Tag Archive | "Warszawa"

Zniknął krzyż

Tags: , ,

Zniknął krzyż


Rano pracownicy Kancelarii Prezydenta przenieśli krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego do kaplicy w jego środku. - Postawimy nowe krzyże - deklarują obrońcy krzyża spod budynku Ministerstwa Kultury

krzyz-w-kaplicy- Krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego został przeniesiony do kaplicy w Pałacu Prezydenckim, obok tablicy upamiętniającej ofiary katastrofy w Smoleńsku z rządu - powiedział Jacek Michałowski z Kancelarii Prezydenta podczas konferencji prasowej. - Docelowym miejscem dla krzyża jest kościół św. Anny - dodał. Szef kancelarii wytłumaczył, że trzeba było podjąć konieczne kroki by wypełnić umowę podpisaną w sierpniu między Kurią Metropolitalną Warszawską, Kancelarią Prezydenta i harcerzami.

Pięciu panów zabrało krzyż
- Około godz. 8 rano podszedłem do krzyża, razem z czterema panami, przesunęliśmy krzyż, przenieśliśmy go głównym wejściem Pałacu i postawiliśmy po lewej stronie od ołtarza w kancelarii - opowiedział o porannych wydarzeniach Jacek Michałowski - Postawiliśmy go bez udziału przedstawicieli kościoła, ale za wiedzą i zgodą prezydenta - dodał. Michałowski zaznaczył, że ze względów bezpieczeństwa barierki pozostaną na pewno przed pałacem do 19 września. - 19 września planowana jest legalna manifestacja na dwa tysiące osób, do tego czasu barierki zostaną - dodał szef kancelarii.
konfrontacje-katolikow-z-dziwakami- Dzisiejszy dzień był tak samo zły jak i dobry na przeniesienie krzyża, ale kiedyś musiało się to stać, by móc wypełnić umowę między kurią, kancelarią i harcerzami - dodał Michałowski. - Zostaliśmy w końcu sami z tym problemem, a trwanie tej sytuacji raniło uczucia religijne wielu Polaków - powiedział. Wspomniał też o inicjatywie przedstawicieli 28 rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, którzy zaproponowali by przenieść krzyż do Smoleńska na miejsce katastrofy.
Oświadczenie kurii warszawskiej
- Stało się to, co powinno się stać już dawno, zaraz po podpisaniu porozumienia. Nie byłoby tego całego zamieszania. Przeniesienie jest słuszną decyzją - skomentował sytuację bp Pieronek. - Ta decyzja zakończy grę polityczną, szarganie krzyża i wykorzystywanie go przez polityków - dodał.
- Konferencja Episkopatu Polski nie została poinformowana o przeniesieniu krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego - powiedział podczas konferencji prasowej rzecznik KEP ks. Józef Kloch. - Jesteśmy wszyscy zaskoczeni - dodał.
Rzecznik KEP podkreślił, że krzyż powinien znaleźć się w “godnym miejscu”, ale - jak zaznaczył - ta kwestia leży w kompetencjach metropolity warszawskiego abp. Kazimierza Nycza.
- Kancelaria Prezydenta nie prowadziła rozmów z kurią warszawską i nie informowała o przeniesieniu krzyża do kaplicy. Nie było też żadnych uzgodnień w sprawie ewentualnego przewożenia go na miejsce katastrofy smoleńskiej. Są to autonomiczne decyzje Kancelarii. Kuria nie była o nich informowana - podkreślił ks. Markowski.
Dodał, że obecnie Kancelaria Prezydenta nie prowadzi w tej sprawie rozmów z kurią.
- Nie ma w tej chwili daty przeniesienia krzyża z kaplicy w Pałacu Prezydenckim do kościoła św. Anny - powiedział Michałowski. Dodał, że nastąpi to, gdy strona kościelna będzie gotowa na przyjęcie krzyża.
Obrońcy krzyża nie odejdą z Krakowskiego Przedmieścia
nowe-krzyze- Usunięcie krzyża nie załatwia sprawy. Przyniesiemy i postawimy nowe. Tu ma stanąć pomnik - zapowiadają obrońcy krzyża, przychodzący od wielu tygodni przed Pałac Prezydencki. - Wyczekali moment, ukradli nam ten krzyż, bez żadnej zgody, bez rozmowy z nami - mówił jeden z obrońców krzyża. - Chcą nam zamknąć usta kaplicą, ale tu ma stanąć pomnik. Zabiorą krzyż z ulicy, potem z urzędów i ze szkół, ale z krzyżem jeszcze nikt nie wygrał - przekonywał.
Straż miejska nie będzie siłą usuwać pikietujących. Poprosiła ich tylko o zlikwidowanie prowizorycznego obozowiska, które - jak co dzień - rozłożyli przed budynkiem Ministerstwa Kultury, dokładnie naprzeciwko Pałacu Prezydenckiego. Obrońcy nie odchodzą z Krakowskiego, zamiast tego modlą się i śpiewają. Przynieśli ze sobą krzyże i kwiaty.

