Tag Archive | "kobieta"

Azyl dla wyzwolonych

Tags:

Azyl dla wyzwolonych


Straciły dom i rodzinę, bo nie zgodziły się na wskazanego przez krewnych męża. Chociaż są pełnoletnie, to młode dziewczyny nieprzygotowane do samodzielności. We Francji tworzy się dla nich specjalne rodziny zastępcze.
szeherezadaDawniej mieszkała tuż obok szkoły. Po lekcjach mogła trochę pogadać z koleżankami, powłóczyć się. Teraz, ledwo zabrzmi ostatni dzwonek, Szeherezada (imię zmienione) pędzi na złamanie karku do autobusu. Droga powrotna do Michela i Béatrice zajmuje jej ponad godzinę. Dziś wieczorem czeka ją spotkanie z Anissą Reguieg, pracownicą socjalną z Montpellier, która chce zobaczyć, jak jej się żyje w nowej rodzinie.
Michel i Béatrice mieszkają w ponurym budynku w zapadłej części Langwedocji. Dają schronienie ofiarom przymusowych małżeństw, które, tak jak Szeherezada, uciekają przed potępieniem, a nawet szykanami ze strony własnej rodziny. Ta dziewiętnastolatka przestała używać określenia “u mnie w domu”. Póki co, dwoje ludzi dobrej woli zaoferowało jej wikt i opierunek.
Inicjatywa, jaką podjęto niedawno w departamencie Hérault, jest wyjątkowa na skalę całego kraju. Kierowany przez lokalną filię organizacji Familial Planning system pomocy pozwala młodym, ale już pełnoletnim kobietom zmuszanym do małżeństwa znaleźć dach nad głową.
Wszystko zaczęło się w roku 2000, wraz ze stworzeniem “Réseau Jeunes Filles…” – sieci pomocy dziewczętom, które padły ofiarami rodzinnej przemocy lub zostały wyrzucone z domu. Zajmujące się tym problemem organizacje i stowarzyszenia szybko zrozumiały, że najbardziej paląca jest kwestia mieszkaniowa. W 2003 roku umieściły w “La Gazette de Montpellier” ogłoszenie, że poszukują osób gotowych przyjąć pod swój dach dziewczyny w takiej sytuacji.
Odpowiedziało pięć rodzin. W tej “startowej ekipie” znaleźli się Béatrice i Michel. Ona jest wierzącą w idee świadomego planowania rodziny feministką, więc chętnie się w to zaangażowała. On, już na emeryturze, ma czas i ochotę zrobić coś dla innych. Od 2004 roku przez 1500 dni gościli u siebie dziewiętnaście młodych kobiet. Przebywały tu od tygodnia do siedmiu miesięcy. Ostatnio przybyła Szeherezada.
Dziś wieczorem przy stole siedzi dwójka z pięciorga ich dzieci. Najmłodszy ciągle zerka zaciekawiony na swoją sąsiadkę. Fakt, Szeherezada, mimo poodpryskiwanego lakieru na paznokciach i tandetnej fryzury, jest prześliczna. Ale milczy jak grób. Na początku Michel i Béatrice znali jej historię tylko w ogólnych zarysach. Domyślili się, że zorganizowała swoją ucieczkę, bo zjawiła się z dokumentami i torbą. Że nie jest w niebezpieczeństwie, bo nie zamknęła się w pokoju, jak wiele dziewczyn przed nią. Ale trzeba było poczekać, zostawić ją w spokoju, aż sama zdecydowała się zwierzyć.
W zimowy wieczór opowiada, jak jej matka, zarumieniona z dumy, obwieściła: “Urządzimy ci w Maroku wielkie zaręczyny!”. Jak poznała wybranego dla niej mężczyznę, już łysego, krewnego jej ojczyma. Jak rozsiadł się w salonie, patrząc na nią wzrokiem posiadacza. Opowiada o swoim obrzydzeniu: – Myślałam o tym wszystkim, co będę musiała robić, jeśli go poślubię. Dostałam mdłości.
Następnego dnia, gdy ojciec wrócił do domu, wybuchła awantura. Powiedział: – Chcesz zostać dziwką? Twój wybór. Ale ja nie chcę, żeby sąsiedzi widzieli, jak wchodzisz do moWięc się wyniosła, zabierając ze sobą tylko torebkę i dokumenty. Zwróciła się o pomoc do pracowniczki socjalnej, która skierowała ją do Anissy Reguieg. Ta zaś przyprowadziła dziewczynę do Michela i Béatrice.
Tamtego dnia zmieniło się wszystko, nie tylko ilość czasu spędzanego w komunikacji miejskiej. Szeherezada nie papla już z dziewczynami pod szkołą, kontaktuje się tylko z jedną spośród dawnych przyjaciółek. – Musiałam tak zrobić, inaczej rodzice jakoś by w końcu do mnie dotarli – mówi. Zmieniła numer telefonu komórkowego, prawdę o sobie ukrywa nawet przed swoim nowym chłopakiem, przekonanym, że mieszka w Montpellier. – Jak już zaczniesz kłamać, musisz to robić cały czas – przekonuje.
Na stoliku przy łóżku leży otwarty notatnik. Po ukończeniu liceum zawodowego Szeherezada chce eksternistycznie zdawać maturę. Uważa, że już musi zacząć się przygotowywać, więc co wieczór przegląda trzy strony materiału. – Mam szczęście, że trafiłam do takiej rodziny – uważa. Opowiada, jak na wstępie Béatrice uroczyście wręczyła jej mydło i szczoteczkę do zębów. Ale jej marzeniem jest usamodzielnić się i zdobyć własny kąt. Móc powiedzieć, że jest gdzieś “u siebie”.
– Najtrudniejsze jest ustalenie naszej relacji, przecież te dziewczyny są już pełnoletnie – zauważa Béatrice. – Jesteśmy czymś w rodzaju rodziny zastępczej, ale nie mamy za zadanie ich wychowywać. Z drugiej strony, jeśli nie ustalimy żadnych zasad współżycia, staniemy się hotelem z restauracją…
Oczywiście w tych okolicznościach Szeherezada nie dostaje od swoich rodziców żadnego finansowego wsparcia . “Réseau Jeunes Filles…” refunduje rodzinom tylko posiłki. Nie ma więc skąd wziąć kieszonkowego. Czasem Michel kupuje podopiecznej papierosy lub jakieś pisma. – Nie jest zadowolona, że nie ma ani grosza – ubolewa Michel.
Para dwa razy została okradziona. Niektóre spośród pomagających dziewczynom osób zrezygnowały, ale na ich miejsce pojawiły się inne. Od początku akcji zaangażowało się osiem rodzin. Licząc tylko od 2007 roku opieką objęto dwadzieścia trzy młode kobiety. To prawdziwy sukces. Ale zdaniem Michela i Béatrice wszystko działa na zasadzie improwizacji. – W domach rodzinnych zajmujących się nieletnimi wszystko jest ustalone. My poruszamy się po omacku – skarży się Béatrice.
Oczywiście na początku przeszli szkolenie związane z problematyką przymusowych małżeństw, spotykali się z psychologiem. Także Anissa Reguieg wspiera ich, jak tylko może. Pozostaje problem z wciąż wywracaną do góry nogami codziennością, zazdrosną córką i synem, który wstydzi się wyjść w bieliźnie ze swojego pokoju, bo zawsze może natknąć się na jakąś obcą osobę. Przyjmowanie tych dziewcząt to była nasza decyzja, wybór dorosłych, walczących o pewną sprawę. Ale to nie był wybór naszych dzieci – zwierza się pod cichu Béatrice.
Szeherezada pewnego dnia odejdzie. Na pewno nie zostawi im nowego adresu. – Niczego w zamian nie oczekiwać – to nasza zasada – mówi Béatrice. Przez pewien czas będzie pomagała swojej podopiecznej w realizacji jej celów. Dziewczyna musi zdać maturę, zdobyć jakiś własny kąt i uwierzyć w ludzi. – Chciałabym wyjść za mąż – wyznaje Szeherezada – bo wiem, że istnieją związki, w których ludzie darzą się szacunkiem. To, co mi się przytrafiło, nie znaczy wcale, że mam wpaść w rozpacz.

Marion Quillard

Posted in CiekawostkiComments (0)

Oczyszczanie cery

Tags: , , ,

Oczyszczanie cery


Rezygnacja z usług dyplomowanej kosmetyczki kryje za sobą różne powody – brak pieniędzy bądź chęć ich zaoszczędzenia, brak czasu, a czasem nawet i wstyd, zwłaszcza w przypadku skór problematycznych. Jednym z mniej przyjemnych zabiegów wykonywanych w gabinetach kosmetycznych jest oczyszczanie cery. Zabieg ten można przeprowadzić w domu, ale wyłącznie po zapoznaniu się ze ścisłymi wytycznymi.
oczyszczanie-cerySamodzielne usuwanie zaskórników nie jest wskazane. W dodatku, jeżeli twarz pokrywają ropne krosty, których chęć wyduszenia może doprowadzić do rozsiania bakterii, a w konsekwencji do ich namnożenia, powstania blizn, plam i problemów naczyniowych. Do oczyszczania nadaje się tylko skóra wygojona, bez zmian ropnych i wysięków, jednak zanim przystąpisz do zabiegu skórę trzeba uprzednio przygotować.
Demakijaż
Wykonanie dokładnego demakijażu jest pierwszym krokiem, jaki musimy wykonać przed zabiegiem oczyszczania. W zależności od rodzaju skóry mamy do wyboru pianki i żele do mycia twarzy (skóra tłusta i mieszana), płyny micelarne (skóra dojrzała i normalna), mleczka i śmietanki (skóra normalna, sucha i wrażliwa). Po umyciu twarzy skórę należy przetrzeć tonikiem, aby przywrócić jej odpowiednie pH, również dostosowanym do rodzaju skóry, najlepiej z tej samej serii co produkt do mycia twarzy – wówczas oba kosmetyki znakomicie się uzupełniają.
Peeling
Aby usunąć martwe komórki naskórka wykonujemy peeling. Dobór odpowiedniego peelingu jest także uzależniony od rodzaju skóry. W przypadku skór przetłuszczających się i mieszanych najlepiej sprawdzi się peeling gruboziarnisty, z kolei dla skór normalnych, wrażliwych i naczynkowych zalecane jest użycie peelingu drobnoziarnistego, enzymatycznego, którego zastosowanie nie niesie za sobą ryzyka uszkodzenia delikatnej skóry.
Rozszerzamy pory skórne
Najstarszą metodą rozszerzenia porów skórnych jest tradycyjna „parówka”. Wykonasz ją wlewając wrzący napar z rumianku czy mięty pieprzowej do naczynia, a następnie nakrywając głowę ręcznikiem i pochylając się nad unoszącymi oparami. Parówka nie powinna trwać dłużej niż 10-15 minut. Innym sposobem jest zakupienie domowego wapozonu – jest on mniejszy niż te używane w gabinetach kosmetycznych, niemniej jego użytkowanie jest o wiele wygodniejsze niż robienie wymienionej wcześniej „parówki”. Do wapozonu dodać można kilka kropel aromatycznego olejku (np. eukaliptusowy, aloesowy, miętowy), który jednocześnie posłuży do aromaterapii i inhalacji. Innym sposobem jest maska rozpulchniająca przygotowująca skórę do zabiegu oczyszczania (np. Clarena z linii produktów Dermasebum Line).
Oczyszczanie
Zanim przystąpisz do wyduszania zaskórników i wągrów musisz zachować wszelkie środki bezpieczeństwa i higieny. Pamiętaj o nałożeniu jednorazowych rękawiczek i zaopatrzeniu się w chusteczki higieniczne bądź wyjałowioną gazę. Oczyszczać można zaskórniki otwarte i zamknięte, wszelkie kaszaki czy prosaki należy omijać, a już na pewno nie używać do ich przekłuwania igieł, bo możemy spodziewać się efektu odwrotnego od zamierzonego. Ten zabieg zostawmy kosmetyczkom, które szybko i bezboleśnie się ich pozbędą.
Uciskając skórę staraj się robić to delikatnie, nie na siłę, ponieważ poza nieestetycznie wyglądającymi odgnieceniami możesz nabawić się wysięków, a w przypadku niezachowania dostatecznej higieny, zmian ropnych i wybroczyn.
Dezynfekcja
Po dokładnym oczyszczeniu twarzy skórę należy zdezynfekować. Nie ma mowy o zaniechaniu bądź przeoczeniu tej czynności. Znakomicie się do tego nadają toniki alkoholowe, bądź inne preparaty do dezynfekcji skóry, które można dostać m.in. w aptekach, gabinetach kosmetycznych i dobrych drogeriach.
Na zakończenie maska i krem
Po zabiegu warto zastosować maskę ściągającą, która nie tylko zamknie otwarte pory, ale przyniesie skórze ukojenie i złagodzi podrażnienia. Do wyboru mamy całą gamę gotowych produktów i półproduktów poczynając od sproszkowanych alg, poprzez glinkę, maseczki typu peel-off i maski silnie nawilżające. Na zakończenie wklepujemy krem, najlepiej antybakteryjny lub łagodzący.

Klaudia Kula

Posted in Świat kobietComments (0)

Latem rozpieszczaj swoje ciało

Tags: , , ,

Latem rozpieszczaj swoje ciało


Podpowiadamy, jak w szybki i prosty sposób poradzić sobie z najczęstszymi mankamentami skóry

rozpieszczaj-cialo
Z badań wynika, że na co dzień Polki bardziej dbają o twarz niż o ciało. Ta sytuacja zmienia się jednak radykalnie wraz z nadejściem słonecznych dni. Wiele pań zaczyna coraz więcej uwagi przywiązywać do pielęgnacji tych części ciała, które latem zdecydowanie śmielej odkrywamy. Podpowiadamy więc, jak w szybki i prosty sposób poradzić sobie z najczęstszymi mankamentami skóry na nogach, dekolcie, ramionach oraz plecach. Doradzamy również, jak zadbać o stopy, by miękkie i gładkie lekko niosły nas przez całe lato…
Gładkie i zadbane nogi
Ich wygląd psują zbędne włoski, obrzęki i pajączki. Jak sobie z nimi szybko poradzić?
• Precz ze zbędnymi włoskami. Latem regularna depilacja nóg to modny obowiązek każdej z nas. Błyskawicznie i bez trudu wykonasz taki zabieg za pomocą golarki dla kobiet i pianki do golenia. Równie prostą metodą jest rozprowadzenie kremu do depilacji. Efekt utrzymuje się 3-4 dni.
• Łagodzimy obrzęki. Upał i towarzyszące mu zmęczenie sprawiają, że krew krąży wolniej, pojawiają się obrzęki. Aby łydki wyglądały szczupło, codziennie rano stosuj żele na zmęczone nogi. Zawierają one np. wyciąg z kasztanowca, który usprawnia krążenie. Sięgnij też po suplementy diety łagodzące opuchliznę.
• Ukrywamy pajączki. Czerwone nitki i żylaki trudno szybko zlikwidować. Ale można je sprytnie ukryć. W tym celu regularnie stosuj samoopalacze. Wygodnie “opalisz” nogi kosmetykiem w sprayu. Naturalny efekt da balsam brązujący.
Wypielęgnowane stopy
Często narzekamy, że ich skóra jest twarda jak skorupka, co wygląda nieestetycznie. Wtedy regularnie (raz na tydzień) mocz stopy w mydlinach i usuwaj zgrubienia tarką lub skrobaczką z żyletką. Na co dzień stosuj kremy na zrogowacenia. Gdy cierpisz na bolesne pękanie pięt, mocz stopy (raz na tydzień) w rozgotowanym siemieniu, a na co dzień stosuj specjalne kremy na pękające pięty.
Ramiona i plecy na pokaz
Pozbądź się grudek na ramionach i plecach, wygładź skórę. Wtedy bez kompleksów założysz sukienkę bez rękawków.
• Bez krostek na ramionach. Tzw. tarka lub gęsia skórka to objaw rogowacenia okołomieszkowego. Przyczyną dolegliwości jest niedobór witaminy A i brak słońca. Dlatego krostki znikają, gdy skóra już nieco oswoi się z promieniami. Ale zanim to nastąpi, raz na tydzień złuszczaj naskórek peelingami, które przypieszą jego odnowę. Koniecznie używaj też balsamów zmiękczających z mocznikiem i witaminą A, bo pomogą wygładzić ramiona.
• Plecy wolne od wyprysków. Narzekają na nie także panie dojrzałe, ze skórą przetłuszczającą się. Aby sobie pomóc, do codziennego mycia pleców stosuj antybakteryjne żele i toniki. Wypróbuj też kremy z serii antyłojotokowych. Kosmetyk nakładaj na plecy raz dziennie, najlepiej na wieczór. Preparaty te leczą zmiany i nie wysuszają skóry.
• Nawilżamy naskórek. Łuszczącej się i swędzącej skórze ramion i pleców ulgę przyniosą balsamy do przesuszonej skóry. Plecy wygodnie nawilżysz za pomocą odżywki do ciała w piance. Stosuj je po każdym myciu ciała.
Dekolt w dobrej formie
Aby zachwycał wyglądem, skóra na nim powinna być gładka, jędrna i świetlista. To możliwe!
• Gdy pojawią się potówki. Niektóre panie mają na dekolcie małe, zaczerwienione krostki (bez ropnych wykwitów). Są to potówki, które nasilają się w ciepłe dni i często występują też u osób silnie pocących się lub uprawiających sport. Na zmiany stosuj tonik ściągający do cery trądzikowej.
• Wygładzamy bruzdy. Gdy skóra jest osłabiona, rysują się na niej załamania i poprzeczne bruzdy. W ich zredukowaniu pomoże intensywna (dwa razy dziennie) kuracja. Wykorzystaj w niej kosmetyki przeciwzmarszczkowe o wzmocnionym działaniu: serum i liftingi napinające oraz uelastyczniające.
• Ożywiamy koloryt skóry. Poszarzały naskórek oczyszczaj raz na tydzień peeligami drobnoziarnistymi, a na co dzień stosuj kremy rozświetlające, które nadadzą skórze zdrowy, promienny wygląd.

Konsultacja kosmetyczna
Renata Chrobak

Posted in Świat kobietComments (0)

Dorosły styl

Tags: , ,

Dorosły styl


Są takie dni, kiedy moje czytelniczki wydają się przekonane, że istnieje jakiś spisek świata mody, kontrolowany przez młode, niepoważne i długonogie istoty w krótkich spódniczkach. Większość narzekań pochodzi od kobiet po pięćdziesiątce, ale skarżą się również i te po czterdziestce.

Nie mają co na siebie włożyć, niczego nie mogą kupić, nie ma żadnych sukienek z rękawami i wszystko jest za młode, za krótkie, za obcisłe i za jaskrawe. Słyszę, że poirytowane są nawet kobiety po sześćdziesiątce i takie o większych rozmiarach, ponieważ nie mogą niczego znaleźć w Topshop. Czy tak powinno być?

Całkowicie rozumiem wiele z was, że nie chcecie nosić cieniutkich mikrospódniczek i sabotów, sukienek z falbankami i butów na koturnach, mnóstwa cekinów, obcisłych legginsów i wdzianek, czy koronkowych gorsetów. Ale odpowiedź jest prosta. Wiecie co? Nie musicie. Są alternatywy. Problem polega na tym, zbyt wiele z was przestało szukać lub po prostu nie chce  zadawać sobie tego trudu. Dekada szybkiej mody stworzyła mit, że styl powstaje raz, dwa i jest czymś tak prostym, jak ściągnięcie kilku melodii na iPoda i tak bezbolesną, jak zastrzyk z botoksu. Cóż, przykro mi, że przynoszę złe wieści, ale nie jest to takie łatwe. Styl to sprawa osobista, indywidualna i, jak z miłością, nie da się go kupić za pieniądze.

Znalezienie właściwego wyglądu, który pasowałby do twojego sposobu życia, wieku i osobowości nie jest żadną magią. Wymaga jednak wytrwałości, energii, zaangażowania i wysiłku. Jedyną magiczną rzeczą w modzie są majtki, które obiecują zwęzić cię w pasie, spłaszczyć twój brzuch i okiełznać twoje biodra i uda – i tak się dzieje.

chicagroup

Nastoletnie i dwudziestoparoletnie celebrytki, nieustannie fotografowane, mogą sobie radzić ze strumieniem fatałaszków o taniej elegancji i wymyślnych propozycji projektantów, ale one często ubierają się dla aparatów fotograficznych, a nie jak reszta z nas dla realnego świata. Jeśli miniona dekada coś uczyniła, jest to stworzenie nie tylko oczekiwania wiecznej młodości, ale niemal założenie, że ona istnieje.

Ale botoks, operacje plastyczne, przedłużanie włosów, pilates i diety przypominające więzienny wikt nie mogą więcej zdziałać. W życiu każdej kobiety przychodzi pewien moment, może to być po trzydziestce, czterdziestce lub pięćdziesiątce, kiedy powinna ona zdać sobie sprawę, że przyszła pora, by dorosnąć. Dorastanie nie oznacza starzenia się, zwłaszcza w nadchodzącym sezonie. Podczas pokazów mody wiosna/lato na wybiegach zaznaczyła się wyraźna różnica pokoleniowa – z jednej strony podlotki, a z drugiej kobiety dorosłe. Neat Chic, odzież użytkowa, nadruki, motywy plemienne oraz trendy wojskowe i safari mogą być bezpiecznie przyjmowane i adaptowane przez wszystkie kobiety po czterdziestce.

Bielizny jako odzieży zewnętrznej, cukierkowych strojów, mikrospódniczek, obcisłych i fosforyzujących ubrań, pajęczynowych splotów, stylu Lolity oraz inspiracji surfingiem i futbolem amerykańskim należy unikać jak zarazy, chyba że ucieszy was etykietka durnej owcy lub określenie “Z tyłu liceum, z przodu muzeum”.

Czas może nie być waszym sprzymierzeńcem, ale moda owszem. Jak zauważyła niedawno w tej gazecie Sarah Mower, bardzo niewielu brytyjskich projektantów gotowych jest zająć się kwestią ubrania tak zwanej starszej kobiety. Zarówno Amanda Wakeley, jak i Betty Jackson odmówiły kiedyś przysłania ubiorów na sesje zdjęciowe przedstawiające kobiety po pięćdziesiątce i gwiazdę sportu o sporych rozmiarach.

Ale to, co mamy, w przeciwieństwie do Ameryki, to świetne sklepy dla masowego odbiorcy – którym dorównuje coraz szersza oferta internetowa – proponujące ogromny wybór rzeczy podstawowych, klasyki, sezonowych aktualności i odzieży inspirowanej pokazami domów mody.

Początek 2010 roku przyniósł bardziej zachęcające dowody na to, że młoda fala, która kazała nam wyglądać jak Cheryl Cole, Sienna Miller, Alexa Chung, Kate Moss, Victoria Beckham i inne, traci swój prymat, a na pewno jest poważnie zagrożona. Najlepiej zarabiającą gwiazdą w 2009 roku okazała się 49-letnia Sandra Bullock. Meryl Streep, która zajęła siódme miejsce, występuje w nowej komedii „It`s Complicated” i została uznana najbardziej seksowną sześćdziesięciolatką na ekranach kin. Moira Stuart, również 60-letnia, wraca obecnie w Breakfast Show w BBC Radio 2. Jeszcze inna sześćdziesięciolatka, Twiggy, praktycznie w pojedynkę zapewniła sukces ofercie Marks & Spencer; różowe wdzianko, które prezentowała, wyprzedano już przed świętami Bożego Narodzenia. Nie zapominajmy też o trwałym uroku i stylu takich kobiet jak 75-letnia Judi Dench, 64-letnia Helen Mirren, 63-letnia Joanna Lumley, Nigella Lawson, która kilka dni temu skończyła 50 lat, i 49-letnia Kristin Scott Thomas. Jeśli skończyłaś 40 lat, być może przyszedł czas poszukać bardziej szacownych wzorców.

Hilary Alexander

Pięć złotych reguł

– Nie odrzucaj klasyki; ona jest tu dłużej niż ty.

– Pamiętaj o akcesoriach takich jak chusty, paski, biżuteria, torebki, ciekawe buty.

– Nie wiesz, co wybrać? Umów się na spotkanie ze stylistą; większość domów towarowych oferuje taką usługę bezpłatnie.

– Jesteś taka, jak twój stanik! Dobierz właściwy rozmiar; wszystkie sklepy

Marks & Spencer umożliwiają bezpłatne dopasowanie biustonosza.

– Bez względu na wiek nie noś niczego zbyt obcisłego, zbyt krótkiego lub zbyt wyzywającego – chyba, że jesteś Lady Gagą.

Posted in Czy wiesz?, Różne, W numerzeComments (0)

Ideał kobiecego lica

Tags: , ,

Ideał kobiecego lica


Naukowcy odkryli proporcje najpiękniejszej twarzy kobiecej. Cieszyć mogą się panie uważane za przeciętne – ich twarze mają wymiary zbliżone do ideału.

Kwestią idealnych proporcji kobiecej twarzy postanowili zająć się naukowcy kanadyjscy. Jak donosi „Daily Mail” uczeni poprosili grupę badanych o wskazanie najpiękniejszych kobiet na podstawie pliku zdjęć, które dostali. Badani nie wiedzieli jednak, że mają przed sobą fotografie tej samej kobiety. Zmieniono jedynie odległościami, jakie dzieliły poszczególne elementy jej twarzy.

Idealna odległość źrenic

Na podstawie wyników badania naukowcy określili idealne proporcje kobiecej twarzy.

Okazało się, że najładniejsza jest twarz, w której odległość pomiędzy źrenicami stanowi niemal połowę (46 proc.) szerokości twarzy. Przy czym szerokość mierzona była jako odległość od jednego ucha do drugiego.

Do pełni ideału brakuje jeszcze odległości pomiędzy oczami, a ustami. Ta wzorcowa powinna wynosić dokładnie 36 proc. długości twarzy. Długość twarzy mierzona była jako odległość od linii włosów do podbródka.

Mona Lisa ideałem

US-CLINTON FOUNDATION-RED CARPETKto ma taką idealną twarz? Okazuje się, że aktorka Jessica Alba, aktorka i modelka Liz Hurley (na zdjęciu), piosenkarka Shania Twain oraz… Mona Lisa z obrazu Leonarda da Vinci.

Powodów do zmartwień nie mają jednak kobiety określane mało eleganckim mianem „przeciętnych”. Okazało się bowiem, że proporcje twarzy odkryte przez kanadyjskich naukowców są bardzo zbliżone do proporcji zwykłej kobiecej twarzy.

ITALY-VENICE-FILM-FESTIVALA jak wyniki własnych badań skomentowali sami naukowcy? „Daily Mail” cytuje profesora Kanga Lee z Uniwersytetu w Toronto: „Wiadomo, że określone cechy kobiecej twarzy składają się na jej atrakcyjność: na przykład duże oczy czy pełne usta. Nasze badania udowadniają, że struktura twarzy jest kolejnym ważnym czynnikiem.” Profesor przyznaje jednak, że nie ma pewności co jest ważniejsze przy stwierdzeniu, że jakaś kobieta jest piękna: czy są to na przykład zmysłowe oczy czy właśnie idealne proporcje twarzy.

O tym, że proporcje są jednak bardzo ważne można się przekonać patrząc na kobiety wychodzące z salonu fryzjerskiego. Niektóre zmiana fryzury czyni pięknymi, inne postarza i odejmuje im atrakcyjności. To właśnie efekt prawidłowej lub złej zmiany proporcji.

Posted in Ciekawostki, W numerze, Świat kobietComments (0)

Co na sercu to na języku

Tags: , , ,

Co na sercu to na języku


Ileż to dowcipów przedstawia kobiety jako osoby, którym usta się nie zamykają, a z oczu płyną łzy. Co innego mężczyźni – z tych nawet torturami nie wyciągniesz, co czują.

gadula1Uważa się, że kobiety o emocjach mówią częściej i bardziej złożonych uczuć doświadczają. Zabawnie oddaje to Joanne Rowling w książce “Harry Potter i Zakon Feniksa”:

“Hermiona spojrzała na nich z politowaniem.

- Czy wy nie rozumiecie, jak Cho się teraz czuje?

– Nie – odpowiedzieli jednocześnie Harry i Ron.

Hermiona westchnęła i odłożyła pióro.

– No więc, oczywiście, czuje się bardzo przygnębiona z powodu śmierci Cedrika. Po drugie, czuje się zakłopotana, bo lubiła Cedrika, a teraz lubi Harry’ego, i nie potrafi odpowiedzieć sobie na pytanie, kogo bardziej. Po trzecie, czuje się winna, bo uważa, że całowanie się z Harrym jest obrazą pamięci Cedrika, a poza tym martwi ją, co powiedzą inni, jak zobaczą, że zaczyna chodzić z Harrym. No i prawdopodobnie jeszcze nie potrafi ocenić, co właściwie czuje do Harry’ego, bo Harry był z Cedrikiem, kiedy Cedrik zginął, więc to wszystko jest splątane i bolesne. Och… I jeszcze się boi, że ją wyrzucą z drużyny Krukonów, bo ostatnio fatalnie lata na miotle.

Po tym przemówieniu zapadło głuche milczenie, po czym Ron zauważył:

– Jedna osoba nie może czuć tego wszystkiego naraz, boby eksplodowała.

– To, że twoja wrażliwość uczuciowa mieści się w łyżeczce od herbaty, nie świadczy o tym, że wszyscy są tak upośledzeni – powiedziała złośliwie Hermiona i znowu chwyciła za pióro.”

Czy rzeczywiście kobiety więcej mówią o emocjach? Louann Brizen Dine w przetłumaczonym na 21 języków bestsellerze pt. “Mózg kobiety” przekonuje, że kobieta wypowiada przeciętnie dwadzieścia tysięcy słów w ciągu dnia, podczas gdy mężczyzna zadowala się tylko siedmioma tysiącami. Nie wiemy, skąd autorka czerpie swoją wiedzę, nie odwołuje się bowiem do żadnych badań. Przeciwnie, badania świadczą o braku różnic między płciami w liczbie wypowiadanych słów. Matthias Mehl z Uniwersytetu Arizona w Tucson w 2007 roku przedstawił wyniki badań, w których wykorzystał elektroniczne urządzenie umożliwiające zapis liczby wypowiadanych słów w różnych codziennych sytuacjach (electronically activated recorder, EAR). Okazało się, że średnie liczby słów wypowiedzianych przez kobiety i mężczyzn w ciągu dnia wyniosły odpowiednio 16.215 i 15.669. Nie ma zatem mowy o gadatliwych kobietach i małomównych mężczyznach…

Kiedy jednak zapytamy, o czym mówią kobiety i mężczyźni, pojawiają się różnice. Matthew Newman przeanalizował 14.000 ustnych i pisemnych wypowiedzi kobiet i mężczyzn. I wykazał, że w wypowiedziach kobiet pojawiło się więcej słów dotyczących emocji i bliskich relacji społecznych (z rodziną i przyjaciółmi), natomiast u mężczyzn więcej słów dotyczyło wydarzeń bieżących (sportu, pieniędzy i pracy zawodowej).

