Tag Archive | "Odra"

Wisła przerwała zaporę

Tags: , , ,

Wisła przerwała zaporę


swiniaryWisła ponownie zalewa miejscowości pod Płockiem, które zostały już raz dotknięte przez powódź (pod koniec maja). Wszystko przez to, że woda przedostała się przez prowizoryczną zaporę, która miała chronić wyrwę w wale przeciwpowodziowym w Świniarach. Woda z rozlewiska napływa już do leżącego nieopodal Dobrzykowa w gminie Gąbin. Z kolei druga fala powodziowa na Wiśle dotarła już do Warszawy. Wysoka fala powoli odpływa natomiast z województwa świętokrzyskiego. Również w Małopolsce obniża się poziom wody w rzekach (na zalanych terenach obserwuje się jednak plagę komarów). Na Lubelszczyźnie wciąż trudna sytuacja panuje w Wilkowie. Wisła wlewa się na teren gminy przez wyrwę w wale.

jaslo1- Woda w rozlewisku, także przed zaporą w Dobrzykowie, podnosi się i to w sposób wyraźny. To dosyć szybki wzrost. Zalewane są miejscowości, które były zalane wcześniej. Cały czas umacniamy wały, w tym zaporę w Dobrzykowie, która chroni między innymi jedyną, pracującą jeszcze przepompownię - powiedział Krzysztof Jadczak, burmistrz Gąbina. Dodał, iż jednocześnie kontynuowana jest ewakuacja ludzi i zwierząt z zagrożonych terenów.

Według dyżurnej wydziału kryzysowego w starostwie płockim, we wtorek do popołudnia woda przez wyrwę w Świniarach zalała ponownie miejscowości: Świniary, Sady, Nowy Wiączemin, Wiączemin Polski, Nowosiadło, Juliszew. Woda podchodzi też do Zycka Nowego i Zycka Polskiego w gminie Słubice oraz Troszyna Nowego, Troszyna Polskiego i Borków w gminie Gąbin. Ewakuacją dodatkowo objęto Dobrzyków i Jordanów. Woda nie dotarła jeszcze do miejscowości Piotrkówek, Leonów i Rybaki, które zostały zalane wcześniej i skąd woda zdążyła już ustąpić.

Budowę prowizorycznej zapory i umacnianie przedwala w Świniarach prowadzono od piątku rano. Do niedzieli przy wznoszeniu zapory, która miała ograniczyć napływ wody z Wisły na tereny zalewowe w chwili nadejścia fali wezbraniowej, pracowało ponad 200 strażaków, 200 żołnierzy, 4 wojskowe amfibie oraz 3 śmigłowce. Od poniedziałku, z uwagi na wzrost poziomu rzeki, operację kontynuowano bez udziału ludzi, tylko z wykorzystaniem śmigłowców, które zrzuciły na wał ułożony ze specjalnych rękawów i worków z pisakiem kilkaset ważących 1,5 tony worków z gruzem.

Wzbiera woda w stolicy. Fala w nocy

WARSZAWA PODNIESIONY POZIOM WODY W WIŒLEAkcję wspierała pogłębiarka, nasypująca na zaporę piasek wydobywany z dna rzeki. Docelowo zapora miała osiągnąć wysokość około 2 m i szerokość od 4 do 5 m, otaczając półkoliście wyrwę w wale w Świniarach, która ma ponad 100 m szerokości. We wtorek operację budowy zapory przerwano. Przeprowadzone analizy wykazały, że poziom fali wezbraniowej będzie na tyle wysoki, iż woda przeleje się przez wznoszoną zaporę, zalewając ponownie tereny w gminach Słubice i Gąbin. Ocenia się, iż w miarę podnoszenia się poziomu Wisły zapora ograniczy ilość napływającej wody, a tym samym wielkość zalanego obszaru.

Lubelskie: “Stary” most w Puławach zamknięty z powodu powodzi

starymostjpgZ powodu wysokiego stanu Wisły zamknięty został wieczorem “stary” most w Puławach (woj. lubelskie). Policja kieruje samochody na drugi most, na obwodnicy miasta. Jak poinformowała Anna Smarzak z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, decyzję o zamknięciu mostu podjął powiatowy sztab kryzysowy. - Poziom wody jest bardzo wysoki, stwarza niebezpieczeństwo podmycia filarów mostu - powiedziała Smarzak.

“Stary” most ma być zamknięty do odwołania. Po jego obu stronach, przy ul. Piłsudskiego i Radomskiej, policjanci i strażnicy miejscy kierują samochody na obwodnicę Puław, która prowadzi przez nowy most, położony dalej na północ. Poziom Wisły w Puławach sięgał we wtorek po południu 735 cm i przekraczał stan alarmowy o 185 cm.

janowiecWisła na Lubelszczyźnie we wtorek opadała, ale bardzo powoli. Woda nadal wlewa się do gminy Wilków przez wyrwę w wale; nie poszerzają się rozlewiska w gminie Annopol i Janowiec. Sanepid ostrzega przed chorobami i apeluje o wywożenie dzieci z terenów powodzi.

Świętokrzyskie: Wysoka fala na Wiśle powoli się kończy

Wysoka fala na Wiśle powoli odpływa natomiast z województwa świętokrzyskiego. W Sandomierzu poziom wody w rzece jest o 120 cm niższy od najwyższego w tym roku, ale - podobnie jak w gminach Dwikozy i Tarłów - poza korytem wciąż są wielkie rozlewiska.

skazancyJak poinformował Krzysztof Bartosz, dyżurny centrum zarządzania kryzysowego wojewody świętokrzyskiego, w Sandomierzu przy likwidacji przesiąknięć wałów pracuje ponad 100 ratowników, wojsko, mieszkańcy oraz pracownicy huty szkła. Wspomaga ich śmigłowiec. Sytuacja stopniowo stabilizuje się.

W gminie Dwikozy (pow. sandomierski) od poniedziałku pod wodą jest siedem wsi. Trwa uszczelnianie wyrwy w wale na rzece Opatówce. Dwa śmigłowce transportują i zrzucają 1,5-tonowe kontenery z workami napełnionymi piaskiem. W akcji bierze udział ponad 550 ratowników, wojsko i mieszkańcy. Ogółem podtopione lub zalane jest około 1/3 gminy. Ewakuowano 150 osób; w tej akcji uczestniczą dwie wojskowe amfibie.

Z kolei w gminie Tarłów (pow. opatowski) - gdzie w nocy z poniedziałku na wtorek Wisła przerwała w miejscowości Ostrów wał na długości około 120 m - zalane lub podtopione są miejscowości: Ciszyca, Ciszyca Przewozowa, Ciszyca Dolna, Ostrowie, Ostrów i Leśne Chałupy. Ewakuowano dotychczas 600 osób, także bydło. Na rozlewiskach pracują dwie amfibie, dziesięć łodzi i ponad stu ratowników.

Stan alarmowy w regionie obowiązuje wzdłuż Wisły. Pozostałe rzeki nie stanowią problemu; jedynie Nida w Pińczowie ma przekroczony stan ostrzegawczy, reszta płynie poniżej stanów ostrzegawczych.

Małopolska: Woda ustępuje, na zalanych terenach plaga komarów

wierchomla-malaRównież w Małopolsce poziom wody w rzekach się obniża. Na terenach dotkniętych powodzią zmorą mieszkańców są komary i meszki. Wojewoda małopolski Stanisław Kracik wystąpił we wtorek do ministra spraw wewnętrznych o 3,5 mln zł dotacji na działania związane z bezpieczeństwem sanitarnym na zalanych terenach. - W gminach Wietrzychowice, Szczurowa, Szczucin oraz w miejscowości Jawiszowice, gdzie rozlewiska miały największą powierzchnię, a woda utrzymywała się bardzo długo, prowadzona będzie dezynfekcja i opryski przeciw komarom - powiedziała rzeczniczka wojewody Joanna Sieradzka.

Według służb sanitarnych w naszym klimacie komary nie przenoszą drobnoustrojów chorobotwórczych, ale pokąsanie przez te owady może spowodować odczyny alergiczne, szczególnie dotkliwe dla małych dzieci.

przeslawice-kolo-proszowicStan alarmowy we wtorek po południu przekraczała w Małopolsce już tylko Szreniawa w Biskupicach, a stany ostrzegawcze Wisła w Szczucinie, w Jawiszowicach i w Karsach. Alarmy powodziowe obowiązują w powiecie brzeskim i 8 gminach, a pogotowia przeciwpowodziowe w Nowym Sączu, Oświęcimiu, Tarnowie oraz w 6 powiatach i 9 gminach.

Według danych, którymi dysponuje obecnie Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego, 70 budynków w Małopolsce, uszkodzonych podczas powodzi lub w wyniku osuwisk nie nadaje się do zamieszkania, a 823 zostało uszkodzonych. Uszkodzonych jest też 26 dróg, 17 mostów, kładek i przepustów oraz 38 odcinków wałów przeciwpowodziowych.

Wielkopolskie: W środę decyzja o zmniejszeniu zrzutu z Jeziorska

warta-wylewaW środę rano wojewoda wielkopolski podejmie decyzję o dalszym zmniejszeniu zrzutu wody ze zbiornika Jeziorsko do Warty - poinformował rzecznik prasowy wojewody Tomasz Stube. Zrzut wody miałby zostać zmniejszony ze 180 do 160 m3 na sekundę.

Jak poinformował Stube, meteorolodzy przewidują w ciągu najbliższych trzech dni występowanie w regionie burz i wiatru do 80 km/h. Lokalne opady nie stwarzają jednak zagrożenia wystąpienia drugiej fali powodziowej.

Cały czas obserwowane są spadki stanów rzek. We wtorek po południu na Warcie w Poznaniu odnotowano 557 cm wody. - W rejonie przewału na wysokości Kraśnicy zablokowano wczoraj wyrwę, przez którą Warta wylewała na teren tzw. polderu Golina. Na wykonanie opaski zużyto 18 tysięcy worków z piaskiem. Woda na terenie Goliny nadal utrzymuje się na poziomie od 70 cm do 2 metrów - powiedział Stube.

Jak poinformował, wojewoda zlecił wykonanie planów, które pozwolą określić dokładną rzeźbę terenu polderu i będą przydatne przy wypompowywaniu wody. Pomoc zaoferowała między innymi Kopalnia Węgla Brunatnego Konin, dysponująca wysokowydajnymi pompami, z których każda może wypompowywać 12m3 wody na sekundę.

Posted in W numerzeComments (0)

Próba siły na Mazowszu

Tags: , , ,

Próba siły na Mazowszu


Przez Polskę przechodzi druga fala powodziowa. Na jej przyjęcie szykują się kolejne województwa. Wisła przekroczyła już stan alarmowy w Warszawie. Na przyjęcie fali szykuje się województwo kujawsko-pomorskie. W wielu miejscach wały nie wytrzymują naporu wody, gdzie zostały uszkodzone podczas poprzedniej - majowej - powodzi. Tymczasem synoptycy ostrzegają przed gwałtownymi burzami na południu Polski.

mapki

Szacuje się, że fala powodziowa na Wiśle dotrze do Bałtyku 14 lub 15 czerwca. Tymczasem fala wezbraniowa na Warcie zbliża się obecnie do Kostrzynia. Kulminacja fali wezbraniowej na Odrze dotrze do Głogowa w środę między godziną 8.00 a 12.00. W Nowej Soli pojawi się w czwartek przed południem. W niedzielę spodziewana jest w Słubicach.

Mazowsze

Fala wezbraniowa na Wiśle ma dotrzeć do stolicy w środę w nocy i będzie mieć 780 centymetrów - tyle samo, ile wynosił poziom Wisły w maju w czasie pierwszej fali powodziowej.
bulwar_w-wawal-pod-plockiemW województwie mazowieckim na wodowskazach powyżej Warszawy, od Zawichostu w dół Wisły, druga fala jest wyższa niż pierwsza - o ok. kilkanaście do 30 cm - poinformował wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski. Jak wyjaśnił, wzrost poziomu wody spowodowany jest tym, że dużo wody do Wisły wlało się z Wisłoki i Sanu.
Rzecznik wojewody mazowieckiego Ivetta Biały poinformowała, że poziom Wisły na Mazowszu będzie na tyle wysoki, iż woda niemal na pewno przeleje się przez wznoszoną obecnie prowizoryczną zaporę - chroniącą wyrwę w wale w Świniarach - zalewając ponownie tereny w gminach Słubice i Gąbin. Ocenia się, że zapora ograniczy ilość napływającej wody, a tym samym wielkość zalanego obszaru. W związku z napływającą falą wezbraniową ogłoszono ewakuację ludzi i zwierząt z kilku miejscowości w gminie Gąbin pod Płockiem.
- Na 360 km wałów wiślanych w woj. mazowieckim pracuje ok. 5 tys. ratowników różnych służb i trudna do ocenienia liczba mieszkańców nadwiślańskich miejscowości. Wśród ratowników jest tysiąc strażaków bezpośrednio w akcji, 100 policjantów, 413 żołnierzy, ok. 500 strażaków OSP, oprócz tego kilkuset strażników z warszawskiej Straży Miejskiej i straży gminnych - mówił wojewoda.

Kujawsko-pomorskie

torunStan alarmu powodziowego dla gmin nadwiślańskich zarządził w poniedziałek od godziny 17.00 wojewoda kujawsko-pomorski Rafał Bruski - poinformowały służby prasowe Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy.
- Stan alarmu powodziowego obowiązuje we wszystkich gminach w województwie kujawsko-pomorskim, zlokalizowanych na terenach nadwiślańskich. Oznacza to m.in. wprowadzenie całodobowych dyżurów, konieczność zabezpieczenia przez samorządy pełnej dyspozycyjności magazynów powodziowych, jednostek i osób funkcyjnych oraz poinformowania lokalnych społeczności o występującym zagrożeniu - poinformował Piotr Kurek, rzecznik wojewody.
Na podstawie prognoz hydrologicznych władze spodziewają się, że w najbliższych dniach do zbiornika we Włocławku może dotrzeć fala kulminacyjna na Wiśle. Wody rzeki zaczną wówczas przekraczać stan alarmowy poniżej zapory.

Wielkopolska

poznanNadal na całej długości Warty w woj. wielkopolskim przekroczone są stany alarmowe. Służby w powiatach przez całą dobę monitorują stan nadwarciańskich wałów. W poniedziałek po południu w Poznaniu stan rzeki warty wynosił 573 cm. Woda spadała w tempie ok. 1 cm na godzinę. Rzeka przekracza stan alarmowy w Poznaniu o ponad 120 cm.
W poniedziałek po południu załatano sześciometrową wyrwę w wale na wysokości Kraśnicy (Wielkopolskie), przez którą woda z Warty wpływała na polder Golina - poinformował rzecznik wojewody wielkopolskiego Tomasz Stube.
Zbiornik Golina miał istotny wpływ na bezpieczeństwo nadwarciańskich gmin oraz m.in. Poznania w trakcie największego zagrożenia powodziowego. Łatanie wyrwy rozpoczęto w poniedziałek rano.
- W rejonie przewału w okolicy Kraśnicy od piątku trwały prace nad budową drogi dojazdowej, umożliwiającej pracującym przy zamykaniu wału dowożenie worków. Wykorzystując ok. 18 tysięcy worków z piaskiem, zrobiono opaskę na 3/4 długości wyrwy. Na pozostałym odcinku usypano wał ziemny - powiedział Stube.
W sumie przy zamykaniu wyrwy pracowało ponad 100 osób, w tym 80 żołnierzy.
Na terenie gminy Golina zalanych zostało 86 gospodarstw - łącznie 120 budynków mieszkalnych i gospodarczych, podtopione zostały też łąki i tereny zielone należące do 226 mieszkańców. Na ok. 2,5 tys. ha wylewiska znajdują się cztery miejscowości: Kolno, Węglewskie Holendry, Myśliborskie Holendry i Sługocinek.
Nadal na całej długości Warty w woj. wielkopolskim przekroczone są stany alarmowe. Służby w powiatach przez całą dobę monitorują stan nadwarciańskich wałów.
W poniedziałek po południu w Poznaniu stan rzeki warty wynosił 573 cm. Woda spadała w tempie ok. 1 cm na godzinę. Rzeka przekracza stan alarmowy w Poznaniu o ponad 120 cm.

Lubelszczyzna

WILKÓW PO POWODZIPoziom Wisły na Lubelszczyźnie utrzymuje się znacznie powyżej stanów alarmowych. Powiększają się rozlewiska w gminach Wilków i Annopol po przerwaniu tam wałów przeciwpowodziowych. Trwa walka o utrzymanie wałów w innych miejscach.
Wisła w Annopolu w poniedziałek rano opadła o prawie 20 cm, ale w ciągu dnia utrzymywała się na poziomie 764 cm i o blisko 2,7 m przekraczała stan alarmowy. Zwiększył się poziom wody w niżej położonych Puławach - po południu rzeka przekraczała tam stan alarmowy o niemal dwa metry, a w Dęblinie - o prawie 140 cm.
Woda przez wyrwy w wałach wlewa się na lubelskie Powiśle. Najtrudniejsza sytuacja jest w gminie Wilków, która ponownie jest zalewana po przerwaniu wału w Zastowie Polanowskim. Wezbrana Wisła wisla_woda-annopolprzerwała tam wał zbudowany w miejsce 400-metrowej wyrwy, powstałej w czasie poprzedniej fali powodziowej i woda ponownie zalała kilkanaście wsi gminy Wilków. Wcześniej pękł - także zrekonstruowany - wał w Popowie; zalane zostały trzy wsie.
Woda wraca na tereny zalane już w maju. Powiększa się rozlewisko w gminie Wilków, po przerwaniu w sobotę rano wału w Zastowie Polanowskim. Zalanych jest tam już 17 miejscowości; podczas majowej powodzi zalanych lub podtopionych było 19 wiosek. W domach pozostało wielu mieszkańców, którzy nie chcieli się ewakuować. Strażacy zaopatrują ich w żywność i wodę.
Podtopionych jest też ponad 90 gospodarstw w miejscowościach Popów, Bliskowice i Świeciechów w powiecie kraśnickim, po przerwaniu wału w piątek w Popowie. Tam rozlewisko nie powiększa się. Te miejscowości również były zalane przez pierwszą falę powodziową.

Świętokrzyskie

huta-sandomierzPoland FloodingPoziom wody w Wiśle w Sandomierzu opadł o kilka centymetrów, ale sytuacja w mieście jest nadal dramatyczna. Pod wodą znajduje się niemal cała prawobrzeżna część miasta. Mieszkańcy i służby toczą walkę o uratowanie pobliskiej huty szkła, która daje zatrudnienie kilku tysiącom osób.
Wojskowe śmigłowce co chwila zrzucają tonowe worki z piaskiem na osłabione wały. O hutę walczą nie tylko służby, ale i zwykli mieszkańcy. Mówią, że skoro nie udało się uratować domów, może chociaż uda się uratować miejsca pracy. Jeśli się tak nie stanie, będzie to dla regionu prawdziwą tragedią, ponieważ huta daje ponad dwa tysiące miejsc pracy. Na szczęście - jak mówi burmistrz Sandomierza Jerzy Borowski - są duże szanse na to, że zakład ocaleje.
Tymczasem IMiGW ostrzega, że w ciągu najbliższej doby w woj. świętokrzyskim mogą wystąpić lokalne, gwałtowne i krótkotrwałe wzrosty stanu wody powyżej stanów ostrzegawczych - informuje IMiGW.
W ciągu najbliższej doby w związku z prognozowanymi opadami burzowymi istnieje możliwość wystąpienia lokalnych, gwałtownych i krótkotrwałych wzrostów stanu wody powyżej stanów ostrzegawczych i alarmowych w zlewniach Wisły, Nidy, Czarnej Staszowskiej, Koprzywnicy, Opatówki i Kamiennej - podaje IMiGW.
Prognozowane jest zagrożenia dla obszarów zalewowych, uniemożliwienie prowadzenia prac hydrotechnicznych, utrudnienie funkcjonowania komunikacji, lokalne podtopienia. Instytut zaleca ostrożność, konieczność śledzenia komunikatów i rozwoju sytuacji meteorologicznej i hydrologicznej.

Podkarpacki

osuwiska-na-podkarpaciutorowiskoW ciągu najbliższej doby w związku z prognozowanymi opadami burzowymi mogą wystąpić lokalne, gwałtowne i krótkotrwałych wzrostów stanu wody powyżej stanów ostrzegawczych i alarmowych w zlewniach Wisły, Wisłoki, Wisłoka i Sanu - informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Możliwe skutki to zagrożenia dla obszarów zalewowych, uniemożliwienie prowadzenia prac hydrotechnicznych, utrudnienie funkcjonowania komunikacji, lokalne podtopienia.
Instytut zaleca ostrożność, konieczność śledzenia komunikatów i rozwoju sytuacji meteorologicznej i hydrologicznej.

bierun-dzielnica-zabrzeg-przy-moscie-nad-wisla1Śląskie

Synoptycy ostrzegają przed burzami, które mogą nawiedzić Śląsk. Burze mają się pojawiać od jutra. Będą im towarzyszyć opady deszczu, a także gradu. Ma także mocno wiać - nawet do 70 kilometrów na godzinę. Deszcze mogą doprowadzić do gwałtownych ale krótkotrwałych wzrostów stanu wody powyżej stanów ostrzegawczych i alarmowych w Małej Wiśle, Sole, Przemszy, Pszczynce i Brynicy.

Dolny Śląsk

Kulminacja fali wezbraniowej na Odrze dotrze do Głogowa w środę między godziną 8 a 12. W Nowej Soli pojawi się w czwartek przed południem. W osiedle_kozanowniedzielę spodziewana jest w Słubicach.
Od północy przez wrocławskie osiedle Kozanów przechodzi fala kulminacyjna na Odrze. Na jej przyjście szykowano się od środy. Wybudowano tymczasowy wał przeciwpowodziowy, który ma ponad kilometr długości. Do tej pory w żadnym miejscu woda nie przerwała go.
Poziom rzeki na wodowskazie w Trestnie stoi w miejscu i wynosi 515 cm. To prawie półtora metra mniej niż prognozowano. Po nocy z niedzieli na poniedziałek mieszkańcy uwierzyli, że tym razem może się udać zatrzymać wodę.
Bezpieczne na razie są także pozostałe newralgiczne punkty - wały na linii Kotowice - Siedlce a także wrocławski Jaz Bartoszowicki. Teraz najważniejsze, by umocnienia wytrzymały kilkunastogodzinną kulminację. Niestety, pogoda nie będzie temu sprzyjać.
- Od poniedziałku aż do soboty przewiduje się przelotne opady i też burze, miejscami z gradem - mówi szef wrocławskiego IMGW Ryszard Kosierb. Przestrzega, że nawałnica może poważnie zaszkodzić już i tak nasiąkniętym wałom. Decydujące okażą się więc następne dni i dopiero pod koniec tygodnia będzie można powiedzieć, że Wrocławiowi udało się stawić czoło kolejnej wielkiej fali.

Lubuskie

gorzowW poniedziałek strażacy wznowili akcję poszukiwawczą 13-letniego chłopca, który w niedzielę wieczorem wpadł do kanału Ulgi w Gorzowie Wielkopolskim (woj. lubuskie).
- Płetwonurkowie pracują od rana, ale widoczność w wodzie jest bardzo mała i wynosi od kilku do kilkunastu centymetrów. Poszukiwania utrudnia też rwący nurt - powiedział rzecznik lubuskiej straży pożarnej st. kpt. Dariusz Żołądziejewski.

Do wypadku doszło w niedzielę, kiedy nastolatek z kolegami wszedł do kanału. Rwący nurt sprawił, że nie zdołał się utrzymać na nogach i zniknął pod wodą. W niedzielę akcja zakończyła się po godz. 22 ze względu na zapadające ciemności. Płetwonurkowie i strażacy wrócili do działań w poniedziałek rano. Rozlewisko kanału Ulgi jest bardzo szerokie, a woda rozciąga się od wału do wału.

Posted in Różne, W numerzeComments (0)

Powódź 2010: Odra płynie wysoką falą

Tags: , , ,

Powódź 2010: Odra płynie wysoką falą


W weekend opady, które zwiększą poziom wód

W weekend spodziewane są opady, zwłaszcza na południu Polski, które spowodują wzrost poziomu wód. Opady te nie powinny jednak spowodować drugiej fali powodziowej - poinformowało IMiGW na konferencji prasowej w Warszawie.
- Fala powodziowa na Wiśle powoli dobiega końca - uspokajał Mieczysław Ostojski, dyrektor IMiGW. - Od 26 maja kulminacyjna fala na tej rzece spływa do Bałtyku. Niemal na całej długości obserwujemy spadki stanów wód. Przekroczenie stanów alarmowych obserwuje się tylko na odcinku od Zawichostu do ujścia Wisły.

Na Odrze fala kulminacyjna mija odcinek Olecko - Słubice. Tam stan zbliżony do maksymalnego utrzymuje się do trzech dni. Kulminację fali powodziowej przewiduje się w Gozdowicach 30 maja, a w Szczecinie - 3 lub 4 czerwca. Na Warcie kulminacja znajduje się w okolicy Śremu.

Ostojski zapowiedział pogodę na weekend: “W piątek opadów spodziewamy się na terenie zachodniej Polski, na zachód od linii Gdańsk - Katowice, gdzie suma opadów wyniesie do 15 mm. Na południu Polski przewiduje się gwałtowniejsze opady i burze a suma opadów dojść może do 20 mm.”

Fala na Odrze dotarła do Niemiec. Uszkodziła wał

lebus_niemczech_fala_wal_4220921Kulminacyjna fala powodziowa na Odrze dotarła do niemieckiego landu Brandenburgia - poinformowało centrum zarządzania kryzysowego we Frankfurcie nad Odrą. Woda uszkodziła wał w okolicy miejscowości Ratzdorf.

Poziom wody koło Ratzdorf w powiecie Oder-Spree, gdzie Nysa wpływa do Odry, osiągnął wysokość 6,28 metra i - zdaniem ekspertów - utrzyma się od dwóch do trzech dni. Podczas powodzi stulecia w 1997 r. wysokość fali kulminacyjnej dochodziła do 6,91 metra.

Według premiera landu Matthiasa Platzecka w nocy z czwartku na piątek w wale przeciwpowodziowym powstała 25-metrowa wyrwa, którą udało się jednak zabezpieczyć. Chodzi o fragment wału, który nie został zmodernizowany po powodzi sprzed 13 lat. Platzeck ocenił w rozmowie z radiem RBB, że wały przeciwpowodziowe wytrzymają napór wody.

W powiecie Oder-Spree oraz we Frankfurcie nad Odrą obowiązuje najwyższy, czwarty stopień alarmowy. Jak podała niemiecka agencja dpa, w okolicach miasta Schwedt otwarty zostanie polder, by złagodzić napór wody na wały.

Ministerstwo finansów Brandenburgii w Poczdamie poinformowało w piątek, że sąsiednie polskie województwa lubuskie oraz zachodniopomorskie otrzymały od niemieckiego landu trzy łodzie ratunkowe, trzy agregaty prądu oraz 600 tysięcy worków z piaskiem. Na wsparcie polskich regionów w walce z powodzią Brandenburgia przeznaczyła 100 tysięcy euro.

Zachodniopomorskie szykuje się do nadejścia fali powodziowej

W powiatach szczecińskim, gryfińskim i myśliborskim (Zachodniopomorskie) obowiązuje wprowadzony przez wojewodę alarm powodziowy. W stan gotowości postawiono wszystkie służby, trwa umacnianie wałów przy Odrze, w czym pomagają żołnierze.
W Zachodniopomorskiem stan alarmowy został przekroczony na Odrze w Gozdowicach o 120 cm (w ciągu doby przybyło 48 cm) i w Bielinku o 94 cm (przybyło 39 cm).

180 żołnierzy z 12 Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej pomaga przy umacnianiu wałów w gminie Mieszkowice - poinformował mjr Zdzisław Wrona z biura prasowego dywizji. - Są dwie grupy zadaniowe, łącznie 300 żołnierzy. Część z nich pracuje przy umacnianiu wałów, część pozostaje w gotowości w Stargardzie Szczecińskim - powiedział Wrona. Dodał, że w gotowości jest też ciężki sprzęt wojskowy, w tym 10 transporterów pływających.

W Szczecinie najwięcej działań przeciwpowodziowych skoncentrowano w rejonie Wyspy Puckiej, która z racji swego położenia poniżej poziomu morza jest szczególnie narażona na zalania.

Alarm powodziowy w gminach nad Wartą

Wojewoda lubuski Helena Hatka wprowadziła w piątek alarm powodziowy w gminach położonych nad Wartą. Na tych terenach potencjalnie zagrożonych zalaniem są 24 tysiące ludzi. W województwie sytuacja na Odrze jest stabilna, ale wciąż poważna.
Fala kulminacyjna na Warcie powoli zbliża się do województwa lubuskiego. W Kostrzynie rzeka przekroczyła stan alarmowy o 82 cm i ma teraz 482 cm, a w Skwierzynie o 8 cm - 428. 5 cm do przekroczenia stanu alarmowego, który wynosi 420 cm, brakuje w Gorzowie Wlkp.

- Cały czas monitorujemy stan wałów, usuwamy zadrzewienia. Największej fali spodziewamy się z 3 na 4 czerwca, ale nie ma bezpośredniego zagrożenia dla miasta, bo wokół są poldery i zbiorniki retencyjne - powiedziała rzeczniczka Urzędu Miasta w Gorzowie, Jolanta Cieśla.

Spodziewane są jednak lokalne podtopienia. Najbardziej zagrożone nimi w Gorzowie są miejsca położone tuż nad Wartą, jak np. schronisko dla bezdomnych zwierząt. Może ono zostać zalane, dlatego władze Gorzowa apelują do mieszkańców o zaopiekowanie się ok. 70 psami.

W dalszym ciągu przez region lubuski przepływa fala powodziowa na Odrze, dotyczy to m.in. powiatu krośnieńskiego i zielonogórskiego.

Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Zielonej Górze prowadzi stały monitoring pod kątem ewentualnego zagrożenia epidemiologicznego.

- Obecnie takiego zagrożenia nie ma. Jednak cały czas inspektorzy sanepidu sprawdzają, czy nie zostały zalane zakładu przetwórstwa spożywczego, wysypiska śmieci i cmentarze”- poinformowała Ewa Tworowska-Chwalibóg z zielonogórskiego starostwa.

Jak dodała, zalana została masarnia w Cigacicach, która leży tuż nad Odrą, ale jej właściciel wcześniej zdemontował wszystkie urządzenia i wywiózł artykuły spożywcze, więc nie ma zagrożenia.

Opada poziom wody na Lubelszczyźnie

Poziom wody w Wiśle na Lubelszczyźnie systematycznie się obniża, choć rzeka nadal przekracza stany alarmowe. Część mieszkańców z zalanych terenów wraca do domów i zaczyna sprzątanie po powodzi.
Wisła w Annopolu w piątek po południu przekraczała stan alarmowy o pół metra, od południa rzeka opadła tam ok. 10 cm. W niżej położonych Puławach poziom Wisły przekraczał stan alarmowy o 13 cm, a w Dęblinie - o 4 cm.

W związku ze stabilizowaniem się sytuacji na Wiśle starosta puławski odwołał w piątek po południu alarmy powodziowe dla miasta i gminy Puławy, gmin Kazimierz Dolny oraz Janowiec - poinformowało wojewódzkie centrum zarządzania krysowego w Lublinie. Nadal w tych gminach obowiązują pogotowia przeciwpowodziowe.

Jak powiedział w piątek dyrektor wojewódzkiego centrum zarządzania kryzysowego Włodzimierz Stańczyk, spadek wody w Wiśle jest znaczący i rzeka nie stwarza już większego zagrożenia dla wałów przeciwpowodziowych. Wały te, na skutek utrzymującej się wysokiej fali przez długi czas, bardzo nasiąknęły i były coraz bardziej niestabilne. Przy ich wzmacnianiu - m.in. w Kępie Soleckiej, Kępie Gosteckiej, Parchatce, okolicach Janiszowa - przez wiele dni pracowało kilka tysięcy osób.

“Sytuacja na wałach jest już opanowana. Są one jeszcze monitorowane, ale zagrożenie ich przerwania czy rozmycia znacznie się zmniejszyło” - powiedział Stańczyk.

Najtrudniejsza sytuacja jest w gminie Wilków, gdzie po przerwaniu wału zostało zalanych kilkanaście wsi - niemal cały teren gminy. Ewakuowano ok. tysiąca osób. Większość jednak pozostała w swoich domach na wyższych kondygnacjach. Strażacy dowożą im żywność, wodę i lekarstwa.

Poziom wody w rozlewisku obniżył się o kilkadziesiąt centymetrów i stale opada - poinformował rzecznik komendy wojewódzkiej straży pożarnej Ryszard Starko. Jak dodał, część wody została wypompowana. “Nieliczni mieszkańcy gminy powoli wracają do swoich domostw, ale dla większości z nich jest jeszcze na to za wcześnie” - zaznaczył.

Do domów wracają natomiast mieszkańcy niżej położonego Popowa i okolic, zalanych po przelaniu się wody przez wał. Sprzątanie po powodzi rozpoczęli też mieszkańcy trzech wsi w gminie Łaziska, do której dotarła woda z rozlewiska w gminie Wilków.

Na terenach zalanych pracują służby sanitarne i weterynaryjne. Wyławiane są martwe zwierzęta - od środy kilkadziesiąt sztuk. Prowadzone są szczepienia przeciwko tężcowi, tylko w gminie Wilków zaszczepiono już około tysiąca osób. “Szczepienia cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem” - zaznaczył Stańczyk.

Około 600 uczniów z powodu powodzi nie może się uczyć - w gminie Wilków nieczynnych jest sześć szkół. Jak poinformował PAP w piątek lubelski kurator oświaty Krzysztof Babisz, zajęcia w tych szkołach są zawieszone, ale nie jest rozważane wcześniejsze zakończenie roku szkolnego. “Planowane jest zorganizowanie tym uczniom dalszej nauki połączonej z wypoczynkiem poza miejscem zamieszkania” - powiedział Babisz.

Koszt pobytu dzieci będzie sfinasowany przez MEN. Osobą odpowiedzialną za zorganizowanie takiego wyjazdu jest dyrektor danej szkoły.

Trwa akcja pomocy dla powodzian. Zbiórki darów rzeczowych i pieniędzy dla poszkodowanych prowadzą różne organizacje charytatywne i wolontariusze. Część samorządów Lubelszczyzny zadeklarowała też pomoc pieniężną dla gmin poszkodowanych przez powódź.

Podkarpackie: odwołano ostanie pogotowia przeciwpowodziowe

W związku z poprawą sytuacji na podkarpackich rzekach i systematycznym zmniejszaniem się poziomu wody oraz korzystnymi prognozami wojewoda podkarpacki odwołał ostatnie pogotowia przeciwpowodziowe: dla Tarnobrzega i gminy Gorzyce w pow. tarnobrzeskim.
Zakończyło się już zasypywanie wału na rzece Breń w gminie Czermin (pow. mielecki), który rzeka przerwała w ubiegłym tygodniu. Tam zalanych zostało 50 km kwadratowych.

W miejscach, gdzie woda jeszcze nie ustąpiła całkowicie, trwa jej pompowanie z rozlewisk, piwnic, rowów melioracyjnych m.in. za pomocą dużych pomp o wysokiej wydajności, które zostały przywiezione przez ratowników z Ukrainy. Na miejscu pracuje ok. 500 strażaków PSP i OSP oraz kadetów z Krakowa. Ponadto do pomocy w usuwaniu skutków powodzi z Ukrainy przyjechało łącznie 71 ratowników, którzy przywieźli ze sobą 12 pomp o dużej wydajności.

Natomiast tam, gdzie woda już się cofnęła całkowicie, rozpoczęło się sprzątanie i szacowanie strat. Mieszkańcy powoli wracają do domów. Tak jest m.in. w powiecie mieleckim, Tarnobrzegu, a także w gminie Gorzyce, gdzie jeszcze wiele domów ma w dalszym ciągu zalany parter. Tam mieszkańcy wracają i sprzątają piętra swoich domów. Przy sprzątaniu pomagają strażacy oraz wolontariusze. Sanepid wydaje środki do dezynfekcji. Dotychczas wydał ich ok. 4 ton.

W powiecie strzyżowskim, który powódź dotknęła w ubiegłym tygodniu, powstają osuwiska ziemi. Zniszczonych zostało już prawie 100 budynków.

Na terenach objętych powodzią przeprowadzono już rozpoznanie przed przystąpieniem do dezynfekcji. Działanie dezynfekcyjne wspierać będą pododdziały wojsk chemicznych, o co wystąpił wojewoda podkarpacki. Jak zapewnia WCZK, wszystkie ujęcia wody pracują prawidłowo, jedynie pojedyncze studnie w pow. tarnobrzeskim są wyłączone. Tam, gdzie woda już ustąpiła - trwa oczyszczanie studni. Ponadto trwają szczepienia przeciwko tężcowi. Dotychczas zaszczepiono ponad 900 osób. Były to osoby, które podczas sprzątania się skaleczyły. Natomiast nie będzie masowych szczepień, ponieważ - według dyrektora Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie Szczepana Jędrala nie ma zagrożenia epidemiologicznego.

Wszędzie potrzebna jest pomoc, szczególnie środki czystości, a także żywność, woda pitna oraz nowa odzież, koce, śpiwory. Na stronie internetowej WCZK podane są także numery kont, na które można wpłacać dary dla powodzian.

Zarejestrowano już prawie 80 tys. szkód powodziowych

Do zakładów ubezpieczeniowych zgłoszono dotychczas 77 530 szkód powodziowych. Wartość wypłaconych odszkodowań wyniosła brutto 5,7 mln zł - poinformowała w piątek Komisja Nadzoru Finansowego.
Jak podała KNF, wartość rezerwy na niewypłacone odszkodowania i świadczenia brutto (bez udziału reasekuracji) w związku ze zgłoszonymi już szkodami to kwota 218,2 mln zł. Natomiast wartość zobowiązań z tytułu zawartych przez powodzian umów ubezpieczenia szacowana jest przez zakłady ubezpieczeń na 223,9 mln zł.
Średnia wartość szkody brutto to, według informacji KNF, 2,89 tys. zł.

Posted in W numerzeComments (0)

Cała prawda o tragedii

Tags: , , , , ,

Cała prawda o tragedii


W głównych niemieckich serwisach informacyjnych dominują relacje z dramatycznie rozwijającej się sytuacji w Polsce, jeszcze bardziej interesujące przez to, że wielka woda przekroczyła granicę na Odrze.
Od kilku dni do niemieckiej opinii publicznej poprzez media dociera prawda o tragedii w Polsce. Media z zainteresowaniem przyglądają się temu, co dzieje się za wschodnią granicą, bo istnieje ryzyko, że żywioł stanie się wspólnym wrogiem polsko-niemieckim. Tymczasem, gdy sytuacja Niemczech - jak zapewniają lokalne służby - wydaje się być pod kontrolą, Niemcy mają okazję oglądać wstrząsające obrazki ze stojącej po kominy w wodzie Polski.
Poland Europe Floods
Powódź w Polsce była tematem dnia we wczorajszej audycji “Tageschau” (25.05), głównego niemieckiego nadawcy publicznego ARD oraz magazynu “Heute Nacht” w ZDF.

Dzisiejsze wydanie online ponadregionalnego dziennika “Süddeutsche Zeitung” zamieszcza galerię 19 zdjęć dokumentujących dramat polskich powodzian. “Przetaczające się niebezpieczeństwo” – pisze gazeta - “Wisła zalewa 8000 hektarów, tysiące ewakuowanych, piętnastu zabitych - taki jest dotychczasowy bilans katastrofy”.
Strażacy, żołnierze i więźniowie
O walce z żywiołem pisze “Mäkische Oderzeitung”: “W całej Polsce non stop pracuje 14 500 strażaków, ponad 4000 żołnierzy i prawie 6000 więźniów”.

Bawarska stacja Radio In co jakiś czas informuje o sytuacji w Polsce: “Cały ostatni świąteczny weekend pomocnicy z czeskiej straży pożarnej pomagali Polakom walczyć z żywiołem. Siły z Czech są w Polsce nieprzerwanie w zasadzie od ubiegłego czwartku”. Rząd Donalda Tuska obraduje na temat miliardowej pomocy powodzianom. Wg pierwszych szacunków straty mogą przekroczyć 10 miliardów złotych, czyli 2,5 miliarda euro - informuje “Märkische Zeitung”. “Już w piątek (19.05) Niemcy i Francja odpowiedziały na apel Polaków o pomoc, dostarczając zalanej Polsce wyspecjalizowane pompy”.
Z Bogiem przeciw siłom natury
Pod takim tytułem gazeta “Die Tagszeitung” zamieszcza artykuł, w którym pisze o tym, że “Polski rząd ocenia sytuację jako dramatyczną. Powódź fatalnie odbija się na ludziach. Jedna z przyczyn: partactwo”. Dziennik obszernie opisuje dramatyczną walkę Polaków z powodzią, przerywającymi się wałami i pospieszną ewakuację zalewanych domostw. Gazeta zauważa, że Polski rząd pomylił się w pierwotnej ocenie powagi sytuacji.

“Jeszcze na początku premier Tusk uspokajał, że obecna powódź nie ma nic wspólnego z powodzią stulecia w 1997 roku. Teraz wszyscy są zgodni: jest dużo gorzej” - pisze dziennik. Gazeta informuje o natychmiastowej zapomodze w wysokości 1500 euro dla poszkodowanych, obiecanej przez polski rząd, oraz zapewnieniach Jerzego Buzka, szefa europejskiego parlamentu, że “w unijnym budżecie znajdą się pieniądze na odszkodowania dla poszkodowanych na obszarach najbardziej dotkniętych powodzią”.
Woda jak zapłon
Polityczna odpowiedzialność (lub jej brak) staje się zapłonem do gorących dyskusji i poszukiwania winnego – ocenia dziennik. “Polityk prawicy, Jarosław Kaczyński już w pierwszych słowach swojego wyborczego przemówienia w sobotę poraził łagodnym tonem i apelem do świadomości społecznej w obliczu powodzi”. Czego nie powiedział Jarosław Kaczyński dopowiedzieli jego partyjni koledzy: “Rząd zareagował za późno”- cytuje gazeta – “odpowiedzialni z konserwatywno–liberalnej partii PO nie stworzyli konstruktywnej strategii walki za zagrożeniem” - mówią zwolennicy Jarosława Kaczyńskiego. Ich zdaniem rząd jeszcze w zeszłym roku dostał wyraźny sygnał od NIK. Ale jak zauważa dziennik, po powodzi w 1997 roku, niezależnie, czy z powodu ospałości urzędników czy braku pieniędzy, nie wybudowano w Polsce kawałka wału. Nie lepiej było za rządów PiS w latach 2005 - 2007. Od 1997 roku, z planowanych 2,5 miliarda euro na prewencyjny “Program dla Odry”, wydano zaledwie 700 milionów euro – pisze gazeta.
Lepsza współpraca z Polakami
Według “Süddeusche Zeitung” niemieccy eksperci liczą się z IV stopniem zagrożenia powodziowego dla Niemiec w nadchodzącym tygodniu. “Od piątku naprawdę się zacznie” – cytuje gazeta Matthiasa Freude, szefa brandenburskiego ministerstwa ochrony środowiska. Jednocześnie urzędnik uspokaja: “w 1997 roku powódź trwała sześć tygodni. Tym razem nie będzie aż tak długa”. Eksperci stawiają na trzy dni. Także poziom wody z 1997 roku nie powinien zostać przekroczony. “Służby meteorologiczne nie są oczywiście do końca pewne jak wysoko sięgnie woda, ale wszystko zdaje się być pod kontrolą” – mówił Freude w poniedziałkowej porannej audycji radia RBB. Przyznał również, że sytuacja w Czechach, i Polsce jest dramatyczna, “ale współpraca z polskimi władzami w tym zakresie od 1997 roku znacznie się poprawiła”.

Posted in W numerzeComments (0)

Powódź 2010 - Fala dotarła do Bałtyku

Tags: , , ,

Powódź 2010 - Fala dotarła do Bałtyku


Fala dotarła do Bałtyku

ujscie-wislyFala kulminacyjna na Wiśle dotarła na północ kraju i spływa już do Bałtyku. Z kolei fala powodziowa na Odrze znajduje się w okolicach Zielonej Góry i zbliża się do granicy niemieckiej. Województwo lubuskie, przez które przechodzi fala kulminacyjna na Odrze, jest w stanie gotowości. Wały jak na razie nie zostały przerwanie, ale przemiękają.
Instytut Meteorologii i Gospodarki wodnej przewiduje, że sytuacja meteorologiczna nie spowoduje utrudnień w odpływie wody z Wisły do morza.

Według prognoz Instytutu, w ciągu najbliższej doby w ujściowym odcinku Wisły, poniżej Tczewa, stany wody nadal będą się utrzymywać powyżej stanu alarmowego (Przegalina, Gdańska Głowa) i powyżej stanu ostrzegawczego (Gdańsk Świbno) z niewielką tendencją spadkową.

Podtopione domy w kujawsko-pomorskim

powodz-w_skoczowieInstytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej poinformował też, że w ciągu doby w województwie kujawsko-pomorskim poziom wody na Wiśle będzie wahał się w strefie powyżej stanów alarmowych.
Dotychczas prewencyjnie ewakuowano wyłącznie kilkudziesięciu mieszkańców Torunia, ale wiele domów w rejonie jest podtopionych. W powiecie Chełmno zalane zostały 42 gospodarstwa domowe oraz droga do portu w Chełmnie. W mieście zagrożone są 3 oczyszczalnie ścieków, zakłady wodociągów i kanalizacji oraz stacja pomp.
W gminie Unisław podtopionych jest 40 gospodarstw. Woda przelewa się przez drogę wojewódzką nr 550. Z kolei w wyniku cofki na rzecze Wda w gminie i mieście Świecie podtopionych zostało 60 domów.

Zachodniopomorskie: Kontrola zabezpieczeń przeciwpowodziowych

Tymczasem w Zachodniopomorskiem trwa rekonesans budowli hydrotechnicznych i realizacji zadań przeciwpowodziowych. Powołany przez wojewodę zespół skontrolował już zabezpieczenia w Szczecinie oraz powiatach: polickim, gryfińskim i myśliborskim.
Jak poinformowały w środę służby prasowe wojewody, we wszystkich zagrożonych gminach i starostwach trwają intensywne prace nad identyfikacją miejsc najbardziej zagrożonych. Powstały szczegółowe spisy zagrożonych podtopieniami budynków. Wszyscy mieszkańcy tych budynków dostali informację o spodziewanym zagrożeniu oraz sposobie przeprowadzania ewentualnej ewakuacji.
bielsko-biala1Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych wykonuje na wałach w całym województwie koszenie, sprawdza też ewentualne uszkodzenia spowodowane przez zwierzęta. Zlokalizowano szkody dokonane przez bobry w okolicy m.in. stacji pomp Komarowo nad Zalewem Szczecińskim. Na wale Czarna Łąka rozpoczęto koszenie oraz uszczelnienie śluz wałowych. Na wale na Wyspie Puckiej podnoszona jest korona. Intensywne prace trwają też na wałach: Zdroje, Osinów Dolny, Bielinek Osinów, Widuchowa-Krajnik, Gryfino-Łubnica.
Na bieżąco monitorowany jest poziom wód na terenie województwa. Przekroczenia stanu alarmowego notowane są w Bielinku i Gozdowicach - poinformował kierownik wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojciech Gola. Przewidujemy, że kulminacja fali odrzańskiej nastąpi w dniach 28-30 maja - dodał.

W Lubuskiem pracują na wałach

Na Odrze fala powodziowa znajduje się obecnie w okolicach Zielonej Góry i zbliża się do granicy niemieckiej.

Do tej pory w Lubuskiem Odra nie osiągnęła prognozowanych stanów maksymalnych. Woda nie przelewa się przez korony wałów, nie doszło także do uszkodzenia zabezpieczeń przeciwpowodziowych. Na wałach trwają intensywne prace wzmacniające (szczególnie w miejscach krytycznych, a więc na łukach rzeki, na ugięciu rzeki).

Na wałach w całym regionie pracuje kilka tysięcy ludzi: strażacy, żołnierze, policjanci, więźniowie i mieszkańcy. Newralgiczne odcinki są całodobowo patrolowane. - Lustro wody jest poniżej koron, a więc sytuacja jest dobra. Jedynej rzeczy, jakiej się obawiamy to stanów wałów i ewentualnego ich uszkodzenia - dodał Śliwiński. Podkreślił, że wbrew pojawiającym się plotkom, nie ma żadnych planów wysadzania wałów.

Ewakuacje

Do tej pory w Lubuskie ewakuowano prewencyjnie ok. 40 osób. Mają one zapewnione miejsca noclegowe i prowiant. W środę do ewentualnej ewakuacji przygotowanych jest kolejnych 80 osób z najbardziej zagrożonych terenów.
Z najnowszych danych urzędu wojewódzkiego wynika, że obecnie w Lubuskiem, głównie na terenach zalewowych, woda pokrywa ok. 1,8 tys. ha powierzchni. Połowę tego obszaru stanowią nieużytki, resztę grunty orne. Podtopionych jest 14 ha terenów zabudowanych, ale dotyczy to takich miejsc jak port w Nowej Soli czy ogródków działkowych.

Prezydent Nowej Soli prosi o pomoc

Prezydent Nowej Soli zaapelował do mieszkańców miasta o pilną pomoc przy uszczelnianiu wałów przeciwpowodziowych - poinformowała rzeczniczka magistratu Ewa Batko. Jak powiedziała Batko, wały zaczęły przeciekać w pobliżu Alei Wolności oraz ul. Fabrycznej. Ich wzmocnienie jest konieczne, by woda nie naruszyła konstrukcji wałów.

Szpitale mają plan awaryjny

Wojewoda lubuski Helena Hatka zapewniła, że szpitale nie są zagrożone powodzią. Do tej pory nie ma placówek bezpośrednio dotkniętych przez powódź. Nie ma też zagrożenia sanitarnego na terenach dotkniętych powodzią.

W szpitalu w Słubicach sprzęt z niższych kondygnacji przenoszony jest na wyższe piętra. W razie dużego zagrożenia zalania ulokowanej w piwnicach transformatorni, zostanie podjęta decyzja o odcięciu zasilania. Wówczas może nastąpić całkowite wstrzymanie działalności szpitala. Planowane jest wygaszanie działalności szpitala w Słubicach - w razie potrzeby pacjentów przyjmować będzie szpital w Sulęcinie i Gorzowie.
W szpitalu Nowej Soli została podjęta decyzja o ograniczeniu przyjęć pacjentów do leczenia szpitalnego.

Posted in W numerzeComments (0)

Powódź 2010 - Będzie padać

Tags: , , , , ,

Powódź 2010 - Będzie padać


Pognoza na środę i czwartek - będą deszcze i burze

mapka470_1Pogoda w ciągu dwóch najbliższych dni nie poprawi sytuacji na rzekach w całym kraju. W środę będzie padało na południu Polski, a w czwartek czekają nas burze i opady deszczu na terenie całego kraju.

W środę na południu Polski będą padały deszcze. Opadów mogą się spodziewać mieszkańcy województw dolnośląskiego, opolskiego, śląskiego i małopolskiego, a także Podlasia. Niebo nad ich głowami przesłonią chmury. Na pozostałym obszarze kraju będzie pogodniej - niebo będzie nieznacznie zachmurzone.

Najchłodniej będzie na wybrzeżu i Podlasiu oraz na Dolnym Śląsku - maksymalnie 15 stopni Celsjusza. W pozostałych województwach termometry pokażą nawet 18 stopni. Na północnym wschodzie będzie silnie wiało.

W nocy od Wybrzeża Środkowego po Podlasie niebo będzie nieznacznie zachmurzone, mogą też wystąpić mgły. Reszta Polski będzie silnie zachmurzona. W centrum kraju będzie padał deszcz.
Na Suwalszczyźnie i Mazurach przy gruncie temperatura spadnie poniżej zera. Od Wybrzeża i Pomorza przez centrum kraju po Lubelszczyznę temperatura będzie się wahać między 6 a 9 st. Celsjusza.
Czwartek jeszcze bardziej pogorszy obecną sytuację powodziową. Na południu Polski wystąpią liczne burze, na pozostałym obszarze kraju będzie padał deszcz. Najzimniej będzie na Wybrzeżu Zachodnim - temperatura wyniesie 11 stopni. Termometry pokażą 18 st. w centrum i 20 st. na południowym wschodzie. W czasie burz będzie silnie wiało.
W środę w Warszawie nie powinno padać. Temperatura maksymalna w stolicy to 17 stopni Celsjusza. W nocy w Warszawie początkowo pogodnie, potem stopniowo niebo się zachmurzy. Nad ranem możliwy słaby deszcz. Temperatura minimalna 8 st. W czwartek niebo nad Warszawą będzie bardzo zachmurzone. Będzie padało, miejscami intensywnie. Temperatura maksymalna 18 st.

Wielka fala dotarła na Pomorze

TOPSHOTS-POLAND-WEATHER-FLOODSRząd zapowiada pomoc dla powodzian. Pieniądze przekazał też papież. A przed wezbraną Wisłą broni się Tczew
Rząd przekaże 2 mld zł na pomoc dla powodzian z 8 mld zł rezerwy na współfinansowanie projektów unijnych.
Na ile pieniędzy mogą liczyć dotknięci przez żywioł? – Do 100 tys. zł mogą otrzymać rodziny, których domostwa zostały poszkodowane w powodzi – mówił Donald Tusk. Zaznaczył, że “warunkiem otrzymania pomocy w takiej wysokości będzie ocena rzeczoznawcy”.
Bez opinii rzeczoznawcy właściciele domów i mieszkań mogą dostać do 20 tys. zł, ale pieniądze muszą rozliczyć na podstawie faktur i oświadczeń. Poza tym poszkodowane rodziny mogą liczyć na zasiłek – do 6 tys. zł (nie będzie rozliczany).

50 tys. euro od papieża

Poland FloodPremier zapowiedział też przekazanie po tysiąc złotych specjalnego zasiłku edukacyjnego na każde dziecko w wieku szkolnym. Mają zostać zorganizowane bezpłatne kolonie dla 5 tysięcy dzieci. Resort edukacji będzie koordynował tzw. wyjazdy edukacyjne uczniów ze zniszczonych szkół, by mogli dokończyć naukę w innych placówkach.
Za tydzień ma być przedstawiony szczegółowy plan dodatkowej pomocy. – Dla poszkodowanych instytucji, firm i rolników w związku z ich stratami w plonach – zapowiedział premier. Polecił ministrom, by pieniądze na walkę ze skutkami żywiołu wygospodarowali w ramach swoich budżetów.
– Musimy być odpowiedzialni za pomoc dla ludzi i za bezpieczeństwo całego państwa, w tym bezpieczeństwo finansowe – stwierdził Tusk.
Wykluczył tym samym nowelizację budżetu, która wiązałaby się ze zwiększeniem deficytu. Minister finansów zdecydował, że powodzianie nie zapłacą podatku od finansowej pomocy, a przekazujący im w darowiźnie materiały budowlane nie będą płacić podatku VAT. Pomoc powodzianom przekazał papież Benedykt XVI. 50 tys. euro trafi do diecezji, które najbardziej ucierpiały.

POLAND-WEATHER-FLOODSNie wolno czekać

Fala powodziowa przechodzi przez Pomorze. Wisła zalała kilka ulic w Gniewie. W Tczewie woda osiągnęła rekordowy stan – 10 metrów 41 cm. To o ponad 2 metry więcej, niż wynosi stan alarmowy, i kilkanaście centymetrów więcej niż podczas powodzi w 1997 r.
Strażacy ustawili na brzegu specjalny rękaw wodny chroniący przed zalaniem znajdujące się nieopodal budynki. Choć władze zapewniały, że kontrolują sytuację, tczewianie wzmacniali go workami z piaskiem. Gdyby przedarła się przez nie woda, konieczna byłaby ewakuacja ok. 50 rodzin.
- Gdyby stało się coś ekstremalnego, wszystko jest przygotowane i dopięte na ostatni guzik – uspokaja wojewoda pomorski Roman Zaborowski. I POLAND-WEATHER-FLOODSzapewnia, że nic nie grozi Żuławom, które często są podtapiane. Burmistrz leżącego na tym terenie Nowego Dworu Gdańskiego Tadeusz Studziński zaznacza, że ważne są doświadczenia z południa Polski.
– Choć nie jesteśmy bezpośrednio zagrożeni powodzią, robiliśmy rozeznanie dotyczące ewakuacji, którą lepiej prowadzić, gdy jeszcze nie ma wody. Mamy zabezpieczoną ewakuację 15 tys. osób.
Fala kulminacyjna na Odrze zbliża się do rejonu Głogowa. Stan wody w dorzeczu Odry również układa się w strefie wody wysokiej. Stan alarmowy jest przekroczony na 57 stacjach wodowskazowych, maksymalnie w Brzegu Dolnym o 271 cm. Przekroczenie stanu ostrzegawczego odnotowano na 31 stacjach wodowskazowych.
Poland Europe FloodsW ciągu najbliższej doby na Odrze poniżej Ścinawy prognozowane są dalsze wzrosty stanu wody oraz przekroczenia stanów alarmowych i ostrzegawczych. Stany maksymalne na Odrze mogą utrzymywać się przez około dwie doby. IMiGW przewiduje, że fala kulminacyjna na Odrze dotrze do Bałtyku około 3 czerwca.
Do przyjęcia fali powodziowej szykuje się Zachodniopomorskie. Tam fala kulminacyjna na Odrze dotrze dopiero około piątku lub soboty. Jednak wojewoda Marcin Zydorowicz już w poniedziałek rano w pięciu powiatach ogłosił stan pogotowia przeciwpowodziowego. – Obserwując to, co się działo z powodzią na południu Polski, wyciągnęliśmy podstawowy POLAND-WEATHER-FLOODS-VOTEwniosek: z przygotowaniami nie wolno czekać – podkreśla wojewoda.
Wały są koszone, by łatwiej było odkryć ich słabe punkty. – Są takie odcinki, np. w okolicach Słubic, gdzie na wałach żerowały bobry, niszcząc zabezpieczenia – mówi Andrzej Kreft, dyrektor Regionalnego Zarządu Melioracji i Gospodarki Wodnej w Szczecinie. – Na odcinku Odry pod Słubicami spodziewane są najpoważniejsze kłopoty. Raczej nie obejdzie się bez ewakuacji. Wytypowano już do niej mieszkańców ok. 100 budynków. Jednak najgorszy scenariusz to połączone fale kulminacyjne na Odrze i Warcie.
Na południu Polski sytuacja powoli się poprawia. Ale wciąż zalana jest prawie cała gmina Wilków na Lubelszczyźnie. W Parchatce koło Puław o utrzymanie wału walczy kilkaset osób. W samych Puławach doszło wczoraj do tragedii. W Wiśle utopiła się 13-letnia dziewczynka pochodzenia romskiego. – Chodziła po tzw. podciągach, elementach konstrukcyjnych, na których nie powinna się znajdować. Najprawdopodobniej poślizgnęła się i wpadła do wody – relacjonował Krzysztof Morawski, rzecznik puławskich strażaków. Została odnaleziona około 100 metrów od mostu, z którego spadła. Mimo reanimacji zmarła.

Posted in W numerzeComments (0)

Powódź 2010 - Fala prze na północ

Tags: , , ,

Powódź 2010 - Fala prze na północ


W wyniku powodzi zginęło już 14 osób - wynika z danych Komendy Głównej Policji. Funkcjonariusze apelują, by mieszkańcy zagrożonych terenów nie zwlekali z ewakuacją, przestrzegają też przed obserwowaniem wezbranej wody z wałów przeciwpowodziowych.

“Mamy w tej chwili informacje o 14 osobach, które zginęły w całym kraju w wyniku powodzi” - powiedział rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski. Jak dodał, bardzo często ludzie lekceważą niebezpieczeństwo i np. wchodzą na wały przeciwpowodziowe, by obserwować wezbraną rzekę. “To bardzo niebezpieczne. Tak naprawdę nie wiadomo, gdzie wał może zostać przerwany. Oczywiście nie musi, ale zawsze istnieje takie ryzyko” - podkreślił rzecznik.

Innym problem - zaznaczają policjanci - jest niechęć do ewakuacji wśród mieszkańców terenów zagrożonych zalaniem. “Zazwyczaj jest tak, że zwlekają do ostatniej chwili, bojąc się m.in. o dobytek. A wezbrana woda jest przecież bardzo niebezpieczna” - podkreślił Sokołowski. Dodał, że jeśli do domu przychodzą policjanci lub strażacy z informacją o ewakuacji, oznacza to, że sytuacja jest bardzo poważna. Nie narażajmy swojego zdrowia, a nawet życia - podkreślił.

O tym, jak wielkie jest ryzyko, świadczy choćby fakt, że po przerwaniu wału w Świniarach wiele osób, w tym dzieci, musiały ewakuować śmigłowce. “Mogę zapewnić, że robimy wszystko, by uchronić pozostawione mienie” - podkreślił rzecznik. Przypomniał, że na obszarach zalanych jest więcej patroli policyjnych, które w dzień i w nocy kontrolują teren. W akcję włączane są też śmigłowce z kamerami termowizyjnymi - jak dotąd jednak nie odnotowano żadnych przypadków szabrownictwa.W poniedziałek od godziny 18.00 obowiązuje alarm przeciwpowodziowy dla Poznania i 30 gmin województwa wielkopolskiego. Do województwa lubuskiego fala kulminacyjna dotrze najprawdopodobniej we wtorek. W województwie zachodniopomorskim na terenie czterech powiatów obowiązuje stan pogotowia przeciwpowodziowego. W województwie pomorskim alarm przeciwpowodziowy wprowadzono na terenie powiatów nadwiślańskich.

mapka_stan_rzek_24_maj_godz_18W poniedziałek po południu na terenie kraju stan alarmowy został przekroczony w dorzeczu Wisły na 45 stacjach wodowskazowych, maksymalnie w Kępie Polskiej na Wiśle o 230 cm, a w dorzeczu Odry na 60 stacjach wodowskazowych, maksymalnie w Brzegu Dolnym na Odrze o 305 cm.

Natomiast przekroczenia stanu ostrzegawczego odnotowano w dorzeczu Wisły na 36 stacjach wodowskazowych, a w dorzeczu Odry na 27 stacjach wodowskazowych.

Województwo wielkopolskie

Stabilizuje się stan na zbiorniku Jeziorsko, przez który przechodzi kulminacyjna fala powodziowa.

Z wylewisk Warty w miejscowości Sławsk (powiat koniński) z podtopionych budynków ewakuowano kilka rodzin i wywieziono zwierzęta. W całym powiecie konińskim uszczelniono wały oraz zabezpieczono workami z piaskiem most na Czarnej Strudze w Kurowie.

wylala-prosnaW powiecie jarocińskim ponad 700 osób (mieszkańcy, strażacy, wojskowi) pracuje przy umacnianiu wałów. Stale wzmacniane są wały w gminie Żerków, gdzie Prosna łączy się z Wartą.

W Rudzie Wieczyńskiej (powiat pleszewski, gmina Gizałki), gdzie aktualnie przechodzi kulminacyjna fala na Prośnie, woda podniosła się do konstrukcji mostu. Służby prowadzą tam całodobowy monitoring w celu zlikwidowania ewentualnych zatorów na rzece.

W całej gminie podtopieniu uległo 500 ha użytków rolnych.

W związku z przekroczeniem stanów ostrzegawczych i alarmowych poziomu wód w rzekach oraz pogarszającą się sytuacją hydrometeorologiczną dzisiaj (24 maja br.) od godziny 18.00 będzie obowiązywał alarm przeciwpowodziowy dla Poznania i 30 gmin województwa wielkopolskiego. Na terenach objętych alarmem prowadzony będzie całodobowy monitoring wałów przeciwpowodziowych oraz zabezpieczanie ewentualnych przecieków.

Alarm przeciwpowodziowy obowiązuje na obszarze gmin: Koło, Luboń, Puszczykowo, Konin, Poznań, Żerków, Dąbie, Golina, Kórnik, Mosina, Zagórów, Książ Wielkopolski, Śrem, Dobra, Miłosław, Pyzdry, Koło, Kościelec, Kramsk, Krzymów, Rzgów, Stare Miasto, Gizałki, Lądek, Krzykosy, Nowe Miasto nad Wartą, Zaniemyśl, Brodnica, Brudzew, Przykona i Kołaczkowo.

Województwo lubuskie

Z aktualnych prognoz IMiGW wynika, że fala kulminacyjna dotrze do województwa we wtorek.

Służby przygotowane są do działań związanych z nadchodzącą falą powodziową. Prowadzone są prace przy umacnianiu wałów oraz akcje informacyjne.

W powiecie wschowskim, gmina Szlichtyngowa napełnianych jest dodatkowo tysiąc worków oraz zabezpieczono przepompownie wody w Wyszanowie. Od poniedziałku odwołane zostały zajęcia w szkole. Na bazie ZHP - Hufiec Wschowa utworzona została 20 osobowa drużyna do niesienia pomocy w czasie działań powodziowych.

W powiecie zielonogórskim mieszkańcy są informowani o ewentualnych ewakuacjach. W gminie Bojadła w rejonie Klenicy i Przewozu w miejscach zagrożonych przerwaniem wałów rozłożono 2500 worków z piaskiem. Wydano z powiatowego magazynu przeciwpowodziowego 5000 worków. W gminie Sulechów dowieziono 30 wywrotek piasku i 1600 worków, szpadle, buty gumowe.

W powiecie krośnieńskim w gminie Gubin kontynuowane są prace wzmacniające wał przeciwpowodziowy na Odrze w okolicach Kosarzyna. Z powiatowego magazynu przeciwpowodziowego wydano na potrzeby prac zabezpieczających dla gminy Krosno Odrzańskie 10 tys. worków i 2 rolki folii do zabezpieczania wałów.

W powiecie nowosolskim w gminie Otyń wzmacniane są wały na Czarnej Strudze i Śląskiej Ochli. W gminie Nowa Sól wprowadzono stałe dyżury w urzędzie gminy. Wzmocniono wały przeciwpowodziowe we wsiach Stany i Kielcz. Trwa stały monitoring wałów przeciwpowodziowych. Planowana jest pomoc dwóch grup wojska po 30 żołnierzy dla gmin Otyń i Nowa Sól. Planowane jest także zamontowanie w kanale portowym w Nowej Soli 4 mobilnych zapór w ścianie powodziowej.

W Słubicach prewencyjnie ewakuowano chorych ze szpitala.

Aktualnie zamknięta jest droga nr 315 łącząca Nową Sól z Przyborowem. Nieprzejezdna jest również droga wojewódzka nr 292 na odcinku Bytom Odrzański - Drogomil. Zamknięta jest droga nr 324 na odcinku Szlichtyngowa-granica województwa.

Województwo zachodniopomorskie

Wojewoda wprowadził w poniedziałek stan pogotowia przeciwpowodziowego na terenie miasta Szczecina oraz powiatów: myśliborskiego, gryfińskiego, polickiego i goleniowskiego.

Według najnowszych informacji wzrost poziomu rzeki o ponad 2 metry może zagrozić bezpieczeństwu przeciwpowodziowemu terenów położonych wzdłuż Odry.

Województwo pomorskie

Aktualnie nie ma zagrożenia przerwania wałów przeciwpowodziowych na rzece Wiśle. Służby prowadzą działania prewencyjne i na bieżąco monitorują sytuację na wałach. Nie są wykluczone lokalne przesiąkania wałów oraz miejscowe podtopienia. Wały przeciwpowodziowe mają długość 140 km. W poniedziałek poziom wody na rzece Wiśle w miejscowości Tczew przekraczał o 20 cm stan alarmowy. Zalany jest międzywał przy moście w Kiezmarku.

Alarm przeciwpowodziowy obowiązuje na terenie powiatów nadwiślańskich: gdańskim, nowodworskim, malborskim, sztumskim, kwidzyńskim i tczewskim.

Jak dotąd na terenie regionu nie było konieczności zarządzenia ewakuacji ludności.

Fala kulminacyjna na rzece Wiśle ma dotrzeć do województwa pomorskiego we wtorek po południu. Służby przewidują, że przepływająca Wisła będzie miała przy wałach wysokość od 3,5 do 4 metrów.

W związku z wysokim stanem wody na Wiśle i obowiązującym od niedzieli alarmem powodziowym, wojewoda zwrócił się z prośbą o odwołanie zaplanowanych wcześniej wycieczek szkolnych do miast powiatów nadwiślańskich.

Województwo lubelskie

parchatka-bz-230510-04Trudna sytuacja jest na wałach w okolicach miejscowości: Kępa Gostecka i Kępa Solecka w gminie Łaziska. Podobnie jest także na wałach w miejscowości Parchatka niedaleko Puław. Pomimo podwyższenia wału o 60 cm, w wielu miejscach dochodzi do przesiąkania wałów.

Do tej pory z terenu województwa ewakuowano ok. 1,5 tys. osób. Z czego najwięcej, około tysiąca, z terenu gminy Wilków, która została w piątek (21 maja br.) zalana niemal w całości przez wodę z Wisły, po przerwaniu wału w Zastowie Polanowskim.

Ponadto na rzece Chodelce w miejscowości Dobre (także gmina Wilków) woda przelała się przez wał, zalewając kolejne cztery wsie. Służby nadal pracują przy umacnianiu wału na Chodelce, aby nie dopuścić do zalania kolejnych terenów.

Sytuacja na terenie gminy Annopol powoli się stabilizuje.

w-wilkowiePolicja stale patroluje miejscowości objęte powodzią. Policjanci i strażacy sprawdzają miejsca na zalanych terenach, w których przebywają jeszcze mieszkańcy, którzy nie skorzystali z możliwości ewakuacji.

Służby sanitarne prowadzą szczepienia przeciwko tężcowi. Nadal prowadzona jest ewakuacja zwierząt na terenie powiatu opolskiego, do której wykorzystywane są wojskowe amfibie.

Województwo podlaskie

Przekroczone są dwa stany ostrzegawcze. Na rzece Narew poziom wody został przekroczony o 2 cm, na rzece Biebrzy, we wsi Osowiec o 15 cm. Na jeziorze Rajgród poziom wody wzrósł o 1 cm.

Województwo podkarpackie

Sytuacja na terenie województwa powoli się stabilizuje. Na rzece Wiśle i w dolnym odcinku Sanu nadal przekroczone są stany alarmowe. Jednak poziom wody na tym odcinku stale się zmniejsza.

Alarm powodziowy obowiązuje na terenie Tarnobrzega oraz powiatów: tarnobrzeskiego, mieleckiego, stalowowolskiego, niżańskiego.

Na terenie powiatu strzyżowskiego powstały liczne osuwiska, zagrażając budynkom mieszkalnym i gospodarczym. Służby odnotowały 39 takich przypadków. Jak dotąd ewakuowano 15 rodzin.

W powiecie dębickim w miejscowości Jaworze Górne doszło do osunięcia się zbocza i uszkodzenia budynku mieszkalnego, z którego ewakuowano 2 osoby.

Służby prowadzą prace przy zabezpieczaniu wyrw w wałach przeciwpowodziowych oraz wypompowywaniu wody z zalanych terenów, w powiatach: mieleckim, tarnobrzeskim i stalowowolskim.

W dalszym ciągu na terenie województwa pracuje: 363 strażaków PSP i ok. 700 osób z OSP (łącznie ponad 1000 strażaków), 350 żołnierzy, 110 funkcjonariuszy policji. W działaniach bierze udział sprzęt straży pożarnej - 9 amfibii i 9 łodzi, policji - 44 pojazdy i 3 łodzie oraz śmigłowiec Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.

Polskim służbom pomaga 30 ukraińskich ratowników, którzy zabrali ze sobą 9 pojazdów specjalistycznych, w tym 4 wysokowydajne pompy.

Na terenie województwa zostało podtopionych i zalanych 21 powiatów i 95 gmin. Na terenie objętym powodzią powstało kilkadziesiąt wyrw i innych uszkodzeń w wałach przeciwpowodziowych, szczególnie w rejonie Wisły, Nowego i Starego Brnia, Trześniówki oraz Łęgu.

Dotychczas ewakuowano około 9 tys. osób z powiatów: tarnobrzeskiego, stalowowolskiego i mieleckiego.

Na terenie województwa prowadzone są szczepienia przeciw tężcowi osób, które miały kontakt ze skażoną wodą.

Województwo łódzkie

piatek2Woda powoli opada. Zaczyna się szacowanie strat. Według wstępnych obliczeń w naszym regionie wyniosą one 120 mln zł.

Sytuacja powodziowa w województwie stabilizuje się. Fala powodziowa na Warcie wpływa do Jeziorska. Do wypełnienia zostało mniej niż 9 proc. objętości zbiornika (w piątek było 12 proc.). Trwa zrzut wody, przez co Warta wylewa w okolicach Uniejowa. W samym mieście poziom wody wynosi 375 cm i jest o prawie 30 cm wyższy niż w czasie powodzi w 1997 r.

Kolejni strażacy z naszego województwa pomogą walczyć z powodzią w kraju. Brygady z Łódzkiego są już w we Włocławku i Kowalu (województwo kujawsko-pomorskie). Kolejna, licząca 50 osób wyruszyła w poniedziałek do Gdańska. Strażacy zabrali 12 samochodów, cztery łodzie i dwa pontony.

Województwo świętokrzyskie

sandomierz-z-kosmosuWoda w Wiśle opada mniej więcej 1 cm na godzinę. Powoli, w niektórych miejscach rozpoczynają się prace porządkowe. Stany alarmowe są nadal przekroczone na Nidzie i Kamiennej. Przekopano wał na Trześniówce, aby woda zeszła z prawobrzeżnego Sandomierza.

W województwie świętokrzyskim zostały zalane i podtopione powiaty: Busko-Zdrój, Kazimierza Wielka, Sandomierz, Staszów, Ostrowiec. Miasta i Gminy: Sandomierz, Wąchock, Koprzywnica, Połaniec, Osiek, Ożarów, Kunów. Gminy: Nowy Korczyn, Bejsce, Pacanów, Wiślica, Łubnice, Samborzec, Dwikozy, Mirzec, Łoniów, Tarłów, Stopnica, Sędziszów, Kluczewsko, Wilczyce, Iwaniska, Bodzechów, Stąporków, Oksa, Słupia Jędrzejowska, Bogoria, Nagłowice, Waśniów, Kije.

Służby sanitarne monitorują sytuację na terenie województwa. Zbadane zostaną m.in. ujęcia wody i studnie.

W gminie Pacanów od wtorku rozpocznie się szacowanie strat w uprawach rolnych oraz budynkach powstałych na skutek powodzi.

Województwo mazowieckie

warszawaZamknięcie Wału Miedzeszyńskiego i zawieszenie zajęć w szkołach zostało przedłużone do wtorku. W niedzielę najwięcej interwencji w związku z zagrożeniem powodziowym, zostało podjętych na praskiej stronie miasta. W Porcie Praskim ułożono 40 tysięcy worków, interweniowano również w wielu innych punktach. Ta część Warszawy jest cały czas monitorowana, ponieważ  spadek wody jest powolny i wynosi około 1 cm na godzinę. Na terenie Wału Miedzeszyńskiego oraz w jego okolicy prowadzone są badania geotechniczne i geologiczne.

W powiecie nowodworskim w związku z pracami mającymi na celu wzmocnienie wałów przeciwpowodziowych wstrzymany jest komunikacyjny na obwodnicy miasta Nowy Dwór Mazowiecki na odcinku od ulicy Łęcznej do wyjazdu przy moście.

plockW powiecie warszawsko-zachodnim wały wzdłuż Łomianek są systematycznie monitorowane. Pojawiające się przesiąknięcia z gruntu są na bieżąco zabezpieczane workami z piaskiem. Sytuacja jest stabilna.

W powiecie płockim wysadzono część wału w okolicach Dobrzykowa, by ochronić tamtejsze tereny. Obecnie lewobrzeżna dzielnica Płocka - Radziwie nie jest zagrożona podtopieniem.

Na płockim osiedlu Borowiczki na bieżąco usuwane są przesiąknięcia w wałach. Poziom wody na ulicy Gmury obniżył się.

Zapewniony jest swobodny przepływ wód przez budowle hydrotechniczne. Monitorowane są śluzy i przepusty wałowe.

Województwo śląskie

kozleSytuacja stabilizuje się. Zapowiadane do końca tygodnia przelotne opady deszczu nie powinny stanowić kolejnego zagrożenia powodziowego.

Stan sanitarno-epidemiologiczny jest dobry, nie występuje zagrożenie chorobami zakaźnymi. Tam, gdzie zalane zostały studnie, woda jest dostarczana mieszkańcom beczkowozami lub w butelkach.

W większości zbiorników retencyjnych, w tym w największym w Goczałkowicach, rezerwa przeciwpowodziowa została odbudowana.

W 8 miejscach w województwie, na rzekach Gostynie, Wiśle, Wapienicy i Liswarcie zostały miedzybrodzie-bialskieuszkodzone wały. Trwa ich naprawa.

Nadal zablokowana jest droga nr 52 z Bielska-Białej do Krakowa na moście w Kobiernicach oraz droga nr 81, tzw. “wiślanka”, między Skoczowem i Ochabami, gdzie osunęła się skarpa.

Pięć odcinków dróg wojewódzkich jest uszkodzonych. Ruch w tych miejscach jest ograniczony lub są zorganizowane objazdy. Najważniejsze szlaki kolejowe w ruchu pasażerskim są czynne. Nie jeżdżą nadal pociągi osobowe między Pszczyną i Radostowicami oraz Rydułtowami i Suminą. Liczne są utrudnienia i wyłączenia pojedynczych torów na szlakach towarowych.

Trwa akcja odpompowywania wody. W pierwszej kolejności odpompowywana jest woda z budynków mieszkalnych oraz dróg, w drugiej kolejności - z terenów rolniczych.

Śląscy strażacy zostali również skierowani do zabezpieczenia i odbudowywania wałów w innych regionach dotkniętych powodzią (Bydgoszcz, Poznań).

Z magazynów województwa śląskiego przekazano też 50 tys. worków na piasek dla województwa mazowieckiego, kolejnych 70 tys. przekaże producent z Bielska - Białej.

Województwo kujawsko-pomorskie

torunSystematycznie obniża się na terenie województwa poziom wody w Wiśle. Służby stale monitorują sytuację na wałach przeciwpowodziowych i zabezpieczają wszelkie zagrożenia. W Bydgoszczy utrzymuje się bardzo wysoki poziom wody w Brdzie.

Rano poziom w Wiśle przy tamie we Włocławku obniżył się o 85 cm. Także rano prawie 400 mieszkańców gminy Bobrowniki powróciło do swoich domów.

W Toruniu od rana trwa usuwanie szkód spowodowanych przez wodę. Nadal jednak zamknięty jest Bulwar Filadelfijski.

Nie doszło do zatopienia dzielnicy Torunia - Kaszczorek dzięki działaniom podjętym w nocy z niedzieli na poniedziałek. Nadal pod wodą znajduje się cały czas część działek pracowniczych w dzielnicy Rudak.

Fala kulminacyjna minęła Toruń i w ciągu najbliższej doby znajdować się będzie w rejonie Chełmna i Grudziądza.

Województwo małopolskie

proszowki-kolo-bochniTrwają prace nad usuwaniem skutków powodzi. Służby i inspektoraty szacują straty i monitorują sytuację sanitarną. Na obecną chwilę największym problemem są osuwiska, które zagrażają domom i ludziom. Jest ich 336, ale cały czas pojawiają się nowe.

W wyniku powodzi zostało zniszczonych 241 budynków, w 49 przypadkach stwierdzono stan katastrofy budowlanej. Najtrudniejsza sytuacja panuje w Lanckoronie, gdzie uszkodzonych jest około 70 domów. Do Lanckorony wyruszyła ekipa specjalistów geologów, którzy będą dokonywać odwiertów, pozwalających na ocenę sytuacji. Geologowie będą potem pracować w powiecie wielickim i na Sądecczyźnie.

Codziennie powiatowi i wojewódzcy inspektorzy nadzoru budowlanego przeprowadzają kontrole podchybie-gmina-lanckoronauszkodzonych budynków. W poniedziałek inspektorzy skontrolują 47 budynków. Najwięcej w powiecie tarnowskim i brzeskim.

Zalanych zostało co najmniej 1500 studni. Jest to wstępny szacunek. Powiatowe Inspektoraty Sanitarne wydają mieszkańcom środki odkażające. Po każdym odkażeniu inspekcja sanitarna przeprowadzi pełne badania mikrobiologiczne i fizykochemiczne.

Podtopionych zostało również kilkanaście oczyszczalni ścieków. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, gdy tylko woda opadnie, przeprowadzi kontrole wszystkich zalanych oczyszczalni. Na bieżąco monitorowana jest sytuacja w oczyszczalniach ścieków, składowiskach odpadów, stacjach paliw, magazynach substancji niebezpiecznych i zakładach przemysłowych, które wykorzystują substancje niebezpieczne.

Województwo dolnośląskie

wroclawNa osiedlu Kozanów - które w znacznej części zostało zalane przez wodę ze Ślęzy i Odry - nie ma prądu, są też problemy z wodą. Sytuacja jest jednak stabilna. Osiedle zostało zalane na obszarze ok. 80 hektarów; woda miejscami sięga 2 metrów.

Na falę kulminacyjną przygotowują się powiaty poniżej Wrocławia. Jak powiedział Bogdan Rymanowski z Centrum Zarządzania Kryzysowego Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu, wystąpiły pierwsze przesiąki w okolicach Brzegu Dolnego, Malczyc i Wiszni Małej, służby starają się reagować na bieżąco.
- W nocy mieliśmy też problemy z wałami w Łanach. Wysłane na miejsce wojsko, ok. 100 żołnierzy poradziło sobie szybko z problemem i umocniło wały - mówił Rymanowski. Dodał, że powiaty poniżej Wrocławia, gdzie fala kulminacyjna ma dopiero dotrzeć, już teraz proszą o przesłanie do nich odpowiednich służb, wojska. - My jednak nie mamy na tyle sił, aby wysyłać pomoc z tak dużym wyprzedzeniem - zaznaczył Rymanowski.

Na Dolnym Śląsku w akcji przeciwpowodziowej bierze udział ponad 1100 żołnierzy, wielu strażaków i wolontariuszy. W sobotę minister obrony narodowej Bogdan Klich zdecydował o wysłaniu w rejon Wrocławia dwóch śmigłowców wojskowych, które w miarę potrzeb będą kierowane do pomocy mieszkańcom.

Posted in Różne, W numerzeComments (0)

Ludzie muszą uciekać

Tags: , , , ,

Ludzie muszą uciekać


Woda przerwała wał - ludzie muszą uciekać

ŒWINIARY POWÓDDzisiaj rano Wisła przerwała wał przeciwpowodziowy w miejscowości Świniary pod Płockiem. Ewakuacją obejmowanych jest 22 miejscowości w gminach Słubice i Gąbin na terenie powiatu płockiego oraz trzy w powiecie sochaczewskim. Sytuacja jest bardzo poważna.

- Zwracamy się z apelem, by ludzie decydowali się na ewakuację. Sytuacja jest bardzo poważna. Czekamy na każdy sygnał. Będziemy pomagać w ewakuacji ludzi i zwierząt - powiedział rzecznik płockiej policji Piotr Jeleniewicz. Dodał, że ewakuowani będą mieszkańcy wszystkich miejscowości od Świniar do Dobrzykowa i z samego Dobrzykowa.

- Ewakuacją objęte są tereny między drogą wojewódzką nr 575 a Wisłą. Przewiduje się, że woda może być bardzo wysoka i miejscami może sięgać pod dachy domów - podkreślił Jeleniewicz.

W okolicach Słubic do odwołania została zablokowana droga wojewódzka nr 575 w kierunku Gąbina i dalej do Warszawy i Łodzi. Na miejscu są patrole policji, które kierują podróżujących na objazdy i przepuszczają jedynie samochody służb ratowniczych.

Od wytrzymałości wałów zależy sytuacja na Wiśle w bezpośrednio rejonie Płocka, gdzie stan alarmowy w niedzielę rano był przekroczony przy ujęciu wody Grabówka o 161 cm.

W Płocku zalana jest, sąsiadująca bezpośrednio z Wisłą, ulica Gmury, gdzie znajduje się 20 domów jednorodzinnych. Wyłączona z ruchu samochodowego jest także ulica Rybaki na nadwiślańskim bulwarze, na który wpłynęła woda z rzeki.

Od piątku w Płocku oraz w siedmiu nadwiślańskich gminach powiatu płockiego - Wyszogród, Mała Wieś, Bodzanów, Słupno, Słubice, Gąbin i Nowy Duninów - obowiązuje alarm przeciwpowodziowy.

Wyrwa w wale stale się powiększa

wal-w-swinarachWoda, która wyrwą w wale w Świniarach przelewa się w ilości 800 metrów sześciennych na sekundę, będzie w części zbierała się w zbiorniku retecyjnym w Troszynie, jednak po około 20 godzinach zbiornik się wypełni i woda może zacząć się z niego wylewać.

Wał przeciwpowodziowy został przerwany na długości 10 metrów, a wyrwa stale się poszerza. Obecnie ma długość ponad 50 metrów. Zalane zostały miejscowości: Świniary, Szady, Wiączemin Polski, Nowy Wiączemin i Nowosiodło. Nie jest wykluczone, że woda zaleje też kolejne miejscowości, w tym Zysk Nowy i Zysk Polski.

Wstępnie ocenia się, że woda może zalać tereny położone w dwóch gminach: Słubice i Gąbin na lewym brzegu Wisły. Na terenie tym mieszka ponad dwa i pół tysiąca osób. W siedzibie posterunku policji w Gąbinie z udziałem wojewody mazowieckiego Jacka Kozłowskiego zebrał się sztab kryzysowy.

W zależności od rozwoju sytuacji ewakuowani będą ludzie z kolejnych zagrożonych miejscowości. Część mieszkańców ewakuowała się już sama, część dzięki pomocy rodzin i znajomych z sąsiednich miejscowości.

- Do wyrwy w wale nie można obecnie dotrzeć. Czekamy na amfibie. Być może wyrwę uda się zapełnić przez zrzucanie piasku ze śmigłowca - powiedziała sekretarz Urzędu Gminy w Słubicach Barbara Kamińska. Dodała, iż ewakuowani są przewożeni do szkoły podstawowej w Słubicach, która nie jest zagrożona zalaniem. Podtopiona została natomiast szkoła podstawowa w Świniarach.

Policja apeluje o wywieszanie białych flag

Policja apeluje, by ludność w zagrożonych budynkach wywiesiła białą flagę na dachach i stosowała się do poleceń ratowników. W chwili, gdy ratownik będzie spuszczany z helikoptera na linie, osoby znajdujące się na dachu powinny wejść do środka budynku. Chodzi o to, by ratownik mógł bezpiecznie, nie zagrażając ludziom, wejść na dach i ewakuować mieszkańców.

Wyrwa w stolicy - walka o zatrzymanie wody

akcja_przeciwpowodz_283818gRzeka, która silnym strumieniem przerwała wał w okolicach zabytkowego Parku Praskiego W Warszawie, znalazła bezpieczne ujście. Nie podtopi budynków, bo osuwisko, które utworzyło się przy wyrwie, kryło miejską tajemnicę. Nikt nie wiedział, że jest tam kanał, którym woda znów trafia do Wisły.

Sytuacja w Porcie Praski w Warszawie, gdzie w niedzielę rano doszło do wyrwy w wale, została opanowana. Strażacy utworzyli w wodzie pierścień worków z piaskiem, który zatamował dopływ wody. Nie ma zagrożenia dla okolicznych mieszkańców.

Informację o wyrwie w wale, głęboką na 4 m i długą na 15, strażacy dostali ok. godz. 7 w niedzielę. Nie doszło jednak do przerwania jego struktury.

Ponieważ woda zaczęła gwałtownie napływać w kierunku osuwiska, sądzono, że mogło ono uszkodzić fasadę kanału burzowego połączonego np. z Kanałem Żerańskim. Strażacy obawiali się, że może dojść do wybijania wody w obrębie miasta.

Na miejsce przyjechało 30 jednostek straży pożarnej, płetwonurkowie i eksperci, którzy analizowali stare mapy i dokumenty. Strażnicy miejscy sprawdzali natomiast studzienki kanalizacyjne, ale nigdzie nie zauważyli wybijania wody.

By uchronić wał przed rozmyciem, rozpoczęto budowę pierścienia z worków z piaskiem. Układali go w wodzie strażacy i płetwonurkowie. Eksperci ustalili, że woda wpływa rzeczywiście do starego kanału burzowego, który jednak odprowadza ją do Wisły.

Mimo to, by uchronić wał przed zniszczeniem, zakończono prace nad pierścieniem i wypompowano wodę z rejonu osuwiska. “Teraz czekamy na helikopter, który przed naszym pierścieniem umieści w wodzie jeszcze jeden, ze znacznie większych worków z piaskiem. Sytuacja jednak jest już opanowana” - powiedział PAP Artur Laudy z zespołu prasowego warszawskiej straży pożarnej.

Poziom wody w Wiśle w stolicy o godz. 8 wynosił 755 cm i opadał.

- Jest spokojnie. Według naszych danych, woda opadła już o 20 cm. W nocy doszło do jednego niepokojącego zdarzenia. Przy Wale Miedzeszyńskim nastąpiło podsiąkanie wody gruntowej. Zapadła decyzja o wzmocnieniu wcześniej ułożonej warstwy worków z piaskiem. Na bieżąco sprawdzamy, jaka jest sytuacja - podkreślił.

Wielka fala dociera do Włocławka

zapora_wloclawku_fale_fot_4198421zapora Kulminacja fali wezbraniowej na Wiśle o godz. 1 w nocy dotarła w okolice Płocka - do Kępy Polskiej, za którą dzisiaj rano - w miejscowości Świniary - przerwany został wał przeciwpowodziowy. Jak powiedział Ostojski, poziom wody w tym miejscu obniżył się o 4 cm. - Skutek tego przerwania będzie taki, że będzie niższy dopływ do zbiornika we Włocławku - dodał.

Zaznaczył jednak, że cechą charakterystyczną obecnej powodzi jest to, że fala kulminacyjna jest bardzo długa i trwa ona o wiele dłużej niż zwykle. - W tej sytuacji każda wyrwa (w wałach - red.) powoduje tylko to, że w fali kulminacyjnej następuje uszczerbek (…) Tego typu wylewy działają tylko do momentu, kiedy woda wypełni tę niszę, a potem wraca do stanu wysokiego - powiedział.

Według prognozy IMiGW sporządzonej przed przerwaniem wału w Świniarach, dopływ do Włocławka miał wynieść 6700-6800 metrów sześciennych na sekundę i miało to nastąpić w ciągu kilku najbliższych godzin.

Fala wezbraniowa dociera do Torunia

bulwar_filadelfijski_wode_4198447Ostojski poinformował, że fala wezbraniowa dociera już do Torunia, gdzie będzie długa tak samo jak w Warszawie. Do Fordonu dotrze w ciągu kilkunastu godzin.

Na Odrze fala kulminacyjna dotarła do Brzegu Dolnego, gdzie w godzinach 4-8 osiągnęła wysokość 960 - 980 cm. - Fala na Odrze charakteryzuje się tym, że trwa około 48 godzin, natomiast kulminacja tej fali trwa kilkanaście godzin i bardzo wolno się przesuwa - powiedział dyrektor IMiGW.

Według prognoz Instytutu, 28 maja ok. godz. 22 fala na Odrze dotrze do Słubic. Ostojski powiedział, że w Słubicach, Gozdowicach, Bielinku i Widuchowej prognozowane stany wody są niższe niż w trakcie powodzi w 1997 r.

Odmienna sytuacja jest na Warcie. Jak powiedział Ostojski, w Uniejowie fala kulminacyjna była niższa niż zaobserwowana w 1979 r., ale w Śremie ma ona być wyższa - osiągnie wysokość 555-565 cm (w 1979 r. było to 552 cm). Wyższy niż podczas powodzi w 1979 r. stan wody Warta ma osiągnąć także w Skwierzynie - będzie to 545-465 cm.

IMiGW: Sytuacja pogodowa

mapka_rzeki_aktualne470Synoptycy ostrzegają przed lokalnymi burzami, które mogą nawiedzić wschodnią, centralną i południową Polskę. Lokalnie może spaść od kilkunastu do 30 milimetrów wody.

Popołudniowe i wieczorne burze są zapowiadane w województwach: podlaskim, lubelskim, podkarpackim, małopolskim, świętokrzyskim, mazowieckim i łódzkim. Wiatr może w porywach osiągnąć od 50 do 70 kilometrów na godzinę. Niewykluczone są także lokalne gradobicia.

Alarmy i ewakuacje

Województwo zachodniopomorskie

W województwie zachodniopomorskim fala kulminacyjna na Odrze, która dotrze do Słubic 28 maja (piątek), może przekroczyć poziom alarmowy nawet o 210 - 230 cm. Od poniedziałku wprowadzony będzie stan pogotowia przeciwpowodziowego na terenie miasta Szczecina oraz powiatów: myśliborskiego, gryfińskiego, polickiego i goleniowskiego.

Województwo pomorskie

W związku z wysokimi stanami wody na Wiśle wprowadzono alarm powodziowy dla terenów nadwiślańskich. Starostowie powiatów: gdańskiego, kwidzyńskiego, malborskiego, sztumskiego, nowodworskiego oraz tczewskiego podejmują działania mające na celu ochronę przed powodzią. Ocenia się, że wysokość fali nie przekroczy korony wałów. Długi czas przepływu wody może jednak powodować przesiąknięcia i uszkodzenia wałów. W takiej sytuacji możliwe są lokalne podtopienia, które mogą prowadzić do ewakuacji ludności.

Województwo dolnośląskie

kazanoowNa terenie województwa dolnośląskiego na wodowskazach przekroczonych zostało 14 stanów alarmowych i 4 stany ostrzegawcze. Ogłoszono jest 10 alarmów przeciwpowodziowych. Na niektórych drogach wojewódzkich, powiatowych oraz gminnych występują utrudnienia w ruchu komunikacyjnym. W związku z przesiąkaniem wału przeciwpowodziowego zalaniu uległa miejscowość Kwiatkowice. Zarządzono tu ewakuację mieszkańców. Ewakuację zarządzono także w miejscowościach z części rejonów: Zakrzowa, Kotowic i Siedlec. Podjęto przygotowania do ewakuacji w miejscowościach i osiedlach Wrocławia: Zgorzelisko, Krzyżanowice, Psary, Kowale, Sołtysowice, Kłokoczyce, Szymanów. We Wrocławiu (osiedle Kozanów) woda przedostała się przez nieszczelności w wale powodując zalanie terenów najniżej położonych - zmyty został wał oddzielający rzekę Ślęzę od osiedla. Obecnie sytuacja jest stabilna. Poziom wody nie wzrasta. Narasta zagrożenie spowodowane przesiąkaniem wału przeciwpowodziowego na rzece Odra w rejonie Rogowa Legnickiego i Kwiatkowi (Gmina Prochowice). Ewakuowano ludność z najbardziej zagrożonych gospodarstw. Nie udało się zabezpieczyć mniejszego wału przeciwpowodziowego, który stanowił ostatnia linię zabezpieczeń dla Kwiatkowic. Miejscowość została zalana. W dalszym ciągu trwa akcja umacniania głównego wału chroniącego miejscowość, który nie uległ przerwaniu.

Województwo lubelskie

gmina-wilkoowW regionie najtrudniejsza sytuacja powodziowa występuje w powiecie opolskim. Już 90% gminy Wilków objętych jest podtopieniami. W piątek doszło do przerwania wału w miejscowości Zastów Polanowski. Sytuacja uległa dalszemu pogorszeniu w wyniku przelania się wody przez wał przy moście na rzece Chodelce w Dobrem. Trzeci dzień służby ratownicze prowadzą ewakuację mieszkańców gminy Wilków. Dotychczas ewakuowano ok. tysiąca osób. Woda z gminy Wilków dociera też do kolejnych miejscowości w sąsiedniej gminie - Łaziska. Doszło do częściowego zalania wsi Wrzelów, Grabowiec i Las Dębowy. Równocześnie trwają prace w gminie Łaziska przy umacnianiu wałów, m.in. w Kępie Gosteckiej, Kępie Soleckiej i Braciejowicach. Wciąż trwają prace nad utrzymaniem wałów przeciwpowodziowych. Pracują przy tym strażacy, policjanci, straż graniczna, żołnierze i mieszkańcy. W bardzo złym stanie jest 7-kilometrowy odcinek wałów w wal-nad-wisla-w-parchatceokolicach miejscowości Kępa Gostecka i Kępa Solecka w gminie Łaziska. Bardzo trudna sytuacja jest także na wałach w miejscowości Parchatka niedaleko Puław. Dla zwiększenia bezpieczeństwa przeciwpowodziowego dla miasta Puławy wybudowany został wał poprzeczny, który ma stanowić dodatkowe zabezpieczenie przed powodzią. Trwa również likwidacja przesiąknięć wału na odcinku Kolonia Brześce - Janowiec. Wszędzie tam zarządzono ewakuację mieszkańców. Do działań ewakuacyjnych w powiecie opolskim wykorzystywane są m.in. 2 śmigłowce, 4 pływające transportery samobieżne i ok. 30 łodzi. Na całej długości rzeki Wisły na terenie województwa lubelskiego utrzymuje się wysoki poziom wody. Służby ratownicze i mieszkańcy starają się zabezpieczać wały i likwidować przesiąknięcia. W powiecie kraśnickim występują liczne lokalne podtopienia gospodarstw w miejscowościach Kosin, Opoka (stare dorzecze Sanny). Zalanych jest również ok. 100 gospodarstw w miejscowościach Świeciechów, Bliskowice oraz 13 w miejscowości Popów. W Janiszowie (powiat kraśnicki) trwają prace polegające na umacnianiu wału. Drogi krajowe są przejezdne. Nieprzejezdna jest natomiast droga wojewódzka nr 824 na całym odcinku gminy Józefów a droga wojewódzka nr 743 na odcinku Puławy - Kazimierz Dolny (10 km) jest zamknięta. Utrudnienia występują na drogach gminnych. Fala powodziowa na Wiśle jest bardzo długa. Wysoki poziom rzeki na Lubelszczyźnie utrzymuje się już kilka dni, co powoduje, że wały przeciwpowodziowe nasiąkają i stają się coraz mniej stabilne, narażone na przesiąknięcia i uszkodzenie.

Województwo podkarpackie

zalane-tereny-na-podkarpaciuNa Podkarpaciu poziom wszystkich rzek systematycznie opada. W dalszym ciągu w powiatach: mieleckim, tarnobrzeskim, stalowowolskim, niżańskim, leżajskim i Tarnobrzegu obowiązują alarmy powodziowe. Zalanych jest około 90 km kwadratowych terenów. Dotychczas według danych Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego ewakuowano około 9 tys. mieszkańców powiatu: tarnobrzeskiego, stalowowolskiego i mieleckiego. W akcji ratowniczej uczestniczy na Podkarpaciu m.in. ponad 1,7 tys. strażaków, 350 żołnierzy oraz 6 śmigłowców. Do akcji włącza się 30 ratowników z Ukrainy, którzy przywieźli ze sobą 4 pompy wysokiej wydajności. Są teraz na granicy polsko-ukraińskiej w Medyce-Szeginie. Ratownicy zostaną przewiezieni w rejon wsi Gorzyce lub w okolice Tarnobrzega. Trudna sytuacja nadal utrzymuje się w okolicach Tarnobrzega. Zalane są miedzy innymi Wielowieś i Sobów. Podmyty jest Dzików. Lustro wody jest na wysokości miejscami 10 metrów. Między rzeką Wisłą a Trześniówką oraz między Trześniówką a Łęgiem jest około 40 km kw. zalanego terenu (dwukrotna powierzchnia Zalewu Solińskiego). Na terenie województwa na rzece Wiśle, Sanie i Łęgu służby pracują przy utrzymaniu wałów przeciwpowodziowych, łącznie na odcinku ponad 60 km kw. Strażacy z PSP i OSP, wojsko, policja i Straż Graniczna nadal pracują. Wsparciem dla służb są okoliczni mieszkańcy, którzy angażują w walkę z powodzią. Na terenie województwa działa 30 łodzi ratunkowych, pontonów i wojskowych amfibii. Służby dostarczają mieszkańcom żywność, wodę, lekarstwa. W województwie podkarpackim ziemia osunęła się kilkadziesiąt razy, głównie w powiecie strzyżowskim.

Województwo mazowieckie

powoodz11Trudna sytuacja utrzymuje się w miejscowości Świniary w gminie Słubice. Wał przeciwpowodziowy został przerwany na długości 50 metrów, woda może zalać tereny położone w dwóch gminach: Słubice i Gąbin, położonych na lewym brzegu Wisły. Podjęto decyzję o ewakuacji mieszkańców Dobrzykowa. Na zagrożonym terenie mieszka dwa i pół tysiąca osób. Do pomocy w tym rejonie przy ewakuacji ludności skierowanych zostało pięć wojskowych śmigłowców: trzy lekkie i dwa ciężkie. Na razie nie wiadomo, jak duży obszar może zostać zalany. W zależności od rozwoju sytuacji ewakuowane będą kolejne domostwa. Do akcji w tym rejonie zostały skierowane dodatkowe siły straży pożarnej oraz 100 żołnierzy. W Wyszogrodzie w niedzielę po godz. 8 poziom Wisły wynosił 774 cm i o 224 cm przekraczał stan alarmowy, jednak w porównaniu z pomiarem fali kulminacyjnej w sobotę o godz. 23, obniżył się o 4 cm. W Kępie Polskiej poziom Wisły wynosi 738 cm, czyli o 288 cm przekracza stan alarmowy, ale jest o 2 cm niższy niż w czasie kulminacji o godz. 2 w nocy w niedzielę. Powiodła się obrona wałów w rejonie dopływu Wisły - Słupianki, na granicy dzielnicy Płocka - Borowiczki i miejscowości Borowiczki-Pieńki w gminie Słupno. Wszystkie siły były skierowane tam do umacniania wałów workami z piaskiem. W Płocku zalana jest, sąsiadująca bezpośrednio z Wisłą, ulica Gmury, gdzie znajduje się 20 domów jednorodzinnych. Wyłączona z ruchu samochodowego jest także ulica Rybaki na nadwiślańskim bulwarze, na który wpłynęła woda z rzeki. W Warszawie 30 jednostek straży pożarnej i płetwonurkowie układają pierścień z worków z piaskiem w warszawskim Porcie Praskim, gdzie od strony portu powstała około 15 metrowa wyrwa. Worki mają zatamować napływ wody do wyrwy powstałej w wale; ma to zapobiec jego ewentualnemu podmyciu.

Województwo wielkopolskie

odra-w-lubuskiemOd wczoraj trwa zwiększony zrzut wody ze zbiornika Jeziorsko. Aktualnie wynosi on 360 metrów sześciennych na sekundę. Na odcinku górnej Warty od Uniejowa do Sławska odnotowano 20 centymetrowy wzrost stanu wody. W Poznaniu stan poziom rzeki Warty jest bliski stanu ostrzegawczego i na wodowskazie na moście Rocha wynosi 393 cm. Stan wód na Prośnie w Kaliszu nieznacznie się zmniejszył i wynosił 299 cm. - to oznacza przekroczenie stanu alarmowego o 79 cm. Nadal nieczynny jest jeden z mostów w centrum Kalisza i miejski odcinek drogi krajowej nr 24 z Kalisza do Konina. Pomimo tego sytuację można określić jako stabilną. W mieście nadal obowiązuje alarm przeciwpowodziowy. Dzisiaj do prac przy umacnianiu wału w gminie Żerków (6 km odcinek ujścia Prosny do Warty) skierowano kolejnych 150 osób. Na terenie całego województwa pod wodą znalazło się 76.500 hektarów, głównie użytków rolnych i łąk.

Województwo śląskie

czechowice-dziedzice-trasa-dk-1W województwie sytuacja się stabilizuje. Pogoda sprzyja spodkowi poziomu wód. Podejmowane są działania związane z usuwaniem skutków powodzi. W wielu domostwach rozpoczęto prace porządkowe. W Międzybrodziu Bialskim, przysiółek Łaski, gmina Czernichów trwają działania związane z wystąpieniem osuwiska ziemi. Trwa akcja ewakuacji mienia z zagrożonych domów. Na terenie osuwiskowym znajduje się blisko 150 domów, głównie letniskowych. Powstają także osuwiska w Bielsku-Białej (jedno z nich zagraża czterem domom, drugie spowodowało zerwanie drogi asfaltowej na odcinku 50 metrów) i w miejscowości Międzybrodzie Żywieckie ul. Górska, gmina Czernichów

Województwo opolskie

turze-kolo-raciborzaStany alarmowe na terenie województwa były w niedzielę w południe przekroczone na 13 wodowskazach na Opolszczyźnie, jednak na większości rzek woda opada. W Opolu o godz. 11 było 656 cm - to prawie półtora metra mniej niż wynosił maksymalny poziom wody. Na terenie Opolszczyzny bez prądu pozostaje ponad 2 tys. odbiorców w powiatach brzeskim opolskim, krapkowickim i kędzierzyńskim. Pojawiające się lokalnie przesiąknięcia wałów na odcinkach Odry i Małej Panwi na bieżąco są zabezpieczane. Aktualnie sytuacja stabilizuje się, trwa wypompowanie i usuwanie wody z zalanych terenów. W wyniku przerwania w trzech miejscach wału odrzańskiego w okolicach miejscowości Choruli podtopiona została część miejscowości Kąty Opolskie. Z części podtopionej mieszkańcy wcześniej ewakuowali zwierzęta i zabezpieczyli mienie. Woda odprowadzana jest z powrotem do koryta Odry. Po przejściu fali kulminacyjnej przez miejscowość Brzeg woda powoli opada. Podtopiona została ulica Oławska i dzielnica Rataje. Przygotowywane jest prowadzenie prac przywracających prawidłową funkcje wałów w miejscowościach Czarnowąsy, Dobrzeń Mały oraz na terenie gminy Dąbrowa w okolicach miejscowości Żelazna, Narok, Niewodniki. Poziom wody obniża się bardzo powoli. Na terenie województwa zamknięte są odcinki dróg krajowych nr 39 - Brzeg i nr 45 - Krapkowice i Żywocie.

Województwo małopolskie

nowy-sacz-ul-kamienna-osuwajaca-sie-ziemia-zabralaTrudna sytuacja powodziowa utrzymuje się w powiecie bocheńskim (gmina Drwinia) i brzeskim oraz na terenach powiśla dąbrowskiego. W powiecie tarnowskim we wsi Wola Rogowska w gminie Wietrzychowice nadal utrzymuje się woda. Wiele domostw jest zalanych, a około 750 osób nadal przebywa poza swoimi domami. Ze względu na długo utrzymujący się wysoki stan wód na rzekach i potokach nastąpiły liczne przesiąknięcia w obwałowaniach oraz w śluzach wałowych na terenie całego województwa. Są one na bieżąco zabezpieczane workami z piaskiem przez odpowiednie służby. W chwili obecnej podtopienia występują praktycznie we wszystkich gminach i powiatach na terenie województwa. Podtopione są zabudowania mieszkalne i gospodarcze oraz obiekty infrastruktury technicznej (drogi, mosty, kanalizacja). W Małopolsce, głównie w gminie Lanckorona, wystąpiło 258 osuwisk. Dachu nad głową nie ma tu 137 osób. Osuwiska spowodowały uszkodzenia m.in. 60 budynków. W chwili obecnej sytuacja się stabilizuje - nie ma wzrostu wód w rzece i na zalanych terenach.

Województwo kujawsko-pomorskie

Przeprowadzono ewakuację ponad 566 osób w nadwiślańskich miejscowościach: Wielka Nieszawka, Kaszczorek, Nieszawa, Wagowiec, Raciążek, Unisław, nadrzeczna część Solca Kujawskiego i Bobrowniki. Najtrudniejsza sytuacja znajduje się w Bobrownikach (powiat lipnowski), skąd ewakuowano 454 osoby.

Posted in W numerzeComments (0)

Powódź 2010 - Puszczają wały

Tags: , , , ,

Powódź 2010 - Puszczają wały


Powódź zbiera śmiertelne żniwo - nie żyje 12 osób

zwloki_rzece_4176184Polska wciąż zmaga się z wielka wodą, a żywioł zbiera śmiertelne żniwo. W powodzi zginęło już 12 osób - wynika z informacji zebranych przez policję. Funkcjonariusze nie odnotowali natomiast żadnych kradzieży mienia powodzian czy włamań do zalanych domów.

Jak powiedział rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski, obecnie w akcję związaną z powodzią zaangażowanych jest 7 tys. policjantów. Biorą udział w ewakuacji ludzi, chronią ich dobytek, patrolują zalane rejony, wały. Zabezpieczają też zalane drogi i kierują kierowców na objazdy.

Na bemowskim lotnisku w Warszawie działa zespół, który koordynuje pracę 25 śmigłowców - 13 policyjnych, 4 straży granicznej i 8 wojskowych - biorących udział m.in. w ewakuacji powodzian. - Sami policjanci ewakuowali z terenów zalanych ponad 3 tys. osób. W nocy do patrolowania tych rejonów używane są m.in. śmigłowce z kamerami termowizyjnymi. Funkcjonariusze, płynąc łodziami, używają też rac, które przez długi okres oświetlają znaczny teren - dodał.

Powiedział jednak, że jak do tej pory policja nie odnotowała przypadków kradzieży pozostawionego mienia. Zaapelował też, by osoby, do których przyjdą policjanci z informacją, że trzeba się ewakuować, nie zwlekały. - Wśród tych, których musieliśmy ewakuować przy pomocy śmigłowców, było też wiele dzieci. Nie ryzykujmy swojego zdrowia i życia - dodał.

Podkreślił także, że trzeba uważać na przekazywanie niesprawdzonych informacji. - Mieliśmy do czynienia z sytuacją w woj. lubelskim, gdy podczas umacniania wałów, rozeszła się plotka, że wieś zostanie rozdzielona na dwie części i jedna z nich będzie zalana. Ludzie wpadli w panikę, konieczny był policyjny negocjator - dodał Sokołowski.

Sytuacja hydrologiczna w Polsce

aktualna-sytuacja-hydrograficznaStan wody w dorzeczu Wisły układa się głównie w strefie wody wysokiej. Stan średni notowano na Nurcu, Drwęcy i Brdzie oraz lokalnie na Skawie, Rabie, Białej Tarnowskiej, Wisłoce, Sanie, Wisłoku i Pisie - informuje IMiGW.

Stan wody w dorzeczu Odry układa się głównie w strefie wody wysokiej. Stan średni notowano na Bobrze, Kwisie i lokalnie na dolnej Odrze, Nysie Kłodzkiej, Ślęzie, Bystrzycy, Kaczawie, Nysie Łużyckiej i Noteci. Stan niski utrzymuje się lokalnie na Strzegomce i Nysie Łużyckiej - podaje Instytut.

Stan wody rzek Przymorza układa się głównie w strefie wody średniej. Stan wysoki zanotowano lokalnie na Łynie. Stan niski notowano na Słupi.

Instytut podał w przesłanym komunikacie, że stan alarmowy został przekroczony w dorzeczu Wisły na 53 stacjach wodowskazowych, maksymalnie w Kępie Polskiej na Wiśle o 254 cm. Przekroczenia stanu ostrzegawczego odnotowano na 43 stacjach wodowskazowych.

W dorzeczu Odry stan alarmowy został przekroczony na 62 stacjach wodowskazowych, maksymalnie w Krapkowicach na Odrze o 244 cm. Przekroczenia stanu ostrzegawczego odnotowano na 26 stacjach wodowskazowych - podał IMiGW.

Instytut przekazał także prognozę hydrologiczną na najbliższą dobę.

W sobotę na większości głównych dopływów górnej Wisły w górnych biegach obserwowano spadek stanu wody. Miejscowe wzrosty związane są z opadami deszczu i ze spływem wód z górnych części zlewni. Niewielkie spadki notowane są także na stacjach wodowskazowych górnej i części środkowej Wisły - podaje IMiGW.

Na stacjach wodowskazowych od Zawichostu po Warszawę obserwuje się kulminację fali powodziowej. W rejonie Warszawy jej maksimum obserwowane jest w sobotę, od godz. 10 i potrwa do godz. 18 (ok. 780 cm).

Kulminacja fali powodziowej w Kępie Polskiej prognozowana jest od g. 18 w sobotę do ok. g. 18 w niedzielę (730 - 740 cm). W ciągu najbliższej doby na Odrze poniżej Trestna prognozowane są dalsze wzrosty stanu wody oraz przekroczenia stanów alarmowych i ostrzegawczych spowodowanych spływem wody z górnych części zlewni oraz przemieszczaniem się wody w rzekach - podał Instytut.

Na stacjach wodowskazowych w od Chałupek po Brzeg (most) odnotowywane są spadki stanów wody. Kulminacja fali wezbraniowej znajduje się w okolicach Wrocławia - informuje IMiGW.

Instytut przekazał orientacyjną prognozę kulminacji fali na środkowej Wiśle:

Warszawa 780 cm - sobota, godz. 11.

Modlin 900 cm - sobota, godz.18

Wyszogród 770 cm - sobota, g.23

Kępa Polska 740 cm - niedziela, godz.4.

W niedzielę, na godz. 8 rano przewiduje się na Wiśle w Warszawie stan 760 cm.

W sobotę dopływ do zbiornika Włocławek szacowany jest na poziomie 6000 m3/s, natomiast zrzut ze zbiornika wynosi 5700 m3/s. Maksymalny dopływ do zbiornika Włocławek prognozowany jest na niedzielę w godzinach przedpołudniowych. Przewidywana maksymalna wartość dopływu do zbiornika w tym okresie wyniesie około 6700 m3/s - podał IMiGW.

Wisła wylewa w Płocku

wysoki-stan-wody-w-wsleWezbrana Wisła zaczęła wylewać w nocy z piątku na sobotę na ulicę Gmury w Płocku, gdzie jest około 20 domów jednorodzinnych. Do soboty rano woda podtopiła tam sześć posesji. Wody systematycznie przybywa.

Jak poinformował rzecznik płockiej policji Piotr Jeleniewicz, w związku z możliwym zalaniem przez wodę, do odwołania zamknięta została w sobotę dla ruchu samochodowego i pieszego ulica Rybaki na nadwiślańskim bulwarze. Woda z Wisły pojawiła się na ulicy Gmury, która położona jest w prawobrzeżnej, najniższej części miasta - dzielnicy Borowiczki, od strony lasu. Później, na drugim końcu ulicy, zaczęła powoli wylewać wezbrana rzeczka Rosica. Zalana została pobliska łąka i droga wyłożona betonowymi płytami.

Środkowy odcinek ulicy Gmury jest wciąż suchy i przejezdny. Ze względów bezpieczeństwa odcięto tam dopływ wody i elektryczności do domów. Rzecznik płockiej straży pożarnej Jacek Starczewski zapewnił, iż w każdej chwili istnieje możliwość ewakuacji ludzi, gdyby wyrazili na to zgodę. W rejonie tym, przy ujęciu wody Grabówka, do soboty rano Wisła przekroczyła stan alarmowy o prawie metr, a na dalszym odcinku w zależności od wodowskazu rzeka przybiera co dwie godziny o 4 do 9 cm - poinformowano w oddziale zarządzania kryzysowego płockiego Urzędu Miasta.

- To mogą być trzy godziny, a może więcej, ale jeżeli wody będzie tak przybywać, jak teraz, to do rana ulica zostanie zalana. Wszystko zależy od tego, jaka duża fala płynie Wisłą - powiedział w nocy z piątku na sobotę mieszkaniec ulicy Gmury Wiesław Grabowski. Przyznał, iż ludzie zabezpieczyli posesje, czekają i na razie nie chcą się ewakuować. - Nikt nie chce zostawić domu, dobytku. Ja z zabudowań gospodarczych wywiozłem już wcześniej dwie sztuki bydła i trzynaście świń, przeniosłem maszyny - dodał Grabowski.

Już po północy z piątku na sobotę na ulicy Gmury część mieszkańców z latarkami wychodziła na brzeg Wisły sprawdzić poziom wody. W niektórych miejscach do wylania rzeki brakowało około pół metra do metra. W tej części ulicy zabudowania położone są w odległości kilkudziesięciu metrów od koryta rzeki. Na miejscu są patrole policji i straży miejskiej.

Ostatni raz ulica Gmury została zalana przez Wisłę na przełomie lutego i marca, gdy zator lodowy w miejscowości Popłacin spiętrzył rzekę. Wtedy podtopione zostały prawie wszystkie zabudowania na tej ulicy. Woda zaczęła ustępować po kilku dniach, gdy lodołamacze rozbiły zator. Od piątku w południe w Płocku, a także w siedmiu nadwiślańskich gminach powiatu płockiego: Wyszogród, Mała Wieś, Bodzanów, Słupno, Słubice, Gąbin i Nowy Duninów, obowiązuje alarm przeciwpowodziowy.

Jak poinformował podczas piątkowej konferencji prasowej prezydent Płocka Mirosław Milewski, według przewidywań wezbrana fala na Wiśle spodziewana jest w mieście w sobotę w południe, najpóźniej do wieczora. Fala może przepływać przez miasto kilka dni, nawet do tygodnia, a w kulminacji jej poziom może przewyższyć stany alarmowe o około dwa i pół metra - w piątek w południe było to jeszcze od kilku do ponad dziesięciu centymetrów, w zależności od wodowskazu.

- Nikt nie jest w stanie obecnie przewidzieć, jaki czas jest potrzebny do przemieszczania się tak dużej wody - powiedział na konferencji Milewski. Już wtedy dodał, iż jest prawie pewne, że wezbrana Wisła wyleje w rejonie ulicy Gmury i podtopi znajdujące się tam zabudowania. Mieszkańcy ulicy Gmury zostali powiadomieni o sytuacji i możliwości ewakuacji. Milewski podkreślił, iż od czwartku w Borowiczkach prowadzono wzmacnianie i zabezpieczanie folią wałów przeciwpowodziowych wzdłuż strumieni Słupianka i Rosica, do których wpłynie wezbrana wiślana woda, tworząc tzw. cofkę i spiętrzając ich poziom.

Borowiczki mogą zostać zalane, gdyby napływająca Wisłą woda okazała się wyższa od przewidywań, a jej długotrwały napór doprowadziłby do przerwania wałów. Wtedy z zagrożonych terenów trzeba będzie ewakuować 1276 osób. - To jednak czarny scenariusz. Obecnie wszystko wskazuje, że jest mało prawdopodobny. Oprócz ulicy Gmury żadna inna część miasta nie powinna zostać zalana - zaznaczył Milewski. Przyznał jednak, że w Borowiczkach prewencyjnie zamknięto do odwołania przedszkole i szkołę podstawową.

Milewski powiedział, że fala kulminacyjna na Wiśle, która przepływać będzie przez Płock, nie powinna wedrzeć się do nisko położonej lewobrzeżnej części miasta - Radziwia.

Fala we Wrocławiu - sytuacja się pogarsza

fala_wroclawiu_sytuacja_4195081Sytuacja powodziowa we Wrocławiu zmienia się z minuty na minutę i niestety wciąż się pogarsza. Na Kozanowie Odra przerwała wał w dwóch miejscach i wylewa się na osiedle mieszkalne. Mieszkańcy za pomocą worków z piaskiem próbują ułożyć wał.

Zalane zostały czteropiętrowe budynki i domki jednorodzinne, które znajdują się na terenach zalewowych i powstały w tym miejscu już po powodzi w 1997.

Na miejscu, oprócz mieszkańców, którzy spontanicznie bronią osiedla, pracują cztery jednostki straży pożarnej i policja. Straż miejska przez megafony prosi ludzi o ewakuowanie się i zabranie samochodów. Trudna sytuacja jest również na innym wrocławskim osiedlu - Osobowice i w okolicach jazu Bartoszowickiego, gdzie żołnierze umacniają wały.

mapa_swietna_fala_sie_4195025Centrum Zarządzania Kryzysowego Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego informuje, że w województwie jest 15 newralgicznych miejsc, gdzie wały mogą albo przeciekać, albo wręcz nie wytrzymać tak długiej fali. W samym Wrocławiu takich miejsc jest kilka - m.in. na Grobli i Rędzinie.

Jurkowlaniec dodał, że fala kulminacyjna, która dotarła do Wrocławia z samego rana, wciąż jeszcze nieco rośnie i podnosi się poziom wody w rzekach. - Między godz. 9 a 9.30 na wodowskazie pomiarowym w Trestnie woda podniosła się o 3 cm - mówił wojewoda.

W okolicach Wrocławia zagrożone są wsie: Kotowice, Uraz, Raków, Wilczyce, Zgorzelisko, Krzyżanowice, Psary, Sołtysowice i Polanowice.

Przez całą noc wały patrolowały służby. Na najbardziej zagrożonych miejscach jak Osobowice i Kozanów w nocy bezpieczeństwa umocnień strzegli także mieszkańcy.

Ogłoszono ewakuację w Kątach Wilczyckich. Tam zagrożonych zalaniem jest siedem domów. Poinformowano o możliwości ewakuacji także mieszkańców Zgorzeliska, Krzyżanowic, Psar oraz miejscowości: Sołtysowice, Szymanów, Kowale i Kłokoczyce.

Strażacy interweniowali wczoraj na Moście Pokoju. Niesiony nurtem rzeki konar zaczepił o jeden z filarów przeprawy. Przy pomocy dźwigu usunięto zaporę na Odrze. Przejazd w tamtych okolicach był utrudniony do godziny 3. rano. Oława jest bezpieczna, woda płynie korytem. Nigdzie nie doszło do przerwania wałów. Pojawiły się jedynie przesiąknięcia. Podtopione są nadbrzeżne ulice, m.in. Bażantowa.

Wciąż nienaruszone chociaż mocno osłabione są wały w podwrocławskich Siedlcach. Przez cały wczorajszy dzień trwały tam prace nad umocnieniem przy pomocy worków z piaskiem. W nocy strażacy, wojsko i mieszkańcy przerwali pracę.

Wciąż utrzymuje się woda na ulicach Jelcza-Laskowic pod Wrocławiem. Wieczorem Odra przelała się przez wały, zatapiając kilkadziesiąt domów. Sześć rodzin ewakuowano do budynku szkoły, reszta pozostała na miejscu. Bez prądu na terenie wrocławskiej EnergiiPro pozostaje ponad 500 odbiorców.

Dramatyczna sytuacja w gminie Wilków

lubelskie_gmina_wilkow_4194740Trwa ewakuacja mieszkańców gminy Wilków (woj. lubelskie), zalanej w piątek po przerwaniu przez Wisłę wału w Zastowie Polanowskim. Poziom Wisły w Lubelskiem w sobotę nieznacznie się obniżył, ale rzeka nadal przekracza stany alarmowe.

Dyrektor wojewódzkiego centrum zarządzania kryzysowego Włodzimierz Stańczyk powiedział w sobotę, że po przerwaniu w piątek wału w Zastowie Polanowskim woda zalała ponad 60 km kw., czyli ok. 85 proc. powierzchni gminy Wilków. - Poszkodowanych jest ok. 4,5 tys. mieszkańców - zaznaczył.

Od piątku trwa ewakuacja mieszkańców m.in. z miejscowości Zastów Polanowski, Zastów Karczmiski, Szczekarków, Szczekarków Kolonia, Urządków, Wilków. Jak powiedział Stańczyk, w punkcie dla osób ewakuowanych w szkole w Rogowie w sobotę rano było ok. 200 osób. - Co najmniej drugie tyle ewakuowało się we własnym zakresie - zaznaczył.

Część mieszkańców nie chce opuścić swoich gospodarstw, przeniosła się na wyższe kondygnacje domów. Ludzie są ewakuowani łodziami, wojskowymi amfibiami i helikopterami (w użyciu są cztery śmigłowce straży granicznej i policji). - Dotychczas było 12 przypadków podejmowania ludzi z dachów domostw - dodał Stańczyk.

Woda płynie w kierunku gminy Łaziska. Tam już kilka wsi przygotowywanych jest do ewakuacji. Mieszkańcy zabezpieczają sprzęt, wyprowadzają zwierzęta na wyższe tereny. Według Stańczyka, trudna sytuacja w tym rejonie będzie się jeszcze utrzymywała co najmniej przez całą sobotę. Poziom Wisły w sobotę rano obniżył się o kilka centymetrów, ale rzeka nadal płynie znacznie powyżej stanów alarmowych - w Annopolu o 215 cm, w Puławach - o prawie 170 cm, a w Dęblinie - o blisko 70 cm.

Fala powodziowa na Wiśle jest bardzo długa. Wysoki poziom rzeki na Lubelszczyźnie utrzymuje się już kilka dni, co powoduje, że wały przeciwpowodziowe nasiąkają i stają się coraz mniej stabilne, narażone na przesiąki i uszkodzenia. W piątek rano w miejscowości Brzeście część wału obsunęła się do wody. Miejsce to zostało zabezpieczone i uszczelnione. W czwartek Wisła przelała się także przez wał w miejscowości Popów w gminie Annopol i zalała Bliskowice i Świeciechów. Ewakuowano stamtąd ok 300 osób.

Wały w wielu miejscach przesiąkają, m.in. w bardzo złym stanie jest siedmiokilometrowy odcinek wałów w okolicach miejscowości Kępa Gostecka i Kępa Solecka w gminie Łaziska. Przesiąki w wałach są także w miejscowościach Bochotnica i Parchatka w gminie Kazimierz Dolny. Wszędzie tam zarządzono ewakuację mieszkańców. Także prezydent Puław zarządził ewakuację mieszkańców trzech ulic położnych najbliżej Wisły.

Kilka tysięcy ludzi - strażacy, policjanci, straż graniczna, żołnierze i mieszkańcy - wciąż pracuje przy zabezpieczaniu wałów. Ich powierzchnia jest obkładana folią, geowłókniną, grubą warstwą ziemi, workami z piaskiem lub specjalnymi płytami. Wysoki poziom Wisły powoduje także cofanie się wody w jej dopływach - rzece Sannie, Chodelce i Wyżnicy. Cofająca się woda podtopiła kilkadziesiąt gospodarstw, zalała kilka dróg.

Posted in W numerzeComments (0)

Witamy w Ontario - przewodnik dla nowoprzybyłych Emerytury
Advertise Here

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Konsulat Rzeczypospolitej Polskiej w Toronto

Felieton Wojtka Kozaka

image widget
Advertise Here

Ankieta

Zbliżają się Walentynki, jak będziesz spędzał/a ten dzień?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Kalendarz

Luty 2012
P W Ś C P S N
« sty    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829  
 Strona 1 z 1  1