Zwolennicy postawienia w tym miejscu pomnika zwołują się do udziału w pikiecie min za pośrednictwem Facebooka. - Nie odejdziemy, chyba że wyjdzie do nas minister Michałowski i podpisze dokument potwierdzający, że w tym miejscu stanie pomnik - mówi jeden z protestujących.
Po jednej stronie ulicy nie ma już barierek. Nic nie odgradza już obrońców krzyża od Krakowskiego Przedmieścia. Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy, funkcjonariusze drogówki będą karać mandatami osoby, które wejdą na jezdnię.

Powiedzieli

Prezydent Bronisław Komorowski: Przedłużanie dotychczasowego stanu rzeczy groziłoby daleko idącymi stratami dla autorytetu państwa, dla autorytetu Kościoła, a także pogłębieniem dyskomfortu zdecydowanej większości ludzi wierzących w Polsce, którzy obserwowali z niepokojem grę polityczną toczoną wokół krzyża oraz zachowania, które uwłaczają jego godności. Czytaj więcej

Premier Donald Tusk: To dobra decyzja i myślę, że przez wielu Polaków i warszawiaków oczekiwana, gdyż krzyż i to miejsce stało się pretekstem, by tworzyć konflikt. Lepiej późno niż wcale. Czytaj więcej

Prymas Polski Józef Kowalczyk: Nie róbmy z krzyża przetargu dla osiągania celu, który nie ma nic wspólnego z chrześcijańskim uszanowaniem zmarłych. No bo co? Mamy szanować modlących się tam, czy mamy szanować zmarłych? Czytaj więcej

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz: Nie możemy się oszukiwać i mówić, że to był symbol religijny. Jakby ludzie chcieli się modlić naprawdę, to by przyszli pod krzyż na Placu Piłsudskiego, który jest stabilny, a gdzie nikogo nie było. Tam chodzi o wykorzystywanie krzyża, by podważać normalne funkcjonowanie Bronisława Komorowskiego. Czytaj więcej

Beata Szydło z PiS: To zła, niedobra i niepotrzebna sytuacja. Zastanawiam się, czy nie jest wywołana po to, żeby przykryć kolejne problemy kraju. Dla mnie to skandal. Czytaj więcej

Zdzisław Krasnodębski: Widać, że prezydent Komorowski jest prezydentem tylko części Polaków, a te wszystkie zapowiedzi o zgodzie, która buduje, niestety się nie potwierdziły.

PiS: Brak wrażliwości kancelarii
Decyzja o przeniesieniu krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego do kaplicy prezydenckiej jest skandaliczna. PO walczy ze społeczeństwem - ocenia poseł PiS Jarosław Zieliński
- To skandaliczna decyzja. Władza PO coraz bardziej odsłania swoje prawdziwe oblicze. Próbowała walczyć z krzyżem już dłuższy czas. To, z czym mamy do czynienia, to działanie siłowe - podkreślił członek kierownictwa PiS Jarosław Zieliński.
- To zła, niedobra i niepotrzebna sytuacja. Zastanawiam się, czy nie jest wywołana po to, żeby przykryć kolejne problemy kraju. Dla mnie to skandal - powiedziała wiceszefowa PiS Beata Szydło.
- Wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze, żeby osiągnąć kompromis, a tymczasem nagle doprowadza się do takiej sytuacji. Może to wynika z braku wrażliwości szefa Kancelarii Prezydenta - dodała.
Według Zielińskiego czwartkowe wydarzenia to nie sprawa PiS, a sprawa walki PO ze społeczeństwem. - Czy wszystko zostało uzgodnione z Kościołem? Z wypowiedzi ministra Jacka Michałowskiego wynika, że to była samodzielna decyzja Kancelarii Prezydenta. To kolejny skandal - komentował Zieliński.
- To kolejny przejaw bardzo bezwzględnej polityki, prowadzonej w stosunku do całej katastrofy smoleńskiej i wszystkiego, co jest z tym związane. To się wpisuje w pewną całość. Od samego 10 kwietnia jesteśmy wprowadzani w błąd. Dzisiaj już wszyscy wiemy, że te informacje, które nam przekazywali ministrowie i pan premier, nie są prawdziwe, choćby o naszym udziale w śledztwie - powiedziała córka tragicznie zmarłego w katastrofie smoleńskiej posła Pis Zbigniewa Wassermanna Małgorzata Wassermann.

Spór o krzyż

Krzyż ustawili na Trakcie Królewskim harcerze, by uczcić czas żałoby narodowej po kwietniowej katastrofie rządowego tupolewa pod Smoleńskiem. Półtora miesiąca temu miał zostać przeniesiony do kościoła św. Anny, jednak uroczystość zakłócili tzw. obrońcy krzyża. Domagali się wybudowania w jego miejscu pomnika. Od tamtej pory byli obecni przed Pałacem Prezydenckim dzień i noc, uniemożliwiając dalsze działania zarządcy terenu oraz przedstawicielom władz kościelnych

Posted in Polska, WiadomościComments (0)

Woda będzie opadać

Tags: , , ,

Woda będzie opadać


zalanie01Kiedy Warszawa wciąż walczy z falą kulminacyjną, a na wielką wodę szykuje się Płock, na południu powodzianie próbują radzić sobie z tym, co woda zostawiła.
Z niepokojem na powódź czekają mieszkańcy Płocka i okolicznych miejscowości. W gminach Słubice i Gąbin w powiecie płockim trwa ewakuacja ludzi i zwierząt. W Dobrzykowie, który leży w gminie Gąbin zbudowano wał z 250 tys. worków z piaskiem. Ma on ochronić Płock przed zalaniem.
Jeśli jednak nie wytrzyma, miasto na walkę z wodą przygotowany ma plan B. Na drodze krajowej 575, kilka kilometrów przed Płockiem wybudowano prowizoryczny wał, który ma ochronić najbardziej zagrożoną dzielnicę - Radziwie.
Wielka woda wciąż jest w Warszawie. Choć druga fala kulminacyjna na Wiśle, która przepływa właśnie przez stolicę, jest o 20 cm niższa, niż wcześniej zakładano, to w niektórych miejscach wały zaczęły przeciekać już w nocy z wtorku na środę.
DWIKOZY POWÓD WA£Są już wstępne szacunki liczby poszkodowanych przez powódź na Podkarpaciu. Na podstawie tych danych, w regionie - na skutek powodzi - ucierpiało ponad 42 tys. osób, a zalanych było prawie 15 tys. gospodarstw domowych. Woda zalała też prawie 73 tys. ha użytków rolnych. Na terenach powodziowych padło ok. 6 tys. zwierząt gospodarskich, w tym 5,5 tys. sztuk drobiu. Woda wtargnęła m.in. na ponad 40 proc. powierzchni Tarnobrzega oraz 1/3 powierzchni Jasła. Według burmistrza Jasła Marii Kurowskiej, łączne straty powodziowe w tym mieście wynoszą 400-500 mln zł., powódź dotknęła ok. 13 tys. mieszkańców.
Na Podkarpaciu kolejną dobę systematycznie opadają wody w rzekach regionu. Rozpoczęło się wypompowywanie wody i szacowanie strat. Woda z zalanych osiedli opada szybciej niż podczas pierwszej fali powodziowej, trzy tygodnie temu.
Władze Tarnobrzega rozpoczęły odkomarzanie środkami chemicznymi niezalanych dzielnic miasta. Szacunkowe straty tylko w infrastrukturze krytycznej, czyli m.in. drogach, kanalizacji i szkołach wyniosą 10609019ponad 50 mln zł.
Sytuacja w˙gminie Gorzyce, która w dużej części została zalana, jest już stabilna. - Chociaż nadal utrzymywana jest pełna mobilizacja wszystkich sił i służb ratowniczych. Ich praca polega na patrolowaniu wałów Wisły,˙Łęgu i Sanu, a˙także likwidowaniu przesiąków i˙przecieków. Pod wodą jest ponad 4 tys. hektarów oraz 1150 gospodarstw, które zamieszkuje 4,5 tys. osób. Większość osób z˙zalanych terenów pozostała w˙swoich domach, dlatego część służb zaangażowana jest w˙pomoc mieszkańcom z˙zalanych terenów.
Opada również poziom wody w Wiśle na terenie województwa świętokrzyskiego. Mimo to, w rozlewiskach woda obniża się bardzo powoli.
Lokalnie pogorszyła się sytuacja w gminie Osiek w powiecie staszowskim - tamtejsze rozlewisko w nocy powiększyło się. Oprócz zalanej po raz drugi w tym roku prawobrzeżnej części Sandomierza, najbardziej newralgicznym obszarem powodzi pozostaje gmina Dwikozy, gdzie od poniedziałku pod wodą znajduje się siedem miejscowości.
Powoli, ale systematycznie obniża się stan wody w Wiśle na Lubelszczyźnie. Sytuacja powodziowa się stabilizuje - nie powiększają się rozlewiska w gminach Janowiec i Annopol. Najtrudniejsza sytuacja jest nadal w gminie Wilków - niemal w całości ponownie zalanej po przerwaniu przez Wisłę wału w Zastowie Polanowskim.
W ciągu najbliższej doby prognozowany jest dalszy wzrost stanów wody w województwie pomorskim” - poinformował Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Na Wiśle w Tczewie spodziewany jest dalszy wzrost stanu wody powyżej stanu alarmowego.

Posted in W numerzeComments (0)

Stolica gotowa do ewakuacji

Tags: , , ,

Stolica gotowa do ewakuacji


Stan alarmowy Wisły w Warszawie jest już przekroczony o metr.

budowa_centrum_nauk_283672g

Ostatni pomiar wskazał 7,45 metra. Stolica przygotowuje się do ewakuacji. Pakują się już dwa szpitale, które mogą zostać zalane. Na wałach uwijają się strażacy, żołnierze, harcerze i mieszkańcy.
Wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski mówi, że jak dotąd wały nie przesiąkają, ale służby są w gotowości.
W stolicy umacniane są wały przeciwpowodziowe, do tej pory wykorzystano już 1500 ton piasku i 90 tys. worków. Umocnione zostały rejony Wybrzeża Helskiego, Wału Miedzeszyńskiego, ulic: Ratuszowej i Ogórkowej. W pracach pomaga ok. 130 żołnierzy, harcerze, ratusz uruchamia też specjalną linię telefoniczną dla wolontariuszy.

Służby kryzysowe w Warszawie spodziewają się, że najwyższy poziom wody w Wiśle osiągnie niemal osiem metrów. Tak wysoka fala ma dotrzeć do stolicy dziś wieczorem i utrzymywać się aż do niedzieli. Wody wciąż przybywa. Wisła już podmywa budowane nad brzegiem Centrum Nauki Kopernik.
“Poziom Wisły w Warszawie wciąż się podnosi, obecnie wynosi 754 cm, stan alarmowy został przekroczony o ponad metr. Prognozowany stan maksymalny to 780 cm” - poinformował wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski.
Dodał, że maksymalny poziom wody prognozowany jest na piątek na godz. 19 i może utrzymać się nawet do wieczora w niedzielę. “To oznacza ogromny wzrost zagrożenia dla trwałości wałów wiślanych” - powiedział.
W stolicy najtrudniejsza sytuacja jest na Wybrzeżu Helskim, w pobliżu zoo, oraz na Wale Miedzeszyńskim w rejonie ulicy Ogórkowej. Przed wodą nie uchroni się również powstające nad brzegiem Wisły Centrum Nauki Kopernik. Chociaż, jak piszę jego pracownicy na Facebooku, w środku, jest na razie sucho.

Stolica przygotowuje się do ewakuacji terenów zagrożonych zalaniem, ale na razie nie ma takiej potrzeby. Dotyczy to niektórych terenów sześciu dzielnic położonych nad Wisłą. Przygotowane do ewakuacji są też szpitale na Solcu i Praski. Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz zaapelowała do mieszkańców, żeby “mieli oczy dookoła głowy” i sami się organizowali.
Policja ma nakładać “drakońskie kary” za wjeżdżanie samochodami na wały. “Gapie są niepożądani na wałach, będą usuwani przez policję. Apeluję: jeśli chcemy zobaczyć, co się dzieje, są miejsca, gdzie można to zrobić, nie utrudniając pracy ekipom ratowniczym” - mówił wojewoda Kozłowski.
Hanna Gronkiewicz-Waltz dodała, że zdarzyło się już, że dwie osoby zostały odcięte i musiały być ewakuowane przez służby - na Kępie Zawadowskiej i po stronie praskiej.

Posted in W numerzeComments (0)

Kondukt z trumną prezydenta

Tags: , ,

Kondukt z trumną prezydenta


You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

Posted in MultimediaComments (0)

Zwłoki prezydenta już w Polsce

Tags: , , ,

Zwłoki prezydenta już w Polsce


Trumna z ciałem Lecha Kaczyńskiego – w kondukcie żałobnym – zmierza do Pałacu Prezydenckiego. Wcześniej na lotnisku Okęcie odbyło się powitanie tragicznie zmarłego prezydenta. Hołd złożył m.in. Jarosław Kaczyński, córka prezydenta Marta oraz najwyżsi dostojnicy państwowi i kościelni.

smolensk-odjazd

Wylot trumny z ciałem prezydenta poprzedziła krótka ceremonia pożegnalna na lotnisku w Smoleńsku. Podczas przekazania trumny obecny był Władimir Putin.

uroczystosci_lotnisku_4056076

Trumna z ciałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego - przykryta biało-czerwoną flagą - została wyprowadzona z samolotu przez żołnierzy z kompanii honorowej i umieszczona na katafalku na lotnisku wojskowym na Okęciu. Odegrano hymn państwowy; modlitwy odmówili nuncjusz apostolski arcybiskup Józef Kowalczyk, sekretarz Episkopatu Polski biskup Stanisław Budzik, metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz.

cialo_prezydenta_wrocilo_4055926

Przy trumnie modlili się członkowie najbliższej rodziny zmarłego prezydenta: jego brat Jarosław Kaczyński i córka Marta. Zmarłemu prezydentowi hołd oddali marszałkowie Sejmu i Senatu Bronisław Komorowski i Bogdan Borusewicz, premier Donald Tusk, a także współpracownicy Lecha Kaczyńskiego.

- Stoimy nad trumną Pierwszego Obywatela Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego - powiedział, modląc się nad trumną biskup Budzik. - W smutku, żalu i bólu jednoczy się z nami cała ojczyzna i rodacy rozproszeni po wszystkich kontynentach. Ale na tę trumnę i na całą zdrętwiałą z bólu ojczyznę pada blask słońca. Tego słońca, które nigdy nie zachodzi, którym jest Jezus Chrystus zmartwychwstały. Do niego kierujemy naszą modlitwę - mówił z kolei sekretarz Episkopatu.

Rzecznik rządu Paweł Graś zapowiedział, że trumna ma zostać wystawiona w Pałacu, by umożliwić ostatnie pożegnanie prezydenta. Minister Jacek Sasin sprecyzował następnie, że nie dojdzie do tego w niedzielę, ale “w najbliższym czasie”. Kwestie dotyczące pogrzebu mają zostać ustalone z rodziną i przedstawicielami Kancelarii Prezydenta, którzy mają przekazywać dalsze informacje w tej sprawie.

Ciało Pierwszej Damy Marii Kaczyńskiej, która zginęła z mężem w katastrofie samolotu, nie zostało jeszcze zidentyfikowane przez specjalistów. Dlatego też nie wróciła razem z nim do Warszawy

Dziesiątki tysięcy czekało na prezydenta

cialo_prezydenta_wrocilo_4055993cialo_prezydenta_wrocilo_4055995cialo_prezydenta_wrocilo_4056059

Na przyjazd konduktu czekały w Warszawie ramię przy ramieniu tysiące ludzi. Kilka osób zasłabło, ratownicy medyczni wyciągnęli je z tłumu i udzielili pierwszej pomocy. W hołdzie prezydentowi Warszawiacy rzucali na ulice kwiaty, żegnali się. Wiele osób płakało. Na niektórych ulicach kondukt przejechał w absolutnym milczeniu, na innych - na przykład na Marszałkowskiej - rozlegały się oklaski.

- My wyszliśmy przywitać Prezydenta na ojczystej ziemi, a nie Go żegnać. Pożegnamy Go na uroczystym pogrzebie. W tej chwili go witamy - napisał jeden z internautów.

Na Krakowskim Przedmieściu rozdzwoniły się dzwony. Tłumy zebrane pod Pałacem przywitały trumnę prezydenta hymnem i pieśnią “Boże coś Polskę”. Najbliższa rodzina prezydenta Lecha Kaczyńskiego czekała juz w Pałacu Prezydenckim.

Najwięcej osób zebrało się przed Pałacem Prezydenckim. Ale już w okolicach placu Zawiszy pobocza oraz okoliczne przystanki szczelnie wypełnione były ludźmi.

Z lotniska ruszył przez Żwirki i Wigury, potem przez Krzyckiego, Raszyńską, Alejami Jerozolimskimi, przez rondo Dmowskiego, Marszałkowską, plac Bankowy, ulicą Senatorską, Miodową i Krakowskie Przedmieście.

Krewni ofiar już w Rosji

Ciała pozostałych ofiar są w Moskwie. Rosjanom udało się zidentyfikować - według agencji Interfax (do godziny 14:50 - czasu rosyjskiego) - 81 ofiar. Do stolicy Rosji trafiały one w nocy, transportowane śmigłowcami.

Pierwsi krewni zmarłych są już w Moskwie. Jak informuje źródło agencji RIA-Nowosti “decyzja o wysłaniu ciał tam, a nie do Warszawy, została podjęta w zgodzie z rosyjskim prawodawstwem”.

Na miejscu katastrofy w Smoleńsku cały czas pracuje wiele osób. - W likwidacji następstw katastrofy lotniczej biorą udział 802 osoby i 124 jednostki techniczne, w tym trzy samoloty - informował jeszcze w niedzielę rano przedstawiciel ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych Rosji.

•••

Minister zdrowia Ewa Kopacz poinformowała w Moskwie, że tylko 14 ciał ofiar jest na tyle dobrze zachowanych, iż identyfikacja może odbyć się bez problemu; w przypadku kolejnych 10 identyfikacja prawdopodobnie będzie mogła się odbyć dzięki znakom szczególnym.

Polska minister wraz ze swoją rosyjską odpowiedniczką Tatianą Golik oglądały w sobotę w moskiewskim Biurze Ekspertyz Sądowych ciała ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Na miejscu są psychologowie, duchowni, w ciągu dnia byli też wysocy przedstawiciele prokuratury rosyjskiej oraz milicji kryminalnej.

- W wielu przypadkach będziemy musieli pobierać materiał badawczy, czyli robić badania genetyczne, by ustalić tożsamość. Mamy listę osób, przy których znaleziono dokumenty, których ciała zachowały się w na tyle dobrym stanie, że bez problemów będzie można rozpoznać swoich najbliższych. Niestety z przykrością muszę powiedzieć, że ta grupa jest bardzo nieliczna - powiedziała dziennikarzom Kopacz.

Jak zaznaczyła, 14 osób ze względu na dobre zachowanie ciał w stu procentach będzie mogło zostać rozpoznanych przez bliskich. Dodała, że prawdopodobnie będzie też możliwość rozpoznania kolejnych 10 osób po ich znakach szczególnych. - Pozostała część będzie jednak wymagała badań genetycznych - stwierdziła Kopacz.

Minister poinformowała, że z bliskimi ofiar, którzy udają się do Moskwy (samolot będzie w stolicy Rosji późno w nocy czasu tamtejszego), będą pracować polscy psychologowie. - Chcemy wsłuchać się w ich opinie i zaproponować im, aby w poniedziałek od rana - zaczynając przede wszystkim od modlitwy za tych wszystkich, których tu będą potem identyfikować - rozpoczęli grupami identyfikacje - powiedziała szefowa resortu zdrowia.

Jak dodała, chciałaby również, aby od krewnych ofiar pobrano materiał porównawczy. - Staramy się wykorzystać każdą osobę, która jest związana w linii prostej z osobą, która zginęła w tej tragicznej katastrofie, aby pobrać jak najwięcej materiału genetycznego, aby wykorzystać te 72 godziny do tego, żeby do każdego ciała przypisać imię i nazwisko - powiedziała minister.

Niewykluczone, że próbki będą też dostarczane do Moskwy od krewnych z Polski. - Jeśli się okaże, że będzie grupa, która nie doleciała do Moskwy, ale będziemy mogli skorzystać z szansy, aby pobrać ten materiał genetyczny w Polsce, to być może - i o tym będę rozmawiać z panią minister - pobierzemy ten materiał genetyczny i odpowiednio zabezpieczony dostarczymy do zakładu anatomii patologicznej - poinformowała Kopacz. Badania genetyczne - jak podkreśliła - trwają minimum trzy-cztery dni, ale według niej to i tak bardzo szybkie tempo, przy takiej liczbie ciał.

Podziękowania dla Rosjan

Kopacz dziękowała Rosjanom za pracę wykonaną na rzecz polskich ofiar. Jak mówiła, warunki, w jakich przeprowadza się identyfikację, są bardzo dobre. - Ci, którzy pracują w tym zakładzie i pomoc, jaką okazała nam pani minister zdrowia, jak również pracownicy zakładu medycyny sądowej tu w Moskwie naprawdę zasługują na gorące słowa dziękuje - powiedziała.

Jak podkreśliła, tym łatwiej jest jej to ocenić, bo sama jako lekarz pracowała blisko 15 lat jako biegły sądowy. Mówiła, że biegli pracują ze szczególnym poszanowaniem zwłok i dużą starannością zawodową, np. pobierają podwójne próbki z każdego z leżących w moskiewskim instytucie ciał. - Zrobiono to na najwyższym poziomie i za to - tak jak powiedziałam na wstępie - bardzo serdecznie dziękuję. Przede wszystkimi pani minister za nadzór i lekarzom, którzy tu na miejscu dokonywali tych trudnych autopsji - powiedziała Kopacz.

Posted in W numerzeComments (0)

Nowy ambasador Kanady w Polsce

Tags: , ,

Nowy ambasador Kanady w Polsce


Nowym ambasadorem Kanady w Warszawie został Daniel Costello

(BA Honours [Political Science], McGill University,Ambasada Kanady w Warszawie1984; MA [Philosophy], University of Massachusetts Amherst, 1991; PhD [Philosophy], University of Massachusetts Amherst, 1995) przez wiele lat wykładał na University of Massachusetts Amherst i Université François-Rabelais w Tours, we Francji, zanim powrócił do Kanady aby podjąć służbę publiczną jako polityczny doradca i asystent dyrektora do spraw polityki i badań w Gabinecie Premiera. Później był asystentem ministra obywatelstwa i emigracji, a ostatnio szefem personelu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

Wrócił do kariery akademickiej na jesieni 2004 podejmując pracę na Uniwersytecie w Ottawie.   Jako członek departamentu Foreign Affairs Canada był dyrektorem generalnym do spraw stosunków międzyrządowych i pomocy społecznej, a także w dziale stosunków bilateralnych jako dyrektor generalny na Unię Europejską, Pólnocną i Zachodnią Europę . Wraz z żoną Nathalie Zaquine, mają dwie córki, Klary i Mariane. Daniel Costello zastąpi na stanowisku ambasadora Kanady w Rzeczpospolitej Polskiej Davida Prestona.

Posted in Ogłoszenia, Polecamy, Polonia, ŚwiatComments (0)

Polska oczami Hiszpanów, wycieczka po Warszawie

Tags: , , ,

Polska oczami Hiszpanów, wycieczka po Warszawie


Posted in MultimediaComments (0)

Witamy w Ontario - przewodnik dla nowoprzybyłych Emerytury
Advertise Here

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Konsulat Rzeczypospolitej Polskiej w Toronto

Felieton Wojtka Kozaka

image widget
Advertise Here

Ankieta

Zbliżają się Walentynki, jak będziesz spędzał/a ten dzień?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Kalendarz

Luty 2012
P W Ś C P S N
« sty    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829  
 Strona 1 z 1  1