•   Thursday, 23 Apr, 2026
  • Contact

Trzy polisy, które mogą uratować majątek i spokój

Wielu ludzi uważa, że ubezpieczenia to zbędny wydatek. Są tacy, co twierdzą, że ubezpieczenia to po prostu wyciąganie pieniędzy. I okazuje się, że dzieje się tak tylko do momentu, kiedy ich lub ich bliskich spotka poważne nieszczęście. Wówczas ci, którzy mają ubezpieczenie, mogą spać w miarę spokojnie. Ci, którzy nie mają ubezpieczenia, potrafią znaleźć się w ogromnych problemach – czasem nie do rozwiązania.
Jest bardzo wiele różnych rodzajów ubezpieczeń, specyficznie dotyczących nieruchomości. Dziś ograniczę się tylko do trzech – moim zdaniem najbardziej istotnych. I jeśli ktoś ich nie ma, to moim zdaniem – bazującym na 34 latach w biznesie i na wielu tragediach, których byłem świadkiem – robi po prostu błąd.
Ubezpieczenia, o których myślę, to:
• Mortgage Insurance (czyli ubezpieczenie na życie powiązane z kredytem hipotecznym)
• Home Insurance (często nazywane ubezpieczeniem od ognia)
• Umbrella Insurance (ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej)

Mortgage Insurance jest zwykle oferowane przez banki jako zabezpieczenie pożyczki hipotecznej. W istocie nie jest to nic innego niż ubezpieczenie na życie – life insurance. I choć nie jest obowiązkowe, to moim zdaniem każdy powinien je mieć. Szczególnie w czasach, jakie mamy obecnie, i kiedy ceny domów są niezwykle wysokie. W przypadku śmierci jednego z członków rodziny, drugi może po prostu nie podołać spłatom.
Oczywiście – jeśli ktoś ma pożyczkę hipoteczną, ale nie ma rodziny, o którą musi się martwić, lub nie jest tak zwanym głównym żywicielem rodziny – być może ubezpieczenie na życie nie jest aż tak konieczne. Natomiast osoba odpowiedzialna za rodzinę, szczególnie z małymi dziećmi, zdecydowanie powinna mieć taki typ ubezpieczenia.
Zasada jest prosta: im jesteśmy młodsi, tym tańsze jest ubezpieczenie. Są dwa główne typy ubezpieczeń na życie – jeden oferowany jest poprzez banki, drugi poprzez niezależnych agentów ubezpieczeniowych. I choć szczegóły warto omówić z profesjonalistą, istnieje kilka kluczowych różnic, o których należy wiedzieć.
Bankowe ubezpieczenie (często nazywane mortgage life insurance) działa w ten sposób, że w chwili śmierci ubezpieczonego spłacana jest tylko pozostała, niespłacona część pożyczki hipotecznej. Oznacza to, że rodzina nie będzie miała żadnego obciążenia na domu. Ale uwaga – jeśli było to jedyne ubezpieczenie, rodzina nie dostanie żadnych innych pieniędzy. Może być zmuszona do sprzedaży nieruchomości, bo nie będzie miała na życie ani na utrzymanie domu.
Zalety tego typu ubezpieczenia są dwie:
a) raz ustalona stawka nie ulega zmianom wraz z wiekiem (pod warunkiem że zostaje się w tym samym banku)
b) nie ma rozróżnienia na palaczy i niepalących – wszyscy płacą tyle samo

Niezależne ubezpieczenie na życie (przez agenta) - tutaj zasady są zupełnie inne i – moim zdaniem – korzystniejsze dla rodziny:
a) W chwili śmierci ubezpieczonej osoby rodzina dostaje uzgodnioną sumę pieniędzy „do ręki”. I to rodzina decyduje, co z nimi zrobić,
b) Pożyczka może zostać spłacona w całości lub w części – według uznania,
c) Środki mogą zostać zainwestowane. Na przykład, jeśli oprocentowanie hipoteki jest bardzo niskie (jak obecnie), zamiast spłacać ją od razu, możemy zainwestować pieniądze, np. w drugie hipoteki nawet na 10%, a różnicę przeznaczyć na życie,
d) Wstępna wysokość ubezpieczenia może być ustalana indywidualnie – i może przekraczać wartość mortgage. To bardzo istotne w przypadku rodziny z dziećmi,
e) W przypadku zmiany instytucji finansowej (gdy przenosimy mortgage z banku do banku) – prywatna polisa nie traci ważności,
f) Polisę można kontynuować nawet po spłaceniu pożyczki hipotecznej.

Przykład: kupujemy dom za $900,000, ale ubezpieczenie wykupujemy na półtora miliona.
Chciałbym dodać wyraźnie: nie mam osobiście żadnych profitów z namawiania do ubezpieczeń. Nie jestem agentem ubezpieczeniowym i nie dostaję za to żadnych pieniędzy. Natomiast spotkałem się z wieloma sytuacjami, kiedy wydarzyło się nieszczęście i wówczas okazywało się, że nikt nie jest w stanie pomóc. Znam sporo przypadków, że nawet ludzie relatywnie młodzi zmarli nagle – i wówczas rodzina pozostała w długach i kłopotach.

Home Insurance – podstawa, bez której nie powinno się funkcjonować
Kolejnym, bardzo ważnym ubezpieczeniem jest Home Insurance, czyli ubezpieczenie domu. Często nazywane jest potocznie „Fire Insurance”, choć jego zakres jest znacznie szerszy niż tylko ubezpieczenie od pożaru. Ubezpieczenie domu jest obowiązkowe tak długo, jak długo mamy mortgage. Dlaczego? Ponieważ wymaga tego instytucja finansowa – to forma zabezpieczenia ich pieniędzy. Mortgage to pożyczka udzielana pod zastaw nieruchomości. W przypadku, gdyby dom spłonął i nie byłby ubezpieczony – a nie mielibyśmy środków na jego pełną odbudowę – interes banku byłby poważnie zachwiany. Dlatego banki wymagają, by ubezpieczenie domu pokrywało tak zwany „replacement value”, czyli koszt odbudowy od podstaw.
Moim zdaniem ubezpieczenie domu należy mieć nie tylko wtedy, gdy mamy mortgage. Dom jest zwykle największą inwestycją życiową indywidualnego obywatela. I we własnym interesie powinniśmy mieć taką inwe- stycję ubezpieczoną. Ile kosztuje i co obejmuje?
Ubezpieczenie domu nie jest zbyt kosztowne. Wynosi około $1,500–$3,000 rocznie, w zależności od wartości domu oraz – podobnie jak w przypadku ubezpieczeń samochodowych – od elementów polisy, takich jak wysokość udziału własnego - deductible (franszyzy), czy maksymalna wysokość odpowiedzialności cywilnej (liability).
Ubezpieczenie domu sprzedawane jest zazwyczaj jako „package”, który pokrywa również inne elementy ryzyka:
– włamania i kradzież,
– pogryzienie przez psa (odpowiedzialność cywilna),
– inne katastrofy naturalne (np. grad, huragan, w niektórych regionach trzęsienie ziemi).
Dodatkowo – jeśli połączymy ubezpieczenie domu z ubezpieczeniem samochodu, zwykle dostajemy około 10% zniżki na obie po- lisy. Wielu naszych klientów korzystało z polisy home insurance w różnych trudnych przypadkach życiowych. Zdarzały się pożary. Zdarzyły się włamania. A nawet sprawy znacznie poważniejsze. Moja rekomendacja jest jedna: to konieczne. Miejmy to ubezpieczenie.

Umbrella Insurance – opcjonalny parasol, który warto rozważyć
Jeśli mamy standardowe ubezpieczenie domu, warto jako dodatek wykupić coś, co określa się jako Umbrella Insurance – czyli po prostu „parasol”. I ta nazwa nie jest przypadkowa. Bo tak jak parasol chroni przed deszczem, tak ta polisa rozkłada się nad całym naszym majątkiem, chroniąc go wtedy, gdy standardowe ubezpieczenia przestają wystarczać.
Jak to działa w praktyce? Wyobraźmy sobie taką sytuację: ktoś przewraca się na naszym chodniku, łamie nogę i pozywa nas na przykład na milion dolarów. Nasze podstawo-we ubezpieczenie domu pokrywa, powiedz-my, $500,000. I co dalej? Resztę – kolejne $500,000 – musielibyśmy zapłacić z własnej kieszeni. Albo z oszczędności. Albo z przyszłych dochodów. I tu właśnie działa umbrella – pokrywa to, czego nie pokryły inne polisy. Chroni oszczędności, dom i samochód oraz przyszłe dochody. Ale to nie wszystko. Umbrella idzie dalej niż typowe OC. Chroni nas również przed pozwami o zniesławienie, naruszeniem prywatności, pomówieniem w internecie, a nawet przed fałszywym oskarże- niem o zniewagę. Co ważne – ochrona działa na całym świecie, nie tylko w Kanadzie. Dla kogo to szczególnie ważne? W praktyce dla każdego, kto ma jakikolwiek majątek lub osiąga stabilne dochody, które chce chronić przed ewentualnym pozwem, a także w sytuacjach, gdy wynajmujemy część domu, mamy psa, mamy basen albo po prostu często gościmy znajomych.
Ile to kosztuje? Tu zaskoczenie – to naprawdę niewiele. Często kilkadziesiąt dolarów miesięcznie. W przeliczeniu na dzień – czasem mniej niż kawa. A może uchronić nas przed finansową katastrofą.
Podsumowując: standardowe ubezpieczenie domu to podstawa. Ale jeśli chcemy spać spokojnie, wiedząc, że naprawdę duże roszczenia nie odbiorą nam dorobku życia – warto dokupić właśnie ten parasol.
Jest jeszcze jedno ubezpieczenie ważne, kiedy wynajmujemy komuś część naszego domu – nazywane „Tenant Insurance”, ale o tym innym razem.

Jak zwykle zapraszam do współpracy, do rozmów i pozdrawiam,
Maciek Czapliński
905.278.0007

Powiązane wiadomości

Comment (0)

Comment as: