•   Wednesday, 18 Mar, 2026
  • Contact

Imperium Zła

Przemówienie Prezydenta Ronalda Reagana w brytyjskiej Izbie Gmin, 8 czerwca 1982 r.

W dzisiejszym felietonie przypominamy (we fragmentach) słynne przemówienie Ronalda Reagana z 8 marca 1983 roku – niemal w 43. rocznicę jego wygłoszenia – w którym wspomniał On o „Imperium Zła” w kontekście zagrożenia ze strony komunizmu. Istnieje jednak jeszcze jedno wielkie przemówienie Reagana, wygłoszone przed brytyjską Izbą Gmin w czerwcu 1982 roku – w roku wprowadzenia w Polsce Stanu Wojennego. To przemówienie ma dziś również znaczenie historyczne, między innymi ze względu na ukazanie ewolucji formy sprawowania amery- kańskiej prezydentury i konsekwencji owych zmian; a ponieważ w tym dziale zajmujemy się historią, uważamy, że warto je przypomnieć i przedstawić naszym Szanownym  Czytelniczkom I Czytelnikom.

W. Werner-Wojnarowicz

***
“Zbliżamy się do końca krwawego stulecia nękanego przez straszliwywynalazek polityczny – totalitaryzm. Optymizm przychodzi dziś trudniej, nie dlatego, że demokracja jest mniej silna, ale dlatego, że jej wrogowie udoskonalili narzędzia represji. Jednak optymizm jest na miejscu, ponieważ demokracja z dnia na dzień okazuje się wcale nie kruchym kwiatem. Od Szczecina nad Bałtykiem do Warny nad Morzem Czarnym, reżimy zaszczepione przez totalitaryzm miały ponad trzydzieści lat, aby ugruntować swoją legitymację. Ale żaden – żaden reżim – nie był jeszcze w stanie zaryzykować wolnych wyborów. Reżimy zaszczepione bagnetami nie zapuszczają korzeni.”
“Siła ruchu Solidarności w Polsce dowodzi prawdy, o której mówi podziemny żart w Związku Radzieckim. Chodzi o to, że Związek Radziecki pozostałby krajem jednopartyjnym, nawet gdyby pozwolono na istnienie partii opozycyjnej, ponieważ wszyscy by do niej przystąpili… Historycy, patrząc wstecz na nasze czasy, zauważą konsekwentną pow-ściągliwość i pokojowe intencje Zachodu. Zauważą, że to demokracje odmówiły wyko- rzystania groźby monopolu nuklearnego w latach czterdziestych i na początku pięćdziesiątych dla korzyści terytorialnych lub imperialnych. Gdyby ten monopol nuklearny znalazł się w rękach świata komunistycznego, mapa Europy – a wręcz świata – wyglądałaby dziś zupełnie inaczej. I z pewnością zauważą, że to nie demokracje najechały Afganistan, stłumiły polską Solidarność ani nie użyły bro- ni chemicznej i toksycznej w Afganistanie i Azji Południowo-Wschodniej.”
“Jeśli historia czegokolwiek uczy, to tego, że samooszukiwanie się w obliczu nieprzyjemnych faktów jest głupotą. Widzimy dziś wokół nas ślady naszego straszliwego dylematu – przepowiednie zagłady, demonstracje antyatomowe, wyścig zbrojeń, w którym Zachód musi, dla własnej ochrony, uczestniczyć mimowolnie. Jednocześnie widzimy siły totalitarne na świecie, które dążą do wywrotu i konfliktu na całym globie, by pogłębić swój barbarzyński atak na ludzkiego ducha. Jaki zatem jest nasz kurs? Czy cywilizacja musi zginąć w gradzie ognistych atomów? Czy wolność musi obumrzeć w cichym, otępiającym pogodzeniu się z totalitarnym złem?

Sir Winston Churchill nie chciał zaakceptować nieuchronności wojny, a nawet tego, że jest ona nieuchronna. Powiedział: „Nie wierzę, że Rosja Sowiecka pragnie wojny. Pragnie ona owoców wojny i nieograniczonego rozszerzania swojej władzy i doktryn. Ale to, co musimy rozważyć tutaj dzisiaj, póki czas, to trwałe zapobieganie wojnie i jak najszybsze stworzenie warunków wolności i demokracji we wszystkich krajach”.
“Cóż, to właśnie jest nasza misja dzisiaj: chronić wolność, a także pokój. Może niełatwo to dostrzec, ale wierzę, że żyjemy teraz w punkcie zwrotnym. {podkreślenie ww-w]
“Ironią losu Karol Marks miał rację. Jesteśmy dziś świadkami wielkiego kryzysu rewolucyjnego, kryzysu, w którym wymogi po- rządku ekonomicznego stoją w bezpośredniej sprzeczności z wymogami porządku politycznego. Ale kryzys ma miejsce nie na wolnym, niemarksistowskim Zachodzie, ale w ojczyźnie marksizmu-leninizmu, Związku Radzieckim. To Związek Radziecki płynie pod prąd historii, odmawiając swoim obywatelom wolności i godności ludzkiej.  Znajduje się również w głębokich tarapatach ekonomicznych. Tempo wzrostu produktu krajowego systematycznie spada od lat 50. i wynosi mniej niż połowę tego, co było wówczas.”
“Rozmiary tej porażki są zdumiewające: kraj, który zatrudnia jedną piątą ludności w rolnictwie, nie jest w stanie wyżywić swoich obywateli. Gdyby nie sektor prywatny, ten niewielki sektor prywatny tolerowany w radzieckim rolnictwie, kraj mógłby stanąć na skraju głodu. Te prywatne działki zajmują zaledwie 3 procent gruntów ornych, ale odpowiadają za prawie jedną czwartą radzieckiej produkcji rolnej i prawie jedną trzecią produktów mięsnych i warzyw. Nadmiernie scentralizowany, z niewielkimi lub żadnymi za- chętami, system sowiecki rok po roku przeznacza swoje najlepsze zasoby na produkcję narzędzi zniszczenia. (…)
Upadek radzieckiego eksperymentu nie powinien nas dziwić. Wszędzie, gdzie porównywano wolne i zamknięte społeczeństwa – Niemcy Zachodnie i Wschodnie, Austrię i Czechosłowację, Malezję i Wietnam – to kraje demokratyczne, które prosperują i reagują na potrzeby swoich obywateli. A jednym z prostych, ale przytłaczających faktów naszych czasów jest to: ze wszystkich milionów uchodźców, których widzieliśmy we współczesnym świecie, ich ucieczka zawsze odbywa się od, a nie w kierunku świata komu-nistycznego. Dziś, na linii NATO, nasze siły zbrojne zwracają się na wschód, aby zapobiec ewentualnej inwazji.
Po drugiej stronie linii, siły radzieckie również zwracają się na wschód, aby uniemożliwić swoim obywatelom wyjazd.
Twarde dowody rządów totalitarnych wywołały w ludzkości powstanie intelektu i woli. Niezależnie od tego, czy chodzi o rozwój nowych szkół ekonomicznych w Ameryce i Anglii, czy też pojawienie się tak zwanych nowych filozofów we Francji, istnieje jeden wspólny wątek przebiegający przez intelektualną pracę tych grup – odrzucenie arbitralnej władzy państwa, odmowa podporządkowania praw jednostki superpaństwu, uświadomienie sobie, że kolektywizm tłumi wszystkie najlepsze ludzkie impulsy. (…)

“Cóż, prosimy jedynie, aby te systemy zaczęły działać zgodnie z własnymi konstytucjami, przestrzegać własnych praw i wypeł- niać podjęte przez siebie międzynarodowe zobowiązania. Prosimy jedynie o proces, kierunek, podstawowy kodeks przyzwoitości, a nie o natychmiastową transformację.”

“Nie możemy ignorować faktu, że nawet bez naszego wsparcia dochodziło i będzie dochodzić do powtarzających się eksplozji przeciwko represjom i dyktaturze. Sam Związek Radziecki nie jest odporny na tę rzeczywistość.
Każdy system jest z natury niestabilny, jeśli nie ma pokojowych środków legitymizacji swoich przywódców. W takich przypadkach sama represyjność państwa ostatecznie skłania ludzi do stawiania mu oporu, w razie potrzeby siłą.
Chociaż musimy być ostrożni w forsowaniu tempa zmian, nie możemy wahać się deklarować naszych ostatecznych celów i po- dejmować konkretnych działań, aby je osiągnąć. Musimy być niezłomni w naszym przekonaniu, że wolność nie jest wyłączną prero- gatywą nielicznych szczęśliwców, lecz niezbywalnym i powszechnym prawem wszystkich ludzi. Tak głosi Powszechna Deklaracja Praw Człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych, która między innymi gwarantuje wolne wybory.”
“Cel, który proponuję, jest dość prosty do sformułowania: wspierać infrastrukturę demokracji, system wolnej prasy, związków zawodowych, partii politycznych, uniwersy- tetów, które pozwalają ludziom wybierać własną drogę rozwoju własnej kultury, godzenia ich różnic pokojowymi środkami.”

“To nie jest imperializm kulturowy; to zapewnienie środków do prawdziwego samostanowienia i ochrony różnorodności. Demo- kracja już kwitnie w krajach o bardzo różnych kulturach i doświadczeniach historycznych. Byłoby to kulturową protekcjonalnością, a nawet czymś gorszym, stwierdzenie, że jakikolwiek naród woli dyktaturę od demokracji. Kto dobrowolnie wybrałby brak prawa głosu, zdecydowałby się kupować rządowe ulotki propagandowe zamiast niezależnych gazet, wolałby rząd od związków zawodowych kontrolowanych przez pracowników, opowiadałby się za własnością państwa, a nie tych, którzy ją uprawiają, chciałby rządowego ograniczania wolności religijnej, jednej partii politycznej zamiast wolnego wyboru, sztywnej ortodoksji kulturowej zamiast demokratycznej tolerancji i różnorodności?”
(…)

To, co teraz opisuję, to plan i nadzieja na dłuższą metę – marsz wolności i demokracji, który pozostawi marksizm-leninizm na śmietniku historii, tak jak pozostawił inne tyranie, które tłumią wolność i kneblują swobodę wypowiedzi ludzi. Dlatego też musimy kontynuować nasze wysiłki na rzecz wzmocnienia NATO, nawet gdy posuwamy się naprzód z naszą inicjatywą zerowej opcji w negocjac-jach dotyczących sił średniego i długiego zasięgu oraz naszą propozycją redukcji o jedną trzecią głowic strategicznych pocisków balistycznych. Nasza siła militarna jest warunkiem koniecznym pokoju, ale niech będzie jasne, że utrzymujemy tę siłę w nadziei, że nigdy nie zostanie użyta, ponieważ ostatecznym czynnikiem w walce, która toczy się obe- cnie na świecie, nie będą bomby i rakiety, ale próba woli i idei, próba duchowej determinacji, wyznawanych przez nas wartości, cenionych przekonań, ideałów, którym jesteśmy oddani. (…)

“Sir Winston poprowadził swój lud do wielkiego zwycięstwa w wojnie, a następnie przegrał wybory tuż przed tym, jak owoce zwycięstwa miały być spożywane. Opuścił jednak urząd honorowo i, jak się okazało, tym- czasowo, wiedząc, że wolność jego ludu jest ważniejsza niż los jakiegokolwiek pojedynczego przywódcy. Historia wspomina jego wielkość w sposób, jakiego żaden dyktator nigdy nie pozna. Pozostawił nam przesłanie nadziei na przyszłość, równie aktualne teraz, jak wtedy, gdy wypowiedział je po raz pierwszy, jako lider opozycji w Izbie Gmin, prawie dwadzieścia siedem lat temu, kiedy powiedział: „Kiedy spoglądamy wstecz na wszystkie niebezpieczeństwa, przez które przesz- liśmy, na potężnych wrogów, których pokonaliśmy, i na wszystkie mroczne i śmiercionośne plany, które udaremniliśmy, dlaczego mielibyśmy obawiać się o naszą przyszłość? My” – powiedział – „przeszliśmy bezpiecznie przez najgorsze”. “

“Cóż, zadanie, które wyznaczyłem, przetrwa długo nasze pokolenie. Ale razem również przeszliśmy przez najgorsze. Rozpocz- nijmy teraz wielki wysiłek, aby zapewnić to, co najlepsze – krucjatę o wolność, która zaangażuje wiarę i hart ducha następnego pokolenia. W imię pokoju i sprawiedliwości, zmie- rzajmy ku światu, w którym wszyscy ludzie wreszcie będą mogli swobodnie decydować o swoim losie.”

Ronald Reagan
(pobrane z: https://loveman.sdsu.edu/docs/1982ReagansEvilEmpireSpeech.pdf)

Powiązane wiadomości

Comment (0)

Comment as: