Ostrożeń warzywny - strażnik zdrowia i wilgotnych łąk

Ostrożeń warzywny, to jedna z tych roślin, które zostały trochę zapomniane. Większość ludzi mija ją na spacerze, nie zdając sobie sprawy, że patrzy na roślinę o naprawdę bogatej historii. Przez setki lat był wykorzystywany jako pożywienie, jako środek leczniczy, a nawet przypisywano mu właściwości ochronne przed złymi mocami. To pokazuje, jak ważną rolę odgrywał kiedyś w życiu naszych przodków.
Najłatwiej znaleźć go na wilgotnych łąkach, przy rowach, nad potokami czy na skrajach lasów. Lubi miejsca mokre i chłodne, dlatego najlepiej czuje się tam, gdzie gleba jest stale wilgotna. Jest rośliną dosyć wysoką i przypomina oset. Ma jasne, żółtawozielone kwiaty otoczone liśćmi, które wyglądają jak naturalna osłona. Łodyga i liście są delikatnie omszone, a brzegi liści mogą być lekko kolczaste. Właśnie dlatego wiele osób omija go szerokim łukiem. A szkoda, bo to jedna z niewielu dziko rosnących roślin, którą można wykorzystać zarówno w kuchni, jak i w zielarstwie.
Dawniej ostrożeń nazywano czarcim żebrem. Wierzono też, że chroni ludzi przed złym urokiem, zaz-drością i wszelkimi nieszczęściami. Czasami sadzono go nawet w pobliżu domów lub noszono jego fragmenty jako amulet.
Jest jeszcze jedna niezwykła historia. Według dawnych przekazów przygotowywano odwar z ostrożenia i obmywano nim chorego człowieka. Jeśli napar po takim zabiegu zaczynał gęstnieć i przypominał galaretę, uznawano to za znak choroby. Gdy z tej samej kąpieli korzystał człowiek zdrowy, odwar pozostawał płynny. Oczywiście współczesna nauka tego nie potwierdza, ale takie opowieści pokazują, jak ogromnym zaufaniem darzono kiedyś rośliny lecznicze. Co ciekawe, ostrożeń był nie tylko lekarstwem, ale również warzywem. I to bardzo wartościowym. W krajach azjatyckich do dziś młode pędy i liście wykorzystuje się jako dodatek do zup, farszów czy potraw duszonych. Są delikatne w smaku i bogate w składniki odżywcze.
Roślina zawiera sporo białka, co w świecie dzikich ziół nie jest wcale takie częste. Oprócz tego znajdziemy w niej wapń, magnez, potas oraz wiele innych minerałów potrzebnych organizmowi. Dawniej, kiedy dostęp do warzyw był sezonowy, takie rośliny stanowiły bardzo cenne uzupełnienie codziennej diety. Można powiedzieć, że ostrożeń był jednocześnie pożywieniem i lekarstwem.
A co kryje się w nim z punktu widzenia współczesnej fitoterapii? Bardzo bogaty zestaw substancji biologicznie czynnych. Mamy tutaj flawonoidy, fitosterole, lignany, garbniki, alkaloidy i triterpeny. Każda z tych grup działa trochę inaczej, ale razem tworzą bardzo ciekawy kompleks. Flawonoidy są silnymi przeciwutleniaczami. Chronią komórki przed stresem oksydacyjnym, wzmacniają naczynia krwionośne i wspierają mikrokrążenie. Fitosterole pomagają utrzymać prawidłowy poziom cholesterolu, a także korzystnie wpływają na prostatę. Garbniki wykazują działanie przeciwbakteryjne i ściągające, dlatego sprawdzają się przy problemach skórnych i dolegliwościach przewodu pokarmowego. Na uwagę zasługuje również pektolinaryna – związek, który wykazuje działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne.
Napary z ostrożenia działają moczopędnie, dlatego pomagają zwiększyć wydalanie moczu i wspierają naturalne oczyszczanie organizmu. W zielarstwie wykorzystywano je jako wsparcie przy kamicy nerkowej, stanach zapalnych dróg moczowych oraz dnie moczanowej.
Jednocześnie roślina wykazuje działanie przeciwzapalne, dlatego stosowano ją również przy reumatoidalnym zapaleniu stawów. Oczywiście warto pamiętać, że mówimy o terapii wspomagającej. Zioła nie zastępują leczenia zaleconego przez lekarza, ale mogą być jego wartościowym uzupełnieniem.
Ostrożeń znalazł też miejsce w naturalnej kosmetyce. Wystudzony napar świetnie sprawdza się jako tonik do skóry problematycznej. Pomaga łagodzić trądzik, zaczerwienienia czy świąd. Można go stosować także w postaci okładów na podrażnioną skórę, a nawet po nadmiernym opalaniu.
Bardzo ciekawym zastosowaniem są również płukanki do włosów. W medycynie ludowej wierzono, że regularne płukanie skóry głowy naparem z ostrożenia wzmacnia cebulki włosów i ogranicza ich wypadanie. Dzisiaj wiemy, że zawarte w nim związki rzeczywiście mogą korzystnie wpływać na kondycję skóry i mieszków włosowych.
PRZECIWWSKAZANIA
Ostrożenia nie powinny stosować kobiety w ciąży, matki karmiące oraz osoby uczulone na rośliny z rodziny astrowatych. Nie zaleca się także długotrwałego stosowania dużych ilości ziela, ponieważ może działać toksycznie na wątrobę. W zielarstwie zawsze obowiązuje zasada: więcej nie znaczy lepiej.
Właśnie dlatego tak fascynuje mnie zielarstwo. Uczy nas patrzeć na przyrodę z większą uważnością. Ostrożeń warzywny wygląda niepozornie, czasem wręcz odstraszająco, a tymczasem od wieków pomagał ludziom, dostarczał pożywienia i inspirował do tworzenia niezwykłych legend. Następnym razem, kiedy zobaczycie go na wilgotnej łące, spójrzcie na niego zupełnie inaczej – nie jak na chwast, ale jak na roślinę z piękną historią i ogromnym potencjałem.
Ilona Girzewska
Certyfikowany Zielarz Fitoterapeuta
Tel: 416-882-0987 • FB: Ziołowe opowieści • Podcast: radio7toronto.com







Comment (0)