Tag Archive | "Wojnarowicz"

Pisane z pami臋ci

Tags: ,

Pisane z pami臋ci


Targi uniwersyteckie 2012

“Gdzie na studia?” to pytanie kt贸re sp臋dza sen z powiek nie tylko uczniom, lecz przede wszystkim rodzicom. W dzisiejszych czasach studia to spory wydatek, traktowany jako inwestycja w przysz艂o艣膰.聽 W zale偶no艣ci od kierunku studi贸w, m贸wimy o tysi膮cach lub dziesi膮tkach tysi臋cy dolar贸w. Czy jednak mamy gwarancj臋, 偶e nasze dzieci dostan膮 si臋 na wymarzone kierunki? Zw艂aszcza te najbardziej popularne i presti偶owe, jak prawo czy medycyna. Jedn膮 z dr贸g wybieranych przez tych, kt贸rym nie uda艂o si臋 dosta膰 na kanadyjskie uniwersytety, s膮 studia zagraniczne. To oczywi艣cie tak偶e spory wydatek, ale te偶 i swoista okazja do poszerzenia horyzont贸w, poznania innego 艣wiata.
Od kilku lat swoj膮 ofert臋 dla naszej m艂odzie偶y przedstawiaj膮 tak偶e polskie szko艂y wy偶sze, zw艂aszcza na tak atrakcyjnych kierunkach, jak medycyna czy stomatologia. Dla tych rodzic贸w i przysz艂ych student贸w, dla kt贸rych sama wizja wyjazdu do Europy nie brzmi zbyt egzotycznie, pojawia si臋 okazja do zapoznania si臋 z ofert膮 polskich szk贸艂 wy偶szych.
Targi uniwersyteckie pozwalaj膮 rodzicom i potencjalnym studentom na spotkanie z kompetentnymi reprezentami czo艂owych polskich uczelni, zapoznanie si臋 z oferowanymi programami nauki, oraz warunkami materialnymi i bytowymi, jakie maj膮 do zaoferowania naszym “Kanadyjczykom” polskie szko艂y wy偶sze. Organizatorzy Targ贸w zlokalizowali je w najciekawszym chyba mo偶liwym miejscu, bo w Hart Hause na terenie Uniwersytetu Toronto. Centralna lokalizacja u艂atwia dojazd zainteresowanym z ka偶dego rejonu GTA, a w weekend o miejsca parkingowe te偶 艂atwiej. Patronat nad Targami przyj膮艂 Konsulat Generalny RP w Toronto, co tak偶e podkre艣la szczeg贸ln膮 wag臋 tej imprezy.
Wielu naszym Czytelnikom i Czytelniczkom, zw艂aszcza tym, kt贸rych dzieci stoj膮 przed konieczno艣ci膮 wyboru miejsca nauki, musi jednak nasuwa膰 si臋 pytanie, czy studia w Polsce maj膮 sens?
Od wielu lat w krajowej prasie toczy si臋 dyskusja nad poziomem polskiej nauki w og贸lno艣ci, i stanu naszych szk贸艂 wy偶szych. Mi臋dzynarodowe rankingi nie pozostawiaj膮 z艂udze艅, kondycja naszego szkolnictwa wy偶szego jest trudna. Najlepsze polskie uczelnie znajduj膮 si臋 pod koniec pi膮tej setki. Zatroskanie budzi poziom wielu kierunk贸w, dorobek i nastawienie kadry. Od czasu do czasu kto艣 rzuci 艣mia艂y pomys艂 koncentracji mizernych 艣rodk贸w finansowych i polskiego stanu posiadania w dw贸ch wiod膮cych uniwersytetach, w Krakowie i Warszawie, skazuj膮c reszt臋 szk贸艂 na marginalizacj臋.聽 Czynnikiem pog艂臋biaj膮cym problem jest wchodz膮cy w lata studenckie ni偶 demoraficzny. Uczelnie pa艅stwowe musz膮 konku- rowa膰 o student贸w z uczelniami prywatnymi, dla kt贸rych liczy si臋 nie tyle nauka i jej poziom, ile dochody. Jak zapewni膰 przyzwoity poziom nauczania w takiej sytuacji?
Bez wzgl臋du na to, jak powa偶ne problemy stoj膮 przed polskim szkolnictwem akademickim, uczelnie kt贸re kieruj膮 swoj膮 ofert臋 za granic臋 s膮 w nieco innej sytuacji. Poziom nauczania na kierunkach oferowanych mi臋dzy innymi naszej m艂odzie偶y wymuszany jest do pewnego stopnia w艂a艣nie mi臋dzynarodowym charakte- rem oferowanych studi贸w. Przyk艂adowo, na medycynie w Poznaniu czy Krakowie obowi膮zuj膮 standardy ameryka艅skie i na fuszerk臋 tam po prostu nikt nie pozwoli. Tak wi臋c od strony poziomu nauki polskie problemy obchodz膮 nas jakby mniej.
Osobnym oczywi艣cie zagadnieniem jest kwestia studiowania w innym otoczeniu kulturowym. Czy Polska dzisiejsza mo偶e by膰 atrakcynym miejscem do 偶ycia dla naszej m艂odzie偶y, wychowanej w systemie p贸艂nocnoameryka艅skim? Wedle wszelkich dost臋pnych informacji, ci, kt贸rzy w Polsce studiowali, chwal膮 sobie w艂a艣nie aspekt kulturowy studenckiej przygody nad Wis艂膮. Polska jest cz臋艣ci膮 Europy nie tylko politycznie. A ju偶 taki Krak贸w to dzi艣 jedno z miejsc spotka艅 m艂odych ludzi z ca艂ego niemal 艣wiata!
Og贸lno-europejska integracja kulturowa dotyka najszybciej聽 w艂a艣nie m艂odych ludzi.聽 Dla nich nie ma dzi艣 powa偶niejszych barier w kontakcie z r贸wie艣nikami z ca艂ego kontynentu. Studenci w Polsce 偶yj膮 tymi samymi sprawami, maj膮 takie sam dost臋p do kultury, jak m艂odzi Hiszpanie, Holendrzy czy Finowie. O “wypadni臋cie” z kursu, o utrat臋 kontaktu ze 艣wiatem wsp贸艂czesnym przez nasze dzieci nie ma si臋 wi臋c co ba膰. Wr臋cz przeciwnie, kulturowo europejska perspektywa jest chyba g艂臋bsza ni偶 ta po “naszej” stronie Atlantyku. Dlatego Europa stanowi cel nie tylko wakacyjnych w臋dr贸wek studenckich rzesz z Ameryki i Kanady. Wystarczy zreszt膮 popatrze膰 na programy studenckich wymian, oferowane na wszystkich tutejszych uniwersytetach. Europejski sta偶 si臋 liczy, a czasem jest powa偶nym atutem w staraniach o prac臋. Dziennikarka, nauki polityczne, prawo biznesowe - na tych kierunkach obycie w innych kr臋gach kulturowych to dzi艣 nieomal konieczno艣膰.
Zupe艂nie innym zagadnieniem jest okazja dla m艂odej Polki lub Polaka pog艂臋bienia kontaktu z krajem pochodzenia, w艂asnego lub cho膰by rodzic贸w. Bezpo艣redniego kontaktu z polsk膮 codzienno艣ci膮, zw艂aszcza w tak wa偶nym okresie 偶ycia jak lata studenckie, nic nie jest w stanie zast膮pi膰. Dla tych z naszych szanownych Czytelnik贸w i Czytelniczek wi臋c, dla kt贸rych zachowanie, cho膰by cz臋艣ciowe, polskiej to偶samo艣ci kulturowej, identyfikacji z Polsk膮 przez ich potomstwo jest rzecz膮 wa偶n膮,聽 nadarzaj膮ca si臋 okazja sp臋dzenia cho膰by cz臋艣ci lat nauki w Polsce b臋dzie czym艣 wartym uwagi i zachodu. Dlatego te偶 polecam Pa艅stwa uwadze zbli偶aj膮ce si臋 Targi Uniwersytecie w Hart Hause. Nie b臋dzie to czas stracony.

WMW

targi-uniwersyt

Posted in Felietony, Wojciech M. WojnarowiczComments (0)

Pisane z pami臋ci

Tags: ,

Pisane z pami臋ci


鈥淕艂os ludu鈥 kontra 鈥済艂os pieni膮dza鈥

wojciech-m-wojnarowiczPowy偶szy cytat brzmi tak, jakby pochodzi艂 z broszurki ruchu 鈥淥kupacji Wall Street鈥 czy innej akcji lewicowych radyka艂贸w, wrogich w艂adzy elit i kapita艂u. Ale to nie g艂os radyka艂a, lecz konserwatywnego kandydata Partii Republikanskiej, Newta Gingricha, walcz膮cego o partyjn膮 nominacj臋.
鈥淛eszcze 46 stan贸w鈥 - brzmi deklaracja by艂ego spikera Izby Reprezentant贸w, kt贸ry zapowiada, i偶 mimo kolejnego niepowodzenia nie zamierza zrezygnowa膰 z walki. Partyjne elity stawiaj膮 na Mitta Romney’a, wida膰 to wyra藕nie w 艣rodkach finasowych jakie ma do dyspozycji kampania by艂ego gubernatora Massachussets. Newt Gingrich ustawia si臋 wi臋c w pozycji reprezentanta konserwatywnego nurtu swej partii, nurtu kt贸ry spychany jest na margines prez partyjne elity, lekcewa偶膮ce partyjne “do艂y”. Czyli, partyjne masy przeciw waszyngto艅skim elitom? Tak w艂a艣nie okre艣li艂 obecny polityczny podzia艂 kampanii Republikan贸w Gingrich i tak膮 optyk臋 kolejnych kilkudziesi臋ciu stanowych prawybor贸w chcia艂by zakorzeni膰 w 艣wiadomo艣ci szeregowych Republikan贸w.
Kampania Gingricha przypomina rollercoaster. Raz na wozie, raz pod wozem. Jeszcze nie przebrzmia艂y echa zdecydowanego zwyci臋stwa Gingricha w prawyborach w Karolinie Po艂udniowej, a ju偶 media analizuj膮 zwyci臋stwo Mitta Romney’a na Florydzie. Romney zgarn膮艂 w 鈥淪艂onecznym Stanie鈥 47 procent g艂os贸w i wydaje si臋 dla wielu pewniakiem do republika艅skiej nominacji. Najbli偶szy miesi膮c nie zmieni specjalnie sytuacji, gdy偶 kolejne stany, Nevada i Michigan, nie maj膮 specjalnego ci臋偶aru gatunkowego, je偶eli chodzi o ilo艣膰 delegat贸w wysy艂anych z nich na konwencj臋. Obserwatorzy zak艂adaj膮, 偶e wygra je Romney. Ale ju偶 w marcu znowu b臋dzie o co powalczy膰.
Amerykanie kochaj膮 niemal ka偶d膮 form臋 rywalizacji, a polityczne zmagania s膮 dla nich r贸wnie fascynuj膮ce jak wielkie widowiska sportowe. W zdobywaniu spo艂ecznego poparcia niezwykle instotn膮 rol臋 odgrywaj膮 media, gdzie walka toczy si臋 na reklamowe spoty. Mo偶na lansowa膰 samego siebie, mo偶na te偶 jednak stosowa膰 ‘czarn膮 propagand臋’ i wskazywa膰 raczej na rzeczywiste lub (cz臋艣ciej) wyolbrzymione wady kontrkandydat贸w. Kluczem jest suma 艣rodk贸w finansowych w dyspozycji rywalizuj膮cych kampanii. Na Florydzie ob贸z Romney’a pobi艂 konkurent贸w 5:1. Ale te偶 nieomal wy艂膮cznie, w spos贸b dotychczas niespotykany, skoncentrowa艂 si臋 na promowaniu negatywnego obrazu kandydatury Gingricha (95 procent og艂osze艅). Na nic zdaj膮 si臋 wezwania trzeciego konkurenta prowadz膮cej ‘pary’, Ricka Santorum, aby szanowa膰 si臋 i nie u偶ywa膰 wobec b艂ota. 鈥淏艂oto鈥 zdaje si臋 by膰 skuteczne, po ka偶dej serii negatywnych og艂osze艅 podwa偶aj膮cych osobist膮 uczciwo艣膰, moralno艣膰 i rzetelno艣膰 Gingricha, zdaje si臋 on traci膰 poparcie.
Tak jak zawodowy sport, wsp贸艂czesna polityka nie mo偶e oby膰 si臋 bez zawodowych komentator贸w i analizator贸w. Telewizyjni eksperci, w ten sam spos贸b jak ich koledzy relacjonuj膮cy ameryka艅ski football, t艂umacz膮 widzom zawi艂o艣ci i zakulisowe uwarunkowania toczonych spor贸w politycznych. Dok艂adnej analizie poddawane s膮 strategia i taktyka konkurent贸w. Bior膮c pod uwag臋 niezwykle wysoki poziom osobistych animozji w tegorocznej kampanii (Gingrich nie wymienia w wyst膮pieniach Romney’a z nazwiska, nie gratuluje mu te偶 kurtuazyjnie 鈥渆tapowych鈥 zwyci臋stw, jak to do tej pory robi膮 inni pretendenci), cz臋stym tematem medialnych debat jest obecnie pytanie, czy a偶 tak zaciek艂a walka kandydat贸w o partyjn膮 nominajc臋 nie zaszkodzi temu, kto pod koniec roku 2012 stanie ostatecznie w szranki z urz臋duj膮cym prezydentem, Barrackiem Obam膮. Rzeczywi艣cie, s膮 tacy, kt贸rzy widz膮 w obecnej kampanii, okre艣lonej ju偶 przez wyspecjalizowanych analityk贸w jako bezprecedensowo negatywn膮 (je偶eli chodzi o cz臋stotliwo艣膰 personalnych atak贸w na Gingricha), zagro偶enie. Republika艅ski kandydat wejdzie w wybory powszechne mocno poturbowany, a kampania Obamy b臋dzie mia艂a u艂atwione zadanie, id膮c wyznaczon膮 niejako przez samych Republikan贸w lini膮 ataku. S膮 jednak i takie g艂osy, kt贸re w w za偶artej kampanii dostrzegaj膮 szans臋. Jak g艂osi znane powiedzenie, co cie nie zabije to ci臋 wzmocni! Wszak to w艂a艣nie w nies艂ychanie ostrej walce z Hilary Clinton, w kampanii 2008 roku, okrzep艂 i zdoby艂 konieczne polityczne przetarcie na og贸lnoameryka艅skiej arenie Obama. Taki sam praktyczny trening mo偶e dzi艣 pom贸c kandydatowi Republikan贸w, testuj膮c w 鈥渨arunkach bojowych鈥 cho膰by sprawno艣膰 jego wyborczej dru偶yny, skuteczno艣膰 medialnego przekazu, zdolno艣膰 samokontroli pod zmasowanym 鈥渙gniem鈥 atak贸w przeciwnika. A poza tym, jak twierdz膮 paryjni znawcy, to niejako republika艅ska specjalno艣膰, te ostre kampanie, z kt贸rych wychodzili potem ‘zdobywcy’ Bia艂ego Domu. Znawcy historii ameryka艅skich wybor贸w wspominaj膮 w tym konte艣cie walk臋 Eisenhowera z Taftem w 1952 roku, Barry Goldwatera z Rockefellerem w 1968, czy te偶 ostatni膮 wielk膮 konfrontacj臋, dziel膮c膮聽 ideologicznie republika艅ski elektorat, mi臋dzy b. gubernatorem Kalifornii, Ronaldem Reaganem i Geraldem Fordem w roku 1976. Na zawsze zapami臋tano te偶 z艂o艣liwy komentarz George’a Busha Seniora pod adresem ekonomicznego planu Reagana - 鈥渧oodoo economics鈥 - ale nie da艂o to Demokratom 偶adnych wymiernych korzy艣ci. C贸偶 nam pozostaje, nale偶y uzbroi膰 si臋 w cierpliwo艣膰 i 艣ledzi膰 rozw贸j kampanii. Czy odniesie oczekiwany skutek taktyka 鈥渘iszczenia鈥 za wszelk膮 cen臋 obrazu Gingricha, aby szybko wyeliminowa膰 jego kandydatur臋, czy mo偶e to Gingrichowi uda si臋 skanalizowa膰 odruchy oporu partyjnych mas wobec 鈥渁roganckiego dyktatu pieni膮dza鈥 partyjnego establishmentu. Polityczne widowisko zapowiada si臋 ciekawie.

WMW

Posted in Felietony, Wojciech M. WojnarowiczComments (0)

Pisane z pami臋ci

Tags: ,

Pisane z pami臋ci


ACTA pod murami!

wojciech-m-wojnarowiczB贸j o ACTA, regulacje prawne internetu, z kt贸rych zasi臋gu i konsekwencji nikt chyba nie zdaje sobie w pe艂ni sprawy, obna偶a po raz kolejny mizeri臋 naszej kondycji jako pa艅stwa i spo艂ecze艅stwa. Kiedy rzecz jest ju偶 pozamiatana i g艂osowanie pozostaje formalno艣ci膮, budz膮 si臋 z letargu zainteresowani. Premier sensownie konstatuje, 偶e wszystko by艂o dost臋pne, wi臋c teraz daremne 偶ale. Opozycja trze藕wieje, 偶e jednak opr贸cz d臋cia w surmy bojowe jest jeszcze normalna praca polityczna i ustawodawcza do wykonania. Tylko bezimienni hakerzy, ludzie czym艣 zmotywowani, podj臋li dzia艂alno艣膰 i uderzyli w strony pa艅stwowej administracji, udowadniaj膮c niejako przy okazji, i偶 ochrona przed atakiem cybernerycznym w Polsce nie istnieje. Jest ministerstwo (chyba) cyfryzacji, ale to wszystko. Mo偶na powiedzie膰, i偶 straty z zablokowania oficjalnych stron Prezydenta RP, premiera i jego MSZ-u s膮 znikome, bo i tak nikt niczego tam ani nie szuka, ani nie znajdzie. 鈥淶nikoma szkodliwo艣膰 spo艂eczna czynu鈥 - brzmia艂by werdykt s膮dowy, gdyby kto艣 nawet takiego hakera, zapewne nastolatka, z艂apa艂. Ale obraz bezradno艣ci pa艅stwa gdzie艣 si臋 tam koduje.

Polscy europos艂owie z szereg贸w opozycji obudzili si臋 z r臋k膮 w nocniku. Zawalili spraw臋 ACTA w Brukseli, a teraz wzywaj膮 rz膮d do dzia艂ania! Przepraszam, a gdzie艣cie Panowie byli, kiedy uchwalano t臋 kaga艅cow膮 ustaw臋? Prezes Kaczy艅ski zapowiada konsekwencje. Ciekawe, jakie? Gwiazdy krajowej opozycji k艂ad膮 dzi艣 uszy po sobie. Swoimi pokr臋tnymi za艣 t艂umaczeniami potwierdzaj膮 podejrzenia, 偶e tak naprawd臋 nikt w Europarlamencie nie wie nawet, nad jakimi ustawami g艂osuje. A przynajmiej nasi ‘geniusze’ oddelegowani na odcinek europejski nie maj膮 g艂owy do porz膮dnego wykonywania tej pracy, za jak膮 si臋 im w ko艅cu dosy膰 dobrze p艂aci!

Polski europose艂 albo traktuje sw贸j madat jako odpraw臋 i fundusz emerytalny za chude lata w krajowej polityce, albo jako polityczne zes艂anie, z kt贸rego jak najszybciej chcia艂by wr贸ci膰. I dla niekt贸rych tak to jest. Kiedy dla przyk艂adu prezes Kaczy艅ski wysy艂a艂 do Brukseli Ziobr臋, to by艂o wszystkim wiadomo, 偶e to nie promocja, lecz zes艂anie na 艂awk臋 kar. Ale Bruksela daje poczucie warto艣ci, w ko艅cu to Europa, cz艂owiek wi臋c mo偶e nieco straci膰 poczucie realizmu i zaanga偶owa膰 si臋 w krajowe, partyjne przepychanki. Ba, z Brukseli mo偶e si臋 wydawa膰, i偶 Polacy tylko czekaj膮 na nowe partyjki sfrustrowanych pretendent贸w i ekspert贸w od public relations! Tymczasem podstawowe zadanie naszych reprezentant贸w, czyli praca legislacyjna, tworzenie prawa wsp贸lnotowego kompletnie ich nie interesuje, przerasta tak偶e ich (intelektualne?) mo偶liwo艣ci. Jak mo偶na wi臋c teraz powa偶nie traktowa膰 Kurskiego czy Migalskiego, skoro otwarcie m贸wi膮, 偶e owszem, g艂osowali nad drakonsk膮 ustaw膮 kontroli internetu ACTA, ale nie wiedzieli, o co w tych przepisach chodzi! To za co bior膮 kas臋?!
Otwarcie Stadionu Narodowego w Warszawie (taki wielgachny koszyk wiklinowy a la Cepelia, dominuj膮cy panoram臋 prawobrze偶nej Warszawki) stoi pod znakiem zapytania, ponownie. Ju偶 raz go otwierali, meczem z Niemcami, tyle 偶e w … Gda艅sku. Teraz ma by膰 koncert, potem za艣 na kilka godzin przed meczem ‘otwarcia’ ma by膰 uk艂adana trawa. To ju偶 nawet prezes 鈥渂ez orze艂ka鈥 Lato widzi dziadowszczyzn臋 i ostrzega, 偶e kadra Polski na klepisku gra膰 nie mo偶e. Je偶eli Warszawka znowu sknoci, mecz we藕mie Wroc艂aw. Bo tu stadion ju偶 funkcjonuje pi艂karsko. Ale tak偶e we Wrocku prace wyko艅czeniowe id膮 jak po grudzie, bo nikt nie p艂aci艂 kooperantom, i op贸藕nienia z wyko艅czeni贸wk膮 id膮 w miesi膮ce. We Wrocku zreszt膮 wszystko op贸藕nione: dworzec (no bo zabytek z roku 1905 trzeba remontowa膰 porz膮dnie!), lotnisko (bo kto艣 w贸d gruntowych nie wliczy艂 w plany), tramwaj plus (bo oprogramowania w XXI wieku nie ma kto zrobi膰!). A 偶eby by艂o ju偶 ca艂kiem weso艂o, to drog臋 ekspresow膮 do Poznania op贸藕niono do roku 2030! Z Wrocka do Poznania? Po co? Autostrady (te poprzeczne, z zachodu na wsch贸d) b臋d膮 jako艣 przejezdne, ale nie wszystkie. Niekt贸rzy m贸wi膮, 偶eby nie przesadza膰, bo najwa偶niejsze 偶e jaki艣 tam procent inwestycji jednak uda si臋 doko艅czy膰, a 偶e po terminach, no to co.
Musi jednak w ko艅cu pa艣膰 pytanie. Czy chroniczna niezdolno艣膰 do robienia rzeczy na czas, ko艅czenie ka偶dej najmniejszej inwestycji w panicznym po艣piechu, po 艂ebkach, byle zd膮偶y膰 przed terminem to podstawowa cecha polskiej kulturowej to偶samo艣ci, nasza cecha gentyczna? Odpowied藕 jest oczywista. Tak! Tak musi by膰, to nie jakie艣 fatum czy przypadek, to prawid艂owo艣膰. Polak NIE potrafi niczego zrobi膰 na czas. Popatrzmy cho膰by w zwierciad艂o sportu 鈥 ot, obecne mistrzostwa w 鈥渞zucanej鈥, gdzie najpierw zawalamy pierwsz膮 po艂ow臋, by potem ‘heroicznie’ goni膰 rywala i liczy膰 na pomoc niebios. Tak, w zrywach i porywach okazujemy si臋 czasem zdolni pokona膰 Niemc贸w czy Dun贸w. Ale zbieramy przys艂owiowe ‘b臋cki’ przez niefrasobliwo艣膰 i brak profesjonalizmu, od jakich艣 marginalnych zespo艂贸w (w 偶yciu za艣 kraju od w艂asnych szmaciarzy na stanowiskach), trac膮c z takim trudem wypracowane szanse. I najadamy si臋 wstydu, o straconych nerwach, pieni膮dzach i szansach na cywilizacyjny awans nie wspominaj膮c. Polak potrafi? Yeah, right!

WMW

Posted in Felietony, Wojciech M. WojnarowiczComments (0)

Pisane z pami臋ci

Tags: ,

Pisane z pami臋ci


Bezpiecze艅stwo bez Ameryki?

wojciech-m-wojnarowiczAmeryka艅ski periodyk internetowy, Tablet.com zastanawia si臋, co ma zrobi膰 Barrack Obama, aby zyska膰 zaufanie 艣rodowisk 偶ydowskich w USA. Wybory za pasem i republika艅scy pretendenci prze艣cigaj膮 si臋 w deklaracjach poparcia i przyja藕ni dla Pa艅stwa Izrael. Wobec Obamy natomiat istnieje podejrzenie, powtarzane oczywi艣cie przy ka偶dej okazji przez pro-republika艅skie media, i偶 zar贸wno sam prezydent jak i jego otoczenie s膮 bardzo krytyczne wobec polityki Izraela na Bliskim Wschodzie. Pro-izraelskie lobby w USA jest niezwykle skuteczne i wp艂ywowe, i dba o to, aby administracja USA, ktokolwiek znajdowa艂by si臋 u ster贸w, traktowa艂a Izrael jako pierwszorz臋dnego sojusznika, kt贸rego obrona stanowi strategiczny interes Ameryki. Czym bli偶ej wi臋c do wybor贸w, tym wi臋ksz膮 uwag臋 zwraca膰 si臋 b臋dzie na gesty i s艂owa kandydat贸w. G艂osy 偶ydowskie nie stanowi膮 oczywi艣cie znacz膮cej wi臋kszo艣ci w skali globalej, ale w kilku stanach, takich jak Floryda, Pennsylwania czy Ohio blok 偶ydowski mo偶e wp艂yn膮膰 na sk艂ad kolegium elektor贸w. O znaczeniu finansowego tego poparcia przekonywa膰 chyba nikogo nie trzeba. 呕ydowscy przyjaciele Obamy dostrzegaj膮 niebezpiecze艅stwo utrwalenia si臋 opinii o “krytycznym” wobec Izraela prezydencie i podejmuj膮 kroki, aby temu zaradzi膰. Pojawiaj膮 si臋 wi臋c informacje maj膮ce na celu obalenie “mit贸w”, jakoby Obama popiera艂 Izrael mniej lub by艂 wobec jego polityki nastawiony krytycznie.
Wszystko to dzieje si臋 w kontek艣cie sytuacji “na odcinku” ira艅skim. Re偶ym ajatollah贸w kontynuuje swoje badania nuklearne i d膮偶y do uzyskania zdolno艣ci j膮drowych. Pokojowe czy nie, posiadanie takich zdolno艣ci przera偶a izraelskich planist贸w. Jak na razie jednak 艣wiat, cho膰 bardzo krytyczny wobec ira艅skiego programu nuklearnego najwyra藕niej nie ma ochoty na interwencj臋 zbrojn膮 w celu zniszczenia ira艅skich instalacji do wzbogacania uranu. Rosjanie i Chi艅czycy nie pozwol膮 dokona膰 tego pod p艂aszczykiem rezolucji ONZ, nauczyli si臋 ju偶 bowiem, czyje interesy s膮 potem realizowane. Chiny widz膮 przy tym szans臋 budowania swoich w艂asnych wp艂yw贸w w regionie do niedawna uchodz膮cym za wy艂膮czn膮 stref臋 ameryka艅sk膮. Sami聽 Ira艅czycy utrzymuj膮 wprawdzie, i偶 nie buduj膮 bomby lecz chc膮 mie膰 jedynie atomowe elektrownie, ale zbyt wielu wierz膮cych w te zapewnienia nie ma. Problem nie le偶y zreszt膮 w samym posiadaniu kilku prymitywnych g艂owic, ani nawet w dysponowaniu odpowiednim systemem przenoszenia 艂adunk贸w. Problem le偶y w sferze psychologicznej. Czy Iran jest postrzegany jako pa艅stwo przewidywalne, zdolne do kompromis贸w, czy te偶 jako kieruj膮ce si臋 w polityce czyst膮 ideologi膮 nienawi艣ci do Izraela? Czy posiadanie przez Iran zdolno艣ci powa偶nego zaszkodzenia Izraelowi zmieni艂oby dynamik臋 relacji na Bliskim Wschodzie?
Fakt posiadania przez Izrael broni nuklearnej (uzyskanej z pogwa艂ceniem um贸w mi臋dzynarodowych) nigdy nie zosta艂 oficjalnie potwierdzony, stanowi jednak gwarancj臋 bezpiecze艅stwa tego pa艅stwa istniej膮cego w morzu ma艂o przyjaznych, arabskich s膮siad贸w. Drug膮 tak膮 gwarancj膮 jest pewno艣膰, i偶 w przypadku zagro偶enia istnienia pa艅stwa 偶ydowskiego odezwie si臋 Ameryka z ca艂膮 swoj膮 moc膮. Taka doktryna podw贸jnego odstraszania potencjalnego agresora. Na ONZ lub Europ臋 i jej “gwarancje” bezpiecze艅stwa nie ma co liczy膰 i tu politycy izraelscy nie maj膮 z艂udze艅. Problem pojawia si臋, kiedy administracja w Waszyngtonie zdaje si臋 mie膰 nieco inne podej艣cie do sposobu radzenia sobie z owym zagro偶eniem. Retoryka Waszyngtonu jest oczywi艣cie bardzo ostra, co chwila powtarzane s膮 wezwania do sankcji wobe Iranu. Ale nikt nie ma w膮tpliwo艣ci, i偶 obecna administracja nie jest sk艂onna do prewencyjnej akcji militarnej. A samodzielna akcja zbrojna Izraela mo偶e mie膰 katastrofalne skutki. Iran to nie Irak czy Syria, kt贸re mo偶na by艂o bezkarnie bombardowa膰. Wysadzanie za艣 ira艅skich naukowc贸w niczego tak naprawd臋 nie rozwi膮偶e.
To, co martwi Izrael, a powinno martwi膰 tak偶e nas, to wyra藕na zmiana w planowaniu strategicznym USA. Nowa optyka strategiczna Ameryki, cho膰 nie wprost, identyfikuje nowy obszar potencjalnego zagro偶enia ameryka艅skich interes贸w. Obszarem tym jest obecnie Azja, szczeg贸lnie za艣 Chiny. Ma to swoje powa偶ne konsekwencje dla innych region贸w globu, gdzie stabilizacja opiera艂a si臋 o bezpo艣rednie zaanga偶owanie i gotowo艣膰 do natychmiastowe reakcji armii ameryka艅skiej. Dotychczas np. zak艂adano, i偶 Ameryka ma by膰 zdolna do prowadzenia r贸wnocze艣nie dw贸ch wojen w dw贸ch r贸偶nych rejonach 艣waiata. To za艂o偶enie ulega zmianie, z bardzo powa偶nymi konsekwencjami dla dotychczasowych uk艂adow si艂, w tym pozycji NATO.
Amerykanie ju偶 od dawna ostrzegali Europejczyk贸w, i偶 powinni sami by膰 w stanie zapewni膰 swoj膮 obron臋, przynajmiej je艣li chodzi o 艣rodki konwencjonale. Tymczasem europejskie nak艂ady na obron臋 s膮 minimalne. Odej艣cie ameryka艅skich brygad z Niemiec nie zostanie niczym zbalansowane. O mrzonkach umieszczania baz ameryka艅skich w Polsce szkoda gada膰. Plany stworzenia z Polski strategicznego przycz贸艂ka USA by艂y zawsze pobo偶nymi 偶yczeniami, kt贸rym ulega艂y wszystkie polskie rz膮dy po roku 1989. Nie b臋dzie baz, nie b臋dzie lotnictwa, nie b臋dzie 偶adnych ‘Patriot贸w”. Ca艂a strategia obronna Polski musi by膰 poddana rewizji. Wi膮偶e si臋 to tak偶e z konieczno艣ci膮 przeanalizowania struktury polskiego wojska i wydatk贸w na nie. Liczenie na ameryka艅ski parasol atomowy to dzi艣 za ma艂o.

WMW

Posted in Felietony, Wojciech M. WojnarowiczComments (0)

Pisane z pami臋ci

Tags: ,

Pisane z pami臋ci


Ameryka艅ski rajd pretendent贸w

wojciech-m-wojnarowiczRepublika艅skie prawybory przypomina膰 mog膮 trwaj膮cy w艂a艣nie rajd samochodowy 鈥淒akar鈥, rozgrywany na bezdro偶ach Ameryki Po艂udniowej. Faworyci tego presti偶owego wy艣cigu musz膮 sobie radzi膰 z mas膮 k艂opot贸w, co krok wpadaj膮 w rozpadliny lub staczaj膮 si臋 z piaszczystych wydm. Czy偶 nie przypomina to poniek膮d sytuacji w politycznym 鈥渞ajdzie鈥 po wszystkich ameryka艅skich stanach republika艅skich pretendent贸w do prezydenckiej nominacji? W zako艅czonym w艂a艣nie drugim 鈥渆tapie鈥 - prawyborach w stanie New Hampshire 鈥 zwyci臋偶y艂 faworyt, typowany do zwyci臋stwa przez media na d艂ugo przed samym g艂osowaniem, by艂y gubernator Massachussets, Mitt Romney, zgarniaj膮c ok. 40 procent g艂os贸w partyjnych sympatyk贸w (tzn. popar艂o go ponad 95 tysi臋cy os贸b).
Swoim zwyci臋stwem Romney ustanowi艂 swego rodzaju historyczny precedens, nigdy bowiem republika艅ski pretendent (nie b臋d膮cy urz臋duj膮cym prezydentem) nie wygra艂 Iowy i New Hampshire pod rz膮d. Jego sukces w艣r贸d wyborc贸w stanu nosz膮cego przydomek 鈥淕ranitowy鈥 nie jest specjalnym zaskoczeniem, jest to bowiem region, gdzie Romney cz臋sto przebywa, ma tu te偶 sw贸j dom. Komentatorzy por贸wnuj膮 jednak jego obecny sukces z wynikami z roku 2008. W贸wczas prawybory w tym stanie wygra艂 senator McCain, a Romney by艂 drugi. Obecna przewaga Romney’a nad drugim w wy艣cigu, libertaninem z Texasu, Ronem Paulem nie jest mia偶d偶膮ca. Dla teksa艅skiego polityka dobry wynik 鈥 23% przy 55 tysi膮cach zebranych g艂os贸w - oznacza mo偶liwo艣膰 dalszego trwania w wy艣cigu. Daje mu te偶 szans臋 na dalsze promowanie swojej 鈥渓ibertaria艅skiej rewolucji鈥, czyli przypominania Amerykanom ich wolno艣ciowego dziedzictwa, nie tylko w wymiarze wolnego rynku, ale przede wszystkiem wolno艣ci obywatelskich. Zdaniem liber- tarian贸w - kt贸rzy w Paulu maj膮 teraz szans臋 wyj艣膰 ze swym politycznym manifestem poza 艣rodowiska akademickie i w膮skie intelektualne kr臋gi, do szerokich mas - obecny rz膮d w niczym nie odzwierciedla idea艂贸w zapisanych w ameryka艅skiej konstytucji. Wielki biznes podporz膮dkowuje swoim monopolistycznym zap臋dom 偶ycie kraju, niszcz膮c zasady zdrowej konkurencji i - tym samym - prawdziw膮 wolno艣膰. Libertarianie okre艣laj膮 cz臋sto wsp贸艂czesny rz膮d w Waszyngtonie mianem mitycznego 鈥淟eviathana鈥.
Trzeci na mecie 鈥 z br膮zowym medalem - jak to okre艣la komentarz CNN, wczuwaj膮cy si臋 ju偶 chyba w tegoroczn膮, olimpijsk膮 atmosfer臋, jest John Huntsman, by艂y gubernator Utah i by艂y ambasador USA w Chinach. Ta ambasadorska przesz艂o艣膰 Huntsmana wystawia go zreszt膮 na ataki partyjnych konkurent贸w; wypominaj膮 mu oni bowiem, i偶 otrzyma艂 to poselstwo od… prezydenta Barracka Obamy. Dopiero czwarty zameldowa艂 si臋鈥漬a mecie鈥 etapu Newt Gingrich. By艂y speaker Izby Reprezentant贸w zmieni艂 taktyk臋. Nie ma ju偶 miejsca na grzeczno艣ci. Atakuje on obecnie ostro Romney’a i to w oryginalny, jak na republika艅skiego polityka, spos贸b. Gingrich oskar偶a obecnego lidera wy艣cigu o bycie… typowym korporacyjnym piratem, kt贸ry w bezwzgl臋dny spos贸b maksymalizowa艂 zyski firmy inwestycyjnej kosztem pracownik贸w, kiedy pracowa艂 na Wall Street.
鈥淟ubi臋 wyrzuca膰 ludzi z pracy鈥 - to lekk膮 r臋k膮 rzucone powiedzenie Romney’a zosta艂o natychmiast podchwycone przez sztaby jego konkurent贸w, znalaz艂o si臋 w internecie i kom贸rkach, i mo偶e przylgn膮膰 do kandydata jako jego 鈥渃redo鈥. A to sympatii raczej nie zdobywa.
Atakowanie by艂ego finansisty w duchu ruchu 鈥淥kupowa膰 Wall Street!鈥 to dosy膰 ciekawa zagrywka dla republika艅skiego kandydata. Nawet je偶eli prze艂o偶y si臋 to na spadek popularno艣ci Romneya, mo偶e os艂abi膰 to Republikan贸w jako ca艂o艣膰. To bowiem Republikanie postrzegani s膮 jako obro艅cy wolnorynkowego kapitalizmu, gdzie profit rz膮dzi ponad wszelkimi innymi zasadami. Antykapitalistyczne argumenty, nawet je偶eli oka偶膮 si臋 skuteczne w walce wewn臋trznej z Romney’em, mog膮 mie膰 niekorzystne skutki na dalsz膮 met臋. Takie bowiem argumenty zostan膮 niechybnie podchwycone przez Demokrat贸w w ostatecznej rozgrywce o Bia艂y Dom. Gdyby za艣 to jednak Mitt Romney stan膮艂 w szranki z Obam膮, Demokraci b臋d膮 mieli wygodny or臋偶 pod r臋k膮. B臋d膮 mogli powiedzie膰, i偶 sami Republikanie widzieli w Romney’u uosobienie z艂ego ducha Wall Street.
Ostatnie miejsce na 鈥渆tapie鈥 w New Hampshire zaj膮艂 spo艂ecznie konserwatywny Rick Santorum, stawiaj膮cy w swoim programie otwarcie takie kwestie moralne jak aborcja. Zachowawcze spo艂ecznie g艂osy w tym stanie, a nawet spor膮 cz臋艣膰 katolickich, zgarn臋li inni kandydaci. Ale Santorum jest dobrej my艣li, gdy偶 specjalnie na sukces w tym stanie nie liczy艂. Jego sprawdzian nadejdzie ju偶 wkr贸tce, 21 stycznia, w Po艂udniowej Karolinie.
Po og艂oszeniu wybor贸w wszyscy kandydaci twierdzili, i偶 s膮 zadowoleni z sukcesu swych kampanii. Mitt Romney potwierdzi艂 sw膮 pozycj臋 faworyta, pozycj臋 w kt贸rej co prawda osadzi艂y go zawczasu media, ale kt贸r膮 musia艂 potwierdzi膰 badziej przekonywuj膮co, ni偶 to mia艂o miejsce na starcie. Ron Paul utrzyma艂 dystans do lidera, daj膮cy mu now膮 nadziej臋 na kontynuacj臋 walki, za艣 Huntsman wszed艂 tak naprawd臋 do gry, po odpuszczeniu sobie Iowy. Gingrich 鈥渢rwa鈥 na posterunku i nikt nie mo偶e go lekcewa偶y膰. A Rick Santorum ci膮gle liczy na g艂osy ameryka艅skiego Po艂udnia. Czyli, wy艣cig trwa!

WMW

W innym wy艣cigu, do Unijnej kasy, europejski peleton jest powoli rozje偶d偶any przez sprawny tandem Merkel-Sarkozy. Ale o tym za tydzie艅.

Posted in Felietony, Wojciech M. WojnarowiczComments (0)

Tags: ,

Pisane z pami臋ci


Kto z nich wyzwie Obam臋?

Ron Paul, Rick Santorum, Mitt Romney, Newt Gingrich, czy mo偶e Michele Bachmann? Tak zaci臋tej rywalizacji w ameryka艅skich prawyborach jeszcze nie by艂o. Sonda偶owy “艣cisk” w艣r贸d pretendent贸w Partii Republika艅skiej potwierdzi艂y wyniki pierwszych prawybor贸w, tradycyjnie przeprowadzanych w silnie wiejskim stanie Iowa. Tylko bowiem osiem g艂os贸w dzieli zwyci臋skich kandydat贸w tego pierwszego, symbolicznego, ale i praktycznie znacz膮cego starcia. Mit Romney, okre艣lany przez media i… swych partyjnych rywali jako ‘umiarkowany’, by艂y gubernator Massachussets zebra艂 30 tysi臋cy i… 15 g艂os贸w, co wynosi oko艂o 25 procent oddanych w Iowa republika艅skich g艂os贸w. Skazywany jeszcze niedawno na pora偶k臋, ‘religijny konserwatysta’, Rick Santorum mia艂 ich 30 007! Te wymienione powy偶ej “nalepki” nie s膮 bez znaczenia; reprezentanci tej samej partii musz膮 si臋 jako艣 odr贸偶ni膰 od siebie i zaapelowa膰 do szerszego elektoratu.

Dlatego, zamiast unika膰 ideowych “klasyfikacji” Rick Santorum wskazuje, i偶 historycznie lepsze szanse w walce z Demokratami maj膮 republika艅scy kandydaci w艂a艣nie o bardziej zachowawczym profilu. Ameryka艅ski wyborca chce bowiem zobaczy膰 i oceni膰 r贸偶nice raczej, ni偶 podobie艅stwa pretendent贸w do Bia艂ego Domu. Dlatego te偶 Newt Gingrich okre艣la siebie samego jako twardego republikanina starego chowu,’od Reagana’, a swego g艂贸wnego kontrkandydata - Romney’a - wskazuje jako mi臋kkiego faceta z liberalnego Massachussets. Gingrich dosta艂 jednak偶e od wyborc贸w w Iowa tylko 13 procent, a jego kampania przypomina rollercoaster. Raz pada plackiem (jak to by艂o latem 2011), by potem w listopadzie 2011 si臋gn膮膰 sonda偶owych wy偶yn, aby teraz znowu “zdo艂owa膰” w Iowa. By艂y speaker Izby Reprezentant贸w, uosobiaj膮cy si艂臋 Republikan贸w w latach 80-tych i 90-tych, zapowiada jednak dalsz膮, tward膮 walk臋 z obecnym triumfatorem, koncentruj膮c si臋 na odpieraniu oskar偶e艅 i negatywnych ocen, jakimi zasypa艂a go kampania sympatyk贸w Romney’a. Ten propagandowy ostrza艂, maluj膮cy Gingricha jako klienta firm lobbyingowych, powa偶nie nadwyr臋偶y艂 atrakcyjno艣膰 tego politycznego weterana w艣r贸d g艂osuj膮cych w Iowa.
Je艣li ju偶 m贸wimy o stylu prowadzonych kampanii, to tu akurat wyj膮tkowe, “czyste” konto ma Rick Santorum, kt贸ry zamiast podwa偶a膰 kwalifikacje lub atakowa膰 charakter rywali, stawia na bezpo艣redni kontakt z wyborcami i bierze udzia艂 w ogromnej ilo艣ci spotka艅. Jak wida膰, bliski kontakt z wyborc膮 przynosi sukcesy.
Ameryka艅skie prawybory to osobliwy przyk艂ad demokracji bezpo艣redniej. G艂osuj膮 w nich wy艂膮cznie zdecydowani cz艂onkowie partii, ale o ich g艂osy zabiegaj膮 maszyny wyborcze kandydat贸w, ‘oliwione’ milionowymi kontrybucjami, za kt贸re zakupowane s膮 reklamowe spoty, wp艂ywaj膮ce na to, jak postrzegani s膮 przez szeregowy elektorat poszczeg贸lni pretendenci. Liczy si臋 bowiem nie tylko, czy mo偶e nie tyle sam program danego kandydata, oparty wszak na podobnych fundamentach ideowych Republikan贸w, lecz przede wszystkim przekonanie w艂asnej partii o tym, i偶 jest si臋 jedynym kandydatem maj膮cym realne szanse na zwyci臋stwo w starciu z urz臋duj膮cym prezydentem USA. Barrack Obama boryka si臋 z wieloma wyzwaniami, ekonomiczny program Demokrat贸w i obecna gospodarcza bryndza czyni膮 z urz臋duj膮cego lokatora Bia艂ego domu stosunkowo 艂atwy cel. Wszak to Obama zad艂u偶y艂 Ameryk臋 bardziej, ni偶 jego wszyscy poprzednicy razem wzi臋ci. Opiewane jako sukces jego administracji wyj艣cie z Iraku sukcesem jeszcze nie jest, a obni偶enie koszt贸w edukacji w koled偶ach nie musi zr贸wnowa偶y膰 negatywnego os膮du jego polityki gospodarczej. Ale Obama to nadal polityk obdarzony du偶膮 charyzm膮, kt贸ry pokaza艂, i偶 doskonale czuje si臋 w bezpo艣redniej walce, czuje t艂um i umie zagra膰 pod powszechne sentymenty. I to on, co cz臋sto wa偶ne dla mniej zorientowanego w szczeg贸艂ach wyborcy, jest Prezydentem, kt贸ry ju偶 wie, jak rz膮dzi si臋 Stanami Zjednoczonymi.
Czasem wiadomo, i偶 pokonanie przeciwnika jest ma艂o realne. Tak by艂o w przypadku walki o re-elekcj臋 Billa Clintona. Republikanie postawili w贸wczas na Roberta Dole’a bardziej w ge艣cie szacunku i podzi臋kowania za jego d艂ugoletni膮 polityczn膮 s艂u偶b臋, ni偶 w nadziei na zdobycie Bia艂ego Domu. Cztery lata temu sytuacja si臋 powt贸rzy艂a o tyle, 偶e charyzma Obamy i powszechne oczekiwania jakie nios艂a pierwsza kandydatura czarnosk贸rego polityka na urz膮d Prezydenta USA, umieszcza艂y kandydata Republikan贸w, kimkolwiek by nie by艂, na straconych pozycjach. Dzi艣 ten sam Obama jest do pokonania, ale tylko przy ogromnej mobilizacji i - o co u Republikan贸w czasem trudno - zjednoczeniu jego przeciwnik贸w. A owo zwarcie szereg贸w b臋dzie mo偶liwe jedynie wtedy, kiedy republika艅ski kandydat b臋dzie w stanie przekona膰 do siebie bardzo silnie podzielon膮 na frakcje… Parti臋 Republika艅sk膮. Co innego chc膮 bowiem s艂ysze膰 umiarkowani wyborcy z Wschodniego Wybrze偶a, a co innego konserwatywnie nastawieni mieszka艅cy ameryka艅skiego Po艂udnia. Zbudowanie odpowiedniego kompromisu musi si臋 jeszcze prze艂o偶y膰 na ofert臋 zdoln膮 zaciekawi膰 i przekona膰 wyborc臋 decyduj膮cego si臋 w ostatniej chwili, cz臋sto pod wp艂ywem obiegowych opinii dominuj膮cych w mediach. Dlatego takie ogromne pieni膮dze id膮 na reklamy telewizyjne.
Iowa za nami, teraz New Hampshire i Po艂udniowa Karolina dadz膮 nam bardziej klarowny obraz, jak rozk艂ada si臋 partyjne poparcie. Zdobywanie poparcia w stanowych prawyborach przek艂ada si臋 natychmiast na ich “zdolno艣ci kredytowe”, to znaczy zdolno艣膰 generowania finansowego poparcia. Przegrani musz膮 natomiast przeliczy膰, czy po prostu sta膰 ich na dalsz膮 walk臋.

WMW

Posted in Felietony, Wojciech M. WojnarowiczComments (0)

Pisane z pami臋ci

Tags: ,

Pisane z pami臋ci


Pok贸j ludziom dobrej woli?

wojciech-m-wojnarowiczWbrew 艣wi膮tecznym 偶yczeniom i nadziejom, wyra偶anym cho膰by przez Benedykta XVI w 艢wi膮tecznym Or臋dziu, rok 2011 ko艅czy si臋 krwawymi atakami na chrze艣cijan w Nigerii, brutaln膮 rozpraw膮 z opozycj膮 w Syrii oraz bombowymi atakami w Afganistanie i Iranie. Zw艂aszcza ataki w Nigerii powinny otworzy膰 oczy opinii publicznej. W Nigerii nie ma wojskowych Amerykan贸w ani 呕yd贸w, nie ma pro-zachodniego re偶ymu. A mimo to atakuje si臋 ko艣cio艂y pe艂ne wiernych. Wrogiem islamist贸w jest tam otwarcie religia chrze艣cija艅ska. Mamy do czynienia z nienawi艣ci膮 religijn膮 w swej najczystszej postaci. Co na to ONZ? Czy us艂yszymy jakie艣 przes艂anie, ostrze偶enie z Brukseli czy Waszyngtonu? Nie! Chrze艣cijanie nie zas艂uguj膮 na otwart膮 obron臋, nie s膮 politycznie 鈥瀟rendy鈥. Zreszt膮, dzi艣 z chrze艣cija艅stwa nale偶y kpi膰, to w dobrym tonie!

Szykuj膮cy si臋 do Wigilii Polacy ogl膮dali transmisje z powrotu do kraju pi膮tki poleg艂ych w Afganistanie 偶o艂nierzy. Wigilijne wojskowe pogrzeby to pewne novum w Polsce. A jednak opinia publiczna zdaje si臋 akceptowa膰 polskie ofiary w imi臋 politycznych sojuszy. Nie ma w zasadzie 偶adnej si艂y politycznej, kt贸ra wzywa艂aby do opuszczenia Afganistanu, cho膰 pojedyncze komentarze pokazuj膮, i偶 niewielu Polak贸w uwa偶a t臋 misj臋 jako wart膮 po艣wi臋ce艅. Przemawiaj膮c na p艂ycie lotniska Minister Obrony Narodowej, Tomasz Siemoniak zapowiedzia艂, i偶 Polacy z艂api膮 bandyt贸w. Chcia艂bym bardzo, aby z艂apano talib贸w, odpowiedzialnych za atak na naszych, ale nie podoba mi si臋 nazywanie ich bandytami. To prymitywna propaganda. Naszych partyzant贸w hitlerowcy i sowieci te偶 nazywali bandytami. Komunistyczne UB m贸wi艂o o bandytach z podziemia AK. B膮d藕my szczerzy wobec samych siebie. Nikt nas do Afganistanu nie zaprasza艂, jeste艣my tam obcymi interwentami. Nie udawajmy, i偶 patrz膮 na nas z wdzi臋czno艣ci膮. Nawet, je偶eli nam si臋 zdaje, i偶 komu艣 tam konkretnie 鈥 a tak zapewne jest - pomagamy. Bo nasza pomoc jest, mimo wszystko, pomoc膮 okupant贸w. Nasi 偶o艂nierze gin膮 w walce z tymi samymi partyzantami, kt贸rych dzielnie wspiera艂 Radek Sikorski, gdy podk艂adali bomby pod transportami sowieckich 偶o艂nierzy.

Wyj艣cie Amerykan贸w z Iraku, zapowiedziane przez Obam臋, staje si臋 natychmiast okazj膮 dla Al-Qaidy do zamanifestowania jej 偶ywotno艣ci i zdolno艣ci do dzia艂ania. Konflikt mi臋dzy szyitami i sunnitami, dotychczas u艣piony, eksplodowa艂 natychmiast w formie sporu mi臋dzy obecnym premierem i jego koalicyjnym zast臋pc膮. W艂adze w Bagdadzie, pozbawione realnego wsparcie ameryka艅skiego wojska stan膮 przed wyzwaniami, kt贸rych 鈥 zdaniem ekspert贸w 鈥 nie s膮 w stanie rozwi膮za膰. Czy Irak zsunie si臋 w odm臋ty wojny domowej? Wiele na to wskazuje. Administracja Obamy wycofuj膮c si臋 z Iraku, w jakim艣 sensie stawia pod znakiem zapytania dotychczasow膮 strategi臋 dzia艂ania. Zabezpieczanie stabilizacji podbitego kraju w艂asnym wojskiem zast臋puje鈥 no w艂a艣nie, czym?

Tymczasem, maj膮c w nosie nawet Lig臋 Arabsk膮, rz膮d syryjski idzie na ca艂ego, staraj膮c si臋 zgnie艣膰 opozycj臋 za wszelk膮 cen臋, zanim opinia mi臋dzynarodowa uzgodni interwencj臋. Pomny lekcji egipskiej i libijskiej, m艂ody Al-Assad wie, i偶 szybka i krwawa pacyfikacja przeciwnik贸w daje mu jak膮艣 szans臋 przetrwania, podczas gdy tl膮cy si臋 konflikt gwarantuje ostateczny upadek. Tymczasem w krajach dotychczas spokojnych, (jak na Bliski Wsch贸d, oczywi艣cie) jak Jordania, podnosz膮 g艂ow臋 islami艣ci. Od Jemenu po Jordani臋, o Egipcie nie wspomniawszy, mamy do czynienia z rosn膮c膮 fal膮 islamistycznego radykalizmu. Re偶ymy wsparte na uk艂adach z Zachodem, a tak偶e rodzimego chowu, anty-zachodnie i religijnie neutralne dyktatury atakowane s膮 przez radykalnych zwolennik贸w fundamentalnej wersji islamu. Co za艣 najciekawsze, owi fundamentalnie nastawieni buntownicy ciesz膮 si臋 poparciem znacznej cz臋艣ci spo艂ecze艅stw arabskich, kt贸re utraci艂y zaufanie do swoich skorumpowanych, dotychczasowych w艂adc贸w. Armia, generalnie jedyna zorganizowana si艂a spo艂eczna w tych krajach, pozostaje w zasadzie wierna dotychczasowym w艂adzom, ale jej lojalno艣膰 mo偶e by膰 pozorna, a w ka偶dym razie tymczasowa. M艂odsi oficerowie mog膮 na razie milcze膰, ale tradycj膮 w tych krajach jest w艂a艣nie bunt m艂odych pu艂kownik贸w. Egipscy genera艂owie mog膮 by膰 skorumpowani kontaktami i kontraktami z USA czy Izraelem, m艂odsi oficerowie mog膮 mie膰 tego do艣膰.

呕eby koniec roku ubieg艂 ciekawiej, Francja uzna艂a rze藕 Ormian z 1915 roku za ludob贸jstwo. Brawo! S艂usznie! Tylko, dlaczego teraz? Pojawi艂 si臋 jaki艣 wa偶ki pow贸d, skoro do tej pory nie by艂o to priorytetem Pary偶a?! Mo偶e chodzi o to, aby do ko艅ca przekona膰 Turcj臋, i偶 wi膮zanie swej przysz艂o艣ci z Europ膮 to b艂膮d i g艂upota? Turcja jest naszym lojalnym sojusznikiem w NATO. Turcja to jak dot膮d jedyny kraj, gdzie przej艣cie od wojskowej dyktatury do cywilnej demokracji, w spo艂ecze艅stwie islamskim, nie doprowadzi艂o do radykalnego zwrotu cywilizacyjnego. Przeciwnie, Turcja stara si臋 by膰 krajem-pomostem miedzy cywilizacj膮 islamu i cywilizacj膮 zachodni膮. Gospodarczo kraj jest w fazie wzrostu, co wida膰 cho膰by w ekspansji tureckich linii lotniczych i sportu! W imi臋 czego zatem Francja uderza w strun臋, o kt贸rej wiadomo, i偶 sprowokuje ostry turecki protest i wyzwoli antyzachodnie, bo nie tylko anty-francuskie sentymenty?! Ma艂o mamy problem贸w?!

WMW
Nowy Rok zapowiada si臋 niezwykle ciekawie. Ale mo偶e nie b臋dzie a偶 tak 藕le! Na 2012 rok 偶ycz臋 naszym Szanownym Czytelnikom wszystkiego najlepszego!

Posted in Felietony, Wojciech M. WojnarowiczComments (0)

Pisane z pami臋ci

Tags: ,

Pisane z pami臋ci


Grudniowy kalejdoskop

wojciech-m-wojnarowiczU schy艂ku roku w 艣wiecie dziej膮 si臋 rzeczy ciekawe. 艢mier膰 dyktatora Kim Dzong Ila przypomina 艣wiatu o Korei P贸艂nocnej. To osobliwa dyktatura, kraj wydaj膮cy si臋 nam jakim艣 koszmarem ze z艂ej bajki. T艂umy rozpaczaj膮cych obywateli po 艣mierci ukochanego przyw贸dcy przypominaj膮 podobne sceny, jakie mia艂y miejsce w Rosji (i innych krajach) po 艣mierci Stalina. Podobno lud kocha tyran贸w. Obj臋cie w艂adzy przez syna zmar艂ego, a wnuka za艂o偶yciela komunistycznej Korei, Kim Ir Sena, D偶ong Una nie stanowi dla nikogo zaskoczenia. Komunistyczna Korea, jak wiele innych dyktatur, ma ‘dynastyczny’ system rz膮d贸w. 艢wiat zastanawia si臋 oczywi艣cie, w jakim kierunku pod膮偶y teraz re偶ym, kt贸ry nie jest w stanie wy偶ywi膰 w艂asnych obywateli, ale stanowi zagro偶enie dla s膮siad贸w z uwagi na posiadan膮 bro艅 nuklearn膮. S膮siedzi P贸艂nocy zareagowali na 艣mier膰 dyktatora lekkim niepokojem. Nigdy bowiem nie wiadomo, co wymy艣le膰 mog膮 paranoiczni komunistyczni genera艂owie. O wewn臋trznym uk艂adzie si艂 KRLD wiemy niewiele, jednak偶e liczenie na jakie艣 szybkie zmiany w zwi膮zku ze zmian膮 lidera wydaje si臋 ma艂o uzasadnione.

Wyj艣cie Amerykan贸w z Iraku ko艅czy najd艂u偶sz膮 wojn臋 w historii USA. Czy mo偶na m贸wi膰 o sukcesie? Koszty operacji okaza艂y si臋 dziesi臋ciokrotnie wy偶sze od zak艂adanych. O stabilizacji w regione natomiast trudno jest cokolwiek wnioskowa膰. Zobaczymy dopiero za jaki艣 czas, czy pozostawiony sam sobie Irak b臋dzie krajem stabilnym, czy te偶 stoczy si臋 w odm臋ty permanentnej wojny domowej.

