Czy możemy liczyć na wsparcie polityczne kiedy będziemy go potrzebować? Takie pytanie zadajemy sobie od lat. I od lat znajdujemy na nie odpowiedź, tak - ale tylko wtedy kiedy będziemy mieli swojego przedstawiciela w parlamencie.
Andrew Kania, jedyny polski przedstawiciel w parlamencie kanadyjskim z terenu GTA.
Reprezentuje partię liberalną. To prawda, że dla polityka najważniejszy jest interes partyjny, jednak równie ważne dla Andrzeja Kani są nasze środowiskowe interesy.
W ubiegły czwartek Brampton West Federal Liberal Association zorganizowało drugą doroczną kolację aby pozyskać wsparcie dla swego parlamentarzysty.
Andrzej Kania zaprosił na nie przywódcę kanadyjskich liberałów Michaela Ignatieffa.
Dzięki staraniom Andrzeja Kani liczna grupa polonijnych biznesmenów miała okazję prywatnej rozmowy z liderem liberałów.
Michael Ignatieff wspomniał o swoich korzeniach. Jego dziadek zmuszony był opuścić Rosję z powodów politycznych. Po przejęciu władzy przez bolszewików zagrożone było życie jego rodziny.
Spotkanie rozpoczęło się od poruszenia bardzo poważnych tematów, m.in. polityki energetycznej, ale dość szybko doszło do wymiany poglądów na temat polityki emigracyjnej Kanady, naszych oczekiwań w tym temacie i najważniejsze, czy liberałowie po dojściu do władzy zrobią coś aby uzdrowić sytuację. Ignatieff zgodził się z polonijnym punktem widzenia, oświadczając przy okazji, że jeżeli ten temat interesuje tylu rozmówców to znaczy, że należy się nim zająć.
Była też okazja do zrobienia sobie zdjęcia z liderami partii liberalnej.
Po spotkaniu prywatnym, mieliśmy okazję do wysłuchania przemówienia podczas kolacji w Pearson Convention Centre, gdzie odbywała się impreza.
M. Ignatieff podziękował wszystkim za liczne przybycie na spotkanie i zaznaczył, że chociaż zadowolony jest z udzielonego mu poparcia, to przede wszystkim liczy na to, że zgromadzeni będą przekonywać tych niezdecydowanych, których tu nie ma, do wzięcia udziału w wyborach i aktywnego włączenia się w życie polityczne kraju.
Z wyjaśnień lidera opozycji parlamentarnej wynikało, że zmian na szczycie władzy można się spodziewać po głosowaniu nad następnym budżetem rządu konserwatywnego.
JS

















