Para hodowców konopi indyjskich w zachodniej Kanadzie używała 15 niedźwiedzi do pilnowania swoich upraw - poinformowała RCMP.
Hodowcy postanowili wykorzystać czarne niedźwiedzie, tzw. baribale do pilnowania poletek, na których nielegalnie uprawiali marihuanę.
Policja wkroczyła na teren dwóch dużych pól uprawnych w pobliżu popularnego terenu rekreacyjnego Christiana Lake w prowincji Brytyjska Kolumbia.
Gdy funkcjonariusze zabrali się do niszczenia upraw - w sumie ponad 2300 krzewów, zorientowali się, że wzdłuż metalowej siatki ogradzającej farmę przechadza się 15 dużych czarnych niedźwiedzi. Okazało się jednak, że dobrze wykarmione baribale leniwie odnosiły się do obowiązku stróżowania. Były karmione pokarmem dla psów i tak spokojne, że biorący udział w akcji policjanci robili sobie z nimi zdjęcia. Prowincyjne ministerstwo ochrony środowiska poinformowało, że niedźwiedzie nie są zdolne do samodzielnego znalezienia pożywienia w lesie, więc prawdopodobnie zostaną eksterminowane. To oświadczenie spowodowało społeczne ożywienie. Za sprawą Doreen McCrindle zastartowała na Fecebooku strona pt. “Help Save the B.C. Black Bears.” z petycją, pod którą w ciągu dwóch dni podpisało się 700 osób. Istnieje możliwość stopniowego przystosowania niedźwiedzi do życia na wolności, w dziczy. Zdaniem obrońców niedźwiedzi rząd BC powinien urządzić tymczasową stację dożywiania dla tych misiów.
Strażnik przyrody Dan Webster przypomina, że corocznie w BC pada średnio 3500 czarnych niedźwiedzi. Większość zostaje odstrzelona, większym procencie po tym jak wdało się w kontakt z człowiekiem buszując po zabudowaniach. Część z nich placi jednak najwyższą cenę za to, że korzystała z “dożywiania” przez turystów i póżniej nie były wstanie zapewnić sobie dostatecznej ilości pożywienia by przeżyć. “Generalnie nie promujemy ogrodów zoologicznych. W mojej prywatnej opinii dużo lepiej jest zastrzelić niedźwiedzia niż spowodować jego uwięzienie w klatce. Może to komuś poprawia samopoczucie, ale dla niedźwiedzi nie jest to najlepsza opcja” - mówi Webster.
Cała grupa 15 niedźwiedzi, dorosłych osobników i matek z małymi, spędziła całe swoje życie na farmie żywiona przez ludzi.
Właściciele farmy usłyszą zarzuty w tej sprawie (dodatkowe zarzuty kryminalne za prowadzenie hodowli roślin narkotycznych usłyszą osobno) i zgodnie z prawem Provincial Wildlife Act grozi im grzywna w wysokości do 100 000 dolarów.