Trudno mo偶e w to uwierzy膰, ale mija dopiero dwadzie艣cia lat, jak zako艅czy艂 sw贸j byt Zwi膮zek Sowiecki. ZSSR tylko o par臋 lat przetrwa艂 symboliczn膮 dat臋 wieszczonego mu upadku w profetycznej ksi膮偶ce Andrieja Amarlika, kt贸ra by艂a bestselerem podziemych wydawnictw za czas贸w komuny: 鈥淐zy Zwi膮zek Sowiecki przetrwa do roku 1984?鈥 Morderczy tw贸r bolszewik贸w rozpad艂 si臋 w efekcie wielu jednoczesnych proces贸w: uwi膮du ideologii, rozwoju zachodniej informatyki, zab贸jczego dla gospodarki sowieckiej wy艣cigu zbroje艅, oraz w艂asnej wewn臋trznej niewydolno艣ci, kiedy kryzys gospodarczy i presja od艣rodkowa zniewolonych narod贸w zla艂y si臋 z d膮偶eniami biurokrat贸w samej Rosji (RFSSR) do uwolnienia si臋 spod kontroli aparatu centralnego ZSSR. Sierpniowy pucz Janajewa przeciwko polityce Gorbaczowa i postawa Jelcyna by艂y gwo藕dziem do trumny 鈥減a艅stwa proletariatu.鈥 W prasie rosyjskiej toczy si臋 obecnie dyskusja nad przyczynami i skutkami tej 鈥 nieoczekiwanej dla wielu - zapa艣ci imperium. S膮 i tacy, kt贸rzy rozpad Sojuza uwa偶aj膮 za historyczny b艂膮d, i obwiniaj膮 o to brak zdecydowania samych w艂adz, kt贸re nie zdoby艂y si臋 na stanowczo艣膰. W jednej z ciekawych analiz dziennikarka 鈥淕azety.ru鈥 Natalia Gaworkian snuje rozwa偶ania nad, jej zdaniem, zastanawiaj膮cym ruchem, a raczej bezruchem samego Jelcyna po sierpniu 1991 roku 鈥 brakiem rozwi膮zania KGB. Zdaniem dziennikarki, zaraz po upadku puczu Janajewa Jelcyn m贸g艂 rozwi膮za膰 KGB i w 贸wczesnej sytuacji pot臋偶ny resort podda艂by si臋 bez walki. Na rozwi膮zania si艂owe w贸wczas nie by艂o ch臋tnych. Sko艅czy艂o si臋 na zniszczeniu symbolu komunistycznego terroru 鈥 usuni臋ciu pomnika Dzier偶y艅skiego sprzed 艁ubianki. Sama jednak 艁ubianka przetrwa艂a nienaruszona. KGB pozostawiono i ludzie wychowani w sowieckich s艂u偶bach specjalnych przetrwali chaos lat dziewi臋膰dziesi膮tych pod zmienion膮 nazw膮, aby powr贸ci膰 do w艂adzy wraz z Putinem. Aprat bezpiecze艅stwa doskonale wpasowa艂 si臋 w niejasne uk艂ady w艂adzy i gospodarki. Symptomatyczny dla komentatorki by艂 fakt, i偶 ostatni szef KGB, Kriuczkow zosta艂 doradc膮 Putina, gdy ten przej膮艂 od Jelcyna w艂adz臋 w Rosji. Dzi艣 r贸wnie symptomatyczne mo偶e by膰 mianowanie innego szefa rosyjskiej ‘bezpieki’ nowym 鈥渟peakerem鈥 Dumy. A tymczasem liczne demonstracje w Moskwie o偶ywi艂y scen臋 polityczn膮 w Rosji, cho膰 nowe kandydatury zg艂oszone do przysz艂orocznych wybor贸w prezydenckich nie b臋d膮 chyba stanowi艂y powa偶nego wyzwania dla Putina. Niekt贸rzy zastanawiaj膮 si臋 te偶, czy powr贸t do polityki miliardera Prochorowa to nie gra 鈥渒uk艂owod贸w鈥 z Kremla, kt贸rzy mog膮 pr贸bowa膰 stworzy膰 w warunkach pewnej pr贸偶ni w centrum, liberaln膮 formacj臋 polityczn膮, lojaln膮 wobec obecnego obozu w艂adzy.
Je偶eli ju偶 o Rosji mowa, przed s膮dem w Londynie tocz膮 si臋 przes艂uchania 艣wiadk贸w w procesie, w kt贸rym oskar偶aj膮 si臋 wzajemnie dwaj rosyjscy oligarchowie - 偶yj膮cy obecnie na 鈥渨ygnaniu鈥 - Roman Abramowicz i Borys Bieriezowskij. Zainteresowani mechanizmami w艂adzy i metodami robienia biznesu w Rosji lat dziewi臋膰dziesi膮tych maj膮 wspania艂膮 okazj臋 do pog艂臋bionych studi贸w w tym temacie. Setki miliard贸w dolar贸w i bogactwa naturalne wielkiego pad艂y w贸wczas 艂upem kliki zwi膮zanej z w艂adz膮 centaln膮 w Moskwie, na skal臋 niewyobra偶aln膮 dla przeci臋tnego cz艂owieka. Za utrzymanie w艂adzy Jelcyn odda艂 oligarchom gospodark臋 Rosji. To zapowied藕 rozliczenia tych ciemnych interes贸w i ukr贸cenia w艂adzy rozmaitych klik zaowocowa艂a masowym poparciem Putina przez zbiednia艂e spo艂ecze艅stwo. Oczywi艣cie 偶adnego powa偶nego rozliczenia nie dokonano. W艂adza przywr贸ci艂a jednak tradycyjny uk艂ad si艂 i Kreml podporz膮dkowa艂 sobie rozmaite grupy interes贸w. Dzi艣 oligarchowie maj膮 si臋 r贸偶nie. Lojalni wobec Kremla nadal obracaj膮 fortunami, mniej lojalni lecz pozbawieni politycznych ambicji wyjechali na Zach贸d, a otwarcie niepokorni, jak Chodorkowski, siedz膮 w tiurmie. Niestety, nie zanosi si臋 na to, aby Polacy mogli dowiedzie膰 sie wiele o latach 鈥渢ransformacji ustrojowej鈥 w Polsce. A temat to by艂by zapewne fascynuj膮cy.

WMW

Posted in Felietony, Wojciech M. WojnarowiczComments (0)

Pisane z pami臋ci

Tags: ,

Pisane z pami臋ci


Nowa Targowica

wojciech-m-wojnarowicz13 grudnia min臋艂o trzydzie艣ci lat od dnia wprowadzenia stanu wojennego 鈥渘a terytorium PRL.鈥 Wi臋kszo艣膰 naszych Czytelnik贸w jest tu, w Kanadzie w konsekwencji tego zdarzenia. Jaka by艂aby Polska, gdyby komunistyczna elita nie si臋gn臋艂a po rozwi膮zanie si艂owe? Czy 鈥淪olidarno艣膰鈥 przej臋艂aby w艂adz臋? Czy mieliby艣my pokojow膮 transformacj臋 bez polskich (lub sowieckich) czo艂g贸w? Czy Sowieci prowadziliby sw贸j eksperyment 鈥減ieriestrojki鈥 korzystaj膮c z do艣wiadcze艅 鈥減olskich towarzyszy鈥? Ba, historyk nie mo偶e spekulowa膰, historyk musi twardo trzyma膰 si臋 ziemi, dost臋pnych dokument贸w. Historyk zajmuje si臋 tylko i jedynie tym, co mo偶e ustali膰 o sprawach minionych. Straszny to los, umys艂owa tortura, bo chyba nikt inny nie jest tak wystawiony na pokuszenie snucia przypuszcze艅 i analizowania prawdopodobnych wariant贸w, jak w艂a艣nie ucze艅 Klio.

Gorsze dla historyka jest tylko jedno. Kiedy si臋 widzi, jak grupy rozmaitych interes贸w pisz膮 histori臋 tego, czego nie by艂o. Kiedy rosn膮 szeregi bohater贸w i zas艂u偶onych w 鈥渨alce z komun膮鈥! Kiedy smarkaty pose艂 SLD stawia znak r贸wno艣ci mi臋dzy tamt膮 鈥淪olidarno艣ci膮鈥 z dzisiejszym PiSem - i nikt mu z dawnych dzia艂aczy w 艂awach Sejmu nie nawymy艣la. Kiedy rzuca si臋 wobec zmar艂ych oskar偶enia o zdrad臋. Trz臋sie czowieka, kiedy przegrany lider opozycji, cz艂owiek kt贸ry gazu z ulicznych demonstracji nie w膮cha艂, zamienia dzie艅 pami臋ci O ofiarach stanu wojennego w forum politycznego sporu i auto-promocji, u艂atwiaj膮c sw膮 postaw膮 g艂upawe por贸wnania nierozgarni臋tym m艂odziankom lewicy. 鈥淪olidarno艣膰鈥 by艂a jednym z najwi臋kszych zbiorowych dokona艅 polskiej historii. Wiele aspekt贸w jej dziej贸w okrywa tajemnica. Ale wiemy wystarczaj膮co du偶o. Zdusi艂y j膮 polskie r臋ce, r臋ce w艂adzy zaprzedanej obcym interesom. 13 grudnia 1981 roku mieli艣my now膮 Targowic臋. Targowicy jednak偶e nikt dzi艣 nie uzasadnia, stan wojenny ma za艣, niestety, rzesze wielbicieli. Ot, smutny los historyka.

***
Powoli dobiega ko艅ca polska Prezydencja w Unii Europejskiej. Tak po prawdzie, to wi臋cej na jej temat m贸wiono przed i w czasie jej inauguracji. Potem za艣 po prostu organizowano konferencje i spotkania europejskich biurokrat贸w. Taka codzienna praca biurowa, bez specjalnego splendoru i bez specjalnych okazji dla czo艂owych naszych polityk贸w do pokazania si臋 w mediach. Bo do tego s艂u偶y naprawd臋 鈥減rezydencja鈥, nie za艣 do 鈥渞z膮dzenia鈥! Z zapowiadanych polskich cel贸w naszego okresu 鈥渮arz膮dzania鈥 Uni膮 uda艂a si臋 jedynie sprawa dopi臋cia kandydatury Chorwacji. Premier Tusk uzna艂 to za dobry znak, gdy nadal s膮 ch臋tni do w艂膮czenia si臋 w projekt prze偶ywaj膮cy powa偶ny kryzys strukturalny. Na innych kierunkach wa偶nych dla naszych interes贸w raczej s艂abo. Kwestia wci膮gania Bia艂orusi i Ukrainy do Europy napotyka opory. Rozprawa z by艂膮 premier Tymoszenko mo偶e za艣 stanowi膰 dogodn膮 wym贸wk臋 i dla sceptyk贸w dalszego parcia Unii na Wsch贸d, i dla pro-moskiewskiej orientacji w Kijowie. Zablokowano tak偶e promowane przez Polsk臋 鈥渟chengenowskie鈥 otwarcie granic dla Bu艂garii i Rumunii. Turcja na drodze do UE nie tylko napotyka europejskie veto, ale i sama zdaje si臋 traci膰 ochot臋 na cz艂onkostwo w niech臋tnym jej klubie.

Najwi臋ksze nadzieje Polski to korzystny dla nas (znaczy 鈥 szczodry) bud偶et Unii na najbli偶sze lata. 呕yjemy w wielu dziedzinach transferami z Unii, jak cho膰by w inwestycjach drogowych i kolejowych. Z tym jednak mog膮 by膰 k艂opoty. Kasa pusta. To prawda, jeste艣my spolegliwy, wyleczyli艣my si臋 z marze艅 o 鈥渘ale偶nym nam miejscu鈥, nie latamy do Gruzji ani w inne miejsca zapalne z pos艂aniem solidarno艣ci i przestali艣my by膰 鈥渢roja艅skim os艂em.鈥 Ale nawet wiernopodda艅czy stosunek rz膮du Tuska do duetu Merkel-Sarkozy niczego nam nie gwarantuje.

Czy polski rz膮d ma jakie艣 pole manewru? Dla nas sp贸jno艣膰 Europy, powodzenie projektu integracji ma zasadnicze znaczenie. Unia jest dla nas gospodarczym zapleczem i tylko osoba chora mog艂aby liczy膰 na jakie艣 zyski z jej rozpadu. Bo rozpad Unii nie oznacza艂by jakiego艣 powrotu do stanu polskiej prosperity. Rozpad Unii wyzwoli艂by du偶o negatywnej energii, m贸g艂by obudzi膰 dawne upiory; stworzy艂by, dla przyk艂adu idealn膮 okazj臋 dla Rosji do przemeblowania kontynentu wedle swych interes贸w (do sp贸艂ki z kilkoma historycznymi, europejskimi partnerami). Jako kraj gospodarczo s艂aby, nie kontroluj膮cy cho膰by w艂asnego sektora bankowego, uzale偶niony od mocy gospodarek dokonuj膮cych u nas inwestycji i zakup贸w, ewentualny chaos w Europie odczuliby艣my bardzo silnie.

Nie chodzi wi臋c o kibicowanie k艂opotom Unii. Ale chodzi o to, aby ten projekt by艂 realizowany tak偶e zgodnie z naszym interesem, aby by艂a to Unia partnerska a nie uzale偶nienie kolonialne. Brytyjczycy pokazali dba艂o艣膰 o swe interesy, Francuzi i Niemcy stawiaj膮 na swoim. W Unii, jak wsz臋dzie indziej w wielonarodowych uk艂adach, trzeba dba膰 o swoje (tak jak umiemy dba膰 o swoje w siatk贸wce!). Takiej twardej postawy Polski troch臋 brakuje, gdy cz艂owiek 艣ledzi unijne szczyty. A mamy sk艂onno艣膰 do skrajno艣ci. Dlatego te偶 niepokoi zar贸wno postawa anty-europejska, demonstrowana przez nasz膮 opozycj臋, jak i serwilizm elit, kt贸re doprawdy wydaj膮 si臋 wpisywa膰 we wzory zachowa艅 elit kraj贸w post-kolonialnych. Na Zachodzie ani tromtadracja, ani s艂u偶alczo艣膰 niczyjego szacunku ani uznania nie gwarantuje.

WMW

Posted in Wojciech M. WojnarowiczComments (0)

Pisane z pami臋ci

Tags: ,

Pisane z pami臋ci


Moskwa 鈥 powyborczy szok?

wojciech-m-wojnarowiczZachodnie media opisuj膮c napi臋cie i uliczne demonstracje w miastach Rosji, por贸wnuj膮 je z pocz膮tkami egipskiej rewolucji z placu Tahir. Mobilizacja tysi臋cy milicjant贸w i 艣mig艂owcowe patrole nad stolic膮 potwierdzaj膮 obawy rz膮du przed niekontrolowanym protestem. Polskie media zdaj膮 si臋 zainteresowane wzrostem odwagi opozycji. Okre艣lenie partii Miedwiediewa i Putina przez demonstrant贸w jako 鈥減artii oszust贸w i z艂odziei鈥 cieszy komentator贸w.
Ma艂o os贸b zdaje si臋 zauwa偶a膰, na czyje konto pow臋drowa艂y g艂osy oko艂o 12 milion贸w Rosjan rozczarowanych polityk膮 obecnej w艂adzy. Nikt nie zauwa偶a, 偶e w obecnym uk艂adzie Putin naciskany jest nie przez jakich艣 mitycznych rosyjskich demokrat贸w czy libera艂贸w, ale przez komunist贸w Ziuganowa i ultra-nacjonalist贸w 呕yrynowskiego, oraz czerwonawych socjalist贸w. To te si艂y polityczne s膮 relatywnym zwyci臋zcami wybor贸w do Dumy, w kt贸rych partia rz膮dz膮ca 鈥淛edna Rosja鈥 zdoby艂a tylko 49.3 procent g艂os贸w. 呕adna z tych formacji nie kocha demokracji liberalnej, 偶adna nie ma programu strawniejszego dla s膮siad贸w Rosji, 偶adna te偶 nie by艂aby lepszym partnerem Zachodu.
Ten aspekt obecnej sytuacji w Rosji przypomina akurat sytuacj臋 z Egiptu. Przewidywalny i spacyfikowany re偶ym wojskowy Mubaraka rozczarowa艂 Egipcjan nieudolno艣ci膮 w sferze gospodarki, po艂膮czon膮 z nieskrywan膮, gigantyczn膮 korupcj膮. I mieli艣my demonstarcje i upadek dyktatora. Tyle, 偶e zgodne z 偶膮daniami przewa偶aj膮cej cz臋艣ci konserwatywnych Egipcjan, w demokratycznych wyborach, wygrali islami艣ci z Bractwa Muzu艂ma艅skiego. Pierwsza zapowied藕 nowych w艂adz, to… wprowadzenie 艣cis艂ych przepis贸w szariatu, prawa opartego o wskazania Koranu. Demokracja w stylu zachodnim? 呕arty chyba. Demokratyczny proces wyborczy daje wi臋kszo艣膰 w rz膮dzie, nie determinuje natomiast kierunku, jaki rz膮dz膮cy obior膮.
Demonstracje w Rosji, os艂abienie w艂adzy - rzeczywi艣cie bezprecedensowe w rosyjskiej historii 鈥 w drodze wybor贸w nie musi oznacza膰 wcale zmian na 鈥渓epsze鈥. Dla Polski szczeg贸lnie komuni艣ci lub nacjonali艣ci w Dumie, ich ewentualny wp艂yw na decyzje Kremla, to powa偶ne zagro偶enie. Polak贸w bowiem, tradycyjn膮 polsk膮 rusofobi臋, Brzezi艅skiego, Watykan i ruch 鈥淪鈥 nacjonalistyczne rosyjskie formacje polityczne obci膮偶aj膮 鈥渙dpowiedzialno艣ci膮鈥 za rozpad najpierw bloku sowieckiego, a potem samego Sojuza. Podejrzliwie patrzymy na polityk膮 rz膮du Putina, ale co by nam zaoferowa艂 np. rz膮d koalicyjny Ziuganow-呕yrinowski?!
Czego chc膮 demonstranci w Moskwie i Petersburgu? Co oznacza obserwowane przebudzenie si臋 rosyjskiej klasy 艣redniej? 呕膮dania demonstrant贸w w takich razach s膮 podobne i przewidywalne. Ludzie chc膮 ukr贸cenia korupcji, nepotyzmu, stabilizacji gospodarczej, wi臋kszego wp艂ywu na decyzje w艂adz. System putinowski, jak ka偶dy dotychczasowy system sprawowania w艂adzy w Rosji, opiera si臋 na rozdawnictwie przywilej贸w, jakimi w艂adza kupuje zwolennik贸w. Tak by艂o za komuny, tak by艂o za Jelcyna i tak jest teraz. I zawsze tak b臋dzie, bo nie ma mechanizmu, aby rosyjskie bogactwa s艂u偶y艂y wi臋kszo艣ci. Czego ewentualnie Rosjanie oczekuj膮 od w艂adzy, to zamordyzmu, polityki silnej r臋ki wobec tych, kt贸rych bogactwo kole w oczy, a kt贸re pochodzi w powszechnym odczuciu z kradzie偶y i mafijnych uk艂ad贸w. Bunt ulicy nast臋puje za艣 teraz, gdy w艂adza zaczyna by膰 postrzegana jako cz臋艣膰 z艂odziejskiej szajki. Czerwcowe wybory prezydenckie 2012 roku odpowiedz膮 na pytanie, czy osobisty autorytet Putina ucierpia艂 podobnie do autorytetu rz膮du, kt贸rym kieruje.
Warto zauwa偶y膰. Niezadowolenie ludzi z rz膮dz膮cej partii i rz膮du Putina nie musi i na razie nie jest krytyk膮 polityki zagranicznej Kremla. Je偶eli, to raczej obecny rzad jest krytykowany za os艂abienie mi臋dzynarodowej pozycji Rosji, nie za艣 za np. ostry kurs wobec Gruzji. Nastroje Rosjan wobec 艣wiata zewn臋trznego zawsze podszyte by艂y niech臋ci膮 i podejrzeniami. Rosjanie wychowywani s膮 w atmosferze imperialnego przeznaczenia i tej t臋sknoty za pozycj膮 supermocarstwa tak 艂atwo si臋 nie pozb臋d膮. Ma艂e grupki liberalnie nastawionych intelektualist贸w, w kontaktach z kt贸rymi polskie i zachodnie elity wyrabiaj膮 sobie wizje rosyjskiej opozycji, to margines. Libera艂owie 鈥淛ab艂oka鈥 i im podobni kojarz膮 si臋 Rosjanom z czasami pot臋偶nego ba艂aganu, zapa艣ci finansowej, wreszcie upadku autorytetu ich pa艅stwa na arenie mmi臋dzynarodowej, o utracie cz臋艣ci terytori贸w uwa偶anych za odwiecznie 鈥漴osyjskie鈥 (Krym) nie wspominaj膮c. Oni do Dumy nie weszli! Powt贸rzmy wi臋c: przedmiotem publicznej krytyki nie jest kierunek polityki zagranicznej pary Putin-Miedwiediew.
Zachodnie media same zreszt膮 wskazuj膮 na ten 鈥渟zczeg贸艂鈥 pisz膮c z obaw膮, i偶 mo偶liw膮 odpowiedzi膮 Putina na os艂abienie jego partyjnej bazy mo偶e by膰 鈥渮aostrzenie kursu鈥 w polityce zewn臋trznej. O jakie zaostrzenie chodzi? Mo偶e o zastosowanie na szersz膮 skal臋 modelu gruzi艅skiego AD 2008 w sporach z s膮siadami? W ko艅cu Rosja ma konkretne interesy gospodarcze; w obronie tych interes贸w mo偶e u偶y膰 si艂y, dla przyk艂adu w obr臋bie Morza Kaspijskiego. Pojawiaj膮 si臋 ju偶 g艂osy, 偶e je偶eli 鈥渒aspijskie鈥 kraje ropono艣ne b臋d膮 upiera膰 si臋 przy budowie gazoci膮gu do Europy, stanowi膮cego konkurencj臋 dla po艂udniowej rury rosyjskiej, mo偶e im si臋 przytrafi膰 co艣 z艂ego. Ot, na ropono艣nych terenach mo偶e pojawi膰 si臋 tendencja niepodleg艂o艣ciowa jakiego艣 plemienia czy grupki religijnej, kt贸r膮 Moskwa natychmiast otoczy siostrzan膮 opiek膮, jak to si臋 przytrafi艂o Osety艅com.
Konieczno艣膰 pokazania si艂y Rosji 鈥渮a rubie偶om鈥, dla odzyskania autorytetu rz膮du, mo偶e by膰 nie do unikni臋cia. Pytanie, gdzie to nast膮pi i czyim kosztem?

WMW

Posted in Felietony, Wojciech M. WojnarowiczComments (0)

Witamy w Ontario - przewodnik dla nowoprzyby艂ych Emerytury
Advertise Here

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Konsulat Rzeczypospolitej Polskiej w Toronto

Felieton Wojtka Kozaka

image widget
Advertise Here

Ankieta

Zbli偶aj膮 si臋 Walentynki, jak b臋dziesz sp臋dza艂/a ten dzie艅?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Kalendarz

Luty 2012
P W C P S N
« sty    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829