Konserwatywna Partia Kanady (CPC) wygrała poniedziałkowe wybory do
federalnego parlamentu w Kanadzie. Torysi będą mogli utworzyć rząd większościowy - wynika z wstępnych rezultatów, podawanych w nocy z poniedziałku na wtorek przez telewizję CBC. Poprzedni rząd Stephena Harpera - również konserwatywny - był mniejszościowy.
Torysi zyskali 167 miejsc w Izbie Gmin, będącej izbą niższą parlamentu federalnego w Ottawie, co oznacza poparcie ok. 40 proc. głosujących.
Do utworzenia większościowego rządu konserwatystom było potrzebne 155 miejsc z 308. Senat pochodzi z nominacji.
Wielkim wygranym wyborów, choć na drugim miejscu, jest socjaldemokratyczna Nowa Partia Demokratyczna (NDP). Partia Jacka Laytona, ze 102 miejscami, będzie oficjalną opozycją w parlamencie, zastępując na tym miejscu Partię Liberalną Kanady (LPC). Nowym Demokratom przybyło prawie 70 miejsc w parlamencie. Liberałowie w nowym parlamencie będą mieć 34 posłów.
Znacznie większą porażkę, taką, którą komentatorzy nazwali historyczną, poniósł Bloc Quebequois (BQ), który wprowadził od parlamentu zaledwie czterech deputowanych.
Jedno miejsce w parlamencie uzyskała liderka Zielonej Partii Kanady (GPC), Elizabeth May. Zieloni w ten sposób uzyskali pierwsze w swojej historii miejsce w parlamencie z wyborów.
Będziemy mieć polskiego posła. W okręgu Mississauga East-Cooksville po palmę pierszeństwa sięgnął Władysław Lizoń. Podczas zliczania głosów panowała nerwowa atmosfera. Co prawda Władysław Lizoń (C) przez cały czas utrzymywał przewagę nad Peterem Fonsecą (L), jednak było to jedynie ok 800 głosów w pewnym
momencie nawet mniej niż 500. Ostatecznie obliczono, że z przewagą 661 głosów zwyciężył polonijny kandydat. Jest to historyczne zwycięstwo, po raz pierwszy w Kanadzie posłem został kandydat urodzony i wychowany w Polsce. Władysław Lizoń na gorąco dziękował wszystkim, którzy go poparli, a przede wszystkim ochotnikom, którzy zaangażowani byli w pomoc w prowadzeniu kampanii. Gratulujemy z całego serca.
Podczas oczekiwania na wyniki wyborów Władysław Lizoń spotkał się z ze swoimi poplecznikami w restauracji “Orbit”. Przyszedł tam wraz z żoną i w towarzystwie pracowników swojej kamapanii.
Pięć miesięcy temu, kiedy zaczynaliśmy wszystko wydawało się snem, a dziś wieczór, dzięki wam sen się ziścił - powiedział Władysław Lizoń. Ludzie oczekują zmian, wielkich demokratycznych zmian, i ja jestem dumny z tego, że jestem częścią tych zmian.
“Kampania była ciężka. Jestem przekonany że do każdych drzwi w tym okręgu zapukaliśmy dwukrotnie. Robiliśmy to w deszczu śniegu i słocie. Chciałem spotkać się z ludżmi, powiedzieć im jakie wartości reprezentuję. Teraz po elekcji nie chcę składać pustych deklaracji, ale będę ciężko pracował i walczyl o wasze sprawy w Ottawie” - powiedział Lizoń.
Władysław Lizoń urodził się w 1954 roku w Nowym Sączu. W 1978 uzyskał dyplom inżynierski na AHG (Akademii Górniczo - Hutniczej) w Krakowie. Po studiach przez 6 lat pracował jako inżynier w przedsiębiorstwach robót górniczych przy rozbudowie kopalń węgla kamiennego w regionie Jastrzębsko-Rybnickim oraz w kopalniach surowców skalnych koło Nowego Sącza.
W 1986 wyjechał z Polski i emigrowal do Chicago. W Chicago pracował jako asystent techniczny i menadżer produkcji w Marble and Supply International. W 1988 Władysław przeprowadził się do Toronto do Kanady. Nadal pracował w swoim zawodzie. Założył swoją własną firmę - Gomark Interprises - oferującą projekty w marmurze i granicie.
Władysław z rodziną jest członkiem parafii Kościoła Maksymiliana Kolbe. Jest wiceprezesem zarządu domu spokojnej starości Wawel Villa w Mississaudze.
Władyslaw Lizoń służy polonijnej społeczności na różnych szczeblach w różnych zarządach i komitetach. Był jednym z założycieli grupy 95 Związku Polaków w Kanadzie w 1995 roku. Był także prezesem KPK oddziału Mississauga w latach 2000 - 2006. Przez pięć lat był prezesem zarządu głównego Kongresu Poloniii Kanadyjskiej.
Władysław i jego żona Małgorzata mieszkają w Mississauga. Mają dwoje dzieci i dwóch wnuków. http://pl-pl.facebook.com/VoteLizon?sk=info
Premier Stephen Harper wyznaczył pierwsze spotkanie klubu parlamentarnego partii konserwatywnej na środę. Pytany o to na jakich problemach będzie się koncentrował w działalności parlamentarnej - Władysław Lizoń powiedział, że najbliższe mu są tematy imigracyjne, zabezpieczenia społecznego i emerytury oraz edukacja.
Konserwatyści odzyskali wiele miejsc na terenie GTA, np. we wszystkich okręgach Mississaugi wybrani zostali przedstawiciele partii konserwatywnej. W okręgu Etobicoke Centrum zażartą walkę stoczyli Ted Opitz (C) (na zdj. obok) i Borys Wrześniewski (L). Pierwsze liczenie wykazało, że więcej o 26 głosów uzyskał Ted Opitz (21661 do 21635). W okręgu oddano ogółem 52 630 głosów przy różnicy 26 głosów wynik niemal automatycznie zostaje oprotestowany i odbywa się powtórne liczenie głosów. Na ostateczną decyzję Komisji Wyborczej będziemy musieli jeszcze poczekać.
Obecnie aż czterech posłów posiada polskie korzenie Tom Lukiwski i Ed Komarnicki z Saskatchewan (obaj Partia Konserwatywna) oraz Ted Opitz z Etobicoke Centre i Władysław Lizoń.
Do wyborów doszło po tym, jak 25 marca br. głosami opozycyjnych partii kanadyjski parlament uchwalił wotum nieufności dla konserwatywnego rządu Harpera. Po raz pierwszy w historii Kanady jako państwa, czyli od 1867 roku, przyczyną wotum nieufności było uznanie, że rząd lekceważy parlament. Mniejszościowy rząd konserwatystów rządził od 2006 r. Obecnie, wbrew oczekiwaniom opozycji, będzie rządem większościowym.
W swoim programie wyborczym partia konserwatywna zapowiadała utrzymanie niskich podatków i wprowadzenie nowych ulg, np. na wydatki na dodatkowe zajęcia artystyczne i sportowe dla dzieci. W programie jest także tworzenie miejsc pracy, wsparcie dla rodzin, wyeliminowanie deficytu budżetowego do roku 2015, a także - uważane za jeden z głównym tematów - zwiększenie bezpieczeństwa na ulicach i skuteczna egzekucja prawa. Polityczne punkty programu to wzmocnienie obecności Kanady w Arktyce, ukrócenie nielegalnej imigracji i wzmocnienie kanadyjskiej armii. Torysi wierzą w ścisłe związki Kanady ze Stanami Zjednoczonymi i dalsze ich pogłębianie.
Michael Ignatieff zrezygnował z przywodzenia parti liberalnej po porażce w poniedzialkowych wyborach federalnych. Ignatieff swoją rezygnację ogłosil ww wtorek podczas konferencji prasowej w hotelu Sheraton w Toronto. Ignatieff powiedział, że jest nauczycielem i chce wrócić do szkoły, aby kształcić młodych Kanadyjczyków.
Ignatieff, który nie dostał się do pralamentu i przegrał w swoim okręgu wyborczym w Toronto skonsultuje się z urzędnikami partyjnymi w celu ustalenia daty swojego odejścia. Zgodnie z partyjnym prawem kongres przywódczy musi odbyć się w ciągu sześciu miesięcy od oddania władzy przez lidera.
Najczęściej pojawiającym się obecnie pytaniem jest - Kto przejmie przywództwo partii liberalnej po rezygnacji Michaela Ignatieffa. Według nieoficjalnych informacji w grę wchodzą Bob Rae, Dominic LeBlanc z Nowego Brunszwiku i Justin Trudeau. Pytano również premiera prowincji Daltona McGuinty czy jest zainteresowany przewodzeniem federalnych liberałów, ten jednak zdecydowanie odmówił. Wydaje się, że największe szanse ma były premier Ontario Bob Rae (wtedy w barwach NDP).
W środę o godzinie 9.00 rano premier Stephen Harper spotkał się w budynku parlamentu w Ottawie z Gubernatorem Generalnym - Davidem Johnsonem. Przedstawiciel królowej zgodnie z obowiązującą tradycją poprosił szefa zwycięskiej partii o sformowanie rządu. Stephen Harper musi w najbliższym czasie dobrać do składu rządu czterech nowych ministrów, w miejsce pokonanych w poniedziałkowych wyborach. Spekuluje się, że nowowybrany poseł z okręgu Etobicoke-Lakeshore - Bernard Trottier, który pokonał lidera liberałów Michaela Ignatieffa, może wejść w skład nowego gabinetu. Stephen Harper, wyraźnie niezadowolony z utraty kilku mandatów z Quebeku, zapowiedział, że posłowie konserwatywni z tej prowincji, będą na pewno reprezentowani w rządzie.
Najmłodszy poseł w parlamencie to aktualnie dwudziestoletni student Universite de Sherbrooke Pierre Luc Dusseault. Reprezentuje partię Nowych Demokratów i pochodzi z Sherbrooke.
Zamiast planowanej pracy wakacyjnej na polach golfowych Dusseault rozpocznie pracę posła z pensją 157 731 dolarów rocznie.
Jest studentem wydziału nauk politycznych i prezesem stowarzyszenia Nowych Demokratów na uniwersytecie. Planuje stworzyć w klubie parlamentarnym demokratów, grupę młodych posłów, z którymi chciałby do polityki wciągnąć jak największą liczbę młodych ludzi. Dusseault pracując w charakterze posła chce równocześnie kontynuować rozpoczęte studia, a w pierwszym rzędzie poprawić znajomość języka angielskiego.
patrz też:














