health/30flu.html?scp=4&sq=vaccination%20Swine%20Flu&st=cse;

[9] J. Hartley, FDA Scientists Describe Corruption to Obama Transition Team, NaturalNews.com, 14.1.2009. tłum. Admin newworldorder.com.pl, Naukowcy FDA twierdzą, że w ich urzędzie doszło do korupcji na masową skalę, 12.8.2009;

[10] M. Chossudovsky, The H1N1 Swine Flu Pandemic: Manipulating the Data to Justify a Worldwide Public Health Emergency, 25.8.2009, www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=14901;

[11] L. Neergaard, Return of Swine Flu: What’s Ahead for Americans?, Washington Post, 30.8.2009; http://www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2009/08/31/AR2009083100393.html;

[12] Obama Says Americans Should Get Swine Flu Vaccine, New York Times, 1.9.2009;

[13] S. Chan, Swine Flu Upsets Rituals of Greeting, New York Times, 3.9.2009;

[14] M. Chossudovsky, The H1N1 Swine Flu Pandemic: Manipulating the Data to Justify a Worldwide Public Health Emergency, 25.8.2009;

[15] G. Rachman, And now for a world government, Financial Times, 8.12.2008, http://www.ft.com/cms/s/0/7a03e5b6-c541-11dd-b516-000077b07658.html?nclick_check=1 .

Posted in Szczepienia/AH1N1Comments (0)

Dziesięć kłamstw mediów głównego nurtu w sprawie świńskiej grypy

Tags: , ,

Dziesięć kłamstw mediów głównego nurtu w sprawie świńskiej grypy


USA: Dziesięć kłamstw mediów głównego nurtu w sprawie świńskiej grypy

(tyt. oryg.: Ten Swine Flu Lies Told by the Mainstream Media )

Mike Adams, Edytor NaturalNews, 18 września 2009,          tłum. Maciej 30.09.2009

http://www.naturalnews.com/027055_swine_flu_vaccines_swine_flu_vaccine.html
http://www.infowars.com/ten-swine-flu-lies-told-by-the-mainstream-media/

swine-flu1Media głównego nurtu w kwestii świńskiej grypy są zaangażowane w to, co Amerykanie nazywają jako “najzwyklejsze kłamstwa” (bald faced lies). Wydaje się to bardziej słuszne w tej kwestii niż w innych, jak okazało się niedawno gdy kolega – dziennikarz agencji o krajowym zasięgu – opowiedział mi, że ich artykuły o naturalnych mechanizmach obronnych przeciwko świńskiej grypie zostały odrzucone przez wszystkie gazety w całym kraju. Wiele gazet, które odmówiły zamieszczenia tych artykułów, w zamian na tej samej przestrzeni umieściły reklamy “darmowych punktów szczepień”.
Media, jak się wydaje, są w takiej zażyłości ze sferą zainteresowaną szczepionkami, że będą robić niemal wszystko, by utrzymać niedoinformowanie w społeczeństwie. I to obejmuje kłamanie na temat szczepionek przeciwko świńskiej grypie. Funkcjonuje dziesięć kluczowych kłamstw, które są nadal rozpowszechniane przez media głównego nurtu (mainstream media – MSM) na temat świńskiej grypy i szczepionek przeciwko świńskiej grypie.
Kłamstwo # 1 – Nie ma żadnych dodatkowych środków wspomagających (adjuvants) stosowanych w szczepionkach. Udzielałem niedawno wywiadu dla jednego z głównych serwisów informacyjnych USA, gdy reporter przeprowadzający wywiad walnął taką bombę oznajmiając: Nie ma żadnych dodatkowych wspomagających środków w odniesieniu do szczepionek przeciwko świńskiej grypie! Zapewniłem go, że w rzeczywistości adiuwanty były istotną częścią receptury szczepionek, i były szeroko wykorzystywane przez firmy farmaceutyczne aby “rozciągnąć” dostawy szczepionek. To nie jest tajemnicą. Ale on upierał się, bo został bezpośrednio poinformowany przez przedstawiciela firmy farmaceutycznej, że adiuwanty w ogóle nie są wykorzystywane. I on im uwierzył! Więc wszystko co jest publikowane przez tę dużą sieć informacyjną na temat szczepionki przeciwko świńskiej grypie opiera się teraz na założeniu, że adiuwantów wcale nie ma w szczepionkach.

Kłamstwo # 2 – grypa świńska jest bardziej niebezpieczna niż grypa sezonowa. Tu prawda w końcu zaczyna wychodzić na jaw. Przyznaję, że w pierwszych dniach tej pandemii nawet i ja sądziłem, że to może być globalny zabójca. Ale po obserwacji bardzo łagodnego wpływu wirusa na ludzi w świecie rzeczywistym stało się oczywiste, że jest to lekka grypa, nie bardziej niebezpieczna od grypy sezonowej. Jednak media nadal promują świńską grypę H1N1 jako super niebezpieczną, wzbudzając strach w ludzkich umysłach i zachęcając ich do pospiesznego zaszczepienia się na grypę, która naprawdę nie jest bardziej zabójcza, niż typowe zimowe przeziębienia. Jasne, że wirus może mutować w coś jeszcze znacznie gorszego, ale jeśli zmutuje, to obecne szczepionki mogą okazać się i tak nieaktualne i nieskuteczne!

Kłamstwo # 3
– Szczepionki chronią przed świńską grypą. Jest to największe kłamstwo ze wszystkich, a media narzucają je mocno, twierdząc, że szczepionka będzie cię chronić od świńskiej grypy. Ale to jest tylko totalny fałsz. Nawet jeśli szczepionka wytwarza przeciwciała, to nie jest to, to samo co prawdziwa odporność na żywe wirusy, szczególnie jeśli wirus mutuje tak często. Jak podkreśliłem w ostatnim artykule, statystycznie rzecz biorąc przeciętny Amerykanin jest 40 razy bardziej narażony na porażenie od pioruna, niż żeby życie uratowała mu szczepionka na świńską grypę. (http://www.naturalnews.com/026955_s …)

Kłamstwo # 4
– Szczepionki są bezpieczne. A właściwie jak dziennikarze mieliby rzeczywiście o tym wiedzieć? Przecież żadna ze szczepionek nie została poddana praktycznym badaniom w wystarczająco długim okresie. “Bezpieczeństwo” tych szczepionek jest niczym więcej, jak tylko pobożnym życzeniem. Media również nie chcą abyś wiedział, co znajduje się w szczepionkach. Niektóre szczepionki są wykonane z fragmentów wirusa wyhodowanego u chorych afrykańskich małp. Jeśli to brzmi niesamowicie, przeczytaj prawdziwą historię tutaj: http://www.naturalnews.com/026779_s …

Kłamstwo # 5
– Szczepionka nie jest obowiązkowa. Słyszysz to kłamstwo cały czas, gdy mówią: szczepienia przeciwko świńskiej grypie są dobrowolne. Ale to nie jest prawda jeśli jesteś pracownikiem w firmie gdzie ordynowane są szczepionki. Milionom Amerykanów obecnie pracodawcy mówią, że kto nie da się zaszczepić, to zostanie skutecznie zwolniony z pracy. To w szczególności odnosi się do pracowników służby zdrowia, pracowników dziennej opieki i do nauczycieli.

Kłamstwo # 6
– Zaszczepienie się oznacza zadbanie o zdrowie. W rzeczywistości jest o wiele bardziej prawdopodobne, że szczepionka (am. vaccine shot – dosł.: szczepionkowy strzał) zaszkodzi ci, niż pomoże. Według jednego z ekspertów od wirusów rzeczywisty wskaźnik śmiertelności na świńską grypę szacuje się na poziomie tak niskim, jak 0,007 procent (http://www.reuters.com/article/heal …). Oznacza to, że wirus H1N1 świńskiej grypy zabija mniej niż jedną osobę na 100.000. Nawet jeśli szczepionka działa, powiedzmy z 10-procentową skutecznością w każdym przypadku, to musielibyśmy zaszczepić milion osób, aby zapobiec jednemu zgonowi na świńską grypę. I zaszczepienie miliona ludzi oznacza nieuchronne szkody zdrowotne lub wręcz zgon wielu z nich po prostu w efekcie działań niepożądanych szczepionki! Czyli przez zaszczepienie się na świńską grypę twoje ryzyko zgonu zwiększa się.

Kłamstwo # 7
– Szczepionki nie zawierają “osłabionego żywego wirusa”. Kiedy kilka miesięcy temu po raz pierwszy ogłoszono informacje o szczepionkach przeciwko świńskiej grypie, były one opisane jako wykonane z “osłabionym żywym wirusem”. Tak podawano bezpośrednio w dokumentach Centrali Kontroli Chorób (Center for Disease Control, CDC), a także w innych miejscach. Wydaje się, że ten termin szokował amerykańskiego konsumenta wiadomości i od tamtej pory został usunięty z wszelkich dyskusji na temat szczepionek. Teraz dziennikarze będą faktycznie przekonywać was, że szczepionki w ogóle nie zawierają osłabionego żywego wirusa. Tylko że są oni w błędzie, bo szczepionki są rzeczywiście wykonane z “osłabionym żywym wirusem”, gdyż tak właśnie się je wytwarza: bierzesz żywe wirusy, osłabiasz je (”attenuate”) i wprowadzasz je do organizmów ludzi.

Kłamstwo # 8
– Myj, myj, myj ręce w celu uniknięcia zakażenia. Ta cała idea mycia rąk sto razy na dzień opiera się na założeniu, że można uniknąć narażenia na wirusa świńskiej grypy. Ale to nierealne. Wirus jest teraz tak powszechny, że praktycznie każdy z pewnością będzie narażony na niego w powietrzu, jeśli nie w inny sposób. Ten cały pomysł uniknięcia narażenia na wirusa świńskiej grypy jest nonsensem. Dyskusje powinny koncentrować się na sposobach przetrwania dzięki zdrowemu systemowi immunologicznemu. Oczywiście, mycie rąk jest bardzo dobrym pomysłem w warunkach szpitalnych. Z najnowszych wiadomości wynika, że lekarze są zbyt obciążeni, aby myć ręce, i w efekcie w większości dużych szpitali w przodujących państwach świata gwałtownie rozprzestrzeniają się leko-oporne superbakcyle.

Kłamstwo # 9
– Dzieci są bardziej podatne na świńską grypę niż dorośli. To jest najzwyklejsze kłamstwo, które przyczynia się do dobrej sprzedaży szczepionki. Obecnie szczepionki są kierowane przede wszystkim do młodzieży szkolnej. A prawda jest tak, że świńska grypa przebiega bardzo łagodnie u dzieci. “Najłagodniejsza jest w dzieci” – mówi dr Marc Lipsitch z Uniwersytetu Harvarda. “To jedna z naprawdę dobrych wiadomości w tej pandemii.” Reuters rzeczywiście miał odwagę, aby przytoczyć tę opinię, ale większość dużych mediów nadal podaje, że dzieci są najbardziej zagrożone.

Kłamstwo # 10
– Nie ma alternatywy dla szczepionki i Tamiflu (od tłum.: preparat na grypę, www.emea.europa.eu/humandocs/PDFs/EPAR/tamiflu/136102pl1.pdf ). To jest kłamstwo mediów przez niedomówienie. Media głównego nurtu absolutnie nie chcą publikować jakichkolwiek informacji o witaminie D, anty-wirusowych ziołach lub innych naturalnych środkach dla zabezpieczenia się przed świńską grypą. W głównych mediach istnieją dwie możliwości i tylko dwie: szczepionki i Tamiflu. Właśnie tak. Żadne inne możliwości nie istnieją w ich fikcyjnej rzeczywistości.

Dlaczego obecnie media głównego nurtu boją się podawania prawdy? Dlaczego w doniesieniach o świńskiej grypie nie można dostrzec światła dziennego … dosłownie, z wymienieniem promieni słonecznych i witaminy D? Wydaje się, Big Pharma sprawuje tak ścisłą kontrolę nad głównymi gazetami, że prawdziwe doniesienia o świńskiej grypie nigdy nie mogą się przebić przez biurko redaktora. Zatrzymywanie materiałów, wprowadzanie konsumentów w błąd – więc praca w mediach głównego nurtu musi być naprawdę przygnębiająca. Nawet dziennikarze, których znam, nie mogą tego wytrzymać. Przyznają, że rzadko pozwala się na publikowanie prawdy.
W ciągu ostatnich kilku lat, miałem kilka ofert pracy z dużych mediów. Oferowali sześcio-cyfrową płacę, aby móc trzymać mnie za biurkiem i kontrolować, co podaję. Nie trzeba mówić, że rutynowo odrzucam takie oferty. Jeśli nie mogę pisać prawdy tak, jak tutaj na NaturalNews.com, to pisanie w ogóle nie ma sensu. Na zbyt wiele sposobów media stały się niewiele więcej niż tuba koncernów, nierządnica oddająca się za najwyższą cenę reklamodawcom. I to nie z winy czołowych dziennikarzy, którzy tam pracują. Oni w większości zgadzają się z tym, co mówię. Winne jest nastawienie firmy na zysk, gdzie celem jest raczej duża sprzedaż gazet, niż faktyczne informowanie opinii publicznej.
Co dzień ważne wiadomości przepadają w redakcjach w całej Ameryce. Przepadają nie dlatego, że są słabo zbadane, lub źle napisane, ale ponieważ psują dobry humor u reklamodawców i korporacyjnych pociągaczy za sznurki, którzy kształtują wiadomości i odrzucają wszelkie doniesienia, zagrażające ich własnym interesom finansowym.
Tutaj w 2009 roku zniekształcone doniesienia na temat szczepionek na świńską grypę były jednym z największych oszustw przez media kiedykolwiek popełnionych. Media walnie przyczyniły się do rozpowszechnienia w amerykańskim społeczeństwie ignorancji na temat witaminy D i naturalnych sposobów wzmocnienia właściwości obronnych układu odpornościowego, które mogłyby zmniejszyć śmiertelność świńskiej grypy. Zamiast czytelników informować, główne media stały się narzędziem do utrzymywania ludzi w głupocie. I działając w ten sposób media zagubiły swoją jedyną misję i zdradziły społeczeństwo, któremu według własnych deklaracji powinny służyć.

Grypa666.wordpress.com


Posted in Szczepienia/AH1N1Comments (1)

Szczepionka na świńską grypę szkodzi

Tags:

Szczepionka na świńską grypę szkodzi


szczepionki_d1Czy niemiecka armia wie coś o szczepionkach na świńską grypę, co jest ukrywane przed opinią publiczną? Do tej pory o “niemożliwych do przewidzenia skutkach ubocznych” popularnych szczepionek przeciw wirusowi A/H1N1 szeptali tylko lekarze. Ale Bundeswehra wydaje się potwierdzać tę plotkę i zamawia dla żołnierzy własny medykament.

W szczepionce dla żołnierzy nie ma - jak twierdzi gazeta “Westfalen-Blatt” - “kontrowersyjnych substancji dodatkowych ani zawierających rtęć środków konserwujących”. Jest to szczepionka Celvapan firmy Baxter, dopuszczona 6 października do stosowania w UE. W pierwszej kolejności mają być szczepieni żołnierze na misjach zagranicznych i przygotowujący się do takich misji.

Agencja dpa pisze, że niektórzy lekarze przestrzegali podobno przed “niemożliwymi do przewidzenia skutkami ubocznymi” dopuszczonych do stosowania w UE szczepionek Pandenrix brytyjskiej firmy Glaxo-Smith-Kline i Focetria szwajcarskiej firmy Novartis. Nie ma jednak badań porównawczych, poświęconych tym skutkom ubocznym.

Niemiecki związek pediatrów domaga się, by u dzieci w wieku od sześciu miesięcy do sześciu lat również stosować szczepionkę “bez dodatków wzmacniających” - pisze dpa.

Posted in Szczepienia/AH1N1Comments (1)

Kilka faktów na temat szczepień przeciwko AH1N1

Tags: , ,

Kilka faktów na temat szczepień przeciwko AH1N1


USA rozpoczęły wielką akcję szczepień przeciwko świńskiej grypie. Niedługo w ich ślady pójdzie też Zachodnia Europa, a za nimi - reszta świata. Choć wirus A/H1N1 zabił do tej pory na całym świecie niecałe 4,5 tys. osób, rządy nie szczędzą pieniędzy na prewencję. Koncerny farmaceutyczne zbiją majątek na strachu przed pierwszą pandemią XXI wieku.

Opłacony przez Waszyngton program szczepień rozpoczął się wczoraj w Indianie i Tennessee. Tu dotarły pierwsze partie opracowanego w ekspresowym tempie aerozolu do nosa, który uodparnia na wirusa A/H1N1. Do końca tygodnia leki mają być już dostępne w całej Ameryce i program ruszy pełną parą.

“Świńska grypa uderzy w nasz kraj naprawdę mocno. To, co się teraz dzieje, to dopiero początek” - ostrzegła wczoraj Anne Schuchat z Centers for Disease Control and Prevention (CDC) w Atlancie. Do tej pory w USA wirusem A/H1N1 zaraziło się ponad 52 tys. osób, a zmarło 832. Ale CDC szacuje, że wirusem A/H1N1 tej jesieni i zimy może zarazić się nawet 100 mln Amerykanów, czyli jedna trzecia populacji USA.

Dla koncernów farmaceutycznych otwierają się możliwości zrobienia interesu życia. Już zresztą go robią. Najpierw na pniu sprzedały wyprodukowane szczepionki przeciwko zwykłej grypie - potem posypały się zamówienia na lek przeciwko jej świńskiej odmianie. Rząd USA zarezerwował dla siebie 250 mln szczepionek przeciwko wirusowi A/H1N1, choć zwykła grypa i wywołane przez nią powikłania zabijają co roku ok. 60 tys. Amerykanów. - Koszt jednej dawki to ok. 20 dolarów. Z pewnością rząd przy tak dużym zamówieniu mógł liczyć na zniżkę. Kontrakty są owiane tajemnicą handlową, ale można założyć, że Waszyngton zapłacił za szczepionki zamiast 5 mld dol., jedynie ok. 4 mld dol. - twierdzą amerykańscy eksperci zajmujący się rynkiem leków.

Ta góra pieniędzy trafi do koncernów, które jako pierwsze opracowały szczepionki przeciwko świńskiej grypie: Sanofi-Aventis SA, CSL Ltd MedImmune, Novartis AG i GlaxoSmithKline. Nic dziwnego, że od razu firmy znalazły się na cenzurowanym. - Skoro walka z wirusem A/H1N1 jest aż tak opłacalna, to czy koncerny nie są zainteresowane utrzymywaniem atmosfery zagrożenia? - takie pytanie padało coraz częściej. Wkrótce pojawiły się porównania świńskiej grypy do pandemii SARS, która już kilka lat temu miała przynieść ludzkości zagładę.

Bo 4 mld dolarów “wyciągnięte” z i tak kulejącego budżetu USA to tyko część ogromnych zysków koncernów. Wielka Brytania złożyła zamówienie na 132 mln szczepionek po ok. 10 funtów za dawkę (kontrakty są w sumie warte ponad 1,3 mld funtów), a Francja kupuje 94 mln sztuk szczepionki za okrągły miliard euro. Niemcy zamówili ponad 22 mln sztuk szczepionki za 9 euro (to prawie 200 mln euro), Włochy w podobnej cenie, ale tylko za 81 mln euro. Strach spowodował, że o zdrowie zaczęli dbać nawet ci, którzy gospodarczo ledwie zipią. - Węgry kupują 6 mln sztuk leku po 4,50 euro za dawkę (to w sumie 27 mln euro). Także Polska gotowa jest wydać na walkę ze świńską grypą ponad 2,5 mln złotych (600 tys. euro).

W sumie świat wyda na walkę z pandemią świńskiej grypy, która jeszcze na dobre się nie zaczęła, nawet kilkadziesiąt miliardów dolarów. To najnowsze szacunki Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Ale zarazem Fundusz ostrzega, że nieleczona świńska grypa może nas kosztować nawet 3 bln dol.

Piotr Czarnowski

22827fffb4c6431c9631e7f58e278272

8c8b92f30ab84268bede47ead73f538597b96ca28d5b44769330542f6fd0090b53c4a46cdde64847b976969573c6be6a46a22c5fa46742f9b59ccc1caa62009cc6264325a75149b8b71e4eae7d3d63891e86d521de514ea5b16723485c4ba9d9ade642580c494e2f81cd96c4a61451c8e7604500ccc641b88cccdab89ba9b17611596435c075440ab03700d34bb02ae3fabec98a1f594449b7f609caebdf23f125665b129b9b4bd8a01ab058429520d4612ad5f35a1542ebaf36b71eb857e2200ad98610a1cf471f8f2e399617e6992dbceab1712dff4ddb9e30a49eeb21074a663bd25441d64425ab633424ee925f083f63b26dfd594e15aa3f29f78627af601eb065e7435c448883aff786fd93e54e

Posted in Ciekawostki, Polecamy, Różne, ZdrowieComments (2)

Jak przeżyć kryzys?

Tags: ,

Jak przeżyć kryzys?


 

Niepewność. To słowo najlepiej określa obecny rok. Spowolnienie w gospodarce jest pewne, nikt tylko nie wie, jak będzie ono głębokie. Wiele wskazuje na to, że w głęboką recesję nie wpadniemy.

Nadzieje te mogą przekreślić jednak strach banków przed udzielaniem kredytów oraz napędzane przez katastroficzne prognozy obawy konsumentów przed wydawaniem pieniędzy.

Kryzys jest w głowach, dlatego przewidywania, co będzie się działo w gospodarce w tym roku, są wyjątkowo trudne. Analitycy CASE wybrnęli z tego zadania w ten sposób, że przedstawili dwa alternatywne scenariusze.  

Motorem wzrostu gospodarczego w najbliższym czasie będzie konsumpcja, spodziewać się można natomiast ostrego wyhamowania inwestycji.

- Kryzys wpływa na spowolnienie konsumpcji i inwestycji. To pierwsze zjawisko pokazują dane dotyczące sprzedaży detalicznej - o ile w pierwszym półroczu 2008 r. rosła ona w tempie 17,6 proc., o tyle już w kolejnych miesiącach ub. roku jej dynamika spadła poniżej 10 proc. To jest zapowiedź spowolnienia konsumpcji.

Jak spowolnienie widać z perspektywy praktyków? Jednym z najlepszych punktów obserwacyjnych są firmy zajmujące się ubezpieczaniem wierzytelności.

- Obserwujemy zaczynające się problemy z płynnością firm. Głównie dotyczy to przypadków z niektórych branż, takich jak motoryzacyjna, budowlana czy stalowa, i powiązanych z nimi obszarów.

Na gorszą koniunkturę nałożył się jeszcze kryzys na rynkach finansowych, który powoduje, że bardzo wzrósł koszt pieniądza, a dostęp do niego jest utrudniony. Wiele zadłużonych firm, działających w sektorach o podwyższonym ryzyku, musi się liczyć ze wzrostem kosztów finansowania. Nie wszystkie na to stać i w efekcie niektóre z nich niestety nie są w stanie poradzić sobie z obsługą zadłużenia. Z jednej strony nie sprzyja im rynek, bo jest dekoniunktura, a z drugiej instytucje finansowe zaniepokojone sytuacją w tych firmach zmieniają warunki finansowania.  Wówczas dochodzi do sytuacji kryzysowych, w których czasami jedynym wyjściem jest ogłoszenie niewypłacalności.

Pogorszenie koniunktury nie jest jednak efektem zawirowań międzynarodowych, lecz wynika z cyklu gospodarczego.  

- Nasilenie histerycznych nawoływań do “ratowania” gospodarki nie ma uzasadnienia. Przewidywane spowolnienie gospodarki ma naturalne, cykliczne przyczyny i było już sygnalizowane wtedy, gdy nikomu u nas nie śniło się o kryzysie finansowym. Dane statystyczne i wiedza o gospodarce pozwalają stwierdzić, że zmierzamy ku spowolnieniu, nie zaś recesji - uważa profesor Jan Winiecki, główny ekonomista banku WestLB Polska.

Przyznaje, że będzie ono większe niż wcześniej przewidywane, ale krytykuje katastroficzny ton, w którym ostatnio przewiduje się najbliższą przyszłość. Przekonuje, że dane dotyczące np. produkcji przemysłowej, budownictwa czy tempa wzrostu płac nie potwierdzają póki co generalnego załamania trendów. To, co jednak niepokoi najbardziej, to zaskakująca dynamika kryzysu.

Patrząc na wyniki badania koniunktury widać, że spośród głównych sektorów gospodarki najdramatyczniej skutki spowolnienia odczuwa transport, gospodarstwa domowe oraz przemysł przetwórczy.

Lepiej - wbrew pozorom - radzą sobie banki oraz budownictwo. Chociaż w obu tych sektorach sytuacja również się pogarsza, to proces ten następuje powoli.

Na wszystkich, ale chyba szczególnie na firmy energetyczne, negatywny wpływ będzie miało pogorszenie się warunków uzyskiwania kredytów.  

Załamanie inwestycji?

pusta-kieszenJednym z najbardziej niebezpiecznych zjawisk z perspektywy całej gospodarki jest spodziewany przez wszystkich analityków spadek inwestycji firm.

Na poziom inwestycji w gospodarce wpływ będzie miało również podejście inwestorów finansowych. 

To, co powstrzymuje fundusze od inwestowania, to nawet nie sam fakt, że gospodarka zwalnia, lecz niepewność, brak możliwości oceny, jak duże będzie spowolnienie. Dopiero uspokojenie sytuacji powinno spowodować powrót do inwestowania.

Wstępne szacunki wskazują, że rok 2008 był pod względem liczby i wielkości inwestycji dużo gorszy niż 2007. W 2009 roku sytuacja zacznie się poprawiać, ale dopiero rok 2010 i następne mają szanse być równie interesujące jak rok 2007. To wszystko jednak pod warunkiem, że do połowy tego roku będzie jasność co do skutków, jakie będzie miał międzynarodowy kryzys, powyciągane zostaną wszystkie “trupy z szafy” i nie będzie już obaw, że za chwilę pojawią się następne. Kryzys będzie miał również wpływ na to, w co, ewentualnie, będzie się inwestować.

Zmuszając firmy na całym świecie do oszczędności, może spowodować, że rosnąć będzie popularność inwestycji w centra BPO (business process outsourcing).

Wydaje się, że będziemy wracać do pewnego poziomu inwestycji, które w gospodarce są niezbędne - firmy będą potrzebowały kapitału, niektórzy właściciele będą sprzedawali swoje biznesy, będzie więc naturalna podaż projektów i to po niższych cenach.

 Jeżeli banki wrócą do pożyczania pieniędzy, a będą musiały wrócić, to transakcje będą realizowane i to po niższych cenach.

Recepty na kryzys

Co trzeba zrobić, żeby zminimalizować wpływ kryzysu na gospodarkę? Tu analitycy zgadzają się, że kluczowe znaczenie ma podtrzymanie poziomu inwestycji.

Z badań ankietowych wynika, że przedsiębiorcy kończą już zaczęte inwestycje, ale wstrzymują się z rozpoczynaniem nowych. - Z uwagi na pozycję inwestycji w tworzeniu PKB, która jest większa niż konsumpcji, w tej dziedzinie powinny zostać podjęte działania.

Jak wskazują zarówno analitycy, jak i przedstawiciele biznesu, oprócz pakietu antykryzysowego, polegającego na ułatwieniach w dostępie do kapitału, to, czego potrzebuje gospodarka - i to szczególnie w momencie, gdy musi zmierzyć się z gorszą koniunkturą - to wielokrotnie już zapowiadanych rozwiązań usuwających bariery biurokratyczne.

Jednak największa odpowiedzialność za to, w jakim stanie gospodarka przejdzie przez kryzys, spoczywa na samych przedsiębiorstwach.

 Nie będzie już cen z kosmosu!

Miejsce niepewności sprzed roku zastąpiło głębokie przekonanie o nadchodzącym pogłębieniu spadku cen nieruchomości. Ceny mieszkań i domów muszą się dostosować do nowych “niższych” możliwości nabywczych kupujących.

Ograniczenia w dostępie do kredytów hipotecznych sprawią, że popyt na nieruchomości zmniejszy się nawet o 20-30 proc. w porównaniu do 2008 r., a szacunek ten ma wkalkulowaną poprawę sytuacji w drugiej połowie roku. Jeśli jej nie zobaczymy, spadek samych transakcji i cen mieszkań może okazać się większy.

Warto też pamiętać, że poza słabszym popytem, korzystny - z punktu widzenia kupujących wpływ na kształtowanie się cen mają także inne czynniki. Spadają ceny materiałów budowlanych (m.in. stali, miedzi, ceramiki, cementu), a można spodziewać się także niższego kosztu robocizny i co wielce prawdopodobne - także gruntów budowlanych wobec zdecydowanie mniejszej aktywności deweloperów. Zatem nie tylko słabszy popyt przemawia za niższymi cenami, ale także elementy kosztotwórcze w przypadku mieszkań i domów. 

Ale są też inne zmiany. Przed rokiem obawialiśmy się dalszego wzrostu oprocentowania kredytów. Teraz obserwujemy ruch w drugą stronę.  

Rok 2008 można określić jako rok zmian na rynku mieszkaniowym. W latach 2006-2007, kiedy mieliśmy do czynienia z dużym ożywieniem na rynku, obserwowaliśmy kolejkę chętnych do zakupu własnego mieszkania. Banki prześcigały się w udzielaniu mieszkaniowych kredytów hipotecznych, co spowodowało wzrost rzeczywistego popytu na rynku.  

Sytuację tę wykorzystali deweloperzy, którzy podnieśli swoje marże i sprzedawali lokale już na etapie projektu, a także wszyscy Ci, którzy nosili się z zamiarem sprzedaży swojego mieszkania. Teraz sytuacja zmieniła się nie do poznania. Już w I połowie 2008 roku można było zauważyć spowolnienie na rynku mieszkaniowym.  

Deweloperzy zaczęli coraz częściej stosować różnego rodzaju promocje, by przyciągnąć nowych klientów. Utrudnienia na rynku kredytowym, spowodowane zamieszaniem na globalnym rynku finansowym, w znacznej mierze ograniczyły możliwość zakupu mieszkania w II połowie roku. Najbardziej bolesny okazał się tu wymóg kapitału własnego. Obecnie mamy więc sytuację, w której zainteresowanie zakupem mieszkań jest wciąż bardzo duże, ale w większości przypadków nie dochodzi do transakcji z powodu ograniczonych możliwości finansowych nabywców.

Rynek mieszkaniowy w dużej mierze będzie zależał od rynku kredytów hipotecznych.  

Zawody najbardziej odporne na recesję

Gdy w ubiegłym roku Forbes po raz pierwszy przyjrzał się zawodom najbardziej odpornym na recesję, w USA było 8,8 miliona bezrobotnych. W październiku, liczba ta wzrosła do 10,1 miliona, a dziś (dane z 3 kwietnia) wynosi 13.2 miliona. Przy  wskaźniku bezrobocia przekraczającym 8.5%.

Wśród 500 największych, notowanych na giełdzie, przedsiębiorstw Ameryki, Forbes naliczył prawie 90 000 pracowników zwolnionych od 1 listopada. Jednak wciąż pojawiają się nowe oferty pracy, zwłaszcza dla specjalistów w dziedzinie sprzedaży, obsługi klienta i księgowości. Właśnie te profesje zajmują najwyższe lokaty w rankingu zawodów, którym recesja zaszkodziła najmniej.  

Na szczycie rankingu znaleźli się przedstawiciele handlowi i specjaliści od zwiększania sprzedaży. W ciężkich ekonomicznie czasach, firmy muszą się rozwijać, a nie chować się w kącie. Zarobki w tym sektorze zależą głównie od wypracowanej prowizji i wynoszą od 55 000 do 65 000 dolarów rocznie. Jeśli nie pociąga cię handel obwoźny towarami lub usługami, możesz spróbować zarobić na frustracji konsumentów. Zawsze pod koniec roku firmy zalewane są lawiną telefonów od klientów domagających się informacji lub zwrotu pieniędzy. Pracownicy działów obsługi klienta zajęli drugie miejsce w rankingu. Ich zarobki mieszczą się w przedziale od 25 000 do 35 000 dolarów. Jeśli jesteś księgowym, ucieszy cię wiadomość, że przedstawiciele tej profesji znaleźli się na trzecim miejscu rankingu. Zarobki w tej branży wynoszą od 35 000 do 45 000 dolarów rocznie.

Na rynku pracy wciąż poszukiwani są doradcy i pracownicy socjalni. W zawodach tych można uzyskać wynagrodzenie od 35 000 do 45 000 dolarów rocznie, a Jobfox sklasyfikował je na czwartym miejscu swojej listy. Jeśli interesujesz się nowoczesnymi technologiami, możesz zatrudnić się w zawodzie z 5. miejsca na liście i poświęcić się programowaniu i rozwojowi aplikacji komputerowych. Zawód programisty należy do najlepiej opłacanych profesji w rankingu, z wynikiem od 75 000 do 85 000 dolarów rocznie. Nowością na opracowanej przez Jobfox liście 25 zawodów niewrażliwych na recesję są usługi administracji medycznej (miejsce 18), zabezpieczenia technologii informatycznych (miejsce 20), kadra akademicka (miejsce 22), zarządzanie produktami (miejsce 23) i HR/Human Resources (miejsce 25). 

Świńska grypa groźna także dla gospodarki

swinkaBiura podróży, przewoźnicy oraz producenci mięsa ucierpią najbardziej.  

Światowa Organizacja Zdrowia wprowadziła piąty stopień zagrożenia pandemią tzw. świńskiej grypy. To nakłada na kraje pełną gotowość do stawienia czoła niekontrolowanemu wybuchowi zachorowań. Sytuacja jest poważna. Wirus A/H1N1, który rozprzestrzenia się po całym świecie, dotarł już także do Europy. Unijny komisarz ds. zdrowia przyznał nawet, że z pewnością dojdzie do śmiertelnych przypadków na Starym Kontynencie. 

W Meksyku, gdzie jak dotąd wirus atakował najczęściej, sytuacja jest tak zła, że nawet wszystkie zaplanowane na weekend mecze, od ekstraklasy do trzeciej ligi, odbyły się bez udziału kibiców. 

Z powodu paniki i niechęci konsumentów do wieprzowiny stracić mogą producenci, jeśli spadnie sprzedaż tego mięsa. 

Jednak niesłuszne jest wiązanie zachorowań ze spożyciem wieprzowiny. Na terenach, gdzie pojawiły się zachorowania ludzi, nie odkryto przypadku zakażenia zwierząt. A więc nie ma powodu wprowadzania specjalnych środków zapobiegawczych w obszarze międzynarodowego handlu wieprzowiną i jej przetworami oraz podawania do wiadomości, że konsumpcja produktów wieprzowych wiąże się z ryzykiem zakażenia. 

Stek bzdur

Szef tanich irlandzkich linii lotniczych Ryanair, Michael O’Leary, oświadczył, że świńska grypa jest “stekiem bzdur”, wykorzystywanych przez przywódców politycznych, żeby odciągnąć uwagę od kryzysu gospodarczego.

O’Leary powiedział na konferencji prasowej w Madrycie, gdzie przedstawiał nowe połączenia realizowane przez jego linie, że “cała ta historia ze świńską grypą” daje politykom “wymówkę, żeby debatować o innych sprawach niż źle zarządzana gospodarka i kryzys”. Odpowiedział w ten sposób na pytanie o zgłoszoną dzień wcześniej przez Francję propozycję, by zawiesić połączenia lotnicze między Unią Europejską a Meksykiem.

- Dużo więcej ludzi w Europie zginie dziś w wypadkach drogowych niż na świńską grypę, ale jakoś nie widzę, by władze francuskie czy europejskie robiły coś, by zakazać ludziom korzystania z dróg - kontynuował znany z kontrowersyjnych wypowiedzi O’Leary.

Nie tylko on, w sieci takich jak poniższa informacji krążyć zaczyna coraz więcej.

Śmiała teza

Trochę więcej informacji na temat świńskiej grypy, których próżno szukać w mediach:

Choroba rozwija się w Meksyku od stycznia i te 146 osób które zmarły… zmarły w okresie czterech miesięcy, a nie ostatnich dni. Ponadto, osoby które zmarły nie były badane czy na pewno zmarły zakażone wirusem A/H1N1. Zdołano to udowodnić w stosunku do 26 ofiar.

Wszystkie osoby które zaraziły się w USA, wyzdrowiały i czują się dobrze.

Przy zachorowaniach na grypę nikt nie prowadzi statystyki przez jaki szczep grypy chory jest zarażony. Jeżeli przechodziłeś kilka razy przez tę chorobę to prawdopodobnie byłeś już zakażony szczepem H1N1.

Lekarstwo na świńską grype produkują dwa światowe koncerny medyczne, firma ROCHE-Tamiflu i GLAXO - Relenza … ceny leków nie są niskie… 10 tabletek to 90 dolarów.

Firmy te przyznały, że już rozpoczęły znacznie zwiekszoną produkcję tych leków…  

W związku z kryzysem firmy te miały słabe wyniki finansowe, a tylko wczoraj ich akcje skoczyły po 5-6 %.

Kilka osób wróciło wczoraj z Meksyku do Niemiec z gorączką i już zrobił się wielki medialny szum.

Prawie wszystkie samoloty do Meksyku lataja z Europy przez Niemcy i Hiszpanię. 7 do 10 samolotów codziennie przylatuje do Niemiec z Meksyku, razy 200 osób na pokładzie to mamy ok.  1500 osób, czy nie wydaje się zatem dziwne, że tylko dwie osoby wróciły z gorączką?

Afera z grypą wybuchła w momencie kiedy zachorowali Amerykanie. W Boliwi panuje teraz znacznie gorsza choroba DENGA … ale o tym niktnic nie mówi.

USA i świat nie bardzo radzą sobie z kryzysem…  więc mamy teraz świetny temat zastępczy… (słyszałeś w ostatnich dniach coś na temat kryzysu?).

Głos rozsądku?

W serwisie Wirtualnej Polski pojawił się tekst Jarosława Gugały który w pewien sposób potwierdza powyższą tezę.

 Od co najmniej dwóch tygodni media na całym świecie trąbią na alarm z powodu tak zwanej świńskiej grypy. Gdyby w ocenie ważności spraw kierować się liczbą publikacji, można by mieć wrażenie, że jest to najpoważniejszy problem ludzkości. Tymczasem prawda wygląda tak, że w tym czasie potwierdzonych przypadków zarażenia wirusem grypy A/H1N1 było na całym świecie zaledwie około tysiąca. Zmarło zaś tylko 26 osób. Tymczasem według światowych statystyk co roku na grypę i jej powikłania umiera na świecie od 500 tysięcy do miliona osób. 

W samym Nowym Jorku umiera od tysiąca do dwóch tysięcy ludzi. Więc dlaczego przejmujemy się czymś tak statystycznie nieznacznym? W doniesieniach mieszają się wciąż ze sobą wykluczające się opinie. Eksperci alarmują, że wirusem świńskiej grypy może się zarazić 40% populacji ludzkiej. Jednocześnie pojawiają się doniesienia, że choroba na ogół przebiega łagodnie i łatwo poddaje się leczeniu. Jednak z jakichś powodów Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła piąty w sześciopunktowej skali stopień zagrożenia pandemią grypy a jej eksperci uważają, że ogłoszenie najwyższego stopnia jest nieuchronne… 

Takie opinie nakręcają zainteresowanie mediów - a co za tym idzie również zainteresowanie publiczności. Skoro nie ma twardych faktów, to czym można wytłumaczyć tak wielką histerię? Kto ją wywołuje i po co? Dlaczego miliardy ludzi na całym świecie dają się na to nabierać? Dlaczego media tak chętnie podchwytują deklaracje ekspertów? Dlaczego potrafią pozostawać obojętne na miliony umierających na rozmaite choróbska mieszkańców wszystkich kontynentów a dostają amoku na wieść o 26 osobach? Prostych odpowiedzi na te pytania nie ma, ale odrobina krytycznego myślenia może nas uchronić przed popadnięciem w całkowitą paranoję i utratą resztek zdrowego rozsądku. Więc po kolei… 

Aferę zaczęli eksperci ze Światowej Organizacji Zdrowia. Dlaczego? Bo oni zajmują się globalnymi plagami ludzkości i jak już coś przykuwa ich uwagę – to musi mieć rozmiary globalne. Grypa i jej coraz częstsze mutacje – to jest globalny problem, bo wirusy z łatwością przekraczają granice i od wielu lat ta choroba jest przyczyną śmierci milionów istnień ludzkich. 

Można więc bez specjalnego zastanowienia bić na trwogę w dzwony, bo to lepsze niż milczenie wobec ewentualnej epidemii, której skutki są trudne do przewidzenia. 

O nadmierną zapobiegliwość nikt nikogo nie oskarży. Zlekceważenie problemu – może być końcem niejednej pięknej kariery naukowej sowicie opłacanej przez ONZ. Dlatego należy alarmować o wszystkim, co tylko może być groźne. Najlepiej jeśli media się tym nie zainteresują. Jeśli jednak – jak w przypadku świńskiej grypy – podchwycą ochoczo ten temat, zawsze można później łagodzić opinie, cierpliwie tłumaczyć a nawet apelować o rozsądek. 

I czekać na sugestie producentów sprzętu czy lekarstw do zwalczania grypy. W globalnej wiosce plotki rozchodzą się bardzo szybko. Kilka miliardów jej mieszkańców – to potencjalni klienci. Z łatwością można sobie wyobrazić, że globalne zapotrzebowanie na jakiś instrument czy lek - to niewyobrażalne idące w miliardy potencjalne zyski na wiele miesięcy a może i lat… 

Nie byłoby światowej paniki i histerii bez udziału mediów. Dlaczego media tak bezkrytycznie podchodzą do tego typu sensacji? Bo utrzymywanie w podwyższonej gotowości publiki, sięgającej masowo po gazety, radio, telewizję i internet – to również gwarancja większych obrotów i zysków.

Media nie mają więc powodu, żeby uspokajać nastroje. Wręcz przeciwnie. Im większe zamieszanie i panika - tym większa konsumpcja mediów. To taka samo nakręcająca się spirala. Nieoceniona zwłaszcza w ciężkich czasach kryzysu, bijących silnie w najpotężniejsze nawet medialne korporacje.  

Nikt nie kupi gazety, w której każdy artykuł będzie przekonywał, że wszystko jest pod kontrolą i że nie ma się czym przejmować. Na tym polega paradoks mediów. Jako ich odbiorcy chcemy żeby informowały nas przede wszystkim o tym, co oburza, szokuje i przeraża. Nie chcemy mediów nudnych. Pragniemy sensacji i silnych wrażeń. I tu znowu paradoks – dzięki temu właśnie można w mediach napisać artykuł o tym jak bezsensowna jest medialna pogoń za sensacją…  

Posted in Artykuł numeruComments (0)

Witamy w Ontario - przewodnik dla nowoprzybyłych Emerytury
Advertise Here

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Konsulat Rzeczypospolitej Polskiej w Toronto

Felieton Wojtka Kozaka

image widget
Advertise Here

Ankieta

Jakie nadzieje wiążesz z nadchodzącą wiosną?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Kalendarz

Maj 2012
P W Ś C P S N
« kwi    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
 Strona 2 z 2 « 1  2