Tag Archive | "wybory 2010"

Komunikat o drugiej turze wyborów

Tags: , ,

Komunikat o drugiej turze wyborów


godloKONSULAT GENERALNY
RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
W TORONTO
CONSULATE GENERAL
OF THE REPUBLIC OF POLAND
IN TORONTO

2603 LAKESHORE BLVD. WEST
TORONTO, ONTARIO M8V 1G5, CANADA
Phone (416) 252-5471, Fax (416) 252-0509

Toronto, 22 czerwca 2010 r.

KOMUNIKAT nr 9

ZASADY DOKONYWANIA WPISU DO SPISÓW WYBORCÓW W PONOWNYM GŁOSOWANIU
W WYBORACH PREZYDENTA RP W DNIU 3 LIPCA 2010 R.

Konsulat Generalny RP w Toronto uprzejmie informuje, że Państwowa Komisja Wyborcza w dniu
21 czerwca 2010 r. ogłosiła informację o warunkach udziału w ponownym głosowaniu w wyborach
Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 4 lipca 2010 r. ( które odbędą się w Kanadzie w dniu
3 lipca 2010 r.), gdzie określono warunki udziału wyborców w tym głosowaniu.

Zgodnie z ust. II pkt 3. –  „Wyborcy w obwodach do głosowania utworzonych w kraju oraz za granicą i
na polskich statkach morskich w okresie między dniem pierwszego głosowania a dniem ponownego
głosowania mogą być dopisywani do spisu wyborców na własny wniosek”.
Tekst informacji PKW dostępny jest na stronie: www.pkw.gov.pl.

Oznacza to, że osoby które dotychczas nie zgłosiły się do głosowania w pierwszej turze wyborów,
która odbyła się w Kanadzie w dniu 19 czerwca 2010 r., a wyrażają chęć głosowania w drugiej
turze, która odbędzie się w Kanadzie w dniu 3 lipca 2010 r.  mogą przesyłać zgłoszenie o wpisanie
do spisu wyborców do dnia 1 lipca 2010 r. do godziny 24.00 czasu lokalnego.

OSOBY, KTÓRE ZAREJESTROWAŁY SIĘ DO GŁOSOWANIA W  I TURZE WYBORÓW W DNIU
19 CZERWCA 2010 ROKU  NIE NADSYŁAJĄ PONOWNIE SWOICH ZGŁOSZEŃ, GDYŻ
SĄ JUŻ UJĘTE W SPISIE WYBORCÓW.

PONOWNE GŁOSOWANIE ZOSTANIE PRZEPROWADZONE W SIEDZIBIE
KONSULATU GENERALNEGO RP W TORONTO
W DNIU 3 LIPCA 2010 r. (SOBOTA) W GODZINACH OD 6.00 DO 20.00.

W głosowaniu mogą wziąć udział obywatele polscy, posiadający ważny polski paszport, którzy
figurują w spisie wyborców sporządzonym przed głosowaniem (I tura – 19 czerwca br.), bądź zostaną
wpisani, na podstawie osobistego zgłoszenia, do zaktualizowanego spisu wyborców sporządzonego
przed ponownym glosowaniem (II tura – 3 lipca br.) oraz osoby, które w dniu głosowania przedstawią
stosowne zaświadczenie o prawie do głosowania, wydane przez właściwy organ.
WPIS DO SPISU WYBORCÓW

Zgłoszenie do spisu wyborców można wnieść do konsula ustnie, pisemnie, telefonicznie, telefaksem,
e-mailem lub zarejestrować się drogą elektroniczną na stronie
http://torontokg.polemb.net/index.php?document=399

Zgłoszenie powinno zawierać:

nazwisko i imiona, imię ojca, datę urodzenia, dokładny adres zamieszkania (adres zamieszkania
wyborcy w kraju w odniesieniu do osób przebywających czasowo za granicą lub adres zamieszkania
wyborcy za granicą w odniesieniu do osób zamieszkałych za granicą), serię i numer ważnego polskiego
paszportu, a także datę i miejsce jego wydania, numer ewidencyjny PESEL – jeśli wyborca go posiada.

WNIOSEK O WPISANIE DO SPISU WYBORCÓW W DRUGIEJ TURZE GŁOSOWANIA
W OBWODZIE UTWORZONYM ZA GRANICĄ SKŁADA SIĘ NAJPÓŹNIEJ
DO DNIA 1 LIPCA 2010 ROKU  DO GODZINY 24.00  CZASU LOKALNEGO.

Telefon Konsulatu:
(416) 252 5471,
wewnętrzne : 680, 310, 320, 330, 380, 390, 450, 480, 500, 510, 560, 570, 670, 800, 830, 870, 880, 910;

fax
(416) 252 0509;

adres:
2603 Lakeshore Blvd. West, Toronto, Ontario, M8V 1G5;

email:
toronto.info@msz.gov.pl
toronto.polonia@msz.gov.pl
toronto.passport.visa@msz.gov.pl
toronto.legal@msz.gov.pl

Dodatkowe informacje dotyczące wyborów można znaleźć na stronie internetowej Konsulatu
www.torontokg.polemb.net .

eby pobrać druk zgłoszenia proszę kliknąć w poniższy link
wzor-zgloszenia-do-spisu-wyborcow-wybory-2010

Posted in OgłoszeniaComments (0)

Wyniki w Toronto

Tags: , , ,

Wyniki w Toronto


konsulatKomunikat nr 8 - wyniki głosowania w obwodowej komisji wyborczej nr 96 i nr 97 w Toronto
Zgodnie z protokołem w głosowaniu przeprowadzonym w dniu 19 czerwca 2010 r. w godz. 6.00-20.00 wyborcy oddali głosy na następujących kandydatów w

Obwodowej komisji wyborczej nr 96 w Toronto:

1. JUREK Marek                                            10
2. KACZYŃSKI Jarosław Aleksander        1498
3. KOMOROWSKI Bronisław Maria         303
4. KORWIN-MIKKE Janusz Ryszard         22
5. LEPPER Andrzej Zbigniew,                    5
6. MORAWIECKI Kornel Andrzej             2
7. NAPIERALSKI Grzegorz Bernard         24
8. OLECHOWSKI Andrzej Marian            7
9. PAWLAK Waldemar                                4
10. ZIĘTEK Bogusław Zbigniew                  2

Obwodowej komisji wyborczej nr 97 w Toronto:

1. JUREK Marek                                             18
2. KACZYŃSKI Jarosław Aleksander         1636
3. KOMOROWSKI Bronisław Maria          309
4. KORWIN-MIKKE Janusz Ryszard          26
5. LEPPER Andrzej Zbigniew,                      3
6. MORAWIECKI Kornel Andrzej               3
7. NAPIERALSKI Grzegorz Bernard           26
8. OLECHOWSKI Andrzej Marian             11
9. PAWLAK Waldemar                                  3
10. ZIĘTEK Bogusław Zbigniew                   0

Liczba wyborców uprawnionych do głosowania wynosiła 4699 osób.  W głosowaniu wzięło udział 3950 osób.

Oddano 3912 poprawnych głosów

Posted in RóżneComments (0)

Głosowanie zakończone

Tags: ,

Głosowanie zakończone


wyboryPolskie wybory prezydenckie w Kanadzie odbyły się już w sobotę. Polacy mogli głosować w sześciu konsulatach: w Ottawie, Toronto, Montrealu, Vancouver, Edmonton i Calgary. Ze względu na liczbę zainteresowanych w Toronto utworzono dwie komisje.

W konsulacie w stolicy Kanady, Ottawie, uprawnione do głosowania były 433 osoby ostatecznie jednak głosować przyszło 380 osób - powiedziała  konsul Monika Zuchniak-Pazdan. Oddano 376 ważnych głosów, 4 były nieważne. Konsul powiedziała, że pierwszy wyborca pojawił się przed konsulatem już o 5.30 rano, zaś ostatnia osoba chciała zagłosować jeszcze o 20.20, czyli już po zamknięciu lokali wyborczych. W konsulacie w Montrealu frekwencja wyborcza wyniosła 83 proc. - na 614 zarejestrowanych wyborców ostatecznie przyszło głosować 538. Według informacji z komisji wyborczej w Montrealu, pierwszy wyborca przyszedł pięć minut przed otwarciem lokalu wyborczego. Ostatnia osoba weszła do konsulatu kilka sekund przed zamknięciem - był to wyborca, który zapomniał paszportu i zdążył wrócić z dokumentem w ciągu 25 minut.

Dużo osób głosowało rano, przed wyjazdem na weekend. Sporo osób przyszło też po uroczystości zakończenia roku szkolnego.

W konsulacie w Toronto zarejestrowało się najwięcej wyborców: w dwóch komisjach wyborczych na listach uprawnionych do głosowania widniało ponad 4,5 tysiąca nazwisk. Konsul generalny w Toronto Marek Ciesielczuk powiedział, że już przed szóstą czekało około 20-30 osób, zaś tuż przed 20 weszły jeszcze ostatnie dwie osoby. Wbrew temu, czego się spodziewano, największa frekwencja była do godziny 14. Zdaniem Ciesielczuka, Polacy pamiętali o kolejkach, w których trzeba było stać, by oddać głos w poprzednich wyborach prezydenckich i dlatego wyborcy woleli przyjść wcześniej. Jednak jeszcze kilkanaście minut przed 22 pojawił się Polak, który sądził, że można głosować do północy.

Z informacji przesłanych z Vancouver, Edmonton i Calgary wynikało, że w tych trzech miastach mogło się zarejestrować kilkaset osób.

Większość Polaków w Kanadzie także postawiła na Jarosława Kaczyńskiego. Z danych z komisji wyborczych z konsulatów w Toronto (tutaj znajduje się największe skupisko Polaków), Ottawy i Montrealu wynika, że w czterech komisjach wyborczych, które znajdowały się na terenie konsulatów w tych trzech miastach, Jarosław Kaczyński otrzymał łącznie 3665 głosów, Bronisław Komorowski - 947, a Grzegorz Napieralski - 62 glosy.

Trzeba jeszcze poczekać na głosy oddane w Vancouver, Calgary i Edmonton.

Pozostali kandydaci otrzymali następujące poparcie: Janusz Korwin - Mikke - 61 głosów, Marek Jurek - 31, Andrzej Olechowski - 21, Waldemar Pawlak - 12, Andrzej Lepper - 9, Kornel Morawiecki - 5 i Bogusław Ziętek - 4 głosy.

Według cząstkowych nieoficjalnych danych PKW z 94,3 proc. obwodów, Bronisław Komorowski uzyskał 41,22, a Jarosław Kaczyński 36,74 proc. głosów. Frekwencja wyniosła 54,85 proc.

Według podanych wcześniej przez PKW danych z ponad 71 proc. obwodów, Komorowski miał tylko 2,71 proc. przewagi nad Kaczyńskim (40,13 do 37,42 proc.).

Na podstawie przedstawionych nad ranem danych z 94,3 proc. obwodowych komisji wyborczych pozostali kandydaci otrzymali: Grzegorz Napieralski - 13,68 proc., Janusz Korwin-Mikke - 2,46 proc., Waldemar Pawlak - 1,81 proc. Andrzej Olechowski - 1,43 proc., Andrzej Lepper - 1,32 proc., Marek Jurek - 1,04 proc., Bogusław Ziętek - 0,17, Kornel Morawiecki - 0,13 proc.

Państwowa Komisja Wyborcza poinformowała, że są to dane ustalone o godzinie 4:47 po otrzymaniu informacji z 24 304 obwodów w całym kraju (94,3 proc.).

W obwodach tych uprawnionych do głosowania było 28 735 147 osób. Wydano 15 762 500 kart do głosowania. Głosów ważnych było 15 647 488.

Na poszczególnych kandydatów głosowała następująca liczba osób: Bronisław Komorowski - 6 449 841, Jarosław Kaczyński - 5 748 178, Grzegorz Napieralski - 2 140 421, Janusz Korwin-Mikke - 385 578, Waldemar Pawlak - 283 733, Andrzej Olechowski - 223 775, Andrzej Lepper - 206 655, Marek Jurek - 162 513, Bogusław Ziętek - 26 629, Kornel Morawiecki - 20 165.

Państwowa Komisja Wyborcza poinformowała, że prawdopodobnie jeszcze dzisiaj poda oficjalne wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich.

Posted in Różne, W numerzeComments (0)

Kto wypłynie?

Tags: , , , ,

Kto wypłynie?


Takich wyborów w naszej historii jeszcze nie było. W ciągu dwóch miesięcy Polska straciła prezydenta i kilkadziesiąt innych osób kluczowych dla państwa, przeżyła traumę taśmowych pogrzebów, by w finale doświadczyć katastrofalnej powodzi w czasie kampanii wyborczej. Ta kaskada gorzkich zdarzeń, nierealna wręcz czarna seria plag, może mieć całkiem realne skutki dla polskiej polityki. Jeśli Polacy zagłosują emocjami, wygra Jarosław Kaczyński. A społeczne emocje są coraz silniejsze.

wybory
Potyczki na wałach
Obaj główni kandydaci wiedzą, że krawat na wałach będzie źle wyglądał w telewizji. Kaczyński założył więc czarny sweter, Komorowski luźną kurtkę. Pierwszy pojechał na wały atakować, drugi – żeby się na wałach bronić.
– Nieprzyzwoitością jest rozważanie tego, czy powódź komuś politycznie służy. Nie służy. Jest autentycznym dramatem – zarzeka się Komorowski. Ale w sztabach wyborczych obu głównych kandydatów opinie są jasne: to powódź może zdecydować o wyniku wyborów. Dlatego w ostatnich dniach obaj kandydaci tak intensywnie zaczęli się zajmować wielką wodą: jeździli na zalane tereny, obwiniali się wzajemnie o zaniedbania i spierali o zapomogi dla powodzian.
Jedna z wielu potyczek słownych: – Gdybym był w dalszym ciągu premierem, to budżet na pewno byłby już znowelizowany. Muszą być środki na to, żeby pokryć straty. Muszą także zapadać decyzje dotyczące przyszłości – mówił kilka dni temu Kaczyński na specjalnie zwołanej konferencji. Komorowski zareagował błyskawicznie: zapowiedział, że złoży projekt specustawy, która uprości wykup gruntów pod inwestycje hydrotechniczne, w tym m.in. wały przeciwpowodziowe i zbiorniki retencyjne.
W przepychanki włączył się nawet premier. – Wolałbym, żeby ludzie, którzy są zaangażowani we własne cele polityczne, nie wtrącali się wtedy, kiedy nie potrafią pomóc. Niektórym się wydaje, że można wyremontować wał, jak woda jeszcze stoi. Mam wrażenie, że to też problem pana Kaczyńskiego.
W odpowiedzi Kaczyński porzucił swój kampanijny język miłości: – Rozumiem, że pan premier chciałby, żeby nie było opozycji. Ja będę w tym uczestniczył, bo jest to mój święty obowiązek. Jestem posłem, reprezentantem społeczeństwa. W demokratycznym państwie po to jest opozycja, żeby kontrolować władzę. A jak władza działa w tej chwili, to każdy widzi.
Dogoni czy nie?
Do tej pory Platformie udało się wyjść obronną ręką ze wszystkich opresji. Podczas ponaddwuletnich rządów nie straciła wysokich sondaży po wybuchu kryzysu finansowego ani po ujawnieniu afery hazardowej, po fiasku sprzedaży stoczni ani nawet po problemach ze służbą zdrowia. Wbrew początkowym obawom liderów partii także Smoleńsk nie obrócił się przeciwko rządowi, choć to było pierwsze wydarzenie za rządów PO, które tak wyraźnie wzmocniło PiS i Jarosława Kaczyńskiego. Przecież przed katastrofą wydawał się już politycznym emerytem, wyalienowanym i skazanym na powolną wegetację. Krzyżyk stawiali na nim nawet niektórzy politycy PiS, tacy jak Paweł Poncyljusz, który dziś jest rzecznikiem sztabu Kaczyńskiego.
Sondaże nie pozostawiają wątpliwości: Komorowski doszedł do ściany. Cieszy się poparciem 42 proc. badanych, a są to zapewne – jak zwykle w przypadku sondaży dotyczących polityków Platformy – wyniki nieco zawyżone. Jest mało prawdopodobne, aby wygrał wybory w pierwszej turze, do czego trzeba zdobyć ponad połowę ważnych głosów.
W tym samym czasie powoli, ale systematycznie idą w górę notowania Jarosława Kaczyńskiego, które dziś urosły do 35 proc. poparcia. Politycy PO zachodzą w głowę: zdoła dogonić Bronka czy nie?
Wśród sztabowców Komorowskiego panują zatem minorowe nastroje. Pewnie nikt się nie spodziewał, że marszałek Sejmu będzie tak słabym kandydatem, że będzie zaliczał wpadkę za wpadką. Przed rozpoczęciem kampanii w Platformie panowało przekonanie, że Komorowskiego, który w polityce jest 20 lat, nie trzeba prowadzić za rękę. Potem się jednak okazało, że trzeba go pilnować jak politycznego nowicjusza. – Najgorsze w Komorowskim jest to, że on jest politycznie wypalony. Nie ma takiej sprawy, za którą dałby się pokroić, ma bardzo giętki kręgosłup. I to, niestety, widać – mówi polityk PO.
Dowodem na to, że Platforma liczy się z przegraną, są ostatnie działania partii. Tuż przed wyborami w ekspresowym tempie PO obsadziła kilka urzędów osieroconych po katastrofie smoleńskiej przez przedstawicieli PiS. W minionym tygodniu Marek Belka został prezesem NBP, a Irena Lipowicz – rzecznikiem praw obywatelskich, wcześniej rozpoczęto procedurę wyboru prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. W dodatku z inicjatywy PO parlament zrobił pierwszy krok, aby rozwiązać Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, gdzie PiS także grał pierwsze skrzypce. Komorowski zatwierdzi decyzję parlamentu, a to znaczy, że KRRiT zostanie rozwiązana jeszcze przed wyborami. Żadna z tych decyzji nie zostałaby podjęta, gdyby prezydentem został Jarosław Kaczyński.
Obawy polityków Platformy o wynik Komorowskiego mają kilka przyczyn. Po pierwsze, pogorszenie sytuacji powodziowej jest wciąż realne. Po drugie, najgorsze zacznie się dopiero wtedy, gdy przyjdzie do usuwania skutków powodzi i wypłaty odszkodowań. Po trzecie, druga tura wyborów odbędzie się 4 lipca, gdy duża część naturalnego elektoratu PO (młode rodziny z miast z małymi dziećmi) wyjedzie na wakacje. Jeszcze nigdy w Polsce nie głosowaliśmy w wakacje. Maj, czerwiec, wrzesień październik – tak, ale nie lipiec.
Na to wszystko nakładają się coraz ostrzejsze podziały w Platformie, które są konsekwencją bezpardonowej walki o władzę w regionach i w centrali. Na ostatnim posiedzeniu zarządu partii wściekły premier wykrzyczał pozostałym liderom, że jak tak dalej pójdzie, to niedługo niewiele z Platformy zostanie.
Kto zobaczy gest Kozakiewicza
Znany z nadmiernej emocjonalności Tusk mocno przesadza, ale rzeczywiście nastroje w partii nie są w tej chwili najlepsze. Bo jeśli ktokolwiek zyska na powodzi, nie będzie to Komorowski jako przedstawiciel ugrupowania rządzącego, które przed powodzią powinno chronić. Oczywiście, dzieli nas cała polityczna epoka od potopu z 1997 roku, gdy premier Włodzimierz Cimoszewicz (SLD) pogrzebał szanse wyborcze swego ugrupowania radą dla powodzian, aby się ubezpieczali.
Nie przypadkiem PiS domaga się zwiększenia pomocy finansowej dla powodzian. Partia Kaczyńskiego złożyła w Sejmie pakiet projektów, który zakłada przeznaczenie 2,6 mld zł na usuwanie skutków kataklizmu, zwiększenie z 6 do 12 tys. zł zasiłków dla powodzian, sfinansowanie wakacji dla dzieci z terenów powodziowych, zwiększenie środków na wyprawki szkolne oraz dożywianie.
Jarosław Kaczyński podkreśla, że Platforma zawiniła, bo wykreśliła część inwestycji przeciwpowodziowych z przygotowanej przez jego rząd listy projektów współfinansowanych ze środków unijnych. – Trzeba po prostu umieć powiedzieć: kiedyś pomyliliśmy się, zamiast się upierać, że miało się rację, skoro gołym okiem widać, że tej racji tutaj nie było – przekonuje Kaczyński.  (…)
Niewiadomą jest frekwencja i wyniki na obszarach powodziowych. Z jednej strony ludziom, którzy stracili domy, nie w głowie wybory, w dodatku głosowanie będzie utrudnione, bo część punktów wyborczych po prostu zalała woda. Teoretycznie działa to na korzyść kandydata Platformy, bo – mówi się po cichu wśród polityków – przecież wiadomo, że zalane tereny to w większości bastiony PiS. Z drugiej jednak strony właśnie dotknięci przez klęskę mogą się zmobilizować i masowo pójść na wybory. Bronisław Komorowski apeluje, aby organizując głosowanie, powodzianie pokazali naturze gest Kozakiewicza. Tyle że ów gest mogą zobaczyć rząd i sam marszałek.

wybory2007
Zanim przyjdzie ochota na rewanż
To dziś ważny element rozgrywki politycznej – komu pomogą głosy z południa Polski.
Na pytanie: – Dlaczego nie chcecie się zgodzić na wprowadzenie stanu klęski żywiołowej?
– Panie redaktorze, przecież pan wie – z uśmiechem odpowiada znany polityk Platformy.
– Czy boicie się politycznych skutków powodzi?
– Musielibyśmy przełożyć wybory, a przedłużona kampania stałaby się okazją do rozliczenia Platformy z powodzi. Tusk za wszelką cenę chce tego uniknąć. Dlatego wybory trzeba zrobić jak najszybciej, kiedy ludzie są zajęci ratowaniem dobytku, a nie myśleniem o polityce. Kiedy przyjdzie im ochota na rewanż, będzie już po wszystkim.
Widać wyraźnie, że Platforma się pogubiła, że nie wie, jak politycznie rozegrać tę powódź. Jedynym pomysłem są właśnie szybkie wybory, aby jak najmniej stracić. Donald Tusk co prawda bardzo szybko zareagował na pierwszą falę wielkiej wody, osobiście objeżdżając zalane tereny. Tusk nie popełnił jednak błędu, który zdarzył się Komorowskiemu: nie zbagatelizował zagrożenia. W pierwszych dniach kataklizmu marszałek-prezydent oświadczył, iż woda ma to do siebie, że spływa.
Dopiero po powodziowych wizytach Jarosława Kaczyńskiego sztabowcy PO zdali sobie sprawę, że to nie przelewki. – Przecież TVP ciągle w nas uderza powodzią. Będą grać tym motywem do samych wyborów – wieszczy jeden z liderów Platformy.
Stąd posiedzenie rządu pod przewodnictwem Komorowskiego (czyli Rada Gabinetowa) na temat powodzi, a potem konferencja marszałka i premiera. Ich wspólny komunikat brzmi: nie bagatelizujemy powodzi, pomożemy wszystkim. Zaś jego niezwerbalizowane, polityczne przesłanie: nie wierzcie Kaczyńskiemu, wszystko jest pod kontrolą, a tylko my w duecie gwarantujemy krajowi spokój i bezpieczeństwo.
To spokój pozorny, bo w Platformie coraz głośniej mówi się o tarciach między Tuskiem a Komorowskim, które tylko pogłębiają obawy o wynik wyborów. Pierwsza od dłuższego czasu wspólna konferencja nie zmieni faktu, że marszałek jest w kampanii osierocony przez popularnego premiera. Rodzi to w partii podejrzenia, że Tuskowi nieszczególnie zależy na prezydenturze Komorowskiego.
Komorowski z Unii Wolności
Marszałek jest w Platformie osamotniony. Działacze PO właśnie w ten sposób tłumaczą liczne gafy, które popełnia w kampanii.
Mimo że Komorowski w wewnętrznych wyborach zdobył ponad dwie trzecie głosów, to w partii nie ma żadnego zaplecza, żadnego środowiska, na którym mógłby się oprzeć. W dużym stopniu sam jest za to odpowiedzialny – nigdy dotąd nie dbał o to, by takie środowisko sobie zbudować.
Pokazały to pierwsze jego nominacje w Kancelarii Prezydenta, które w partii przyjęto z zaskoczeniem: ani szef Kancelarii Jacek Michałowski, ani szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisław Koziej nie są związani z PO. W personalnych wyborach Komorowski woli sięgać nie do Platformy, ale do środowisk swej pierwszej partii, Unii Wolności. Obok kojarzonego z tym środowiskiem Michałowskiego marszałek-prezydent zaproponował na nowego rzecznika praw obywatelskich byłą posłankę UW Irenę Lipowicz. Wiele wskazuje na to, że w razie zwycięstwa Komorowskiego sporą część ministerialnych stołków w Kancelarii Prezydenta zajmą właśnie ludzie z UW, którzy – wyciągnięci z politycznej zamrażarki – będą wobec Komorowskiego bardziej lojalni niż koledzy z Platformy.
Spekuluje się, że doradcą do spraw społecznych może zostać dawny poseł UW Jan Lityński. Jako potencjalnego doradcę do spraw gospodarczych wymienia się Waldemara Kuczyńskiego. Według naszych rozmówców Komorowski może zaprosić do współpracy także byłego posła UW i członka Trybunału Konstytucyjnego prof. Jerzego Ciemniewskiego. W pałacu mogą się znaleźć także współpracownicy Komorowskiego z Kancelarii Sejmu, choćby szef jego gabinetu Jaromir Sokołowski, były dyplomata, a także rzecznik prasowy Krzysztof Luft.
Już dziś można przewidywać, że jeśli Komorowski pójdzie tą drogą, nie będzie się to w partii podobać. Duży apetyt na stanowiska w Kancelarii Prezydenta ma bowiem kilku liczących się polityków Platformy, choćby najsilniej dziś wspierający Komorowskiego szef klubu PO Grzegorz Schetyna, który zapewne będzie chciał umieścić w otoczeniu prezydenta kilku swoich zaufanych. Duże ambicje ma także szef wyborczego sztabu Komorowskiego, Sławomir Nowak, który liczy na fotel szefa kancelarii. Ma jednak małe szanse, bo Komorowski traktuje go głównie jak namiestnika Tuska, który ma raczej kampanię kontrolować, a nie ją kreować. Szefem kancelarii raczej pozostanie Michałowski, wspierany przez dwóch swoich współpracowników, Władysława Manteuffela i Tomasza Kiersnowskiego.
Zwycięstwo Komorowskiego może skomplikować sytuację w PO jeszcze z jednego powodu. Mogłoby dojść do taktycznego sojuszu ze Schetyną. Komorowski jako prezydent może pomóc Schetynie w przejęciu władzy w Platformie. Już teraz jego wpływy w PO znacząco wzrosły, czego przejawem były nerwy Tuska na wspomnianym posiedzeniu zarządu. Wokół premiera dziś prawie nie ma ludzi z PO – jedynym jest Paweł Graś. Tusk może więc znaleźć się w paradoksalnej sytuacji, gdy będąc niekwestionowanym liderem politycznym, straci wpływy we własnej partii. W razie porażki Komorowskiego będzie to mniej prawdopodobne, bo straci cała Platforma, a obok Komorowskiego najbardziej Schetyna.
Muzealnicy atakują
Ale pod względem perspektyw dla własnej partii Kaczyński wcale nie jest w lepszej sytuacji. W razie zwycięstwa będzie musiał wyznaczyć następcę w partii. Najlepszy byłby oczywiście polityk i lojalny, i charyzmatyczny – a takich w PiS jak na lekarstwo. Dawni towarzysze Kaczyńskiego z Porozumienia Centrum, zwani zakonem PC (Adam Lipiński, Joachim Brudziński, Jarosław Zieliński czy Marek Suski), są co prawda lojalni do grobowej deski, ale nie nadają się na liderów dużej partii. Z kolei Zbigniew Ziobro ma charyzmę, ale odstrasza elektorat centrowy i ma problemy z lojalnością. Ziobro nie wyrzeka się swych ambicji. Po śmierci Zbigniewa Wassermanna po cichu przejął szefostwo PiS w Małopolsce. Ale szanse na prezesurę partii ma tylko iluzoryczne.
Gdyby nawet Kaczyński wyznaczył kogoś zaufanego w rodzaju Adama Lipińskiego, wcześniej czy później w partii może dojść do autentycznej walki o schedę po Kaczyńskim. Pretendentów może być kilku – oprócz Ziobry Michał Kamiński, Paweł Poncyljusz. Ta walka może utrudnić sytuację PiS przed wyborami parlamentarnymi w 2011 roku.

