•   Thursday, 20 Aug, 2026
  • Contact

Wiesiołek - kwiat, który lubi noc

Wyobraźmy sobie letni wieczór. Słońce powoli chowa się za horyzontem, powietrze staje się chłodniejsze, a większość kwiatów zamyka już swoje kielichy. Tymczasem wiesiołek dopiero rozpoczyna swój spektakl. Jego żółte pąki zaczynają się rozchylać, a cały proces trwa zaledwie kilka minut.
Często słyszymy, że wiesiołek kwitnie wyłącznie nocą. To nie jest do końca prawda. Kwiaty otwierają się późnym popołudniem lub o zmierzchu, pozostają otwarte przez noc, a bardzo często również przez następny poranek. Pojedynczy kwiat żyje tylko około doby, ale każdego dnia rozwijają się kolejne pąki. Dzięki temu roślina kwitnie przez wiele tygodni.
Wieczorne kwitnienie ma też bardzo praktyczne znaczenie. O tej porze pojawiają się nocne motyle, zwłaszcza zawisaki, które są głównymi zapylaczami wiesiołka. Nad ranem ich pracę przejmują pszczoły i trzmiele. Natura doskonale wszystko zaplanowała.
Wiesiołek dwuletni (Oenothera biennis L.) pochodzi z Ameryki Północnej i od wieków był znany rdzennym mieszkańcom. W ich opowieściach pojawia się piękna legenda mówiąca, że Wielki Duch podarował ludziom kwiat, który miał przypominać o równowadze pomiędzy dniem a nocą, o harmonii pomiędzy światłem, a ciemnością. Dlatego nie rozkwitał w południe, lecz dopiero wtedy, gdy świat cichł i uspokajał się.
Wierzono również, że pierwszy kwiat otwierający się o zmierzchu przynosi szczęście i zdrowie temu, kto go zobaczy. Oczywiście są to przekazy ludowe, ale pokazują, jak wielki szacunek budziła ta roślina.
Kiedy wiesiołek trafił do Europy na początku XVII wieku, również tam szybko zaczęto przypisywać mu wyjątkowe znaczenie. We Francji i Niemczech nazywano go świecą wieczoru albo nocną lampą, ponieważ z daleka wyglądał jak płomyk rozświetlający zmrok.
Do Europy przywędrował jako roślina ozdobna. Szybko jednak zauważono, że jest również bardzo użyteczny. Co ciekawe, dawniej wykorzystywano niemal każdą jego część. Mięsiste korzenie gotowano podobnie jak pasternak. Młode liście trafiały do sałatek i zup. Z kwiatów i liści przygotowywano napary, a rozgniecione świeże liście przykładano na drobne skaleczenia czy stłuczenia. Dzisiaj największym skarbem są jednak nasiona. To z nich tłoczy się na zimno olej, który stał się jednym z najbardziej znanych produktów zielarskich na świecie. O oleju z wiesiołka słyszał chyba każdy. Reklamy przekonują, że pomaga niemal na wszystko. Ile w tym prawdy?
W zielarstwie zawsze warto zachować zdrowy rozsądek i oddzielać tradycyjne przekonania od tego, co potwierdziły współczesne badania. Olej z wiesiołka zyskał ogromną popularność nie bez powodu. Jest cennym źródłem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych, przede wszystkim kwasu linolowego oraz kwasu gamma-linolenowego, znanego jako GLA. To właśnie z tych związków organizm wytwarza substancje, które odgrywają ważną rolę w jego prawidłowym funkcjonowaniu. Wspierają zdrowie skóry, pomagają utrzymać jej naturalną barierę ochronną oraz uczestniczą w regulowaniu procesów zapalnych. Dlatego olej z wiesiołka od lat znajduje zastosowanie nie tylko w fitoterapii, ale również w dietetyce i kosmetologii.
Natomiast badania dotyczące leczenia konkretnych chorób, takich jak atopowe zapalenie skóry, zespół napięcia przedmiesiączkowego czy neuropatia cukrzycowa, przynoszą różne wyniki. Jedne pokazują korzyści, inne ich nie potwierdzają. Dlatego odpowiedzialny zielarz powinien powiedzieć uczciwie – to wartościowy suplement diety, ale nie cudowny lek na wszystko.
Warto podkreślić też, że nie jest to olejek eteryczny, lecz tłoczony na zimno olej z nasion, czyli olej spożywczy. Oprócz wspomnianych zastosowań leczniczych można wykorzystać go  w potrawach. Ale nie nadaje się do smażenia ani pieczenia. Wysoka temperatura niszczy najcenniejsze kwasy tłuszczowe. Najlepiej dodawać go do gotowych potraw. Świetnie smakuje w sałatkach, pastach warzywnych, twarożku czy koktajlach.
W kosmetyce stosuje się go również zewnętrznie. Kilka kropli można dodać do kremu lub delikatnie wmasować w przesuszoną skórę.
Są jednak sytuacje, w których stosowanie oleju z wiesiołka wymaga rozsądku. Ostrożność powinny zachować osoby przyjmujące leki przeciwzakrzepowe lub przeciwpłytkowe, ponieważ olej może wpływać na proces krzepnięcia krwi. Nie zaleca się jego stosowania tuż przed planowanymi zabiegami chirurgicznymi.
Konsultacja z lekarzem jest wskazana również u osób chorujących na epilepsję oraz u kobiet w ciąży i karmiących piersią. Większość ludzi dobrze go toleruje, ale czasami mogą pojawić się łagodne dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, takie jak nudności czy biegunka.
Mimo niektórych przeciwwskazań do jego stosowania, warto spojrzeć na wiesiołka  z zupełnie nowej perspektywy, a może nawet znaleźć dla niego miejsce w swoim ogrodzie. Jest piękny, niewymagający i bardzo odporny. Doskonale radzi sobie nawet na ubogich, piaszczystych glebach. Zachęcam też, aby częściej rozglądać się po łąkach, ogrodach i leśnych ścieżkach. To właśnie tam rosną rośliny, które od wieków towarzyszą człowiekowi i wciąż potrafią nas zachwycać. A wiesiołek jest jednym z najpiękniejszych dowodów na to, że największa siła często kryje się w tym, co z pozoru niepozorne.

Ilona Girzewska
Certyfikowany Zielarz Fitoterapeuta
Tel: 416-882-0987  •  FB: Ziołowe opowieści  •  Podcast: radio7toronto.com

Powiązane wiadomości

Comment (0)

Comment as: