Tag Archive | "kataklizm"

Zalana Polska

Tags: , , ,

Zalana Polska


Kulminacyjna fala powodziowa przesuwa się na północ i obejmuje kolejne województwa. Nie musi być bardzo gwałtowna, ale na pewno będzie długa. Ciężka noc czeka mieszkańców Opola oraz dziesiątek miejscowości w Łódzkiem, Świętokrzyskiem, Lubelskiem i na Mazowszu. Stabilizuje się sytuacja w Krakowie, na południu Polski od wielu godzin nie pada już deszcz. Wciąż jednak w niektórych miejscach mogą puścić obciążone do granic możliwości wały przeciw- powodziowe.
Stan alarmowy na polskich rzekach został przekroczony w 74 miejscach, maksymalnie w Krakowie na Wiśle - o 413 cm.
Premier Donald Tusk, który w środę odwiedził dotknięte powodzią Sandomierz i Tarnobrzeg, zadeklarował, że nikt z poszko- dowanych nie zostanie bez pomocy. Według premiera na razie nie ma potrzeby ogłaszania stanu klęski żywiołowej. Tusk zaapelował też do wszystkich mieszkańców, którzy mogą znaleźć się w regionach zagrożonych zalaniem, o szybkie godzenie się na ewakuację.
Prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej są optymistyczne - w najbliższych dniach pogoda poprawi się. Nadal jednak spodziewane są opady deszczu.

Małopolskie

wawel1Poziom wód w Małopolsce nieco się obniżył. Stan alarmowy na rzekach przekroczony jest w 27 miejscach (był w 32), stan ostrzegawczy w 9 miejscach (był w 16).
W 21 powiatach i gminach ogłoszono alarm powodziowy, a w 13 powiatach i gminach pogotowie powodziowe. Z powodu przerwania wałów na Wiśle przygotowywana jest ewakuacja w Krakowie. Zamknięte są mosty Dębnicki i Nowohucki.
W Krakowie doszło do przerwania wałów przy ulicy Nowohuckiej. Na miejscu pracuje 100 żołnierzy i 10 zastępów PSP z Krakowa, 40 kadetów SA PSP Obecnie stan wody w Wiśle wg wodowskazu w Bielanach wynosi 943 cm i nieznacznie opada.
Zamknięty został ruch na moście Dębnickim. Zamknięty został także most Nowohucki, ulice Nowohucka, Portowców i Ofiar Dąbia. Nadal zamknięty jest tunel pod Rondem Grunwaldzkim.
Według rzeczniczki wojewody małopolskiego Joanny Sieradzkiej najgorsza sytuacja jest obecnie w Szczucinie w powiecie dąbrowskim, gdzie doszło do przerwania wałów przy dopływie rzeki Breń do Wisły na terenie województwa podkarpackiego. Dodatkowo poziom wody w Wiśle jest podnoszony przez trzy następujące po sobie fale kulminacyjne z Dunajca, Raby i Wisły.
Stanisław Kracik, wojewoda małopolski zadecydował o budowie umocnień, które zabezpieczą te tereny przed zalaniem. Ewakuowanych będzie 500 osób.
skrzyszoow-malopolskieGmina Szczurowa (powiat brzeski) - uszkodzony został wał na Uszwicy. Zalane są miejscowości Kwików, Księże i Kopacze oraz podtopionych jest wiele budynków w miejscowościach na terenie gminy.  Trwa ewakuacja ludności z miejscowości Kwików, Księże i Kopacze - około 500 osób.
W ciągu najbliższej doby w zlewni Warty poniżej zbiornika Poraj w dalszym ciągu ma podnosić się poziom wody. Na wodowskazach Poraj i Bobry (Warta) oraz Niwki i Kule (Liswarta) będzie przekroczony stan alarmowy - poinformowało wieczorem IMiGW.

Śląskie

bielsko-bialaW kilku miejscowościach województwa śląskiego trwa walka z żywiołem. Przerwane zostały wały przeciwpowodziowe na Warcie w Częstochowie. Zalane są cztery dzielnice - pod wodą znalazło się dziesiątki domów. Trzeba było ewakuować ludzi.
Swoje domy opuściły setki osób. Na osiedlu domów jednorodzinnych przy ulicy Bugajskiej zatopionych jest prawie 60 budynków. Niestety żywioł zbiera też śmiertelne żniwo - z rzeki wyłowiono ciało 67-letniego mężczyzny. Ciało zostało znalezione w korycie Szerokiego Potoku w Jaworzu koło Bielska -Białej.
Nadal nieznany jest los mężczyzny, którego w poniedziałek porwał nurt Koszarawy na Żywiecczyźnie. Wraz z synem obserwował nurt rzeki. W pewnym momencie dziecko wpadło do wody. Rodzic wskoczył w toń, by ratować dziecko. Zdołał je wypchnąć na brzeg, jednak sam został porwany przez nurt.
Zmniejsza się ryzyko ponownego zalania Czechowic-Dziedzic. Obniżył się za poziom wody w zbiorniku goczałkowickim na Śląsku. Różnica w stosunku do sytuacji rano to dwa centymetry. To niewielka, ale dobrze rokująca zmiana.
Płynąca przez Czechowice-Dziedzice Wisła i dwie inne małe rzeki przerwały tamtejsze wały. Kilka dzielnic jest odciętych od świata. W części miasta nie ma prądu. Woda zalała też m.in. miejską oczyszczalnię ścieków.
Od kilku godzin systematycznie zmniejsza się ilość wody wpływającej do wielkiego zbiornika w Goczałkowicach. Tym samym nie trzeba zwiększać zrzutów. A jeszcze niedawno prognozy były fatalne. Ciągle mieliśmy tutaj perspektywę, że ten zrzut będzie musiał się podwyższyć nawet o sto procent - mówią mieszkańcy Czechowic-Dziedzic. A to dla oznaczałoby dla nich katastrofę. Na szczęście w porę wody zaczęło ubywać.
Na Żywiecczyźnie w Świnnej strażacy walczą o mosty w Pewli Małej, Przyborowie i Jeleśni. Trudna sytuacja utrzymuje się w Węgierskiej Górce. We wtorek intensywnie tam padało.
skoczoow-slaskieW Cieszynie władze jednego ze szpitali zadecydowały o przeniesieniu pacjentów ze skrajnych sal w głąb budynku. W tym rejonie doszło do osunięć ziemi. Inspekcja budowlana zapewnia, że bezpośredniego zagrożenia nie ma, ale lepiej się zabezpieczyć. W mieście przerwany został rurociąg wodny. Generalnie jednak w powiecie cieszyńskim sytuacja poprawia się. Poziomy wód obniżają się.
Z informacji kuratorium śląskiego wynika, że w środę zajęcia nie odbyły się w ponad 100 placówkach, najwięcej w rejonie Bielska-Białej. W czwartek większość szkół i przedszkoli zostanie otwarta.
Według śląskiej straży pożarnej, w związku z sytuacją powodziową w woj. śląskim od niedzieli odnotowano już ponad 5 tysięcy interwencji. Z zagrożonych terenów i posesji ewakuowano 1390 osób. Nie jest znana liczba mieszkańców, którzy opuścili zagrożone domostwa na własną rękę. Służby kryzysowe podkreślają, że wszystko zależy teraz od pogody. Padający od kilku dni nieprzerwanie deszcz wreszcie ustał. Optymistyczne informacje nadchodzą z Czech, gdzie także stabilizuje się sytuacja powodziowa.
katowice-ligotaW dalszym ciągu poważna sytuacja panuje w powiecie bieruńsko-lędzińskim, zwłaszcza w Bieruniu, gdzie sytuacja powodziowa należy obecnie do najtrudniejszych w woj. śląskim. Kilka położonych w tej gminie wsi zostało całkowicie ewakuowanych. Według straży pożarnej w miejscowości Czarnuchowice odnotowano wysoki poziom wody w Wiśle i Potoku Goławieckim. Istnieje realne zagrożenie przerwania wałów i ewakuacji mieszkańców. W Lędzinach zamknięto pas jezdni drogi krajowej nr 1 na odcinku Lędziny - Tychy. Na jezdni powstała wyrwa o powierzchni 10 m kw.
Bardzo duże straty woda wyrządziła w powiecie raciborskim. Jest tam zalanych wiele domów, dróg i pól. Część szlaków komunikacyjnych jest nieprzejezdna. W miejscowości Wojnowice doszło do obsunięcia skarpy w rejonie ul. Łąkowej. Jak informują strażacy, na skutek powodzi zniszczony został zabytkowy mur przy kościele św. Barbary w Pietraszynie. Liczne podtopienia są też w gminie Krzyżanowice, m.in. w rejonie mostu na Odrze przy drodze krajowej 78 oraz w miejscowości Zabełków, gdzie zalany został teren na powierzchni ok. 1200 ha. Całkowicie zalana została miejscowość Lasaki w gminie Rudnik - woda pokryła tam obszar 160 ha i podtopiła około 60 budynków. Woda zalała też częściowo miejscowość Grzegorzowice, gdzie podtopionych zostało 150 ha i 40 budynków. Służby kryzysowe w Raciborzu uspokajały rano, że w samym mieście Odra nie powinna wystąpić z brzegów.
W powiecie wodzisławskim Odra wystąpiła z koryta w rejonie Godowa i Gorzyc. Strażacy zabezpieczali sztuczny zbiornik przeciwpowodziowy Polder Buków, którego wały zaczęły we wtorek przeciekać. Według lokal- nych służb kryzysowych, sytuację udało się opanować, woda przecieka już tylko minimalnie. Jak podają służby wojewody śląskiego, w Częstochowie w dalszym ciągu zagrożona jest chłodnia, w której zgromadzono około 10 ton amoniaku. W rejonie ulicy Żabiej zagrożony jest Szpital Miejski im. Rydygiera. W dzielnicach Zawodzie, Aniołów, Stradom i Bugaj zalanych zostało wiele ulic.
W gminie Goczałkowice (powiat pszczyński) trwa zabezpieczanie wałów przeciwpowodziowych pomiędzy stawem Rontok a Wisłą.
O stabilizacji sytuacji mówią służby kryzysowe w Gliwicach. Poziom Kłodnicy w pobliżu urzędu miasta obniżył się w porównaniu z wtorkowym maksimum, które wyniosło 3,87 m. Jak jednak zaznaczają strażacy, w dalszym ciągu prowadzona jest obrona wałów oraz zabezpieczanie zalewanych obiektów, m.in. budynków Politechniki Śląskiej, Technoparku Gliwice i miejscowego ośrodka onkologicznego. W miejscowości Przyszowice kontynuowana jest obrona wałów przeciwpowodzio- wych na Kłodnicy.
Do mniejszych podtopień doszło też m.in. w Zabrzu, Rudzie Śląskiej, Bytomiu, Katowicach oraz powiatach rybnickim i tarnogórskim. Np. w Rybniku podtopionych zostało kilkadziesiąt budynków.

Świętokrzyskie

huta-nowa-swietokrzyskieDo Sandomierza docierają dodatkowe łodzie, by jak najszybciej ewakuować mieszkańców z zalanej dzielnicy na prawym brzegu Wisły. W bezpieczne miejsce trzeba jeszcze przewieźć co najmniej 4,5 tysiąca osób. W środę rano woda przerwała wały i zalała prawobrzeżny Sandomierz. Po południu w rzece znaleziono zwłoki mężczyzny.
Rzecznik świętokrzyskiej policji Zbigniew Pedrycz powiedział, że nie wiadomo jeszcze, czy jest to ofiara powodzi; wykaże to sekcja zwłok.
Wcześniej policja poinformowała, że w jednym z domów w prawobrzeżnym Sandomierzu odkryto zwłoki starszej kobiety. Powodem śmierci nie było utonięcie.
wisla-w-sandomierzuW środę trwa ewakuacja mieszkańców prawobrzeżnej części Sandomierza.
Już rano woda z Wisły zalała prawobrzeżną część Sandomierza. Zalane zostało osiedle Baczyńskiego i wiele ulic - m.in. Wałowa, Flisaków, Powiśle, Ostrówek. W niektórych domach woda sięgnęła metra. Ewakuację rozpoczęto w nocy.
Trwa walka o uchronienie przed zalaniem huty szkła w Połańcu. W akcji o utrzymanie 27 km wałów wiślanych uczestniczy kilkuset strażaków i wojsko oraz wolontariusze.
Podkarpackie
W środę doszło do przelania wody przez wał na Wiśle w Tarnobrzegu - zalane zostały cztery osiedla w tym mieście.
Strażacy wzywają mieszkańców osiedli Sobów, Zakrzów i Sielec do jak najszybszej ewakuacji. Woda w Wiśle bardzo szybko przybiera.

Podkarpacie

wislok-w-rzeszowieWojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie podało, że na Podkarpaciu w południe w środę alarm powodziowy obowiązywał w 15 powiatach. Nadal trudna sytuacja jest w pow. tarnobrzeskim.
W Tarnobrzegu ewakuowanych powinno zostać ok. 7 tys. osób. Kolejne 2 tys. osób wymaga ewakuacji z pobliskiego Koćmierzowa. Sytuacja w Tarnobrzegu jest wynikiem m.in. nadejścia fali kulminacyjnej na Wiśle z Małopolski. Trwa też walka z wodą w powiecie mieleckim, gdzie wylała m.in. rzeka Breń.
W południe alarmy powodziowe obowiązywały w powiatach: ropczycko-sędziszowskim; jasielskim; dębickim w gminach: Brzostek i Dębica; strzyżowskim; rzeszowskim w gminach: Boguchwała, Lubenia, Dynów, Trzebownisko i Tyczyn; mieleckim; kolbuszowskim: gmina Dzikowiec; krośnieńskim; leżajskim: gmina Grodzisko Dolne; łańcuckim dla gmin: Łańcut, Markowa, Rakszawa, Czarna, Białobrzegi, Żołynia; brzozowskim: w gminie Haczów; przeworskim w gminach Przeworsk i Tryńcza; tarnobrzeskim w gminach Baranów Sandomierski, Gorzyce, Grębów: stalowowolskim: gminy Stalowa Wola, Bojanów, Pysznica, Radomyśl nad Sanem, Zaleszany oraz w Rzeszowie. W kolejnych 15 ogłoszono pogotowie przeciwpowodziowe. W regionie nieprzejezdne są także 23 drogi.

Opolskie

Przez całą noc rósł poziom Odry w Opolu. O godz. 6 rano stan wody osiągnęła 773 cm - o 33 cm więcej niż przewidywały prognozy hydrologów. Fala zalewa kolejne miejscowości. Obniża się poziom wody w Koźlu.

odra-w-opoluPrzez Opole przechodzi długa fala kulminacyjna. Jest wyższa niż przewidywali hydrolodzy, ale nie zagraża miastu. “Opole jest suche, Metalchem też się trzyma” - powiedział w czwartek kierownik Centrum Zarządzania Kryzysowego wojewody opolskiego, Stanisław Potoniec.

Na os. Metalchem, gdzie umocnienia przeciwpowodziowe pochodzą z początków XX wieku, całą noc pracowali strażacy wspomagani przez mieszkańców i pracowników okolicznych firm. Na wałach układane są worki z piaskiem. Wiele kłopotów woda sprawia miejscowościom położonym już za Opolem. Odra przerwała wał w Dobrzeniu, woda wlała się też do Czarnowąs. “Tam wlewało się przy moście, ale udała się to utrzymać” - relacjonował Potoniec.

Woda zalewa też Żelazną, Niewodniki i Narok. Tam część mieszkańców jest przygotowana do ewakuacji. Szybko opada za to woda w Koźlu, gdzie Odra ominęła umocnienia i zalała część miasta. Na wielką wodę przygotowuje się Brzeg. Fala kulminacyjna na Odrze ma tam dotrzeć po południu. Prognozowana wysokość fali to 720-730 cm.

Opolski ratusz opierając się na prognozach i symulacjach z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej spodziewał się fali, która maksymalnie sięgnęłaby 740 centymetrów. Tymczasem na Odrze poziom wody już w tej chwili wynosi 8 metrów. I wciąż rośnie.

Opolski sztab kryzysowy: - Przez błędne prognozy hydrologiczne zamiast ewakuować ludzi, bez sensu ustawialiśmy worki z piaskiem, które nic nie dadzą. Hydrolodzy: - To były tylko ogólne prognozy.

Opolski sztab usłyszał wyjaśnienia, że prognozy się nie sprawdziły, bo wystąpiły dodatkowe deszcze, które od wczoraj się pojawiają. - Cały czas jestem w terenie i nie widziałem nigdzie takich opadów, by poziom rzeki wzrósł o 60 centymetrów. Te błędne prognozy wprowadziły niepotrzebne zamieszkanie - kwituje Dorotnik.

Lubelskie

- Wisła w Lubelskiem płynie powyżej stanów alarmowych i nadal, choć niewiele, przybiera. W miejscowości Popów w gminie Annopol woda przelała się przez wał. Trwa ewakuacja mieszkańców wsi - informuje straż pożarna.
- Woda przelała się przez wał w Popowie, między Józefowem a Annopolem. Częściowo ten wał zmyła. Ewakuowanych jest 12 gospodarstw z tej wsi - powiedział rzecznik prasowy komendy straży pożarnej w Lublinie Ryszard Starko.

pulawyW czwartek po południu w Annopolu Wisła przekraczała stan alarmowy o 220 cm. Rzeka przybrała także w niżej położonych Puławach, gdzie przekracza stan alarmowy o blisko dwa metry oraz w Dęblinie, gdzie płynie o 111 cm powyżej stanu alarmowego.

Na Lubelszczyźnie od kilku dni trwa walka o utrzymanie wałów przeciwpowodziowych. Przy zabezpieczaniu wałów pracuje ok. 3 tys. osób - głównie strażacy i mieszkańcy.

Od środy kilkadziesiąt gospodarstw na Lubelszczyźnie jest podtopionych. Kilkuset mieszkańców z zagrożonych powodzią terenów ewakuowano.

Wysoki poziom Wisły powoduje tzw. cofki na jej dopływach - rzece Sannie, Chodelce i Wyżnicy. Na skutek cofania się wody w Sannie podtopionych zostało kilkanaście gospodarstw w miejscowościach Zabełcze, Janiszów i Kosin w gminie Annopol. W gminie Annopol z zagrożonych terenów ewakuowano ok. 150 mieszkańców. W większości ewakuowali się sami; część przewieziono do szkoły w Annopolu.

Cofająca się woda Wyżnicy podtopiła kilkanaście gospodarstw w miejscowości Basonia w gminie Józefów nad Wisłą. Cofnęła się także woda w rzece Chodelce i zalała tamtejszą drogę. Z ruchu wyłączony jest odcinek drogi z Józefowa do Annopola, oraz droga wojewódzka nr 834 Puławy - Opole Lubelskie. Policja wyznaczyła objazdy.

Przesiąka wał w okolicach miejscowości Kępa Gostecka i Kępa Solecka w gminie Łaziska. Cześć mieszkańców tych wsi ewakuowano, w wielu gospodarstwach pozostali jedynie mężczyźni.

Podtopionych jest też kilka budynków przy ul. Puławskiej w Kazimierzu Dolnym. Burmistrz Kazimierza zarządził ewakuację mieszkańców tej ulicy. Do opuszczenia domów nakłaniani są także mieszkańcy zagrożonych zalaniem miejscowości Bohotnica i Parchatka oraz mieszkańcy trzech ulic w Puławach położnych najbliżej Wisły.

Od wtorku we wszystkich nadwiślańskich gminach Lubelszczyzny - Józefów nad Wisłą, Łaziska, Wilków, Annopol, Kazimierz Dolny, Puławy, Janowiec, Stężyca, Dęblin - obowiązuje alarm przeciwpowodziowy.

Dolny Śląsk

wroslaw-ratowanie_mlynu_mariaWrocławianom po raz kolejny zagląda w oczy widmo powodzi. Wojewoda zdecydował się ogłosić alarm powodziowy dla stolicy regionu i powiatów: wrocławskiego, średzkiego i trzebnickiego. Choć fala kulminacyjna we Wrocławiu spodziewana jest dopiero w piątek rano, Odra już teraz wygląda bardzo groźnie.

Wojewoda podjął taką decyzję w związku ze znacznym przyborem wody w Odrze. Fala kulminacyjna, która do Wrocławia ma dotrzeć w piątek rano, ma być nie tylko wyższa, ale i znacznie dłuższa, niż początkowo przypuszczano. Może płynąć przez miasto nawet tydzień.

ujscie-nysy-w-rybnej-dolnoslaskieW Starym Otoku i Starym Górniku, dwóch wsiach położonych na polderze Lipki-Oława fala kulminacyjna ma być w czwartek. Od środy od rana trwa wypełnianie wodą tego polderu. W ten sposób służby chcą uniknąć przerwania wałów oraz niekontrolowanego wylania się Odry.

Fala idzie bardzo szybko

Na południu Polski woda w większości rzek opada, ale na powódź przygotowują się na północy. Problemem są nasiąknięte wodą wały. Dramatycznie wygląda sytuacja na zalanych terenach - ludzie czekają na pomoc

Mimo to sytuacja na zalanych terenach w okolicy Tarnobrzegu i Sandomierza wygląda bardzo źle. W wielu małych miejscowościach ludzie są uwięzieni w górnych partiach zalanych budynków. Trwa ewakuacja z udziałem motorówek, amfibii i śmigłowców, ale nie do wszystkich udało się jeszcze dotrzeć. - Czekamy na pomoc od rana - skarżyła się jedna z mieszkanek wsi Sokolniki.

Rozkopywanie wałów, by woda mogła opaść

Trwa obrona wału na innej rzece w tym regionie - Łęgu. Prawdopodobnie przekopana zostanie część wału wiślanego w okolicach Zalesia Gorzyckiego, żeby woda, która przelewa się przez wał, mogła także wracać do koryta. Wówczas wał na rzece Łęg powinien się utrzymać, co uchroni same Gorzyce przed zalaniem.
Na Śląsku w zalanej wodą dzielnicy Czechowic-Dziedzic zdesperowani mieszkańcy rozkopali wał przeciwpowodziowy. Dzięki kilkumetrowej wyrwie woda szybciej wróci do koryta rzeki. Na razie obniżył się poziom rzeki Iłownica, ale woda nie zeszła z osiedla. Na miejscu pracowała koparka, a policja i straż miejska nie reagowały. Służby zareagowały po monitach, ale operator koparki nie został ujęty. Poszukuje go policja.
Gmina Lanckorona (powiat wadowicki), gdzie osuwiska ziemi spowodowały katastrofę, błaga o przygarnięcie 40 bezdomnych rodzin.
W Małopolsce woda powoli opada, ale dramaty części mieszkańców województwa dopiero się zaczynają. Gmina Lanckorona (powiat wadowicki), gdzie osuwiska ziemi spowodowały katastrofę, błaga o przygarnięcie 40 bezdomnych rodzin.
Wójt Zofia Oszacka informuje, że do użytku nie nadaje się tam już około 50 budynków. Gmina na swej stronie internetowej prosi o pomoc w wynajęciu lub użyczeniu mieszkań dla rodzin z Podchybia, Izdebnika i Lanckorony - przysiółek Łaśnica, których budynki mieszkalne nie nadają się już do użytku. Gmina nie ma żadnych mieszkań komunalnych, stąd taki dramatyczny apel.
Co gorsza, np. w Podchybiu, gdzie już zawaliły się trzy budynki, a uszkodzonych jest 11 domów i osiem budynków gospodarczych, osuwisko się powiększa. Podobnie jest w Łaśnicy.
Zwały ziemi spadają do potoku, a spiętrzona woda może zagrozić kolejnym domom w okolicy. Zniszczone są sieć wodociągowa i gazowa oraz linie energetyczne. Natychmiast potrzebnych jest 10 mieszkań co najmniej na rok. Poszkodowani raczej nie wrócą do własnych domów, bo ich konstrukcje zagrażają mieszkańcom.
W Lanckoronie gości w czwartek wojewoda małopolski, który stara się oszacować najpilniejsze potrzeby. - Brakuje nam wszystkiego: żywności, wody i oczywiście pieniędzy.
Słynąca z walorów krajobrazowych i turystycznych Lanckorona, pełna drewnianych XIX-wiecznych domów z podcieniami, to ulubione miejsce spotkań wielu artystów. Mieszkał tu m.in. Marek Grechuta.

Mniej wody w górnym biegu

”Minister poinformował, że o godz. 5 rano Wisła - od źródeł do Zawichostu - wszędzie notowała spadki. Podkreślił, że rzeka w dół od Zawichostu jest jeszcze przed największa falą powodziową, ale przyrosty nie są tak duże jak w poprzednich dniach. To samo dotyczy dopływów Wisły, zwłaszcza prawostronnych. Te rzeki też opadają.
Przypomniał, że w kolejnych dniach fala powodziowa przesuwać się będzie wzdłuż Wisły.
Przed stolicą na mazowieckim i lubelskim odcinku trwa walka o utrzymanie wałów. Fala powodziowa na Wiśle jest bardzo długa i może płynąć przez kilka dni, co potęguje ryzyko przesiąkania i uszkodzenia wałów. W Lubelskim najbardziej zagrożone są te miejsca, gdzie na wałach rozpoczęto prace remontowe - m.in. zerwano darń z powierzchni wałów. Chodzi o okolice Janiszowa i Zabełcza koło Annopola oraz wały w gminie Wilków.

Fala w Warszawie

stan_wis_y__283591gCzoło fali powodziowej doszło do Warszawy. Według najnowszych prognoz, stan wody w Warszawie osiągnie wysokość 780 cm.
Woda opada, ale fala idzie dalej. Szybciej niż przedtem
- Warszawa pod względem sprzętu jest przygotowana do nadejścia kulminacyjnej fali, również stan wałów przeciwpowodziowych nie jest zły - zapewniała prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Jak poinformowała, Wisła osiągnie najwyższy poziom prawdopodobnie ok. godz. 21. - Na pewno będzie się on utrzymywał ok. 24 godzin, czyli do godzin popołudniowych w piątek. Jesteśmy przygotowani od strony sprzętowej, mamy przygotowanych m.in. 200 tys. worków, podpisane umowy ze sprzedawcami piasków - zaznaczyła prezydent.
Dodała, że mimo to trzeba brać pod uwagę, że woda jest żywiołem i że na pewno zostaną zalane tereny w tzw. międzywalu. - Służby straży miejskiej poinformowały osoby, które mają tam restauracje, sklepy, że muszą się ewakuować i zabrać najcenniejsze rzeczy - powiedziała Gronkiewicz-Waltz.
Wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski powiedział, że wprawdzie 780 cm to mniej niż przewidywano wcześniej, to jednak tak wysokiej fali powodziowej na Wiśle w Warszawie nie było po drugiej wojnie światowej. Fala będzie pół do jednego metra wyższa niż w czasie powodzi w 1997 r. i 2001 r.
- Aby woda z Wisły przelała się przez wały przeciwpowodziowe w Warszawie, fala powodziowa musiałaby mieć około 9 metrów wysokości. Z kolei przerwaniem najbardziej zagrożone są wały stare, zwłaszcza Wał Zawadowski - uważa hydrolog z Politechniki Warszawskiej dr Piotr Kuźniar.
Jak powiedział Jacek Włodarczyk ze stołecznego ratusza, nie jest przewidywane zamknięcie któregokolwiek mostu przez Wisłę.
- Przesłanką do podjęcia takiej decyzji mogłoby być przelanie podpór, czego nie przewidujemy nawet przy poziomie wody wynoszącym 780 cm - powiedział.

Ostrożnie w okolicy wałów

Szef MSWiA zaznaczył, że należy nadal zachować wielką ostrożność na wałach i w pobliżu wałów. - Pamiętajmy, że w tym obszarze Wisła ma wysokie stany od trzech dni. Wały po trzech dniach są tak nasiąknięte wodą, że są mało stabilne. To jest galareta - powiedział, prosząc by nikt bez potrzeby na wały nie wchodził ani nie wjeżdżał na nie ciężkim sprzętem.
- Nawet wstrząsy w pobliżu wałów mogą doprowadzić do katastrofy - podkreślił.
Zaapelował do mieszkańcy terenów zagrożonych powodzią decydowali się na ewakuację odpowiednio wcześnie.

Tusk: Dostaniemy pieniądze UE

Premier Donald Tusk zapewnił w Kłodzie, że w związku z powodzią Polska może liczyć na pomoc finansową z UE. Jak mówił, jeśli straty powodziowe będą do 3 mld euro, to nasz kraj może liczyć na 100 mln euro pomocy
Woda opada, ale fala idzie dalej. Szybciej niż przedtem
Podczas spotkania z mieszkańcami powiatu kozienickiego szef rządu obiecał pomoc osobom poszkodowanym przez powódź. Wzorem poprzedniej powodzi na początek wypłacane będą doraźne zasiłki, a każdy poszkodowany otrzyma do 6 tys. złotych. Aby pomoc została przydzielona, potrzebna jest rekomendacja wójta, a decyzję w tej sprawie podpisuje wojewoda. Pierwsze wnioski zostały już przygotowane i najszybciej pomoc trafi do poszkodowanych ze Śląska.
Według Tuska, Polska może też liczyć na pomoc z Unii Europejskiej. Jak mówił, jeśli straty będą do 3 mld euro, to nasz kraj może liczyć na 100 mln euro pomocy.
Premier udaje się teraz do kolejnych miejscowości - Łoje, w której - jeśli wyleje Wisła - zagrożonych może być kilkanaście tysięcy osób.

Damy pół miliarda złotych. Taką kwotą dysponuje rząd na doraźną pomoc dla powodzian. - To pewnie nie wystarczy, ale rząd musi znaleźć pieniądze i ewentualnie będzie ciął inne wydatki - mówił premier.
Tusk odwiedza tereny dotknięte powodzią. W czwartek po południu był w miejscowości Łoje (powiat kozienicki, województwo mazowieckie).
- We wszystkich miejscach, w których byłem, w większości przypadków kłopoty zaczynają się wtedy, gdy mieszkańcy z różnych powodów nie przyjmują do wiadomości, że istnieje zagrożenie i potrzeba ewakuacji - ocenił premier.
Dodał, że w Sandomierzu - gdzie był w środę - miał do czynienia “z typową, przykrą sytuacją”. - Z jednej strony miałem mieszkankę Sandomierza, która zrozpaczona, miała pretensję do władz lokalnych, że nie została ostrzeżona. Z drugiej strony stali ludzie, którzy przysięgali, że pukali do każdego mieszkania i między innymi u tej pani byli dwa razy w nocy - powiedział szef rządu.
Jak mówił, w wielu przypadkach “podstawione autobusy przyjeżdżały i wracały puste”. - A potem przychodzi moment, kiedy już jest woda i każdy oczekuje natychmiastowej pomocy, ale jak już jest woda, to każdy nie będzie miał amfibii do dyspozycji - dodał premier.

Gminy rozdzadzą 43 miliony

Wojewodowie mają zgodę ministra finansów na przekazanie pieniędzy gminom i powiatom na najpilniejsze działania związane z powodzią. W sumie - 43,5 mln zł - poinformowało MSWiA.
Szef resortu Jerzy Miller w środę zwrócił się do ministra finansów o uruchomienie środków z rezerwy celowej budżetu państwa.
- Z tej puli wszystkie samorządy walczące z żywiołem dostaną do 100 tys. zł. Dzięki temu będą mogły sfinansować najpilniejsze działania przeciwpowodziowe, m.in. zakup paliwa do pomp i pojazdów, środków dezynfekcyjnych, czy wynajem autobusów do przewozu ewakuowanych osób - poinformowała rzeczniczka MSWiA Małgorzata Woźniak.
Jak dodała, wojewoda dolnośląski poprosił o 1,6 mln zł, lubelski - 0,9 mln zł, małopolski - 11,2 mln zł, opolski - 3 mln zł, podkarpacki - 11,6 mln zł, śląski - 12,2 mln zł i świętokrzyski - 3 mln zł.

opr. JS

Posted in Artykuł numeruComments (0)

Kataklizm na południu Polski

Tags: , , ,

Kataklizm na południu Polski


powodz-pod-wawelemŻołnierze wyposażeni w ciężki sprzęt, strażacy, górnicy i ludność cywilna - wszyscy angażują się w walkę z sytuacją, która ma miejsce w Polsce. Sytuacją, którą patrząc przez pryzmat wydarzeń w Krakowie szef MSWiA nazwał kataklizmem. Przed ewentualnymi problemami z funkcjonowaniem sieci komórkowej ostrzega jeden z operatorów. Sytuacji nie poprawią zapowiadane opady. Światełkiem w tunelu jest opadający stan wód w Czechach i obietnice naszych wschodnich sąsiadów o utrzymaniu na tym samym poziomie zrzutów wody z ich zbiorników.

Jest już pięć śmiertelnych ofiar – rano w Zakopanem znaleziono kobietę, która utonęła w potoku. Domy opuściło prawie 2 tys. osób, głównie z Małopolski, Śląska i Podkarpacia, gdzie sytuacja jest najgorsza. Wieczorem nie wykluczano ewakuacji 100 tys. mieszkańców Krakowa, bo najwyższa w historii powodziowa fala na Wiśle groziła zalaniem części miasta.

- Fala kulminacyjna na Wiśle przechodzi przez Kraków, po południu poziom wody w rzece osiągnął 955 cm, a wieczorem obniżył się o centymetr - poinformował wieczorem Filip Szatanik, kierownik biura prasowego urzędu miasta. Według szacunków miejskich służb zarządzania kryzysowego, wysoki poziom wody w Wiśle może się utrzymać nawet dwie doby.

pow_d__w_krakowie___283307gTak wysoki poziom wody w Wiśle jest notowany po raz pierwszy od 40 lat. Przekroczył on stan alarmowy o 435 cm. We wtorek przed południem został zamknięty dla ruchu Most Dębnicki. Rzeka wezbrała do tego stopnia, że zamknęła prześwit pod przęsłami mostu. Na jego przyczółkach zostały rozłożone gabiony, tj. umocnienia mające chronić miasto przed zalaniem.

Dramatyczną walkę o ocalenie Mostu Dębnickiego w Krakowie prowadzą strażacy. Rzeka wezbrała do tego stopnia, że zamknęła prześwit pod przęsłami mostu i grozi jego zniesieniem.

most-trzebnicki-w-zywcuW Żywcu trwa walka o utrzymanie mostu “trzebińskiego”. - Wozimy głazy, by zabezpieczyć osuwisko. Później damy nawierzchnię i uruchomimy most. Zależy nam by go utrzymać, bo sąsiednia przeprawa jest w naprawie - powiedział burmistrz Żywca Antoni Szlagor.

Powódź poważnie zagraża Państwowemu Muzeum Auschwitz-Birkenau. Szczególne groźna sytuacja jest w byłym obozie Auschwitz II-Birkenau. W niektórych barakach na podłodze pojawiła się woda - powiedział Bartosz Bartyzel z biura prasowego placówki. W środę muzeum będzie nieczynne.

Na Śląsku w akcję walki z wodą zaangażowane są wszystkie służby. Straż pożarną wspomagają jednostki z całego kraju. Do walki z wodą włączyli się także mieszkańcy Śląska. Ludzie przychodzą i w różny sposób pomagają służbom ratowniczym. Wiele firm i osób prywatnych oferuje pracę, a także specjalistyczny sprzęt: koparki, samochody - wszystko jest wykorzystywane w akcji.

czechowice-dziedziceDramatyczna sytuacja w Czechowicach-Dziedzicach. Na miejsce ściągnięto wojsko. Trzeba ewakuować prawie 2000 ludzi. Zbiornik w Goczałkowicach jest przepełniony. Jeśli zacznie spuszczać więcej wody Czechowicom grozi zalanie. Mieszkańcy są przestraszeni. - Jeśli puszczą wały nic tu po naszych domach nie zostanie - mówią.

Zbiornik w Goczałkowicach jest przepełniony, trzeba z niego zrzucać wodę, a to powoduje podnoszenie się stanu rzek, które wylewają. Zrzut już trwa - od godz. 21 wynosi 221 m3/s. Obecny dopływ wody do zbiornika nie przekracza 300 m3/s., do godz. 19 wpływ wynosił 400 m3. Jak informuje zarządca zapory do godz. 8 rano nie trzeba będzie dokonywać większego zrzutu wody ze zbiornika. To dobra wiadomość dla Czechowic, które mają więcej czasu na ewakuację. Niestety wały na Wiśle przeciekają, służby ratownicze wciąż umacniają wały.

bierun-na-slaskuStraż pożarna cały czas przyjmuje zgłoszenia od mieszkańców regionu, o nowych podtopieniach i zalaniach. Najbardziej dotknięte tereny województwa to część Podbeskidzia, Zabrze - Makoszowy, Częstochowa i okolice.

W Brennej na Śląsku Cieszyńskim zeszła błotna lawina. Nikomu nic się nie stało. Ziemia osuwa się także w Cieszynie na jednej z ulic. Nie dociera tam prąd i gaz.

Na przyjęcie wody szykuje się Kędzierzyn-Koźle. Wały wzdłuż Odry w tym mieście mają zaledwie 20 centymetrów zapasu. Zalane są miejscowości Cisek i Bierawa. To w dużym skrócie aktualna sytuacja na Opolszczyźnie, przez którą przechodzi kulminacja fali powodziowej.

opoleNa przyjęcie wody teraz przygotowuje się Kędzierzyn-Koźle, gdzie woda powinna dotrzeć ok. godz. 16. Kolejnymi punktami, które wymagają szczególnej uwagi są okolice Krapkowic, gdzie może dojść do ewakuacji części miasta, a także opolska dzielnica Metalchem i podopolski Winów. W tych miejscach wały powinny wytrzymać przepływ na poziomie 1,8-2 tys. metrów na sekundę, a właśnie wody na poziomie 2 tys. metrów spodziewamy się w Opolu.  Wśród innych potencjalnych zagrożeń wymienienia się falę wezbraniową, jaka formuje się na Małej Panwi. Według prognoz będzie ona wyższa o ok. 70 cm w porównaniu z rokiem 1997.

nowy-korczyn-swietokrzyskieZ kolei w województwie świętokrzyskim w nocy ewakuowano mieszkańców trzech miejscowości w gminie Nowy Korczyn, trwa ewakuacja dziewięciu miejscowości w gminie Pacanów. Około 50 osób ewakuowano w gminie Bejsce. Strażaków wspomagają w akcji żołnierze.

O ogromnym szczęściu może mówić 56-letni rowerzysta, który wpadł do Wisły w Bąkowie. Rzecznik komendanta Śląskiego Oddziału Straży Granicznej Cezary Zaborski powiedział, że zdołał on złapać się rosnącego drzewa, opierając się rwącemu nurtowi. Na pomoc ruszyli policjant i funkcjonariusz Straży Granicznej, którzy zdołali uratować tonącego rowerzystę.

skawica-malopolskazalana_ulica_w TarnowieWieści z Czech - tym razem nas nie zaskoczą?

Pozytywne informacje napływają jednak z Czech. Poziom wezbranych wód powoli opada. Mimo to w wielu miejscach obowiązuje jeszcze najwyższy stopień zagrożenia powodziowego. Dodatkowo - jak poinformował Jerzy Miller - Czesi nie postąpią jak w trakcie powody w 1997 r. i nie zaskoczą nas nagłym spuszczeniem wielkiej ilości wody ze zbiorników. Czesi obiecali utrzymanie zrzutu wody na stałym poziomie.

Jak przychodzi taki deszcz jak w niedzielę, to pewnie nikt w Europie nie dałby rady - mówił Donald Tusk załamanym powodzianom z południa Polski. I poradził: “Zapamiętajcie, kto co zawalił, kto co spiepieprzył”. Premier mówił też, jak widzi sprawę pomocy zarówno dla tych ubezpieczonych, jak i dla tych bez polis.

tusk_powodzian_4178297Premier Donald Tusk, który we wtorek po południu odwiedził dotknięte powodzią Kobiernice na Śląsku, ocenił, że trzeba wydać dziesiątki miliardów złotych na ochronę przeciwpowodziową.Zapewnił, że nikt nie zostanie bez pomocy.

Szef rządu zapowiedział, że jeszcze we wtorek będzie rozmawiał z największymi firmami ubezpieczeniowymi o przyspieszonym trybie wypłacania ubezpieczeń. Zadeklarował również, że państwo weźmie na siebie obowiązek zaliczkowego wsparcia tych osób, które będą potrzebowały pieniędzy od razu.

Premier zapowiedział, że jeśli sytuacja będzie tego wymagała, ogłosi stan klęski żywiołowej. – Robimy wszystko, co jest konieczne, bez wprowadzenia takiego stanu – zastrzegł.

Zgodnie z konstytucją w czasie stanu nadzwyczajnego i przez 90 dni od jego zakończenia nie można organizować wyborów. A 20 czerwca Polacy mają wybierać prezydenta. Opóźnienia wyborów nie chce opozycja. PiS i SLD przekonują, że ogłaszanie stanu klęski żywiołowej nie jest konieczne. Niezbędne są za to działania odpowiednich służb.

IMiGW ostrzega, sytuacja jest poważna

stan-rzek-17052010W ciągu najbliższej doby w związku z opadami deszczu w zlewni Warty, Małej Wisły, Przemszy, Pszczynki, Brynicy oraz Soły poziom wody będzie wzrastał. Poziom wody w wielu miejscach przekroczył stan alarmowy - informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Poziom wody będzie wzrastał także na Małej Panwi, Kłodnicy i Dobrej. Odrą przemieszcza się fala, która przekracza stany alarmowe. W ciągu najbliższej doby woda przekroczy stan alarmowy na wodowskazach Kręciwilk, Poraj (Warta) i Niwki, Kule (Liswatra) - podaje IMiGW.

W ciągu najbliższej doby przewidywany jest dalszy wzrost stanu wody w rzekach w woj. wielkopolskim - poinformował IMiGW.

W zlewni Warty prognozowane jest przekroczenie stanów alarmowych na wodowskazach: Dąbie (Ner), Piwonice i Bogusław (Prosna). Spodziewany jest również wzrost stanu wody na wodowskazie Piła (Gwda). Stany ostrzegawcze utrzymują się na wodowskazie w Białośliwiu (Noteć).

Instytut ostrzega o zagrożeniu dla życia ludzi i dóbr materialnych zlokalizowanych w pobliżu rzek. Mogą też wystąpić utrudnienia w prowadzeniu prac hydrotechnicznych w korytach rzek i w strefie przybrzeżnej.

Prognozowane opady deszczu mogą spowodować dalszy wzrost stanu wody oraz przekroczenie stanu alarmowego na rzekach woj. łódzkiego - informuje IMiGW.

W ciągu najbliższej doby na Pilicy w Sulejowie, na Czarnej Malenieckiej w Dąbrowie oraz na Luciąży w Kłudzicach przekroczony będzie stan alarmowy. W Kwiatkówku na Bzurze w ciągu najbliższych godzin zostanie przekroczony stan alarmowy - podaje Instytut.

Wzrost poziomu wody powyżej stanów alarmowych spodziewany jest na wodowskazach: Działoszyn, Sieradz i Burzenin (Warta) i Lutomiersk (Ner), a na Pilicy w Przedborzu i w Spale poziom wody wzrasta i będzie zbliżony do stanu ostrzegawczego - informuje IMiGW.

Posted in W numerzeComments (0)

Witamy w Ontario - przewodnik dla nowoprzybyłych Emerytury
Advertise Here

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Konsulat Rzeczypospolitej Polskiej w Toronto

Felieton Wojtka Kozaka

image widget
Advertise Here

Ankieta

Zbliżają się Walentynki, jak będziesz spędzał/a ten dzień?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Kalendarz

Luty 2012
P W Ś C P S N
« sty    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829  
 Strona 1 z 1  1