Partia poniesie straty także dlatego, że część ludzi – w przypadku zwycięstwa Jarosława Kaczyńskiego – może pójść z nim do Kancelarii Prezydenta. Wymienia się między innymi nazwiska Mariusza Błaszczaka, Elżbiety Jakubiak, Pawła Kowala.
Największym zaskoczeniem dla posłów PiS są rosnące ambicje tzw. muzealników, czyli grupy polityków związanych z Lechem Kaczyńskim, którzy za jego prezydentury w stolicy stworzyli Muzeum Powstania Warszawskiego. Jarosław Kaczyński przyjął ich na listy wyborcze PiS w 2007 roku, ale do tej pory nie traktował jak poważnych partnerów politycznych. W tygodniach po Smoleńsku to się zmieniło. Do lidera PiS bardzo zbliżył się europoseł Paweł Kowal, który pośredniczył w kontaktach z rosyjskimi władzami, w tym z Władimirem Putinem.
Jeśli Kaczyński zwycięży w wyborach, Kowal może być kluczowym doradcą w sprawach międzynarodowych.
Choć może dostać propozycję nie do odrzucenia – mówi nasz rozmówca w PiS. Zyskała także “muzealna” Elżbieta Jakubiak, która stała się jedną z twarzy kampanii Kaczyńskiego. Reprezentowała nawet prezesa PiS na spotkaniu żon kandydatów. – W Eli obudziły się ogromne ambicje – opowiada jeden z bliskich współpracowników Lecha Kaczyńskiego. – Widać wyraźnie, że ona chce być szefową Kancelarii Prezydenta.
Na początku kampanii Kaczyński i jego sztabowcy tak naprawdę nie zakładali, że mogą wygrać wybory. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Po Smoleńsku, pod koniec powodzi i na progu wyborów to Komorowski jest w trudniejszej sytuacji. Po prostu musi wygrać, inaczej zakończy się jego polityczny żywot. Kaczyński zaś nic nie musi. A może wiele.

Andrzej Stankiewicz
współpraca Piotr Śmiłowicz

Posted in Artykuł numeruComments (2)

Wybory 2010-komunikat

Tags: , , , ,

Wybory 2010-komunikat


Konsulat Generalny RP w Toronto informuje, że w celu rejestracji w spisie wyborców uruchomiono internetowy serwis elektronicznej rejestracji w placówkach zagranicznych.
Rejestracji można dokonać wypełniając formularz na stronach:

http://torontokg.polemb.net/index.php?document=399

https://wybory.msz.gov.pl/ .

Po dokonaniu rejestracji można wydrukować potwierdzenie.

W dalszym ciągu istnieje możliwość wpisania się do spisu wyborców w inny sposób, tj. ustnie, pisemnie, telefonicznie, lub e-mailem.

Szczegółowe komunikaty dotyczące procedur i zasad przystąpienia do głosowania zamieszczone są na  stronie internetowej Konsulatu
http://torontokg.polemb.net/

Dział Polonii i Promocji

Konsulat Generalny RP w Toronto

Posted in Ogłoszenia, Polecamy, RóżneComments (0)

Wybory 2010: Komunikat o zasadach wpisu

Tags: , ,

Wybory 2010: Komunikat o zasadach wpisu


godlo1KOMUNIKAT

Konsulatu Generalnego RP w Toronto

Zasady dokonywania wpisu do spisów wyborców

Konsulat Generalny RP w Toronto uprzejmie informuje, że Marszałek Sejmu RP postanowieniem z dnia 21 kwietnia 2010 r. zarządził wybory Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na dzień 20 czerwca 2010 r.

Zgodnie z art. 49 ust. 2 ustawy z dnia 27 września 1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wybory za granicą nie mogą skończyć się później niż w kraju, dlatego w związku z różnicą czasu pomiędzy Polską a Kanadą głosowanie przeprowadza się w dniu poprzedzającym tj.

19 czerwca 2010 r.

Głosowanie zostanie przeprowadzone w siedzibie Konsulatu Generalny RP, 2603 Lakeshore Blvd. West, Toronto, Ontario, M8V 1G5) w dniu  19 czerwca 2010 r. (sobota) w godz. od 6.00 do 20.00
W głosowaniu mogą wziąć udział obywatele polscy, posiadający ważny polski paszport, którzy zostaną wpisani, na podstawie osobistego zgłoszenia, do spisu wyborców sporządzonego przez konsula właściwego terytorialnie dla miejsca pobytu wyborcy.
Zgłoszenie do spisu wyborców można wnieść do konsula ustnie, pisemnie, telefonicznie, telefaksem lub e-mailem. Zgłoszenie winno zawierać nazwisko i imiona, imię ojca, datę urodzenia, dokładny adres zamieszkania (adres zamieszkania wyborcy w kraju w odniesieniu do osób przebywających czasowo za granicą lub adres zamieszkania wyborcy za granicą w odniesieniu do osób zamieszkałych za granicą), serię i numer ważnego polskiego paszportu,           a także datę i miejsce jego wydania, numer ewidencyjny PESEL – jeśli wyborca go posiada.
Wniosek o wpisanie do spisu wyborców w obwodzie utworzonym za granicą składa się najpóźniej do dnia 17 czerwca 2010 r.
Telefon Konsulatu: (416) 252 5471, wewn. 680, 310, 320, 330, 380, 390, 450, 480, 510, 560, 570, 670, 800, 810, 820, 830, 870, 880, 910; fax (416) 252 0509; adres: 2603 Lakeshore Blvd. West, Toronto, Ontario, M8V 1G5; email:toronto.info@msz.gov.pl;toronto.polonia@msz.gov.pl;toronto.passport.visa@msz.gov.pl; toronto.legal@msz.gov.pl
Dodatkowe informacje dotyczące wyborów można znaleźć na stronie internetowej konsulatu www.torontokg.polemb.net

kliknij w dokument żeby powiększyć
Microsoft Word - WZOR ZG?OSZENIA DO SPISU WYBORCOW - wybory 2010

Posted in Ogłoszenia, PolecamyComments (0)

Wybory Prezydenta RP

Tags: ,

Wybory Prezydenta RP


KONSULAT GENERALNY RP  w  TORONTO                                                                                        30 kwietnia 2010 r.

Komunikat

o warunkach udziału w głosowaniu w obwodach głosowania tworzonych za granicą w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej*

GŁOSOWANIE W KANADZIE - 19 czerwca 2010 r.

Wybory Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zostały wyznaczone na dzień 20 czerwca 2010 r. Wybory za granica nie mogę skończyć się później niż w kraju, dlatego też w związku z różnicą czasu pomiędzy Polską a Kanadą głosowanie przeprowadza się w dniu

19 czerwca 2010 r.

Zasady udziału w głosowaniu w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, w tym obwodach głosowania utworzonych za granicą i na polskich statkach morskich, określone są ustawą z dnia 27 września 1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2000 r. Nr 47, poz. 544, z późn. zm.)

Prawo udziału w głosowaniu (prawo wybierania) w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ma obywatel polski, który:

• najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat,
• nie został pozbawiony praw publicznych prawomocnym orzeczeniem sądu,
• nie został ubezwłasnowolniony prawomocnym orzeczeniem sądu,
• nie został pozbawiony praw wyborczych prawomocnym orzeczeniem Trybunału Stanu.
Wyborca jest wpisywany do spisu wyborców. Można być wpisanym tylko do jednego spisu.

Spisy wyborców sporządzają za granicą konsulowie, a na statkach - kapitanowie statków.

I. Głosowanie za granicą.

Głosowanie na podstawie wniosku o wpisanie do spisu wyborców.

Wyborca stale zamieszkały za granicą oraz wyborca stale zamieszkały w Polsce, a przebywający czasowo za granicą w celu wzięcia udziału w głosowaniu powinien złożyć do właściwego konsula wniosek o wpisanie do spisu wyborców w obwodzie utworzonym za granicą.

Wniosek o wpisanie do spisu wyborców w obwodzie utworzonym za granicą składa się ustnie, pisemnie, telefonicznie, telegraficznie, telefaksem lub pocztą elektroniczną. We wniosku podaje się:

nazwisko i imiona,
imię ojca,
datę urodzenia,
adres zamieszkania wyborcy w kraju (w odniesieniu do osób przebywających czasowo za granicą) lub adres zamieszkania wyborcy za granicą (w odniesieniu do osób zamieszkałych za granicą),
numer ważnego polskiego paszportu, miejsce i datę jego wydania.
W państwach, w których dowód osobisty jest wystarczającym dokumentem do przekroczenia granicy, w miejsce numeru ważnego polskiego paszportu można podać numer ważnego dowodu osobistego.

Wniosek o wpisanie do spisu wyborców w obwodzie utworzonym za granicą składa się najpóźniej w trzecim dniu przed dniem wyborów, tj. do dnia 17 czerwca 2010 r.

UWAGA!!!

Osoby wpisane do spisu wyborców w obwodzie głosowania utworzonym za granicą będą ujęte w tym spisie wyborców również w przypadku przeprowadzania ponownego głosowania (tzw. II tury wyborów). Wzięcie udziału w głosowaniu w innym obwodzie, w tym również w miejscu stałego zamieszkania będzie możliwe wyłącznie po otrzymaniu od konsula zaświadczenia o prawie do głosowania.

Obwody głosowania za granicą tworzy Minister Spraw Zagranicznych w drodze rozporządzenia, które jest ogłaszane w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej. Wykaz tych obwodów głosowania będzie dostępny we wszystkich polskich placówkach konsularnych, delegaturach Krajowego Biura Wyborczego oraz na stronie internetowej Państwowej Komisji Wyborczej www.pkw.gov.pl.

Głosowanie na podstawie zaświadczenia o prawie do głosowania.

Wyborca stale zamieszkały w kraju zamierzający głosować za granicą może otrzymać zaświadczenie o prawie do głosowania. Z zaświadczeniem takim można głosować w dowolnym obwodzie głosowania w kraju, za granicą lub na polskim statku morskim.
Wniosek o wydanie zaświadczenia o prawie do głosowania składa się w urzędzie gminy, w której wyborca będzie ujęty w spisie wyborców, najpóźniej w drugim dniu przed dniem wyborów, tj. do dnia 18 czerwca 2010 r.

Wyborca otrzyma zaświadczenie o prawie do głosowania w dniu pierwszego głosowania oraz o prawie do głosowania w dniu ponownego głosowania.

W przypadku przeprowadzania ponownego głosowania wyborca zmieniający miejsce pobytu po dniu pierwszego głosowania, a przed ponownym głosowaniem, może otrzymać zaświadczenie o prawie do głosowania w dniu ponownego głosowania. Wniosek o wydanie takiego zaświadczenia składa się po dniu pierwszego głosowania w urzędzie gminy, w której wyborca jest ujęty w spisie wyborców, nie później jednak niż w drugim dniu przed dniem ponownego głosowania, tj. do dnia 2 lipca 2010 r.

Wyborca, któremu wydano zaświadczenie o prawie do głosowania zostanie z urzędu skreślony ze spisu wyborców w miejscu stałego zamieszkania.
W przypadku utraty zaświadczenia o prawie do głosowania, niezależnie od przyczyny, nie będzie możliwe otrzymanie kolejnego zaświadczenia, ani wzięcie udziału w głosowaniu w obwodzie właściwym dla w miejsca zamieszkania.

Wyborca, który został wpisany przez konsula do spisu wyborców, może otrzymać zaświadczenie o prawie do głosowania. Z zaświadczeniem takim można głosować w dowolnym obwodzie głosowania w kraju, za granicą lub na polskim statku morskim.
Wniosek o wydanie zaświadczenia o prawie do głosowania składa się konsulowi, który sporządził spis wyborów, w którym wyborca jest ujęty.

Wniosek należy złożyć najpóźniej na dwa dni przed dniem wyborów, tj. do dnia 18 czerwca 2010 r.

Wyborca otrzyma zaświadczenie o prawie do głosowania w dniu pierwszego głosowania oraz o prawie do głosowania w dniu ponownego głosowania.

W przypadku przeprowadzania ponownego głosowania wyborca zmieniający miejsce pobytu po dniu pierwszego głosowania, a przed ponownym głosowaniem, może otrzymać zaświadczenie o prawie do głosowania w dniu ponownego głosowania. Wniosek o wydanie takiego zaświadczenia składa się po dniu pierwszego głosowania konsulowi, który sporządził spis wyborów, w którym wyborca jest ujęty , nie później jednak niż w drugim dniu przed dniem ponownego głosowania, tj. do dnia 2 lipca 2010 r.

Wyborca, któremu wydano zaświadczenie o prawie do głosowania zostanie z urzędu skreślony ze spisu wyborców sporządzonego przez konsula.

Należy zwrócić szczególną uwagę, aby nie utracić zaświadczenia o prawie do głosowania. W przypadku jego utraty, niezależnie od przyczyny, nie będzie możliwe otrzymanie kolejnego zaświadczenia, ani wzięcie udziału w głosowaniu w obwodzie, w którym uprzednio było się ujętym w spisie.

* Komunikat sporządzono na podstawie informacji Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 23 kwietnia 2010 r. - tekst dostępny na stronie: http://www.pkw.gov.pl/pkw2/index.jsp?place=Lead07&news_cat_id=22827&news_id=43677&layout=1&page=text

Posted in Ogłoszenia, Polecamy, W numerzeComments (0)

Witamy w Ontario - przewodnik dla nowoprzybyłych Emerytury
Advertise Here

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Konsulat Rzeczypospolitej Polskiej w Toronto

Felieton Wojtka Kozaka

image widget
Advertise Here

Ankieta

Jakie nadzieje wiążesz z nadchodzącą wiosną?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Kalendarz

Maj 2012
P W Ś C P S N
« kwi    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
 Strona 2 z 2 « 1  2