Zbudował dom marzeń z dwóch odrzutowców

61-letni kapitan Joe Axline mieszka w Brookshire w Teksasie. W wieku 50 lat rozwiódł się i mając niewiele cennych rzeczy, a jedynie pokaźne oszczędności, które miały mu pomóc w realizacji marzenia, wiedział, że nadszedł właściwy moment.
- Wszyscy moi znajomi mówili: “Powinieneś kupić dom i mieć to z głowy. Nie rób tego, to strata czasu i wysiłku!” — powiedział Axline w wywiadzie dla „The Epoch Times”. Pomyślałem sobie: „Wiesz co, zbudowałem pięć nowych domów od podstaw, nie muszę tego przechodzić. Chcę zrobić coś fajnego”.

„Projekt Wolność”

Axline kupił dwa akry ziemi na lotnisku Sport Flyers. Z pomocą mężczyzny o imieniu Dave Drimmer, który zbudował swój własny, wyjątkowy „kosmiczny muffin” z samolotu Howarda Hughesa, Axline znalazł wycofany z użytku samolot w centrum handlowym w Sawgrass Mills na Florydzie, który kupił i na-dał mu przydomek „Spirit”. Później, w grudniu 2011 roku, kupił drugi samolot z Arkansas, któremu nadał przydomek „Freedom”.
Axline nazwał swoje wyjątkowe przedsięwzięcie „Projektem Wolność”, ponieważ symbolizuje ono jego swobodną eksplorację długo pielęgnowanego marzenia.
Do stycznia 2012 roku miał już oba samoloty, SEDDT i McDonnell Douglas N813ME, i rozpoczął renowację.
Opisując swoją kabinę o powierzchni 600 stóp kwadratowych (ok. 56 m⊃2;), Axline powiedział, że ma kokpit z przodu, a za nim znajduje się główna sypialnia o powierzchni 180 stóp kwadratowych (ok. 17 m⊃2;) z łóżkiem małżeńskim i kilkoma telewizorami.
W korytarzu znajduje się łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką. Axline ma również dwa łóżka pojedyncze, z których jedno jest funkcjonalne, a drugie przekształcono w wylęgarnię ryb.
- Stąd mam lodówkę, a następnie blat kuchenny. Naprzeciwko jest jadalnia, a następnie salon. Naprzeciwko jest moje biuro – powiedział.
- Przestrzeń we wnętrzu samolotu jest „zdecydowanie większa, niż potrzebuję – powiedział Axline. Rozszerzając działalność na drugi poziom o powierzchni 111 metrów kwadratowych, planuje wybudować kino domowe, przestrzeń do zajęć artystycznych i rzemieślniczych oraz salę muzyczną, które zajmą go po przejściu na emeryturę z obecnej pracy w zarządzaniu reputacją.

Inspiracja

Inspiracja do Projektu Wolność pojawiła się w 1973 roku, gdy Axline był nastolatkiem.
- Był program pt. „Magik” z Billem Bixbym – powiedział. - W tym programie [Bill] wykorzystywał swoje magiczne umiejętności do rozwiązywania zagadek kryminalnych, a następnie wjeżdżał swoją Corvette w tył samolotu i leciał do następnego miasta. Właśnie tego chciałem.
Jako nastolatek Axline nie miał pojęcia, kiedy i jak mógłby to osiągnąć, ale z pewnością wiedział, „dlaczego” chciał to zrobić.
Wkrótce Axline zwrócił się o pomoc do ojca w budowie samolotu o nazwie „The Skycycle”.
- Zdobyliśmy wymiary i inne rzeczy, dostaliśmy skrzydła, ale samolot nigdy nie wzbił się w powietrze. Ale to była świetna zabawa – powiedział.
W wieku 16 lat Axline otrzymał zaświadczenie lekarskie potrzebne do rozpoczęcia latania samolotami. Do czasu uzyskania prawa jazdy w wieku 18 lat zgromadził prawie 100 godzin. Axline później przeprojektował Skycycle, jeden z niewielu cennych przedmiotów, które zabrał ze sobą do Teksasu po rozwodzie.
W 2011 roku, po 23 latach małżeństwa, Ax-line zaczął szukać nieruchomości, aby urzeczywistnić Projekt Wolność. Po tym, jak znalazł lukę w przepisach Stowarzyszenia Właścicieli Domów w Teksasie, kupił działkę w Sport Flyers — osiedlu lotniczym, gdzie ludzie mieszkają po obu stronach działki. Przeniósł pierwszy samolot na swoją nową działkę z pomocą kuriera doświadczonego w przenoszeniu dużych łodzi, czyniąc ją swoim głównym miejscem zamieszkania.
Obcięli również o połowę opłatę za transport w wysokości 10 000 dolarów, odcinając 5 stóp od końca 65-stopowego samolotu.

„Dwa kroki naprzód, trzy kroki w tył”

- Samolot był na początku „totalnym bałaganem - powiedział Axline, porównując go do samochodu, w którym opuszcza się szyby i zostawia na pięć lat.
Przez cały czas trwania ambitnego projektu wspierało go rodzeństwo. Jeden z jego braci, inżynier elektryk, który zbudował wyjątkowy dom o powierzchni 460 metrów kwadratowych, składający się z sześciu kopuł, pomógł Axline'owi zainstalować instalację elektrycz- ną. Axline sam zainstalował instalację wodno-kanalizacyjną.
Zbudował schody z podkładów kolejowych, aby dotrzeć do drzwi samolotu 2 metry nad ziemią. Podniósł sufit i wymienił izolację, aby uniknąć „klaustrofobicznego” uczucia, ale zachował część schowków bagażowych nad głową, aby przypominać sobie, że nadal mie-szka w samolocie.
Rozmyślając o sukcesie projektu, powiedział, że pisemny plan pomagał mu utrzymać się na właściwej drodze.
- Każdego dnia coś musiało się wydarzyć – powiedział Axline. Rozłożył to na najprostsze rzeczy, takie jak woda, kanalizacja i prąd.
Mimo to, jak powiedział, przez pierwsze dwa lata czuł się, jakby robił „dwa kroki do przodu, trzy kroki do tyłu”. Zestresowany Axline zachorował nawet na półpasiec. Pieniądze nigdy nie były głównym zmartwieniem, ale z jego początkowego budżetu w wysokości 250 000 dolarów, jak twierdzi, nic nie zostało.
Jego syn i córka regularnie odwiedzali plac budowy, gdy dom marzeń stawał się rzeczywistością. Każde z nich miało własne łóżko w ukończonym domu, ale gdy byli młodsi, Ax-line miał problem z zaspokojeniem ich potrzeb podczas pracy nad samolotem.
- Gościłem ich w weekendy, czwartki i piątki – powiedział. - Za każdym razem, gdy byli głodni, musiałem ich zabierać do restauracji, która nie jest blisko, żeby pójść do toalety, zjeść obiad, kolację i tak dalej. Wyglądało więc na to, że w weekendy naprawdę niewiele mogłem zrobić! A w tygodniu pracowałem.

Dom na całe życie

Axline oficjalnie się wprowadził dopiero w listopadzie 2012 roku. Od tego czasu pracował nad rozbudową i udoskonalaniem swojego domu.
W wywiadzie dla Insidera powiedział, że jego miesięczne koszty eksploatacyjne wynoszą zaledwie około 200 dolarów (prąd, woda i podatki gruntowe). Wartość domu nie ma dla Axline'a żadnego znaczenia, ponieważ planuje tam mieszkać do śmierci.
Axline powiedział w wywiadzie dla The Epoch Times: „Wiele rzeczy wydarzy się w przyszłości”.
Zamierza zbudować hangar, aby spacerując po patio, mógł patrzeć w dół i widzieć samolot.
- Sposób, w jaki jest zaprojektowany, to sufit lub dach będą panelami słonecznymi. Dzięki temu, przejeżdżając obok, będzie można zobaczyć samolot, będzie wyglądał, jakby wyjeżdżał z hangaru – powiedział.
W międzyczasie, na obecnym 6-metrowym patio, Axline planuje rozbudowę i budowę szklarni. - Zajmuję się hydroponiką, mikrozieleniną, a także roślinami doniczkowymi – powiedział. - W tym projekcie będę miał 1200 roślin do uprawy, żebym mógł je zjeść.
Będą to: awokado, sałata, pomidory, papryka, jalapeno, papryczki i mnóstwo innych jadalnych warzyw.
Axline planuje również w przyszłości hodować tilapie, przepiórki i króliki.
- Tymczasem, w drugim samolocie - powiedział - skrzydła nie będą dokładnie przymocowane.
- Będą miały trzy słupki, więc będzie można po nich wyjść, żeby dostać się do samolotu.
W odpowiedzi na ludzi przejeżdżających z uniesionymi kciukami lub wykrzykujących, jaki fajny jest dom Axline'a, 61-latek przez jakiś czas prowadził wycieczki „doświadczeniowe” Airbnb, aby pochwalić się swoim remontem. Przez lata gościł gości z tak odległych miejsc, jak Wielka Brytania, Australia i Nowa Zelandia, i uwielbia dzielić się swoją historią, inspirując innych do kreatywności.
- Celem tego jest pokazanie im, jak mogą zmienić swoje życie, robiąc to, czego pragną – powiedział Axline. - Emocje życia nie polegają na osiągnięciu marzenia, ale na samej drodze do niego!

Louise Chambers/The Epoch Times
Zdjęcia dzięki uprzejmości Joe Axline'a

Powiązane wiadomości

Comment (0)

Comment as: