Tag Archive | "hollywood"

Chorzy na Hollywood

Tags: , ,

Chorzy na Hollywood


Psychiatrzy alarmują, że wraz z reality show i programami typu “Idol” pojawiło się nowe pokolenie “hollywoodoholików”.
– Heroina konserwuje – rzuca ironicznie Doug Rosen, zapytany, dlaczego wygląda dokładnie tak samo, jak siedem lat temu, kiedy był młodym, obiecującym producentem z rocznymi dochodami opiewającymi na sześciocyfrowe sumy, nowiutkim audi A4, apartamentem za 3 tysiące dolarów miesięcznie, oraz nałogiem, który pożerał 80 tysięcy dolarów rocznie.
Dziś 32-letni Rosen odbywa staż jako terapeuta rodzinny w klinice odwykowej dla narkomanów w Los Angeles. Żylasty mężczyzna w czarnym T-shircie i luźnych spodniach przyznaje, że tak naprawdę nigdy nie był zainteresowany robieniem filmów czy programów telewizyjnych. Chciał być kimś – facetem, który ma samochody, dziewczyny, pokaźny fundusz reprezentacyjny i wszystkie inne atrybuty pracownika show-biznesu.

glowna
– Jeśli jesteś niespełnionym, pustym człowiekiem, ten przemysł może cię łatwo uwieść – mówi Rosen. –Ja dałem się skusić.
Dla terapeutów, psychiatrów i psychologów z Hollywood Rosen reprezentuje dobrze im znany typ pacjenta. U osób tych narcystyczne fantazje o sławie reżysera, aktora czy scenarzysty zderzają się z odrzuceniem, porażką, albo sukcesem, który okazał się niewystarczający. Pacjenci ci w większości przyjmują błędne założenie, że sława w jakiś sposób odizoluje ich od pustki i problemów codziennego życia.
I chociaż przypadłość ta jest tak stara jak sam film, najbardziej powszechna staje się teraz, kiedy liczne reality show i programy typu “Idol” przekonują młodzież, że sława jest na wyciągnięcie ręki. Todd Zorick, psychiatra i profesor z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles, nazywa to zaburzenie “Hollywood gdzie indziej niezdiagnozowane” (ang. Hollywood Not Otherwise Specified), bądź w skrócie – “Hollywood NOS”. Ta kategoria diagnostyczna oznacza, że pacjent cierpi na przypadłość, która nie została sklasyfikowana.
Hollywood NOS obejmuje negatywny wzorzec zachowań, których jedynym celem jest osiągnięcie akceptacji. U pacjentów występuje zwykle kombinacja objawów takich jak impulsywność, zaniepokojenie, niskie poczucie własnej wartości i inne symptomy zaburzeń osobowości.
Osoby cierpiące na to zaburzenie często przejawiają cechy charakteru charakterystyczne dla środowiska show-biznesu. Mają obsesję na punkcie swojej pozycji w hierarchii Hollywood, fantazjują o wspaniałym życiu, ale jednocześnie zżera ich ciągły niepokój o to, co pomyślą o nich inni. W relacjach z innymi ludźmi są interesowni, traktując każdą nową znajomość jako okazję do znalezienia pracy, zawarcia kontraktu, czy po prostu jak kolejny przystanek w drodze na hollywoodzkie szczyty.
– Moim zdaniem to Hollywood przyciąga takich ludzi. Trzeba być naprawdę szalonym, aby myśleć, że można pobić tysiące innych ludzi i zostać kolejnym wielkim scenarzystą czy reżyserem – twierdzi Zorick.
– Hollywood to fantazja. Wielu moich pacjentów musiałem skierować na terapię lub zapisać im leki, żeby przestali się na niej obsesyjnie koncentrować – twierdzi Reef Karim, profesor kliniczny na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles i dyrektor kliniki uzależnień behawioralnych Control Center. Jego zdaniem, wszystkie uzależnienia behawioralne mają w sobie element fantazji.
Karim wyróżnia dwie podgrupy wśród “hollywoodoholików”: jedni to ci, którym po prostu marzy się wspaniałe, pełne blichtru życie; drudzy z kolei pragną, by ich dokonania spotkały się z uznaniem artystycznego świata. Dla jednych i drugich “dążenie [do takiego życia] jest tak silne, że wydaje się im, że nie potrafiliby robić nic innego”.
Karim i wielu innych psychoterapeutów wskazuje, że merytokracja (system społeczny, w którym pozycja jednostki uzależniona jest od jej zasług – przyp. Onet) w Hollywood to mit. W rzeczywistości hollywoodzka kariera przypomina niebezpieczną grę, w której dużą rolę grają odpowiedni agenci, znajomości, i zwykły łut szczęścia. Życie w ciągłej nadziei na sukces może poważnie osłabić organizm.
– Za wejście do świata Hollywood płaci się wysoką cenę. Nasze poczucie własnej wartości szybko uzależnia się od oceny i akceptacji ludzi, który kierują tą machiną, a my sami gubimy się w tym procesie – tłumaczy profesor Karim. – Przychodzą do mnie ludzie, którzy zupełnie nie wiedzą, kim są. Owszem, orientują się, gdzie mogą zagrać rolę i jak dobrze wypaść na castingu, ale nie potrafią mi powiedzieć, kim są, ponieważ są całkowicie zaabsorbowani tą postacią, którą chcieliby zostać.
Psychoterapeutka Rebecca Roy wymyśliła nawet slogan dla swojej działalności: “Zachowaj zdrowie w tym chorym przemyśle” (ang. Staying Sane In Insane Industry). – Spotykam wielu ludzi w depresji. Odrzucenie obniża poczucie własnej wartości, a to z kolei prowadzi do narkotyków, operacji plastycznych, uzależnienia od seksu, i wreszcie do całkowitego wypalenia organizmu.
Zdaniem psychoterapeutów i psychiatrów, liczba osób cierpiących na “Hollywood NOS” wzrosła w okresie recesji. – Rozmawiałem z agentem, który twierdził, że teraz ludzie pracują za połowę niższe stawki niż trzy lata temu – mówi Borovitz.
– Coraz więcej ludzi potrzebuje pomocy, ale ich na nią nie stać – dodaje Karim,
który zaczął świadczyć również darmowe porady. Roy wprowadziła ostatnio grupowe zajęcia terapeutyczne dla tych pracowników show-biznesu, których nie stać na indywidualne sesje. Uczestników grupy obowiązuje dyskrecja. –Obawiają się, że jeśli ktoś dowie się o ich depresji, nie dostaną pracy – mówi Roy.

Rachel Abramowitz

Posted in Czy wiesz?, Kultura, Różne, W numerzeComments (0)

Dieta strefowa

Tags: , ,

Dieta strefowa


Dietę opartą na magicznej formule 30-30-40 stosują między innymi Jennifer Aniston, Renee Zellweger, Cindy Crawford, Charlie Sheen i Tom Cruise, mimo to przez wielu uznawana jest za “słomianą dietę” i chwilową modę. Ile naprawdę jest warta dieta strefowa?

cindy-craffordBarry Sears, biochemik, który stworzył dietę strefową obiecuje, że dzięki jej stosowaniu będziemy “pobudzeni, odświeżeni i pełni energii”, sugeruje także, że dieta może być pomocna przy takich problemach jak choroby serca, wysokie ciśnienie krwi i cukrzyca, a oprócz spadku wagi sprzyja budowaniu mięśni. Naukowcy ripostują - brak na to wystarczających dowodów, a dieta zawiera sporo błędów. Jak jest naprawdę?

Magiczna formuła

Samo jądro diety strefowej zawiera się w tajemniczo brzmiącej formule “30-30-40″, która oznacza że każdy nasz posiłek powinien składać się w 30 procentach z białka, w 30 proc. z tłuszczów i w 40 proc. z węglowodanów. Aby schudnąć nie trzeba liczyć kalorii, wystarczy demi-mooreprzestrzegać tych proporcji oraz zwracać uwagę na to, jakie tłuszcze i węglowodany wprowadzamy do organizmu.

W ciągu pierwszych dwóch tygodni chudnie się 2-3 kg, potem: 1-3 kg miesięcznie. Efekt jo-jo nie występuje.

Nasycone kwasy tłuszczowe są ograniczone do minimum. Dieta zawiera oliwę, olej canola i oleje zawierające Omega-3 i Omega-6, źródłem tłuszczów są także orzechy i awokado.

Produkty zawierające węglowodany nie są traktowane jednakowo. Część z nich powinna być mocno ograniczona, ponieważ szybko uwalniają glukozę. Należą do nich między innymi: chleb, makaron i ryż, ale też: papaja, mango, banany, jennifer-anistonpłatki śniadaniowe, marchewki i soki owocowe.

Do preferowanych składników należą: owoce jagodowe, kiwi, cytrusy, śliwki, truskawki i czereśnie, zielone warzywa (np. cukinia, brokuły), warzywa strączkowe, sałata, cebula, ogórek, papryka, pomidor, szpinak, soczewica, pieczarki, pełne ziarna zbóż . Odstępy między posiłkami nie mogą przekroczyć 5 godz., a śniadanie powinno być zjedzone najpóźniej w godzinę po przebudzeniu.

A na deser lody

Szczęśliwie dla tych, którzy nie wyobrażają sobie życia bez deserów, lista dopuszczonych produktów zawiera również… pełnotłuste lody. Dlaczego pełnotłuste, a nie w wersji light? Bo wg Searsa tłuszcz zmniejsza tempo absorpcji madonnawęglowodanów. Między innymi te właśnie lody wytykają Searsowi dietetycy jako błąd. Wydaje się jednak, że ten “błąd” raczej przysparza diecie strefowej zwolenników.

Jak to działa?

Kluczem do zachowania szczupłej sylwetki jest wg Searsa równowaga hormonalna. Jego teoria opiera się na użyciu diety do kontroli produkcji insuliny. Insulina, między innymi, pomaga regulować magazynowanie nadmiaru energii w postaci tłuszczu.

Celem jest utrzymanie równowagi między insuliną (biorącą udział w magazynowaniu tłuszczu ) i glukagonem, który przeciwnie - powoduje uwalnianie glukozy, gdy jest ona potrzebna. Aby tę równowagę osiągnąć, należy renee-zellwegerodpowiednio komponować swoje posiłki. Wg Searsa powinniśmy na nie patrzeć nie jako na źródło kalorii, ale jako na system kontroli hormonów.

Dieta cud, dieta słomiana

Sears może poszczycić się spektakularnymi przypadkami utraty wagi. Dietę rozsławiają nie tylko gwiazdy show-biznesu, ale też przypadek Manuela Uribe, który w ciągu 2 lat stracił 184 kg (z początkowych 560 kg). Mimo to krytycy diety nie milkną. Naukowcy zarzucają Searsowi, że jego teoria to stek bzdur, a w jego pracy brak rzetelnych badań.

Profesor Roberts, która przewodzi Weight Regulation Program uważa, że to typowa “dieta słomiana”, która bierze pod uwagę tylko jeden z czynników mających wpływ na gospodarkę energetyczną organizmu i wokół niego nabudowuje całą teorię.

Część specjalistów (np. z Center for Science in the Public Interest) uważa, że wprawdzie naukowe podstawy są wątpliwe, ale dieta jest do zaakceptowania - to znaczy nie jest niebezpieczna.

Posted in W numerze, Świat kobietComments (0)

Witamy w Ontario - przewodnik dla nowoprzybyłych Emerytury
Advertise Here

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Konsulat Rzeczypospolitej Polskiej w Toronto

Felieton Wojtka Kozaka

image widget
Advertise Here

Ankieta

Zbliżają się Walentynki, jak będziesz spędzał/a ten dzień?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Kalendarz

Luty 2012
P W Ś C P S N
« sty    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829  
 Strona 1 z 1  1