A zwycięzcą jest… przyjaciel

Kobiety nie tylko częściej mówią o emocjach, ale też używają bardziej zróżnicowanych i złożonych określeń. Richard Lane z Uniwersytetu Arizona w Tucson stworzył metodę pozwalającą na jakościową ocenę słów używanych do opisu emocji. Osobom badanym czyta się opisy sytuacji, np.: Ty i Twój przyjaciel przygotowujecie to samo zadanie. Każdego roku przyznawana jest nagroda za najlepsze wykonanie. Oboje ciężko pracowaliście, aby tę nagrodę zdobyć. Nadchodzi dzień ogłoszenia zwycięzcy: jest nim Twój przyjaciel. Badani mają opisać swoje uczucia. Ich odpowiedzi zostają przypisane odpowiednim poziomom. Poziom pierwszy to opisy dotyczące fizjologicznych oznak emocji (”Czułbym suchość w ustach”), poziom drugi – gdy słowa opisują zachowania wskazujące na przeżywanie emocji (”Czułbym, że chcę go zmielić na kleik dla dzieci”), poziom 3 – gdy odpowiedzi zawierają jedno słowo informujące o przeżywaniu jednej emocji (”Szczęśliwy”), poziom 4 – gdy wypowiedź zawiera dwa lub więcej słów opisujących emocje, co świadczyłoby o większym zróżnicowaniu opisu (”Czułbym smutek, że przegrałem i radość, że wygrał mój przyjaciel”).

Wyniki licznych badań – prowadzonych w USA, Australii i Europie (również w Polsce) – konsekwentnie wskazują, że opisy emocji dokonywane przez mężczyzn odpowiadają poziomowi 2 i 3 (opisy zachowań lub pojedynczych emocji). Natomiast wypowiedzi kobiet odpowiadają poziomowi 4, czyli zawierają opisy kilku różnych emocji (”Czułabym smutek, że tyle pracy poszło na marne i złość, że nie zostałam doceniona. Odczuwałabym też zazdrość, że to nie ja dostałam nagrodę. Z drugiej jednak strony cieszyłabym się, że przyjacielowi udało się wygrać i odczuwałabym dumę, że to właśnie mój przyjaciel okazał się najlepszy”).

Mówiąc o emocjach, kobiety używają bardziej zróżnicowanego języka. Dla kobiet emocje są światem stale obecnym, w którym czują się jak ryby w wodzie. Co sprawia, że dysponują większą niż mężczyźni wiedzą o emocjach, ich przyczynach i konsekwencjach?

Czy różnice między płciami w zróżnicowaniu i złożoności języka emocji można przypisać większym zdolnościom językowym kobiet? Raczej nie. Wyniki badań przeczą stereotypowemu poglądowi o większych zdolnościach werbalnych kobiet.

Janet Hyde z Uniwersytetu Wisconsin i Marcia Linn z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley dokonały analizy wyników 165 badań dotyczących różnic między płciami w zakresie zdolności werbalnych, uwzględniając czas publikacji danych (przed i po 1973 roku), wiek osób badanych oraz rodzaj zastosowanych metod pomiaru. Wyniki ich benedyktyńskiej pracy prowadzą do dwóch konkluzji: przewaga językowa kobiet maleje jako funkcja daty badania – od początku lat 70. przewaga kobiet jest minimalna, a w niektórych aspektach zdolności językowych wręcz zanika. Podsumowując swoje wyniki, autorki stwierdzają, że różnica między płciami w zdolnościach werbalnych jest obecnie tak niewielka, że może być traktowana jako równa zeru.

Kobiety czują mocniej?

Może kobiety po prostu odczuwają więcej emocji? Może odczuwają je intensywniej? Wyniki badań nie wspierają tego tropu myślenia.

W badaniu przeprowadzonym przez Keitha Oatleya z Uniwersytetu Toronto i Elaine Duncan z Uniwersytetu w Glasgow uczestnicy wypełniali dziennik dotyczący swoich stanów emocjonalnych. Poproszono ich, aby robili zapiski tylko wówczas, gdy zaobserwują u siebie silne komponenty fizjologiczne emocji (np. przyspieszone bicie serca) lub zachowania wskazujące na przeżywanie emocji. Analiza wyników wykazała brak istotnych różnic między kobietami i mężczyznami w ocenie intensywności zauważanych epizodów emocjonalnych.

W badaniach prowadzonych przez Giselę Labouvie-Vief z Uniwersytetu Genewskiego mierzono aktywność serca osób, które przypominały sobie epizody emocjonalne związane z silnym gniewem, strachem, smutkiem i radością. W analizach uwzględniono wiek badanych i stwierdzono, że różnice między płciami wystąpiły tylko w grupie osób młodszych (około 30 roku życia) i tylko podczas przywoływania wspomnień dotyczących gniewu i strachu: częstość uderzeń serca była większa u kobiet. Efekt ten nie ujawnił się w grupie osób starszych (około 70 roku życia), a także w przypadku smutku i radości. Co więcej, nie stwierdzono różnic między płciami w subiektywnej ocenie intensywności emocji, podobnie jak w cytowanych wyżej badaniach Keitha Oatleya i Elaine Duncan.

Zatem trudno uznać, że różnice między płciami w bogactwie i zróżnicowaniu języka emocji odzwierciedlają różnice w ilości i intensywności doświadczeń emocjonalnych. Jakie są więc źródła większej dostępności wiedzy o emocjach kobiet? Obiecujący wydaje się trzeci trop, odwołujący się do teorii socjalizacyjnych. Upatruje on źródła różnic między płciami w oddziaływaniach społecznych i kulturowych, innych w stosunku do chłopców i dziewczynek.

Co powinny dziewczynki

Carolyn Saarni z Uniwersytetu Sonoma w Kalifornii twierdzi, że rodzice, wychowawcy i nauczyciele wpływają na rozwój emocjonalny dzieci, dostarczając im informacji o tym, jak powstają emocje i jakie są ich konsekwencje. Rodzice rozmawiają z dziećmi o sytuacjach z codziennego życia, wyjaśniają przyczyny i konsekwencje zachowań rówieśników i rodzeństwa, nazywają emocje przeżywane przez bohaterów bajek. Czy edukacja emocjonalna synów i córek przebiega podobnie?

Katherine Nelson wyróżniła dwa style narracyjne używane przez rodziców podczas rozmów z dziećmi: opracowujący oraz pragmatyczny. Różnie mogą one kształtować wiedzę dzieci o emocjach. Rodzice posługujący się stylem opracowującym używają wskazówek i podpowiedzi w formie pytań (co się zdarzyło, kiedy, gdzie i z kim), dzięki czemu dziecko ma możliwość zrozumienia całego kontekstu sytuacyjnego. Z kolei styl pragmatyczny jest bardziej instrumentalny. Rozmowy o aktualnych i minionych wydarzeniach lub doświadczeniach są rzadsze i krótsze, zawierają mniej detali, nie szuka się tu wzajemnych powiązań między doświadczeniami lub sytuacjami. Elaine Reese i Robyn Fivush wykazały, że chociaż rodzice używają obu stylów narracji w czasie rozmów z dziećmi, to styl opracowujący częściej pojawia się w rozmowach z córkami, a pragmatyczny podczas rozmów z synami. Zdaniem Robyn Fivush prowadzi to do tego, że mężczyźni używają języka bardziej instrumentalnie, w celu przekazania informacji, a kobiety poprzez język realizują cele społeczne – rozmowa jest dla nich celem samym w sobie.

Dzieci podlegają również wpływowi kultury, w jakiej wzrastają. Mężczyźni przygotowywani są do pełnienia ról instrumentalnych, związanych z realizacją zadań i osiąganiem celów, a kultura wzmacnia u nich przydatne w tych rolach cechy, jak na przykład niezależność i asertywność. Z kolei kobiety są przygotowywane i zachęcane do pełnienia ról opiekuńczych, wzmacnia się więc u nich wrażliwość na innych ludzi i umiejętność okazywania ciepła. Od początku dziewczynki są “przyuczane” do zwracania uwagi na uczucia. Wydaje się zatem, że ten ostatni trop – wskazujący na socjalizację i kulturę jako przyczynę większej emocjonalności kobiet – jest najbliższy prawdy.

Tylko w Ameryce i Europie panuje powszechne przekonanie o większej emocjonalności kobiet, zgodnie z którym przeżywają one więcej emocji, intensywniej ich doświadczają i wyraźniej je okazują. Mężczyźni, jeżeli już wyrażają jakieś emocje, to głównie złość. Takie są stereotypy, a wyniki zdają się je potwierdzać.

Należy jednak pamiętać, że przywołane tu badania zostały przeprowadzone w kulturze Zachodu – w Ameryce Północnej i Europie. Czy obraz emocjonalnej kobiety jest charakterystyczny dla każdej kultury? Niektóre badania międzykulturowe wskazują, że różnice między płciami są wyraźniejsze w kręgu kultur Zachodu (szczególnie w Ameryce Północnej) niż w kulturach azjatyckich. Na przykład David Matsumoto wykazał w badaniach, że o ile Amerykanki spostrzegane są jako wyrażające więcej radości niż Amerykanie, to już w populacji japońskiej różnice między płciami nie ujawniły się. Amerykanki deklarują większą intensywność i ekspresję emocji niż Amerykanie, ale w deklaracjach Japonek i Japończyków nie ma różnicy. Podobnie jest ze skłonnością do płaczu. Jak wykazano w innych badaniach, różnice między płciami pod tym względem zaznaczają się wyraźniej w krajach zachodnich, w porównaniu z afrykańskimi i azjatyckimi.

Gdzie płaczą mężczyźni

Agneta Fischer z Uniwersytetu Amsterdamskiego oraz Anthony Manstead z Uniwersytetu w Cardiff w zakrojonych na szeroką skalę badaniach (37 krajów, 5 kontynentów) sprawdzali związek między kulturą a deklarowaną przez badanych intensywnością i otwartością wyrażania emocji. Uwzględnili dwa wymiary kulturowe: indywidualizm – kolektywizm oraz sposób podziału pracy (tj. udział obu płci w życiu politycznym i ekonomicznym). Okazało się, że kobiety ze wszystkich krajów deklarowały większą niż mężczyźni intensywność, długość trwania oraz otwartość w ekspresji emocji. Jednak, ku zaskoczeniu badaczy, różnice między płciami w wyrażaniu emocji były większe w krajach, gdzie istnieje mniej tradycyjny podział pracy – to znaczy tam, gdzie kobiety mają większy wpływ na kwestie polityczne i ekonomiczne, a zarazem są to kraje o kulturze indywidualistycznej (kraje Europy Zachodniej, USA i Australia), a nie kolektywistycznej (Afryka i Azja).

Paula Niedenthal uważa, że to właśnie mniej tradycyjny podział pracy w kulturach indywidualistycznych tworzy potrzebę płciowego zróżnicowania emocji. Dla krajów o kulturze indywidualistycznej charakterystyczne jest poszukiwanie niezależności i autonomii, a to może zagrażać podstawowej ludzkiej potrzebie bliskich relacji z innymi. Stąd, aby utrzymać równowagę między tymi dwiema odmiennymi potrzebami, wychowuje się mężczyzn jako specjalistów w dziedzinie niezależności i kobiety jako specjalistki od relacji społecznych. Mężczyźni uczeni są kontrolowania emocji, szczególnie tych, których okazywanie mogłoby zagrozić ich niezależności i statusowi. Nie płaczą więc i nie okazują lęku ani bezradności. Kobiety zaś zachęca się, by do woli wyrażały emocje, które ułatwiają utrzymanie bliskich relacji z ludźmi, takie jak współczucie, wsparcie, ale też bezradność, która skłania innych do pomocy. Według Pauli Niedenthal, emocjonalne kobiety i nieemocjonalni mężczyźni są domeną Zachodu. Natomiast w kulturach kolektywistycznych nacisk położony jest na współzależność, integralność rodziny i uspołecznienie. Tam więc w mniejszym stopniu potrzebne jest płciowe zróżnicowanie emocji. Tam mężczyźni mogą płakać i okazywać lęk, a kobiety zachować rezerwę w wyrażaniu uczuć.

DOROTA SZCZYGIEŁ

Dr DOROTA SZCZYGIEŁ jest psychologiem, pracuje w Zakładzie Psychologii Emocji i Motywacji sopockiego Wydziału Zamiejscowego Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Zajmuje się funkcjami emocji w relacjach interpersonalnych oraz socjalizacyjnymi uwarunkowaniami różnic między płciami w emocjonalności.

Nazwać, by zrozumieć

Zdolność nazywania emocji uznawana jest za jeden z głównych wymiarów inteligencji emocjonalnej.

Wyrażając emocje, dostarczamy innym informacji o tym, co czujemy i jak oceniamy sytuację oraz jakie są nasze intencje i zamiary. Dzięki wiedzy czerpanej z ekspresji emocjonalnej partnerów interakcji możemy interpretować i przewidywać ich zachowania. Wyrażając specyficzne emocje, możemy wywoływać określone zachowania innych ludzi: nasza złość może prowadzić innych do uległości, smutek może wywoływać współczucie, wdzięczność nagradzać za okazaną pomoc, poczucie winy prowadzić do poprawy nadwątlonych relacji społecznych, a pogarda sygnalizować innym ich niższy status. Ważną rolę w komunikowaniu emocji odgrywają zachowania niewerbalne. Jednak sama ekspresja mimiczna, gestykulacja, postawa ciała i ton głosu nie są w stanie dostarczyć precyzyjnych informacji o naszych uczuciach i okolicznościach je wywołujących. To staje się możliwe dopiero wówczas, gdy emocje zostaną oznaczone słowami.

Nazywając swoje stany emocjonalne, stajemy się również zdolni do zrozumienia tego, co czujemy i zwiększamy swoje szanse na zyskanie kontroli emocjonalnej. O tym, jak ważny jest wgląd we własne stany emocjonalne przekonują wyniki badań przeprowadzonych przez twórców pojęcia inteligencji emocjonalnej – Petera Saloveya z Uniwersytetu Yale i Johna D. Mayera z Uniwersytetu w New Hampshire. Badacze ci skonstruowali skalę mierzącą skłonność ludzi do zajmowania się własnymi nastrojami (Trait Meta-Mood Scale). Mierzy ona między innymi uwagę poświęcaną emocjom (”Często myślę o swoich uczuciach”) oraz rozumienie swoich stanów emocjonalnych i adekwatne ich nazywanie (”Zawsze umiem powiedzieć, co czuję”). Analiza wyników badań pokazała, że właśnie nazywanie emocji i ich rozumienie chroni nas przed doświadczaniem emocji negatywnych i stresu. Im większy mamy dostęp do swoich emocji i lepiej radzimy sobie z ich nazywaniem, tym efektywniejsze są nasze wysiłki zmierzające do podtrzymania pozytywnego nastroju. Do podobnych wniosków prowadzą wyniki badań Alana Swinkelsa i Traci Giuliano. Wykazali oni, że to zdolność do identyfikowania i kategoryzowania stanów emocjonalnych – a nie samo ich analizowanie – wiąże się z doświadczaniem emocji pozytywnych oraz większą satysfakcją z kontaktów społecznych. Można zatem przyjąć, że im większa swoboda, z jaką nazywamy swoje emocje, tym większe są nasze możliwości przystosowania i skuteczniejsza regulacja zachowania.

Posted in Artykuł numeruComments (0)

Ekspresowe odmładzanie

Tags: ,

Ekspresowe odmładzanie


 

mloda450No tak, oczywiście uważasz pewnie, że nie ma takich metod, które pozwolą Ci tak sprawnie i tanio odjąć sobie lat? Obawiamy się, że jesteś w błędzie, bo możesz sobie zafundować nowy look, używając starych, prostych i sprawdzonych sposobów. Nadal sądzisz, że promienna cera, atrakcyjny wygląd i powabność nie są już dla Ciebie, co najwyżej dla wiekowych, ale zadbanych gwiazd, kobiet „z wyższej półki”? W jakim ogromnym jesteś błędzie, przecież, nawet te wielkie gwiazdy, zwłaszcza one wykorzystują pewne triki, aby wyglądać doskonale i ciągle olśniewać młodzieńczym urokiem. Sprawdź kilka sztuczek. A Twoi bliscy, znajomi, przede wszystkim Ty sama zauważysz ogromną różnicę. Siebie – w młodszym, nowym wydaniu. 

Grzywka

To, że grzywka dodaje dziewczęcego uroku i młodzieńczego wyglądu, wiadomo nie od dziś. Jednak nie każda kobieta mając za sobą pewien zapas doświadczeń życiowych jest w stanie tak radykalnie zmienić fryzurę. Ale brak grzywki czasem wiele ujmuje. I właśnie dlatego warto zaryzykować. Ale taka zmiana powinna być przeprowadzona pod okiem doświadczonego stylisty i fryzjera, którzy doradzą i dopasują odpowiednią grzywkę do kształtu twarzy, wysokości czoła. Grzywka, grzywce nie jest równa, i czasem nieumiejętnie dobrana, może stworzyć na głowie coś w rodzaju kasku. 

A przecież, wtedy, gdy zależy nam na odmładzaniu, fryzura na naszej głowie powinna sprawiać wrażenie lekkiej. Dlatego, to czy grzywka będzie asymetryczna, z pazurkami, zaczesywana na bok, czy prosta, jak „od garnka” – decyzję pozostawmy profesjonalistom. Oni będą już wiedzieli, jak wyeksponować atuty urody dzięki grzywce, zakryć jej ewentualne braki i dodać nam młodzieńczego wdzięku. 

Pastelowy, lekki makijaż

Koralowe, mocno uszminkowane usta, czarna kreska na powiece i „kilo” pudru? Nakładając taki makijaż nie tylko dodajesz sobie lat, możesz wyglądać dużo starzej, ale często ukrywasz swoje naturalne piękno, dokładnie i precyzyjnie maskujesz je, robiąc sobie tym samym krzywdę. Psujesz skórę, męcząc ją koszmarną ilością kosmetyków. Efekt maski na twarzy, nigdy nie dawał poczucia swobody i nie sprawiał wrażenia, że skóra jest świeża, wypoczęta, że jest młoda. Chcąc poczuć się młodziej i wyglądać młodziej zrezygnuj z niezliczonej ilości kolorowych kosmetyków. Ogranicz się do używania tylko tych najbardziej koniecznych i zmień nawyki. 

Pamiętaj, to, co intensywne, wręcz bijące po oczach nie zawsze dobrze wygląda. Może u nastolatek, które mogą sobie pozwalać na eksperymenty, ale w pewnym wieku warto zastosować inne metody, aby makijaż prezentował się dobrze i odejmował lat. Stosuj fluidy w naturalnych odcieniach, nawilżające i rozświetlające skórę. Dokładnie tuszuj rzęsy, ale zrezygnuj z rysowania dolnych kresek. Cienie do powiek, które wybierasz powinny mieć jasne odcienie, ale nie perłowe, te uwidaczniają zmarszczki. Zamiast szminki, w mocnym kolorze stosuj te w pastelowych barwach, idealne będą błyszczyki do ust. Aby podkreślić kości policzkowe nie nakładaj dużo pudru, co najwyżej lekko zaznacz je delikatnym różem. 

Falbanki i biel 

Jeśli falbanki kojarzyłaś do tej pory z typowo wiejskimi trendami, porzuć te skojarzenia i wykorzystaj siłę uwodzenia. Bo taką właśnie moc dają falbanki i żaboty. Bluzki, sukienki, żakiety takim fasonem dodają nie tylko kobiecości i niesamowitego wdzięku, ale sprawiają wrażenie, że kobieta, która je nosi czuje się wyjątkowo, bo młodo i atrakcyjnie. Warto dodać, że tego typu kreacje kojarzone ze stylem romantycznym nie tylko pobudzają męską wyobraźnię, ale potrafią doskonale tuszować niektóre defekty figury. Ale nie tylko fasonem można oszukać czas. Ważny jest przede wszystkim kolor. 

Decydując się na jasne odcienie, przede wszystkim na biel, wybierasz młodość. Jasne kolory dodają skórze blasku, rozjaśniają i rozświetlają. Są poza tym idealnym połączeniem do żywszych odcieni. Stąd umiejętne wykorzystanie, takiej bazowej zasady: jasnych barw, falbanek i marszczenia materiału pomoże uzyskać Ci młodszy, świeży wygląd. 

Dżinsy i obcas

Dżinsy nie są tylko dla nastolatek. Właściwie dobrany krój potrafi zdziałać cuda! Pupa będzie sprawiać wrażenie, bardziej jędrnej, a nogi się wydłużą. Poza tym, dżinsy to jedno z tych rozwiązań, które łączą ze sobą nie tylko praktyczność i wygodę, ale doskonałe podkreślają figurę. Ale, jeśli już podkreślać figurę i odejmować sobie lat, to nie można zapominać o butach na obcasie. Wcale nie trzeba zakładać wysokich szpilek, aby prezentować się młodziej. Obcas, powinien być tak wysoki, aby właścicielka butów mogła wygodnie się w nich poruszać. Wystarczy, że będzie delikatny, wąski, ale co ważniejsze, nie posągowy i sprawiający wrażenie ciężkiego kołka.

Pogodne usposobienie 

Chcąc poczuć się młodziej i młodziej wyglądać, trzeba zadbać nie tylko o fryzurę, ciuchy czy odpowiedni makijaż. Bardzo ważne jest pogodne usposobienie. Uśmiech na twarzy potrafi zdziałać cuda. Sprawia, że wyglądamy młodziej, piękniej, ale to nie wszystko. Uśmiech wyzwala w nas pozytywną energię, która dodaje nam sił i pozwala pokonywać codzienne trudności. Uśmiech to synonim młodości i beztroski, dlatego osoby o pogodnym usposobieniu przyciągają, jak magnes i nie narzekają na brak przyjaciół. Chcesz wyglądać i czuć się młodziej? Uśmiechaj się każdego dnia. Doceniaj drobne radości, tylko wtedy łatwo wyzwolisz w sobie radość życia. A to właśnie dzięki niej, nawet mimo wielu wiosen w kalendarzu możesz czuć się ciągle młodo. 

Ujędrnianie, rozjaśnianie, odżywianie i ruch!

Mimo tych wszystkich cennych wskazówek, nie możesz zapomnieć o najważniejszej zasadzie. Właściwej pielęgnacji skóry, zdrowej diecie i aktywności fizycznej. Nie będziesz promieniować pięknem i zdrową, młodzieńczą energią, jeśli nie zadbasz o swoje zdrowie i stan skóry. Tylko dbałość o nią, jej systematyczne odżywianie, stosowanie kosmetyków ujędrniających i dodających jej blasku pomoże Ci zachować piękny, młody wygląd. 

Odpowiednia dawka ruchu, spacery, jazda na rowerze, gimnastyka, wizyty na siłowni, basenie, taniec, to wszystko to tylko namiastka tej aktywności ruchowej, która pozwoli Ci zachować nienaganną figurę i cieszyć się jędrnością ciała. A jeśli w Twoim codziennym menu będą znajdować się warzywa, owoce oraz wartościowe produkty spożywcze, łatwiej Ci będzie utrzymać nie tylko idealną figurę, ale skóra będzie na długi czas emanować naturalnym pięknem, bo będzie właściwie odżywiona od wewnątrz.

(MWM)

Posted in Porady, Różne, W numerze, Świat kobietComments (0)

Kobiece sztuczki,

Tags: ,

Kobiece sztuczki,


 

I zanim dojdzie do spotkania face to face, liczy się efekt wizualnej całości. Okazuje się zatem, że ułożenie odpowiedniej fryzury i dobór dodatków są tak samo ważne, jak korektor czy fluid.

Fryzura a kształt twarzy

Drogie Panie, jeżeli wydaje Wam się, że macie zbyt okrągłą twarz, niewskazany jest krótki kucyk lub warkocz. Korzystne zaś: asymetryczny przedziałek, długie włosy, brak grzywki mimo wysokiego czoła, nażelowane loki i fale które przykryją policzki.

W przypadku trójkątnej twarzy, optycznie można skrócić brodę włosami zaczesanymi na twarz. Ponadto można poszaleć i nadać włosom ostrej puszystości. Z kolei asymetryczna grzywka, wywinięte na zewnątrz końcówki lub drapieżne pazurki nadadzą właściwy charakter rzeczy. Kwadratowa twarz na pewno pokocha wycieniowanie, bujne włosy, obcięte do połowy szyi, bądź też spontaniczną burzę loków. 

Niech osoby z pociągłą twarzą przekonają się do długich wycieniowanych włosów, podkręconych do połowy policzka, a także do asymetrycznego przedziałka i stosowania pianki. Co powiecie na długą grzywkę a la spaniel?

Nie zapomnijmy, że twarz i włosy powinny pięknie współgrać z dekoltem.

Aby szyja i cała reszta wyglądały ponętnie, nie wystarczą markowe perfumy. Prostą sztuczką, podkreślającą piękno dekoltu, jest nie powtarzanie kształtów twarzy. Jeśli twarz jest okrągła, należy również unikać zaokrąglonej biżuterii i dekoltów w tak zwaną łódkę. Małe kobietki powinny korzystać także z małych dodatków i vice versa.  Aby torebka optycznie wydłużała nogi, powinna opierać się bezpośrednio na biodrach. Po zastosowaniu powyższych porad mamy stuprocentową pewność, że lustro nas kocha! 

sztuczki

Okulary mogą być sexi!

Oczywiście tylko wtedy, kiedy pasują do twego kształtu twarzy. Jeżeli kobieta ma wyraźnie okrągłą twarz, powinna dobrać oprawki prostokątne lub o charakterystycznym kocim kształcie. W przypadku trójkątnej twarzy, należałoby postąpić odwrotnie niż wcześniej – sprawić sobie okrągłe lub prostokątne okulary. Wiele kobiet narzeka z powodu kwadratowej twarzy. Wydaje im się ona mało atrakcyjna. Choć może to dziwić, w tym przypadku wada wzroku może okazać się naszym atutem! Prawie każde oprawki będą pasowały do tego kształtu twarzy, wręcz złagodzą ją i podkreślą jej delikatność. Ważna rada – drogie Panie, unikajcie jednak kanciastych i grubych oblamówek. Ostatnim typem, wydającym się wręcz idealnym, jest twarz podłużna. Jednak nawet ona musi się liczyć z tym, że nie wszystko harmonizuje z „uniwersalnymi” rysami. Tutaj zdecydowanie polecam owalne oprawki. 

Każda kobieta ma czym oddychać…

Obecnie prawie wszystkie kobiety, widywane na ulicy czy w autobusach, wydają się zgrabne. Co jednak zrobić, kiedy pewne fragmenty naszego ciała po prostu są, albo ich nie ma? Gdy mamy duży biust, wystarczy zmienić nastawienie i z mankamentu zrobić atut. Co przez to rozumiem? Unikać wzorków, bluzek bez rękawów, stójek i marszczeń. Przekonać się do głębokich dekoltów, rozcięć i gorsetów. 

Unikać sztywnych materiałów, marynarek w literę „X”, błyszczących sukienek, grubych wzorów na swetrach. Nosić proste sukienki, dzianiny, sukienki fartuszki – styl a la Dolly Parton – stosować asymetryczne zapięcia. Wskazany jest również ubiór na cebulkę. 

Kontrastujący z tym wszystkim mały biust też powinnyśmy postarać się zaakceptować. Przecież dziewczyny z „Playboy’a” już dawno przeszły do lamusa. Przyznam się, że od czasu wyjazdu na Cypr, diametralnie zmieniło się moje nastawienie do niewielkich piersi. Wczasowiczki, które najczęściej opalały się topless, wcale nie miały dużych „argumentów” i właśnie to mnie przekonało, abym ja również pokochała swój biust. 

Drogie Panie, jeżeli jednak was to męczy, oto recepta: naszyjnik zakryje obojczyki. Podkreślajcie wąskie biodra, noście golfy bez ramion, falbanki, błyszczące akcenty. Małym oszustwem mogą okazać się odpięte kieszonki na biuście. Unikać rustykalnych ubrań, warto pokazać pępek i eksponować plecy, można czasem nie nosić stanika i nosić grube swetry. 

Kłopot, który bywa wynikiem skłonności dziedzinach jest duża pupa. Niestety z reguły ostra dieta i nieustanne ćwiczenia na siłowni, wcale nie likwidują wady. Można jednak poszukać wsparcia we własnej szafie. Na przykład założyć biodrówki polubić ciemne kolory, a także unikać sztywnych materiałów, kwiatków i dużych wzorów.

Co z brakiem talii? Pozbyć się typowej dwurzędówki, szerokich ubrań i kamizelek. Zalecane natomiast są kanty w spodniach i bardzo długie – najmodniejsze w tym sezonie – naszyjniki. Hitem obecnej jesieni jest również lekko sztywny żakiet zapinany na jeden lub dwa guziki. I on pomoże nam sukcesywnie walczyć z niedoskonałościami naszej sylwetki. 

Czasami kiedy czujemy się mało atrakcyjne i nawet jeśli koleżanka po raz kolejny wyciąga nas na taniec brzucha, a my mimo woli sięgamy po czekoladowy deser, warto zadać sobie pytanie. Czy naprawę wszystkie musimy katować się sałatą z odtłuszczonym jogurtem?

Jeśli już postanowimy przejść na dietę, nasz wybór powinien być świadomy i w żadnym razie nie sterowany zewnętrznymi czynnikami. Ostatecznie dla chwili spędzonej z batonikiem, możemy zapomnieć o odchudzaniu i w to miejsce zatuszować figurę odpowiednim strojem. Coco Channell powiedziała kiedyś, że moda, podobnie jak architektura, jest kwestią proporcji. Święta racja.

Posted in Różne, W numerze, Świat kobietComments (0)

Witamy w Ontario - przewodnik dla nowoprzybyłych Emerytury
Advertise Here

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Konsulat Rzeczypospolitej Polskiej w Toronto

Felieton Wojtka Kozaka

image widget
Advertise Here

Ankieta

Zbliżają się Walentynki, jak będziesz spędzał/a ten dzień?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Kalendarz

Luty 2012
P W Ś C P S N
« sty    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829  
 Strona 1 z 1  1