FAKT 1: WZROST WAGI TO SYGNAŁ WEWNĘTRZNEJ NIEWYDOLNOŚCI
Stopniowe przybieranie na wadze, jest sygnałem postępującej niewydolności układu pokarmowego. Dodatkowe kilogramy, których starasz się pozbyć, to tylko widoczny efekt znacznie poważniejszych problemów, które dzieją się pod powierzchnią… Jakich? Czytaj dalej.
FAKT 2: WĄTROBA - NAJCZĘSTSZE OGNISKO OTYŁOŚCI
Wątroba jest jednym z najważniejszych organów. W pierwszej kolejności usuwa toskyny, a następnie rozkłada tłuszcze z pokarmów, które jej dostarczasz. W dzisiejszym petrochemicznym świecie, około 90 tys. różnego rodzaju toksyn atakuje Twój organizm każdego dnia (m.in. plastiki, konserwanty, barwniki, itd.).
Przyrost wagi, jest oznaką, że wątroba jest przeciążona szkodliwymi substancjami i przestała rozkładać tłuszcz.
Jeśli sytuacja się przedłuża, dochodzi to stłuszczenia i przekrwienia organu. Spalanie tłuszczu stopniowo maleje i następuje przyrost tkanki tłuszczowej.
Bez rozwiązania tego problemu, jesteś na równi pochyłej. Bez względu na to jakie wysiłki będziesz podejmować - trwała utrata wagi jest niemożliwa. Twój organizm będzie nieustannie kumulował tkankę tłuszczową, ponieważ wątroba przestała rozkładać tłuszcz. Im dłużej ten stan będzie trwał, tym jest to dla Ciebie bardziej niebezpieczne. Im jesteś grubsza, tym więcej toksyn zatrzymuje Twoje ciało.
FAKT 3: WRÓG NR 1 - PRZETWORZONA ŻYWNOŚĆ
Niektórzy posuwają się do to tak absurdalnych twierdzeń jak to, że jesteś otyła, ponieważ jesz nieodpowiednie typy kalorii w nieodpowiednim czasie i w nieodpowiednich sekwencjach. Nasi przodkowie nic nie wiedzieli na temat “sekretnego” różnicowania i łączenia typów kalorii w odpowiednim czasie i sekwencjach, mimo to, nie mieli problemu z nadwagą. To dziś - Polacy ważą najwiecej i powód jest zupełnie inny. Poza tym, sekwencjonowanie posiłków i łączenie pokarmów w ściśle określony sposób o określonych porach? Kto chce i może tak żyć?? Determinacja do przestrzegania tak nienaturalnych zasad błyskawicznie wygasa.
Tymczasem, największym wrogiem szczupłego, zdrowego ciała jest pośrednio postęp technologiczny, a bezpośrednio - coraz powszechniejsze przetworzone produkty (m.in. paczkowane pasztety, oleje rafinowane, konserwy mięsne, gotowe dania, sosy w proszku itd.).
Przetworzona żywność to wielki i astronomicznie dochodowy biznes w najgorszym wydaniu. Stosowane technologie są niezwykle wydajne, umożliwiając maksymalizację zysków. Niestety, w pogoni za zyskiem, w dzisiejszym procesie produkcji - niezbędne dla Ciebie składniki odżywcze, ulegają całkowitemu lub częściowemu zniszczeniu. Giganci na rynku żywności wydają miliony na reklamę. Zwabiają nas do swoich produktów i odwracają uwagę od naturalnej, nieprzetworzonej żywności (napoje owocowe to też przetworzona żywność - o minimalnej wartości odżywczej w stosunku do samych owocow). Rezultat?
Ważymy dziś więcej, niż kiedykolwiek w swojej historii.
Stopa zapadalności na tak zwane choroby cywilizacyjne - miażdżyca, nadciśnienie tętnicze, otyłość, cukrzyca, nowotwory, choroby układu krążenia - gwałtownie wzrasta. Lekarze są zgodni – głównym źródłem tych chorób jest przetworzona żywność.
FAKT 4: SWÓJ GRÓB KOPIESZ WŁASNYMI ZĘBAMI
Nie wypadki samochodowe i lotnicze, nie choroby genetyczne, nie katastrofy naturalne, ale to, co jesz.
Pokarm to paliwo, na którym operuje nasz system. Powinno być zatem oczywiste, że stan tego systemu – naszego ciała, jest uzależniony od dostarczanego pożywienia, prawda?
Mimo to, większość z nas nie myśli o tym w ten sposób. Ogłuszeni reklamami promującymi coraz to nowe, “lepsze”, “zdrowsze” produkty, ufamy, że dokonujemy mądrych wyborów. Tymczasem, wiele pokarmów, nawet tych reklamowanych jako “zdrowe”, może być kompletnie toksyczna. To nie jest przesada i próba przestraszenia Cię. Produkty poddane nowowczesnym procesom przetwarzania, są napakowane substancjami konserwującymi, barwnikami, cukrem, olejem rafinowanym oraz różnego rodzaju ulepszaczami.
Przykładem może być większość płatków śniadaniowych, nawet tych typu musli, które mają być takie zdrowe. Często na mące ogołoconej z jakiejkolwiek wartości odżywczej, zawierają za dużo cukru lub innego słodzika, rafinowanego tłuszczu, itp.. Sprawdzałaś kiedyś skład? Jak myślisz, co Twój organizm z tym robi? To substancje obce dla Twojego ciała, które nie przedstawiają dla niego żadnej wartości odżywczej i które kumulowane są w tkance tłuszczowej.
FAKT 5: WAGĘ ZASTĄP…CENTYMETREM!
Najczęstszym sygnałem pierwszych kłopotów z wagą jest odstający brzuszek.
Tak zwana “opona brzuszna”, to tłuszcz trzewiowy zgromadzony wokół Twoich organów wewnętrznych.
Niestety, ćwiczeniami nie usuniemy brzuszka.
Aby pozbyć sie warstwy tłuszczu z brzucha, musisz zlikwidować wewnętrzny tłuszcz trzewiowy - bardzo niebezpieczny, gdyż zawiera najwięcej toksyn. Ten balon, wywiera też nacisk na cały układ pokarmowy i inne organy, blokując ich prawidłowe funkcjonowanie. Jedyny sposób w jaki możesz się go pozbyć, to oczyszczenie organizmu z obecnych złogów tłuszczu oraz unikanie pokarmów, które spowodują jego powrót.
FAKT 6: “NIEWINNE” ZATWARDZENIA - PLAGĄ DZISIEJSZEGO SPOŁECZEŃSTWA
Zatwardzenia są dziś tak powszechne, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy z ich poważnych konsekwencji.
Wyobraź sobie jednak, co by się działo, gdyby stanął system kanalizacji w miastach. Ściekownie nie pracują i nie oczyszczają. W każdym mieszkaniu, szkole i restauracji - toalety są zatkane. Niemożliwy do zniesienia odór zasnuwa miasto. Odchody i odpady przemysłowe trafiają bezpośrednio do rzek i wód gruntowych, a następnie do Twojego kranu. W przeciągu kilku dni, mielibyśmy do czynienia z epidemią wszelakich chorób. Właśnie do takiej epidemii dochodzi w Twoim ciele - podczas zatwardzenia.
Zatwardzenie, to zatkanie “kanalizacji” Twojego systemu.
Przyczyna? Zgadłaś - złe odżywianie.
FAKT 7: NIE UMIERAMY - POPEŁNIAMY SAMOBÓJSTWO…
Wiesz, że zła dieta może wyrządzić więcej szkód w Twoim organizmie niż palenie (a palenie zabija prawie połowę palaczy)? Wiesz jak toksyczna jest Twoja dieta?
Trucizna ukrywa się w produktach obecnych w Twojej kuchni. Przygotowane z miłością posiłki dla najbliższych, mogą być tykającą bombą, która od węwnątrz rujnuje ich organy.
Toksyny z pokarmów są tak straszliwie niebezpieczne, gdyż rezultaty wyrządzonych szkód nie od razu są widoczne. Możesz myśleć, że czujesz się i funkcjonujesz dobrze i nie potrzebujesz żadnych więcej porad zdrowotnych. Tak długo, jak czujemy się w miarę dobrze, kontynuujemy złe nawyki, a nasza czujność jest uśpiona. Tymczasem, pod powierzchnią, konsekwencje podstępnie kumulują się i kotłują, uszkadzając wewnętrzne narządy, aż wybuchną w formie “niespodziewanej” choroby: ataku serca, zawału, cukrzycy, raka…
Wiedziałaś, że rak może rosnąć przez ponad 15 lat, zanim zobaczysz jakiekolwiek symptomy? Później postępuje dramatycznie szybko.
Szkody wyrządzone złym odżywianiem, są tak niebezpieczne, gdyż rozwijają się w tempie geometrycznym. Najpierw powoli, niezauważalnie, a później przerażająco szybko.
Wytłumaczę to na prostym przykładzie z piaskiem:
Wyobraź sobie, że zaczynasz z 1 ziarnkiem piasku i każdego dnia podwajasz to, co już masz. W ten sposób, drugiego dnia masz 2 ziarnka, trzeciego 4, czwartego 8… Po tygodniu masz 128 ziarenek. Praktycznie niedostrzegalną ilość. Po 2 tygodniach masz już 16,384 ziarenek – lepiej, ale ostatecznie, ile to może być - łyżeczka? 5 dni później…masz już ponad million! 10 dni później, masz 1,1 biliona (bn), a następnego dnia już 2.2 bn ziaren. Po kolejnych 5 dniach, jesteś zanurzony po szyję w 53 bn ziaren piasku. Widzisz już co się stało? W pierwsze 5 dni zebrałaś tylko 32 ziarenka. Teraz, jednego dnia, dosypują Ci na głowę kolejne 53 bn ziaren piasku. A następnego dnia, przydusi Cię dodatkowych 106 bn…itd.
Dokładnie tak wygląda proces uszkadzania Twoich organów wewnętrznych.
Początkowo, przyszłość wydarza się wolniej, niż tego oczekujesz, a później zdarza się dużo szybciej, niż się tego spodziewałaś.
Z każdym kolejnym rokiem, perspektywa zdrowego, szczupłego ciała coraz bardziej się oddala.
Nie piszę o tym wszystkim, żeby Cię torturować. Piszę o tym, gdyż…
To Ty kontrolujesz to, co dzieje się wewnątrz Twojego ciała!
Jedzenie to obosieczny miecz. Z każdym kęsem, albo płacisz cenę albo zbierasz nagrodę.
Oczywiście, że potrzebujesz pokarm by podtrzymać, wzmocnić i naładować ciało energią. To czy Cię on wzbogaca, czy zabija jest Twoją decyzją. I nie musisz cierpieć drakońskiej diety dla optymalnego zdrowia.
Joanna Samborska










