We wtorek, 5 kwietnia, w Centrum Kultury Jana Pawła II w Mississaudze odbyło się spotkanie informacyjne poświęcone umowie o zabezpieczeniu społecznym między Polską a Kanadą. Gościem prowadzącym sesję informacyjną był Ludwik Klimkowski (Certified Financial Planner) - wiceprezes ZG KPK do spraw kanadyjskich z Ottawy. Organizatorem imprezy był Kongres Polonii Kanadyjskiej Okręg Mississauga.

Ludwik Klimkowski: Dobry wieczór Państwu. Jestem zdecydowanie przekonany, że jeśli ZUS, czyli Zakład Ubezpieczeń Społecznych w Polsce, byłby w stanie wam odpowiadać na wasze pytania porządnie, to dzisiaj nikogo by tu nie było.
Niewielu z nas wie, że komórka rządowa kanadyjska, czyli Service Canada, ma większość dokumentów dot. wspólnej umowy już przygotowaną po polsku, jak też i po angielsku.
W związku z tym chciałbym, żebyście pamiętali, zanim wyjdziecie z tej sali dzisiaj, o jednej najważniejszej rzeczy. Urzędnik państwowy kanadyjski może być niedoinformowany, może nie wiedzieć, co ma wam dokładnie powiedzieć, ale u tych urzędników znajdziecie wszystkie dokumenty przetłumaczone na polski, które są wam potrzebne. To jest najważniejsza rzecz, którą dzisiaj powinniście zapamiętać. Jeśli ktoś potrzebuje trochę pomocy, to tę pomoc może sam sobie zapewnić poprzez sięgnięcie po dokumenty, które są już na polski przetłumaczone.
Następnie parę minut poświęcimy na przypomnienie tego, co wam się należy w Kanadzie, wszyscy mieszkamy tutaj, jesteśmy rezydentami Kanady, pracowaliśmy, pracujemy, przeszliśmy na emeryturę. I nie wiem, czy pamiętacie, że kanadyjskie świadczenia emerytalne dzielą się na dwie podstawowe kategorie.
Pierwszą podstawową kategorią jest Old Age Security, czyli emerytura, którą się przyznaje komuś ze względu na to, że w Kanadzie mieszkał. Żeby tę emeryturę otrzymać, trzeba skończyć lat 65. Pierwszy czek dostaje się miesiąc po ukończeniu 65. roku życia, pod warunkiem, że ktoś złożył podanie o przyznanie tego świadczenia. Jeśli się podania nie złoży, to się nic nie dostanie. Jeśli ktoś zapomni, spóźni się lub to zaniedba, to może winić tylko siebie. Oczywiście pamiętacie, że żeby to świadczenie otrzymać, trzeba w Kanadzie mieszkać przynajmniej 10 lat. Żeby dostać sumę maksymalną 524 dol. 23 centy - wspaniała emerytura, ta emerytura przysługuje tylko i wyłącznie temu, kto po ukończeniu 18. roku życia, przemieszkał w Kanadzie 40 lat.
Co się dzieje, jeśli ktoś mieszkał krócej niż 40 lat? Musiał mieszkać przynajmniej 10; więc jeśli mieszkał np. 20 lat albo 30 lat, to co mu się należy? Należy mu się proporcjonalnie stosunek do lat 40. Jeżeli mieszkał 20 lat, to dostanie połowę tej sumy, jeśli mieszkał 30 lat, to dostanie 3/4. Ten benefit jest wypłacany z ogólnego budżetu podatkowo-finansowego rządu Kanady, czyli innymi słowy, jeśli jedna z mam zajmowała się wychowaniem dzieci i nigdy nie pracowała, bo robiła najważniejszą pracę w życiu, wychowywanie dzieci, to niezależnie od tego, że nie pracowała, old age security się jej należy, trzeba złożyć wniosek i się dostanie.
Następna sprawa, która nas dotyczy. Co się dzieje, gdy np. ja pojadę wychowywać dzieci w Polsce, i mnie nie ma. Czy ten benefit mi się należy? Jeśli ktoś przemieszkał w Kanadzie więcej niż 20 lat, to mimo tego, że go w Kanadzie nie ma, 524 dol. i 23 centy są wypłacane tak długo, jak długo ta osoba żyje.
Może nie mieszkać w ogóle w Kanadzie, do Kanady nigdy nie wrócić, ale zawsze musi wysłać income tax, musi złożyć podanie podatkowe, bo inaczej urząd podatkowy nie wie, czy wy wciąż żyjecie, czy nie, czy się podajecie za rezydentów w Kanadzie, czy też nie. W związku z tym nawet mieszkając w Polsce, w naszym przypadku, tego rodzaju podanie zawsze powinno się złożyć do 2 maja. Oczywiście sytuacja się robi bardziej skomplikowana w momencie, gdy ktoś przyjeżdża, wyjeżdża, raz jest, raz go nie ma. 6 miesięcy to jest ta data, po której traci się OHIP, po której prawo jazdy kanadyjskie staje się nieważne, różne rzeczy. Nie mówię tutaj o wszystkim, bo siedzielibyśmy tutaj do rana, ale przypominam o tych najważniejszych sprawach.
Co się dzieje, gdy ktoś z nas wciąż pieniądze odkładał np. na RRSP, na jakieś inwestycje albo dostał spadek i z tego spadku ma jakieś dochody? Old Age Security, przez to, że pochodzi z budżetu ogólnego, jest wypłacane tylko i wyłącznie osobom, które mają mniej niż 67.668 dol. dochodu rocznie. Co to znaczy? To znaczy, że możecie być multimilionerami, proszę bardzo, możecie mieć pałace na Florydzie, mieszkania w Warszawie, duży dom w Mississaudze i być bardzo zamożnymi, co nie zmienia faktu, że tu chodzi o dochód, który z tego czerpiecie co roku, a nie waszą majętność.
Pytanie jest takie: Co się dzieje powyżej tej sumy - zabierają 15 centów od każdego dolara powyżej tej sumy. Gdzieś około 80 paru tysięcy dol. dochodu rocznie, czyli np. ma się emeryturę nauczycielską, dodatkowy dochód z pracy na pół etatu, plus ten benefit, może się nagle okazać, że jesteście za bogaci. I urząd podatkowy, który dokonuje co roku przeglądu waszego zeznania podatkowego, powie: przepraszamy bardzo, ale się pan/pani nie kwalifikuje.
Drugą częścią jest ta, która opiera się na waszych składkach na Canada Pension Plan. CPP to jest benefit, który sobie wypracowaliście sami. Z każdego czeku z pracy pobierano wam składki, do których się dorzucał wasz pracodawca, a jeśli pracowaliście dla siebie, trzeba było opłacić sobie tę składkę samemu.
Dzisiaj, używając formuły pracy, czyli powiedzmy 40 lat pracy zawodowej i dochodu, który się opiera dzisiaj na 47.200 dol., należałoby się wam w najlepszym przypadku 960 dol. miesięcznie.
Dlaczego o tym wspominam, bo jeżeli ktoś był w tak dobrej sytuacji, że zarabiał więcej niż 47 tys. ostatnio, to te składki nie przewyższają tego dochodu, czyli procent, który się oddaje na plan emerytalny kanadyjski, są pobierane tylko i wyłącznie do tego pułapu.
Oczywiście, nie będę tu wspominał o dodatkowej pomocy, jak np. Guaranteed Income Suplement albo Survivor i Disability, bo to wszystko dotyczy indywidualnych sytuacji, w państwa przypadku gdy ktoś jest wdową, ma małe dzieci, wychowuje je itd. Mamy dzisiaj za mało czasu, żeby o tym rozmawiać, bo chcielibyśmy czas poświęcić na sprawy związane z ZUS-em.
Pamiętajcie o jednym, my jesteśmy Kanadyjczykami, mieszkamy w Kanadzie, nam się należą kanadyjskie świadczenia socjalne. Umowa między Polską a Kanadą została podpisana dlaczego? Dlatego że wśród was jest sporo takich osób, które pierwszych 10 lat OAS nie mają; przyjechały 5 czy 6 lat temu. Co się dzieje wtedy?
Umowę podpisano między oboma krajami po to, żeby w takim przypadku osoba mogła sobie z innego kraju te lata “pożyczyć”. Co mam na myśli?
Jeśli ktoś mieszkał w Polsce większość swego dorosłego życia i do Kanady przyjechał parę lat temu, to wiadomo, że nawet 10 lat nie ma, które są potrzebne, aby uzyskać jedną czwartą z tych 524 dol. W związku z tym, umowa została podpisana po to, żebyście wy mogli, używając formularzy Service Canada, “pożyczyć” lata polskie, żeby się kwalifikować na benefit kanadyjski, i odwrotnie, czyli mieszkając w Kanadzie, “pożyczacie” sobie lata, które są potrzebne, żeby dostać emeryturę polską.
Po co to jest? Pamiętajcie, że umowa nie służy temu, żeby dostać pełną emeryturę, tylko służy temu, żeby dostać przynajmniej cokolwiek, minimalną, tę najniższą, na którą tak czy siak byście się nie kwalifikowali. W związku z tym, możecie zapomnieć o 500 dol. miesięcznie, to niech będzie przynajmniej te 10 lat. Jeśli ktoś w sumie miałby 25 lat w Polsce i 5 w Kanadzie, to wciąż nie ma tych 10 lat, które są wymagane. Z tych 25 lat pożyczy sobie pięć, żeby się zakwalifikować na 10, nie pożyczy sobie 25, żeby mieć 35 i dostawać ponad 300, absolutnie, zapomnijcie o tym. Dlaczego? Dlatego że rząd i podatki są tak skonstruowane, żeby wam nie było za dobrze. Pamiętajcie, że podstawą tej umowy jest to, że przynajmniej coś macie. Przed zawarciem tej umowy, w przypadku bardzo wielu osób były takie przypadki, że ktoś akurat mieszkał w Polsce za mało, a przyjechał do Kanady jako osoba dorosła i znowuż był pod płotkiem, bo mu w Kanadzie za mało dali. I tu go bili po głowie, i tu też. Przynajmniej na podstawie tego coś się należy.
Pytanie, z którym się bardzo często spotykam: czy jak dostaję emeryturę z ZUS-u, z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z Łodzi, i potrącają mi od razu już 10 proc., zanim mi pieniądze wyślą, to czy ja muszę zgłaszać swoją emeryturę w Kanadzie i ją dopisywać do kanadyjskich podatków?
Odpowiedź jest bardzo jasna i nie podlega żadnej interpretacji. Jak długo jesteście rezydentami w jednej z kanadyjskich prowincji i przez urząd podatkowy jesteście uważani za kanadyjskiego podatnika, obojętnie skąd mielibyście dochody, wszystkie te dochody muszą być ujawnione w zeznaniu podatkowym. Słowem, zawsze. Oczywiście w związku z tym, że powoduje to bardzo wiele nieporozumień jeśli chodzi o kraje ze sobą współpracujące, to np. jedną z podstawowych rzeczy, która pomogła, to jest to, że Kanada z Polską podpisała umowę o niepodwójnym opodatkowaniu tego samego obywatela.
Wasz księgowy, obojętnie kto wam robi podatki, powinien wiedzieć o tym, że jest formularz w zeznaniu podatkowym, który zezwala na to, żebyście prosili urząd kanadyjski podatkowy o kredyt, nie zwrot pieniędzy, bo oni to rozumieją w taki bardzo szczegółowy sposób; jeśli wam Zakład Ubezpieczeń Społecznych zabrał 10, 17, ilekolwiek procent, to sam fakt, że składacie oświadczenie podatkowe i jest wypełniony formularz, pozwoli na odebranie części pieniędzy, a może i wszystkich.
Dlaczego mówię części albo wszystkich? Bo można prosić o kredyt w wysokości aż 2000 dol. Jaki jest przelicznik złotówki na kanadyjskie dolary? Czyli 2000 pomnożymy przez 2,7, to jest tyle, ile tu, w domu, możecie żądać kredytu od innych swoich podatków, żeby wam Urząd Skarbowy oddał. Jasne?
Nie bardzo. Jeszcze raz.
Składacie zeznanie podatkowe w Kanadzie, płacicie podatek od dochodów otrzymanych w Kanadzie, trzeba zapłacić podatek, albo podatek jest przedmiotem zwrotu, a nieszczęście jest takie, że jeszcze ZUS wam dołożył ten kolejny podatek. I się okazuje, że nie dość, że człowiek już w Polsce oddał pieniądze, to teraz większość z was dokładając tę polską emeryturę do kanadyjskiej, będziecie jeszcze raz podatek płacić.
W związku z tym, że podpisano tę umowę, będziecie mogli użyć tego formularza, który pozwoli wam pokazać urzędowi podatkowemu, że już żeście w Polsce podatek zapłacili.
I o tym mało kto pamięta.
Co to spowoduje? Spowoduje to to, że będziecie mieli szansę na to, żeby ten podatek odzyskać. Mówię tylko szansę, dlatego że oni to z premedytacją nazywają kredytem, a nie zwrotem. Kredytem dlaczego? Bo żeby kredyt dostać, trzeba mieć podatki do zapłacenia. Jeśli ktoś jest w sytuacji takiej, że podatków w ogóle nie płaci, bo ma za niskie dochody, to jak myślicie, ile zwrotu dostanie od urzędu podatkowego w Kanadzie?
Zero. Tak jest ten system skonstruowany i czy będziecie się do Ludwika Klimkowskiego z Ottawy uśmiechać, czy groźnie na niego patrzeć, nic to nie zmieni.
To, mam nadzieję, rozwiązuje pytanie dotyczące tego, czy jeśli dostaję emeryturę z ZUS-u, czy muszę ją wykazywać w kanadyjskich podatkach, czy nie.
Oczywiście, że tak. Co mi się stanie, jeśli urzędowi podatkowemu tego nie powiem? Zeznania podatkowe w Kanadzie są oparte na systemie honorowym, czyli urząd podatkowy wierzy, że to co mówi się urzędowi podatkowemu, jest zgodne z prawdą. Jeśli urzędowi podatkowemu nie powiecie o tych dochodach, to przez następne 6 lat będzie mieli bezsenne noce. Bo przez następne 6 lat urząd podatkowy ma prawo się do was zwrócić z prośbą o przekazanie informacji dot. waszych podatków z minionych 6 lat podatkowych.
W związku z tym co się dzieje. Jeśliby się złożyło tak, że za rok zadzwonią do was, przyślą list i powiedzą: pani Kowalska, pani nam mówi, że pani nie płaci żadnych podatków od ZUS-u, a nam właśnie ZUS przysłał informację, no ma pani PESEL, mamy pani Social Insurance Number, że pani nie zapłaciła podatków, więc bardzo prosimy, żeby pani przyszła do nas do urzędu podatkowego w Mississaudze i nam tę sytuację wytłumaczyła.
Co się dzieje, jeśli pani Kowalska przyjdzie i urzędnikowi powie: ja pana bardzo przepraszam, ale ja zapomniałam. Urzędnik powie: nie ma problemu, wystarczy, że mi pani odda wszystkie zaległe podatki plus interest za każdy rok, za który pani nie zapłaciła podatków, 7 proc. zazwyczaj, plus kara w wysokości przynajmniej do 100 proc. tego, co pani nie zapłaciła, a jak się pani nie będzie uśmiechać, to możemy zamknąć panią na 5 lat.
To, co wam teraz opowiadam, to są oczywiście bajki, wiecie dlaczego?
Dlatego że prawdopodobieństwo tego, że urzędnik będzie się zajmował 75 dol., które pani Kowalska dostała z ZUS-u, jest raczej mało prawdopodobne. Co nie zmienia faktu, że wy, kanadyjscy podatnicy, macie obowiązek honorowo, uczciwie pokazać wszystkie dochody ze wszystkich źródeł z jakiegokolwiek kraju. Duchem umowy polsko-kanadyjskiej jest to, że w momencie wejścia jej w życie 1 października 2010 r. obydwa kraje obiecują, że każdego z podatników będą traktować równo. Tzn. podatnik kanadyjski, mieszkający w Kanadzie, który się zgłasza o przyznanie przywilejów w Polsce, będzie traktowany równorzędnie z polskim podatnikiem, który mieszka w Polsce. To taka techniczna informacja.
Czego dotyczy ustawa, a czego nie dotyczy? Jak widzicie na załączonym obrazku, dotyczy w większości świadczeń socjalnych, które zazwyczaj ktoś w Kanadzie dostaje, z wyjątkiem bezrobocia, krótkoterminowych chorobowych zasiłków, takich rzeczy, które nie mają związku z długoterminową emeryturą. Natomiast umowa obowiązuje, tak samo wszystkich traktuje, jeśli chodzi o Canada Pension Plan, CPP, czyli system oparty na zamieszkaniu, tj. Old Age Security. Mówiłem przed chwilą, trzeba mieszkać w Kanadzie ileś lat, żeby Old Age Security dostać. Trzeba przemieszkać tyle i tyle, żeby dostać tyle i tyle.
Ja wam teraz nie powiem każdemu z osobna, ile wam się należy. Macie ścisłe informacje w Service Canada, możecie poprosić o formularz po polsku i bardzo zachęcam do tego, żeby się dowiedzieć już z wyprzedzeniem. Bo urzędnik państwowy jest od tego, żeby wam już dzisiaj powiedzieć, co wam się będzie należało za 5 lat. Do tego macie prawo, ja już nie mówię o tym, że Kongres was reprezentuje. Jeśli są sytuacje niejasne, sporne, czegoś nie rozumiecie, to po to są wasze organizacje polonijne, żeby były w stanie wam pomóc. W sumie wszyscy na sali powinniśmy sobie pomagać. Tak a propos, moja skromna osoba w żaden sposób nie jest związana z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, mimo tego że żyję w Ottawie, z rządem federalnym nie mam nic wspólnego. Dzisiaj jestem tutaj dla was do dyspozycji tylko po to, żeby się podzielić moim 20-letnim doświadczeniem i żeby wam powiedzieć coś, co być może umknęło. Czy mogę o czymś zapomnieć, coś pominąć? Oczywiście, że tak. Jestem tylko człowiekiem. (…)
Całe sprawozdanie pod poniższym linkiem
http://www.goniec.net/emerytury.html