Tag Archive | "wybory 2010"

Cud na Stonegate

Tags: , , , ,

Cud na Stonegate


W poniedziałek, 25 października sfinalizował się ponad czteromiesięczny wyścig do stanowisk w ratuszach ontaryjskich miast. Było wiele niespodzianek i wiele zawodu, jednak główni aktorzy na tej scenie wystarczająco przekonali publikę, aby pociągnąć ją za swoimi ideami.

renataNajbardziej oczekiwanym rezultatem był oczywiście wybór burmistrza Toronto. Ten urzędnik ma wpływ na opinię prawie 10% Kanadyjczyków. Kampania wyborcza pokazała, że największe poparcie elektoratu ma Rob Ford, były radny miejski, którego hasła wyborcze i zamierzenia jako burmistrza wzbudzały trwogę wśród lewicujących aktywistów.
Tuż po 20.00, kilkanaście minut po zamknięciu lokali wyborczych podano pierwszą prognozę, która okazała się prorocza. Po zliczeniu 23% głosów zdecydowanie prowadził Ford i tej przewagi nie stracił do końca. Na zdjęciu Rob Ford z żoną Renatą, z pochodzenia naszą rodaczką
W końcówce kampanii doszło do aliansów i sojuszy oraz przekazywania sobie elektoratu, tylko po to aby zjednoczonymi głosami nie dopuścić do wyboru kandydata o zdecydowanie prawicowych poglądach. Głównym oponentem Forda był George Smitherman, do niedawna zastępca szefa ontaryjskich liberałów, premiera Daltona McGuinty.
Smitherman przegrał zdecydowanie, otrzymał 35% głosów co w porównaniu z 47% procentami głosów oddanych na Roba Forda było zdecydowanie za mało. Trzecim jeśli chodzi o popularność był socjalizujący zastępca dotychczasowego burmistrza Joe Pantalone. Otrzymał 12% głosów.

Wszyscy teraz zadają sobie pytanie. Co sprawiło, że Ford osiągnął tak znaczący sukces?
Odpowiedź jest prosta, przekonał wyborców, że będzie w stanie ograniczyć rozhulane i często bezcelowe wydatki miejskich urzędników. Na te ekstrawagancje rada pod przywództwem Davida Millera w grabieżczy sposób wyciągała pieniądze od mieszkańców Toronto. Ta era, według słów Forda już się skończyła.
Jego pierwsze słowa, po tym jak dowiedział się, że prognozy wskazują właśnie jego jako nowego burmistrza, brzmiały: Toronto znowu otwiera się na biznes (Toronto is open to business again).
Pierwsze konkretne zapowiedzi już mamy. Od pierwszego stycznia zniesione zostaną wprowadzone przez Millera 60 dolarowe opłaty rejestracyjne. Poza tym zniesiony zostanie wprowadzony dodatkowy haracz w postaci dodatku do tzw. Land Transfer Tax (ten podatek trafia do kasy prowincji, ale poprzednia rada uchwaliła wprowadzenie dodatkowego opodatkowania, które miało pokryć rosnące wydatki miasta). W ten sposób kupujący domy zaoszczędzą od 15 do 20 tysięcy dolarów.
W planach nowego burmistrza jest odchudzenie rady miejskiej, poprawa warunków komunikacyjnych i wiele innych. Jakie okażą się realia zobaczymy. Bo, czy będzie w stanie dotrzymać obietnic w dużej mierze będzie zależało od nowej rady i poparcia dla jego pomysłów.
W nowej radzie miejskiej znaleźli się ludzie, którzy otwarcie popierali Roba Forda podczas kampanii: Vincent Crisanti, Doug Ford, Doug Holyday, Peter Milczyn, Giorgio Mammoliti, Frances Nunziata, John Parker, Mike Del Grande.

Prawdopodobnie będzie mógł liczyć także na radnych o centro-prawicowych przekonaniach: Karen Stintz, Cesar Palacio, David Shiner, Denzil Minnan-Wong, Michael Thompson, Paul Ainslie, Ron Moeser, a także Chin Lee (chociaż popierał on G. Smithermana).

Opozycję będą tworzyć: Paula Fletcher, Adam Vaughan, Janet Davis, Shelley Carroll, Glenn De Baeremaeker, Pam McConnell, John Filion, Joe Mihevc, Gord Perks, Maria Augimeri, Mike Layton, Kristyn Wong-Tam, Mary Fragedakis.
Pokonani w wyborach, bądź odchodzący na polityczną emeryturę nie zasiądą w nowej radzie dotychczasowi radni: Suzan Hall, Joe Pantalone, Adam Giambrone, Adrian Heaps, Bill Saundercook, Sandra Bussin, Case Ootes, Michael Walker, Kyle Rae, Howard Moscoe.Taki los miał spotkać jedynego naszego kandydata Petera Milczyna. Po podliczeniu głosów ogłoszono, że przegrał wyścig wyborczy z Justinem di Ciano minimalną różnicą głosów (70).
Nikt nie przekazał informacji, że batalia o miejsce radnego z okręgu 5 toczyła się do 1.30 nad ranem.
peter-milczynPiotr był przekonany o swojej wygranej, ponieważ nie doliczone zostały głosy oddane w lokalu wyborczym przy Stonegate Rd. W okolicy licznie zamieszkanej przez Polaków. W lokalu tym zepsuła się maszyna elektronicznie zliczająca głosy i nie zostaly one automatycznie przekazane do komisji wyborczej. Okazało się że w tym lokalu oddano ok. tysiąca głosów, które trzeba bylo oddzielnie policzyć. Adwokaci i mężowie zaufania obu kandydatów pojechali z urną do siedziby Głównej Komisji Wyborczej niedaleko Victoria Park i Eglinton Ave.
Tam w asyście prawników miejskich i pod czujną obserwacją oponentów Piotra Milczyna, City Clerk przepuścił karty do głosowania przez zastępczą maszynę. Dwanaście kart, które kolejny raz niezostały odczytane należało przepisać.
Wynik - wygrana Piotra liczbą 109 głosów. Radość i wielka ulga. Spontaniczna impreza przed jego domem trwała do rana.
Dla Polonii jest to nauczka, że każdy głos się liczy. Szczególnie wtedy kiedy jest możliwość aby zagłosować na rodaka i polski głos może przeważyć- powiedział “Życiu” Piotr Milczyn (na zdjęciu obok).
Ten punkt wyborczy miał wyjątkowo wysoką frekwencję wyborczą, bo  50 procent więcej niż w poprzednich wyborach.
Wynik wyborów w Toronto na pewno wstrząśnie polityką rządzących w Ontario liberałów. To miasto było przecież ich bastionem. W nadchodzących wyborach prowincyjnych komentatorzy spodziewają się powrotu do gry partii konserwatywnej, szczególnie jeśli chodzi o zachodnie dzielnice miasta.
W Mississaudze stanowisko bez trudu utrzymała najstarsza i najdłużej urzędująca burmistrz w Kanadzie Hazel Hurricane McCallion. Uzyskała 76% głosów oddanych w wyborach na burmistrza.
Polonijny kandydat George Winter (Jerzy Wiatr) musiał zadowolić się trzecią pozycją 3,3% głosów, wyprzedził go jeszcze Dave Cook 7.6%.
Stanowisko radnego straciła Carolyn Parish (z d. Karolina Janoszewska), radna, która przewodziła opozycji w radzie miejskiej tzw. grupie siedmiu. Pokonana została przez Rona Starra. Pani McCalion nie kryła swojego zadowolenia z tego powodu. Nie życzę nikomu niepowodzenia, ale ludzie tak wybrali - powiedziała.
Carolyn Parish oznajmiła, że nie będzie już dłużej zajmować się polityką.
W radzie miejskiej Mississaugi pod przewodnictwem Hazel McCallion zasiądą:
Ward 1: Jim Tovey, Ward 2: Pat Mullin, Ward 3: Chris Fonseca, Ward 4: Frank Dale, Ward 5: Eve Adams, Ward 6: Ron Starr, Ward 7: Nando Iannicca, Ward 8: Katie Mahoney, Ward 9: Pat Saito, Ward 10: Sue McFadden, Ward 11: George Carlson.
W Brampton nie było niespodzianki, stanowisko burmistrza utrzymała Susan Fennell, a radę stanowić będą:
Regional councillors - Elaine Moore, Paul Palleschi, John W. Sanderson, Gael K. Miles i John P. Sprovieri oraz City councillors - Grant Gibson, John Hutton, Bob Callahan, Sandra Hames, Vicky Dhillon.
W Oakville Rob Burton obronił się przed zarzutami niegospodarności i nadal będzie pełnił funkcję burmistrza.
W Burlington były kandydat Partii Zielonych Rick Goldring pokonał dotychczasowego burmistrza Cama Jacksona. Jackson był także ministrem w gabinecie Mike’a Harrisa. Podobno zaważyła ostra krytyka sposobu sprawowania władzy przez Jacksona określana jako “My way or the higway”.
W Voughan skończyły się rządy Lindy Jackson od samego początku sprawowane w atmosferze skandalu. W pewnym momencie cała rada apelowała do niej o ustąpienie ze stanowiska. Pokonana została przez wieloletniego posła liberalnego Maurizio Bevilacqua.
W Richmond Hill, Markham i Ajax zostali wybrani ponownie urzędujący dotychczas burmistrzowie - kolejno Dave Barrow, Frank Scarpitti i Steve Parish.
W Aurorze z fotelu burmistrza strącona została Phyllis Morris, a jej miejsce zajmie Geoffrey Dawes.
W Oshawie syn pracowników fabryki GM John G. Henry pokonał mayora Johna Gray’a.
W London były poseł federalny Joe Fontana (L) zapobiegł wyborowi na czwartą kadencję Anne Marie DeCicco-Best.
W Hamilton do wyścigu wyborczego stanęło dwóch poprzednich burmistrzów Larry Di Ianni i urzędujący Fred Eisenberger. Obydwaj zostali pokonani przez Boba Bratiba.
W Windsor bez zmian nadal będzie rządził Eddie Francis.
W Ontario głosowano w 444 wyborach samorządowych.

J.Sz.

Posted in Artykuł numeruComments (3)

Głosujemy!!!

Tags: , ,

Głosujemy!!!


W Mississaudze mamy trzech polonijnych kandydatów startujących w wyścigu wyborczym do trzech różnych stanowisk.

Burmistrz

winterW szranki z kandydującą po raz kolejny Hazel McCallion i 16 innymi kandydatami staje George Winter (urodzony jako Jerzy Wiatr w Leeds, Anglia). http://www.georgewinter.ca
Do Kanady przyjechał z rodzicami i rodzeństwem w 1957 roku. Zamieszkali w Toronto w pobliżu Roncesvalles. Wyrastał w polskiej atmosferze. Rodzina zmieniła brzmienie nazwiska dopiero w latach 90-tych. Oboje moi rodzice byli dumnymi mieszkańcami Mississaugi, pełnymi uznania dla Hazel McCallion jako prezydenta miasta.  Wiem jednak, że byliby również dumni ze mnie i decyzji, jaką podjąłem dając wyborcom Mississaugi wybór - mówi George Winter.

Radny

parishCarolyn Parrish (nazwisko panieńskie Karolina Janoszewska).
Studiowała na Uniwersytecie w Toronto, który ukończyła w 1969 roku i została nauczycieką w szkole średniej. W latach osiemdziesiątych rozpoczęła działalność społeczną. W latach 1985 do 1990 była kuratorem szkolnym, a w latach 1988-90 nawet przewodniczącą kuratorium dla regionu Peel. W 1993 została wybrana  na posła do parlamentu federalnego z ramienia partii liberalnej.
Jej kariera polityczna nabierała rumieńców kiedy ponownie była wybierana w kolejnych trzech elekcjach w 1997, 2000 i 2004 roku.
Zakończyła poselską karierę reprezentując okręg Mississauga-Erindale, jako poseł niezależny. Od trzech lat jest radną miasta Mississauga z okręgu 6.
http://www.carolynparrish.ca/

Kurator szkolny

dukaczewskiDan Dukaczewski jest synem polskich emigrantów, którzy przybyli do Kanady w poszukiwaniu lepszego życia dla siebie i swoich dzieci. Jego ojciec z zawodu stolarz pochodzi z Częstochowy. Jego rodzice poznali się i pobrali w Alzacji, we Francji gdzie urodziła im się trójka dzieci. Zdecydowali się na wyjazd do Kanady i trafili do Toronto. Rodzice przywiązywali priorytetową rolę do edukacji. Dzieci chodziły do polskiej szkoły w soboty i z innymi członkami swojej rodziny były zaangażowane w działalność społeczną. Cała ich trójka podjęła pracę w instytucjach społecznych, pomagających ludziom potrzebującym pomocy. Te społeczne i nadrzędne wartości są pielęgnowane do dnia dzisiejszego.  http://dandukaczewski.com

Radny w Toronto

peter-milczyn-headshotPiotr Milczyn urodził się w Toronto, w 1965 roku i wychowywał się w południowym Etobicoke. Uczęszczał do Etobicoke Collegiate Institute, a potem studiował na wydziale architektury uniwersytetu torontońskiego. Dyplom obronił w 1989 roku projektem Arts Centre on the Lakeshore Psychiatric Hospital Grounds, wizja, która stała się obecnym The Assembly Hall. Obecnie mieszka w Sunnylea razem z żoną, malutką córeczką i naszymi domowymi zwierzakami.
Od połowy lat dziewięćdziesiątych, od czasu amalgamacji miasta, jest radnym w ratuszu Toronto, obecnie reprezentuje okręg 5.
Jako radny nigdy nie byłem usatysfakcjonowany Status Quo, zawsze promowałem zmiany, odnowę i transformację działalności administracji miejskiej w dziedzinach usług, finansów zagospodarowania zasobów miejskich i planowania przestrzennego miasta.
Podczas ostatniej kadencji byłem jednym z wiodących członków “oficjalnej opozycji”. Pracuję nie tylko dla okręgu 5, ale także dla całego miasta.

milczyn pcard front &back1.cdr

signsbetterpolish-candidates

Posted in Artykuł numeruComments (0)

Nowy prezydent

Tags: , ,

Nowy prezydent


Prezydent Komorowski

Marszałek Sejmu zostanie nowym prezydentem Polski, choć mógł być pewny zwycięstwa dopiero po pierwszej w nocy. Jarosław Kaczyński gonił rywala, ale nie odrobił strat z pierwszej tury. Do urn poszło niemal 55 proc. wyborców.

Komorowski odbiera gratulacjeBronisław Komorowski - 52,63 proc.

Tuż po ogłoszeniu pierwszych wyników sondażowych w sztabie Komorowskiego zapanowała radość, ale nie euforia. W sztabie Kaczyńskiego zaś był smutek, ale nikt nie rozpaczał. Według badania OBOP dla TVP marszałek prowadził sześcioma punktami, z kolei sondaż SMG/KRC dla TVN dawał mu dwupunktową przewagę nad kandydatem PiS. Dlatego Bronisław Komorowski zapowiedział: – Dziś otwieramy małego szampana. Dużego dopiero jutro.

W sztabie Jarosław Kaczyński - 47,37 proc.

Jarosław Kaczyński w swoim pierwszym wystąpieniu pogratulował zwycięstwa Komorowskiemu i zagrzewał swoich zwolenników do walki w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.

Frekwencja 55,29 proc

– Polska się zmieniła i naszym zadaniem jest z tej zgromadzonej siły skorzystać. Musimy pamiętać, że aby zwyciężyć, trzeba pamiętać o maksymie Józefa Piłsudskiego – zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska, być zwyciężonym, a nie ulec to zwycięstwo – mówił.

Tuż po północy emocje w obu obozach sięgnęły zenitu. Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła, że po zliczeniu głosów z połowy obwodów minimalnie wygrywa Kaczyński. Komentatorzy w studiach telewizyjnych byli zdezorientowani, a portale pisały o sensacyjnym zwrocie.

Jednak wyniki z 80 proc. komisji ogłoszone po 1 w nocy dawały już Komorowskiemu ponad 51 proc. głosów.

Wyniki głosowania w drugiej turze wyborów prezydenckich

gminy1mapka-wyboroow

Zaświadczenie o wyborze na głowę państwa Bronisław Komorowski, odebrał na Zamku Królewskim w Warszawie. Nie znaczy to jednak, że od razu będzie się mógł wprowadzić do Pałacu Prezydenckiego.
prezydentowstwo– Państwowa Komisja Wyborcza przystępuje do opracowania sprawozdania z wyborów dla Sądu Najwyższego. Ten będzie miał 30 dni na rozpatrzenie ewentualnych protestów wyborczych i rozstrzygnięcie o ważności wyborów – tak o procedurze mówi Stefan Jaworski, szef PKW.
Nowy prezydent zostanie zaprzysiężony przez Zgromadzenie Narodowe, czyli połączone izby Sejmu oraz Senatu, w ciągu siedmiu dni od stwierdzenia ważności wyborów. Z kalendarza wynika, że kadencję rozpocznie najpóźniej 11 sierpnia.
Na kandydata PO swój głos oddało 8 mln 933 tys. 887 wyborców. Najwięcej osób zagłosowało na niego w zachodniej Polsce. – To doskonały wynik. Traktujemy to jako wielkie zobowiązanie – mówi Kidawa-Błońska, szefowa komitetu wyborczego B. Komorowskiego.
Jarosława Kaczyńskiego wsparło 7 mln 919 tys. 134 wyborców – głównie z Polski południowo-wschodniej. Szef PiS co prawda nie został prezydentem, ale on też jest zadowolony ze swojego wyniku. Już w wieczór wyborczy wspominał w rozmowach ze współpracownikami sondaże, które na początku kampanii dawały mu niespełna 30 proc. poparcia.
Nasz lider ma silne poparcie prawie 8 mln wyborców, co jest ogromnym kapitałem. Tym bardziej że to wynik dużo lepszy od wyniku naszej partii z wyborów parlamentarnych w 2007 r. – zauważa Mariusz Błaszczak, rzecznik Klubu PiS. – Bronisław Komorowski ma silny mandat społeczny. Życzymy mu wszystkiego dobrego, ale faktem jest, że w kampanii rozczarowywał.
PiS zapowiada, że będzie patrzeć Platformie na ręce.
– Rządowi, który brak działań tłumaczył dotąd oporem ze strony prezydenta, teraz znika to alibi. Będziemy więc czekać na efekty jego działań w takich kwestiach, jak reforma służby zdrowia, naprawa finansów publicznych czy zabezpieczenie emerytalne – mówią działacze partii Jarosława Kaczyńskiego.
Ale nie tylko oni zapowiadają rozliczanie obietnic wyborczych. Mówi o tym też lewica.
Najistotniejsze dla lewicy sprawy to: reforma służby zdrowia, obiecane przez Komorowskiego podwyżki dla nauczycieli i zniżki komunikacyjne dla studentów, refundowanie zapłodnienia in vitro, oraz doprowadzenie do tego, by europejska Karta praw podstawowych obowiązywała w Polsce.
komorowski-zwyciezsaCo na wybór Komorowskiego koalicyjny PSL? – Mamy 500 dni (do wyborów parlamentarnych), w których możemy się wreszcie wykazać dynamicznymi działaniami – mówi wicepremier Waldemar Pawlak.
Do dymisji podało się wczoraj pięcioro ministrów Kancelarii Prezydenta, którzy współpracowali z Lechem Kaczyńskim: wiceszef kancelarii Jacek Sasin, szef gabinetu prezydenta Maciej Łopiński oraz Małgorzata Bochenek, Bożena Borys-Szopa i Andrzej Duda. – Nowy prezydent ma prawo dobierać sobie współpracowników według uznania – wyjaśnił Łopiński. Komorowski przyjął te dymisje.
Do marszałka z gratulacjami zadzwonił prezydent USA Barack Obama i zaprosił go do złożenia wizyty w Stanach Zjednoczonych. Gratulacje dla Komorowskiego napłynęły też z Rosji i Niemiec.

zrzeczenie-marszalkaPrezydent elekt Bronisław Komorowski zrezygnował w czwartek rano, podczas posiedzenia Prezydium Sejmu, z funkcji marszałka Sejmu i złożył mandat poselski.
Obowiązki marszałkowskie wynikające z regulaminu Sejmu przejął najstarszy wiekiem wicemarszałek, czyli Stefan Niesiołowski, i to on przeprowadzi formalnie wybór nowego marszałka. W tym samym czasie funkcję prezydenta przejmie marszałek Senatu Bogdan Borusewicz.

grzegorz-schetynaWybór marszałka
- Zamierzam złożyć mandat poselski, a to oznacza również rezygnację z funkcji marszałka Sejmu oraz rezygnację z wypełniania obowiązków głowy państwa - powiedział Komorowski tuż po tym, jak odebrał od przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej Stefana Jaworskiego uchwałę o wyborze na urząd prezydenta.

W czwartek wieczorem Grzegorz Schetyna został wybrany nowym marszałkiem Sejmu; zastąpi na tej funkcji Bronisława Komorowskiego, który zwyciężył w wyborach prezydenckich. Za jego kandydaturą głosowało PO, PSL oraz SLD; przeciwni byli politycy PiS.
Za jego kandydaturą głosowało 277 posłów, przeciw było 121, wstrzymało się 16.
Większość bezwzględną konieczna do wyboru marszałka wynosiła 208.

Czy “Tusk wybaczy”?
Do czasu zaprzysiężenia Komorowskiego, co najprawdopodobniej nastąpi na początku sierpnia, Schetyna będzie także pełnił obowiązki głowy państwa. “Przez dłuższą chwilę, przez miesiąc. To ciekawe” - żartował Schetyna. Pytany czy premier Donald Tusk “wybaczy mu”, że będzie pełnił obowiązki prezydenta, powiedział, że Tusk “będzie się cieszył razem z nim (…), będą wspólnie czekać na zaprzysiężenie prezydenta Komorowskiego”.
Posiedzenie Prezydium Sejmu i Konwentu Seniorów, które ustalają porządek obrad odbyło się w środę rano. Zgodnie z regulaminem, Sejm wybiera marszałka bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Możliwe, że wraz z wyborem nowego marszałka, odbędzie się głosowanie nad kandydaturami PiS i Lewicy na wicemarszałków, w zastępstwie Krzysztofa Putry i Jerzego Szmajdzińskiego, którzy zginęli w katastrofie prezydenckiego samolotu koło Smoleńska. Nie wiadomo jednak czy klub PiS do tego czasu wyłoni swojego kandydata. W kontekście stanowiska wicemarszałka padają nazwiska Joanny Kluzik-Rostkowskiej oraz Marka Kuchcińskiego. W klubie Lewicy mówi się o Jerzym Wenderlichu i Marku Wikińskim.

irenalipowiczSenat zatwierdził wybór Ireny Lipowicz na Rzecznika Praw Obywatelskich. Za jej kandydaturą było 57 senatorów, 21 było przeciw, 11 wstrzymało się od głosu.
Rzecznika Praw Obywatelskich - jak stanowi konstytucja - powołuje Sejm, za zgodą Senatu, na pięcioletnią kadencję. Poprzedni RPO Janusz Kochanowski zginął w katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem.
Kto obejmie mandat po Komorowskim?
Mandat po Komorowskim obejmie Barbara Czaplica, która w wyborach parlamentarnych w 2007 roku w okręgu podwarszawskim otrzymała 5 763 głosów. “Jestem zdecydowana objąć mandat” - zadeklarowała. Podkreśliła, że będzie starała się sprostać zadaniu, jakim jest praca w Sejmie. Jak dodała, do tej pory miała doświadczenie samorządowca oraz lekarza pediatry i właśnie na tych dziedzinach chciałaby się skupić w swojej pracy parlamentarnej.
Czym zajmie się Sejm?
W trakcie trzydniowego posiedzenia Sejm zająć się ma również rządowym projektem zmian w ustawie o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Projekt zakłada m.in. rezygnację z definicji korupcji oraz powołanie w Biurze pełnomocnika, który odpowiadałby za kontrolę gromadzonych w nim danych wrażliwych.
Projekt jest realizacją wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2009 r., który zakwestionował niektóre zapisy ustawy, m.in. o gromadzeniu przez CBA tzw. danych wrażliwych (czyli m.in. o przynależności partyjnej, pochodzeniu rasowym i etnicznym, stanie zdrowia, życiu seksualnym, karalności). Wyrok wszedł w życie 3 lipca.
W projekcie, przyjętym przez rząd 1 czerwca, zapisano, że wchodzi on w życie 1 lipca. W czerwcu 2009 r. TK na wniosek Lewicy zakwestionował część zapisów ustawy o CBA. Orzekł m.in., że definicja korupcji jest zbyt szeroka i nie odróżnia zachowań korupcyjnych od przypadków przyjmowania nienależnych korzyści, które np. nie wiążą się z wykonywaniem funkcji publicznej.
TK zakwestionował też zapisy o gromadzeniu przez Biuro danych wrażliwych. Według Trybunału, były one “zbyt szerokie” i nadmiernie ingerowały w sferę prywatności. TK odroczył uchylenie zakwestionowanych przepisów na rok - do 3 lipca. Zgodnie ze wstępnym porządkiem obrad projekt noweli miałby uzasadniać premier Donald Tusk.
Posłowie rozpatrzą też m.in. projekt nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, przygotowany przez klub Lewicy. Według tego projektu, wszystkie małżeństwa rozliczające się wspólnie będą mogły odliczyć od dochodów kwoty składek na dobrowolne ubezpieczenie emerytalno-rentowe także w sytuacji, gdy jeden z małżonków nie uzyskuje żadnego dochodu. Prawo do odliczenia kwoty zapłaconych składek na dobrowolne ubezpieczenie emerytalno-rentowe jednego z małżonków będzie bowiem miał ten z małżonków, który uzyskuje dochód podlegający opodatkowaniu.
Sejm zajmie się też projektem zmian w ordynacji prezydenckiej autorstwa PO, która zakłada, że zaświadczenia uprawniające do głosowania w drugiej turze wyborów prezydenckich będą mogły być wydawane w obwodowej komisji wyborczej w dniu głosowania w pierwszej turze wyborów. Obecnie zaświadczenia uprawniające do głosowania poza miejscem zameldowania wydawane są przez urząd gminy.
Posłowie rozpatrzą również obywatelski projekt zmiany ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, który zakłada możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę dla kobiet po 35, a dla mężczyzn po 40 latach pracy. Na czele Obywatelskiego Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, który zbierał podpisy pod projektem, stoi przewodniczący OPZZ Jan Guz.
Obecnie prawo do emerytury mają osoby, które ukończyły 60 lat (kobieta) albo 65 lat (mężczyzna). Składki na ubezpieczenie emerytalne przekazywane są do ZUS (12,2 proc. pensji) oraz do Otwartych Funduszy Emerytalnych (7,3 proc. pensji). Posłowie wysłuchają też informacji rządu o realizacji ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych.
Na tym posiedzeniu Sejm ma rozpatrzyć także projekt nowelizacji ustaw: o rtv oraz abonamentowej. Jednak z powodu braku dostatecznej liczby miejsc siedzących na sali odwołano wtorkowe posiedzenie sejmowej komisji kultury, która miała kontynuować pierwsze czytanie projektu. Posiedzenie budziło bardzo duże zainteresowanie organizacji twórczych, pozarządowych oraz mediów. Przybyli na nie m.in. uczestnicy zakończonego półtorej godziny wcześniej wysłuchania publicznego projektu. W efekcie zabrakło miejsc siedzących dla posłów oraz zaproszonych gości m.in. przedstawicieli poszczególnych ministerstw.

Kim jest nowy prezydent

Bronisław Komorowski: w PRL wyjątkowo odważny opozycjonista, w III RP wyjątkowo ostrożny polityk

WARSZAWA SEJM TABLICA PAPIEZúBronisław Komorowski swą polityczną karierę budował powoli, lecz konsekwentnie – mówią osoby, które go dobrze znają.
4 lipca osiągnął szczyt. Został wybrany na prezydenta RP.
– To musi być dla niego spełnienie marzeń. On był wychowany w patriotycznej tradycji, zawsze darzył ten urząd wielką estymą – twierdzi jeden z jego partyjnych kolegów.
Komorowski, jak sam się chwalił w wyborczych reklamówkach, związany jest z całą Polską. Jego rodzina pochodzi z Kresów Wschodnich, ale urodził się w Obornikach Śląskich niedaleko Wrocławia. Później mieszkał pod Warszawą, a w końcu w samej stolicy.
Szlacheckie korzenie
Jego rodzice: Zygmunt i Jadwiga, w czasie II wojny światowej walczyli w szeregach Armii Krajowej. W rodzinie mającej szlacheckie korzenie kultywowane były niepodległościowe tradycje.
– Szczycił się tymi korzeniami. Wizyty w jego domu, gdzie na ścianach wisiały portrety przodków, robiły duże wrażenie – wspomina jeden z jego przyjaciół.

z-ojcemZ takimi tradycjami w PRL po prostu nie mógł nie być w opozycji – dodaje.
“Komorowski miał opinię człowieka rubasznego, brata łaty. Pracowitego, ale nieskłonnego do podejmowania decyzji”.
Jako licealista brał udział w manifestacjach, m.in. w czasie wydarzeń marcowych w 1968 r. Pierwszy raz został aresztowany za działalność opozycyjną w 1971 r. Uczestniczył w akcjach pomocy dla poszkodowanych robotników Radomia i Ursusa. Współpracował z Komitetem Obrony Robotników oraz Ruchem Obrony Praw Człowieka i Obywatela.
– W czasach, gdy nikomu się nie śniła dzisiejsza rzeczywistość, był dzielnym człowiekiem – mówi Jan Dworak, były prezes TVP, były działacz PO, który razem z Komorowskim działał w opozycji. Wspomina, jak wspólnie opiekowali się Dolinką Katyńską na Powązkach. – Każdemu, kto się tam zbliżył 1 listopada, esbecy robili zdjęcia. Wieszaliśmy tam wstęgi, stawialiśmy znicze – mówi Dworak.
W 1979 r. Komorowski miał 27 lat. Po nielegalnej demonstracji z okazji rocznicy odzyskania niepodległości 11 listopada był jednym z opozycjonistów przemawiających przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Zapłacił za to miesiącem więzienia. Skazał go sędzia Andrzej Kryże, późniejszy wiceminister sprawiedliwości w rządach PiS. Z więzienia w Pułtusku odbierał go Dworak.
bronislaw_komorowski-z-zonaKomorowski skończył historię na Uniwersytecie Warszawskim w 1977 r. Później była „Solidarność”. W stanie wojennym został na rok internowany. Kiedy wyszedł z więzienia, nie mógł znaleźć pracy. Był m.in. nauczycielem w niższym seminarium duchownym w Niepokalanowie. Nie było mu łatwo związać koniec z końcem. A na utrzymaniu miał już wówczas żonę Annę i piątkę dzieci.
Jak Macierewicz
Kiedy nastał rok 1989, Komorowskiemu było dużo bliżej do Antoniego Macierewicza niż do obecnych politycznych przyjaciół z PO. Był przeciwnikiem Okrągłego Stołu.
Wszystko się zmieniło, gdy został szefem gabinetu ministra Aleksandra Halla w rządzie Tadeusza Mazowieckiego. Choć komorowski-kaczynskiblisko mu było do Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, zaczął się zbliżać do środowiska Unii Demokratycznej.
Mazowieckiego do dziś uważa za swego politycznego nauczyciela. – Do grobowej deski będę mu wdzięczny, że dał mi szansę przeistoczenia się z radykała w człowieka umiaru i kompromisu – wspominał później w wywiadach.
W kolejnych wyborach do Sejmu startował z list UD. A w 1994 r. został sekretarzem Unii Wolności. Partię opuścił jednak wraz z Janem Rokitą w 1997 r. – w proteście przeciwko polityce ówczesnego jej szefa Leszka Balcerowicza.
Odnalazł się w Akcji Wyborczej Solidarność. Po wygranych przez AWS wyborach z 1997 r. premierem został Jerzy Buzek. I to w jego gabinecie w latach 2000 – 2001 Komorowski był ministrem obrony. Miał spore doświadczenie, bo wcześniej jako wiceminister pracował w MON za Mazowieckiego, Suchockiej i Bieleckiego.
– Armia to była jedna z jego pasji. Łatwo znajdował wspólny język z wojskowymi – mówi jeden z polityków. To tłumaczy zapewne krytyczny stosunek Komorowskiego do likwidacji peerelowskich wojskowych służb specjalnych (WSI). – Niepraw- dopodobną zbrodnią było zlikwidowanie wywiadu i kontrwywiadu wojskowego, tego nie zrobili nawet bolszewicy – mówił. Wiele razy zarzucano mu, że jego kontakty z WSI były zbyt bliskie.
Ostrożny w PO
Z AWS trafił do Platformy Obywatelskiej i zaczął robić karierę. – Korzystał na tym, że z PO odchodzili liderzy: Andrzej Olechowski, Maciej Płażyński, w końcu Jan Rokita. Piął się krok po kroku – mówi Jan Artymowski, wówczas polityk PO. Podkreśla, że Komorowski nie zrobił nic, gdy z partii wyrzucano bliskich mu ludzi, jak choćby „piskorczyków”. To ponoć on dzwonił do Pawła Piskorskiego z wieścią, że został wyrzucony z partii.
– Bronek uznał, że ma przed sobą przyszłość tylko wtedy, gdy będzie działał w porozumieniu z Donaldem Tuskiem. Dla tego celu był gotów poświęcać swoich ludzi – mówi jeden z polityków PO.
– Wolał być ostrożny. Świadomie zdecydował się na grę w politycznej III lidze – uważa Artymowski. – Gdyby chciał, mógł wtedy nawet rzucić wyzwanie Tuskowi i powalczyć z nim o przywództwo w PO. Ale wolał się nie narażać. Jak widać, dobrze na tym wyszedł.
Po marginalizacji Rokity Komorowski stał się numerem dwa w Platformie. Zasłynął jako nieprzejednany krytyk bliższej współpracy z PiS. Tuż po zwycięstwie tej partii w wyborach w 2005 r. obwieścił: „Szkoda Polski”. W krytyce posługiwał się też rymowanymi żartami: „Gdy spytasz PiS-owca, która jest godzina, odpowie: »Nie wiem, to Platformy wina«”.
rodzinaW 2007 r. po wygranej PO został marszałkiem Sejmu.
Układanie fraszek i skłonność do żartów były przez wiele lat znakiem firmowym Komorowskiego. Zawsze dobrze żył z dziennikarzami. Do niedawna miał opinię człowieka rubasznego, wręcz brata łaty. Pracowitego, ale nieskłonnego do podejmowania decyzji. – Bronek się zmienił, stwardniał – uważają teraz partyjni koledzy.
Nowe oblicze pokazał w kampanii wyborczej. Walczył o każdy głos. Odbywał po kilka spotkań dziennie, przemierzał Polskę wzdłuż i wszerz.
Europoseł PO Krzysztof Lisek wspomina wyborczą wizytę w Londynie: – Był chory i masakrycznie zmęczony. Mieliśmy bardzo napięty plan. Podczas przejazdów z jednego miejsca do drugiego, które trwały 15 – 20 minut, po prostu zasypiał w samochodzie.
– W sztabie dużo dyskutowaliśmy, z niektórymi propozycjami się nie zgadzał, miał własne pomysły. Jak ten, by prezentem na licytację dla powodziowej zbiórki Owsiaka była konstytucja, którą podpisał potem z Jarosławem Kaczyńskim – dodaje Małgorzata Kidawa-Błońska.
Nie uniknął jednak wpadek, którymi przez wiele dni żyły media. Niefortunne wypowiedzi pod adresem powodzian, korzystanie z Wikipedii na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, mówienie o tym, że w czasie powodzi można bez konsekwencji dla terminu wyborów wprowadzić w Polsce stan wyjątkowy, czy choćby wpadki słowne, jak ta, że „Światowid ma pięć twarzy”. Złośliwi zaczęli już nawet mówić o nim Bronisław „Wpadka” Komorowski.
– Częściowo były to lapsusy wynikające ze zmęczenia, częściowo niedopowiedzenia. Niektóre rozdmuchano, nie wiadomo dlaczego – oburza się Jarosław Szczepański, były doradca Komorowskiego.
helow-jestem-prezioWygrał o włos. Zwycięstwo kosztowało go dużo wysiłku. Dlaczego? Jego krytycy w partii mówią: – Jest nijaki. Nie potrafił porwać za sobą tłumów.
Jakim będzie prezydentem? Według PiS jedynie wykonawcą poleceń premiera Donalda Tuska. „Nie wierzę, że będzie Pan odpowiedzialną głową państwa. Mam obawy, że Pana prezydentura będzie gnuśna, inercyjna, imitacyjna i słaba, że nie jest Pan przygotowany do sprawowania tego urzędu” – pisał w blogu europoseł PiS Marek Migalski.
W PO są innego zdania. – Będzie dużo bardziej samodzielnym prezydentem, niż się uważa. Oprze się raczej na ludziach spoza Platformy – uważa Jarosław Gowin (PO).
– Ma duże doświadczenie. Był przecież ministrem obrony, jako marszałek Sejmu spotykał się ze swoimi odpowiednikami z innych parlamentów. To mu pomoże – twierdzi Lisek.
– Pałac Prezydencki to wymarzone miejsce dla Bronka – mówi z kolei jeden z jego byłych kolegów z PO. – On zawsze starał się zbytnio nie przemęczać, ale przy tym lubił ten cały blichtr związany ze sprawowaniem władzy. Jako prezydent będzie miał tego pod dostatkiem.

Jarosław Stróżyk , Katarzyna Borowska , Wojciech Wybranowski
Rzeczpospolita

Posted in Artykuł numeruComments (0)

Prezydentem będzie Bronisław Komorowski

Tags: , ,

Prezydentem będzie Bronisław Komorowski


Prezydent Komorowski

Komorowski odbiera gratulacjeMarszałek Sejmu zostanie nowym prezydentem Polski, choć mógł być pewny zwycięstwa dopiero po pierwszej w nocy. Jarosław Kaczyński gonił rywala, ale nie odrobił strat z pierwszej tury. Do urn poszło niemal 55 proc. wyborców

Bronisław Komorowski 52,63 proc.

Tuż po ogłoszeniu pierwszych wyników sondażowych w sztabie Komorowskiego zapanowała radość, ale nie euforia. W sztabie Kaczyńskiego zaś był smutek, ale nikt nie rozpaczał. Według badania OBOP dla TVP marszałek prowadził sześcioma punktami, z kolei sondaż SMG/KRC dla TVN dawał mu dwupunktową przewagę nad kandydatem PiS. Dlatego Bronisław Komorowski zapowiedział: – Dziś otwieramy małego szampana. Dużego dopiero jutro.

W sztabie Jarosław Kaczyński - 47,37 proc.

Jarosław Kaczyński w swoim pierwszym wystąpieniu pogratulował zwycięstwa Komorowskiemu i zagrzewał swoich zwolenników do walki w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.

Frekwencja 55,29 proc

– Polska się zmieniła i naszym zadaniem jest z tej zgromadzonej siły skorzystać. Musimy pamiętać, że aby zwyciężyć, trzeba pamiętać o maksymie Józefa Piłsudskiego – zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska, być zwyciężonym, a nie ulec to zwycięstwo – mówił.

Wyniki głosowania w drugiej turze wyborów prezydenckich

Tuż po północy emocje w obu obozach sięgnęły zenitu. Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła, że po zliczeniu głosów z połowy obwodów minimalnie wygrywa Kaczyński. Komentatorzy w studiach telewizyjnych byli zdezorientowani, a portale pisały o sensacyjnym zwrocie.

Jednak wyniki z 80 proc. komisji ogłoszone po 1 w nocy dawały już Komorowskiemu ponad 51 proc. głosów.

gminymapka-wyboroow

Posted in W numerzeComments (0)

Huśtawka nastrojów

Tags: ,

Huśtawka nastrojów


Państwowa Komisja Wyborcza podała wyniki z 80,39 proc. obwodów. Bronisław Komorowski prowadzi w wyścigu do Pałacu Prezydenckiego.

bronislaw_komorowski_zona_4371398Bronisław Komorowski z żoną Anną i Tadeusz Mazowiecki podczas wieczoru wyborczego / fot. B. Zborowsk /PAP

Według danych PKW ustalonych na godzinę 0:58, Bronisława Komorowskiego poparło 51,32 proc. wyborców, a Jarosława Kaczyńskiego - 48,68 proc.

Frekwencja wyniosła 54,82 proc. W pierwszej turze wyborów (20 czerwca) frekwencja wyniosła 54,94 proc.

Z cząstkowych informacji z 80,39 proc. obwodów (20 719 lokali wyborczych) wynika, że Komorowski otrzymał 6 652 339 głosów, a Kaczyński - 6 311 208.

We wspomnianych obwodach uprawnionych do głosowania było 23 929 687 wyborców, wydano 13 117 811 kart do głosowania. Głosów ważnych oddano 12 963 547.

Sondażowe wyniki

Sondażowe wyniki z niedzielnego wieczoru dają zwycięstwo Bronisławowi Komorowskiemu w II turze wyborów prezydenckich.

Według różnych sondaży głosowało na niego od 51,6 proc. do 53,1 proc. wyborców. Jarosława Kaczyńskiego poparło od 46,9 proc. do 48,4 proc. wyborców. Oficjalne wyniki Państwowa Komisja Wyborcza ma podać w poniedziałek po południu.

Według TNS OBOP frekwencja wyniosła 56,2 proc.; według - MB SMG/KRC - 57 proc., a według Homo Homini - 58,5 proc.

Dane PKW na bieżąco:

http://prezydent2010.pkw.gov.pl/PZT/PL/WYN/W/index.htm

Posted in W numerzeComments (0)

Wyniki PKW z połowy okręgów

Tags: , , ,

Wyniki PKW z połowy okręgów


516935Według danych Państwowej Komisji Wyborczej z 51,5 proc. obwodów, Bronisław Komorowski otrzymał w II turze wyborów prezydenckich 49,59 proc. głosów, a Jarosław Kaczyński - 50,41 proc. Frekwencja wyniosła 54,18 proc.

- Jeśli chodzi o wyniki podane na poprzedniej konferencji, to obejmowały one mniejsze obwody wyborcze, a teraz podajemy dane z obwodów z małych i większych miast – zaznaczył szef PKW Stefan Jaworski.

Wg cząstkowych danych z ponad 50 proc. obwodów Kaczyński otrzymał 3 981 310 głosów, a Komorowski - 3 916 709 głosów.

PKW podała dane z 13 274 obwodów wyborczych.

Liczba uprawnionych do głosowania - jak powiedział na konferencji prasowej szef PKW Stefan Jaworski - wyniosła 14 750 311; kart do głosowania wydano 7 991 937; a ważnych głosów oddano 7 898 019.

Prawdopodobnie między godziną 2-3 w nocy PKW poda wyniki z ok. 90-95 proc. obwodów głosowania.

Pod tym linkiem można zobaczyć na bieżąco uaktualnianą stronę Państwowej Komisji Wyborczej:

http://prezydent2010.pkw.gov.pl/PZT/PL/WYN/W/index.htm

Posted in W numerzeComments (0)

I nie wszystko jest jasne

Tags: , , ,

I nie wszystko jest jasne


Według sondażu TNS OBOP dla TVP, przeprowadzonego metodą exit poll, prezydentem Polski będzie Bronisław Komorowski, który uzyskał 53,1 proc. głosów. Jego rywal, Jarosław Kaczyński, dostał 46,9 proc. głosów. Frekwencja w drugiej turze wyborów prezydenckich wyniosła 56,2 proc.

Sensacja po północy. Po zliczeniu głosów z połowy obwodów na prowadzenie wysunął się Jarosław Kaczyński.

“Chciałbym podziękować z całego serca tym wszystkim, którzy wzięli udział w procesie głosowania, tym wszystkim, którzy zachęcali nas wszystkich do wzięcia udziału w wyborach, tym wszystkim, którzy zechcieli kogokolwiek obdarzyć zaufaniem w czasie I i II tury wyborów prezydenckich” - mówił Bronisław Komorowski po ogłoszeniu wyników
Kandydat PO pogratulował też wyniku Jarosławowi Kaczyńskiemu, a także kandydatom, którzy wzięli udział w I turze wyborów. “Gratuluję znakomitego wyniku oraz tego, że - jak mało kiedy - widać, że Polska, aczkolwiek prawie podzielona równo, prawie pół na pół, jest jednak Polską wspólną” - podkreślał Komorowski.

“Jest Polską, która zasługuje na to, aby w niej zgoda budowała, bo Polska jest najważniejsza” - dodał.

Jarosław Kaczyński po ogłoszeniu sondażowych wyników drugiej tury pogratulował Bronisławowi Komorowskiemu. Dziękował przede wszystkim tym, którzy wzięli udział w wyborach, a w szczególności tym, którzy go poparli, a - jak dodał - jest ich bardzo dużo.

“Musimy pamiętać, że aby zwyciężyć, trzeba pamiętać o maksymie Józefa Piłsudskiego <zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska, być zwyciężonym, a nie ulec to zwycięstwo>” - podkreślał Jarosław Kaczyński.

Kaczyński: Musimy skorzystać z tej siły

jaros_aw_kaczy_ski_287827gKandydat PiS, który według sondaży nieznacznie przegrał z Bronisławem Komorowskim zapowiada kontraatak polityczny w kolejnych wyborach. Jarosław Kaczyński mówił w pierwszym po wyborach przemówieniu, że PiS musi skorzystać z siły wielkiej liczby Polaków, którzy go poparli.

“Kochani, szanowni państwo. Muszę zacząć od tego, czego wymaga dobry obyczaj. Gratuluję zwycięzcy, gratuluję Bronisławowi Komorowskiemu” - tak zaczął swoje wystąpienie szef Prawa i Sprawiedliwości.

Jarosław Kaczyński podziękował też wszystkim, którzy poparli jego kandydaturę i podkreślił, że tych Polaków jest bardzo wielu.

- Polska się zmieniła i naszym zadaniem jest z tej zgromadzonej siły skorzystać, musimy dalej zmieniać Polskę, przed nami kolejne wybory: samorządowe, parlamentarne, musimy być nadal zmobilizowani, musimy zwyciężyć - przekonywał. - Musimy pamiętać, że aby zwyciężyć, trzeba pamiętać o maksymie Józefa Piłsudskiego “zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska, być zwyciężonym, a nie ulec to zwycięstwo” - powiedział Jarosław Kaczyński.

- Dziękuję wam i liczę na jedno: że gdy rozpocznie się kolejna w tym roku kampania wyborcza, to będziecie także z nami. Bo Polska jest najważniejsza. Dziękuję bardzo! – zakończył Kaczyński.

Obok niego na scenie stali m.in. Marta Kaczyńska z mężem i posłanka PiS Jolanta Szczypińska. Szef PiS podziękował szefowej sztabu Joannie Kluzik-Rostkowskiej i ucałował ją.

Były premier wspominał również swojego brata Lecha Kaczyńskiego. Mówił, że koło Smoleńska zginął męczeńską śmiercią.

Komorowski: Szampan musi poczekać

sztab_wyborczy_po_287954gDrugą turę wyborów, według wstępnych sondaży, wygrał kandydat PO. “Z tą największą butelką szampana przyjdzie poczekać do rana, bo widać, że jesteśmy blisko remisu” - powiedział Bronisław Komorowski po ogłoszeniu sondażowych wyników głosowania.

“Wygrała nasza polska demokracja” - zaczął Bronisław Komorowski, który na scenę w sztabie wyborczym Platformy Obywatelskiej wszedł w towarzystwie wiwatów i okrzyków “Bronek, Bronek!” i “Dziękujemy, dziękujemy!”. Marszałkowi Sejmu towarzyszyła żona. Wycałowały go m.in. aktorka Maja Komorowska i podróżniczka Elżbieta Dzikowska.
Komorowski nawiązał do niewielkiej róznicy dzielącej - według sondaży - obu konkurentów. “I chociaż pewnie, przynajmniej z tą największą butelką szampana przyjdzie poczekać do rana, bo widać, że jesteśmy blisko remisu, mamy powód do dumy i radości, bo wygrała polska demokracja. Widać to po frekwencji i zaangażowaniu Polaków” - mówił w pierwszym przemówieniu.

“Chciałem wszystkim podziękować, którzy pracowali na to, by polska demokracja mogła powiedzieć: >>Wygrałam<<” - podkreślił Bronisław Komorowski. Nie zapomniał o Jarosławie Kaczyńskim: “Gratuluję mojemu głównemu rywalowi i dziękuję rywalom z pierwszej tury”.

Bronisław Komorowski uderzył w pojednawcze tony. “Widać, że Polska, aczkolwiek podzielona prawie pół na pół, jest Polską wspólną i zasługuje, by zgoda budowała, bo Polska jest najważniejsza” - w ten sposób nawiązał ponownie do połączonych haseł wyborczych, swojego i szefa Prawa i Sprawiedliwości.

Jak głosowała Polska?

wyboorKandydat Platformy Obywatelskiej wygrał w dziewięciu lub dziesięciu, a faworyt Prawa i Sprawiedliwości był lepszy w sześciu lub siedmiu województwach. Gdzie Bronisław Komorowski okazał się bezkonkurencyjny, a gdzie Jarosław Kaczyński zdobył największe poparcie? Oto odpowiedź.

Według sondażu Millward Brown SMG/KRC dla TVN, kandydujący na prezydenta marszałek Sejmu zwyciężył w województwach: warmińsko-mazurskim, zachodniopomorskim, pomorskim, kujawsko-pomorskim, wielkopolskim, lubuskim, dolnośląskim, opolskim i śląskim. Najwięcej głosów, według badania, uzyskał w woj. zachodniopomorskim - 64,9 proc.
Jego rywal, lider PiS, zwyciężył w województwach: mazowieckim, podlaskim, łódzkim, świętokrzyskim, lubelskim, podkarpackim i małopolskim. Największe poparcie uzyskał na Podkarpaciu - 63,6 proc.

Sondaż typu exit poll Millward Brown SMG/KRC dla TVN przeprowadzono w tysiącu lokali wyborczych. Sondaż był w pełni anonimowy - badani sami wypełniali ankietę i wrzucali ją do specjalnej urny wystawionej przez firmę MB SMG/KRC.

Natomiast z sondażu TNS OBOP dla TVP wynika, że Komorowski zwyciężył w województwach: warmińsko-mazurskim, zachodniopomorskim, pomorskim, kujawsko-pomorskim, wielkopolskim, lubuskim, łódzkim, dolnośląskim, opolskim i śląskim. Najwięcej głosów zdobył w woj. zachodniopomorskim - 68,1 proc.

Lider PiS wygrał w województwach: mazowieckim, podlaskim, lubelskim, świętokrzyskim, podkarpackim i małopolskim. Największe poparcie uzyskał w woj. podkarpackim - 62,4 proc.

Posted in W numerzeComments (0)

Głosowanie w Kanadzie

Tags: , ,

Głosowanie w Kanadzie


W Toronto, w dwóch zorganizowanych tu komisjach, zarejestrowało się dodatkowo około tysiąc wyborców, w porównaniu z głosowaniem w pierwszej turze. Większość dopisanych do list wyborczych stanowili Ci, którzy prawo do tego otrzymali przedstawiając zaświadczenia wydane przez macierzyste gminy, pozwalające im głosować poza miejscem zamieszkania - czyli przede wszystkim rodacy przybyli w te strony w odwiedziny.

Tłoku nie było. Głosowanie odbywało się sprawnie. Dwie komisje, usytuowane na parterze i w przyziemiu konsulatu, przyjmowały głosujących w kluczu alfabetycznym.

Wyniki głosowania w Toronto:

Obwodowa Komisja wyborcza nr 96 (A-L)

J. Kaczyński: 1665 - 78.2%
B. Komorowski: 416 - 19.5%
nieważnych: 48
zaginionych: 1
Kart wydano: 2130

Obwodowa Komisja wyborcza nr 97 (M-Z)
J. Kaczyński: 1818 - 79.8%
B. Komorowski: 432 - 18.9%
nieważnych: 24
zaginionych: 2
Kart wydano: 2276

W sumie głosowało 4404 osób, w tym na Jarosława Kaczyńskiego 3483 (79%), i na Bronisława Komorowskiego - 848 osób (19%).

1zasady1zaloga1Z jasnymi zasadami głosowania wszyscy mieli okazję zapoznać się przed wejściem do lokali wyborczych


Korzystając w chwili wypoczynku w Toronto głosowała cała załoga samolotu LOT





1komisja11pierwsza połowa alfabetu…









1urna3 …i pozostali




Podajemy wyniki głosowania w II turze Wyborów Prezydenta RP
w obwodowych komisjach wyborczych w Kanadzie.

Zgodnie z protokołami w ponownym głosowaniu przeprowadzonym w dniu 3 lipca 2010 r.
w godz. 6.00-20.00 wyborcy oddali głosy na następujących kandydatów:

Obwodowa Komisja Wyborcza nr 96 w Toronto


1) KACZYŃSKI Jarosław Aleksander  -  1665
2) KOMOROWSKI Bronisław Maria  -  416

Obwodowa Komisja Wyborcza nr 97 w Toronto


1) KACZYŃSKI Jarosław Aleksander  -  1818
2) KOMOROWSKI Bronisław Maria  -  432

Obwodowa Komisja Wyborcza nr 94 w Ottawie


1) KACZYŃSKI Jarosław Aleksander - 238
2) KOMOROWSKI Bronisław Maria  -  163

Obwodowa Komisja Wyborcza nr 95 w Montrealu


1) KACZYŃSKI Jarosław Aleksander  -  345
2) KOMOROWSKI Bronisław Maria  -  264

Obwodowa Komisja Wyborcza nr 98 w Vancouver


1) KACZYŃSKI Jarosław Aleksander  -  362
2) KOMOROWSKI Bronisław Maria  -  231

Obwodowa Komisja Wyborcza nr 99 w Edmonton


1) KACZYŃSKI Jarosław Aleksander  -  262
2) KOMOROWSKI Bronisław Maria  -  116

Obwodowa Komisja Wyborcza nr 100 w Calgary


1) KACZYŃSKI Jarosław Aleksander  -  177
2) KOMOROWSKI Bronisław Maria  -  109

Posted in RóżneComments (0)

Komisja Wyborcza w Toronto Komunikat nr 10

Tags: ,

Komisja Wyborcza w Toronto Komunikat nr 10


Pismo firmowe  2

zal-nr-1a-wniosek-o-wpisanie-po-sporzadzeniu-spisu-wyborcow

podanie-o-dopisanie-po-sporzadzneiu-spisu-wyborcow-w-dniu-2-lipca-2010

Posted in Ogłoszenia, RóżneComments (0)

Ostatnia debata

Tags: , , ,

Ostatnia debata


Kandydaci PO i PiS na prezydenta Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński tuż po rozpoczęciu środowej debaty uścisnęli sobie dłonie. Walka jednak była zażarta.

decydujace_starcie_4363149 Uściśnięcie dłoni zaproponował Komorowski, mówiąc: - Miałbym propozycję, abyśmy uścisnęli przed całą Polską rękę jeszcze raz na zgodę.

“Potrafimy się różnić i współpracować”

Kandydaci byli pytani, czy są zadowoleni z tego, jak funkcjonuje polskie państwo. Dziennikarka zadała to pytanie w w kontekście niedawnego odnalezienia akt ze śledztwa w sprawie porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika oraz zapowiadanego przez niektórych powodzian pozwu wobec rządu.

- Jest wiele rzeczy ważnych do zrobienia, nastapiła bardzo ważna zmiana, trzeba ją pogłębić, by uchwycić nowe szanse - odpowiedział Komorowski. Jak dodał, ze sprawą Olewnika nie umiało się uporać wiele rządów. A fakt, że udało się dotrzeć do zaginionych dokumentów - ocenił Komorowski - jest “tyle samo smutny, ile satysfakcjonujący”.

- Trzeba sprawę do końca wyjaśnić i załatwić - powiedział Komorowski. Odnosząc się do powodzi, powiedział, że w tej kwestii bardzo wiele można zrobić “na zasadzie współpracy”. - Chciałem wyrazić nadzieję, że potrafimy się nie tylko różnić, spierać o przeszłość, ale również współpracować, szukać tego, co jest wspólne - powiedział Komorowski.

- Rząd daje 2 mld na pomoc powodzianom, a myślę panie prezesie, że my możemy dać coś takiego, co jest niewymierne - zgodę - zwrócił się Komorowski do Kaczyńskiego.

Zdecydowana polityka prorodzinna

- Rodzenie dzieci powinno stać się modne - powiedział Jarosław Kaczyński (PiS), odpowiadając na pytanie o sytuację demograficzną w Polsce. Rodzinie nie należy przeszkadzać - podkreślił Bronisław Komorowski .

Kandydaci PO i PiS pytani byli o sytuację demograficzną w Polsce; co zamierzają zrobić, by Polska się nie wyludniała, żeby młodzi ludzie widzieli w naszym kraju szansę na swoje życie i pracę, a młodzi ludzie ze świata widzieli w Polsce kraj, w którym warto inwestować, w którym można szukać pracy.

Jarosław Kaczyński podkreślał, że przede wszystkim trzeba mieć plan działania w różnych dziedzinach, “plan zrealizowania różnych wielkich przedsięwzięć społecznych”. - W sprawie wyludniania ogromnie ważne są mieszkania dla średnio i mniej zarabiających ludzi - zauważył.

Zdaniem kandydata PiS, plan może być zrealizowany “wtedy, kiedy w pierwszym etapie uzyskamy (…) pewne zasadnicze porozumienie”. Porozumienie jest potrzebne, bo tylko wtedy, kiedy odrzucimy ideologię liberalną, (…) kiedy będziemy wiedzieli w jaki sposób wykorzystać nasze szanse, które tworzą środki europejskie, własne środki, ogromna energia Polaków (…) będziemy mogli doprowadzić do tego, że Polska będzie się rozwijała - powiedział prezes PiS.

Jak podkreślił, potrzebna jest także bardzo zdecydowana polityka prorodzinna, w sferze realnej pomocy wobec młodych matek, także w sferze kultury, by - jak mówił - “rodzenie stało się wartością, by stało się modne”.

Jeśli wyrówna się poziom życia…

W ocenie Kaczyńskiego, należy wrócić do programu przygotowanego przez minister pracy i polityki społecznej w jego rządzie Joannę Kluzik-Rostkowską. - On był odrzucany lub trzymany w słynnej zamrażarce. (…) Mam nadzieję, że przyjdzie czas na to, by do tych założeń wrócić - zaznaczył.

Bronisław Komorowski odpowiadał, że “dobrze mieć plan, ale jeszcze lepiej plan ten realizować”. - Państwo są specjalistami od planów niezrealizowanych, od zamierzeń, które nigdy nie były przekute w żadne działania - ocenił kandydat Platformy, zwracając się do prezesa PiS.

Jak przekonywał, wie co należy zrobić, by pomóc polskiej rodzinie. Po pierwsze nie należy jej przeszkadzać i stawiać na wzrost gospodarczy - podkreślił Komorowski.

W jego ocenie Polacy nie będą wyjeżdżali za granicę, jeśli “Polska będzie się rozwijała, tak jak inne kraje Unii Europejskiej”. - Jeśli wyrówna się poziom życia, nikt nie wyjedzie do Wielkiej Brytanii, a tych, którzy wyjechali należy przywrócić, zachęcić do powrotu, razem z kapitałem, wiedzą i umiejętnościami - mówił marszałek Sejmu.

Przypomniał, że rząd PO-PSL wprowadził abolicję podatkową dla Polaków pracujących za granicą, co “pozwala młodym Polakom wracać legalnie, pieniędzmi zarobionymi z Wielkiej Brytanii do Polski”.

56“Polska powinna być jedna”

- Państwo nie może stać tyłem do ludzi, chcę, żeby Polska była jedna - deklarował w środowej debacie Jarosław Kaczyński (PiS). Bronisław Komorowski (PO) przekonywał, że szuka tego co łączy, a nie dzieli. Kandydaci wdali się w polemikę na temat służby zdrowia. - Główna sprawa, która jest w Polsce, to żeby państwo nie stało tyłem do ludzi. Mamy dzisiaj wybór między dwoma różnymi koncepcjami - mówił Kaczyński.

Przeciwstawiał poglądy swoje oraz Prawa i Sprawiedliwości poglądom Komorowskiego i Platformy Obywatelskiej. Podkreślał, że Komorowski opowiada się za komercjalizacją służby zdrowia, a on, aby była to “służba publiczna”.

- Sprawa oświaty: tu (Komorowski) - częściowa odpłatność, my - zdecydowanie przeciwko częściowej odpłatności. Prywatyzacja - my: zachowanie znacznej części majątku państwowego, przedsiębiorstw strategicznych w ręku państwa, druga strona zdecydowanie za tym, żeby prywatyzować jak najszybciej i niemalże na siłę - mówił Kaczyński.

Podkreślił też, że on opowiada się za zachowaniem mediów publicznych, a jego kontrkandydat za tym, żeby je “radykalnie zredukować na rzecz mediów prywatnych”. - My chcemy doprowadzić do tego, żeby Polska była rzeczywiście jedna. Tego nie mogę dostrzec w polityce, jaką prowadzą nasi konkurenci - podsumował Kaczyński.

Komercjalizacja, prywatyzacja

Komorowski deklarował z kolei, że zawsze szuka tego co może łączyć, a nie dzielić. Zaznaczył jednocześnie, że “jedni są specjalistami od deklarowania”, a inni “od roboty”. Jako dokonania rządu PO wymienił podwyżki dla nauczycieli, coroczną rewaloryzację emerytur, wyrównywanie szans regionów. - Nie ma co Polaków straszyć perspektywą, że będzie prywatna służba zdrowia, bo to pan przegrał proces o kłamstwo w tej kwestii - zwrócił się do Kaczyńskiego.

- Będzie skomercjalizowana - odparł prezes PiS.

Komorowski przywołał zapis konstytucyjny, który mówi, że obywatelom należy się leczenie za pieniądze publiczne. - Ja tego na pewno nie chcę zmienić. To jest istota reformy służby zdrowia, oparta o zasadę, że Polak z własnej kieszeni ani złotówki nie będzie do tego dopłacał. Jeżeli na to się pan zgodzi, to ja zapraszam do współpracy - zadeklarował Komorowski.

Konieczna współpraca rządu i głowy państwa w polityce zagranicznej

Bronisław Komorowski podczas środowej debaty telewizyjnej podkreślił, że jest konieczna współpraca rządu i głowy państwa w polityce zagranicznej. Jarosław Kaczyński zarzucił mu, że jest “100 procentowo” zależny od premiera Donalda Tuska.

Obydwaj kandydaci byli pytani o współdziałanie między rządem a prezydentem jeżeli chodzi o politykę zagraniczną oraz czy będą kontynuowali politykę prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Komorowski zaznaczył, że politykę zagraniczną kreuje rząd, a prezydent jedynie współdziała w tej kwestii. “Źle się dzieje jeżeli jest konflikt między prezydentem a rządem. To oznacza naruszenie ducha konstytucji i prestiżowe polskie straty w konkretnych interesach” - ocenił.

- Na pewno nie złożę meldunku premierowi, jak się zdarzyło poprzedniemu prezydentowi: panie prezesie melduję wykonanie zadania, bo prezydent musi być autonomiczny, niezależny - zadeklarował.

Komorowski dodał, że nie ma zgody na pomysł, żeby w sprawach Polaków na Białorusi rozmawiać z Moskwą. - Na to nie będzie zgody. To błąd, z którego pan prezes powinien się czym prędzej wycofać - dodał.

Kaczyński zaapelował do Komorowskiego, żeby “zmarłych pomijał w swoich wypowiedziach, bo to nie jest ładne, nie jest fair po prostu”.

Zaznaczył, że prezydent ma strzec interesów i suwerenności Polski. Przytoczył depeszę PAP z 10 kwietnia, w której jest mowa o tym, że premier Rosji Władimir Putin poinformował premiera Tuska, że udaje się na miejsce katastrofy samolotu TU-154 i zapewniał, że śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej będzie prowadzone wspólnie przez prokuratorów polskich i rosyjskich.

- Panie marszałku. Pan w tej sprawie nie zrobił absolutnie nic, pełniąc obowiązki prezydenta RP. To jest zapowiedź jak będzie wyglądała pańska prezydentura. Pańska zależność wobec Donalda Tuska jest 100-procentowa i tego nie ma co tego porównywać z moimi relacjami z Lechem Kaczyńskim, bo Lech Kaczyński był samodzielnym politykiem, dzięki któremu awansowałem - powiedział Kaczyński.

Podkreślił, ze będzie kontynuował “racjonalną” politykę, którą prowadził Lech Kaczyński.

dziennikarki_zadaj__287415g Kaczyński: Być w G-20; Komorowski: Nasze szanse są w UE

Jarosław Kaczyński uważa, że Polska powinna być w grupie państw o najlepiej rozwiniętych gospodarkach G-20. Według Bronisława Komorowskiego, szanse Polski na rozwój są w Unii Europejskiej. Kandydaci mieli przedstawić swojej wizje prezydentury w zakresie polityki zagranicznej.

Polityka zagraniczna musi prowadzić do zapewnienia bezpieczeństwa w sensie militarnym i w sensie gospodarczym, dzisiaj przede wszystkim energetycznym. Polityka musi doprowadzić do tego, żeby państwo miało możliwie wysoki status, to znaczy, żeby na pewno nie było traktowane jako państwo-klient innych państw, i żeby jego pozycja w różnych organizacjach, przed wszystkim Unii Europejskiej, w procesach decyzyjnych była odpowiednio wysoka - powiedział Kaczyński.

Jego zdaniem Polska ma wszelkie przesłanki do tego, aby znaleźć się w grupie państw G-20. Mieścimy się w tych dwudziestu największych gospodarkach świata we wszystkich trzech głównych rankingach - zaznaczył kandydat PiS.

Jak ocenił, fakt, że Polska nie jest w G-20, to wynik niebywałej indolencji obecnej władzy, która nawet nie ośmieliła się tego podjąć.

Kaczyński ocenił, że Polska musi prowadzić grę zarówno na wschód od naszych granic, z sąsiadami nierosyjskimi, jak i w środkowej Europie oraz z wielkimi państwami Unii Europejskiej.

Zdaniem Komorowskiego, szanse na rozwój Polski są w Unii Europejskiej. Jak dodał, potrzebne jest także dalsze pojednanie z sąsiadami.

Przede wszystkich dbałość o pozycję Polski (polega) na niedąsaniu się na innych, nieszukaniu tego, co dzieli, tylko tego, co może łączyć. Dotyczy to wszystkich narodów, z którymi sąsiadujemy - podkreślił kandydat PO.

Trzeba też odejść od polityki ekspedycyjnej, zgłaszanej wtedy, kiedy mamy wysyłać żołnierzy za poklepanie po plecach. Z tym należy skończyć, trzeba dbać o polskie interesy i wtedy będzie wiadomo - wysyłamy tylu żołnierzy, na ilu nas stać, bo Polska jest członkiem wspólnoty międzynarodowej, więc musi uczestniczyć w rozwiązywaniu wspólnych problemów, ale na miarę swoich możliwości i za elementarne korzyści w różnych obszarach życia międzynarodowego - ocenił Komorowski. Jak dodał, rząd PiS o taką pozycję Polski nie zadbał.

Kandydaci o wycofaniu polskich żołnierzy z Afganistanu

Jeszcze dwa lata obecności polskich żołnierzy w Afganistanie będzie “absolutnie wystarczające” - powiedział Komorowski. Kaczyński zapewnił, że jeśli wygra wybory, to za swojej kadencji wycofa polskie wojsko z Afganistanu.

Należy nie wycofywać się jak najszybciej, tylko wycofywać się mądrze - powiedział Komorowski. Ocenił, że polskie wojsko z Iraku zostało wycofane w taki sposób, że nikt nie ma o to do Polski pretensji. Zaznaczył też, że skoro prezydent Barack Obama ogłosił plan wycofywania się Amerykanów z Afganistanu, to nie ma żadnego powodu, żebyśmy byli gorliwsi od Amerykanów w tej kwestii.

My służymy w Afganistanie wspólnej sprawie przez lat dziewięć. Jeżeli będziemy służyli jeszcze dwa, to według mnie jest to absolutnie wystarczające - powiedział Komorowski.

Jak dodał, nie zgadza się na “politykę ekspedycyjną”, którą - jak powiedział - ogłosił rząd Jarosława Kaczyńskiego. My mamy interesy bezpieczeństwa i obronności przede wszystkim tu, w Polsce. Dlatego nie polityka ekspedycyjna, tylko polityka zdolności - również do ekspedycji zewnętrznych, ale na miarę naszych realnych możliwości - powiedział Komorowski.

Kaczyński wytknął Komorowskiemu, że już jako pełniący obowiązki prezydenta zdecydował o zwiększeniu polskiego kontyngentu w Afganistanie.

My musimy się z tego wycofać, co do tego nie ma żadnych wątpliwości - zadeklarował prezes PiS.

Jak dodał, o Afganistanie rozmawiał z brytyjskim premierem Davidem Cameronem. Za jego kadencji, a jeśli zostanę wybrany prezydentem, to także za mojej kadencji, z całą pewnością obydwie armie wycofają się z Afganistanu. Nie można tam być w nieskończoność - powiedział Kaczyński.

To jest demagogia, panie prezesie. Niech pan wytłumaczy, dlaczego chce pan o dwa lata później niż Amerykanie wycofać polskie wojska z Afganistanu razem z Cameronem; ja mówię: o rok wcześniej niż Amerykanie? - pytał Komorowski.

Skoro ja mówię, że w ciągu mojej kadencji, to ona będzie daj Boże trwała pięć lat - odparł Kaczyński. Ale dlaczego później, a nie wcześniej? - dopytywał Komorowski. Może nawet za rok. Pan się słów czepia, panie marszałku - odparł kandydat Prawa i Sprawiedliwości.

_jaros_aw_kaczy_ski_287414gPolski majątek, inwestycje

Rząd nic nie zrobił w sprawie planów przeniesienia produkcji fiata pandy z zakładu w Tychach do Włoch - uważa Jarosław Kaczyński. Bronisław Komorowski zapowiedział, że będzie zachęcał rząd do rozmów z Włochami o utrzymaniu inwestycji koncernu Fiata w Polsce.

Podczas środowej debaty telewizyjnej obaj kandydaci odpowiadali na pytanie o kwestię pomocy publicznej w krajach UE, w kontekście planowanego przeniesienia produkcji fiata pandy z fabryki w Tychach do jednego z włoskich zakładów koncernu.

Kaczyński nawiązał do sprawy polskich stoczni. - Kiedy zostałem premierem natychmiast pojechałem do pana Barroso i natychmiast odwlokłem negatywne decyzje wobec stoczni; udało się uratować Stocznię Gdańską. Gdyby nasze rządy trwały jeszcze kilka tygodni, czy kilka miesięcy, uratowałoby się również Stocznię Gdyńską - powiedział. Zdaniem szefa PiS, obecny rząd “przez osiem miesięcy nic nie robił” (w kwestii stoczni). - Jak się skończyło wszyscy wiemy - dodał.

Kaczyński podkreślał, że prezydent Francji Nicolas Sarkozy i kanclerz Niemiec Angela Merkel w 2008 r. zwrócili się do UE, by zgodziła się “na bardzo daleko idącą pomoc dla różnych rodzajów przemysłu tych państw”. - Uzyskali ją oczywiście i uratowali te przemysły często kosztem bardzo nardzo dużych sum - zaznaczył kandydat PiS.

Zarzucił obecnie rządzącym brak rekacji w sprawie planów przeniesienia produkcji fiata pandy z zakładów w Tychach. Kaczyński - jak sam mówił - jako człowiek, który w przeciwieństwie do Komorowskiego ma doświadczenie w realnym rządzeniu, wie że w rozmowach z premierami innych państw sprawy gospodarcze, często nawet konkretnych przedsiębiorstw i przedsiębiorców, padają bardzo często.

- Nie mogę zrozumieć dlaczego tutaj tej sprawy nie podjęto, dlaczego mamy do czynienia z sytuacją, w której ten rząd jest tak bezradny wobec Unii Europejskiej, tak bezwolny wobec Unii Europejskiej, wobec wielkich korporacji, a jednocześnie jest niekiedy bardzo twardy, jako władza, wobec miejscowego kapitału - powiedział Kaczyński.

Komorowski stwierdził, że Kaczyński upomina się o kapitał polski, a zapomina, że w Tychach jest kapitał włoski. - Ale my uważamy, że w interesie Polski leży zabiegać również o to, żeby kapitał obcy rozwijał się w naszym kraju - powiedział kandydat PO.

Jak dodał, “Tychy mają swoją wielką szansę”. - To nieprawda, że zapadły już jakieś decyzje. Rzeczywiście kapitał włoski stawia warunki natury finansowej. Mogę pana zapewnić, że będę zachęcał rząd polski do prowadzenia negocjacji, które w moim przekonaniu, mogą prowadzić do podtrzymania decyzji włoskiej o produkcji nie tylko dotychczasowych modeli samchodów (…), ale również w ramach 26 chyba modeli, które mają być w tym koncernie wdrażane, także nowych modeli w Polsce, w Tychach - powiedział Komorowski.

Dodał, że zakład w Tychach jest najlepszym zakładem w ramach całego włoskiego koncernu i Włosi doskonale to wiedzą. - My też wiemy, dobrze żeby pan prezes także wiedział. Trzeba zachęcić Włochów do tego, aby tutaj ulokowali następne nowoczesne modele samochodów - powiedział Komorowski.

Dopytywany, jak to zrobić, odpowiedział: “Rozmawiając, negocjując także warunki, które oni stawiają”. - Inni znajdują rozwiązania takie, że się wspiera zgodnie z prawem unijnym. To mogą być różne formuły, nie czas, żeby w tej chwili szczegółowo to omawiać, ale rozmawiać trzeba. Natomiast nie warto ogłaszać już alarmu, że się zdarzyła katastrofa, bo jej naprawdę nie ma - stwierdził Komorowski.

Powiedział też, że “Unia jest wielką szansą i warto pamiętać, że obecnie korzystamy z dużo większych dotacji unijnych w każdym obszarze”, a obecnie Polska potrafi zapewnić dużo większe wykorzystanie środków unijnych niż było to parę lat temu.

Polsce potrzebna jest ponadpartyjna prezydentura współpracy - powiedział podczas środowej telewizyjnej debaty Bronisław Komorowski. Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, prezydentura powinna być przede wszystkim “kompetentna”.

Prezydentura - jaka?

Kandydaci podczas środowej debaty byli pytani o swoje wizje prezydentury.

Komorowski powiedział, że Polsce jest potrzebna prezydentura współpracy, która potrafi współpracować w kraju, czego on dał dowody powołując Radę Bezpieczeństwa Narodowego oraz niepartyjnego kandydata na prezesa NBP. - Jest potrzebna prezydentura, która będzie ponad partiami. Stąd mam cały szereg propozycji ograniczania w różnych obszarach takich prostych aspiracji partyjnych. To też już robię - zauważył.

- Jest potrzebna prezydentura, która będzie także umiejętnie budowała współpracę z innymi państwami, innymi narodami, nie obrażała się, nie szukała tego, co nas różni, a szukała tego, co może być wspólne - dodał.

Komorowski zaznaczył też, że Polska ma wielkie zadanie do wypełnienia - obronę wzrostu gospodarczego, który otwiera perspektywę wzmocnienia pozycji naszego kraju na świecie i możliwość lepszego życia w Polsce. Dodał, że jeżeli Polska dogoni “średnie” kraje UE, będzie krajem, w którym żyje się o wiele lepiej, a młodzież nie będzie z niego wyjeżdżała.

- Problem polega na tym, żeby w ramach tej prezydentury każdy z Polaków odczuł także korzyści osobiste. To można zrobić, wspierając dobre zmiany, reformujące właśnie obszar służby zdrowia - podkreślił Komorowski. Dodał, że jeśli zostanie prezydentem, będzie wspierał każde działanie rządu zmierzające do poprawy jakości życia nauczycieli, emerytów i studentów.

Na koniec powiedział, że głęboko wierzy w to, iż “zgoda buduje”. - W niedzielę będzie grała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy dla polskich powodzian. Chciałbym, żebyśmy zrobili razem wspólny prezent. Konstytucja RP, gdzie jest hasło następującej treści: “Zgoda buduje, bo Polska jest najważniejsza”. Proponuję dwa podpisy - Bronisława Komorowskiego i pana Jarosława Kaczyńskiego - zwrócił się do prezesa PiS.

Kaczyński powiedział z kolei, że Polsce potrzebna jest przede wszystkim prezydentura “kompetentna”. - Warto, by na przykład wiedzieć, że pani Ashton (szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton - red.) to jest lewica brytyjska, a Cameron (premier Wielkiej Brytanii David Cameron - red.) to jest prawica, i że łączenie tego jest całkowitym nieporozumieniem - zaznaczył.

Dodał, że jest przeciwko prezydenturze “żyrandoli” i uważa, że Polska stoi przed wielką szansą. “Pierwsza sprawa to uzyskanie pewnej elementarnej zgody przede wszystkim likwidacji tego języka Palikotów, watah, które mają być dorżnięte, anihilacji partii opozycyjnych. Raz na zawsze” - powiedział.

decydujace_starcie_4363131- Po drugie, porozumienie w kilku bardzo ważnych sprawach, takich jak służba zdrowia, budowa autostrad, rozwiązanie problemów polskiej energetyki, polskiej nauki, zwiększenie wydatków na polską naukę, oświatę, kulturę. To są wielkie cele - G20, olimpiada w Warszawie najpóźniej w 2024 roku. To jednoczy. Wokół tego można jednoczyć nasz naród - podkreślił Kaczyński.

Dodał też, że powinniśmy doprowadzić do “wielkiej eksplozji polskiej energii”. - Ona jest naprawdę ogromna. Bo Polacy mentalnie są świetnie przygotowani do kapitalizmu (…). I chcę temu sukcesowi pomagać i patronować - podsumował.

Kaczyński na koniec podpisał egzemplarz konstytucji, którą do studia przyniósł Komorowski.

Posted in W numerzeComments (0)

Witamy w Ontario - przewodnik dla nowoprzybyłych Emerytury
Advertise Here

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Konsulat Rzeczypospolitej Polskiej w Toronto

Felieton Wojtka Kozaka

image widget
Advertise Here

Ankieta

Zbliżają się Walentynki, jak będziesz spędzał/a ten dzień?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Kalendarz

Luty 2012
P W Ś C P S N
« sty    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829  
 Strona 1 z 2  1  2 »