Tag Archive | "Smoleńsk"

Zagadka katastrofy

Tags: , , ,

Zagadka katastrofy


W ścisłej współpracy ze stroną polską odbywa się odczytywanie danych z rejestratorów lotu samolotu Tu-154, który rozbił się podczas zbliżania się do lotniska w pobliżu Smoleńska - oświadczył wicepremier Siergiej Iwanow. Podkreślił, że ich stan techniczny jest zadowalający i pozwala na przeprowadzenie szczegółowego odczytu i analizy całej informacji o locie i pracy urządzeń samolotu aż do chwili zderzenia z ziemią.

miejsce_katastrofy

Obie skrzynki w niedzielę zostały otwarte w obecności przedstawicieli polskiej prokuratury i Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz przedstawicieli Międzyregionalnej Komisji Lotniczej (IAC).
Iwanow podkreślił, że stan zapisu pozwala na szczegółową analizę zapisu rozmów pilotów z wieżą, a także dokładnych parametrów lotu oraz wydajności sprzętu.
Iwanow dodał, że do poniedziałku udało się wysnuć dwa wnioski. Po pierwsze rejestratory danych lotu były całkowicie sprawne. Po drugie wiarygodnie potwierdzono, iż ostrzeżenie o niesprzyjających warunkach meteorologicznych na lotnisku Siewiernyj i rekomendacje, by wybrać zapasowe lotnisko, zostały nie tylko przekazane, lecz i odebrane przez załogę samolotu.
W poniedziałek Prokurator Generalny Andrzej Seremet poinformował, że na miejscu katastrofy znaleziono trzecią czarną skrzynkę, która miała rejestrować parametry lotu.
Rzecznik Martyniuk podał, że udało się już odczytać głos z nagrania. - Obecnie śledczy starają się zsynchronizować, zgrać w czasie zapis głosu z zapisem parametrów lotu - poinformował.
Trzy do pięciu sekund - tak długo mogła trwać chwila, przez którą załoga prezydenckiego samolotu wiedziała już, że dojdzie do katastrofy - powiedział Naczelny Prokurator Wojskowy płk Krzysztof Parulski, który jest w Smoleńsku.
Jak powiedział płk Zbigniew Rzepa, prokurator wojskowy, który bierze udział w badaniu przyczyn katastrofy, z zapisów czarnych skrzynek wynika, że piloci przed samą katastrofą rozumieli, że się rozbiją. Przyznał, że końcówka zapisu na taśmie “była dramatyczna”, ale nie chciał powiedzieć, czy pasażerowie wiedzieli, że maszyna uderzy o ziemię.
Rzepa pytany, czy fragmenty rozmów z kabiny to rozmowy między pilotami, czy też między nimi a którymś z pasażerów, odparł, że są to “na pewno rozmowy samych pilotów”. Zaś to, czy oni rozmawiali jeszcze z osobą trzecią, będzie jasne “na 100 proc.”, kiedy uda się zsynchronizować zapisy rozmów z czasem lotu. Rzepa wykluczył wersję, by prezydencki samolot podchodził do lądowania w Smoleńsku kilka razy. - Podejście było tylko jedno i od razu złe - podkreślił. Anonimowy ekspert, zapewnił, że zapisy czarnych skrzynek zawierają informację pozwalającą wyjaśnić przyczynę katastrofy. Nie ujawnił, jaka to informacja.

podejscie
Płk Parulski poinformował, że odnaleziono szczątki prawie wszystkich osób z prezydenckiej delegacji, które zginęły. W Moskwie zidentyfikowano ciała 61 osób - identyfikacje potwierdza się jeszcze testami DNA. Z miejsca katastrofy usunięto już około 50 procent dużych części samolotu i teren jest wciąż skrupulatnie przeszukiwany. - To nieprawdopodobny nakład pracy, wykonywanej z poszanowaniem majestatu śmierci - ocenił Naczelny Prokurator Wojskowy.
Jeszcze w środę lub w czwartek do Polski ma trafić trzecia czarna skrzynka samolotu Tu-154M - podał rzecznik Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk. Poinformował, że wstępnie planuje się badania tego rejestratora w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych.
Dyrektor departamentu prasowo-informacyjnego MON płk Wiesław Grzegorzewski powiedział o trzeciej skrzynce, że jest ona polskiej produkcji. - To rejestrator szybkiego dostępu, który rejestruje dla celów szkoleniowych, jak również technicznych i bieżących, parametry techniczne samolotu - dodał. Podkreślił, że “niestety, ona nie rejestruje rozmów - te są tylko w rekorderach katastroficznych”.
- W Tupolewie jest standardowo pięć skrzynek rekordowych. Część są to skrzynki tzw. eksploatacyjne, robocze, które nie mają przetrwać, natomiast dwie są tak zbudowane, by przetrwać najtrudniejsze chwile w momencie katastrofy - powiedział Grzegorzewski. - Ten trzeci - który się zachował, służy technikom do tego, by jak przygotowuje się samolot do lotu, czy zaraz po locie, wrzucić dane na twardy dysk komputera - wtedy wyświetlają się natychmiast informacje czy samolot jest sprawny, czy nie. Albo świeci na zielono, albo pali się lampka na czerwono i trzeba wyjaśniać co jest nie tak, jakie jest odchylenie od normy, jaki parametr jest przekroczony i co trzeba zrobić, żeby to naprawić - dodał.

Kilkanaście stref poszukiwań śladów katastrofy

Obszar katastrofy został podzielony na kilkanaście stref, które są sukcesywnie przeczesywane w poszukiwaniu wszelkich śladów. Przez wiele godzin przygotowywano betonowe podjazdy dla ciężkiego sprzętu, by móc z jego pomocą unieść i przetransportować w inne miejsce część kadłuba rozbitego samolotu, a spod niego wydobyć pozostałe ciała.
Rosyjski wicepremier Siergiej Iwanow poinformował dziś, że przenoszenie szczątków samolotu na specjalnie strzeżone miejsce rozpoczęło się we wtorek wieczorem. Przekazał, że wykonano bardzo dokładne szkice miejsca katastrofy. Wyjaśnił, że wykonano z powietrza zdjęcia lotniska i okolic. Zapewnił, że wszystkie czynności prowadzone są w ścisłej współpracy z Polską. Z ustaleń komisji rządowej wynika, że na pokładzie prezydenckiego samolotu nie doszło ani do wybuchu, ani do pożaru, a silniki pracowały do końca.
Rosyjska minister zdrowia Tatiana Golikowa poinformowała,, że obecnie trwa wydawanie aktów zgonów i w środę rozpocznie się transport trumien z ciałami do Polski. Dodała, że czynności identyfikacyjne mogą przeciągnąć się do połowy przyszłego tygodnia.
Rosjanie poinformowali, że zakończono oględziny wraku samolotu i przystąpiono do sprawdzania terenu. Według nich będzie na to potrzeba 3-4 dni.
Na posiedzeniu prezydium rządu rosyjskiego jego szef Władimir Putin powiedział, że w Rosji zostanie zrobione wszystko, by zbadanie sprawy katastrofy samolotu pod Smoleńskiem było pełne i obiektywne.

Kpt. Protasiuk “doskonale znał jęz. rosyjski i lotnisko w Smoleńsku”

Pilot rządowego Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem, doskonale znał język rosyjski. Znał też samo lotnisko - tak o kapitanie Arkadiuszu Protasiuku mówią jego przełożeni i koledzy z 36. specpułku.
To odpowiedź na sugestie kontrolera lotów ze Smoleńska, jakie pojawiły się w rosyjskich mediach. Powiedział on, że kapitan Protasiuk nie radził sobie z językiem rosyjskim. Sam kontroler miał też radzić pilotowi, by z powodu złej pogody wylądował na innym lotnisku.
Jeden z pilotów Tu 154, pułkownik Bartosz Stroiński, zaprzecza informacjom o niedostatecznej znajomości języków kapitana Protasiuka. On sam razem ze zmarłym pilotem leciał do Smoleńska trzy dni przed katastrofą, z premierem Donaldem Tuskiem.
- Arek doskonale mówił po rosyjsku. Doskonale prowadził korespondencję zarówno po polsku, rosyjsku jak i angielsku. 7 kwietnia, gdy tam polecieliśmy, nikt nie zgłaszał żadnych uwag - dodał płk Stroiński.
Również zastępca dowódcy 36. specpułku podpułkownik Grzegorz Kułakowski twierdzi, że kapitan Protasiuk miał wszelkie predyspozycje, żeby lecieć z prezydentem do Smoleńska 10 kwietnia. - Kapitan Protasiuk znał to lotnisko i był do tego lotu przygotowany.
Samolot prezydencki Tu-154M, który rozbił się w sobotę koło Smoleńska, miał wylatane 5004 godziny i wykonał 1823 lądowania - poinformował Aleksiej Gusiew, dyrektor zakładów lotniczych Awiakor w Samarze, gdzie w 2009 roku maszyna ta przeszła remont kapitalny.
- Dla samolotu tej klasy to niedużo - powiedział Gusiew. Akt odbioru po remoncie kapitalnym został podpisany przez zleceniodawcę 21 grudnia 2009 roku.
-Po remoncie okres eksploatacji samolotu przedłużono do 25 lat i 6 miesięcy. Żadnych uwag wynikających z eksploatacji po tym nie było. Według stanu sprzed miesiąca, po remoncie maszyna wylatała 124 godziny i wykonała około 50 lądowań. Samolot latał normalnie, żadnych pretensji nie zgłaszano - podał szef samarskich zakładów lotniczych. Gusiew poinformował również, że “piloci, którzy odbierali maszynę po remoncie kapitalnym, po wykonaniu lotów zapoznawczych, byli zadowoleni”.

••••

Według rosyjskich mediów nikt z pasażerów nie naciskał, by lądowano
Załoga prezydenckiego samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem, nie otrzymała polecenia od znajdujących się na pokładzie VIP-ów, by koniecznie lądować na lotnisku Siewiernyj - donosi “Komsomolska Prawda”. Gazeta powołuje się na źródło “zbliżone do komisji śledczej”. W sobotniej katastrofie zginęło 96 osób, w tym prezydent RP.
- Nie znaleziono dotychczas żadnych śladów, które wskazywałyby, że ktoś z ważnych osób znajdujących się na pokładzie Tu-154 zażądał od pilota lądowania na lotnisku w Smoleńsku. Wstępny odczyt pokładowego rejestratora został już zakończony. Nie zarejestrował on przy rozmowach pilotów nacisku na nich - twierdzi informator gazety. Tę samą informację przekazuje też agencja Interfax. Źródło to podkreśla, że szczegółowa analiza czarnych skrzynek jest w toku.
Wcześniej w mediach - szczególnie rosyjskich - kilkakrotnie pojawiała się informacja, że prezydent to Lech Kaczyński mógł kazać pilotom lądować na lotnisku w Smoleńsku, by nie spóźnić się na oficjalne uroczystości w Katyniu. Lotniska w białoruskim Mińsku oraz Moskwie odległe są o setki kilometrów, dojazd stamtąd musiałby zająć godziny.

“Warunki ekstremalne, mimo to ryzykowali”

Tymczasem portal newsru.com donosi, że do katastrofy doszło z winy pilotów, ponieważ załoga nie wzięła pod uwagę właściwości Tu-154. - Załoga najwyraźniej nie uwzględniła specyfiki rosyjskiego samolotu - tę wersję eksperci mieli sporządzić po wstępnej analizie zapisów z czarnej skrzynki.

- Załoga liniowca po wybraniu wariantu wyrównywania płaszczyzny, po nieudanej próbie podejścia w złych warunkach pogodowych, nie wzięła pod uwagę pewnych cech pilotowania Tu-154. Według eksperta powiązanego z komisją śledczą badającą przyczyny katastrofy, cechą tego typu samolotów jest to, że jeśli prędkość zniżania się jest większa niż 6 m/s, a samolot przy wyrównywaniu i przejściu w horyzontalną pozycję nadal opada. Według biura konstrukcyjnego “Tupolew” samolot Tu-154 traci wysokość szybciej niż inne samoloty.

Tragiczna sobota

Obecna w Smoleńsku komisja techniczna z biura “Tupolewa”, która bierze udział w badaniu wypadku lotniczego, stwierdziła, że warunki do lądowania Tu-154 były ekstremalne. Według ekspertów pilot był tego świadomy, ale z jakiegoś powodu postanowił zaryzykować i wylądować.

Posted in Różne, W numerzeComments (4)

Ciała ofiar na Torwarze

Tags: , , ,

Ciała ofiar na Torwarze


Do Warszawy przyleciał samolot z trzydziestoma ciałami ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Ceremonia powitania miała charakter prywatny, ale odbyła się w uroczystej oprawie. Trwa czuwanie modlitewne na warszawskim Torwarze

trumny-z-cialami-ofiar-katastrofy-pod-smolenskiem

- Wróciliście do ojczyzny, wróciliście do swych bliskich. Dzisiaj wasi bliscy płaczą. Dzisiaj płacze cała ojczyzna - mówił na lotnisku premier Donald Tusk.

Na trasie przejazdu kolumny samochodów z trumnami (Al. Żwirki i Wigury, Trasą Łazienkowską, ul. Czerniakowską do ul. Łazienkowskiej) znów, tak jak w przepadku przejazdu pary prezydenckiej, gromadzili się mieszkańcy Warszawy oddający hołd zmarłym. Modlitwy podczas czuwania przy zmarłych na Torwarze prowadzą duchowni. Mają mieć charakter prywatny i są zamknięte dla mediów.

W wojskowym samolocie, który przyleciał z Moskwy, były ciała m.in. szefa NBP Sławomira Skrzypka, wicemarszałków Sejmu Krzysztofa Putry i Jerzego Szmajdzińskiego oraz szefa Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiaka.

Ponadto przewieziono ciała m.in. prezydenckiego ministra Pawła Wypycha, szefa PKOl Piotra Nurowskiego, dyrektora protokołu dyplomatycznego MSZ Mariusza Kazany, wiceministra kultury Tomasza Merty.

Rodziny ofiar mogły odebrać ciała z lotniska lub zgodzić się na wystawienie ich na Torwarze, gdzie odbędzie się pożegnanie, po którym mogłoby się odbyć wyprowadzenie trumien do grobów rodzinnych.

- Oczywiście wszystkie uroczystości, wszystkie te zdarzenia odbywają się na koszt państwa i mogą mieć charakter państwowy, jeśli rodzina wybiera takie rozwiązanie - mówił członek Rady Ministrów Michał Boni w radiu TOK FM. - Ustalenia trwają, wiemy już mniej więcej, kto chciałby być pochowany u siebie lokalnie, kto w Warszawie na Powązkach w Alei Zasłużonych - dodał.

Jak mówił Boni, w poniedziałek ok. godz. 12-13 odbędzie się w Warszawie, w kościele Św. Krzyża uroczysta msza św. i ceremonia pogrzebowa oficerów i generałów, w tym ordynariusza polowego WP bp Tadeusza Płoskiego. Również na poniedziałek, ok. godz. 16-17, jest planowany pochówek prezydenta Kaczorowskiego. Jeszcze trwają ustalenia z rodziną - zaznaczył Boni.

Kolejny taki lot ma się odbyć jutro, przylot również jest planowany na godz. 16. Tego samego dnia ma się w Polsce znaleźć ciało ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego. Jego szczątki zostaną przewiezione w kondukcie do Belwederu, tam trumna będzie wystawiona.

W Moskwie zidentyfikowano ciała 64 ofiar sobotniej katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Pierwsza grupa krewnych, 74 osoby, po zakończeniu procedury identyfikacji wróciła do Warszawy.

Posted in W numerzeComments (0)

Trwa identyfikacja

Tags: , , ,

Trwa identyfikacja


Zidentyfikowano 40 ciał ofiar sobotniej katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. We wtorek mają one zostać przetransportowane do kraju razem z ciałem prezydentowej Marii Kaczyńskiej - poinformował w poniedziałek wieczorem prokurator generalny Andrzej Seremet.
wjazd_na_lotnisko_w_279579e
“W tej chwili zidentyfikowano 40 osób i te 40 trumien jest przygotowanych do wyjazdu, jeżeli nie będzie żadnych przeszkód jutro zostaną one wyekspediowane do kraju, w tym trumna ze zwłokami pani prezydentowej” - powiedział Seremet.

Wcześniej informowano, że samolot z ciałem Marii Kaczyńskiej przyleci do Polski we wtorek prawdopodobnie ok. godz. 10.

“Mam nadzieję, że wszystkich uda się zidentyfikować” - powiedział Seremet w TVN24. Potwierdził, że w sobotę prezydencki samolot dwa razy podchodził do lądowania na lotnisku pod Smoleńskiem. Prokurator generalny zaapelował też, aby “powstrzymać się przed stawianiem jakichkolwiek tez odnośnie przyczyn katastrofy”. “Jest jeszcze wiele do zrobienia i wiele czasu upłynie zanim będziemy mogli poznać rzeczywiście prawdę” - mówił.

Zaznaczył, że polscy prokuratorzy przesłuchali już kontrolera i kierownika lotów na lotnisku. “Z ich informacji wynika, że oni sugerowali zmianę lotniska” - powiedział.

Seremet poinformował też, że przebywający na miejscu tragedii naczelny prokurator wojskowy Krzysztof Parulski wróci do kraju najprawdopodobniej w czwartek. Dodał, że po jego powrocie Prokuratura Generalna zorganizuje konferencję prasową nt. śledztwa.

W sobotniej katastrofie zginął prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką, śmierć poniosły także 94 inne osoby.

