Stan wyjątkowy był nielegalny!

Federalny Sąd Apelacyjny odrzucił apelację Ottawy od orzeczenia sądu niższej instancji z 2024 r., który uznał zastosowanie przez rząd ustawy o stanach wyjątkowych w odpowiedzi na Konwój Wolności za „nieuzasadnione”.
W wyniku kontroli orzeczenia Sądu Federalnego z 2024 r. przeprowadzonej przez sąd apelacyjny stwierdzono, że sąd niższej instan-cji „słusznie uznał” ogłoszenie stanu wyjątkowego w celu zapewnienia porządku publicznego za nieuzasadnione, zauważając w orzeczeniu z 16 stycznia, że części zarządzenia naruszały paragraf 2(b) i sekcję 8 Karty. Sekcje te dotyczą wolności wypowiedzi i ochrony przed bezpodstawnym przeszukaniem i zajęciem mienia.
Sędziowie napisali w swoim orzeczeniu, że chociaż demonstracje konwojów w Ottawie i na niektórych przejściach granicznych między Kanadą a Stanami Zjednoczonymi były „destrukcyjne”, to „znacznie odbiegały od zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego”.
Protest Freedom Convoy z 2022 roku rozpoczął się jako demonstracja przeciwko obowiązkowym szczepieniom przeciwko CO- VID-19 dla kierowców ciężarówek przekraczających granicę kanadyjsko-amerykańską, ale przerodził się w większy ruch sprzeciwu wobec różnych nakazów i ograniczeń związanych z pandemią.
Rząd federalny powołał się na ustawę o stanach nadzwyczajnych 14 lutego 2022 roku, aby uporać się z protestami, przyznając organom ścigania szerokie uprawnienia do aresztowania demonstrantów, zamrożenia kont bankowych niektórych protestujących i zmuszenia firm holowniczych do usunięcia pojazdów protestujących z centrum Ottawy. Ustawa ta zabraniała również uczestnictwa w wydarzeniach uznanych za nielegalne zgromadzenia, takich jak protest w centrum Ottawy.
Ustawa o stanach nadzwyczajnych została uchylona zaledwie 10 dni później, 23 lutego, ale jej skutki są długotrwałe. Organizacje broniące praw obywatelskich argumentowały przed sądem, że rząd liberalny nie spełnił wymogów prawnych pozwalających na powołanie się na ustawę w odpowiedzi na protest, twierdząc, że doszło do naruszenia praw Kanadyjczyków określonych w Karcie praw obywatelskich.
Sąd apelacyjny stwierdził, że rząd nie miał uzasadnionych podstaw, aby sądzić, że istnieje zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Kanady, opierając się na „dowodach, którymi dysponował, oraz na właściwej interpretacji ustawy”.
Podczas gdy Ottawa argumentowała, że Sąd Federalny popełnił błąd, uznając, że warunek „stanu wyjątkowego” nie został spełniony, Sąd Apelacyjny stwierdził, że obawy rządu dotyczące wzrostu zagrożenia ze strony ideologicznie motywowanego brutalnego ekstremizmu były niewystarczające, aby uzasadnić „uzasadnione przekonanie” o istnieniu zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego.
Sąd Apelacyjny zauważył również, że protesty miały negatywny wpływ na handel, ale rząd nie zasugerował, że „czyjekolwiek zdrowie i bezpieczeństwo były poważnie zagrożone” i nie przedstawiono na to żadnych dowodów. „W obliczu braku dalszych wyjaśnień nie widzimy, w jaki sposób można by się na nich opierać, aby wykazać, że sytuacja była tak poważna, że poważnie zagrażała życiu, zdrowiu lub bezpieczeństwu Kanadyjczyków” – stwierdził sąd.
Sąd Apelacyjny zakwestionował również argument rządu, że mniej rygorystyczna definicja „zagrożeń dla bezpieczeństwa Kanady” określona w artykule 2 ustawy CSIS mogłaby być stosowana przy powoływaniu się na ustawę o stanach nadzwyczajnych.
Podczas posiedzenia Komisji ds. Porządku Publicznego w Sytuacjach Nadzwyczajnych, ówczesny dyrektor CSIS, David Vigneault, zeznał, że popiera powołanie się rządu na ustawę o stanach nadzwyczajnych, mimo że służby nie uważały, że konwój wolności stanowił zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego zgodnie z definicją zawartą w ustawie CSIS.
Rząd federalny argumentował, że zakłócenia gospodarcze spowodowane konwojem wolności stanowiły zagrożenie dla bezpieczeństwa Kanady. Sąd Apelacyjny stwierdził jednak, że „rozszerzona interpretacja” poważnej przemocy wobec mienia dokonana przez rząd była „nieuzasadniona i nierozsądna”.
„Mogłoby to stłumić wszelkiego rodzaju protesty i demonstracje, które blokują rurociągi, elektrownie jądrowe, linie kolejowe i inne rodzaje infrastruktury w imię słusznej sprawy” – stwierdził sąd, dodając, że nic nie wskazuje na to, by „rodzaj zakłóceń gospodarczych opisanych w Wyjaśnieniu do Sekcji 58 mógł stanowić podstawę do ogłoszenia stanu wyjątkowego w zakresie porządku publicznego”.
Sąd apelacyjny stwierdził, że rządowe zarządzenie gospodarcze dotyczące zamrożenia rachunków bankowych wiązało się również z „rażącym problemem” polegającym na potencjalnym udostępnianiu danych bankowych Kanadyjczyków organom ścigania bez nakazu. Sąd stwierdził, że zarządzenie mogłoby być mniej uciążliwe, gdyby precyzowało, że informacje udostępniane Królewskiej Kanadyjskiej Policji Konnej (RCMP) lub CSIS przez instytucje finansowe „nie mogłyby być następnie wykorzystywane przez RCMP lub inne siły policyjne do prowadzenia dochodzeń lub ścigania osób”, które naruszyły zakazy ustano- wione w Ustawie o stanach nadzwyczajnych. W obliczu braku takich zabezpieczeń proceduralnych w porządku gospodarczym, sąd stwierdził, że Prokurator Generalny Kanady „nie wykazał, że naruszenie art. 8 Karty wynikające z art. 5 i 6 Porządku Gospodarczego było uzasadnione na mocy art. 1 Karty”.
Prezes Centrum Sprawiedliwości na rzecz Wolności Konstytucyjnych, John Carpay, stwierdził, że orzeczenie sądu apelacyjnego wskazuje, że ustawa o stanach nadzwyczajnych „nigdy nie miała być wykorzystywana przeciwko pokojowo nastawionym obywatelom korzystającym z podstawowych wolności”. Dodał, że orzeczenie to jest „znaczącym zwycięstwem praworządności” i dowodzi, że uprawnienia nadzwyczajne „muszą pozostać prawdziwie wyjątkowe, w przeciwnym razie przestaną być zgodne z wolnym i demokratycznym społeczeństwem”.
Komisja ds. Porządku Publicznego w Sytuacjach Nadzwyczajnych (POEC) została powołana na mocy prawa wymaganego po po- wołaniu się na ustawę, w celu ustalenia, czy Ottawa była uzasadniona w jej zastosowaniu. Komisarz Paul Rouleau opublikował swój raport końcowy 17 lutego 2023 r., po miesiącach analizy dokumentów i przesłuchania świadków. Rouleau stwierdził, że rząd spełnił „bardzo wysoki” próg uzasadniający powołanie się na ustawę.
Rouleau argumentował, że istnieją „uzasa-dnione podstawy, by sądzić, że istnieje stan wyjątkowy wynikający z zagrożeń dla bezpieczeństwa Kanady, który wymaga podjęcia specjalnych środków tymczasowych”.
Jednakże 23 stycznia 2024 r. sędzia Sądu Federalnego Richard Mosley orzekł, że powołanie się na ustawę o stanach nadzwyczajnych w odpowiedzi na protest Freedom Convoy było „nieuzasadnione” i „nie nosiło znamion rozsądku – uzasadnienia, przejrzystości i zrozumiałości”.
Mosley powiedział, że początkowo uważał powołanie się na ustawę o stanach wyjątkowych za uzasadnione, ale po argumentach Kanadyjskiej Fundacji Konstytucyjnej i Centrum Sprawiedliwości na rzecz Wolności Konstytucyjnych uznał inaczej. Te dwie organizacje argumentowały, że Ottawa nie spełnia wymogów prawnych pozwalających na powołanie się na tę ustawę.
Mosley stwierdził, że ustawa o stanach wyjątkowych miała być narzędziem ostatecznym, a rząd federalny najwyraźniej powołał się na nią, ponieważ była „wygodna lub mogła działać lepiej niż inne narzędzia, którymi dysponuje lub którymi dysponują prowincje”.
Sędzia stwierdził, że powołanie się na ustawę narusza artykuł 2(b) Karty Praw Obywatelskich, który dotyczy wolności myśli, wyznania, opinii i wypowiedzi, oraz artykuł 8, który dotyczy prawa do ochrony przed bezpodstawnym zajęciem.
Matthew Horwood/The Epoch Times
Matthew Horwood jest reporterem mieszkającym w Ottawie.






Comment (0)