Eleuterokok - syberyjski strażnik odporności

Dziś przeniesiemy się na Syberię, do krainy skutej lodem, gdzie od tysięcy lat rośnie niezwykła roślina. To Eleuterokok kolczasty (Eleutherococcus senticosus, ang. Eleuthero) nazywany też żeń-szeniem syberyjskim. Nie zachwyca wielkimi kwiatami, ani pięknym zapachem. Jest skromnym, kolczastym krzewem, który nauczył się żyć tam, gdzie niewiele roślin potrafi przetrwać. Rośnie i na Syberii i na północy Chin, Korei i Japonii, gdzie zimy są długie i mroźne. Właśnie tam ludzie odkryli, że jego korzeń pomaga zachować siły w najtrudniejszych warunkach. Nie bez powodu nazywano go darem tajgi, a opowieści o nim przechodziły z pokolenia na pokolenie.
Jedna z najpiękniejszych opowieści pochodzi od Ewenków – rdzennych mieszkańców Syberii. Według ich legendy, gdy przyszła wyjątkowo długa zima, ludzie byli wyczerpani i głodni. Najstarszy szaman poprosił Ducha Tajgi o ratunek. Duch wskazał mu niewielki kolczasty krzew i powiedział: „Nie dam ludziom nowej siły. Dam im korzeń, który przypomni ich ciału, jak odnaleźć siłę, którą już posiadają.”
Ta legenda doskonale oddaje współczesne rozumienie eleuterokoka. To nie jest roślina, która działa jak filiżanka mocnej kawy. Ona pomaga organizmowi lepiej radzić sobie ze stresem, zmęczeniem i przeciążeniem. Dzisiaj nazwalibyśmy ją adaptogenem, ale dawni mieszkańcy Syberii po prostu wiedzieli, że po jej zastosowaniu łatwiej przetrwać trudny czas.
W medycynie ludowej Dalekiego Wschodu korzeń eleuterokoka był prawdziwym skarbem. Myśliwi żuli jego kawałki przed wielodniowymi wyprawami do tajgi. Pasterze pili odwar przed długimi wędrówkami, a osoby starsze stosowały go, wierząc, że zachowają dzięki niemu sprawność na długie lata.
W tradycyjnej medycynie chińskiej zalecano go osobom osłabionym po chorobie, przemęczonym pracą, cierpiącym z powodu zimna oraz tym, którzy chcieli zachować jasność umysłu mimo podeszłego wieku. Był symbolem wytrwałości, a nie szybkiego pobudzenia.
Określenie żeń-szeń syberyjski pojawiło się stosunkowo późno. W połowie XX wieku radzieccy naukowcy rozpoczęli intensywne badania nad eleuterokokiem. Szukali rośliny, która mogłaby zastąpić bardzo drogi żeń-szeń właściwy. Okazało się, że choć obie rośliny różnią się botanicznie, mają podobne działanie wzmacniające i zwiększające odporność organizmu na wysiłek.
Od tamtej pory eleuterokok stał się niezwykle popularny. Korzystali z niego sportowcy, piloci, alpiniści, a nawet kosmonauci przygotowujący się do lotów. Miał pomagać zachować koncentrację, wytrzymałość i odporność na zmęczenie.
Współczesna nauka potwierdziła wiele dawnych obserwacji. Korzeń zawiera eleuterozydy, polisacharydy, flawonoidy, lignany, fitosterole oraz liczne związki o działaniu przeciwutleniającym.
Badania pokazują, że eleuterokok może wspierać odporność organizmu, poprawiać wydolność fizyczną i psychiczną, pomagać w regeneracji po wysiłku oraz korzystnie wpływać na pamięć i koncentrację. Obserwuje się również jego wpływ na regulację poziomu glukozy i wspomaganie naturalnych mechanizmów adaptacyjnych organizmu. Dlatego bardzo często poleca się go osobom żyjącym w ciągłym stresie, intensywnie pracującym umysłowo lub wracającym do zdrowia po chorobie.
Najprostszym sposobem jest przygotowanie odwaru z korzenia. Łyżeczkę rozdrobnionego surowca zalewa się szklanką zimnej wody, doprowadza do wrzenia i gotuje około dziesięciu minut. Po przecedzeniu pije się niewielkie ilości rano, szczególnie w okresie osłabienia organizmu.
Można również przygotować nalewki i wyciągi alkoholowe, które najlepiej sprawdzają się w okresie jesienno-zimowym, gdy organizm potrzebuje dodatkowego wsparcia. Jeśli jednak nie mamy możliwości zdobycia surowca, warto sięgnąć po gotowe preparaty dostępne w sklepach z suplementami – kapsułki, tabletki lub standaryzowane ekstrakty, zapewniające wygodne i łatwe dawkowanie.
Ale eleuterokok nie jest ziołem dla każdego i warto zachować rozsądek przy jego stosowaniu. Nie jest zalecany kobietom w ciąży, osobom z niekontrolowanym nadciśnieniem, zaburzeniami rytmu serca czy nasilonymi stanami lękowymi. Ostrożność powinny zachować także osoby przyjmujące leki przeciwcukrzycowe, przeciwzakrze- powe lub przeciwdepresyjne, ponieważ może wpływać na ich działanie. Nie poleca się go również osobom cierpiącym na bezsenność, ponieważ przyjmowany wieczorem może utrudniać zasypianie. Najlepiej stosować go rano lub we wczesnych godzinach popołudniowych i robić kilkutygodniowe przerwy w kuracji.
Eleuterokok wciąż fascynuje zielarzy na całym świecie i uczy cierpliwości. Żyjemy w świecie, który oczekuje natychmiastowych efektów. Tymczasem ta roślina przypomina, że prawdziwa siła rodzi się powoli. Nie pobudza gwałtownie, lecz pomaga organizmowi odzyskać równowagę i wykorzystać własne możliwości.
Bardzo lubię stare syberyjskie powiedzenie: „Korzeń eleuterokoka nie daje człowiekowi siły. On tylko przypomina, gdzie ją ukrył.”
To piękna myśl. I chyba właśnie dlatego eleuterokok od tysięcy lat pozostaje symbolem wytrwałości, odporności i wewnętrznego spokoju.
Ilona Girzewska
Certyfikowany Zielarz Fitoterapeuta
Tel: 416-882-0987 • FB: Ziołowe opowieści • Podcast: radio7toronto.com







Comment (0)