Ciało Marii Kaczyńskiej zostało zidentyfikowane w poniedziałek. Trumna z ciałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego, która w niedzielę została przywieziona do kraju, znajduje się w kaplicy Pałacu Prezydenckiego. Minister w Kancelarii Prezydenta Jacek Sasin informował, że trumny z ciałami pary prezydenckiej zostaną jeszcze we wtorek wystawione na widok publiczny, wcześniej planowane jest krótkie nabożeństwo rodzinne.

Krewni ofiar otoczeni opieką
W moskiewskim Instytucie Ekspertyz Medycyny Sądowej przez cały dzień trwała identyfikacja ofiar sobotniej tragedii pod Smoleńskiem. Pierwsza grupa z Polski przybyła do rosyjskiej stolicy w nocy z niedzieli na poniedziałek. Jak zapewniał moskiewski ratusz, zgodnie z zapowiedzią premiera Władimira Putina, miejscowe władze wzięły na siebie koszty ich pobytu w Moskwie.
- Rosjanie robią wszystko, by ulżyć w cierpieniu rodzinom ofiar – mówiła dziennikarzom przebywająca w Moskwie polska minister zdrowia Ewa Kopacz. Informowała, że wśród rozpoznanych przez rodziny ciał są zwłoki prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego, posła PiS Przemysława Gosiewskiego, rzecznika praw człowieka Janusza Kochanowskiego, wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Putry. Już dziś mogą one wrócić do kraju.
Ciało pierwszej damy
Ewa Kopacz powiedziała też, że jest na 99,9 procent pewna, iż udało się rozpoznać zwłoki prezydentowej Marii Kaczyńskiej. Według słów minister zdrowia pracownice Kancelarii Prezydenta rozpoznały kolor lakieru na jej paznokciach, ubranie, a także znajdującą się na jej palcu obrączkę, na której było wygrawerowane imię.
Ostatecznie jednak zwłoki miał rozpoznać brat pani prezydentowej, którego oczekiwano w Moskwie w poniedziałek wieczorem.
Identyfikacja odbywała się na podstawie zdjęć i znaków szczególnych, a do oględzin uciekano się wyłącznie wtedy, gdy taką wolę wyrażali krewni. Zapewniono im pomoc i opiekę psychologów. Na miejscu był ksiądz.
W pokoju nr 204 urządzono kaplicę. Na głównej ścianie powieszono przywieziony z Polski obraz Jezusa Miłosiernego z napisem “Jezu, ufam Tobie”. Pod obrazem stanął mały ołtarz, a na nim monstrancja z hostią. Do ołtarza przyczepiono kilkadziesiąt zdjęć zabitych Polaków.
– Bardzo mnie to poruszyło – mówił mi, pokazując zdjęcie zrobione telefonem komórkowym, jeden z przedstawicieli rosyjskich władz, który był w poniedziałek w tej kaplicy.
Spokój i skupienie
Władze Moskwy postarały się także, żeby nikt nie zakłócał spokoju krewnych ofiar. Dla lepszej organizacji pracy ekspertów zamknięto kilka ulic przylegających do Projezda Tarnyj na obrzeżach Moskwy, gdzie znajduje się Instytut Ekspertyz Sądowych. Dziennikarzy do środka nie wpuszczano.
Do godziny 19 jedynym krewnym, który zdecydował się na rozmowę z mediami, był narzeczony córki zmarłego tragicznie szefa protokołu dyplomatycznego MSZ Mariusza Kazany Rafał Dobrzeniecki.
– Zawsze będzie dla mnie ukochanym teściem, chociaż nie miałem możliwości tak do niego mówić – powiedział dziennikarzom Dobrzeniecki, który przyleciał do Moskwy z rodziną polskiego dyplomaty – córką Justyną i żoną Barbarą.
Przed instytutem stał specjalny autobus, w którym utworzono sztab operacyjny Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, pozostający w stałej łączności ze sztabem centralnym znajdującym się w centrum stolicy przy ulicy Preczistenka.
Współczucie Rosjan
W całej Rosji, na mocy sobotniej decyzji prezydenta, obowiązywał w poniedziałek dzień żałoby narodowej. Telewizje i stacje radiowe zmieniły ramówki, a prezenterzy zaczynali wiadomości od słów: “Rosja pogrążona jest w żałobie razem z Polską”.
“Jesteśmy z wami! Współczujemy” – taki napis umieściła na pierwszej stronie opozycyjna “Nowa Gazieta”. “Smutek bez granic” – napisały na froncie “Izwiestia”. Podobnie jak na całym świecie także w Rosji sobotnia tragedia była w prasie informacją numer 1.
W geście solidarności Rosjanie nie przestają przychodzić pod budynek Ambasady RP w Moskwie. Stawiali wokół kwiaty i znicze. Składali Polakom wyrazy współczucia i podkreślali, że “to także ich tragedia”. Kondolencje płynęły także do konsulatów w Petersburgu, Kaliningradzie i Irkucku.
Do polskiej placówki przybył prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew, który w księdze kondolencyjnej napisał: “Strata niepowetowana. Pogrążamy się w smutku razem z wami. Dzielimy ból utraty. W imieniu narodu Federacji Rosyjskiej proszę przekazać słowa współczucia rodzinom i bliskim zabitych, całemu narodowi polskiemu. Przyjmijcie nasze szczere kondolencje. Dzisiaj w naszym kraju – dzień żałoby narodowej”.
Do ambasady przyszli także między innymi Michaił Gorbaczow, rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow oraz patriarcha Cyryl.

Posted in W numerzeComments (0)

Wieża nie mówiła po angielsku

Tags: , , ,

Wieża nie mówiła po angielsku


- To ja radziłem, by lądowali na zapasowym lotnisku. Mówili, że spróbują raz i jeśli się nie uda, skierują się na zapasowe lotnisko - relacjonuje Paweł Plusnin, kontroler lotów z lotniska “Siewiernyj” w Smoleńsku. To on tuż przed katastrofą rozmawiał z polskimi pilotami. Ujawnił, że porozumiewali się po rosyjsku, a Polacy mieli problem ze zrozumieniem komend. Tymczasem jedynym lotniczym językiem jest angielski.

smolensk-lotnisko1

Lotnisko Severnyj pod Smoleńskiem, po prawej w czerwonym owalu prawdopodobne miejsce katastrofy

Plusnin opowiada, że gdy poinformował polską załogę o trudnych warunkach pogodowych nad lotniskiem, Polacy oświadczyli, że ilość paliwa pozwala im, spróbować wylądować, a dopiero później udać się na zapasowe lotnisko. Według Palusina decyzję o lądowaniu w Smoleńsku miał podjąć szef załogi (nie wymienia nazwiska). Dodaje także, że Polacy słabo rozmawiali po rosyjsku i nie rozumieli podawanych cyfr, które są potrzebne np. do podania pułapu na jakim znajduje się samolot.

Poland Plane Crash

Zrobione w poniedziałek 12 kwietnia lotnicze zdjęcie miejsca katastrofy polskiego samolotu prezydenckiego, kliknij w zdjęcie żeby je powiększyć

ZAPIS ROZMOWY DZIENNIKARKI PORTALU LIFE NEWS Z PAWŁEM PLUSINEM

Pyt: Jak wyglądała wasza rozmowa?

Kont: Zaproponowano im lądowanie na zapasowym lotnisku, a oni odmówili.

Pyt: Pan im zaproponował?

Kont: Tak

Pyt: Z jakiej przyczyny?

Kont: Ponieważ widziałem, że pogoda zaczęła się pogarszać.

Pyt: Jaka była odpowiedź?

Kont: Odpowiedź: „Ilość paliwa pozwala mi, zrobić jedno podejście, a jeśli nie wyląduję, to polecę na zapasowe lotnisko”

Pyt: Mieliśmy informację, że proponowano mu lądowanie w innych miastach.

Kont: To też mu proponowałem.

Pyt: A dlaczego odmówił?

Kont: To jego trzeba by spytać.

Pyt: Dlaczego oni podjęli taką decyzję? Kłócili się, a może aktywnie obstawali przy swoim tak, że Pan nie był w stanie ich przekonać?

Kont: Taka była decyzja dowódcy załogi (samolotu).

Pyt: Co dalej? Powiedział, że zrobi jeszcze jedno okrążenie i poleci na zapasowe lotnisko?

Kont: Nie, powiedział, że jeśli nie usiądzie, to pójdzie na zapasowe lotnisko.

Pyt: A jakie były Pana dalsze działania?

Kont: Dalej wszystko tak, jak było mówione. Nie mogę nic więcej powiedzieć.

Pyt: No, ale co było dalej? Oni przerwali łączność?

Kont: Nie, dlaczego? On długo był połączony.

Pyt: Co mówili?

Kont: To czego od nich chciałem. Oni najpierw informowali, a potem przestali dawać jakąkolwiek informację…

Pyt: Przestali słuchać Pana poleceń ?

Kont: Oni powinni podawać KWIT (wysokość), ale go nie przekazywali.

Pyt: A co to jest KWIT?

Kotn: To są dane o wysokości przy podchodzeniu do lądowania.

Pyt: Oni nawet nie podawali Panu informacji o wysokości, na której był samolot?

Kont: Nie podawali.

Pyt: A jakie jest niebezpieczeństwo tego, że oni nie podawali KWITU?

Kont: Z załogą prowadzi się kontakt radiowy i przez radio powinni podawać KWIT.

Pyt: No, a dlaczego nie podali tego KWITU?

Kont: A skąd mam wiedzieć? Dlatego, że słabo znają j. rosyjski.

Pyt: A co? Wśród załogi nie było znających rosyjski?

Kont: Byli, ale dla nich liczby (po rosyjsku –przyp. tłum.) to jednak trudność.

Pyt: Czyli nie miał Pan żadnej informacji o wysokości?

Kont: Nie, nie miałem.

Pyt: Czyli wychodzi na to, że on jeszcze raz zrobił koło, podszedł do lądowania, nie usiadł, a następnie skierował się na zapasowe lotnisko? Czy było inaczej?

Kont: Nie, nie, inaczej. Zrobił jedno podejście i tyle. Potem zaczął podejście do lądowania.

Pyt: Zaczął podejście do lądowania, którego mu Pan zabraniał?

Kont: Nie mogłem mu zabronić. Ja mu rekomendowałem, że nie należy go wykonywać.

Wcześniej szef Komisji Śledczej Prokuratury Generalnej Rosji Aleksander Bastrykin oświadczył, że katastrofa lotnicza w pobliżu Smoleńska nie była związana z problemami technicznymi na pokładzie samolotu. Dodał, że po wstępnym przeanalizowaniu nagrań rozmów pomiędzy pilotami a kontrolą lotów nie znaleziono żadnych wskazówek dotyczących problemów technicznych.

- Pilot został powiadomiony o trudnych warunkach pogodowych, ale podjął decyzję o lądowaniu - powiedział Bastrykin. On także ujawnił, że wieża lotniska w Smoleńsku odradzała pilotom samolotu prezydenckiego lądowanie na lotnisku w Smoleńsku. Jak dodał, wynika to z zapisu rozmów między pilotami Tu-154M z wieżą. Wcześniej o tym, że załoga kilkakrotnie nie zastosowała się do instrukcji z wieży lotniska Smoleńsk informował pierwszy zastępca szefa sztabu lotnictwa generał Aleksander Aloszyn.

Do katastrofy rządowego Tu-154 doszło w sobotni poranek na lotnisku w Smoleńsku. Na pokładzie samolotu było 96 osób, wszyscy zginęli.

Posted in W numerzeComments (0)

Relacje telewizyjne z miejsca katastrofy

Tags: , , ,

Relacje telewizyjne z miejsca katastrofy


You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

Posted in MultimediaComments (0)

Jarosław Kaczyński zidentyfikował ciało brata

Tags: , ,

Jarosław Kaczyński zidentyfikował ciało brata


Jarosław Kaczyński zidentyfikował ciało brata

braciaJarosław Kaczyński zidentyfikował w Smoleńsku zwłoki prezydenta i prezydentowej. Teraz prezes Prawa i Sprawiedliwości wraz z towarzyszącymi mu osobami wraca do Polski.

Jarosław Kaczyński wyjechał już ze Smoleńska do Witebska, skąd odleci do Polski. Pogrążony w żałobie prezes PiS nie wypowiedział się jeszcze publicznie na temat śmierci brata.

Wiadomość o identyfikacji zwłok i powrocie podał Maks Kraczkowski, który razem z J. Kaczyńskim i przedstawicielami władz partii udał się na miejsce tragedii.

Według jego słów, Jarosław Kaczyński zachował się na miejscu tragedii “jak dobry człowiek, dobry katolik”.

Sam poseł jest natomiast wstrząśnięty tym, co zobaczył w Smoleńsku. - To jest miejsce przerażające - powiedział.

Natomiast Adam Bielan, który także towarzyszył Jarosławowi Kaczyńskiemu, informuje o podróży na Twitterze. Zaczął od lądowania w Witebsku: “W samolocie przez sekundę się zdrzemnąłem. Przebudzenie było straszne. Jedziemy autokarem do Smoleńska”.

Minęliśmy tabliczkę “Katyń”

Godzinę później wspominał: “W czwartek wieczorem spędziłem 4h u Prezydenta. Wybraliśmy temat muzyczny kampanii. Kochał Trylogię, wiec ‘Ballada o Małym Rycerzu’. Od rana cały czas ją słyszę”.

Półtorej godziny później informował: - Obok drogi mokradła, drzewa bez liści i mgła. Przeklęta mgła. Minęliśmy tabliczkę “Katyń”. A potem: “Wjechaliśmy do Smoleńska. Strasznie się boję tego, co zobaczymy.” Na tym jego wpisy się urwały.

Białorusini wpuścili pasażerów do kraju bez wiz

Jak informuje rosyjska agencja ITAR-TASS, powołując się na informacje pozyskane w białoruskim Państwowym Komitecie Granicznym, tym samym samolotem, co polska delegacja, lecieli specjaliści uczestniczący w śledztwie dotyczącym przyczyn katastrofy. Białorusini wpuścili pasażerów do kraju bez wiz.

Prezydencki samolot rozbił się w sobotę rano o godz. 8:56 czasu polskiego podczas pochodzenia do lądowania na lotnisku w Smoleńsku. Na pokładzie znajdowało się 96 osób. Nikt nie przeżył katastrofy. Wśród ofiar oprócz pary prezydenckiej znaleźli się najważniejsi polscy politycy, urzędnicy państwowi i dowódcy woskowi.

- Odczuwamy wielki ból razem z wami i przeżywamy to tak samo, jak wy - deklarował w orędziu dla Polaków szef rosyjskiego rządu. Władimir Putin razem z Donaldem Tuskiem obejrzeli miejsce katastrofy, w której zginął polski prezydent i 96 pozostałych pasażerów samolotu. Odbyli też wideokonferencję z rosyjskimi służbami.

- Miała miejsce okropna tragedia. W katastrofie lotniczej zginęło 96 osób, wśród nich – prezydent Lech Kaczyński. To oczywiście przede wszystkim tragedia dla Polski i polskiego narodu, ale także i nasza. Odczuwamy wielki ból razem z wami i przeżywamy to tak samo, jak wy - zapewnił rosyjski szef rządu w orędziu dla Polaków.

W imieniu swojego gabinetu złożył też “najserdeczniejsze wyrazy współczucia całej Polsce i wszystkim Polakom”. - Komisja państwowa utworzona w Moskwie zrobi wszystko, żeby pomoc i wesprzeć tym trudnym okresie rodziny tych, którzy zginęli. Modlimy się razem wami - dodał.

Putin obiecuje pomoc

premierzyDo Smoleńska późnym popołudniem przyjechał Donald Tusk. Rosyjski minister ds. sytuacji nadzwyczajnych Siergiej Szojgu opowiedział dwóm szefom rządów o przebiegu dramatu, a premierzy złożyli kwiaty na miejscu tragedii. Tusk uklęknął na chwilę przy szczątkach maszyny. Putin stał obok niego; przeżegnał się, po czym serdecznie objął polskiego premiera.

Wieczorem obaj uczestniczyli w telekonferencji z przedstawicielami władz Moskwy, poświęconej przygotowaniom do identyfikacji ofiar katastrofy polskiego samolotu prezydenckiego Tu-154M.

Moskwa zapłaci za pobyt rodzin ofiar

Wiceburmistrz rosyjskiej stolicy Piotr Biriukow zapewnił, że wszystkie służby Moskwy są przygotowane do przyjęcia rodzin ofiar. Na wszystkich lotniskach dyżurują lekarze, psychologowie i tłumacze. Zapewniono też środki transportu i zarezerwowano miejsca w trzech moskiewskich hotelach. Za wszystko zapłaci miasto.

Na lotnisku Domodiedowo wylądowały już dwa pierwsze śmigłowce z ciałami ofiar. Zostaną one przewiezione do Centralnego Biura Sądowych Ekspertyz Medycznych, gdzie odbędą się czynności identyfikacyjne.

Na miejscu tragedii trwają oględziny prokuratorów, a wojskowi wraz z policją wydobywają ciała ofiar katastrofy. Jeszcze w sobotę późnym wieczorem mają one zostać przetransportowane do Moskwy.

Samolot MI-26T, przewożący ciała ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, wylądował na lotnisku Domodiedowo niedaleko Moskwy - poinformowało rosyjskie ministerstwo ds. sytuacji nadzwyczajnych. Drugi samolot ma przybyć w najbliższym czasie - podała agencja RIA Nowosti.

Wcześniej rosyjski minister ds. sytuacji nadzwyczajnych Siergiej Szojgu poinformował, że wydobyto ciała wszystkich 96 ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Rosyjscy śledczy będą prowadzić oględziny miejsca katastrofy samolotu przez całą noc. W rosyjskiej stolicy ciała ofiar mają zostać zidentyfikowane. Do tych czynności wyznaczono 30 ekspertów medycyny sądowej. Rosyjscy specjaliści spodziewają się, że potrwa to kilka dni.

Posted in W numerzeComments (0)

Putin i Tusk przyjechali do Smoleńska

Tags: , , ,

Putin i Tusk przyjechali do Smoleńska


SPOTKANIE PREMIERÓW POLSKI I ROSJI

russian__polish_pms_279446gDonald Tusk wieczorem dotarł do Smoleńska na miejsce katastrofy, w której zginął prezydent Lech Kaczyński. Wcześniej przyjechał tam także premier Władimir Putin. Obaj politycy spotykają się w miejscu, gdzie rozbił się rządowy tupolew z 96 osobami na pokładzie.

Premierzy Rosji i Polski, Władimir Putin i Donald Tusk, złożyli wspólnie wiązanki kwiatów na miejscu katastrofy polskiego samolotu prezydenckiego Tu-154 pod Smoleńskiem. Tusk uklęknął na chwilę przy szczątkach maszyny. Putin stał obok niego; przeżegnał się.

Premier Rosji Władimir Putin bezpośrednio po przylocie do Smoleńska udał się na miejsce katastrofy polskiego samolotu putin_miejscu_tragedii_4054234prezydenckiego Tu-154M. Putinowi towarzyszył wicepremier Siergiej Iwanow. Miejsce tragedii szefowi rosyjskiego rządu pokazał minister ds. sytuacji nadzwyczajnych Siergiej Szojgu.

Premier Rosji Władimir Putin i wicepremier Siergiej Iwanow na miejscu katastrofy polskiego samolotu prezydenckiego Tu-154M /AFP

Komisja, której przewodniczy premier Władimir Putin, zebrała się wieczorem na lotnisku Siewiernyj, gdzie rozbiła się maszyna z prezydentem Lechem Kaczyńskim i polską delegacją państwową.

Putin oświadczył, że rodzinom ofiar, które przylecą do Moskwy na identyfikację swoich bliskich, należy udzielić wszelkiej możliwej pomocy, w tym psychologicznej. Poinformował też, iż wszystkie wydatki związane z ich pobytem w stolicy Rosji pokryją moskiewskie władze.

Premierowi Donaldowi Tuskowi w podróży do Smoleńska towarzyszy minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski oraz naczelny prokurator wojskowy Krzysztof Parulski. Koordynuje on pracę polskich prokuratorów, którzy wcześniej innym wojskowym samolotem odlecieli do Smoleńska.

putin_miejscu_tragedii_4054378Premierowi miał też towarzyszyć Prokurator Generalny Andrzej Seremet, ale nie zdążył dojechać do Warszawy. Nadzoruje on polskie śledztwo w sprawie katastrofy. “Wojskowi prokuratorzy zabezpieczyli już dokumentację techniczną Tu-134M, a także tę dotyczącą stanu zdrowia pilotów. W Smoleńsku oskarżyciele zrobią to, co będzie możliwe. Liczymy na to, że Rosjanie będą z nami współpracować i pozwolą polskim prokuratorom wziąć udział w ich śledztwie” - powiedział “DGP” Andrzej Seremet.

W Smoleńsku z Donaldem Tuskiem spotka się premier Rosji Władimir Putin - podało radio Echo Moskwy. Według rozgłośni, szef rosyjskiego rządu poinformował o tym osobiście podczas spotkania z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem.

Minuta ciszy przed nadzwyczajnym spotkaniem ws. katastrofy polskiego samolotu/AFP

Posted in Polska, Wiadomości, ŚwiatComments (0)

Katastrofa w Smoleńsku

Tags: , , ,

Katastrofa w Smoleńsku


Dlaczego nie zrezygnowali, dlaczego próbowali lądować w takich warunkach?

Są lotniska, na których samoloty mogą lądować przy zerowej widzialności. Takim lotniskiem jest np. londyńskie Heathrow. Dzięki najbardziej rozwiniętej wersji systemu Instrument Landing System (ILS) samolot bezpiecznie sprowadza się tam na ziemię, nawet gdy mgła spowija cały pas startowy

Na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku systemu ILS nie ma. Są pomoce radionawigacyjne starszego typu.

- Wyobraźmy sobie, że lecimy z prędkością 300 km na godz. przez gęstą mgłę. Za oknami zupełnie biało. Mając system ILS, w tej mgle widzimy wyświetloną ścieżkę, po której samolot ma się zniżać, by trafić na pas. Jeśli schodzimy według radiolatarni NDB - a taki system prawdopodobnie był w Smoleńsku - pilot wie tylko, że jest na osi pasa i w jakiej od niego odległości, ale o odpowiednim profilu zniżania decyduje sama załoga. Natomiast jeśli chmury sięgają samej ziemi, to w ogóle nie ma możliwości, by bezpiecznie wylądować - mówi nam pilot wojskowych odrzutowców.

W Smoleńsku widzialność była bardzo słaba. Lotnisko spowite było mgłą, widzialność dochodziła do 500 m. Pilot w samolocie stojącym na krawędzi pasa startowego w Smoleńsku, który liczy 2500 m, nie widziałby nawet jego połowy.

- Trudne warunki to nie żadna nadzwyczajna sytuacja. Codziennie ileś lotnisk jest spowitych mgłą, ale do katastrof nie dochodzi, bo piloci znają minimalne warunki pogodowe, poniżej których nie mają prawa lądować. W lotnictwie cywilnym nic się nie ukryje, kapitan, który by przesadził, wie, że jeśli nawet bezpiecznie wyląduje, to będzie miał poważne kłopoty - opowiada pilot boeingów 737 w Locie.

Wiadomo, że do katastrofy doszło wtedy, gdy pilot próbował wzbić maszynę po nieudanym podejściu. Według różnych źródeł była to pierwsza albo druga próba lądowania. Przechylony samolot uderzył o drzewa i roztrzaskał się w pobliżu lotniska.

