Osiem kosztownych błędów, których można uniknąć sprzedając dom

W ciągu ostatnich lat wielokrotnie pisałem o błędach, popełnianych przy zakupie nieruchomości. Dziś chciałbym spojrzeć na drugą stronę transakcji – sprzedaż domu. Wielu właścicieli zakłada, że wystarczy umieścić ogłoszenie w MLS, poczekać kilka dni i wybrać najlepszą ofertę. Jeszcze kilka lat temu często tak właśnie było. Dzisiaj sytuacja wygląda inaczej.
Rynek nieruchomości w Ontario pozostaje aktywny, ale w wielu rejonach kupujący mają większy wybór niż wcześniej. Wzrosła liczba dostępnych ofert, a nabywcy stali się bardziej ostrożni i wymagający. To oznacza, że sprzedaż domu wymaga nie tylko dobrego marketingu, ale również unikania błędów, które mogą kosztować dziesiątki tysięcy dolarów.
Ostatnie statystyki pokazują, że tylko 35% wprowadzonych na rynek domów się sprzedaje, pozostałe 65% pozostaje niesprzedanych.
Na podstawie własnych doświadczeń oraz obserwacji tysięcy transakcji przygotowałem listę ośmiu najczęściej popełnianych błędów przez sprzedających.
1) Nietrafiona cena
To zdecydowanie najdroższy błąd.
Dom jest tyle wart, ile ktoś jest gotów za niego zapłacić. To najprostsza definicja wartości rynkowej nieruchomości. Problem polega na tym, że właściciele często wyceniają dom przez pryzmat emocji, wspomnień oraz pieniędzy wydanych na remonty. Ale rynek patrzy na to zupełnie inaczej. Kupujący porównują Państwa dom z innymi nieruchomościami dostępnymi w okolicy. Jeśli cena jest zawyżona o więcej niż 5–10%, wielu potencjalnych nabywców nawet nie umówi się na oglądanie. Co więcej, doświadczeni agenci szybko rozpoznają nieruchomości przeszacowane i kierują klientów do ofert wycenionych rozsądniej (czyli tańszych).
Największy problem pojawia się jednak później. Dom, który pozostaje na rynku przez 45, 60 czy 90 dni, zaczyna budzić podejrzenia. Kupujący zadają sobie pytanie: „Co jest z nim nie tak?”. Paradoksalnie więc zawyżona cena często prowadzi do niższej ceny końcowej.
Właściwa wycena powinna opierać się na danych MLS oraz analizie niedawno sprzedanych, podobnych nieruchomości.
Niestety jest też grupa ludzi (i to znaczna), która kupiła nieruchomości w szczycie kilka lat temu. Od tego momentu ceny spadły o 10–20% (w zależności od lokalizacji i typu domu). Jeśli teraz muszą sprzedać tę nieruchomość – poniosą spore straty finansowe. Wiem, że trudno się z tym pogodzić i stąd często widzimy nierealne ceny. Jedynym pocieszeniem jest fakt, że jeśli zmieniamy dom, to sprzedamy taniej, ale też taniej kupimy.
2) Wprowadzenie domu na rynek, zanim będzie gotowy
Wielu sprzedających spieszy się z wystawieniem nieruchomości na sprzedaż. To błąd, bowiem kupujący zwracają uwagę na szczegóły. Brudne ściany, nieporządek, zagracone pomieszczenia czy zaniedbane wnętrza sprawiają, że dom wydaje się mniej atrakcyjny niż jest w rzeczywistości.
Dobra wiadomość jest taka, że nie zawsze potrzebny jest kosztowny remont. Bardzo często najlepszy zwrot z inwestycji daje świe-ża farba w neutralnych kolorach, dokładne sprzątanie i usunięcie nadmiaru mebli. O tym, jak przygotować dom do sprzedaży (inwestując naprawdę niewielkie pieniądze) pisałem nie raz i zainteresowanych szczegółami odsyłam do moich archiwalnych tekstów w gazetach lub na stronie na FB "Domator Team i Maciek Czapliński".
Szczególną uwagę warto poświęcić trzem pomieszczeniom: kuchni, głównej sypialni oraz garażowi. Wbrew pozorom to nie salon (pokój rodzinny) zwraca u kupujących szczególną uwagę. Kuchnia powinna błyszczeć czystością, blaty powinny być niemal puste, a szafki uporządkowane. Wazon z kwiatami czy owoce to naprawdę wystarczająca ozdoba, by stworzyć w kuchni domowy klimat. Sypialnia powinna sprawiać wrażenie przestronnej i spokojnej. Nie raz widziałem w sypialni stertę koców, ubrania na łóżku czy nawet bieliznę właścicieli, gdy przyjechałem zrobić zdjęcia. Takie epatowanie intymnością naprawdę odstrasza. Garaż natomiast powinien pokazywać, że rzeczywiście zmieszczą się w nim samochody, a nie tylko zbiór starych gratów czy przypadkowych przedmiotów.
3) Brak dobrego pierwszego wrażenia
Amerykanie nazywają to „curb appeal” – atrakcyjnością domu widzianą z ulicy. Kupujący wyrabiają sobie opinię w ciągu kilku sekund od przyjazdu pod nieruchomość. Jeśli trawnik jest zaniedbany, farba odpada z ganku, a okna są brudne, część osób już na starcie traci zainteresowanie, bo wyobrażają sobie, co musi się dziać wewnątrz.
Pamiętajmy o złotej zasadzie: dobre pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz.
To szczególnie ważne dzisiaj, gdy kupujący mają większy wybór. Wystarczy kilka prostych działań: skoszona trawa, przycięte krzewy, czyste okna, świeżo pomalowane drzwi wejściowe czy donice z kwiatami przy wejściu. Koszt niewielki, a efekt często zaskakująco pozytywny.
Dodam, że w Polsce niesamowite wrażenie robią domy na Opolszczyźnie. W lśniących czystością oknach zawsze wiszą piękne, białe zasłony, żaluzje czy rolety, zwykle także białe ozdoby, na parapetach kwiaty w elegan-ckich doniczkach. Skoszona trawa, pomalowane drzwi i płoty, ozdobne krzewy, śliczne ławki w ogródkach. Taki dom od razu wskazuje, czego można się spodziewać wewnątrz, a jego właściciele podświadomie budzą zaufanie.
4) Przeinwestowanie względem okolicy
Nie każdy remont zwiększa wartość nieruchomości. Marmurowe podłogi, luksusowe wyposażenie czy bardzo kosztowne dodatki mogą robić wrażenie, ale jeśli standard domu znacząco przewyższa standard okolicy, rynek często nie zwróci poniesionych nakładów.
Inaczej wygląda sytuacja z niezbędnymi naprawami technicznymi. Nowy dach, sprawny piec czy dobre okna zwiększają atrakcyjność domu i budują zaufanie kupujących. Natomiast luksusy, których nie mają sąsiednie nieruchomości (tzw. syndrom złotych klamek), rzadko zwracają się w pełni przy sprzedaży.
5) Emocjonalne podejście do sprzedaży
Dla właściciela dom jest pełen wspomnień. Dla kupującego to po prostu kolejna nieruchomość do oceny. Dlatego warto spojrzeć na proces sprzedaży jak na transakcję biznesową i trzymać emocje na wodzy. Jeśli ktoś krytykuje kolor ścian lub układ pomieszczeń, to nie jest atak na Państwa gust. To jedynie opinia potencjalnego nabywcy, na przykład przyzwyczajonego do ścian tylko zielonych, albo tapet w kwiatki.
Podobnie podczas negocjacji. Zbyt emocjonalne reakcje na niższą ofertę często utrudniają osiągnięcie porozumienia. Natomiast chłodna kalkulacja niemal zawsze przynosi lepsze rezultaty niż urażona duma.
6) Ukrywanie problemów technicznych
Jeżeli sprzedając dom, wiemy o istotnych wadach nieruchomości, nie należy ich zatajać. Przeciekający dach, problemy z fundamentami, wilgoć w piwnicy czy wadliwa instalacja elektryczna mogą stać się źródłem kosztownych sporów po sprzedaży, a więc możemy stracić i czas, i nerwy, i pieniądze. Znacznie lepszym rozwiązaniem jest uczciwe ujawnienie problemu i odpowiednie uwzględnienie go podczas negocjacji. Wielu kupujących zaakceptuje konieczność wykonania napraw, jeśli od początku zna rzeczywisty stan nieruchomości.
Uczciwość nie tylko zmniejsza ryzyko pra-wne, ale również buduje zaufanie podczas całej transakcji.
7) Lekceważenie pierwszej oferty
Jednym z najczęstszych błędów jest założenie, że skoro pojawiła się jedna oferta, to za chwilę pojawi się lepsza. Nieruchomość ma jednak swój okres największej atrakcyjności. To pierwsze dni i tygodnie po pojawieniu się na rynku. Wtedy ogląda ją najwięcej kupujących i agentów.
Nie oznacza to oczywiście, że należy przyjmować każdą ofertę bez negocjacji. Warto jednak pamiętać, że pierwsza oferta bardzo często okazuje się jedną z najlepszych. Najgorszym rozwiązaniem jest zwlekanie z odpowiedzią lub liczenie na cud. Kupujący, którzy są dziś zdecydowani, jutro mogą znaleźć inną nieruchomość, w której się zakochają, a o naszej natychmiast zapomną.
8) Próba sprzedaży bez profesjonalnego agenta
Wielu właścicieli zastanawia się, czy nie sprzedać domu samodzielnie i zaoszczędzić na prowizji. Na pierwszy rzut oka wydaje się to logiczne. W praktyce jednak ponad 90% kupujących korzysta z usług agentów nieruchomości. Sprzedając samodzielnie, ograniczają sobie Państwo dostęp do ogromnej grupy potencjalnych nabywców. Bowiem doświadczony agent pomaga nie tylko znaleźć kupującego, ale także odpowiada za wycenę, marketing, negocjacje, organizację prezentacji oraz doprowadzenie transakcji do bezpiecznego zamknięcia.
W efekcie oszczędność na prowizji często okazuje się pozorna, ponieważ niższa cena sprzedaży może kosztować znacznie więcej.
Rynek nieruchomości w Ontario zmienił się. Dziś nie wystarczy wystawić domu na sprzedaż i czekać na najlepszą ofertę. Sukces zależy od właściwej ceny, odpowiedniego przygotowania nieruchomości oraz profesjonalnego przeprowadzenia całego procesu.
Warto pamiętać o zasadzie, od której zaczęliśmy: dom jest tyle wart, ile ktoś jest go-tów za niego zapłacić. Zadaniem sprzedającego jest stworzyć takie warunki, aby liczba zainteresowanych była jak największa, a oferowana cena jak najwyższa.
Maciek Czapliński
905.278.0007






Comment (0)