Eksperci często mówią, że przyczyną katastrof na ogół nie jest pojedynczy element, lecz splot niekorzystnych wydarzeń. - Zła pogoda nie jest wytłumaczeniem - mówi pilot wojskowych śmigłowców. - Po prostu jeśli lądowanie jest niemożliwe, leci się na lotnisko zapasowe, gdzie pogoda jest lepsza.

Russia Plane CrashRussia Plane Crashputin_miejscu_tragedii_4054236

Taką decyzję podjęli piloci iła-76 z funkcjonariuszami rosyjskiego BOR-u, którzy także lecieli do Smoleńska, i zawrócili na moskiewskie Wnukowo.

Czy mogła zawieść technika? - Tak, choć to najmniej prawdopodobna przyczyna, bo samolot był świeżo po remoncie - mówi Tomasz Hypki ze “Skrzydlatej Polski”.

Tu-154M o numerze 101 był jednym z dwóch takich samolotów należących do 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego i został wyprodukowany w Rosji w czerwcu 1990 r. Tu-154M może wylatać w sumie 30 tys. godzin. Prezydencki 101 wylatał 5 tys. 141 godzin, a ostatni z remontów zakończył się 21 grudnia 2009 r. Dowództwo Sił Powietrznych zapewnia, że wszystkie bieżące obsługi wykonano przed lotem zgodnie z procedurami.

Kolejna możliwość to błąd pilotów. - Mogą być tu podobieństwa do wypadku wojskowej CAS-y w Mirosławcu w styczniu 2008 r. Tam także wojskowi piloci podchodzili do lądowania “przy złej pogodzie i niesprawnym systemie ILS na lotnisku, choć najlepszą decyzją byłby lot na lotnisko zapasowe - mówi wojskowy ekspert. - Tam także na pokładzie byli dowódcy lotnictwa, którzy nawet jeśli nie wpływali na decyzję pilotów, to już samą obecnością mogli wywierać na załodze presję wykonania zadania.

Czy piloci tu-154 znaleźli się pod podobną presją? Czy zdecydowali się lądować, mimo że warunki nakazywały lot na inne lotnisko? Na to pytanie nie ma dziś odpowiedzi.

Wiadomo natomiast, że w sierpniu 2008 r. prezydencki tu-154M leciał do Azerbejdżanu i w trakcie lotu urzędnicy prezydenta poprosili kpt. Grzegorza Pietruczuka, by zmienił plan lotu i lądował w Tbilisi (było to kilka dni po wybuchu konfliktu między Gruzją a Rosją).

Pilot skonsultował się przez radio ze swoim dowódcą i odmówił, tłumacząc się względami bezpieczeństwa. Wtedy do kabiny wszedł sam prezydent i miał go namawiać do zmiany decyzji. Dziennikarzom na pokładzie mówił: - Jeśli ktoś decyduje się być oficerem, to nie powinien być lękliwy.

Ostatecznie samolot wylądował zgodnie z planem w Azerbejdżanie.

Później kpt. Pietruczuk został odznaczony srebrnym medalem za zasługi dla obronności kraju przez szefa MON Bogdana Klicha za “przestrzeganie procedur i poczucie odpowiedzialności za bezpieczeństwo czterech prezydentów na pokładzie” (oprócz Lecha Kaczyńskiego w samolocie byli prezydenci Estonii, Litwy i Łotwy). Zgodnie z procedurami ostateczne decyzje o starcie i lądowaniu podejmuje bowiem zawsze kapitan.

W sobotnim tragicznym locie załogę stanowiło osiem osób. Byli to kapitan Andrzej Protasiuk, drugi pilot major Robert Grzywna, nawigator porucznik Artur Ziętek, technik pokładowy chorąży Andrzej Michalak oraz trzy stewardesy: Barbara Maciejczyk, Natalia Januszko i Justyna Moniuszko.

Kiedy w październiku 2008 r. trwał spór prezydenta i premiera o to, który z nich ma lecieć na szczyt UE do Brukseli, choroba jednego z dwóch pilotów tupolewów uniemożliwiła wylot dwóch samolotów. Zachorował wtedy właśnie kapitan Protasiuk.

Dwa miesiące temu, 4 lutego, cała załoga, która zginęła w sobotniej katastrofie, została odznaczona za operację transportu polskich ratowników na Haiti. Dziękował im gen. Andrzej Błasiak, dowódca Sił Powietrznych, który także zginął w sobotę.

Tu-154M, w Polsce nazywane czasem “tutkami”, nie mają dobrej prasy. Kojarzą się przede wszystkim z licznymi usterkami technicznymi podczas oficjalnych lotów, np. ostatnio na Haiti (awaria układu sterowniczego), w 2008 r. w Mongolii (awaria klap) czy w 2005 r. w Wiedniu (awaria akumulatorów). Jednak w wyniku tych usterek nikt nie ucierpiał.
Choć piloci 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego wielokrotnie chwalili “tutki”, to w statystykach katastrof nie wypadają one zbyt korzystnie. Według branżowej strony Aviation-safety.net dotychczas doszło do 57 katastrof tu-154, w których zginęło 2 tys. 725 osób. Łącznie Rosjanie wyprodukowali 1015 maszyn tego typu.
Dla porównania: na 4 tys. 225 wyprodukowanych airbusów A320 rozbiło się 16. Z kolei spośród 6 tys. 285 boeingów 737 rozbiło się 135.

Mikołaj Chrzan

GW

Posted in Polecamy, W numerzeComments (0)

Relacja z miejsca wypadku

Tags: , ,

Relacja z miejsca wypadku


You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

Posted in MultimediaComments (0)

Miejsce wypadku

Tags: , ,

Miejsce wypadku


You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

Posted in MultimediaComments (0)

Witamy w Ontario - przewodnik dla nowoprzybyłych Emerytury
Advertise Here

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Konsulat Rzeczypospolitej Polskiej w Toronto

Felieton Wojtka Kozaka

image widget
Advertise Here

Ankieta

Jakie nadzieje wiążesz z nadchodzącą wiosną?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Kalendarz

Maj 2012
P W Ś C P S N
« kwi    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
 Strona 3 z 3 « 1  2  3